Tyle w tym uczciwości co nic. Intel ma kasę aby prowadzić poważny marketing i dopłaca sprzedawcą, aby sprzedawali jego produkty. I co tutaj jest nie teges, skoro UE wrzuca miliardy w małe gospodarstwa rolne, tylko aby nie zatonęły na konkurencyjnym rynku. To się nazywa "żniwa" i UE właśnie zbiera plony od najbogatszych. Niech spróbują narzucić karę na Rosję i Niemcy, za układy gazowe. O, przecież to Niemcy mają ostatnie słowo. Do dupy z taką unią..
"(...) na planecie z potężną plagą czarnych kosmitów."
Czyli gracz zawita w Afryce lub Ameryce Północnej?
Playa89 - nikt nie pisze o DLC do L4D bo Fallout lepiej się sprzedaje i więcej osób podchwyci temat. Ale mógłby GOL dawać więcej informacji o mniej popularnych grach.
Te mini dodatki do gier to fajna fucha. Ciągła reklama dużo niższym kosztem w serwisach o grach, a do tego jeszcze zawsze znajdzie się ktoś, kto to kupi. Niech się producenci i wydawcy uczą. Tylko, niech w końcu wymyślą coś oryginalnego, a nie "potrójny laser". A jak już powtarzać to niech to robią jak najefektywniej i z jak najfajniejszą bronią (np "gwoździarą").
Cappo: "A Opera to ......pies ?"
Tak, dużo więcej osób używa Firefosa bo jest stabilniejszy i mniej wybajerowany. Reszta jeździ na IE, nie wie, że grzeszy.
Amerykanie grają, bo to jedyne co im pozostało do robienia w kryzysie.
Niech testują, zasłużyli. Pewnie jakby te klucze poszły w Europę i USA, to odzew graczy, którzy grali by w betę był znikomy. Za leniwi jesteśmy aby przy każdym zwisie pisać jak to się stało i wysyłać "bug report."
Jaro, znawco. Powiedz mi, który członek jest większy: grubszy czy dłuższy?
Polacy nie maja pieniędzy, grają w darmówki. Niemcy mają więcej pieniędzy, a też wolą grać za darmo. Bieda, czy oszczędność?
Jeżeli zmienią system dialogów, same dialogi dialogi oraz Rasiak przestanie zajmować się motion capture, to dla mnie gra może być. Oprawa graficzna może zostać, bo nie widziałem nic piękniejszego w przeciągu ostatnich kilku lat, niż zgliszcza Waszyngtonu i przedmieść.
Film? Może być, może nie skończy jak większość ekranizacji gier. Ale serial? Seriale bazujące na licencjach znanych produktów (jeżeli nie są pierwowzorem) to przeważnie, że tak zabajeruje, fekalia.
Autor zapowiedzi popełnił jeden, ale to zajebiście wielki błąd pisząc zapowiedź. Już na samym początku napisał jak się skończyła część pierwsza. Niech szlag takich redaktorów.
To nie chęć zarobienia większej kasy, to chęć wkrwuenia fanów. Blizzard tak ma, najpierw 5 lat zapowiedzi, a później jeszcze jakaś niespodzianka i dopiero premiera.
Flypoho - Ja tutaj widzę tylko rozmowę na poziome, nikt nie rzuca bluzgami ani nie grozi ruską mafią. A co do błędu, zdarza się, szczególnie jak jest się chorym, otumanionym lekami i pisze o 5 nad ranem. :) Btw. pochlebiasz mi nazywając mnie magistrem, bo do jakiegokolwiek tytułu jeszcze mi daleko.
Myślę, że zaczynamy gonić się z konta w kąt w tej dyskusji. Jeżeli sprawdzimy definicje sztuki w słowniku, wtedy gry pasują jak ulał. Wiadomo, że od czasu do czasu znajdzie się ktoś, kto absurd nazwie sztuką (vide kupa w puszcze coca-coli). Tak samo dzieję się w świecie gier, filmu, muzyki i reszcie dziedzin powszechnie uznawanych za sztukę, ale nie popadajmy w paranoję i nie odrzucajmy wartości artystycznych całej grupy, jeżeli znajdzie się w niej zakalec. Tym bardziej musimy być łaskawi, ze względu na przytłaczającą ilość miernoty, po prawdzie, przewyższającą liczebnie to, co ma wartość artystyczną.
Jestem za tym aby gry były powszechnie uważane za sztukę i rozumiem, że można się przeciwstawiać takiemu myśleniu. Ale jestem wręcz przekonany, że w ciągu najbliższych lat gry dorobią się swoich festiwali pokroju Festiwalu Filmowego w Cannes, czy w Berlinie i mniej lub bardziej znani artyści będą nagradzani złotymi niedźwiedziami, kaczkami, Oscarami i innymi fajnie-się-prezentującymi figurkami. I będą oficjalną sztuką na równi porównywaną do (najbliższego w formie) filmu. Obecnych wyróżnień jeszcze bym nie zaliczał do grona tak prestiżowych, właśnie za brak prestiżu i społecznej akceptacji.
Powyżej został już napisany kawał śmierdzącej prawdy, ale tak dawno już nic nie skomentowałem, że zrobię to temu tekstowi.
1. "Gry służą tylko i wyłącznie rozrywce", tak jak wszystko, co ma etykietkę sztuki. Sztuka może zmuszać do refleksji, wywoływać smutek lub gniew, przypominać jakiś moment z historii, oddawać cześć osobie lub bóstwu, albo też śmieszyć. Rozrywka przybiera wiele form. Czas można spędzać w różnoraki sposób, dla jednych rozrywką jest granie, dla innych zaś oglądanie filmów, czy zwiedzanie muzeów.
2. Cholerna generalizacja. Słuchając "Cztery Pory Roku" Vivaldiego mamy poczuć się, jakbyśmy faktycznie mieli jedną z pór roku aktualnie. Poza tą funkcją, nie zmusza do refleksji. Oglądając Rambo wzruszam się do łez i rozmyślam o cierpieniach tych biednych Wietnamczykach, Sowietach i Talibach. Bo to film, sztuka! To, że część gier jest oparta o prosty schemat "seek & destroy", nie znaczy, że wszystkie produkcje tak mają.
3. Duża kasa, ładniejszy efekt. Nie zawsze "mądrzejszy" produkt. Gry nie trafiły do Luwru, tak samo filmy trzymane są w wypożyczalniach, a nie w muzeach. Podobny dystans trzyma muzyka od muzeów. A tak w ogóle, to jakby autor (i każda inna osoba chcąca wystawiać gry w muzeach) by to zrobił? Muzyka, film, gra. Nie są to statyczne modele, które można wystawić byle gdzie, tak, aby pospólstwo mogło rzucić okiem i przejść do kolejnego eksponatu. Współczesna sztuka wymaga dłuższego zaangażowania. Zarzut finansowy jest śmieszny. Zawsze tak było, że artysta tworzył na zlecenie, dostawał zadatek, instrukcje. W czasie tworzenia konsultował się z "szefem", czy wszytko w obrazie/utworze/pomniku/wyklejance/... pasi. Jak nie było cacy, to nie było pieniędzy. W ostatnim stuleciu uformowała się w małych umysłach plebsu idea artysty niezależnego, tworzącego to, co mu się żywnie podoba. Przed erą niezależnych "artystów" taki artysta padał z głodu w rynsztoku.
Jeszcze pozwolę sobie wspomnieć, że najbardziej znani artyści tworzyli swoje dzieła na zlecenie i ta sztuka nawet teraz w większości przypadków musimy zapłacić, aby zobaczyć tą sztukę.
4. Trendy w sztuce też dyktują koty salonowe, nie artyści. Raz się im podobały grube baby, innym razem atletyczny nagi facet biegający po Watykanie. Rzucając okiem na sztukę współczesną, tak jak i z ton gier wypływają tylko perełki (chociaż nie wszystkie), tak i ze śmietnika sztuki wyłapuje się co lepsze okazy. To nie jest tak, że na ziemi jest tylko kilku artystów, którzy tworzą wybitne dzieła.
5. Całkiem słuszna uwaga. Ale czy psia kupa, staje się kupą dopiero gdy pies kupę powącha, a pan obrzuci spojrzeniem i zbierze do woreczka?
6. Niedawno nauczyłem się nowego trudnego słowa, sofizmat. Kierowanie się tym co mów autorytet lub tym co tam stado baranów wybeczy, to jest właśnie taki "sofizmat". Nie używa się tego jako argumentu, gdyż równie dobrze można by zacząć argumentować byt gier jako sztuki lub nie mówiąc tak, bo tak, lub nie, bo nie. Większość ludzi jest na tyle rozumnych, że są w stanie decydować za siebie i nie powinni podążać za autorytetami lub tłumem. Btw. autorytety są dla dzieci, a tłumy dla tumanów (lub też "tłumanów";).
7. "zadaniem sztuki jest właśnie sprowokowanie do samodzielnego myślenia." Bzdura, patrz punkt 1. Różne rzeczy prowokują do myślenia, niewiele z nich można nazwać sztuką.
"W Empire w końcu pojawia się broń palna"
W końcu? Autor chyba nie grał w żadną z części Total Wara oprucz Rome.
Kiepski tekst. Pierwsze kilka tekstów z tej serii było całkiem dobrych ale ostatnio się coś popsuły.
Niezłe zaskoczenie. Nie wiedziałem nawet, ze taka gra powstaje.
Ocena jest wysoka tak więc obowiązkowo trzeba zagrać. Szczególnie gdyżklimat mi się podoba.
"Sam Houser, założyciel studia Rockstar Games, powiedział, że to właśnie dzięki Windows Live możliwe było przeniesienie, w niezmienionej formie,"
Czyli shitowej formie z bardzo ograniczoną liczbą graczy. Dzieki za takie wsparcie gier..
Jakoś fani potrafili sklecić swoje własne mody do poprzednich części aby grać w kilkanascie/dziesiąt osób jednocześnie, a profesjonalny twórca gier takie rzeczy mówi. Z jednej strony gościa rozumiem, dają mu za to kasę, ale z drugiej strony trochę to żałosne. Osobiście wolał bym zbyć takie przeniesienie milczeniem.
Barakudo Tylko komu się będzie chciało powtarzać tysiąc razy tą samą operację? Samą grę można przejść w 2 dni. Przejść- zobaczyć co się da zobaczyć, a nei kontrolować wszystkie galaktyki.
Dużo pieprzenia, mało konkretów. Z gierką będzie pewnie tak jak z każdym większym mmo, najpierw dużo narzekania, patchy i obietnic na poprawę, a następnie wszyscy przywykną do stanu rzeczy i przejdą z tym do porządku dziennego.
Co do miażdżenia WoWa to wg. mnie nie ma szans chociaż by to była b. dobra gra. Większość przypałów lubiących farmić śmieci ze stworków i socjalizować się przez TS'a już ma swoją nisze w WoWie. Lubujący się w PvP mają darmowego i dobrego Guild Wars. Reszta ma życie albo gra w Simsy.
Jedynie można liczyć na migracje z Age of Conan. IMHO AoC zapowiadał się bardzo dobrze ale zjadły go błędy i dziwna polityka patchy pieprzących wszytko w grze.
sebna77- a ty byś poczytał trochę książek i czasopism zamiast for internetowych. Wtedy na 100% obeznasz się z podstawami pisowni j. Polskiego. Też jestem dyslektykiem i mam dysortografie a nie piszę jakbym był zwykłym ignorantem.
Dość dziwne to sprawozdanie z koncertu. Na samym początku shinobix pisze, jak to zarąbiście grają i w ogóle koncert jest fajny, a pod sam koniec przejeżdża się po całości i to dość niemiłosiernie.
"Bridgen stanowczo twierdzi, że będziemy zaskoczeni."
Pewnie Polacy beda gadac po Rosyjsku, a Prusacy po "Prusyjsku". :P
TobiAlex- po pierwsze AoC miała testy beta i jak wszystkie mmo na początku ma jeszcze parę bugów, po drugie, znam z 10 jak nie więcej osób grających w AoC i jeszcze żadna z nich nie narzekała na bugi, a większość z nich grała w bete więc mają porównanie. Jesteś stary nadwrażliwy po prostu, każda gra mmo która wychodzi ma trochę bugów, nawet osławiony WoW miał swoją armię bugów.
Faktycznie graczem jest każdy kto gra w gry ale jest parę niedociągnięć w tekście. „on chadza na coś tam do kina, ale nie zasługuje na miano widza filmowego” Porównywanie gier do filmów jest trochę nie teges bo czy ktoś widział aby oglądanie filmów było dyscypliną sportową tak jak gry w których można konkurować?
Gracz raczej jest odpowiednikiem kinomana. Wielu gra i również wielu ogląda filmy. Ale czy każdy kto coś ogląda nazwał by się kinomanem? Nie, i tak samo nie każdy może być określonym mianem gracza.
Molpi - Jeszcze zapomnieliście o Quake 4 w którym mamy jednego z najlepszych graczy świata (sry ale ksywy nie pamiętam) oraz StarCraft w którym Polacy są stawiani zaraz po Korei południowej.
W zarządzie CTA zasiadają idioci. Miasto Chicago boryka się z problemami finansowymi, zamyka niektóre linie autobusów i kolejek aby zaoszczędzić pieniądze. A tutaj strzelają sobie w stopę.
Szczyt głupoty.
W końcu gra jest dostępna w Polsce. Na stronie wydawcy CDProjekt za 119,90.
Więcej informacji o AoC na http://miasa.dtiltas.lt/news.php
Nie jest tak źle. Wcześniej gra wydawała się być przeznaczona tylko i wyłącznie dla "arystokracji PCtowej". 30 GB może zapewni szybsze doładowywanie się lokacji i zniweluje zwolnienia gry.
Polska strona o AoC. Klasy, newsy, gildie, forum. http://miasa.dtiltas.lt/news.php
Gry wydawane co roku takie jak fifa i nfl czy nhl nie powinny być brane pod uwage.
Jak ma być tak uproszczona i tak zabugowana jak podstawka to ja podziękuję i wole nie grać w ogóle w nic.
Już istnieje polska strona o Age of Conan. Pełne i dobre tłumaczenia wielu tekstów. Uaktualnienia na bieżąco, strona cały czas się rozwija wraz z forum.
Zainteresowanych zapraszam na http://miasa.dtiltas.lt/news.php
Zawsze zamiast czekać na Warhammera można trochę krócej poczekać na Age of Conan. :)
Ostatnio znalazlem ciekawa polska strone o AoC.
Dla zainteresowanych:miasa.dtiltas.lt/news.php
Chodzi o to, że wczesniej panowie mieli tyle udzialow aby decydowac co sie dzieje z firma, a po polaczeniu czesc udzialow zostala oddana innemu wlascicielowi i poczynania tego wlasciciela moga zaszkodzic innym np. tym, ze bedzie mial sile realizowac swoje plany bo ma 52% udzialow. Wiec panowie z 48% udzialow moga tak przyslowiowa "naskoczyc" nowemu wlascicielowi.
Film mi nie chodzi, pierwszy raz na GOL'u. Czy może ktoś podrzuci jakieś rozwiązanie? Albo podzieli się sekretem jak ściągnąć film z GOLa bo instrukcja niewiele mi mómi "Klikając lewym przyciskiem myszy na plik do pobrania." Skąd ja mam ten plik ściągnąć?
Zgadzam sie z Miniu, wielu recenzentów zamknęło się w w tej skali. Chyba strach przed czytelnikami sprawia, że nie chcą dać za niskiej noty lub też za wysokiej bo to oznacza niezadowolenie u jednych lub u drugich.
A co do oceniania gier specjalnie przez graczy casual dla casual, to chyba jest niemożliwe. Jak ma być ktoś graczem casual jeżeli gra w gry parę godzin dziennie bo to jego praca?
Poza tym recenzja powinna być na tyle dobra aby gracz mógł przeczytać jaka jest gra, a nie jak nią lubi recenzent.
Seria C&C pod skrzydłami molocha zmienia swoją postać z gry na grę. Do każdej strategii trzeba "dorobić" tą trzecią część konfliktu, a jednostki pozmieniać na roboty aby nie było zabijania. Kolejna, mało wyróżniająca się strategia.
Gra się świetnie zapowiada. Z resztą czekam na kontynuacje (przynajmniej duchową) Alicji. A jedno co mnie niepokoi to "odcinkowość" gry, 30 minut co parę miesięcy, zapewne za 10 dolców, to wychodzi cos koło $240 za wszystkie odcinki, czyli jakieś 12h gry.
Oby gra była b. dobra.
Chciałbym zobaczyć jak ci wszyscy chorzy na raka dostaną lekarstwa za darmo od państwa. Już w tej chwili istnieją leki potrafiące wydłużyć życie chorego na raka o całe lata ale są niewyobrażalnie drogie. Tak samo z innymi chorobami jak np. HIV.
Większość państw płacących za leczenie swoich obywateli już nie ma na to wystarczającej ilości pieniędzy, a szczególnie Polska.
Dobrze jest pomagać ale wiem, że w tej sytuacji nawet jak lekarstwo zostanie wynalezione to jeszcze miliony ludzi umrze tylko dlatego, że to lekarstwo będzie horrendalnie drogie.
hellgate82- jeżeli ci chodzi o imprezy związane z rozrywką elektroniczną to nie masz racji. Inne imprezy w Polsce to może i tak..
Bach! Dostała autorka kamieniem w głowę.
Nie zgadzam się z autorką tekstu. Kiedyś gry były faktycznie bardziej innowacyjne z tego względu, że nie było za bardzo co kopiować bo rynek dopiero się rozwijał. Ale "pewniaki" które kiedyś wychodziły dawały naprawdę dużo zabawy i można było je przechodzić choćby ze 100 razy i wracać co parę lat do tych samych tytułów. Dzisiejsze hucznie zapowiadane gry to zazwyczaj kilka nieskomplikowanych plansz do przejścia w jeden czy 2 wieczory dla hardcorowca, a dla zwykłego gracza to góra tydzień zabawy. I rzadko kto wraca do tych gier więcej niż jeden raz w okresie ogórkowym kiedy naprawdę nie ma w co grać a czas jakoś zapełnić trzeba. Nawet jeżeli gra ma setkę fanboyów oni też nią rzucają w cholerę po krótkim czasie po premierze i znajdują sobie nowe dziecko do opieki.
Dzisiejszy trzydziestolatek ciepło wspomina czasy giełd...
A co to ma do tego czy gry były lepsze czy gorsze? Tutaj raczej liczyło się w jaki sposób zdobyło się grę i przygody towarzyszące wyprawą na giełdę, itp.
Muzeum pamiątek z PRL-u to jedno, a chęć przywrócenia komunizmu drugie, by podać analogię z całkowicie innego podwórka.
Takie muzeum raczej ma nam przypominać jakie życie w tamtym okresie było 'przesrane' a nie jak wtedy było pięknie. Co najwyżej możemy się pośmiać z pozostałości PRL'u i pomyśleć jak takiego bagna uniknąć w przyszłości.
Dla przypomnienia pięknej przeszłości jaka to Polska była silna i wspaniała (wspaniała jest dalej) można iść na Wawel w Krakowie czy pooglądać Panoramę Racławicką we Wrocławiu.
Temat ciekawy i tekst całkiem nieźle napisany ale chyba mamy inne wspomnienia z gier. :)
A książki w tych rankingach to chyba po ilości sprzedanych sztuk są klasyfikowane a nie po wartości treści. Tak?
Atari dalo ciala przy promocji Wiedzmina. Gre jest dosc trudno znalesc w sklepach gdzie wiekszosc glosniejszych gier mozna kupic bez problemu. Np. w USA w sieci WalMart nie ma sladu po Wiedzminie w momecie gdy nawet mniej znane gry sa sprzedawane w sieci tych sklepow.
Atari kopiąc sobie dolek jeszcze trafilo sobie lopata w stope...
Nie ma co się żalić nad tą firmą. Sam kojarzę nią z olewaniem graczy i psuciem dobrych marek. W gry oparte na D&D chętnie bym pograł ale z klasy Baldur's Gate czy chociażby Ice Wind Dale. Nie ma co ukrywać, że Atari przestało wydawać dobre gry już dłuższy czas temu i teraz zbiera owoce swojej "pracy".
Gaethaa-mam tak samo (wcześniej napisałem się na kilkanaście linijek ale nacisnąłem sobie zły klawisz przy nowej klawiaturze i mi się okienko zamkęło). :/
Ha! I tu docieramy do sedna sprawy, które leży u podstaw tego błędnego w gruncie rzeczy toku rozumowania – jest nim wpojone przez naszą kulturę przekonanie, że dobre są tylko czynności produktywne, racjonalne, użyteczne.
Zgodzę się z tym stwierdzeniem. Wystarczy spojrzeć na to jak ludzie reagują gdy się czyta dużo książek. Zazwyczaj jest się uważanym za niezwykle mądrego i "takiego" oczytanego chociaż jakby się lepiej przyjrzeć co jest czytane.. albo inaczej jeżeli to samo by było zrealizowane jako gra z tym samym przekazem już by było uważane za marnowanie czasu.
Haron-nie wnikam ale może się lepiej znasz na ewolucji i psychice ludzkiej ale chciałbym powiedzieć. Wydaje mi się, że właśnie w naturze człowieka jest "lenienie się" a nie wola i tworzenie. Wystarczy spojrzeć co znacząca większość ludzi robi. Właśnie się leni. Szczeniaki lubią się bawić bo to jest coś nowego no i zazwyczaj wyrabiają w sobie pewne umiejętności przez zabawe które dają nim doświadczenie do przeżycia w przyszłości i tak samo większość ludzi robi.
Nie chce aby to co napisze zabrzmiało jako jakie kolwiek szufladkowanie ludzi i rasizm. Spójrzmy na Afrykę gdzie jedzenie można znaleźć nieco łatwiej niż w już zimniejszym klimacie. Tam ludzie przez ten sam okres czasu (okres od powiedzmy 5000 r.p.n.e. do 1400 r.n.e.) nie rozwinęli się technicznie tak jak ludzie w Europie czy Azji bo tego nie potrzebowali do przeżycia. Następnie kolejne pomysły, że tak powiem poszły za ciosem i były wymyślane aby ułatwiać codzienne trudy.
[Napisał bym więcej i z lepszą składnia ale czas mnie goni] I tutaj dochodzimy do momentu w którym wg. mnie wymyślanie jest rzeczą sztucznie wyuczoną i gdyby nas coś do tego nie zmusiło to byśmy tego nie zrobili lub zwyczajny wybryk natury.
smutek i poczucie pustki zwłaszcza wtedy, gdy uzmysłowi sobie, że mógł lepiej spożytkować czas. jest to całkowicie prawidłowa cecha naszej natury
Wg. menie jest to wywołane przez wpływ naszego społeczeństwa które nas otacza i wciąż powtarza, że granie to marnotrawienie czasu.
Śmieszne te nagrody. Po pierwsze skoro są to nagrody roku to dlaczego uwzględniono gry z 2006? Przepraszam ale powinno być napisane "Gry październik 2006 - październik 2007". Po drugie jeżeli już zabierają się za ocenianie gier to niech oceniają gry które już można kupić. Kto wie czy Crysis w pełnej wersji nie będzie prezentował się lepiej od reszty, czy nie będzie lepszą grą akcji albo nie będzie zachwycał udźwiękowieniem?
Największa innowacyjność:
Wii Sports
Co jest innowacyjnego w tenisie czy grze w kręgle? Ktoś tutaj pomylił grę z kontrolerem/ami.
Kilka innych gier również tutaj zostało pokrzywdzonych i ocenionych po
"okładce". A tak naprawdę jak zostały gry dobrane do tego "konkursu"?
Z całym szacunkiem dla członków "British Academy of Film and Television Arts" ale niech lepiej zostaną przy tym przy czym się czują na siłach, a coś tak skomplikowanego jak gry i ich rynek zostawią do oceny graczom. W końcu to my możemy porównać wiele gier z różnej perspektywy i głosować choćby przez internet.
Dzisiejsze wydanie szczególnie skłania do refleksji czy ci co "znają się na wszystkim" zaprezentują godny poziom.
TobiAlex- nadpobudliwy jesteś i nie czytasz tekstu do końca. Przy okazji przeczytaj to co napisał Forbidden_Nick.
Co do samej gry. Jeżeli Będę chciał zagrać to na 100% kupie sobie oryginalną grę, jak się pracuje to się szanuje innych prace. Chyba, że jest się politykiem. :P A mówienie "ten kto ściąga ten za PiS" może być złudne, to w końcu PO jest bardziej liberalna.
btw. Na pewno wszyscy gracze są szczęśliwi obrzucając się błotem nawzajem. Nie znam gracza który by nie miał kiedyś chociaż 1 kopii pirackiej, czy to ściągniętej z internetu czy kupionej na bazarze.
Nakład oficjalny gry: 1 milion kopii.
Nakład piracki: 10 milionów.
Wrażenia: te same!
Sens powyższej wypowiedzi: bezmózgowie.
Ostatnie dwa posty a w szczególności rysunki wyrażają wszystko co mógłbym napisać do kolegi zalo.
req_ dobrze mówi. To samo było kiedyś i jakoś zagrywałem się na PC w każdą część GTA. A MP w GTA to nie nowość, gdyby dzieci neo potrafiły szukać w internecie i korzystać z dobrodziejstw techniki jakimi są wyszukiwarki to by sobie znalazły mody do każdej z części i mogły grać nie w 2 na konsoli ale w 16 na PC już pare ładnych lat temu.
p.s. Niekoniecznie musi grę konwertować drogo opłacany team, wystarczy jakiś podrzędny tylko aby się ustrzegł błędów.
Jak słysze "prawie wyprzedana" to przypomina mi się jeden odcinek The Simpsons w którym Homer kupił Bartowi mikrofon z głośnikiem, a sam zakup wyglądał mniej więcej tak: dzwoni Homer aby zamówić mikrofon a gość mu odpowiada "Mamy jeszcze pare sztuk" odwraca się a za nim ogromny magazyn pełen tych zabawek.
Zapewne tutaj też tak jest, szczególnie, że to wiadomość na oficjalnej stronie gry.
Gdy tekst jest dobrze napisany mało osób postuje bo nie ma sie o co czepiać. :P
Sam tekst dzisiaj zwięzły i rzeczowy. Podoba mi się.
klopsik1988- skoro gry były warte oceny 8/10 to znaczy, że były bardzo dobre. Większość pozycji wychodzących przez ostatnie pare lat zasługuje na oceny w granicach 5-6/10.
"podobnie jak HoverTank, przejść w tryb oblężenia zwiększając siłę ognia kosztem szybkości poruszania się"
Ta szybkość poruszania się redukuje się do 0.
Desecrator HoverTank – duży, w miarę powolny
Z pewnością szybszy od czołgu GDF i powinien autor wspomnieć o możliwości strefowania co bardzo ułatwia kierowanie i walkę w terenie zabudowanym.
Przy okazji pojazdów powinno się też wspomnieć o beznadziejnym kierowaniu pojazdami latającymi GDF. Strogowskiego Termentora można jeszcze jakoś znieść.
Autor chyba nie grał w grę...
A nie wystarczy dać odpowiedniego oznaczenia "Gra wyjątkowo brutalna"?
Wg. mnie zakazywanie takich gier jak Manhunt jest pierwszym krokiem do cenzury reszty gier, zaczyna się od czegoś do czego się będzie dało przekonać ludzi, a następnie organizacje/rząd pójdą za ciosem...
Pery Aline- Oj, stosuje się więcej osób niż myślisz. Rok temu zauważyłem Quake 3 Arena bardzo tanio w sklepie więc sobie pomyślałem "wrócę do dziecięcych lat kiedy to się zagrywałem w Q3" ale nie miałem przy sobie dokumentów i nici z "powrotu". :P
Napisaniem scenariusza zajmie się Michael Gordon, mający na swoim koncie między innymi skrypt do 300.
No to po konkretnej fabule. Może by tak spece od efektów specjalnych od 300 za to sie wzięli?
Pani z filmiku sprawia wrażenie przypadkowej osoby spotkanej na targach probującej udzielać wywiadu o czymś, o czym wie się tylko tyle co na tym monitorze się wyświetli.
Może pani powinna udzielić wywiadu po Niemiecku to może by niej lepiej wyszlo.
No bo kto bedzie jezdzil do jakiegos Tokio aby pooglądać gry w 1 terminie, jak juz to na caly miech wakacji dla redaktorow.
WoW to świetna gra gdy już ukończymy edukacje w innym wypadku może tylko przeszkadzać a pełnej przyjemności z gry nie osiągniemy.
Nie widzę problemu pomimo, że może to komuś uwłaczać (traktowanie jak opisane powyżej). Są zajęcia które są zainteresowaniami "bardziej" dla mężczyzn, a i są takie którymi kobiety interesują się z większym zapałem jak na przykład moda nie jest i wyłącznie przeznaczona dla kobieta gdyż mężczyźni też się tym interesują ale w mniejszym stopniu tak i gry czy motoryzacja jest oblegana przez facetów.
Co do samoego traktowania kobiet w grach to mam mieszane uczucia gdyż się spotkałem z "noszeniem na rączkach i chuchaniem" jak i traktowaniem normalnego, przeciętnego gracza. W jednej grze mmo przez normalne traktowanie zostałem wyrzucony z gildii "bo przecież to jedyna dziewczyna w gildii", itp. Teraz gram w WoWa i gram z nieco poważniejszymi ludźmi, znam kilka kobiet grających w to i nie są to nastolatki tylko osoby studiujące lub prowadzące karierę zawodową lub też dom (kolejny stereotyp? :P ) i są traktowane jak każdy inny, nie stosujesz się do zasad gildii odpowiadasz za to jak każdy inny, itd.
I jeszcze jedna ciekawostka, dziewczyny jak zaczną grać wieczorem to kończą o poranku (i kto tutja jest hardcore player? :D ).
Szkoda tylko, ze wsyztkie miasta ameryki sa bardzo podobne do tego co opisal Shuck. Miasta, co ja mówie, drogi a pomiedzy nimi baraki.. a zycie jest tutaj kolorowe tylko jak wlaczysz TV albo kompa...
cioruss => dobre łącza zależą od mojego usługodawcy internetowego a nie od MS a reszta argumetow to kupa niepotrzebnego badziewia. Obstawiam, że będzie tak jak z innymi: kłopoty techniczne, blokowane konta bankowe, brak pomocy technicznej lub będzie udzielana odpowiedź w stylu "Przykro nam ale z powodów technicznych nie możesz tego czy tamtego..." Ogólnie kicz.
Z tego co mi się wydaje publikujący newsa popełnił błąd albo jeszcze tego nie wiedział. Płacić będziemy jeżeli będziemy mieli ochotę na granie z konsolowcami w innych wypadkach gramy PC vs. PC płacąc tylko za grę (nie wliczając mmo, oczywiście).
Tweety32 => konsolowcy się przyzwyczaili do płacenia abonamentu za multi bo nie mieli wyboru, PCtowcy tego raczej nie zrobią (jeżeli miało by coś takiego nastąpić) tylko znajdą inną drogę jak grać i nie płacić. Twórcy gier raczej nie pójdą za pomysłem windy abonament za multi=mniej kupujących nich gry=mniejsze zyski. Alternetywy: Linux lub Mac. Jak do tej pory obie platformy się rozwijają i może uderzą na rynek przekonując twórców do tworzenia gier na nie, a nie winde.
peter123456: Ja mam discmana Sony, w styczniu wybije 7 rok a chodzi bez zarzutu nawet po tym jak mi spadl niejednokrotnie na podloge, tlukl sie w plecaku miedzy ksiazkami i byl pozyczany kolegom. Telewizor, ponad 11 lat dopiero teraz sie zepsul pod kilkuletnia warstwa kurzu.
Karpiu_87- nie zdziw sie jak bedzie ci zwalniac nawet wtedy jak kupisz kompa pod DX10 i Viste, prawda jest taka, ze ja kupilem kompa 2 lata po premierze Dooma3 i na maxa z wlaczonym anty alizingiem i innymi anty pierdolami do wygladania krawedzi itd. gra potrafi zwolnic przy grafice 1680x1050... kompa kupie hcyba tylko jeszcze pod Gothica 3 i na tym koniec.
Niewiem czy ci co mowia, ze WoW jest do d... graja w jakiekolwiek mmo. Gralem w kilka/nascie i jednak wow jest najlepszy prz porownaniu grafiki, swiata i mozliwosci. A do tego wszystkiego dochodzi jeszcze support techniczny (lepszy niz w niktorych pozycjach) no i patche ktore wnosza bardzo duzo do rozgrywki a jeszce doliczmy dodatke ktory niedlugo wyjdzie... Mozna nielubiec WOWa ale nie mozna powiedziec, ze jest zly. WoW jak Kalasznikow. :D
I to co chcialem jeszce napisac to to, ze sam sie dziwie az 6.5 miliona ludzi zalozylo konto w tej grze. :o
SirGdak- moze na samym poczatku produkcji Preya nie bylo wiadomo o portalach i gratitacji ale juz w roku 1998 bylo o tym wiadomo.Czyli chyba malo o nij wiedziales ale ja zato moge sie pochwalic tym, ze nie wiem prawie nic o Gothic 3 na ktorego czekam z zapartym tchem i portfelem ;]
Mam nadziej, ze spore bedzie mialo jakies walki miedzyplanetarne a przynajmniej jakis dobry multi lub jak ktos napisalem wyzej scenarjusze. Jezeli gra bedzie jak Simsy to tez chetnie pogram, kilka/nascie godzin dobrej zabawy a pozieni niespodziewany atak nudy i smierc. :P
Elfy w Gothicu??? Lubnie Gothica wlasnie za to, ze nie ma tutaj wlasnie takich ras jak elfy, krasnale, itd. Od tego jest D&D.
Autor newsa raczej nie widzial na oczy Gothica :/ a poza tym jakby cos takiego mialo sie ukazac to gdzies by sie tez opublikowane a nie tylko na GOLu.
A ciekawe co z tym zorbia, moze jakies ograniczenia "Budzet niewiecej niz $100k" :P
Niem co sie bac o to, ze wyjdzie skoro tyle kasy juz na to wylozyli to chocby za 10 lat wyjdzie ;)