W ciągu 3 lat wydać 4 bardzo drogie gry nastawione na multi... to jest kpina i skok na kasę.
Człowiek przez rok zdobywa rangi, rozwija uzbrojenie a w niektórych przypadkach wydaje 3x razy więcej na mikropłatności tylko i wyłącznie po to żeby większość przeszła na nowy tytuł a gra zdechła na tle nowych "lepszych" tytułów.
Jeszcze rozumiem motyw w którym dostajemy tłustą i długą kampanię dla jednego gracza ale tutaj niestety smutne 7-10 h grania.
Każda następna przypomina pakiet DLC do poprzedniej.
MW2- świeży rosół (299zł)
MW3- pomidorowa na tym rosole (349zł)
BO6- sos do mięsa zrobiony z tej pomidorowej (349zł)
BO7- już się boję co dostaniemy XD (minimum 349zł)
Część z was już nie pogra... to jakiś trend chyba się zaczął ale na pewno nie uchroni to przed działaniem cheaterów jak było widać w becie BF6. Ostatnio wszystkie CoD'y zostały spiracone więc raczej to skłoniło to takich zabezpieczeń.
A tu ciekawy artykuł dotyczący TPM 2.0:
https://secret.club/2021/06/28/windows11-tpms.html
Kolejny skok na kasę, pewnie 400zł teraz będzie kosztować. Wszystkim, którzy kupili ostatni BlackOps już śmieją się w twarz. Mogę się założyć że znowu zero optymalizacji i gra będzie ciąć nawet na kartach z najwyższej półki. Sprzedadzą na szybko kilka skinów kubusia puchatka, Katty Perry i Pana Kleksa i po 6 miesiącach zapowiedza MW4.
Kazdy kto kupi preorder za jedyne 350zł będzie mógł za darmo być testerem w pół niedziałającej gry... Sory ja już z tego pociągu wysiadłem i nigdy nie wrócę.
chyba nigdy nie będzie mi dane zrozumieć jakim cudem ta seria nie zdechła jakieś 8 lat temu i ciągle zarabia miliardy dolarów
Przecież szóstka dopiero co wyszła z pieca a oni znowu wydają to samo w innym opakowaniu? Na tym etapie powinni już restart serii zrobić i wrócić do 2WŚ i Wojny na bliskim wschodzie, no ale jak wyciskają miliardy i im się to opłaca to nie ma co się dziwić, tylko niech tego do game passa nie wciskają bo właśnie przed cod6 podrożał, szczerze to zachodzę w głowę kto będzie w to grał? Naprawdę ludzie mają aż tyle czasu aby rok w rok grać dokładnie w to samo i płacić za to krocie? Niepojęte.
Z tym Black Opsem to już zaczynają się gubić tzn. z osią czasu. BO4 fabuła toczy się pomiędzy BO2 i BO3. Przyjmijmy że BO 4 rozgrywa się mniej więcej w 2035 - 2045 no i tam nie było biegania po ścianach, bardziej przypominało coś w okolicach BO2, tyle że kilka później. Natomiast BO7 toczy się w 2035 i tam są: skoki, bieganie po ścianach, narkotyczne wizje czy bioniczne kończyny...
krótko mówiąc już pomysły się twórcom wyczerpały i zaczynają sypać kolejnym niespójnymi odsłonami, a co za tym idzie dostajemy kolejne gówna. Od zawsze uwielbiałem serie Call of Duty i często nie zgadzałem się krytycznymi opiniami jak np. Modern Warfare 2 (2009), Ghosts, Advanced Warfare, WWII czy Infinite Warfare (ta część była mocno krytykowana). Ale teraz to te kampanie, które dzisiaj prezentują to po prostu jakiś cyrk (o multi nie wspomnę) i ja już mówię stanowczo NIE !!!
Liczę na BF6
To jest dramat regres totalny graficznie i gameplayowo. BF6 zje to na śniadanie. Dobrze że dali betę już wiem że tego nie tknę napewno. BO6 przy tym to GOTY.
Już możecie odwoływać premierę albo anulować produkcję już pozamiatał was BF6 tak że tyle w temacie pozdrawiam do widzenia
Zrobiliby normalną kampanię na 40h to bym może kupił. O ile by to było o wojnie, a nie jakichś terrorystach. Czołgi, wozy bojowe itp. Najlepiej to by zrobili jak się Ukrami gra i gruzuje ruskich, najazd na kreml, final boss Putler na kiblu obsrany xD
Jak żyję takie głupoty nie pamiętam i nie widziałem nie wiem kto postradał rozum że to wydał czy Microsoft czy Blizzard ale ktoś zwariował doszczętnie albo oboje naraz XD.
Kampania w Black Ops 7 sprawia wrażenie, jakby została napisana w gorączkowym śnie po wypiciu przeterminowanej ilości napojów energetyzujących.
W połowie misji nie wiadomo, co się dzieje — raz walczysz z wrogami, a zaraz potem masz wrażenie, że twój bohater zjebał jakiegoś kosmicznego grzyba i tripuje totalnie.
Fabuła?
To halucynacja w halucynacji, owinięta w kolejną halucynację, a i tak wątki wciąż nie łączą się ze sobą.
Scenarzyści chcieli pewnie zrobić coś psychologicznego, ale wyszła im totalna sieczka — niby coś chce być „głębokie”, a tak naprawdę oglądasz „co do kurwy nędzy ja tu robię”.
Nic się nie buduje.
Misje to zbiór odlotowych wybuchów, wspomnień, głosów w głowie i jakichś mętnych wizji, które nie mają sensu.
Każda misja to mniej więcej:
„Ej, żołnierzu, rzeczywistość topi się znowu, idź zastrzel jakiegoś koszmarnego potwora albo cokolwiek.”
Kampania jest tak chaotyczna, że wygląda jak symulator schizofrenii w wersji gry wideo, i nie jestem pewien, czy to było zamierzone czy nie.
Na koniec misji:
Nie myślisz: „Wow, jaka ciekawa historia.”
Myślisz: „Stary, spędziłem 5 godzin oglądając, jak moja postać majaczy o rozliczeniu podatkowym.”
Twórcy chyba chcieli zrobić coś psychologicznie mrocznego, a wyszło bardziej na parodię serii Black Ops niż na pełnoprawną część.
Najgorsza kampania w całym cyklu Black Ops.
I tak — uważam to za fakt.
Nie KUPOWAC TEGO!!! BOJKOTOWAC TA SERIE TRZEBA ZEBY ZACZELI W KONCU ROBIC GRYWALNE GRY!
Prawda to, że kampanii fabularnej nie da się zapauzować, a do tego jak nie grasz dłuższy czas to wywala cie z gry? W grze single player takie cuda już zrobili? Coś mi się wierzyć nie chce...
Tak to niestety prawda XD. To wogóle nie przypomina kampani singleplayer tylko jakieś misje z warzone albo zombie
Pierwszy raz oceniam call of duty ,jestem wielkim fanem tej gry ale 7 to straszne dno tryb kampanii jest tragiczny kompletnie nie realistyczny i nie grywalny.Nie polecam
Ale gówno totalne to co zrobili z Coda to
porażka niech już tą seria zdechnie.
na kilka lat spokoju.
Nie dość że gra wymaga stałego połączenia w trybie single to jeszcze kampania to totalne dno a multi nie lepiej.
Zgwałcili tę serią.
Czas na Brother im Arms
Jestem jednym z tych dziwaków, co w CoDa grają wyłącznie dla kampanii fabularnych. To dla mnie taki McDonalds gier wideo i raz kiedyś wchodzi jak złoto. Ale o ile zeszłoroczny BO6 był jak powiększony zestaw z drwalem, tak w tym roku dostaliśmy zwykłego hamburgera.
Nawet frytek w zestawie zabrakło.
Toż porównanie beznadziejbe bo czasem i hamburgera zjesz i się zadowolisz.
Tutaj bardziej bym dodała że Hamburger bez frytek i po kilku dniach po terminie
Albo hamburger z salmonellą. Zjadasz ze smakiem ale po 5h dostajesz tak silnej biegunki i wymiotów, że tylko szpital może wyratować z tych konwulsji.
Mam tak samo - nie licząc CoD: Black Ops 4 (która po prostu nie miała trybu dla gracza solo) grałem we wszystkie 21 kampanii (z tą 22). Takiego szrotu dawno nie widziałem na moim dysku. BO6 jak dla mnie może nie był idealny, ale naprawdę dawał radę. W ostatnich latach najlepszą kampanię moim zdaniem miała CoD Black Ops: Cold War - w tym roku dostaliśmy niepoważny produkt bez ładu i składu. Dobrze chociaż, że jest w Game Pass i nie trzeba wydawać na niego dużych pieniędzy...
Od czasów MW2 z 2022 roku nie zrobili dobrego Coda. Tego nawet nie sprawdzę.
Jedna z gorszych kampanii w uniwersum Call of Duty. Historia nie ma praktycznie sensu, jest chaotyczna, odrealniona do granic możliwości. Niestety nie sprawia ona frajdy ani gameplayem, ani historią. Jedynie grafika, przerywniki filmowe i feeling strzelania jest na wysokim poziomie. Do tego bardzo dobra optymalizacja wersji PC.
Ogolnie z roku na rok coraz gorzej
Moze zamiast wydawac kolejny niewypal to porostu postawcie serwery Black Ops 1 ?
Jak dla mnie, to wyszła im jakaś marna podróbka Tom Clancy’s Division, jeśli chodzi o mechanikę, bieaganie i strzelanie. Z tym, że obie części Division, są o wiele lepsze i zjadają to coś na śniadanie jeśli chodzi o gameplay.
Jak ktoś w to gra to zarzucam kodziki z Monsterka, chyba podwójny exp jest z tego czy coś (kto pierwszy ten lepszy):
DPX87K TJ3LW
D5X7RV 944N54
D973F4 TP7K3C
Patrząc na ekrany z rozgrywką Battlefielda 6 i Black Ops 7, można odnieść wrażenie, że premiery tych gier dzieli cała generacja sprzętowa, a nie raptem miesiąc. Ale nowe Call of Duty wypada słabiej również w porównaniu z Black Ops 6, Cold War, o restarcie Modern Warfare z 2019 nie wspominając. Z jednej strony to wina powrotu do futurystycznych klimatów przy absolutnie najmniejszym wysiłku, bez żadnej kreatywności, przez co wszystko w grze wygląda nijako i generycznie: od nudnych, sterylnych lokacji po podobne do siebie bronie.
No i jest jeszcze nieszczęsna kampania fabularna, o której powiedziano chyba już wszystko i w której memiczny boss Michaela Rookera to najmniejszy problem. Tu szwankuje fabuła, narracja, dialogi, bohaterowie – zarówno ci dobrzy, jak i ci źli – struktura misji, dziwne pomysły ze strzelaniem do pająków i komarów oraz wiele pomniejszych elementów... Wyszło jeszcze gorzej niż sklecony z niedoszłego DLC finał w Modern Warfare 3. Więcej tu nawiązań do Destiny niż serii Black Ops, bo oprócz bossa w stylu Oryxa i przeciwników będących gąbkami na pociski jest jeszcze otwarta mapa do niekończących się wyzwań PvE i parę identycznych do bólu perków, jak z klas w Destiny.
Multi zapewne zadowoli fanów ultradynamicznej rozgrywki, która stała się jeszcze szybsza i płynniejsza dzięki bieganiu po ścianach i spełnieniu próśb o usunięcie SBMM na rzecz dobierania wg pinga. Dla nowicjuszy i słabszych graczy to akurat gorsza wiadomość. Mnie odrzuciły nudne, sterylne mapy i jakiś taki słabszy gunplay, chociażby przez gorsze udźwiękowienie w porównaniu z Modern Warfare. Jedynie tryb zombie trzyma fason i zachowuje swój specyficzny klimat. Black Ops 7 ratuje fakt, że jest to naprawdę pokaźny pakiet zawartości i nawet przy ogólnym marudzeniu można znaleźć dla siebie coś, co sprawi frajdę. W moim odczuciu to jednak najsłabsza odsłona po 2019 roku, słabsza niż MW3, które oceniłem na 6/10, więc w tym przypadku najwyższa ocena, jaką mogę dać, to 5,5
Multiplayer w CoD to growy fast food – raz na jakiś czas przyjemnie jest się zapomnieć i niezdrowo najeść. Szkoda tylko, że tym razem ilość niedoróbek poszła w górę, a jakość w dół…
Co roku spędzam w CoD-zie ileśtam godzin, odblokowując bronie, ucząc się mapek czy przeklinając lepszych graczy. A tych ostatnich w tym roku jest szczególnie wielu, bo Activision, pod naporem infuencerskiej krytyki, zrezygnowało z matchmakingu opartego o umiejętności graczy. Można było ten system oczywiście zaprojektować lepiej, ale jego brak oznacza, że jeśli macie pecha, to jednego wieczoru wpadniecie raz za razem w lobby z jakimiś koksami, którzy wytrą wami podłogę. I tyle z fastfoodowej frajdy…
Co więcej, choć multi w tegorocznym CoD nie jest samo w sobie złe złe, to trudno nazwać je oryginalnym – nawet jak na dość marne w tym względzie standardy serii. W efekcie obawiam się, że tegoroczny burger od Activision znudzi mnie szybciej niż w poprzednich latach. Jedyne co go w moich oczach ratuje, to dostępność w Gamepassie. Bo ponad 300 zł to dużo nawet za modny ramen. Burger w tej cenie to rozbój w biały dzień.
To zdecydowanie najlepsza kampania, w jaką grałem w życiu! Tylko że NIE! Co to było? Co oni zrobili z tak uznaną marką? :( Przeszedłem WSZYSTKIE CoDy jakie były dostępne na PC (21 tytułów!) i to co tutaj zrobili z kampanią to jakieś świętokradztwo. Po naprawdę dobrym Cold War i niezłych Modern Warfare (tych nowych) wypuścili coś takiego? Naprawdę ktoś z twórców w to grał i uznał, że to dobry produkt (albo chociaż przyzwoity)?
No dobra, trzeba trochę ochłonąć. Poniżej moja ocena kampanii - w multi nie grałem, mam od tego BF6.
Na początek to, co mnie całkowicie od gry odrzuca - nie przepadam w strzelankach za futuryzmem. Z takich gier chyba tylko w Advanced Warfare z 2014 roku grało mi się świetnie (no, może jeszcze Infinite Warfare w miarę dawał radę, ale to był taki bardziej eksperyment w serii), a tutaj, w Black Ops 7, mamy rok 2035, a sprzęt czy budynki jakby z 2100...Totalnie wszystko przesadzone i nierealistyczne. Naprawdę można to zrobić dużo lepie - tu przykładem sensownego futuryzmu jest właśnie Advanced Warfare - tam akcja dzieje się w 2052, ale wszystko tak wymyślono, że jesteśmy w stanie uwierzyć, że używane przez nas sprzęt faktycznie mogłyby istnieć w połowie XXI wieku. Nic nie jest przesadzone i jest całkiem realistycznie, o ile oczywiście możemy tak mówić o grze która dzieje się w przyszłości. A tutaj? Ehhh nie chce mi się w sumie rozpisywać tak mocno o wszystkich wadach, bo bym musiał książkę napisać...
Poniżej wymienię na szybko plusy i minusy gry. Zacznę od wad, bo jest ich zdecydowanie więcej.
Wady:
- Idiotyczna, chaotyczna historia
- Futuryzm tu przedstawiony jest całkowicie przesadzony i niewiarygodny
- Stereotypowi, odpychający i nie dający się polubić kompanii (z którymi i tak w trakcie kampanii solo nie współdziałamy)
- Kampania kooperacyjna - kto wpadł na ten idiotyczny pomysł
- Jeśli gramy sami, to mamy przed sobą hordy wrogów i dziesiątki powtarzalnych starć
- Poziomy w kampanii wyglądają jakby je ktoś na kolanie skleił
- Pompatyczne teksty które bardziej bawią swoją żenadą niż motywują do walki
- Kampania na 4h
Zalety:
- W przypadku tej gry - kampania na 4h
- Można ją ograć w Game Passie
- Gunplay jest w znośny. Ale biorąc pod uwagę, że mówimy CoD, jest to w sumie żenujące
- Grafika daje radę, ale szału nie robi wielkiego
- Czy ja wiem? Sporo broni?
Strasznie jestem zwiedziony tym tytułem. Rozumiem, że w tych czasach kampania dla jednego gracza jest traktowana po macoszemu, ale przy tym szrocie nawet ta z BF6 jest dziełem sztuki... Wydawca powinien z miejsca wywalić pomysłodawców siódemki i na klęczkach iść do twórców Cold War, w innym wypadku patrzymy właśnie na początek końca legendarnej serii. 4/10
To samo gówno za tyle pieniędzy wczoraj kupiłem a juz wystawiłem w internecie do sprzedania nie kupuj