
Narzekanie na "darcie ryja" i wrzucanie Prodigy jako kontry? No prosze cie. ;)
Mimo to napisze ze i Rejdze (z falszywego "przeslania" sie wyrasta, muzycznie wciaz sa swietni) i Prodigy, i wogole caly ost z Matrixa sa swietne. Zas "Mindfields" to jeden z moich ulubionych utworow ze starych plyt. Mocno niedoceniony i nieznany.
To nie sa gry w ktorych przyciskasz jeden przycisk i ogladasz filmiki przez 8 godzin, potem fajrant i nastepna za 350 zl. Nie licza sie.
Fabula (glownie oczywiscie Sylvanas i calkowita masakracja postaci Tyrande. Reszta np. arc Garrosha nawet sie broni.) to jakis dramat, ale ilosc i jakosc kontentu jest spoko. Megadungeon jest super fajny, raid to nie wiem bo nei raiduje ale watpie zeby odbiegal jakoscia i dlugoscia od innych. Tutaj wciaz WoW jest 'best in genre'. Do tego nowa mapka, troche solo stuffu, questow, exploracji i craftu.
Coz... jesli to jest malo to zawsze mozna isc do np. ESO i kupowac dungeony z 3 bossami za 20 dolarow, albo mapke na 15h grania za 40.
Co kto lubi.

W nowej wersji Death Stranding nie pojawi się nic, co wcześniej zostało wycięte. Deweloperzy dopiero teraz stworzyli dodatkową zawartość na potrzeby odnowionej edycji gry.
Pomijajac technikalia i wyglad (zwlaszcza elementow 2d, czyli UI i czcionek), bo to jak "niebo a ziemia" to tak.
Sa nowe klasy i rasy (lacznie chyba ponad 30 nowych specjalizacji, rasy nowe sa chyba trzy), nowe itemki, sporo nowej magii/czarow, rzeczy wyciete ze zwyklej edycji przez Black Isle sa przywrocone.
Nie sa to tony dodatkowego kontentu, ale gra jest duzo bogatsza niz stara edycja, to napewno.
Dla mnie te nowe edycje sa warte kupna juz tylko ze wzgledu na technikalia, rozdzielczosc, quality of life i kompatybilnosc z nowszym oprogramowaniem. Na kontent nie zwracalem uwagi w sumie bo w te gry gralem tak dawno ze i tak nie wiedzialbym co jest nowe a co stare, bez patrzenia w opisy.
Ps. Jak kupujesz Enchanced Edition to dostajesz tez stara wersje. Jak juz masz to nie wiem, pewne nic. :)
Rocznik 84.
Tak jak ktos napisal wyzej, byla absolutna chujnia (chyba ze ktos byl z partyjnej rodzinki, ewentualne poprostu byl bogaty, ale to akurat to nic dziwnego). Pod wlasciwie kazdym wzgledem oprocz tego ze miasta byly cichsze, powietrze czystsze i bylo wiecej zieleni, itd...
To ze sie wspomina milo bo bylo sie dzieckiem to wiadomo, nostalgia za mlodoscia nie jest niczym dziwnym (beda ja miali nawet obywatele Korei Polnocnej) ale to wynika tylko z blogiej nieswiadomosci tego jak wielki byl poziom lipy (min. to ze bywaly okresy gdy nie bylo pewne czy za miesiac bedziesz mial co jesc, o pewexach, dzinsach, porzadnych ksiazkach czy czymkolwiek co nie bylo siermieznym wyrobem komunistycznej gospodarki a bylo marzeniem (i obiektem zazdrosci jesli mieli rowniesnicy) kazdego dzieciaka/nastolatka juz nawet nie wspominajac.
Po zastanowieniu, pewnym plusem byla jakosc niektorych wyrobow. Ze wzgledu na braki wlasciwie we wszystkim rzeczy projektowano tak, zeby byly wytrzymale, dlugo sluzyly, nie psuly sie po zaplanowanym czasie. Nie trzeba tez bylo napedzac konsumpcji do abstrakcyjnych rozmiarow (co niszczy planete w tempie dosc zatrwazajacym i wykorzystuje tzw "trzeci swiat", czy tam "kraje rozwijajace sie" tylko troche mniej niz w czasach podbojow geograficznych), zeby utrzymac w ruchu ten pierdolnik. Co jest dokladnym przeciwienstwem dzisiejszych trendow we wlasciwie kazdym dziale gospodarki. Choc nie da sie zaprzeczyc ze to w sumie jest tylko takie wlasnie nostalgiczne gadanie, bo patrzac ogolnie na gospodarke, poziomy zycia, dostepnosc dobr, itd.. to niebo a ziemia i to ze Rubin dalej dzialal po 30 latach nic nie zmienia.
Dyskutowac mozna by tez bylo o budownictwie i dostepnosci mieszkan dla przecietnego obywatela, itd... eksplozja budownictwa wielorodzinnego z z tzw. wielkiej plyty to nie byla zla rzecz (do tego jesli sa zadbane i konserwowane to te bloki nie sa wcale tragiczne, zwlaszcza jak sie poczyta jakie patodeveloperki odchodza dzisiaj i jakie sa ceny mieszkan). Tak samo jak inwestycje w przedszkola, szkoly, itd... byly okresy gdzie naprawde bylo pod tym wzgledem chyba duzo lepiej niz teraz.
Ogolnie to chyba za duzo o komunie, bo pamietam w sumie z opowiesci rodzicow/dziadkow/babc i temat dotyczy lat 90tych, czyli juz po upadku bloku wschodniego. Ale spoko sie zaczelo robic dopiero po 2000 roku, a zwlaszcza po wejsciu Polski do UE.
Post informacyjny. Wyszla dziewiata czesc, mocno zasluzonej serii jRPG/HnS Ys. Na Steam, GoG, i Switch
Ys IX: Monstrum Nox
https://www.youtube.com/watch?v=6zoFgDF7Xmo
https://store.steampowered.com/app/1351630/Ys_IX_Monstrum_Nox/
https://www.gog.com/game/ys_ix_monstrum_nox
Po rzuceniu okiem widze bardzo dobre recenzje, ale takze jakies dlc w stylu potionow do kupienia (paczka potek za 107 pln, hehehe, biere trzy od razu!), tone roznych edycji i kombinacji preorder bonusow i ogolna cene troche z kosmosu. Takze tutaj raczej srednio.
Z serii gralem tylko i to dawno w stare Ys, jeszcze z kamera z gory i bylo spoko. ;)

To jest Creeper a nie jakies podrabiance.

Przypuszczalnie ma dosc kretynow. Podobnie mial ten pan -->
Z drugiej strony, za pieniadze ktore oni dostaja, to powinni na zawolanie stawac na glowie.
Musze kiedys wrocic, i to do obu. Tez jestem z tych dziwnych, ktorym w sumie i szostka i siodemka sie podobaly. Ot solidne sredniaki. Siodemka jesli jest popatchowana, to nawet troche wiecej. Zwlaszcza ze innych, w miare nowych strategii tego typu nie ma, oprocz Age Of Wonders 3 chyba. Wiem ze sa starsze ale gatunek wlasciwie umarl.
Dla mnie dwojka lepsza pod wlasciwie kazdym wzgledem, z tym ze ja mam aspekt competitive i PvP gleboko... ;)
W Hall Of Monuments mam 35/50 wiec troche sie w ta jedynke gralo. Teraz bym tego kijem nie tknal (zreszta caly czas gra jest online, mozna grac). Role Guild Warsow przejely moby i inne shootery.
Choc czasem kusi zeby wrocic przejsc sobe fabule z npckami, ale zawsze jakos sie wypala pomysl zanim nawet gre sciagne. ;)
Troche nowych gier na lipiec, ktore wzialem stad (polecam stronke, jest tez kanal na yt i kurator na Steam): https://turnbasedlovers.com/lists/upcoming-rpgs-strategy-july-2021/
Wybaczcie ze bez opisow, ale mi sie wyjatkowo nie chce. Opisy sa w oryginalnym artykule.
https://store.steampowered.com/app/1346460/Dungeoneers/
https://store.steampowered.com/app/1171610/Neon_District_Season_One/
https://store.steampowered.com/app/1063540/Space_Wreck/
https://store.steampowered.com/app/1562230/Entity_Researchers/
https://store.steampowered.com/app/1295500/Warhammer_40000_Battlesector/
https://store.steampowered.com/app/1079830/Cris_Tales/
https://store.steampowered.com/app/1552080/Deepest_Chamber/
"Jako wydawca UBI zniszczyli serie Settlers i HoM&M"
Settlersy mnie tam malo obchodza (ale pamietam intro z kolesiem na koniu z Amigi), ale to co zrobili z Herosami to mnie wkurza.
Najgorsze jest to ze szostka i siodemka to nie sa az takie zle gry. Wiadomo trojka to nie jest, ale szostka po jednaj malej zmianie (brak mozliwosci przebudowy zamku jednym klikiem i bez ograniczen czasowych) jest naprawde spoko. Niestety gra jest tak pozabezpieczana i zintegrowana z netem ze jest to bardzo trudne i czesto zle dziala (na oryginale wogole).
Zas siodemka to nawet taki dosc fajny pol-rpg z calkiem sensowna fabula i exploracja swiata gry jest, tylko gra jest strasznie niestabilna i zbugowana (chyba ze sie ma szczescie, taka natura bugow).
Za to masz gry zepsute przez decyzje korpo, w szostce np. jakies glupoty ala niezbalansowane super-brone rodowe ukryte za online only, stan techniczny siodemki to zas oczywiscie wina rushowania premiery (bo potrafili dodac fajne rzeczy jak chcieli i mieli czas, min. calkowicie zmieniono ekrany miast na takie jakie chcialo community).
Szkoda serii, wlasciwie kazda czesc mialo cos w sobie mimo wszystko.
Tutaj od 3:26 masz goscia ktory robil announcera do MK2/3 (czyli Shao Kahn'a). Wlasciwie przypadkowy czlowiek, co prawda z branzy ale tylko przypadkowo pracujacy w tym samym budynku. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=GIG7RmsDRik
Boon robi voiceover Scorpiona (w chyba kazdej czesci oprocz najnowszych, z dialogami w story mode juz trzeba bylo profesjonalnego aktora).
https://www.youtube.com/watch?v=8vmW8FMIxYo
https://www.youtube.com/watch?v=DdAeVKz5cbw
Jedna z moich ulubionych serii gier ever. Kawal dziecinstwa. ;)
Chyba ze zle zrozumialem, bo odnioslem wrazenie ze uwazasz ze to Ed Boon. Boon to ten z brwiami 10/10. ;)
To akurat jest Dan Forden. Dzwiekowiec Midway i Netherrealm Studios. Autor soundtrackow/sound engineer w sporej czesci mortali i Injustice 1/2.
Kolego, nie pozostaje mi nic innego jak doradzic znalezienie dobrego psychologa. Naprawde to co piszesz jest tak glupie ze nie wiem nawet z ktorej strony zaczac, wiec od razu skoncze.
Raczej oczywiste uzaleznienie od gier video/online juz z litosci pomine (btw obwinianie kazdego naokolo tak jak ty to robisz, czyli fakanie na gre, playerbase i tworcow a mimo t granie po kilka tysiecy godzin jest wrecz ksiazkowym przykladem uzaleznienia i spranego mozgu.
Zlituj sie i juz tu nie odpisuj. Napewno wsrod community WoW'a znajdziesz przytulny kat, bo taka toksycznosc i spina dupy tam to chyba standard.
Do tego naprawdemusisz zrozumiec ze znakomita wiekszsc ludzi gra w gry video i online dla funu, w pupie ma to czy gra milion czy 10 tysiecy ludzi, nie interesuje ich ile razy wpisano GW2 w google ani inne brednie w stylu bycia uzaleznionym nolifem i pochlanianie kontentu w dwa dni (co wiekszosci ludzi zajmie z dziesiec razy dluzej, a pewnie i wiecej).
Mimo wszystko zycze ci powodzenia i znalezienia funu, choc z tym poziomami frustracji i zrycia bani bedzie trudno.
Elityzm, wywyzszanie sie, protekcjonalny ton, nolifienie po x godzin dziennie a potem narzekanie ze "nie ma kontentu" (podczas gdy 90% graczy sobie gra po 1-2h dziennie i ma w dupie takich napinaczy). Do tego "armchair developer" plus specjalista od zarzadzania firma. Kwiatki w stylu narzekania na "mozolny grind" a wczesniej pisanie ze skonczylo sie wszystkie raidy w grze, co wymaga pewnie z kilkuset godzin farmienia gearu, itd... itd (btw raidy w tej grze #nikogo. NIe kazda gra musi byc taka sama i jak chcesz raidowac to masz FF14 i WoW'a)...
Pisanie o "chciwej korporacji" podczas gdy gra jest darmowa, dodatki najtansze w porownaniu z konkurencja, a cala reszta contentu darmowa o ile sie zalogujesz raz na dwa miechy.
Gadanie glupot o ograniu wszystkiego w 3-4 godziny w darmowym patchu (podczas gdy np w ESO za dwa dungeony po 20-30 minut placisz 20 dolcow, za dodatek z 10h story czterdziesci), oczywiscie pomijajac to ze wszystko jest repetable i zawsze jest sporo achivementow, czesto ukrytych i gearu/vanity items do farmienia (czyli dokladnie to samo co w innych grach). Do tego standardowe "zrobilem wszystko w grze po 17 razy stojac tylem do ekranu i to jeszcze przed premiera".
Kwintesencja internetowego napinacza, mmorpg'owego frustrata i jeden z powodow dlaczego 99% mojego czasu w grach mmo spedzam na grze solo. Po przeczytaniu takich postow czuje potrzebe wziecia prysznica i bardzo sie ciesze, ze tak gardzisz Anet i GW2 bo jest szansa ze pojdziesz sie napinac do WoWika czy innego gear treadmillu dla nolife'ow (i placic po 15$ miesiecznie za 8 miesiecy bez zadnego update hehehe) i w grze cie nie spotkam.
A porozmawiac mozesz wrocic jak skonczysz 18 lat.
BTW. Jednym z zalozen designerskich GW2 jest eliminacja takich toxic ludzi i napinki z playerbase, wydaje mi sie w sumie dobrze im idzie.
Podsumowujac... get a life lol.

Nintendo (i w sumie wiekszosc innych tez).
Z tej listy to Norco i Death Trash wygladaja dla mnie na warte uwagi. Death Trash byl chyba sporym hitem na niedawnym festiwalu Indie, odbior dema byl bardzo dobry. Strzelam ze po premierze gra bedzie miala ponad 90/100 o ile nie zepsuja technikaliow, czy cos.
Co dziwne, po zmienia kompozytora (w dodatkach do dwojki juz nie ma Soule'a, za drogi?), jest dalej bardzo dobrze. Imho jedna z najlepszych piosenek tytulowych jakie slyszalem. Spokojnie na poziomie tematu z menu Baldura, itd..
https://www.youtube.com/watch?v=QtvnP91PDfQ
PS. No juz naprawde styknie, zdaje sobie sprawe ze #nikogo ;)
I pioseneczka konczaca kampanie fabularna dwojki. Rozwniez Jeremy Soule.
https://www.youtube.com/watch?v=qOMQxVtbkik
Trzeci dodatek - Eye Of The North. Klimaty powidzmy ze sredniowieczno/skandynawskie (duzo sniegu, gor i krasnoludow, z tego co pamietam). :)
https://www.youtube.com/watch?v=ejafLR6jb0g
Boskie soundtracki maja takze wszystkie czesci Guild Wars. Ale to nie powinno dziwic biorac pod uwage kto jest kompozytorem. Tematy w kolejnosci chronologicznej plus piosenka, ktora gra nam puszcza podczas zakonczenia dwojki.
https://www.youtube.com/watch?v=kMUdPF260Uk
No juz na dzis starczy. ;)
Chyba juz o tym pisalem ale boski soundtrack ma takze Warhammer 40K Mechanicus. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=BlP8cUlPwvw
To co sie dzieje od 2:10 powoduje u mnie dziwne reakcje. ;)
W temacie muzyczki: https://www.youtube.com/watch?v=kQnSVt34M-Y
Jesli gra bedzie choc w polowie tak dobra jak ta piosenka to mamy hita. ;)
Krew jest taka jak ma byc, i inna nie bedzie. Fatality, ciosy specjalne krew i efekty w Mortal Kombat sa specjalnie przerysowane, nierealistyczne (z czesci na czesc coraz bardziej) i powoduja raczej smiech niz obrzydzenie czy agresje.
Jest calkowicie celowe dzialanie designerow i jeden z bullet pointow designu ciosow, fatality i specjali w grze.
Ogolne ma to wygadac tak nierealistycznie, zeby zaden debil nie wpadl na probowanie tego w domu (i nawet nie mowa tylko o fatality, 3/4 ciosow w MK byloby smiertelne jesli by byly wykonane jakims cudem irl).
Polecam wywiady z Ed Boonem. ;)
Jesli ktos chce prawdziwego gore, krwi, itd.. to nie rozumie czym jest Mortal Kombat i w sumie zalecam wizyte u specjalisty, zanim mu sie pogorszy.
"Moze po prostu chlopaki z BioWare troszke dorosli"
Chlopaki z Bioware sa jak najlepszej drodze do zniszczenia tego co zostalo z legendarnego (kiedys) studia. Jak to mowia.. Get Woke, Go Broke.
Czy Yvonne Strachovski gdziekolwiek wyraziła sprzeciw i poczuła się zdyskryminowana w jaki sposób jej bohaterka została przedstawiona w Mass Effect?
Pani Ivonka ma w internecie duzo lepsze rzeczy niz tylek Mirandy. Watpie zeby wogole o nim (i o grze) pamietala, a zwazywszy na to jak wyglada niektora jest "tworczosc" to jakby przeczytala takiego zacietrzewionego szmuglera (czy tam innego lewackiego hipokryte) to tylko prychnela by smiechem,
Jedna z najbardziej badass postaci w universum nazywa sie Sylwana Biezywiatr. Dobrze ze nie Sylwia. Tlumaczenia Blizzarda sa tragiczne. W sumie nie moge sie doczekac na tlumaczenie Diablo 4, bedzie kupa smiechu.
kek bur
Oba dodatki do GW2 byly swietne.
Zwlaszcza biorac pod uwage ze kosztuja po 30$ na premiere (jak sie postarales to mozna wyrwac preorder za ~80-90 zeta), sama gra nie wymaga abonamentu a reszta kontentu jest darmowa (o ile zalogujesz sie raz na miesiac-dwa, co nie jest najstraszniejszym wymogiem).
Heart Of Thorns mial genialnie zaprojektowane mapki i fajny, wysoki poziom trudnosci contentu w otwartym swiecie (ewenement w grach mmo). Zas Path Of Fire ma najlepszy system mountow w historii gatunku.
Zgodze sie ze zakonczenie Icebrood Saga bylo zenujace, eweidentnie bylo widac ze uciete, ludzie przeniesieni do prac nad dodatkiem i tyle. Szkoda.
Ale gra nadal jest fajna. Gram epizodycznie od premiery i sa jeszcze miejsca na mapie w ktorych nie bylem i kazda nowa mapka, ktora odwiedzam jest super fajna.
Do legendary nie podchodze (za wysokie progi grindu) ale przymierzam sie powoli do pierwszego kompletu ascended gear na mojej Guardiance i gra mi sie swietnie.
Tak jak napisal(a) symptomkaa powyzej, GW2 to wspaniala gra do luznego grania bez spiny (co jest w sumie dosc rzadkie w mmorpg). Zas sam design swiata, i eksploracja jego tajemnic to chyba best in genre.
Wszyscy chodzili do mnie grac w Mortal Kombat 2, bo nie trzeba bylo przy fatality zmieniac dyskietek (o ile w zewnetrznym napedzie byla zawczasu wlozona odpowiednia dyskietka to chyba nawet nie wyskakiwal prompt o wlozenie odpowiedniego dysku, tylko doczytywalo "w locie" w sekundke. MK2 byl na czterech dyskach, z tego co pamietam).
Co do historii komputerow, gier i branzy, to zdecydowanie wole slowo pisane.
Polecam: https://fusionretrobooks.com/collections/retro-books/products/the-story-of-the-commodore-amiga-in-pixels_?variant=34517006279
Ja mialem 600tke (ta mala, bez bloku numerycznego), z dodatkowa stacja dyskietek. Wymiany dyskietek byly duzo mniej denerwujace.
Play stupid games, win stupid prizes.
Ludzie jak juz chcecie cos online to sobie grajcie w jakis World of Warcraft (czy jedna z dziesiatek innych, w miere normalnych gier mmo) albo cos podobnego (nawet na pirackim) a nie w takie gowno.
heh... wersja PC (wydana troche pozniej niz amigowa juz z cenzurka (brak tekstu w intrze). Byl tez spory bol dupki o uzycie symboliki kwiatu maku.
Ech... fajne czasy byly jak czlowiek mial amige. ;)
btw. Ciekawostka... Adam Skorupa, autor soundtracku do Wiedzmina (i wielu innych polskich gier), wywodzi sie ze sceny amigowej. Mialem jego piosenki (moduly) na dyskietkach.
https://www.youtube.com/watch?v=ZfnGo2oqUYI
Ja zawsze staram sie pierwszy walkthrough robic z original muzyka. Chyba ze gra ma 20 minut muzyki i po 2 godzinach wpadasz w stupor. ;) W najbardziej indyczych indykach zdarza sie dosc czesto.
Zas jesli slucham Spotify (no jak akurat uzywam od lat Tidal, ale utarlo sie ze S jest synonimem muzyki online to niech bedzie) to staram sie mniej wiecej dobrac muze klimatem do gry. Troche lipa jak np. grasz sobie w Final Fantasy 7, na ekranie umiera WIADOMO KTO, a ze sluchawek/glosnikow leci "paaaarostatkiem w piekny rejs!".. ;) ;) ;)
Jeszcze tylko to, obiecuje. Wspaniale soundtracki maja obie czesci Destiny. Sa do posluchania na Spotify, Tidal, etc.. Mamy tutaj wszystko, od klasycznych symfonicznych, "epickich" tematow do menu, do 17minutowych epic bangerow, ktore graja podczas walki z bossem (tak 17 minut muzyki dla jednej walki).
https://www.youtube.com/watch?v=Tn1s6CKfjB4
Destiny 2 jest jedna z tych gier, ktore zostawialem na pare minutek w menu glownym zeby posluchac muzyczki.
imho najlepsze. :)
https://www.youtube.com/watch?v=EEd3rTWagw4
PS. Narazie tyle bo jakbym mial wrzucac wszystko co jest warte osluchania i mi sie podoba to by trzeba by bylo zakladac nowa czesc. Napisze tylko ze czesto sountracki z indykow sa lepsze niz z wiekszosci AAA, a nawet lepsze od uznanych klasykow. Np wszystko od Supergiant Games.
Z mniej znanych rzeczy (przynajmniej na golu) ABSOLUTNIE GENIALNY soundtrack ma Path Of Exile. Zreszta robiony przez polaka.
https://www.youtube.com/watch?v=9ha-i4xW3_0
Shadowlord.. oh... shadowlord...
https://www.youtube.com/watch?v=PqXPW0oBKgg
Nowa, zremiksowana i zremasterowana wersja jest imho troche lepsza, ale nie sposob jej znalezc na youtube, ani w sumie gdzieklwiek zeby linknac. Nie polecam schodzic ani troszke w komentarze, bo spoilery z Nier'ow leca na lewo i prawo.
"Slay the spire padło bardzo szybko, ale serce zostawiam na inną okazje."
Do Slay The Spire jest calkiem fajny mod, znakomicie rozszerzajacy gre (glownym feature jest to ze "zamieniamy sie miejscami" i gramy bossami). Sa bugi itd..wiadomo ale jak uwazasz ze gra pekla za szybko to moze byc fajny spsob na przedluzenie zywotnosci.
https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1610056683
PS. Monster Train jest lepsze. ;)
Ale ja misiu porownuje z dziewiatka, nie z dziesiatka. To raz. A dwa to nie mam czasu klocic sie z wannabe prosami ze spieta dupka liczacymi klatki animacji. Gry maja dawac fun, a 11tka dala mi go najwiecej. Moze i 10tka bylaby sumarycznie dla mnie lepsza, gdyby nie slabe nowe postacie (kombat kids) i "wyprany"/pseudorealistyczny artstyle, ktory niezbyt mi siada.
Niemniej jednak dziesiatka i jedenastka to sa najlepsze gry w serii, obie. Zdecydowanie. Dziewiatka to (jesli odejmiemy nostalgia factor) takie ledwo, ledwo 7/10 na dzien dzisiejszy)
"ale po wybitnej 9 spodziewałem się więcej."
Dziewiatka jechala na nostalgii i na tym ze od dawna nie bylo "prawdziwego" mortala. Jako bijatyka ta gra nie jest wcale taka dobra.Jest mega plytka i archaiczna. Taka miala byc, jednak jak sciagnie sie "rose-tinted glasses" to bieda az wylewa sie z ekranu.
11 jest wlasciwie pod kazdym waznym wzgledem lepsza. Przede wszystkim postacie maja wiecej niz 2-3 ciosy specjalne i kombosy, a system walki nie jest mega drewniany, i to wlasciwie powinno zakonczyc kazda dyskusje na temat tego ktory Mortal jest lepszy. ;)
Dlatego wlasne dziesiatka i potem jedenastka jest calkowicie inna niz dziewiatka. Ed Boon doskonale zdawal sobie sprawe ze kolejny raz cos takiego jak dziewiatka sie nie sprzeda tak dobrze.
Imho 11 to najlepszy Mortal ever i az sie boje jaka super bedzie 12stka, jesli utrzymaja tendencje zwyzki jakosci pomyslow.
Tutaj tez pierwszy post, wlasciwie rownoczesnie z publikacja newsa. I tez polska gra. Coz za zbieg okolicznosci.

Super optymistyczny komentarz CZTERY MINUTY po opublikowaniu newsa. Co za przypadek. Zreszta nie pierwszy dzisiaj. Zastanawia mnie jedynie czy dostaje powiadomienia, czy sie wczesniej umawiaja o ktorej news zostanie opublikowany.
Potem swiete oburzenie jak sie napisze, ze stronki takie jak gol czy inni "strimerzy" to nic innego jak oplacane, tuby reklamowe wydawcow.
Moderacje prosze o przeniesienie tego do kategorii sciek (czyli polityka/religia), ludzi zakladajacych takie watki na forum o grach video prosze o wiecej RiGCZ'u. Jesli nie masz w swoim zyciu nikogo z kim mozesz porozmawiac na powazne tematy, to skup sie na szukaniu takich a nie na wrzucaniu szamba w miejsca ze srednia wieku czytajacych max 18 lat.
Natomiast jesli ktos ma ochote na cwiczenie umyslowe to polecam zastanowienie sie nad tym dlaczego zydzi sa tak nielubiana grupa wlasciwie wszedzie i dlaczego ich historia potoczyla sie tak jak sie potoczyla (i tu nawet nie chodzi o Niemcy i 2WŚ, to tylko kulminacja). Dodatkowym ciekawym doswiadczeniem jest przesledzenie pochodzenia ludzi (oczywiscie nie wszystkich) zasiadajacych w najwazniejszych na swiecie miejscach takich jak kongres USA, zarzady spolek i firm ksztaltujacych nasz swiat (poczawszy od fejsbukow, skonczywszy na energetycznych i militarnych) oraz miejsca do tworzenia propagandy i prania mozgu nowym pokoleniom (czyli Hollywood,).
To co robia z Palestyna juz litosciwie pomine, bo tu akurat trafila kosa na kamien. ;)
No wlasnie (moim skromnym zdaniem) nie nadaje sie bo walka z potworami tutaj to wiecej niz machanie mieczem/palka jak w Diablo. Poza wiedzminem i magiem/czarodziejka ciezko by bylo wepchnac jakies inne sensowne klasy (o ile mialo by to miec jakiekolwiek oparcie w lore), a nawet samo uzbrojenie i itemizacje zrobic ciezko bo sa wielkie ogranicznenia (wiedzmini tylko miecze i piec "skilli" na krzyz), magia rowniez nie taka jak w Dungeons And Dragons, itd..., z wrogow to wlasciwie tylko niehumanoidalne potwory bo 99,99% ludzi czarodziejki i wiedzmini wciagaja nosem, itd...
Juz predzej ten nieszczesny Cyberpunk bylby fajnym HnS, uniwersum ma wszystko co potrzeba i wlasciwie zadnych restrykcji rpgowych.
Czesc z was napewno zna i slyszala o projekcie "The cRPG Book" autorstwa Felipe Pepe. Jesli nie to ponizej link, gdzie mozna ksiazke sciagnac za darmo:
https://crpgbook.wordpress.com/
Sam ciagle sie zastananawiam czy sobie nie kupic wersji papierowej, ale cena mnie boli. Moze na urodziny sobie sprawie. :) https://www.amazon.com/CRPG-Book-Guide-Computer-Role-Playing/dp/1999353307
Ale chcialem polecic cos innego. Autor tejze ksiazeczki wysmarowal fajny artykul na temat CHINSKICH cRPG i ich historii. Fajna, pouczajaca i rozszerzajaca horyzonty lektura. Moze tez ktos znajdzie cos dla siebie do zagrania (niektore gry sa przetlumaczone i dostepne np. na Steam).
https://felipepepe.medium.com/before-genshin-impact-a-brief-history-of-chinese-rpgs-bc962fc29908
Zas na deser rownie fajny artykulik na temat MUD'ow, MMORPG'ow i "wirtualnych swiatow". Warto poczytac co bylo, jak nic nie bylo (czyli nie bylo World Of Warcaft). ;)
https://felipepepe.medium.com/roblox-is-a-mud-the-history-of-virtual-worlds-muds-mmorpgs-12e41c4cb9b
Milego weekendziku zycze. ;)
"Zdrowa dawka toksyczności jest niezbędna do normalnego funkcjonowania."
Najmadrzejsze slowa jakie napisal ten pan na tym forum. :) "Triggered-generation" powinno sobie to powiesic nad lozkami.
Kupilem gre mmorpg i sa w niej elementy gier mmorpg. Bulwersujace, dziwie sie ze ludzie w to graja.
Pomijajac juz fakt ze to co opisujesz zostalo pozmieniane juz pare lat temu to ten "grind" to poprostu inne questy, levelowanie postaci (bardzo szybkie jak na gatunek) i exploracja planet (na kazdej jest po kilkadziesiat zadan i lokacji do odkrycia).
Grind to jest w Diablo. Niestety kolejne slowo zdewaluowane do pustej, bezznaczeniowej wydmuszki przez "casuali", da ktorych cokolwiek co nie jest dziesieciominutowa misja +15 minutowa cutscenka to "grind".
Wystarczy raz zasubskrybowac i dostajesz caly kontent za zawsze. Czyli koszt calej gry to niebagetelna suma zlotych trzydziestu.
Wg steamspy gra ma pomiedzy 100000-200000 wlascicieli na PC. Biorac ta dolna wartosc i przy cenie 15 USD daje nam to poltora miliona dolcow przychodu.
Nie bronie Sony, ale trafil swoj na swego i to jest nic innego jak skalkulowane i cyniczne robienie zlego PRu, majace na celu zmaksymalizowanie przyszlych zyskow na platformie (zmiane warunkow przy uzyciu presji spolecznej). A mowiac bardziej po januszowemu... stac ich (i nie tylko ich, tworcy gier nie sa biedni.. wrecz przeciwnie... nawet indyki (o ile sa sensowne) zarabiaja kupe szmalu).

Wiem ze mmorpgi sa tu pogardzane, ale ja mam gre do ktorej wracam non-stop i w ktora mam od paru lat na dysku bez przerwy. Mianowicie jest to Guild Wars 2, ktore kocham calym sercem. ;)
Nawet jeszcze calej mapy nie zwiedzilem, bo jest GIGANTYCZNA (lokacje na mapie sa w skali, wiekszy prostokacik = wieksza mapka ingame = wiecej contentu). Takie najmniejsze prostokaciki maja zawartosci na pare godzin. Wieksze na kilkanascie. I to nie liczac powtarzalnego kontentu ala raidy/instancje. Mowie tu ofc o zawartosci dla solowego gracza + crafting, rozwoj postaci, specjalizacje, itd... (jakies 95% gry w sumie).
Moje guilty pleasure. ;)
Oprocz tego karcianki/rogaliki do zarzygania. ;) ;) ;)
W sumie troche mam, a troche nie mam bo o ile pora dnia i czas sa wazne w grze ogolnie, tak npc rzeczywiscie (pomijajac sporadyczne wyjatki) stoja jak kolki i nie maja absolutnie zadnych skryptow oprocz dialogow, reakcji numerycznych na niektore akcje gracza (nastawienie 0-100) i ataku. Morrowind Script Extender i mody rozszerzaja to bardzo mocno oczywiscie.
Tylko zawsze porownujac Gothica i Morrowinda trzeba pamietac wedlug mne o dwoch rzeczach:
1. Morrowind jest duzo bardziej hardkorowym i rozbudowanym rpg (mechanicznie). Gothic to wlasciwie jest HnS w sumie, z bardzo ubogimi systemami, uboga itemizacja, itd... Dopiero Risen byl imho troche bardziej rozbudowany.
2. Skala gry. Morrowind jest kilka(nascie?) razy wiekszy pod wlasciwie kazdym mozliwym wzgledem.
Pomijajac juz kwestie obiektywne, to dla mnie Morrowind jest NIESKONCZENIE lepszym RPG niz Gothic.
Jest to jedyna gra w historii, ktora dawala (daje) taka wolnosc w kreacji i odgrywaniu swojej postaci (co w dzisiejszych RPGach zostalo sprowadzone do wybierania odpowiedzi jestem zly/jestem dobry/chodzmy sie ruchac w dialogach). Tylko trzeba byc kreatywny i uruchomic wyobraznie bo to sandboks jest. ;)
Ale jak sobie przypomne jedna z moich postaci, maga, ktory calkowicie olal wlasciwie jakiekolwiek questy (nie tylko glowny) a jego jedynym zajeciem bylo badanie kultur dwemerow i daedr (lazenie po podziemiach/kaplicach, zbieranie i czytanie ksiazek i przedmiotow/artefaktow, znoszenie tego do domu, segregacja oraz prowdzenie "badan", urzadzanie pracowni, sali muzealnej, biblioteki, laboratorium alchemicznego, tworzenie itemow inspirowanych tymi kulturami, szukanie w swiecie gry kaplic daedrycznych za pomoca gadania z npc/ksiazek/etc, itd... 100% czystego rpg i "odgrywania postaci".
Co z tego ze w Gothicu npc maja "rozklady jazdy" i (niby) swiat "zyje" jak de facto to i tak jest wydmuszka, gra jest w sumie hack and slashem gdzie mechanika i systemy pozwalaja w sumie na bardzo niewiele.
Ja rozumiem ze niektore elementy Gothic mial "lepsze" (na papierze bo w grze to mialo i tak zerowy wplyw na cokolwiek), ale w porownaniu do Morka to jest liliput. Pod wlasciwie kazdym wzgledem. Nie bylo i nie bedzie juz takiej gry. Dla mnie to najlepszy rpg ever (ex aequo z Planescape, ale Torment ma puchar za zupelnie inne elementy).
PS. WIem ze troche nie na temat. Mam tak nockami ze sie rozpisze nostalgicznie. Dla dzisiejszych graczy to co pisze to pewnie jakas czarna magia bedzie ;) Sorki.
Do Greedfall wyszlo dzis DLC i "zlota edycja" (gra + DLC). Calosc za 75 zeta, sama podstawka (dlc jest na 2-3h grania) za 60. Pewnie mozna znalezc taniej jak sie poszuka.
https://store.steampowered.com/app/606880/GreedFall/
PS. To tyle na ten tydzien chyba. ;)
Ta giera tez zapowiada sie spoko. Niestety tylko po niemiecku. Angielskie tlumaczenie w drodze.
Vampires Dawn 3 - The Crimson Realm
https://store.steampowered.com/app/1361010/Vampires_Dawn_3__The_Crimson_Realm/
O tym ktos juz chyba pisal, podobno totalny hit pokazu gier i demek indie, ktory sie niedawno odbyl na Steam.
Demo do ogrania za free.
Death Trash
https://store.steampowered.com/app/941460/Death_Trash/
Dla mnie to chyba bedzie sleeper hit.
Wyszedl tez jakis nieznany jRPG.
SCARLET NEXUS
https://store.steampowered.com/app/775500/SCARLET_NEXUS/
Na screenach wyglada calkiem spoko, postacie nie biegaja w samych majtkach, co dla mnie jest zawsze sporym plusem jesli chodzi japonskie gry. ;)
Bogas ostatnio pytal o Demon Rise to wrzuce informacyjnie ze we wrzesniu wychodzi kolejna turowka tego studia. Przypuszczalnie bedzie identyczna jak pozostale (imho to sa takie gierki na 6-7/10, moze nawet 8 jak sie uwielbia turowki i ne zwraca uwagi na "otoczke", tylko chce samo "mieso").
Co cieszy to to, ze pomimo iz firma robi jedna i ta sama gre w kolko to przynajmniej graficznie i technicznie coraz ladniej.
Shieldwall Chronicles: Realm of Madness
https://store.steampowered.com/app/1597020/Shieldwall_Chronicles_Realm_of_Madness/
"w Morrowind z 2002, który wyszedł po Gothic 1 i 2 nie było cyklu dnia i nocy wcale, a w Oblivionie z 2006 nadal było to gorzej zrobione niż w Gothic 1 i 2. Dopiero Skyrim ma to dopracowane."
Jesli ktos mial jeszcze jakiekolwiek watpliwosci, ze on nie gral w zadne z gier o korych pisze i w doslownie kazdym swoim poscie zmysla to teraz ma czarno na bialym. ;)
Tak w Morrowind bylo caly czas jasno, npcki wcale nie zamykali sklepow na nocke, a Oblivion wcale nie mial mega ambitnego systemu radiantAI.
Serio czlowieku, idz sobie z tego forum.
Nie wspomne juz o tym ze DOSLOWNIE PIERWSZY POBOCZNY QUEST W GRZE jest oparty o cykl dobowy (pierscien w Seyda Neen).
Smiech przez lzy troche jak sie to czyta.
"One tylko wydają się długie."
Exacly. Tresci (a zwlaszcza sensownej) w nich nie ma zadnej w sumie.
Spoko. Jak widzisz, nie tylko ty nie spisz. ;)
Napisze jeszcze tylko tyle:
Wiem ze kazdy jest inny, kazdy ma inne zainteresowania, hobby, lubi inne rzeczy i ogolnie nie powinno sie tego krytykowac itd... ALE!
Skoro robisz cos od 20 lat i jestes w miejscu, polozeniu i stanie w jakim jestes, to moze w tym takze tkwi czesc problemu i pora na zmiany? Chodzi mi wlasnie o to w jakie grasz gry, jakiej sluchasz muzyki, jakie filmy ogladasz, itd... To nie sa najwazniejsze rzeczy w zyciu ale kazda zmiana, probowanie i poznawanie nowych rzeczy rozwija i pomaga (moze z wyjatkiem narkotykow lol). To wydaje sie trywialne (kolejna rada "wez pobiegaj to przejdzie") ale tak to dziala. Sprobuj (malymi krokami, nie drastycznie) zmieniac swoje otoczenie, przedmioty jakimi sie otaczasz, kontent rozrywkowy jaki konsumujesz, itd... Nawet takie pierdoly jak kolor ubran czy scian w pokoju.
Ze swojej strony (skoro mowisz ze grasz w competitive od 20 lat, to zakladam ze jestes po 30tce) polece nieco mniej infantylne i bardziej rozwijajace i rozszerzajace horyzonty rozrywki niz gry ze srednia wieku 15 lat i polski hip-hop o tym ze "zycie kurewskie". Nie chce cie obrazic (sorry jesli to tak wyglada) ale istnieja bardziej zajmujace umysl i rozwijajace rzeczy.
PS. Oprocz psychiatrow i farmakologii (ktora tez jest potrzebna ale KURWA NIE W POLACZENIU Z ALKO. Tutaj jest polowa twoich problemow i autodestukcji), istnieja takze psychologowie. Tylko w twoim przypadku polecalbym wizyty indywidualne a nie terapie grupowe. Tak mi sie wydaje.
PS2. Znalem (znam) takiego kolesia jak ty irl... Chodzilem z nim do technikum. Super zdolny i inteligentny koles a ledwo skonczyl szkole, potrafil miec srednia ponad 4,0 a za rok prawie nie zdal bo robil sobie wagary po 3 tygodnie z rzedu, itd... Chujowe dziecinstwo, pojechani i totalnie staromodni rodzice, ubostwo. Do tego padaczka, choroba afektywna dwubiegunowa i nie oszukujmy sie... piekny nie byl (mocne 3/10 ;)). Nie wiem na ilu terapiach byl, ilu lekarzy odwiedzil, ile prochow zezarl (wiem ze dosc dlugo zarl Prozac, czyli fluoksetyne) ale wyszedl z tego i wieku 38 lat ma zone, dwojke dzieci, mieszkanie i samochod (chujowy bo chujowy ale ma). Da sie.
PS3. Kolejna tzw. rada z dupy ale moze np. lubisz zwierzeta? Spraw sobie cos o co bedziesz mogl i musial sie troszczyc i za co bedziesz odpowiedzalny. Kota, psa, whatever... nawet rybki.
No wlasnie nie. ;) Z wyjatkiem Cybera wszystko co tu widze to online nastawione na PvP i kompetytywnosc. Tona stresu i wkurwienia (przynajmniej dla mnie). Do tego toksycznosc takich gier jak LoL czy CS i ich community jest wrecz przyslowiowa. To nie sa gry dla osoby zestresowanej i zniecheconej do jakiejkolwiek aktywnosci. No chyba ze jestes super pro i wygrywasz non stop, w co watpie (bez obrazy). Karcianki online to samo (tona stresu albo i gorzej), plus dochodzi aspekt finansowy.
Karcianki online zastapilbym offlineowymi karcianymi rogalikami, ktorych jest od groma (poczawszy od Slay The Spire) i w wiekszosci sa naprawde swietnymi malymi grami do odstresowania sie (u mnie dziala, a gralem NALOGOWO w Magic The Gathering) i zajecia czyms glowy.
Oprocz tego widze ze masz Cyberpunka, wiec powinienes lubiec gry gdzie mozna odkrywac i explorowac fajne swiaty i ktore maja spoko (i dluga) fabule. Naprawde polecam zainteresowac sie mmorp'gami, moze sie przekonasz. Jesli chodzi o wplyw na psychike i samopooczucie to w takim Guild Wars 2 naprzyklad niektore miejscowki to wrecz maja na mnie "wplyw zen", zwlaszcza w polaczeniu z genialnym soundtrackiem Jeremy Soule'a. ;) To sa naprawde chilloutowe gry,zlwaszcza jak masz duzo czasu i lubisz farmic, itd... tylko te bez wymuszonego PvP (czyli WoW, Final Fantasy 14, Elder Scrollsy Online, Guild Wars 2, Star Wars The Old Republic).
Pomijajac juz moje polecanie mmorpg'ow to na serio w tych grach co masz to ja widze tylko tone spiny, stresu i wkurwu.
https://www.youtube.com/watch?v=TabHvvwuWe8
Hej kolego mam dla ciebie taka rade.
ZACZNIJ GRAC W JAKIES GRY ONLINE.
Tylko nie w jakies CS'y i inne takie gdzie jestes tylko noname pikselem. Chodzi mi o gry mmorpg. W takiejze grze znajdz sobie CASUALOWA/SOCIAL gildie (taka bez nastawienia na jakies rajdowanie, progres i inne brednie) i tam sobie bedziesz gadal z ludzmi na chacie albo discordzie. Napewno lepsze to niz nic.
Oczywiscie nie chodzi mi o napieprzanie na chacie ze sobie cos zrobisz nieznajomym, tylko normalne rozmowy, socializacje, itd... przy okazji mozna poznac spoko ludzi i znalezc znajomych. Tylko trzeba poszukac sensownej grupy ludzi/gildii, takich bez spiny.
Od siebie polece do czegos takiego gre Guild Wars 2 (ale moze byc w sumie kazda inna), podstawka jest darmowa wiec nic cie to nie bedzie kosztowalo. Gra jest mega luzna, nie ma spiny, zadnego raidowania po nocach po itemki, itd.. do tego ma sliczny swiat, ktory az chce sie poznawac i eksplorowac, masz kilkaset godzin kontentu i 8 klas do levelowania, A community w wiekszosci jest przyjazne i sensowne.
Jesli i tak spedzasz cale dnie czy tam noce przy kompie to taka jest moja rada na probe zagospodarowania tego czasu, a przy okazji moze na poprawe swojego samopoczucia i stanu psychicznego.
Jestem swiadomy ze jest to troche rada w stylu "idz pobiegaj czy cos" i z gory przepraszam jesli cie takie posty denerwuja, ale imho to wcale nie jest takie glupie.
Wykupiony na wylacznosc wspanialy exclusive, Magic Legends (gra HnS oparta na kaciance Magic The Gathering) zamyka serwery po siedmiu miesiacach. Gra nawet nie doczekala "launchu" (bo caly czas niby trwa otwarta beta). Dosc kuriozalna sytuacja i mimo tego ze, ze swiatem mmorpg i innych farmingow online mam romans od ponad 15 lat, nigdy nie slyszalem o grze, ktora by zniknela tak szybko. Zwlaszcza grze opartej na w sumie dosc znanej marce, z calkiem sporym fanbase.
Pozdrawiam goraco i zycze kolejnych swietnych exow (ktore sa spoko, nie to co te obrzydliwe, niszczace zdrowa tkanke socjalisty... WROC... wolnego rynku gier PC exclusivy na STEAM!).
https://www.playmagiclegends.com/en/news-article/11490313
"Raka można łatwo wyleczyć odpowiednim trybem życia i dietą oraz witaminami, ale nikt ci tego oficjalnie nie powie ponieważ to uderza w interesy koncernów farmaceutycznych."
Wyleczyc? NIE. Zwlaszcza zaawansowanego.
Wspomoc leczenie konwencjonalne? imho w duzej ilosci przypadkow jak najbardziej.
Zapobiec? Zdecydowanie TAK, chyba ze sie ma poprostu pecha (jak sie troche poczyta o mechanizmach powstawania nowotworow to sie czlowiek za glowe chwyta jak wiele w sumie zalezy od rachunku prawdopodobienstwa).
Badania nad szczepionkami "na raka" sa prowadzone od dawna. Niedawno nawet chyba czytalem o jakims sukcesie ze szczepionkami na czerniaka (ale glowy sobie uciac nie dam).
Swoja droga ja widze sformulowanie "szczepionka na raka" to... no ale news sie musi sprzedac, a wiekszosc czytajacych nie ma obsolutnie nawet podstawowego pojecia jak skomplikowana jest sprawa i jak wiele (i jak roznych) jest rodzajow tego gowna. Imho onkologia, to po genetyce najbardziej skomplikowana galaz medycyny. Swoja droga mocno sie zazebiaja.
Niesamowicie interesujace.
kek bur

"W 2010 roku aktor dostał za tę rolę statuetkę Emmy. Zagrał również w takich produkcjach jak The Crown czy Gorący temat."
Jak mozna nie wspomniec o jego roli zycia? no jak? ;)

Podziele sie moim najnowszysm odkryciem. Moze kogos zainteresuje. Oczywiscie roguelike-karcianka. ;)
Night of Full Moon
https://store.steampowered.com/app/769560/_Night_of_Full_Moon/
Ogolnie to gramy Czerwonym Kapturkiem i idziemy uratowac Babcie. Mniej wiecej. Gra czerpie z basni na lewo i prawo, chyba glownie braci Grimm.
Gra jest dla mnie niesamowitym zaskoczeniem, poniewaz jest to gra chinska (chyba te krzaczki to chinski?), tlumaczenie jest dobre, voice acting (angielski) swietny (kazda walka ma pare linii glosowych jak do tej pory), oprawa graficzna i animacja urokliwe, klimatyczne i absolutnie basniowe. Mechanika narazie prosta i bez udziwnien, ale pewnie sie rozkreci (gralem tylko pierwsza kampanie). Kart i unlockow jest grubo ponad 500 sztuk. Recki Steam ok. 90/100.
Teraz najlepsze! Gra jest darmowa! Minus taki ze jest cos ala online only i trzeba miec polaczenie z netem zeby kupic i zweryfikowac dlc'ki w grze. DLCkow jest troche ale podstawka jest darmowa (pewnie tak z polowa contentu na oko) a same DLC sa smiesznie tanie. Juz sobie zakupilem paczke wszystkiego (4 dodatkowe klasy wygladajace duzo mniej generycznie niz podstawowe, kampania dla kazdej, nowy tryb gry i sporo jeszcze innych rzeczy) za niecale 30 zlotych (w sklepiku ingame jest bundle za 28 zeta).
Gralem jeszcze malo, ale za darmo to uczciwa cena, ;) Wiec polecam.
Jakies pierdololo niczym ze spotkania kolczingowego, ze kiedys byl biedny jak "dziewczynka z zapalkami", a teraz jest bogaty i mieszka na jachcie z gwiazdami porno, palac w piecu piecsetkami. Bo wystarczy chciec.
Absolutnie zadnych konretow, najkonretnieszym zdaniem bylo to ze pewnie po jakims czasie post sobie usunie, bo zawsze zaluje tego co napisal po 15 minutach. Bo wiesz wlasnie to cechuje ludzi sukcesu, niezdecydowanie, impulsywnosc i infantylne posty na forum o grach video. ;)
O tak!
https://www.youtube.com/watch?v=wGxLLoOod5g
Pamietam jak bardzo zaskoczony bylem, jak dobre okazalo sie mroczniejsze podejscie do tematu. Wydawalo sie, ze ta seria musi byc bajkowo/cukierkowa, a tu jednak nie. ;)
Edit sie skonczyl i wogole cos sie pomieszalo. Sorki.
Nowy Mortal pewnie bedzie rownie dobry jak Scorpion Revenge ale jak widze " D’Vorah", to sie pytam.... po co? i za jakie grzechy? I co ona ma wspolnego z fabula dwojki i trojki?
I dzieki za przypomnienie ze mialem obejrzec tryb story z Guilty Gear, wypadlo mi z glowy bo gram caly czas w indyki Wildermyth i Roguebook (wiem troche nie ta bajka). ;)

Smiech Amakusy daje mi PSTD. Jak sobie przypomne jaki on byl trudny....
nieujawniona dotąd postać z serii Guilty Gear. Tożsamość tej ostatniej powinniśmy poznać niebawem.
Soon ;) --->
Rzdko ktora bijatyka mi sie nie podoba ale to Melty Blood: Type Lumina wyglada mocno biednie. Animacja postaci fajna, ale design generyczny, reszta grafiki wyglada jak zlozona z assetow ze sklepiku. Chyba tylko dla fanow japonskich bajek ;) ;) o szkolach podstawowych.
Nowy Mortal pewnie bedzie rownie dobry jakScorpion Revenge ale jak widze " D’Vorah", to sie pytam.... po co? i za jakie grzechy? I co ona ma wspolnego z fabula dwojki i trojki?
W ktoras z serii Demon Rise chyba kiedys gralem, to charakterystyczne UI triggeruje mi jakies mgliste wspomnienia. To jest taktyka/planszowka ze szczatkowym story, itd... Samo mieso, tylko trzeba brac poprawke ze to mobilki sa i nie bedzie to poziom Xcom'a.
Chyba calkiem fajne, wiem ze nie pomoglem zbyt wiele, ale jakbym mial wybierac miedzy tymi dwoma co napisales, to wybor jest oczywisty. To Sword And Sorcery wyglada biednie. ;)
Tego sa chyba trzy czesci, w jednej grasz dobrymi, w innej zlymi a jedna to chyba jakies combo. Do tego maja nowa gre, dokladnie to samo tylko settting SF, ktora wyszla chyba miesiac temu.
No niekoniecznie poniewaz:
Loki – olbrzym z mitologii nordyckiej, zaliczony w poczet bogów, symbol ognia, oszustwa i psot. Syn olbrzyma Farbautiego i Laufey. Loki posiadał zdolność przemiany (w łososia, konia, ptaka, pchłę itp.), włącznie ze zmianą płci.
Tak wiec jest mozliwosc ze na czas igraszek z facetami zmienia sie w kobiete i odwrotnie. Dodatkowo mial mozliwosc spolkowania ze zwierzetami, wiec sama slodycz i radosc. Prawdziwie godna reprezentacja "srodowiska queer" (btw. stosowanie tego slowa jest uznawane za obrazliwe, a dopuszczalne jest na podobnych zasadach co "slowa na N". Chcialoby sie przypuszczac ze tak swiatla i progresywna redakcja pieknie nam pioraca moz... wroc... probujaca ksztaltowac poglady mlodego pokolenia, bedzie to wiedziala)..
Ale to jest niewazne. Bardzo cieszy mnie ze Marvel i inne koncerny piorace moz... wroc... medialne tak bardzie angazuja sie w walke z nierownosciami spolecznymi na calym swie... wroc... z wyjatkiem krajow muzulmanskich i Chin (wiadomo). Zreszta szczerze watpie zeby target MCU i calej reszty woke stuffu z holiwudu wogole wiedzial, ze Loki to postac z jakiejstam mitologii, przeciez to Marvel wymyslil to wszystko. ;)

No i to mi sie zawsze podobalo --->
Kto wie moze wszyscy jestesmy tylko pojedyncza komorka w mozgu jakiegos superstworzenia? Albo np. ze wzgledu na krotki czas istnienia w porownaniu do materii nieozywionej, zycie i materia organiczna jest odpowiednikiem naszych impulsow/aktywnosci elektrycznej w mozgu?
PS. Wiem ze odpowiedzi w stylu Bog, istoty nadprzyrodzone (choc jesli cos takiego istnieje to dla nas jest i bedzie nadprzyrodzone), itd.. nasuwaja sie naturalnie ale staram sie im nie ulegac, mimo ze wiem ze nie ma szans, aby takie rzeczy wyjasnic za pomoca "szkielka i oka". ;)
I na koniec. Ostatnio odkryto ze wielkie struktory kosmicznych wlokien podlegaja ruchowi obrotowemu. Ma to sens, bo skoro Ziemia sie obraca, slonce sie obraca, galaktyki nie stoja w miejscu, to dlaczego inne struktory we Wszechswiecie nie maja sie poruszac.
A moze i nasz Wszechswiat rowniez podlega ruchowi obrotowemu? Ale tego ludzkosc pewnie nigdy sie nie dowie!
To akurat jest dosc ciekawe, poniewaz (o ile mi wiadomo) to wiekszosc rzeczy rotuje wokol jakiegos "osrodka masy" (czy cos w tym stylu, wiadomo o co chodzi).
Ksiazyc wokol Ziemi, Ziemia wokol Slonca, Slonce (uklad sloneczny) wokol czarnej dziury w centrum galaktyki, itd... jak widzimy obiekty wokol ktorych rotuja coraz wieksze rzeczy i uklady robia sie coraz bardziej ekstremalne (i dalej wymieniac nie ma sensu bo czarna dziura to na razie granica naszej wiedzy).
Nasuwa sie tutaj pytanie, wokol czego rotuja cale gromady i supergromady galaktyk? Jesli pojsc jeszcze dalej to mozna zapytac wokol czego rotuja superstruktury takie jak np. Laniakea? No i last but not least.. wokol czego rotuje caly wszechswiat (bo nie widze powodu dlaczego zasada mialaby przestac obowiazywac nawet na takim poziomie), nawet nie koniecznie pytam czy istnieje cos poza wszechswiatem wokol czego wszystko krazy, ale np. co jest w calkowitym centrum masy naszego wszechswiata i wprawia to wsztstko w nieskonczony ruch obrotowy (jest taka "na chlopski rozum" pojeta "sila sprawcza wszystkiego")?
Milych snow. ;)
"Każda z nich to kawał świetnej gry i nawet dzisiaj warto je spróbować"
Jesli ktos ma tolerancje no odpowiednim poziomie, bo pod wzgledem "quality of life", ergonomii i technikaliow to to bedzie mordega dla 99,9% graczy.
Moze maja w planach remastery? Fajnie by bylo. Wlasnie takie stare gry powinny byc remasterowane a nie gry z poprzedniej generacji.
Oh my, oh my... Chyba najlepszy giveaway RPGowy od bardzo dawna. Poczatki slamazarne, ale "dwojka" i "trojka" sa fantastyczne.
Poczytalem o nim troche w podobnym niusie na reddicie. No coz... jesli choc polowa z tego co ludzie pisza to prawda to koles byl totalnie zdegenerowanym poj...em, ktoremu niestety przez cale zycie upieklo sie wiele naprawde chorych rzeczy (lacznie z prawdopodobnym morderstwem). Bitcony i podatki opisywane w tym artykule to pikus.
Doskonaly przyklad jakim dupochronem we wspanialych demokratycznych i praworzadnych krajach sa pieniadze i pozycja + ciekawe jaki procent ludzi na podobnych pozycjach i poziomie materialnym jest tak samo mocno zdegenerowany.
Moj komentarz: (wielka) szkoda ze nie wczesniej.
Z drugiej strony pomeczylem troche w weekend Roguebook i Wildermyth i obie polecam. Wildermyth wlasciwie nie ma wad. Roguebook jest dla fanow karcianek (podobno robil to Richard Garfield) i potrafi zaskoczyc pozytywnie,mam andzieje ze gra bedzie mocno rozwijana po premierze.
Nowe D&D Dark Alliance jest TRAGICZNE. Jest w gamepassie.... i wciaz za drogo. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=r7stbOzHKbE
Jako ze zostal wspomniany Pathfinder to osobiscie nie moge sie odczekac na dwojke. A czekam glownie na soundtrack. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=5a1rPHaQ5fQ
Az sie chce wstac i isc napierd... demony. ;)
Dla mnie to jest niesamowite jaka ta branza jest dziwna a (ogolnie pojeta) klientela "urobiona". Z dnia na dzien tracisz mozliwosc uzywania zakupionego (niby zakupionego, temat na osobna dyskusje) produktu i nikt z tym nic nie robi. Wyobrazcie sobie zeby bylo tak z innymi rzeczami jak filmy na dvd czy np. pralka. Albo np zabawki dla dzieci, zeby trzymac sie branzy rozrywki.
Jakbys na golu sie poskarzyl zeby np robili artykuly na takie tematy, to by pewnie jeszcze Ubisoftowi przyklasneli.

To cofanie wersji na Steam pewnie nie jest w kazdej grze i na pewno nie bedzie dzialac w online only czy innych, ktore wymagaja weryfikacji na serwerze zewnetrznych przy starcie. Ale wiekszosc singleplayerow mozna downgredeowac, potem ewentualnie blokujesz exe w firewallu i nara. ;) Zakladajac ze gra nie uzywa Steamworks, ale wiekszosc nie uzywa.
Przy okazji wychodzi kolejna wada Denuvo, niby masz gre single a downgradeowac nie mozesz (np w przypadku jak devsi pojada pobandzie i cos napsuja), bo denuvo i online checki co 5 sekund.
PS. Jesli to jest tylko cofniecie o jeden patch to jak najbardziej warto. Jesli trzeba byloby sie cofnac np. o rok, to sporo niezalatanych rzeczy by sie pojawilo. Pamietam jak latali gre po premierze i juz bylo calkiem, calkiem (kilkadziesiat patchy wyszlo, to chyba byla najbardziej patchowana gra ever) i wtedy wyszla enchanced edition, ktora wywrocila wszystko do gory nogami, wlasciwie pol-nowa gra. No a ze to Owlcat to (obrazek) ----->
Ale warto, swietna gra. Imho lepsza niz Pillarsy i Divinity. System tez wywala AD&D z butow. Lepiej sie co prawda bawilem przy Tyranny i Numenerze, ale to ze wzgledu na to ze ja kocham dziwne settingi/swiaty i za to te gry maja +3 do oceny u mnie.
Licznik czasu jest wlasciwie kosmetyczny. Nie wiem co by trzeba bylo zrobic zeby sie nie wyrobic. To bardziej w sume zabieg narracyjny jest niz mechanika wplywajaca na cokolwiek.
A jak kogos ten licznik czasu strasznie boli, to wylacza sie goza pomoca prosciutkiej modyfikacji, chyba zreszta pierwszej jaka sie pojawila. Ewentualnie skrypt do programu Cheat Engine na pewno jest. Ja sobie wylaczylem jak gralem, bo tez nie lubie. Tak samo np byla czasowka w ktoryms Final Fantasy i tez wylaczalem chyba za pomoca Cheat Engine wlasnie.
"jest one do wersji w którą nie da się już legalnie zagrać"
Jesli chodzi o jakis stary patch, to na Steam mozna sobie wybrac w jaka wersje gry chcesz grac (starsze patche). Jesli zas chodzi o przejscie stara edycja -> enhanced to pewnie stara niedostepna, jednak kto komu broni miec np zarchiwizowana instalke z gog'a naprzyklad? Albo gre w starej wersji zainstalowana i nieuaktualniona?
Tyle ze akurat w Pathfinderze podczas cofania sie z numerkami wersji, liczba bugow rosnie wykladniczo, wiec gra nie warta swieczki.

Ja jak wchodze w ten link eshop-prices.com, to widze cos takiego jak na screenie.
Dalej nie idzie bo nie mam switcha i konta zalozonego. Jak wchodzisz z tego linka z pepper to nie dziala i kieruje do UK shopu, z eshop-prices dziala (podobno) link do polskiego. W sumie nie wiem, nie znam sie. ;)
Wrzucam informacyjnie dla tych paru osob co maja Switcha. Moze ktos skorzysta zanim naprawia. Sklep Nintendo ma chyba price buga na gre Deep Sky Derelicts (roguelike/karcianka) i kosztuje ona w PL 50 groszy.
Ja switcha nie mam wiec sie na zakupach nie znam ale podobno trzeba wejsc tutaj:
https://eshop-prices.com/games/4222-deep-sky-derelicts-definitive-edition?currency=PLN
i potem z linka cenowego do shopu nintendo.
Znalezione tutaj: https://www.pepper.pl/promocje/nintendo-switch-deep-sky-derelicts-definitive-edition-cyfrowa-407244
info jak kupic wyczytane w komentarzach. Jesli sie czegos takiego nie pochwala to sorry i prosze ukryc post.
Moze mi ktos powiedziec jaka logika kryje sie za decyzja, zeby w newsie (czy tam gdzie indziej tez, bo to nie tylko tutaj) ktorego glowna trescia jest grafika wrzucac nieklikalne, niepowiekszalne obrazki wielkosci 800x600 albo nawet mniejszej?
Tak, a potem zwazywszy na ogolny trend w popkulturze bedzie:
spoiler start
Spiderman: Hom(o)
spoiler stop
Biedna Mery Dżejn.
"Z tego, co czytałem, to D2res będzie kompatybilne z modami."
Kompatybilne moze i bedzie, ale mysle ze tak minimum pare miesiecy a pewnie i z rok, zeby cos tak skomplikowanego jak MedianXLSigma chodzilo w miare bugfree. Zwlaszcza ze mod juz dosc mocno ingeruje w kod zrodlowy gry. Samo przerobienie nowych assetow uzywanych przez mod to dla moderow pewnie bedzie za duzo (nawet uzywajac skalowania AI czy cos, teraz to zaczyna byc popularne), obsluga wyzszych rozdzielczosci (a w starym D2LoD do rozdzielczosci jest przypisane sporo logiki gry), itd..
Wlasciwie robisz mod od nowa. Absolutnie watpie zeby w wiekszych modach dzialalo cos wiecej niz ekran menu.
Drugi najpopularniejszy mod, Path Of Diablo, jest ladder-only bo ma niby imitowac Path Of Exile, wiec odpada z automatu bo online bedzie schowane calkowicie za battle.netem chyba. Watpie zeby mozna bylo stawac swoje realmy, chyba ze na piracie.
Ogolnie modding pozostanie na starej wersji imho. Chyba ze odswiezenie gry przyciagnie swieza krew i talenty, tak jak kiedys np kolega mannimarco zastapil Brather Laz'a przy developingu MedianXL.
Dla mnie tez absolutnie nie ma sensu grac, a tym bardziej kupowac za prawie dwie stowki. ;) Do tego (oczywiscie z punktu widzenia powiedzmy ze weterana, ale tez wielkiego fana, zeby nie bylo ze jade po grze) na dzien dzisiejszy ta gra naprawde sie slabo broni, w porownaniu z innymi Hack and Slashami. Zwlaszcza mechanicznie w porowaniu z Path Of Exile, Grim Dawn i np. nadchodzacym Last Epoch.
Balans czegokolwiek (itemkow, skilli, buildow, whatever...) to tez bedzie dokladnie taki sam koszmar jaki jest od zawsze.
Ludziom ktorzy nie maja az tak wysokich wymagan (ewentualnie nigdy nie grali) zycze mimo wszystko milej zabawy. ;) Do pogrania na luzie ze znajomymi i obejrzenia nowych cinematicow i casualowego funu napewno gra bedzie swietna, jak kazda produkcja Blizzarda.
PS. No i mialem ogromna nadzieje ze jednak usuna z gry jej najgorszy moim zdaniem element, ktory naprawde podcinal jej skrzydla od zawsze, czyli immunities mobow na pozimie Hell. Niestety...
Tyle to nawet sie zgodze. Oczywiscie ze to sa ACTIONrpg. Jak np Diabloklony, itd... Myslalem ze wogole nie zaliczacie tych gier do rpg (jakichkolwiek) i stawiacie na rowni np z God Of War i innymi takimi.
Action Rpg jak najbardziej. Dla mnie gry souls-like sa naturalna ewolucja HackandSlash'y ala Diablo 2/Grim Dawn. Zreszta maja mnostwo wspolnych elementow (np core gameplay loop czyli bieganie do zwlok zeby odzyskac walute). Marzy mi sie gra ala Dark Soulsy (full 3d i super system walki) ale z mechaniczna glebia i itemizacja i rozwojem postaci ala Diablo 2, Titan Quest czy Grim Dawn.
Sekiro jest imh najtrudniejsze, bo jest poprostu trudne i nie da sie tego za bardzo obejsc. W Soulsach i do pewnego stopnia w Bloodborne duzo rzeczy mozna strywializowac za pomoca gearu, matematycznego rozwoju postaci i rpg'owych mechanik gry. W Sekiro juz nie ma tak lekko, bo grze duzo, duzo blizej (w porownaniu z reszta gier FS) do 100% slashera niz do RPGa (zawsze kojarzylo mi sie mocno z seria Ninja Gaiden. Jesli dla kogos Sekiro jest "banalne" i nie koloryzuje to szacun.
Z jednej strony to jest fajne, ale z drugiej bolalo mnie pozbawienie gry elementow core-rpg'owych i sumarycznie wolalbym powrot do tego co bylo w Soulsach 1-3.
Środziemie. Ale moze byc zajete. Chyba gdzies slyszalem.
Fajnie ten rpg wyglada, ale mam nadzieje ze odpuszcza troche z szeroko pojeta hardcorowoscia. Nie zeby od razu calkiem z druga strone jak wiele dzisiajszych gier ale troche by bylo spoko. ;)
Tak czy siak zapowiada sie interesujaco, mam nadzieje ze na SitS zarobili wystarczajaco, zeby dopracowac ten tytul bardziej i ze fabularnie i worldbuildingowo bedzie tak samo dobrze (choc niewiele pamietam, gralem raz i niedlugo po premierze ale kojarze ze setting i elementy rpg byly fajnie zrobione, ale gra byla hardkorowo "punishing" i oldchool az do porzygu, tak jakby niedokonczona, a budzet wysokosci 3 miesiecznych pensji bylo czuc na kilometr ;) ).
Sorry ze taki spam. ;) Obrodzilo w sumie w rpgi i okolopodobne.
btw. Jakby ktos sie zastanawial czemu w trailerze Elexa muzyka jest taka dobra (o ile ktos trawi metal ofc, nie wnikam), to to jest Jonathan Davis, wokalista zespolu KORN. ;)
Fuck, thats intense! Puls dwiescie dwajscia. GOTY (serio, jedynke uwielbiam). ;)
ELEX II
https://www.youtube.com/watch?v=Dg09LJky-bw
Czy Stalker to rpg? ;) ;) ;) ;) ;) (dobra juz przestaje)
S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chernobyl
https://www.youtube.com/watch?v=SjDMwsbaSd8
Czy looter shooter (czyli de facto klon Diablo z widokiem FPP/TPP) to rpg? ;) ;) ;)
Tiny Tina’s Wonderlands
https://www.youtube.com/watch?v=lLVPuG4BGeQ
Czy Dark Souls to RPG? ;) ;) :) ;) ;)
Salt and Sacrfice, sequel chyba najlepszego 2D klona DS.
https://www.youtube.com/watch?v=ZnBkp9ascxc
Diablo 2 Resurrected
https://www.youtube.com/watch?v=0a8XsBgB7U0&t=1s
Wyglada super, niestety dla mnie gole Diablo2 (bez modow), jest na dzien dzisiejszy slabe i nudne.
Remaster? FinalFantasy I-VI na mobile i PC.
https://www.youtube.com/watch?v=5evm8hjmt8Y
Byle tez Nier Reincarnation, ale film ma 14 sekund to sobie daruje. ;)
Vampire: The Masquerade – Swansong
https://www.youtube.com/watch?v=_7loNHae1ls
Strasznie wali budzetowoscia. Slabe to jakies, bezplciowe. Vampirki nie maja szczescia do gier, oj nie maja.
SacriFire. Od polskiego studia, tworcow Regalia: Of Men and Monarchs. Tez fajnie wyglada.
Kickstarter tutaj: https://www.kickstarter.com/projects/sacrifire/sacrifire
https://www.youtube.com/watch?v=-7H7AEGG53A
Wrzuce troche rpgowych trailerow z E3.
Dark Deity. Wyglada jak jRPG. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=AXTpX_YJMHc
Pyre to takie pol rpg/pol visual novel. Bardziej rozbudowane systemowo niz Bastion/Transistor, ale nie ma lazenia po levelach, itd... tylko narracja i walka (no i bardzo fajne story, lore, postacie, dialogi i ogolnie wszystko). Strasznie utalentowane studio to jest, czego nie zrobia to zloto. :)
Jedna z tych gier trudnych do zaklasyfikowania bo "elementow" ma od groma.
Strasznie jestem ciekawy co zrobia jako nastepna gre.
Obsidian zaczal umiec w cinematici, no..no... Pare razy szczerze sie zasmialem. Swietny trailer.
No to jeszcze Pyre i Hades. Samo mieso, bo Bastion i Transistor to imho tylko przystawki do tego glownego dania. ;)
Ide o zaklad ze bedzie wplyw cyklu dobowego na spawn wrogow, dropy i inne rzeczy. Az sie o to prosi, zwlaszcza po fazach ksiezyca z Bloodborne.
Temat przerabiany wielokrotnie ale z checia poczytam czego nie ma takie Dark Souls a ma np. Skyrim. Ludzie przeciez to jest 100% RPG, zwlaszcza 3 czesci DS (bo Bloodborne juz troche mniej, a Sekiro w sumie wogole). I to bardziej RPGowe i rozbudowane niz polowa gier, ktore dzis sa uznawane za actionRPG (np gry takie jak GreedFall, czy Fallout 4).
Serio pytam... chcialbym przeczytac sensowna argumentacje dlaczego (i jakich rpgowych elementow nie posiada) seria DS to nie RPG.
Z nowosci w trailerze osobscie widze narazie: wierzchowce(a?), walke na mouncie oraz uzywanie ich do exploracji (podobny patent naprawde swietnie zrobiony ma Guild Wars 2).
Tez chcialbym sporo nowosci bo nie oszukujmy sie, mimo ze swietna, to formula sie juz mocno wytarla i opatrzyla.
Nie tu. ;) To forum to funkcjonalna tragedia. :(
Sorry za tyle postow jeden pod drugim. ;)
ZA DARMO (do jutra do odebrania) maly indie soulslike, z denerwujacym systemem respawnow, i rownie denerwujacym sterowaniem. Jak juz to polecam grac padem. Gra jest imho tak 5-6/10, erpega tu bardzo malo ale za darmo to i ocet slodki. ;)
Jesli ktos uwaza ze lubi trudne gry, to polecam zmierzyc sie z tym tytulem. Moze sie okazac ze jednak nie do konca. ;)
https://store.steampowered.com/app/297130/Titan_Souls/
PS. A na humblestore jest za darmo cos takiego jeszcze przez 24 godziny do odebrania (klucz Steam).
Jak juz skonczysz i przeczytasz ksiazke, to polecam pozniej wziac sie za ta gre:
https://store.steampowered.com/app/374900/Agatha_Christie__The_ABC_Murders/
Calkiem fajna i kosztuje 5 zlotych, jeszcze przez 24 godziny.
Wrzucam majac nadzieje ze nie sprowokuje kolejnej dyskusji co jest rpg a co nie. ;) Pewnie wiekszosc widziala bo temat chodliwy ale jestem ciekawyco myslicie.
Dla mnie bomba. Dark Fantasy open world od Miyazakiego wyglada cudownie, zeby tylko powrocili do ilosci i jakosci elementow rpg z Dark Souls (zwlaszcza dwojka tu bryluje), a nie kontynuowali sciezke wyznaczona przez Sekiro to bylbym w siodmym niebie. Chociaz jesli chodzi o gry From Soft to moge byc troche nieobiektywny (prawie 200h w DS1, okolo 300h w DS2 (zdecydowanie najobszerniejsza gra i najwiekszy build variety), ponad 200h w DS3, ponad 100h w Bloodborne. W starsze nie gralem, Sekiro mi nie siadlo.). ;)
https://www.youtube.com/watch?v=2Ri_a70HWMs
Tworcy Solasty powinni kupic te gre i zobaczyc ze da sie zrobic przejrzyste, nowoczesne i slicznie wygladajace ui i ogolny 2Dart oparte/y na prostych figurach geometrycznych, katach prostych i z mala iloscia ozdobnikow. ;) ;) ;) ;) ;)
Podoba mnie sie to. Nawet bardzo. Fajne odswiezenie formuly, wole takie cos niz kopie 1:1 poprzedniczek.
Kings Bounty w drodze, Disciples w drodze, gdyby jeszcze Herosy nowe wyszly.... ;)

"Ja piszę na gorąco ? Bez bajek dla dzieci. Wirtualnie nikt jeszcze nie wywołał na mnie żadnych emocji, bo jest to niemożliwe. Realnie może cudem komuś udałoby się, ale wirtualnie ? Serio takie głupotki wygadywać. Rozbawiłeś mnie teraz :)"
Zabawnie sie cos takiego czyta, wiedzac ze autor pisze to chyba z czwartego alt-konta, bo reszta zbanowana.
Zalaczam odpowiedni obrazek --->
W innej czesci forum czytam ze Dark Souls i Bloodborne to nie actionRPG, tutaj czytam ze RPG musi miec ustalona fabule (moj mistrz gry z czasow liceum jakby to uslyszal to by parsknal smiechem i dal minus XP. Swoja droga jest jakas tam szansa ze moze to czytac, pozdrawiam cie Kacper ;))
Ludzie dajcie spokoj. :)
Ja mam dwoch ludzi w ignore. Jedna to ten koles co wszedzie wrzucal screeny zmodowanych, na wpol ubranych panienek z Cyberpunka i zaczelo to byc denerwujace.
Druga jest pan Wiedzmin. Wiekszosc jego postow (tak z 75% bo w cos tam moze jednak gral) to straszne bzdury, pokaz megalomanii i infantylnosci. Do tego wszedzie te smieszne listy i oceny z metacritic, a jak juz pisze o konretnej grze to wlasciwie zawsze jest to taka sama opinia jaka jest "most common" na swiecie + wiadomosci z wiki.
Stracilem cierpliwosc.
Nie chcialbym byc zlosliwy ale jego (czy tam kogokolwiek) tlumaczenie "Bozia" jest dokladnie tyle samo warte co twoje tlumaczenie za pomoca analogii rodem z taniej ksiazki filozoficznej w stylu Paolo Coelho, uzywania slowa "moze" (to jest szczegolnie paradne) i nie majacej za duzo wspolnego z prawdziwa i sensowna nauka (poniewaz (z wiki): "W metodzie naukowej brzytwa Ockhama ma znaczenie heurystyczne, tzn. jest użyteczną normą postępowania, wspomagającą tworzenie modeli teoretycznych zjawisk oraz ogólną wskazówką pozwalającą ocenić prawdopodobieństwo tego, która z dostępnych teorii naukowych może okazać się bliższa rzeczywistości w przyszłości. Nie ma jednak zastosowania do oceniania prawdziwości hipotez.".) zasada myslenia.
BTW. Zeby poziom ironicznosci wyj...lo poza skale pozwole sobie wrzucic cytat z Ockhama z wikipedii.
"Nie wolno przyjąć niczego bez uzasadnienia, że ono jest, musi ono być oczywiste albo znane na mocy doświadczenia, albo zapewnione przez autorytet Pisma Świętego
William Ockham, I Sent., 30, 1"
Ostatnich Dni nie czytalem, trzymam na czarna godzine, bo cos mi sie widzi ze nowych ksiazek China juz nie napisze szybko. Robilem kiedys maly research na ten temat, i wychodzi na to, ze na ten moment (trawajacy juz 6 lat) gosc sie poswiecil pracy akademickiej i pisaniu powazniejszych rzeczy.
Mnie sie wlasciwie wszystko tego autora podoba. Najslabszy chyba byl "Kraken" w sumie.
Tez sobie cos z dlugiej listy wybiore, dzieki.
Jeszcze tylko napisze ze np. China Mieville jest znany z "Nowe Crobuzon", ale goraco polecam "Miasto i Miasto". Ksiazka z nurtu tzw. "weird fiction", kryminal, z "chandlerowskim" glownym bohaterem, z bardzo fajnie wykreowanym swiatem i miejscem akcji. Sama intryga i fabula juz troche gorzej ale napewno nie slabo.
Ksiazeczka obsypana nagrodami na rowni z "Nakrecana Dziewczyna" Baciagalupiego.
Jesliby ktos chcial odpoczac od "zwyklego" fantasy i s-f, a nie bedzie czytal Agathy Christie (hehe) to polecam.
Fajne jest tez "Toromorze", po raz kolejny fantastyczny pomysl na ksiazke i swiat. Dodatkowo zbliza sie premiera Diuny, wiec jesli moga byc dwustumetrowe robale, to czemu nie krety. ;) Swietnie sie przy tej ksiazce bawilem.
Polecam z w miare nowszych rzeczy.
Na poczatek nie fantasy, ale poprostu warto. Liu Cixin - seria “Wspomnienie o przeszłości Ziemi”.
Sandersona polecam WSZYSTKO co sam przeczytalem, czyli: "Elantris", seria "Archiwum Burzowego Swiatla", cykl "Ostatnie Imperium", czyli "Z Mgły Zrodzony" i dalsze (tutaj mamy polaczenie fantasy ze steampunkiem) 6 tomow (siodmy w drodze z tego co mi wiadomo). Nawet jego young-adult sa spoko. Ma fajna post-apo serie o anty-bohaterach (takie Xmeny tylko ze maja w dupie zycie ludzkie), Nazywa sie to "Msciciele" i sa chyba cztery tomy.
Sanderson napisal takze 3 ostatnie tomy slynnej serii "Kolo Czasu" Roberta Jordana (po jego smierci). Ma tez serie S-F "Do Gwiazd" (narazie dwa tomy, wydawane na przemian z "Archiwum").
Z lzejszych rzeczy calkiem spoko czytadlem jest cykl "Długa Ziemia" duetu Pratchett/Baxter.
Z tematyki "okolofantasy i s-f ale nie dokonca" ;) w pamieci mam dwa nazwiska mlodych autorow: Paolo Bacigalupi i China Miéville. Bardzo nietypowe, swieze ksiazki, ciekawa tematyka. Polecam zrobic research.
Nie wiem czy wszyscy debiutowali w ostatnich parunastu latach, ale wiekszosc tych ksiazek jest w miare nowa. :)
Oprocz tego, osobiscie nie czytalem ale mam w kolejce na uwage zasluguje napewno pani Nora K. Jemisin, zdobywczyni Nagrody Hugo 3 razy z rzedu (precedens), w latach 2016-2018. Serie:
"Trylogia Dziedzictwa" (3 tomy) , "Sen o krwi" (2 tomy), "Trylogia Pękniętej Ziemi" (3 tomy).
Ogolnie warto sobie zobaczyc co tam dostawalo nagrody itd... tylko tak do roku max 2018, potem Hugo/Nebula zamienily sie w lewacki woke-fest i w ciagu ostatnich czterech lat do nagrody nie zostal nominowany zaden autor plci meskiej, a polowa nominowanych to jest transgender, etc...
Facet ostatnio wygral w 2015. :)
Wydaje mi sie w sumie ze trzykrotna nagroda dla pani powyzej, tez juz zalicza sie do tej szopki. Choc moze ksiazki sie bronia. ;)
PS. "Beka" z ludzi piszacych "tutaj nie ma nic z Martina". Ale wy ogarniacie ze Martin po pierwsze: napisal inne ksiazki niz ASoIaF. Po drugie to ze ktos np. zatrudnilby Tolkiena do napisania lore, to nie znaczy od razu ze musi tam byc pierscien. Po trzecie ASoIaF akurat to lore i "design" swiata ma dosc generyczny, ze stosunkowo mala liczba elementow fantastycznych i nadprzyrodzonych i jak widze tutaj jest tego dokladnie przeciwienstwo, i dobrze. Ja poprostu przypuszczam ze Martin byl JEDNYM z pisarzy i tyle i moze bardziej pisal fabule jako taka (kto wie moze beda normalne dialogi tym razem?) niz lore, itp... Akurat jesli chodzi o design swiatow i szeroko rozumianego "lore" to pisarze z From pomocy nie potrzebuja.
To tak a propos komentarzy "oczytanych", ze nie widza tutaj Martina bo nie ma karla zaliczajacego wszystko co sie rusza i dwustumetrowego "muru" (chociaz akurat to mogliby wcisnac, potencjal lokacji tego typu jest spory, zwlaszcza w grze z otwatym swiatem.
Graficznie i stylistycznie przypomina mi Ultime Online troche. ;)
Mapka jest fajna, styl ala Tolkien.
Takie gry bardzo duzo traca przez to ze robi je tylko jedna osoba. Oczywiscie rozumiem wzgledy finansowe itp.. ale jakby zoutsorcowac 2D-art (czyli zrobic ladne ikonki, czcionki, elementy UI), zaplacic komus zeby wypolerowal troche te czteroklatkowe animacje, itd.. to by to o wiele lepiej sie prezentowalo. Bo nie oszukujmy sie, animacje to poziom Amigi tutaj.)
Przy takich projektach jedna osoba wiecej to czesto niebo a ziemia.
Same here. Firefox 89.0. Problem pojawil sie po niedawnej aktualizacji przegladarki.
U mnie wystarczy sie przelogowac, albo zamknac karte i otworzyc na nowo.
Chociaz po wyczyszczeniu cookies itd.. chyba ustapilo. Dzisiaj jest okej.

Jako ze jeszcze nikt nie napisal, to ja zapytam... gdzie Bloodborne? Przeciez to najbardziej lovecraftowa gra jaka mozna sobie wymarzyc. Wlasciwie wystarczy pozmieniac niektore nazwy i mamy czystego Lovecrafta. Imho zadna gra nie pokazala lovecraftowej grozy, szalenstwa i odmiennosci "wielkich przedwiecznych" jak wlasnie Bloodborne. Jako jedna z niewielu probuje sie mierzyc z pojeciem przez ludzi ich motywow oraz samego sensu istnienia, i robi to calkiem dobrze.
Nie wiem czy Miyazaki pisal scenariusz Bloodborne osobiscie, sam czy z pomoca, itd.. ale ludzie za to odpowiedzialni powinni pisac ksiazki w tym uniwersum (Lovecraft Mythos) na tony.
PS. Tak, Bloodborne MA FABULE (wlasnie dosc mocno osadzona w szeroko pojetym swiecie lovecraftowym), podobnie jak Dark Soulsy. ;)
Zabraklo tez sporo innych gier, (ktorych rowniez nikt jeszcze nie wymienil, a juz na pewno nie post numer 18 pana Alherda). Stygian Reign Of Old Ones, Stirring Abyss, Conarium, Sunless Sea i Sunless Skies. To z tych nowszych. To ze zadna z tych gier nie znalazla sie na liscie swiadczy o lekko "polebkowym" podejsciu do tematu. Dobrze ze chociaz Darkest Dungeon sie zalapal.
Tez troche tego nie lubie za bardzo, dodatkowo jak masz na liscie cos niestandardowego (jak na mojej) to zaraz bedzie atakowanko ale niech strace.
1. Diablo 2 Lord Of Destruction
2. World Of Warcraft
3. Dark Souls Remastered
4. Bloodborne
5. Guild Wars 2
6. Elder Scrolls 3 Morrowind
7. Baldurs Gate 2 Shadows of Amn
8. Planescape Torment
9. Grim Dawn
10. Nier Automata
Kolejnosc w sumie przypadkowa, nie chce mi sie az tak myslec ktora najlepsza. Napewno sa to gry w ktore w zyciu gralem najwiecej/najdluzej, a w niektore gram do teraz caly czas (z malymi przerwami ofc).
Fajnie sie zapowiada, ale moim marzeniem jest taki pelnoprawny RPG w WH40k, z tona czytania, lore, postaci, klas, eksploracja planet, zwiedzaniem ikonicznych lokacji, z itemkami z uniwersum, itd..
Albo jak nie klasycznie, to nawet pseudo MMO mogloby byc, cos jak Star Wars The Old Republic (w tej chwili w grze mozna zwiedzic 20 planet z uniwersum SW), z naciskiem na strone PvE, exploracje, lore i fabule, itd.. jak wlasnie SWTOR, ESO, WoW, czy GW2.
Ehh... zwiedzic ziemie i zobaczyc Imperatora, albo siedzibe Adeptus Mechanicus na Marsie. ;)
Jesli by to bylo dobrze zrobione to bylby hit na pare milionow kopii lekko. Tylko budzet musialby byc odpowiedni.
Kiedys np. znajomemu pokazywalem po kolei trailery z serii Dawn Of War i innych gier Wh40k i caly czas mowil ze nie rozumie dlaczego jeszcze nikt nie zrobil z tego wysokobudzetowego filmu. To bylby megahit.
No calkiem spoko. Szkoda tylko ze projekt zarzucony. Sie zagra w wolnej chwili, i tak mialem w planach kiedys wrocic i zagrac w Reign Of Terror.
Ale on nie pyta, czy to jest poprawne jezykowo, tylko czy kogos to irytuje. Wiec odpowiadam, tak mnie tez to irytuje, nazw wlasnych, imion, nazwisk, itd... nie powinno sie tlumaczyc.
Tu to jest jeszcze nic, jak widze tlumaczenia od Blizzarda to az czlowieka skreca.
Jesli mialbym wskazac sountrack do gry na licencji znanego uniwersum, ktory najlepiej "pasuje" to chyba wskazalbym wlasnie Mechanicusa. Cos pieknego.
https://www.youtube.com/watch?v=jKPWItNkeBE
https://store.steampowered.com/sale/skulls
Rozpoczelo sie Warhammerowo-komputerowe swieto, czyli Warhammer Skulls, poprzednio Skulls for the Skull Throne. Zapowiedziano mase gier na wszelakie platformy, jest sporo trailerow, itd.. ale ja nie o tym chcialem.
DLACZEGO, JA SIE PYTAM... DLACZEGO? NIE MA ZADNYCH RPG W UNIWERSUM WARHAMMER FANTASY BATTLE ALBO 40.000 !!!!?!!!?!!!!!!! (Duzo wykrzyknikow, tak mi kazal pan Terry Pratchett ;) )
Strasznie marnotrastwo i smutek mnie ogarnie jak widze tyle fajnych gier, ale zadnych prawdziwych RPG.
PS. Zeby nie bylo ze bez polecenia gry na promcoji to polece ten klon Diablo, calkiem dobry i dosc niestety drogi, ale teraz mozna wychaczyc calosc (gra + dodatek, ktory jest lepszy niz podstawka + all kosmetyczne dlc) za max 70 dyszek chyba.
Warhammer 40,000: Inquisitor - Martyr oraz Warhammer 40,000: Inquisitor - Prophecy
https://store.steampowered.com/app/527430/Warhammer_40000_Inquisitor__Martyr/
https://store.steampowered.com/app/1042800/Warhammer_40000_Inquisitor__Prophecy/
Minus taki, ze gry sa online only (jak Diablo 3). Plus taki ze jest caly czas update'owana i rozwijana.
Zna ktos jakie RPGi mlotkowe? Zwlaszcza setting 40k uwielbiam.
PS. Z nie-rpg goraco polecam ta gre, wspaniala taktyczna turowka. Z GENIALNYM gotyckim sountrackiem
Warhammer 40,000: Mechanicus https://store.steampowered.com/app/673880/Warhammer_40000_Mechanicus/
https://www.youtube.com/watch?v=li38FsJRLrU
Tez prychlem jak przeczytalem 1280x1024 ale niech kazdy ma jak chce, nawet monochrom z 1980 jak komus pasuje. Ja wole remaster z nowoczesnym sklaowaniem, ewentualnie ladnie zrobione UI jak w tym medianie, ale jak jemu wystarczy stare rozpackane/rozpikselowane UI i grafika w rozdzialce 4:3 to trudno (i nie potrafi pojac ze na komputerze sie robi tez inne rzeczy niz granie w Eye Of The Beholder, a postep techniczny nie zatrzymal sie w poprzednim stuleciu), rozne maja ludzie odpaly. ;)
A ty banita lepiej daj znac jak wyjdzie Median dwa zero. ;)
PS. Iselor, na monitorze 3840x2160 rowniez sobie moge odpalic gre w 1280x1024, w oknie. Roznieca jest taka ze jeszcze mi zostanie 2/3 miejsca na ekranie na inne okna i programy (wiesz komputery maja cos takiego jak multitasking), o samej jakosci obrazu juz ne wspomne. Lagodniej tego wytlumaczyc sie nie da, bo to co piszesz jest w sumie wrecz komiczne.
"Jak ja słyszę że Mass Effect (albo pierwszy Wiedźmin) się zestarzał interfejsowo czy graficznie to mnie skręca."
Mass Effect do przezycia (choc remaster ulepsza wlasciwie wszystko co sie dalo), ale Wiedzmin jedynka to jest tragedia i katorga.

Zawsze mnie troche smieszy, ze w tematach o "UFO" jest ono w wiekszosci przypadkow przedstawiane jako te smieszne i w miare milo wygladajace chude humanoidy.
A co jesli wyglada tak?
"Myślałem tak gdy do tej pracy przychodziłem, bardzo szybko obecne tu forum mi dało do zrozumienia, że dla nich osoby piszące o grach to najgorsza zakała ludzkości i przestałem mieć złudzenia. :)"
Sprawa kluczowa jest tutaj,ktorej strony to jest wina, ze taka sytuacja zaistniala i z roku na rok ten rozdzwiek interesow i glosow jest coraz wiekszy.
To jest pytanie raczej retoryczne, bo odpowiedz jest oczywista. Nazwac branze "growo-dziennikarska" (choc nazywanie ludzi piszacych do jakis goli czy innych pcgamerow i kotaku dziennikarzami to spore naduzycie) zaleznym w 110% od branzy nad ktora niby "trzymaja bat" bagnem, to komplement dla bagna. I to spory.
Mozesz sie ciskac i unosic honorem do woli, realia sa jakie sa.
Dodalbym jeszcze "Co prawda gra kosztuje 300 zlotych, do tego ma mikroplatnosci i platny multiplayer ale WARTO! NAPRAWDE WARTO!".
Kurde mozebym i zagral, jak gralem w Mediana to jeszcze robil BrotherLaz i Sigma byla super tajnym projektem. ;)
Btw Jesli chodzi o technikalia (na ktorych naprawde jesli chodzi o Diablo 2 zjadlem zeby), to gra ma dwo rozdzielczosci. Internal i external. internal w vanilal to oczywiscie 800x600 i z tego co czytam to Sigma ulepsza to do 1068x600, co pozwala na aspect ratio 16:9.
Rozdzielczosc zewnetrzna czyli wlasnie min. opcja static size w we wrapperze to tylko skalowanie (i to mocno ograniczone, bo to nie najnowsze stery nVidia tylko soft sprzed 20 lat), wiec chociazbys sie dwoil, troil, i za przeproszeniem zesral nie ma opcji zeby bylo to idealne i zeby dzialalo jak nowe ui zrobione przez Blizzarda w Resurrected. ;)
NIemniej jednak impressive i jakis przyklad to jest,ale tak jak mowie zeby osiagnac cos takiego musieli przepisac pewnie pol gry (szczerze mowiac to dzisiejszy Median to juz nawet nie za bardzo jest Diablo 2) i dodac tone nowych assetow, czyli zrobic wlasnie to o czym ja pisze. Bo vanilla ui i elementy 2d wygladaja tak jak wrzucilem powyzej.
Ogolne temat rzeka. Kurde w Mediana gralem z 10 lat temu. ;) Masakra. ;)
Po krotkim researchu wychodzi mi ze to jest Median XL Sigma, czyli tak jak przypuszczalem. Tam jest tona kodu przepisana, takie Diablo 2,5, czyli wlasciwie to samo co remaster. ;)
No i nie, nie dziala to idealnie, bo tak czy siak to dalej jest ten sam glide wrapper. To wymagalo jeszcze krotszego researchu. ;)

No chyba ze w nowym Medianie juz przepisali caly kod, ale wtedy to troche inna rozmowa jest.
Nie no bez jaj, jesli to jest standardowy multires to pisanie ze dziala idealnie to jest zart.
Jedyne czym sie mozna pobawic to opcja "Static size" z glide settings w glide wrapperze i tyle. Sam to jak to dziala (a dziala ledwo ledwo) to temat na caly artykul.
No to tyle. ;)

A tak wyglada panel inventory. Powodzenia w graniu.
Dlatego remaster od Blizzarda, "zrobiony po linii najmniejszego oporu" bedzie lepszy niz jakikolwiek mod graficzny, czy techniczny.
I to samo jest w pierdylionie starych gier 2d, w tych troche mlodszych tez sie czasem zdarza. Np problemy ze sklalowaniem elementow 2D ma seria Darksiders (jedynka i dwojka), gdy chcemy wymusic borderless fulscreen (nie obsluguja natywnie jak duza czesc gier portowanych z wczesnego PS3) za pomoca zewnetrznego softu.
Zas taka mila stronka jak https://www.pcgamingwiki.com/wiki/Home ma mnostwo porad jak z takimi rzeczami probowac walczyc w tonie starszych gier.
Tak wiec kolego Wiedzmin, odpusc i czytaj co inni pisza i ogarniaj kontekst, zanim wpadnesz ze swoim kopiuj-wklej (zabraklo tylko Gothic 2 z modem returning i alternatve balance).

Zeby zobrazowac mu o co chodzi i zakonczyc te jalowa dyskusje (choc nie watpie ze kolega Wiedzmin jeszcze nie raz uraczy nas wynurzeniami specjalisty od gier video i modowania, niestety).
Tak wyglada zmodowane Diablo 2 LoD w 1920x1080. Fakt ze gra powinna byc wyswietlana w proporcjach 4:3 i kazde inne powoduja problemy juz litosciwie pomine.
Mnie tez czasami sie nie wczytuja screeny i filmiki. Zawsze zwlalalem to na hiccup Steam'a (bo po odswiezeniu raz/dwa razy przechodzilo), ale biorac pod uwage ze tez mam Firefoxa to moze cos jest nie tak z przegladarka.
Dzis mi sie wladowal jakis wielki update i zmieniony interfejs, zobaczymy jak bedzie dzialac.
"Może nikogo,ale w sumie ma racje ;) "
Tylko ze mowa jest o grach z prerenderowanymi tlami 2d i ja pisalem o innych elementach 2D i o grach 2D.
Dodatkowo pisalem w kontekscie Arcanum, ktore ma dokladnie wlasnie taki problem z modem HD itd. Mikro czcionki, rozjezdzanie sie elementow, ogolny syf.
Koles nie ma zielonego pojecia o czym pisze. Nie odroznia tekstury czyli elementu uzywanego w grach i obiektach 3D, od normalnych sprite'ow. Nie rozumie tego, ze mozesz sobie wsadzic do Wolfensteina 3D tekstury 8k (a nawet pierdylion ka) i co z tego jak caly o obraz wyswietlisz w rozdzielczosci 300x200, a nawet jak podbijesz rozdzelczosc gry to rozjedzie sie interfejs (to jest nagminne w starych grach, tak samo jak naprzyklad rozjezdzanie sie elementow 2d interfejsu przy probie wymuszenia borderless fullscreen/natywnej rozdzielczosci w grach z generacji PS2/poczatku PS3. Bo tak te gry byly robione, duzo tego poprostu nie obslugiwalo i mozesz sobie modowac do przyslowiowej dupy.
O tym ze jest w kazdym temacie na forum ze swoim pierdololo, ze gral w tysiacstodziewiecset gier (ZMODOWANYCH!) to juz nie wspomne.
To tyle z mojej strony, ne bedziemy dalej tego ciagnac bo taka rozmowa nie ma sensu gdy druga strona, probujaca zgrywac niewiadomo kogo i chce pouczac innych nie ma podstawowej,wymaganej do tego wiedzy technicznej.
aha.. no i czemu masz uzyte calutkie 16Gb Ramu? To tez moze byc przyczyna, jak najbardziej.
Ewentualnie tak jak ktoswyzej pisze, jakims cudem zalacza sie na zlym gpu, mimo tego ze windows ladnie widzi GTXa. Sprobuj CALKOWICIE wylaczyc/zablokowac gpu w procku w biosie.
Ide o zaklad ze mimo tego ze temperatura chipa gpu nie wyglada na za wysoka to i tak throttluje grafike jak jest wykorzystanie na 100%.
Dlaczego? Powod moze byc np taki jaki czesto jest w slabszych plytach glownych na PC, takich bez chlodzenia dodatkowego. Otoz nawet jesli procek glowny i gpu sie nie przegrzewac to moze przegrzewac sie np jakis uklad plyty glownej (northbrigde), ktory nie wytrzymuje obciazenia. te uklady PRZEWAZNIE maja o wiele nizsze temperatury pracy niz samo gpu i cpu i potrafia throttlowac juz np. przy 60 stopniach, i to w stacjonarce, a co dopiero w lapku. Throotling wtedy polega na drastycznym obcieciu FSB i procek (razem z Ramem) leci np z 4,5Ghz na 1Ghz.
Sciag sobie np. "CPUID HWMonitor" i monitoruj doslownie wszystkie temperatury jakie mozna i patrz kiedy i gdzie obcina taktowania. Innego sposobu nie ma.
Natomiast jesli mam racje to nic z tym nie zrobisz, bo to jest wyna takiej a nie innej konstrukcji plyty glownej i laptopa, a czeto i stacjonarek, znam multum przypadkow gdzie np. nie da sie podkrecic sprzetu ani o 5% bo northbrdge sie poci i throttluje mimo ze procek i gpu maja po 60 stopni.
Jesli ci wystarczy 30 fps to Wiedzmin 3na gtx 1050ti smiga na wysokich az milo, nawet w Novigradzie.
Tez ogrywalem kiedys na GTX 660ti (post ponizej), z chyba wszystkim na high i w Novigradzie trzymalo te 30 klatek.
https://www.youtube.com/watch?v=2ePlq8Eily8
Z tego filmu wynika ze powinno smigac na Ultra nawet (30 fps oczywiscie).
Z tego co pamietam to Prey, w ktorego probowalem grac na GTX 660ti (tez 2GB VRAM, na papierze mocniejszakarta niz 1050ti), to nawet na medium texturach potrafil przycinac ponizej 30fps, wiec chyba bral wiecej niz 2GB. Na wysokich na 100% byl niegrywalny.
Wiem ze nie sknczylem bo sie denerwowalem klatkami i gra poczekala sobie na lepsze czasy.
"Piękne rozwiązanie, które do niedawna wydawałoby nam się zbyt futurystyczne, jednak jak się okazuje, przyszłość jest już dziś."
W jaki sposob to jest futurystyczne?
Przeciez zamiast kopania mozna na tych kompach uruchomic np. wymagajace benchmarki i efekt bedzie taki sam. Wczesniej nikt na to nie "wpadl", bo nie bylo idiotycznego trendu marnowania energii i zasobow na "kopanie" bezwartosciowych bitow.
"w swoim zyciu skonczylem okolo 250 FPSow"
No i krotki lurking pokazal mi ze oceniles sredniego Shadow Warrior 2 na 8/10, a genialna Black Mesa na 7/10. To ze ktos ukonczyl milion pincet gier nie znaczy, ze musi byc brany na powaznie.
Heh zjechalem troche dalej i Sacred 3 - 8,5/10 a np. Halo 5/10.
GUST JAK ZYLETA. UCZ NAS MISTRZU.
Wzialbym trojke, ale ta utrata dobytku mi nie siada. Pozostale moga byc, nawet rownoczesnie. ;)
Ogladalem gameplaye i wyglada bardzo solidnie. Zwlaszcza biorac pod uwage ze kosztuje stowke. Design lokacji jest przewspanialy.
Szykuje sie standardowa gra z uniwersum Warhammera, wiekszosc gier mlotkowych jest wlasnie taka. ;)
Sugeruje poczekac na patche, prawdopodobnie gra ma swoj bagaz bugow, chociazby ze wgledu na budzet i patche je wyrownaja.
Serio czlowieku, nie masz pojecia o czym piszesz i nawet juz mi sie nie chce odpisywac.
Nie, mody nie osmieszaja remasterow.
Nie, moderzy nie zrobiliby znacznie lepszych tel do remasterow gir na infinity engine poniewaz to jest duzo bardzej skomplikowane niz zwiekszenie rodzielczosci prostej grafiki 2d jaka jest wiekszosc tekstur.
Nie, nie pisze w tym przypadku (Arcanum) o teksturach i go...zik mnie to obchodzi.
Nie, rozdzielczosc nie ma znikomego wplywu na wyglad gry. Wrecz przeciwnie, ZWLASZCZA w grach 2D, rozdzieloczosc jest wszystkim.
Tak, przy wiekszosci modow rozdzielczosciowych do starych gier wlasnie elementy interfejsu i czcionki sa problemem bo skalowanie ich nie jest latwe, jest bardzo pracochlonne i wykracza poza podbicie rozdzielczosci.
Tak, nie masz pojecia o czym piszesz.
Tak, lecisz do ignore bo stracilem cierpliwosc tutaj i w watku o bijatykach.
To jest lista najlepszych, a nie najwiekszych sandboxow. Grimoire to gra-mem, ktorej nie ogarnia sam tworca. :)
To nie ustawka. Daigo to czlowiek-legenda jesli chodzi w Street Fightera. Takiego czegos jak na tym filmiku (dotatkowo w tak stresujacych warunkach. Turniej, zycie na dangerze) nie wykona 99,99% graczy. Z profesjonalnych to pewnie jeden na 10 i to w training mode.
Zgodze sie wiec, ze "grajacy Kenem mega".
Tutaj cos nowszego z nim, z SF5. https://www.youtube.com/watch?v=2wCIONVNkGI
Ja tez napweno (kiedys) w to zagram. Primordia byla swietna. Top przygdowek. Strangeland chyba tez sie udal, 93/100 na Steam atm.
Najwazniejsze w tych remasterach jest to zeby podbili rozdzielczosc i zeskalowali elementy 2D, czyli interfejs, czcionki, mapy, ikonki, itd...
Samo to ze moge zagrac w Baldura w mojej natywnej rozdzialce, nie muszac przy tym czytac czcionki piatki i rozszywrowywac ikonek wielkosci pestki cytryny sprawia ze oficjalne remastery sa lepsze od jakiegokolwiek moda.
Chyba najlepszy moment w historii turniejow. Gracz-legenda Daigo i jego "parry moment". Ken vs. Chun-li, gra to Street Fighter III 3rd Strike.
https://www.youtube.com/watch?v=JzS96auqau0
Wrzuce dwa wspaniale momenty z turniejow, koneserzy gatunku docenia. ;)
Tekken 7 i niesamowity comeback Akumy zakonczony wspanialym low-parry i dobitka.
https://www.youtube.com/watch?v=lWeEA_BI3jI
Jako z w tym watku jeszcze nie bylo nic o rogalowatych-kartownikach, to tylko na szybko przypomne 3 chyba najwazniejsze premiery tego typu w czerwcu.
Griftlands
https://store.steampowered.com/app/601840/Griftlands/
The Last Spell, od tworcow gierki Dead In Vinland.
https://store.steampowered.com/app/1105670/The_Last_Spell/
Roguebook, od tworcow Faeria, gry w ktorej spedzilem grubo ponad 100h, jak jeszcze gralem w online karcianki. Gra powstaje podobno przy wspolpracy z Richardem Garfieldem z Wizard Of The Coast (tworca Magic The Gathering i wielu innych karcianek), choc to akurat moze byc wada.
https://store.steampowered.com/app/1076200/Roguebook/
Milego czerwca zycze. ;)
Elder Scrollsy... ehhh... zona z 10-20h contentu (zalezy jak grasz i czy nowa czy wykoksowana postacia) z dokladnie takim samym gameplaym i schematyczna, jednowymiarowa eksploracja (o co chodzi z jednowymiarowa to zachecam sprawdzic np. Guild Wars 2) exploracja jak w zonach poczatkowych, jeden raid plus jeden maly feature. Praktycznie brak nowych systemow i powtarzalnego contentu. 170-250 zl. Kazdy ich dodatek jest identyczny i rozwoj gry jest strasznie schematyczny. Do tego reszta dodatku dodatkowo platna w cagu nastepnych 9-12 miesiecy. Odpadlem chyba po Elsweyr i nie czuje zebym cokolwiek tracil.
Porownujac to z dodatkami do WoW, GW2 czy FF!4, ktore kosztuja tyle samo albo mniej to to jest smiech na sali. Szczerze to chyba nawet SWTOR mial dodatek bardziej obfity.
Dotego 99% kosmetyki i fajnych rzeczy w lockboxach.
Ogolnie nie polecam. :)
Juz lepiej zagrac w The Burning Crusade, chociaz Blizzard tez jedzie po bandzie.
Dungeons & Dragons: Dark Alliance na traierach prezentuje sie mocno srednio plus tona infantylnego humoru. W sumie dla nastolatka spoko, podobnie jak Ratchet & Clank: Rift Apart.
Guilty Gear -Strive- tutaj jest 10/10, prezentuje sie niesamowicie dodatkowo w cene dostaniemy pelnometrazowe anime z fabula.
Ninja Gaiden tez raczej pewniak, chyba ze spartola technikalia. Dla growych masochistow wczesniejszy prezent gwiazdkowy.
Z nieopisanych gier zdecydwanie polecam Griftlands. Studio nie wydalo slabej gry, "overwhelmingly positive" na Steam.
Z indykow ciekawie zapowiada sie The Last Spell oraz Roguebook tworzony przy wspolpracy z Richardem Garfieldem (choc to akurat moze byc minus), tworcow fajnej karcianki Faeria.
Dzisus. Specjalnie napisalem kazdego posta osobno, zeby bylo przejrzyscie i kazdy mogl ewentualnie skomentowac kazda gre osobno.
Teraz tego nawet sie czytac nie da. Nawet formatowanie i pogrubienia mi skasowano przy przenoszeniu.
Dzieki panie moderator, swietna robota. Naprawde zacheca do korzystania ze strony i wylaczenia ablocka.
Necromunda wyglada bosko ale nie pokazano chyba ani sekundy prawdziwego gameplayu. Uwazalbym jak na polu minowym.
Szczerze? Planescape: Torment to mocno srednia GRA. Wspaniala kreacja swiata gry, piekny popis pisarskiego geniuszu i wyobrazni, ale od strony gameplayowej to tak 6/10. Podobnie jest zreszta z np. Arcanum czy Vampire Bloodlines. Juz o np. Alpha Protocol nie mowiac. ;)
Mnie to osobiscie absolutnie nie przeszkadza, ale imho tak to wyglada jak spojrzymy na sprawe mniej fanbojsko i troche bardziej obiektywnie.
"Trudno więc rozmawiać o szansach na potencjalny sequel, zwłaszcza że ostatnie poważniejsze wiadomości dotyczyły wygaśnięcia praw wydawniczych firmy Sega do marki Alpha Protocol. Na szczęście okazały się one półprawdą, ale takie wieści tylko nasilają sceptycyzm co do ewentualnej części drugiej."
Akurat to ze prawa do Alpha Protocol na Obsidian (a co za tym idzie teraz Miscrosoft) a nie Sega, to bylaby swietna wiadomosc. Ide o zaklad ze jedna z gier, ktora MS zleci Obsidianowi bedzie actionRPG/shooter nie-fantasy. Sequel Alpha Protocol ladnie sie tutaj by wpasowal.
https://www.youtube.com/watch?v=b5DQpbyofjY
Cos pieknego. Juz lece grac w mortala dwojke (alboStreet Fghtera dwojke) z 15 klatkami animacji i dwoma-trzema ciosami specjalnymi na postac.
A mortale z ery PS2 wcale nie byly takie zle, nowe postacie byly slabe ale gry mialy fajne pomysly i ciekawe tryby poboczne. Wtedy tez wprowadzono krypte, ktora jest do dzisiaj. Chodzona bijatyka (Shoaolin Monks?) byla swietna.
Jak zwykle brednie i nawet pewnie nie grales w zadna.
11 jest zdecydowanie najlepszym mortalem ever.
W jedynke czy dwojke z dwoma ciosami na postac to sobie moge pograc dzisiaj na telefonie na kiblu.
Nowe bijatyki > stare bijatyki. Gatunek sie mocno rozwinal i stare gry sa wlasciwie niegrywalne. A nawet jaksa grywalne to sa nudne i nie emocjonujace ze wzgledu na prostote i mialkosc.
Wlasciwie kazda liczace sie seria bijatyk z edycji na edycje wydaje tylko coraz lepsze tytuly. Tekken, Samurai Shodown, Soul Calibur, Blazblue, Guilty Gear, Street Fighter, King Of Fighters, Injustice,
Jedyne serie ktore sie opuscily to Virtua Fighter, gry Marvela i troche Dead Or Alive.
https://www.youtube.com/watch?v=r22FEnFEK38
Bardzo fajny art. Mozna na poziomie? Mozna.
PS. Jesliby to mial byc jakis cykl o polakach pracujacych przy duzych produkcjach za granica (niekoniecznie post-mortem) to proponuje zainteresowac sie tworczoscia Kamila Orman-Janowskiego. Z tego co mi wiadomo pracuje w Nowej Zelandii w Grinding Gear Games i jest tworca fantastycznego soundtracku do Path of Exile i nadchodzacego Path Of Exile 2.
https://www.youtube.com/watch?v=bY0OrDxftSA
"Chyba zartujesz, RDR 2 ma najlepszy ragdoll ever"
W RDR2 nie gralem ale to co jest na tym filmie to jest lata swietlne przed innym grami. Moze oprocz Half Life Alyx. Cos pieknego.
Zreszta to samo bylo np. w GTA4, niektore akcje powodowaly opad szczeki jak naturalnie to potrafi wygladac.
Ten silnik (Euphoria) to jest poezja.
Zacrunchuja ludzi na smierc ale efekt jest. ;)
No i git. ;) Nawet nie wiedzialem ze cos takiego jest. Jak mozesz zauwazyc, moje posty sa bardziej ogolne. Moze zbyt ogolne bo w sumie to nie miejsce na to. ;)
Choc i tak zdania nie zmienie ze w niektorych grach, to cosie wyprawia z hit chance to jest kosmos. ;)
Ale ja rozumiem zasady systemu (de facto AD&D 5 jest kolosalnie uproszczone w stosumku do wczesniejszych wersji i np. Pathfindera), poprostu nie lubie mechaniki, ktora w wiekoszsci turowych gier jest imho naduzywana.
Polecam np. gry Juliana Gollopa, koles ma chyba fetysz hit chance.
Jak ja kocham ten infantylny elityzm. ;P Coz bawcie sie we wlasnym sosie. NIe zmiania to faktu ze bzdurny hit chance w tak ze 3/4 turowek posysa i tylko odejmuje grywalnosci. ;) Good luck.
Co do Bombadila, to jest to prawdopodobnie sam Tolkien, albo (lub jednoczesnie) Eru Iluvatar, stworca i wladca calej Ardy,
Moze gdyby Tolkien napisal wiecej, moze jakas kontynuacje tego co dzialo sie w Valinorze przez ten caly czas, okazaloby sie ze Eru "wzial sobie urlop" zmeczony zachowaniem swoich dzieci (tych starszych) i zniknal aby zyc wsrod mlodszych.
Opuszczenie "niebios" przez stworce/bogow jest w miare czestym motywem.
"Gandalf we Władcy Pierścieni nie czaruje często."
Czaruje calkiem czesto, tylko nie sa to fireballe i inne lodowe pociski.
PS.Tlumaczenia Lozinskiego to zlo.

Wykuly tez mlot Thora i pare innych zabawek. Krasnoludy Tokiena sa mocna kalka mitow skandynawskich.
Co jak co ale notoryczne missowanie, to zmora i jedna z najgorszych rzeczy w turowkach. Ja sie absolutnie zgadzam. Do tego w 9/10 gier missowanie ne ma nic wspolnego z podana szansa na hita i jest duzo czestsze niz "powinno" byc, chyba ze sobie wyciagniesz kalkulator i papier kancelaryjny i bedziesz obliczal przed kazdym uderzeniem, siedemnascie rownan uwzgledniajacych cala matematyke, ktorej gra nie pokazuje.
Sporo pan ma tutaj racji, panie pipidupka. ;)
btw. Jedna z najlepszych wiesci niedawno bylo to ze Darkest Dungeon 2 (a jedynka jest to wlasnie gry typu takieg jak opisuje powyzej) CALKOWICIE rezygnuje z hit/miss chance, z wyjatkiem specjalnych efektow jak oslepienie, itd.... Chwala im.
"A jaka jest różnica?"
Masz dwie piaskownice. W jednej jest full piasku, miejsca oraz zabawki i narzedzia oraz troche juz zbudowanych rzeczy.
W drugiej jest juz zbudowane sporo zamkow, pagorkow i innych bajerkow, tylko ze nie sa z piasku a z betonu i sa pomalowane na ladne, swiecace, jaskrawe kolorki.
Taka jest roznica. Nazywanie kazdego openworlda sandboxem to taki sam "syndrom dzisiejszego gracza" jak nazywanie co drugiej gry z inventory i szczatkowym drzewkiem rozwoju erpegiem.

Na dobry poczatek, "dungeon crawl" ladna tapetka. ;)
Vaas byl jeszcze spoko. Byl przerysowany ale sumarycznie nie byl zly na tle np. psychopatycznych military villainow z filmow. Pagan z czworki juz byl az zbyt przerysowany. Potem to juz tragedia.

Maverick0069
64
Generał
Słabe dialogi w Divinity??
To sa dobre dialogi. --->
Gry video w ktorychdialogi sa dobre (na poziomie filmowych czy ksiazkowych) mozna policzyc na palcach rak (a bardzej wymagajacy na palcach jednej).
Griftlands wychodzi 1 czerwca. Panie ja zbankrutuje przez te rogalo-karcianki. ;) Szykuje sie jak to zwykle u tego developera (5 z 10 ich gier ma "overwhelmingly positive", reszta powyzej 80/100) wizualna uczta + swietny gameplay z ciekawymi pomyslami.
https://store.steampowered.com/app/601840/Griftlands/
Tainted Graal spadl w kolejce do kupienia, to biore bez zastanowienia.
EDIT (ponizej): No z kuponem wychodzi rzeczywiscie wrecz smiesznie tanio.
Z ciekawosci sprawdzilem obsade i oczywiscie Eto Demerzel/Daanel to kobieta. Absolutnie nie wierze ze ten serial, (zwlaszcza biorac pod uwage producenta) odda choc w 1% zarabistosc Sagi Fundacji a zmian nacechowanych swiatopogladodo i propagandowo bez od metra, albo i wiecej.
O tym jak to bedzie splycone juz nawet nie mowie, bo bedzie. A poszanowanie genialnego materialu zrodlowego bedzie pewnie mniej wiecej takie jak w Wiedzminie.
Jestem przygotowany na totalne rozczarowanie.
Przynajmniej aktor grajacy Seldon'a trafiony w 100%.
Nie wiem czy mnie staz chwyta jako prawdziwego RPGowca, ale tutaj opis "fabuly" jednego z pierwszych rpg w jakie gralem:
"Many champions have been sent into the dungeon with the quest to recover Librasulus (the Grey Lord) firestaff. With the firestaff, Librasulus can take physical form again and defeat Lord Chaos. The player is Theron, the apprentice of the Grey Lord, that goes into the dungeon with the task to resurrect four champions, and guide them through the dungeon, to find the firestaff and defeat Lord Chaos.
If the player finds the firestaff and uses it to defeat Lord Chaos, this will be the real ending of the game. But there is also an alternative ending if the player finds the firestaff and then leaves the dungeon without destroying Lord Chaos"
Ach ta fabula, zwroty akcji, wspaniale wykreowany swiat, nietuzinkowe dialogi i postacie, wielopoziomowe relacje i charaktery. Do tego ta niesamowita roznorodnosc swiata przedstawionego i super rozbudowany, pelen niuansow rozwoj postaci i mechanika.
To jest true rpg, nie to co Skyrim, Diablo 2 czy Wiedzmin. :)
Podsumowujac: "Nostalgia is a one hell of a drug."
PS. Zwrocmy uwage ze mamy narzucona z gory postac protagonisty. Cos czesto przywolywane w rozmowach o grach ala Wiedzmin, Cyber czy np. Niery.
Post nie ma na celu wywolywania klotni czy cos, Ot ciekawostka. Sam pamietalem to troche bardziej "epicko". ;)
Tak, oczywiscie ze te gry to sa RPG. Takie Diablo to nawet o wiele bardziej nie te dungeon-crawlery ala Beholdery czy Grimrock.
Ale jesli uwazasz ze nie to spoko. ;)
Grimrock sprzedal sie spokojnie w ponad milionie kopii. Sugeruje zrobic research zanim zaczniesz sie wypowiadac na tematy o ktorych nie masz pojecia kolego. ;)
Natomiast jesli chodzi o klasyke i RPGi sprzed 30 lat, to sugeruje sprawdzic w jakich liczbach sprzedawaly sie wtedy. ;)
A drugie tyle "okoloRPGowe" Magic The Gathering. Te cztery gry: Cyberpunk 2077, Wiedzmin 3, Diablo 3, Skyrim to ponad 100 milionow kopii. Na samym PC.
NISZA.
PS. Mowie o gatunku jako takim (nie o samej Solascie, ktora rzeczywiscie jest dosc niszowa w sumie), ktory jest niezmiennie super popularny od zawsze.
No ale jakie dnd?
Kazde. Papierowe ma najlepszy okres od czasu premiery, a Baldurs Gate 3 jest najwiekszym hitem sprzedazowym Lariana
Mysle ze spokojnie mozna przyjac ze max 5% ludzi pisze recki na Steam.Moze nawet mniej.

Nie pamietam zadnych szczegolow, ale wiem ze byla z ta gra juz jakas aferka, bo jak zobaczylem tytul w poscie Drenza, to mi sie od razu "lampka zapalila". Wiec to pewnie bylo to.
PS. Nawet mmorpg bedzie! Grubo. :)
"Nie wiem jak wygląda story i narracja itp. Ale jak wygląda tak samo jak ich interfejs to ja podziękuję."
To jest gra nastawiona na walke i number crunching. Cos jak stare Temple Of Elemental Evil. Story, setting, lore i postacie sa zeby byly. Cudow sie niespodziewaj.
Ja skipuje gre az zrobia inne UI albo jakies mody wyjda. To co jest jest obrzydliwe i wrecz odrzuca od ekranu.
Chyba pierwszy raz az tak mne odrzuca wizualnie od RPGa ze wzgledu na 2d art.
Reszta wyglada naprawde swietnie, ale tych kafli jak z taniej nakladki na jakiegos Androida czy inengo "ioesa" nie zdzierze.
Najlepsze jest to ze podobno to sa ci sami designerzy, ktorzy projektowali PRZEWSPANIALY 2D ART w Endless Legend. Tam to wyglada swietnie, tutaj pasuje jak przyslowiowa piesc od oka.
Wogole to jak tak patrze na screeny, to np portrety potworkow i postaci tez sa bardzo slabe i wrecz bym powiedzial ze brzydkie. To sa chyba miniaturki 3D, tak mi sie wydaje.
Z tej open-worldowej wyprzedazy to tak mi sie rzucilo w oczy, z tego w co gralem chociaz pobieznie i imho jest warte tych paru dyszek a przy tym dosc oryginalne:
Space Pirates And Zombies 2
https://store.steampowered.com/app/252470/Space_Pirates_And_Zombies_2/
piu, piu, piu stateczkami ;) Jedynka chyba byla lepsza w sumie. Jesli sie spodoba taki klimat to polecam sie rowniez zainteresowac Drox Operative (i dwojka w EA) od Soldak Entertaiment, oraz przewspaniale Space Rangers HD: A War Apart (jedna z najlepszych gier w jakie gralem w zyciu).
https://store.steampowered.com/app/214730/Space_Rangers_HD_A_War_Apart/
Diluvion: Resubmerged
https://store.steampowered.com/app/446790/Diluvion_Resubmerged/
20 Tysiecy Mil Podwodnej Zeglugi Video Game. Calkiem fajne. Wlasciwie daja za darmo w tym momencie. ;)
Starcom: Nexus
https://store.steampowered.com/app/863590/Starcom_Nexus/
Znowu stateczki. Latamy, walczymy, skanujemy planety, walczymy, kopiemy rude, walczymy, budujemy wlasne statki (i potem w nich walczymy). Wszystko podlane calkiem sensownym story. Calkiem spoko gra. ;)
Outward
https://store.steampowered.com/app/794260/Outward/
To akurat jest dosc znane. Wyszly dwa DLC, jedno fabularne, drugie nastawione na budowanie bazy, crafting i survival.
Tainted Grail: Conquest
RPGowo/roguelike'owa karcianka z tagiem "story rich" i dosc pozytywnymi recenzjami. Artstyle rowniez wyglada cudownie. Chyba kupie i moze po weekendzie cos napisze.
https://store.steampowered.com/app/1199030/Tainted_Grail_Conquest/
Ten Nauridion tez wyglada na ledwo grywalny, niezly szajs. Bez obrazy. ;) Choc tutaj przynajmniej cena jest adekwatna. W sumie nie wiem czy te gry polecasz, czy tylko wrzucasz informacyjnie.

Dzien przed dodaniem audio zapowiedzieli dlc. ;) Czlowiek nie wie czy sie smiac czy plakac. Developerzy tej gry to jakies totalne nieporozumienie. Az w sume troche wstyd bo to nasi rodacy. :/

MEAT to szajs. Nawet za 50 nie warto, a co dopiero za pelna stowke. Jak gralem to gra nawet nie miala dzwieku! Tak pelna wersja gry za stowke nie miala zaimplementowanego zadnego audio. Nie bylo tez cutscenek a podobno mialy byc).
2 kwietnia wyszedl szumnie zapowiadany patch audio i dodal... zapetlony ambient i footstepsy. I to by bylo na tyle.
Zdecydowanie odradzam, nawet za darmo nie ma sensu w to grac.
Shadows: Awakening. Bardzo fajny, dosc nietypowy RPG. Wiele ciekawych postaci, przelaczanie sie miedzy nimi w czasie rzeczywistym. Walka i itemizacja cos ala HnS diabloidalny, Sporo zagadek srodowiskowych i ukrytych rzeczy, rozwiazywanych i znajdowanych za pomoca systemu przechodzenia miedzy swiatem rzeczywistym a duchowym.
Naprawde ciekawa gra. Top tier gier AA moim zdaniem. Polecam.

Dwie dobre wiadomosci. Pierwsza, to co pokazali prezentuje sie swietnie. Mam nadzieje ze projekt wypali. Piekarze sie nalezy jak malo komu. Mam do niego sentyment, "Smoki Haldoru" to jedna z pierwszych ksiazek fantasy do jakich mialem dostep i jakie przeczytalem w zyciu.
Druga. Przepyszny bol wiadomo czego u wiadomo kogo. ;)
To co jest teraz rowniez jest calkowitym zaprzeczeniem samej idei istnienia kryptowalut. Poniewaz nie sa ani anonimowe, ani niezalezne, a mimo tego ze bitconowi stuknelo 10 lat to w sumie i tak nic sobie za niego nie mozesz kupic sensownego.
Moze na poczatku, jak zaczynal sie boom na bitcoina i nie bylo jeszcze reszty tych idiotycznych, to moze jeszcze wtedy cos z tego bylo.
Ale wtedy bylo uzywane glownie do nielegalnych transakcji i prania pieniedzy.
Teraz to jest szopka, a z samej idei ktora karmiono naiwnych nie zostalo nic.
Zeby przeniesc WoW na konsole i dostosowac gameplay do pada (zwlaszcza raidowy) trzeba by zmienic tyle mechanik, walk, skilli i calej reszty ze w sumie chyba latwiej by bylo zrobic WoW 2.
A i tak by to bylo srednio grywalne, a same raidy bylyby pewnie uproszczone do poziomu ESO czy FF14 (ktore mim ze raidy maja fajne to sa i tak lata swietlne za WoW. Co jak co, ale raiding jest w WoW od zawsze swietny).
Od biedy jeszcze takie raidy jak Molten Core czy inne wczesne, gdzie duzo walk to tylko "przesun sie z ognia" ale nowsze? No way
Mialo byc EE. ;) Moj blad.
Jesli chodzi o Beamdog, nie mam nic tylko pochwaly. To co robia z NWN to mistrzostwo swiata.
Nawet jesli chodzi o Baldury, Planescape i Icewinda. Nowe wersje sa super i narzekanie fandomu i najazd na Beamdog (ze niby moderzy zrobili to samo, etc..) zawsze mnie smieszyl.
Sorry za blad, zabawne jak jedna literka moze zmienic odbior i wydzwiek calego posta.