A nie mogą po prostu zrobić gry z zakończeniem i dodatkami fabularnymi jak normalni devowie? XD
Wszystko zależy od tego czego szukasz lub co chcesz spróbować. Jak jesteś zamknięty na jeden rodzaj gameplayu (np. Soulsowy czyli mało fabuły, dużo akcji i zręczności) to nie przekona Cię to najprawdopodobniej. U mnie działa to tak, że jak fabuła zassa to jestem w stanie zagrać w każdy rodzaj rozgrywki (nie lubię turówek ale pokochałem Expeditions 33).
Tutaj tak naprawdę ciężko przy jedynce mi powiedzieć w jaki sposób ten gameplay mnie wciągnął. Może potrzebowałem spokojnej rozgrywki opartej na chodzeniu (zrealizowanym bardzo fajnie i wprowadzający smaczki typu przeszkody, ześlizgiwanie się, wywracanie) a może to te magiczne coś. W każdym bądź razie polecam spróbować jedynki - mój tak naprawdę jedyny zarzut to że pierwsza połowa gry po świetnym intrze mocno zwalnia fabularnie by w drugiej połowie nabrać odpowiedniego tempa.
Czasami trafiają się takie gry które cię po prostu pochłaniają i wyłączasz się przy nich - ja tak miałem z Expeditions 33 ostatnio. Jeśli gra cię wprowadzi w ten stan - to już koniec, nic ci nie przeszkodzi i wszystkim się jarasz. Każdemu życzę takiego stanu przy graniu, czy to przy DS2, czy Expeditions 33 czy nawet przy Assasin's Creed : )
Jeśli jest to po prostu "więcej i lepiej" tego co w jedynce to mi wystarczy - jedynka była fantastyczna w swojej konwencji i dała mi dokładnie to czego szukałem - unikalnego doświadczenia i gameplayu niedostępnego nigdzie indziej.
No kto by się spodziewał że Polacy kupują gry tanie albo sprawdzone - wysoka cena nowych gier oraz ich żałosność techniczna jest tutaj bardzo dobrze widoczna i bardzo dobrze. Oczywiście szkoda obecności FC ale to ewenement.
Mam jedną rozkminę. Z czego utrzymywało się te studio, skoro ostatnia ich gra jest sprzed 10 lat?
Nie zgodzę się, ta zasada ma dotyczyć tylko studiów dużych gdzie musi być minimum polska wersja tekstowa a często nawet tego brakuje.
Dlatego poczekam aż wypuszczą definitive edition ze wszystkimi dodatkami itp. na co pewnie jeszcze poczekam z rok przynajmniej
Sama książka na szczęście nie jest typowym tekstem na zlecenie do reklamy gry, ma swoje pomysły tylko bardzo dobija chaotyczność, cringowe dialogi (zwłaszcza opisy radiowe) i ogólne taki vibe książki na 1-2 wieczory do szybkiego zapomnienia.
Jak wygląda kwestia z ostatnim aktem, słyszałem że mocno da się tam odczuć ucięty content.
Jeśli robią to twórcy New World, to mogę być może nie spokojny, ale mieć dużą nadzieję na porządny produkt. Sam New World jest świetną grą dla fanów wszelkiego rodzaju maksowania craftów, gatherów, kowalstwa itp. oraz dla fanów masowego pvp. Dużym plusem jest za to brak f2p tylko b2p, co eliminuje p2w. Sama gra jest śliczna, choć z problemami z łącznością i stabilnością (które mmo tego nie ma?). Na minus zdecydowany jest brak konkretnej zawartości typowo solowej, raidowej, jeśli ten aspekt zostanie dopracowany i wzbogacony w hipotetycznym Lotr MMO to będzie bajecznie.
Sprawa teraz jest jeszcze prostsza, ściąganie abandonwaru nie jest w żadnym wypadku piractwem, bo wydawca nie ma jak stracić zysk z którego zrezygnował :D
Lata mijają, GOL i EA dalej powtarza to samo w momencie gdy się w tej materii nic nie zmienia, poza ubiściekiem które klepie ciągle to samo. Dla mnie bomba, ważne że te kilka gier AAA wychodzi na rok godnych uwagi.
W kwestii podróży bardzo fajnie działała koncepcja z trylogii metra (pierwsze dwie części w obrębie metra, w trzeciej pociągiem między lokacjami). Uwielbiałem spotykać nowe osoby na swojej drodze, poznawać ich warunki życia, historie, opowieści (w Aurorze potrafiłem między lokacjami siedzieć 40 minut i słuchać jak opowiadają coraz to nowe opowieści!).
Przykłady dobre, od siebie dodałbym (choć nie jestem pewien ostatecznego PEGI):
- Koralina (chyba każdy dzieciak się tej bajki bał po prostu xd)
- Spirited Away (słynna scena z świniami z początku oraz cały specyficzny vibe dla dziecka, oglądałem to w Polsacie w wieku 8 lat jakoś w sobotę o 12 xD Bajka mojego życia ale miałem koszmary przez nią)
Pozostaje tylko nadzieja w tym że tu może rozwinąć skrzydła, bo Farcry 5 w swojej konwencji miał spoko fabułę, tylko gameplay to psuł i wymogi dotyczące sandboxowości
Lol? A co z Batmanem ostatnim, Aquamanie, Shazam, Joker? W swoich kategoriach są to świetne filmy.
Kroniki zrobiły idealnie to samo co Enderal. Czyli własny świat, użyli dokładnie tych składników za które pokochano Vanilie, nie zmieniali rdzenia rozgrywki (w Enderalu całkowita wolność eksploracji, piękne widoczki, zróżnicowane lokacje, poczucie przygody, niemowa bohater), tylko to wszystko dokręcili i dodali parę własnych smaczków wykorzystujących już gotowe mody (poprawa grafiki, przewroty, nowi wrogowie, SkyUI) i postanowili opowiedzieć świetną historię czyli coś czego brakowało w Skyrimie.
Tak naprawdę to wszystko zależy od otoczenia w jakim się przebywa, aczkolwiek przeżyłem trochę szok kulturowy gdy ja 98 byłem na imprezie z rocznikiem 03 w pubie. No to sobie myślę że w takim wypadku będą wszyscy normalnie rozmawiać ze sobą i się bawić, ale one tylko siedziały w telefonie albo znikały bez słowa XD
W sumie w 100% bym się zgodził z recenzją. Jakbym miał określić po 2 odcinku to zapowiada się to na luźny, "fajny", efekciarski serial przygodowy, aczkolwiek niczym się nie wyróżniający, a nie tego oczekiwano. Ale daję szansę, choć Ród smoka miażdży wręcz ten serial porównując 2 odcinki do 2 odcinków.
Przyjemne, choć ograniczone technologicznie RPG. Polecam każdemu, kto szuka po prostu czegoś innego, bo sama gra jest prosta w nauce, ale oferuje trochę ciekawej fabuły oraz fajnego klimatu :>
No po prostu nie wierzę że jest tutaj tak liczne grono frajerów którzy się na to godzą XDD A artykuł aż dziwne że tutaj poszedł po ostatniej cenzurze i ogólnym trendzie podlizywania się dużym wydawcom
Nieważne gdzie, gry Ubisoftu nigdy nie kupię przez recykling i ostatnie decyzje związane z usuwaniem dostępu do gier.
W sumie spoko powiedział. Dalej, nie jest to prosty remaster tylko pełnoprawny remake gry, tylko z tą różnicą że jest on robiony na grze która była przepiękna w dniu premiery. Nie wciska kitu, mówi wprost że jak nie chcesz to nie, i dla Ciebie może być inna wartość. Po tekstach devów o tym że kupowanie gier w przecenie jest złe, to wolę docenić jakkolwiek normalną wypowiedź XD
Szczerze mówiąc oczekiwania wobec Dontnod nie powinny być wysokie, bo ich ostatnią świetną grą było pierwsze Life is Strange, a Before The Storm i True Colors było tworzone przez Deck9. A co z Dontnod? Średnie Vampyr, takie 7/10 LiS 2 i średnie Tell me Why ("przypadkowo" rozdawane za darmo z okazji pride month chyba).
I te oceny powinny być wycięte z ogólnej oceny produktu, bo nie mają nic wspólnego z oceną gry ^_^ Bez podwójnych standardów :)
Szczerze? Jeśli to ma być jakiś nowy trend, który tworzy bohaterów gier nie jako idealnych (dlatego bardzo lubię projekt Joela z TLOU), brudnych, no po prostu realnych to ja na to zawsze przyklaskam. Nie zapominajmy również, że moc PS5 pozwoli na jakieś dodatkowe urozmaicenia w konstruowaniu wyglądu postaci, kto wie, może pojawią się rzeczy związane z tworzeniem blizn na bieżąco, uszkadzaniem ciała itp?
Mechanicznie bardzo mi się podoba, jednak po grze w Dark Souls 3 i oglądaniu wielu filmów z Bloodborne mam mieszane odczucia do kreacji świata. Wygląda... monotonnie nieco, ni to mrok, ni to dark fantasy, poza drzewem wygląda generycznie wprost. Jakie są wasze odczucia?
Z perspektywy osoby która dopiero zaczyna oglądać, takie przedstawienie jest najwłaściwsze, i szczerze to usuń ten komentarz bo możesz komuś zniszczyć seans
A ja zdecydowanie przeciwko wizji Nioh jestem. Na początku podobało mi się, ale w drugiej połowie gry to już była jedna wielka powtarzalna młócka i robienie z bossów gąbek, niczym w mmorpg.
Nie odbierz tego jako zwykły pocisk Rock, ale brzmisz tutaj jakby Cię coś naprawdę bolało. I tak jak wspomniano, narzekasz na długość uczenia, a potem grasz setki godzin w inne gry. Z mojej strony mogę powiedzieć tyle, że strach ma po prostu wielkie oczy, a sama gra jest po prostu przyjemna, wymagająca, stoi na takiej krawędzi która daje wczucie i satysfakcję ale nie frustruje (przynajmniej mnie, bo nie lecę na pałę i nie płaczę tylko po prostu spokojnie gram). Polecam podejść do tytułu nieco naukowo, później już jest z górki.
Kolejny generyczny otwarty świat jak AC, Farcry, Ghost Recon. Brakuje tylko Beyond Good and Evil i Prince of Persia z otwartym światem na 400h xD
I w tym miejscu stoi piękny przykład uczciwego oraz po prostu fajnego podejścia wydawcy serii Yakuza. Zrobili remaki dwóch pierwszych części które mają super historię, ale mechaniką i grafiką są w prehistorii, dodatkowo zrobili remastery pozostałych starszych części, zmieniając w nich to co było konieczne (twarz oraz głos jednego głównego bohatera, wspomnienia podmienione na wersję z remaku). I to wszystko za minimalną cenę. Można? Jak najbardziej.
Generalnie zwracałem na to uwagę pierwsze kilka godzin, ale jak się wkręciłem w historię, rozwinąłem V, walka zaczęła wyglądać cudnie to przestało mi to wszystko przeszkadzać, po prostu się tym bawię. Jak chcesz zobaczyć zły model jazdy w sandboxie, to obczaj Sleeping Dogs :> Tu jest o niebo lepiej, większość aut różni się chociaż stylem jazdy. Faeria strojów akurat jest super, w końcu to Cyberpunk!
Ze strony pecetowca, który czekał długo ale z zimną głową, po 6 godzinach gry:
- Projekt lokacji i ich wykonanie to najwyższa półka, miasto i jego wnętrza są naprawdę świetne i pełne charakteru
- Strzelanie mi siadło, czuję czym walczę, wygląd broni oraz ich działanie mi pasuje, broń biała i wręcz daje satysfakcję i mam nadzieję ze zostanie to rozwinięte w drzewku.
- Netrunnerem się nie bawiłem zbyt mocno, jednakże minigierka związana z tym mi się podoba, tak samo "magiczne" zdolności
- System jazdy jest średni, lepszy niż w takim Sleeping Dogs, ale autami rzuca jak ..., na duży plus świetne wnętrza
- Póki co, martwe miasto z makietami. Nie spotkałem zbytnio zadań pobocznych i żywych wydarzeń dynamicznych, ale dostałem info że poboczne na mapie mam szukać a wydarzenia dynamiczne są, ale nieliczne
- Audio to rewelka, kocham ten styl, polskie głosy mi odpowiadają, żeńska Vi ma przyjemny głos, do Silverhanda jeszcze nie dotarłem
- Liczę że parkour się rozwinie z czasem, bo aż się prosi o opylenie mieszkań
- Na skradanie i załatwianie spraw po cichu póki co nie miałem miejsca, jednakże mogłem w środku walki zniknąć z oczu wrogom i za plecam zaatakować co na plus duży
- Nie wiem jak, ale w centrum Night City mam 30-40fps na ultra i full hd, oraz na 1024x768 i low, ogólnie duży plus za brak ekranów ładowania
- O fabule jeszcze nie będę nic mówił, jednakże póki co jest po prostu w porządku, nie ma co liczyć na klimaty z Deus Exa, ale też nie o to chodziło
- UI i cała jego stylistyka wymaga trochę przyzwyczajenia, ale uwielbiam to jak wygląda i się "porusza"
Póki co jestem zadowolony, nawet bardzo ale liczę na duże patche poprawkowe, dla niezdecydowanych - poczekajcie, pograjcie w Deus Exy, Yakuzy i zobaczcie jak wygląda sprawa za 1-2 miesięcy :>
Kiwami możesz śmiało przejść na samym głównym wątku i zahaczając tylko o samochodziki, bo mają tam fajną historię. Historia świetna, choć kiwami mimo tego że jest w zasadzie pierwszą odsłoną serii to czuć tu to, że jest takim dużym DLC do 0. Kiwami 2 już lepiej potraktować poważniej bo nowy silnik graficzny, nowa odsłona systemu walki itp.
Spróbuj serii Yakuza, choćby od części o numerze 0 na steam. Nie masz tam typowego dla jrpg turowego systemu walki, tylko unikatową mechanikę walki w czasie rzeczywistym z cholernie satysfakcjonującymi animacjami, odmienne style, dwie postacie oraz genialna historia. Poza tym, masz świetną grafikę (mimo że z 2017), tonę minigierek, misji pobocznych i żywy świat (można omijać również od mniej więcej 1/3 gry typowe, losowe starcia na mapie).
Ze swojej strony bardzo gorąco polecam Vikings, poza turową walką i fajną, historyczną fabułą, jest również ciekawa mechanika obozowania i podróżowania. Jest jak wspomniano, naprawdę nieliniowa, można przejść ją dwukrotnie na kompletnie inne sposoby.
Grałem, ukończyłem w 26h, bo zbyt pokojowo rozstrzygnąłem wszystko i ominęło mnie dużo mięcha. Gra świetna, złożona dosyć oraz fabuła ciekawa. No i polska wersja językowa jest na zachętę
Już czekam na ludzi narzekających, po grze na non-vr, że ta gra jest słaba XD
Ja to odbieram jako coś bardzo fajnego, po prostu. Każdy, kto kiedykolwiek erpił, ten wie jak fajnie się "udaje" dla większej immersji. Poza tym wszystkie wymienione tu aktywności po prostu czynią te światy bardziej żywe, także brawo dla społeczności!
Ale mnie śmieszy to nastawienie ludzi, że "za tak małą ilość pieniędzy to nie warto ryzykować, tylko nerwy stracicie". Autor posta też się nie popisał, nie potrafił normalnie napisać jaki aparat ma redmi 7a, tylko musiał wtrącić że jest beznadziejny
Do wszystkich rozpieszczonych. Tak, można mieć dobry smartfon za mniej niż 350 zł, działa nawet dobrze i nadaje się bezproblemowo do oglądania netflixa, yt, pisania na messie i proste gierki. Z mojej strony mogę polecić Umidigi A5 Pro, jedyne co mu mogę zarzucić to to, że dziwnie crashuje sklep play w jednym momencie, tak samo spotify.
No przecież zrobili Red Dead Redemption 2. Najwyraźnie będa robić teraz jedną super, uber grę na 3-4 lata i taka strategia im pasuje