Ładna, stylizowana, rysunkowa grafika. Prosta rozgrywka platformowa plus wciskanie przycisków/klawiszy w stylu Guitar Hero, ale w formie uproszczonej. Krótka (4-5 godzin) i przyjemna.
Mi też trochę opadł entuzjazm. Gra jest zasrana dodatkowymi aktywnościami. Zamiast dać maksymalnie kilkanaście łamigłówek Merlina to jest ich chyba setka. Tak samo figurki demimoza, które podorzucali do każdej zapyziałej wiochy. Wczoraj odblokowałem kolejną zbędną aktywność: stoły astronomiczne. Mapa jest nadmiernie rozciągnięta. Nauczyciele zielarstwa i eliksirów uczą czarów. Zbieranie niby zabawnych ciuchów, których jest od groma i jeszcze więcej i psują immersję.To dobra gra, ale twórcy za bardzo inspirowali się AC: Origins i AC: Odyssey.
Dzięki za spoiler nagrody za quest. Nie można go było napisać na samym końcu, z oznaczeniem??
Ja się zgadzam z autorem. Ta gra jest jedną z najbardziej przereklamowanych gier ostatnich lat. Wtórne zadania poboczne, zakończone zawsze walką z mongołami lub roninami, drętwe postaci poboczne, mnóstwo powtarzających się aktywności, gdzie trzeba coś zrobić w ilości hurtowej (np.lisie nory, flagi), niezły wątek główny, ale tylko z powodu ciekawie rozwijającej się relacji między Jinem a wujem. Wielkim plusem są na pewno walki z generałami mongołów oraz dobrze zrobiony świat gry. Dla mnie gra na jeden raz i po ograniu podstawki nie mam chęci przejść dodatek.
Mnie Buka tak nie przerażała jak Hatifnaty. One były jednym z najgorszych momentów dzieciństwa.
Vecna kojarzy mi się najmocniej z Szatą Vecny, która znacząco zwiększa prędkość rzucania czarów przez maga w naszej drużynie w Baldur's Gate 2. Jest droga, ale warta każdej monety :)
Kilkadziesiąt takich samych rzymskich masek do znalezienia, co trzeci punkt do odkrycia na mapie to przeklęte miejsce, brak ciekawych, zapadających w pamięć postaci poza Alfredem, Ragnarssonami i może Fulke z ktorych mozna było wyciągnąć więcej. Główny wątek taki sobie, fabuły regionów są krótkie i mało wciągające, miasta (nawet Londyn, York) nie robią nawet częściowo takiego wrażenia jak Aleksandria i Ateny z poprzednich części. Kruk nie ma startu do Ikarosa i Senu, bo jest prawie bezużyteczny. Na plus mini zadanka, które potrafią być całkiem różnorodne oraz rozbudowa osady
Fajnie, że ich promujecie, bo warto :) Kiedyś sam robiłem polskie napisy do ich filmów, gdy się nudziłem w pracy. Wątek koszulek rządzi i Rowan manager jako kawał ch**a w BORED :]
Mam zwykłego 3DSa od zeszłego roku i mam dwie gry ( The Legend of Zelda: A Link Between the Worlds oraz The Legend of Zelda: Majora's Mask). Fajny sprzęt, ale na razie nie mam czasu dłużej na nim pograć. Planuję przejść na nim Zeldy, Laytony i może niektóre Mario. Poza mną 3ds-a ma dwóch moich znajomych, w tym jeden ma dwa egzemplarze. Samego DSa nie kojarzę, żeby ktoś miał, a 3DS ma kompatybilność wsteczną :)
Mam nadzieję, że w tym przypadku serial będzie bardziej nawiązywał do materiału książkowego ??
The Medium, czyli gra rozgrywająca się w Polsce, która ma napisy na ścianach po angielsku, polskie gazety z tekstami po angielsku, a bohaterka mówi po angielsku bez akcentu?A podobno horrory przede wszystkim opierają na klimacie opowieści..
Dobra gra, ale ten kto wymyślił latanie na kurczaku i jetpack powinien wiosłować na galerach
Wolę AIMPa i Foobara, ale z Winampem też mam fajne wspomnienia. Oby to był udany powrót :)
Gdyby nie to, że nie lubię strzelać z pistoletów i karabinów na padzie to sam bym się naciął w grudniu na wersji na ps4. A tak to kupiłem na gogu i po pierwszym patchu gra działała nadspodziewanie płynnie (na GeForce GTX 1050ti i 8gb ram)
Lepszy dodatek od poprzedniego. Teby zrobione trochę na odwal. Trochę za mało ciekawych miejscówek na mapie.
Poza przyjemną eksploracją w dobrze zrobionym świecie gra jest mocno przeciętna.
Świetna fabuła, klimat, humor, oprawa wizualna (o ile nie przybliży się maksymalnie kamery) i udźwiękowienie. Aż dziw, że na premierę kosztowała 20-30zł
Oblivion to słaba gra. Zawodzi zwyczajny świat fantasy wzorowany na średniowiecznej Europie z recyklingiem budowli, lochów, jaskiń. Pamiętam moje rozczarowanie, gdy hrabina Brumy wysłała mnie po skarby do legendarnej twierdzy starożytnej cywilizacji, która okazała się typową ayledzką budowlą. Również sławne Sancre Tor, znane z dziejów legendarnego herosa i władcy Tibera Septima okazało się niewiele różniącą się miejscówką od poznanych przez nas wcześniej. To oraz scalowanie poziomów przeciwników pokazało lenistwo twórców. Na plus gry różnorodne, charakterystyczne miasta, ale bardzo nierówny poziom Wątku Głównego z żenującą bitwą o Brumę na może kilkunastu uczestników jest kolejnym minusem. Nie dziwię się, dlaczego ta gra jest prawie zapomniana. Nie umywa się ani do Morrowinda, ani do Skyrima.
Historia upadku cywilizacji jest budowana nie tylko wątkiem głównym, ale też mnóstwem małych, osobistych historii ze znajdziek, listów, audiologów i tak zwanych widokówek. Jest co robić w tej grze i te aktywności są ciekawiej zrobione niż w grach Ubisoftu, do której HZD jest porównywane.
Oblivion :/ Tutaj chyba tylko zadziałał przedpremierowy hype, bo gra zrobiona na kolanie, z nieciekawymi lokacjami i światem zrobionym na odwal.
Sławny muzyk to ktoś taki jak Sting albo Phil Collins, których piosenki są puszczane w radiu i telewizjach muzycznych od wielu lat. Można było ewentualnie napisać "Sławny raper..." Żenująco clikbaitowy tytuł newsa.
"Dziś „CD-Action” to najbardziej zasłużony magazyn poświęcony elektronicznej rozrywce na krajowym podwórku.."
PSX Extreme??
A ja nadal czekam na komentatorów z Canal + Najlepiej kogoś z trójki: Andrzej Twarowski, Marcin Rosłoń, Przemek Pełka.
Chciałbym tylko, żeby główne role zagrali aktorzy, którzy są dobrzy, ale jeszcze mało znani.
Widoki na pewno będą przepiękne. Po Blade Runnerze 2049, wiem, że ten reżyser potrafi tym zachwycić :)
Upadek królestwa oprócz fikcyjnego głównego bohatera, ma dużo prawdy historycznej. Król Alfred i jego rodzina istnieli naprawdę. Ogólnie wątek królestwa Wessexu ma dużo prawdy historycznej.
A serial jest bardzo fajny. Podoba mi się bardziej niż Wikingowie, którego nie mogę skończyć pierwszego sezonu.
"Rodzina Shelbych zaczyna jako bukmacherzy, tyle że ich lider, Tommy, najstarszy z braci, ma większe ambicje i chce zapewnić bliskim bezpieczeństwo oraz dobrobyt, o jakim się nikomu wcześniej nie śniło.
Źródło: https://www.gry-online.pl/opinie/najlepsze-seriale-historyczne-na-netflixie-i-hbo-max/ze93b&STR=5"
Tommy nie jest najstarszym z braci. Najstarszy jest Arthur
Bardzo polecam "Piratów" (Black Sails). Rewelacyjny serial. Na Netflixie jest inny serial z tłem historycznym - Frontier, ale odradzam jego oglądanie. Ma bardzo naiwnych i nielogicznie zachowujących się bohaterów.
Mogli wydać tę grę teraz albo kilka tygodni temu, gdy jeszcze brak dużych premier. To jest fajna gra, ale nie na tyle, żeby była hitem sprzedażowym.
Czwórka po paru godzinach robiła się nużąca, tu obawiam się, że będzie podobnie, mimo, że można grać ze znajomymi. Gra za bardzo przypomina Fallouta 4