"Ówczesne produkcje z tego gatunku oferowały co najwyżej postacie niezależne stojące w miejscu 24/7 " - czy przypadkiem ocenione przez was wysoko gnioty typu "Avowed" czy "Veilguard" nie mają tego?
Gry fps multi - największe siedliska zakompleksionych frajerów i życiowych nieudaczników
Dziwne, jak USA napadało na Irak recenzje szły pełną parą...
Masz na myśli USA? Bo żaden kraj nie napadł na tyle innych i nie wymordował tylu ludzi, nawet Rosja. A może myślisz o kumplach USA - Izraelu? Co myślisz jak bombardują Strefę Gazy, mordują cywilów i dziennikarzy, albo zakazują Palestyńczykom używania ich flagi? Pochyliłeś się nad tym jak gry wpływają na mieszkańców USA, na i ich postawy? Na narcyzm, agresję, zamiłowanie do broni i przekonanie o własnej wyjątkowości, misji do rządzenia światem?
Żaden kraj, żadna organizacja wojskowa nie napadła tylu innych krajów co NATO. Siedzimy w tylnym rzędzie, szczekamy na obcych chuliganów i udajemy, że nie widzimy jakim łajdakiem jest nasz własny pan. Żałosny tekst. Nie chciałbym być tobą.
Niestety, warg wygląda żałośnie i śmiesznie, zamiast groźnie. Nie ta liga co jackson, nie mówiąc o smokach od HBO
"Niektórzy przedostali się do Unii Europejskiej: Polski, Słowacji czy Finlandii."
=====
Przecież mężczyźni do 60 lat mają zakaz opuszczania kraju. Trwa kolejna fala mobilizacji, powinni już siedzieć w okopach a nie zajmować się grami!
"Moja niechęć do Card Sharka wynika chyba głównie z tego, że nie cierpię grania w karty".
Zaliczyłem Zuzię, chociaż nie cierpię blondynek. Była niezła. Dlaczego o tym piszę? Bo mi płacą. Za pisanie, nie za zaliczanie rzecz jasna.
Nie wiem kim trzeba być, żeby tego wspaniałego rpg/tacticsa ocenić na 6. Serio. Trzeba chyba odpuścić GOL po kilkunastu latach, bo portal stoczył sie do poziomu żenady, serio te wynurzenia miernot są nie do strawienia. Ktoś to w ogóle kontroluje? A teraz dopiero zobaczyłem....to ten koleś co sie wywnętrzał, że 2021 był słaby rok. OK
Facet, a kogo obchodzi, czy będziesz Wiedźmina oglądał czy nie. Przypomina mi to żale jakiegoś milenialnego siurka.
1. Last of us
2. Horizon Zero Dawn
3. Battletech
4. Endless Space 2
5. Darkest Dungeon
6. Pathfinder: Wrath of the Righteous
7. God of War
8. Wiedźmin 3
9. Prey
10. XCOM2
Te wieżowce to nie szklane, ani nie złote, tylko z dykty. Aktorowi gratuluję roli, ale cóż to tylko jedna w portfolio.
"I choć lojalnie ostrzegam, że to wrażenie z gruntu subiektywne, mnie znacznie bardziej Darkest Dungeon fascynowało właśnie takie koślawe i niedorobione."
Kolega nie powinien wypowiadać się na temat grafiki w grach jeżeli kierunek stylistyczny, który przyczynił się do sukcesu DD jest dla niego 'koślawy i niedorobiony'.
Ta informacja w waszym wykonaniu to fake news. Raport MS dotyczy tzw. 'state sponsored attacks' i jest w dużej części domniemaniem. Jeżeli przyjmiemy kryterium stricte geograficzne, najwięcej ataków pochodzi niezmiennie z terytorium USA.
Jest więcej świetnych gier przez GOL ignorowanych, gdzie wydawcy nie udostępniają redakcji dema i pokazów przedpremierowych. Dziwi mnie, że całkowicie pominięto cudowny Highfleet, kto tu ma komu gry rekomendować?
Wyartykułuję wam komunikat twórców gier bez polskiej wersji językowej, pozbawiony otoczki PRowej:
"Nie interesują nas twoje kwiki i skomlenia. Politykę językową opieramy na zainteresowaniu naszymi produktami w twoim kraju. Jak się domyślasz jest ono znikome, zatem kupujesz? Nie? To ^%$% /odgłos aktywowanej spłuczki od sedesu/."
Gry Amplitude mają styl, ikrę i własne rozwiązania, Cywilizacja to odgrzewany kotlet z dramatycznie słabą SI, nawet nie ma startu do HK.
Cywilizacja to gniot, nuda i odgrzewany kotlet w porównaniu z humankind.
„Dziewczyna otwiera oczy. Śniło jej się, że była legendarną wikińską wojowniczką o imieniu Eivor. Wzdryga się. Tabory ciągnące za regimentem landsknechtów ruszają. Przed markietanką kolejny dzień udowadniania, że jest silną kobietą”
Zwolnią profesjonalistów, a zatrudnią poprawnych politycznie, ale gównianych. Widzieliśmy już to. Oskarżeniami powinny zajmować się sądy, a firma koncentrować na produkcie.
Widzę, że większość nie potrafi przeczytać artykułu ze zrozumieniem. Activision udostępnia API dzięki, któremu uzyskuje się dostęp do tych danych. Activision nie musi tego robić, to wartość dodana.Korzystając z API akceptujesz warunki Activision.
Dlaczego nie piszecie o tym, że wydanie będzie OCENZUROWANE. Wiemy na pewni, że wylecą ujęcia tyłka Mirandy. Nie będziesz już Mirandy molestował patrząc na nią lepkim spojrzeniem!
Moja lista:
1.Bloodborne
2. Last of US
3. Battle Brothers
4. Endless Space 2
5. Horizon Zero Dawn
6. Warhammer Total War
7. Battletech
8. Wiedźmin 3
9. The Banner Saga
10. Age of Wonders:Planetfall
ESO odjechał tak do przodu, że nie rozumiem kto dzisiaj chce grać w wowa....
Cudowny Blade Runner niedoceniony przez hordy marvelowych debilów... co za niespodzianka
Zapowiada się kolejne "przebudzone" gówno ze złymi facetami i dzielnymi dziewczynami bez piersi.
Już widzę zwykłe, entuzjastyczne wpisy właścicieli 'budżetowców', którzy nigdy w życiu nie grali na porządnym sprzęcie: "OMG działa mi na ultra, stałe 60 FPS!. Wszystkie opcje na max, za wyjątkiem cieni, anizo, antyaliasingu. Mgła wolumetryczna przecież też nic nie daje, ustawianie wysokiego LOD na odległych obiektach też. No i kto używa ambient occlusion?"
No załamałem się. Ultymatywne gówno dla 1/2 główków 'znów zamiecie'. Co za pokolenie....
Najpiękniejsza gra generacji i pokaz mistrzostwa programistycznego na ps4. Przejdę jeszcze raz na PC
Gra mnie oczarowała, jest świetna. Grafika jest b.ładna, nie wiem czego chcesz
Gra jest po prostu kapitalna! Świetny klimat SF, piękna grafika i ta sama wymagająca i złożona rozgrywka.Polecam
Czy w kampani 'Ostatni Tygrys' będę mógł wcielić się w niemiecką SS mankę czołgistkę?
Genderowe gówno. Na screenach kobieta umazana krwią i błotem, a pod spodem makijaż. 1/10
Cudowna gra. Drobne rysy nie przeszkadzają, żeby Battletech kradł mój czas godzinami.
W zestawieniu brak jednego z najlepszych tacticsów w historii, tytułu już kultowego, a mianowicie Battle Brothers. Tytuł ten całkowicie tutaj zignorowano, pomimo, że konkurencyjny portal napisał obszerną recenzję. Tutaj nigdy nie zapomina się dawać dziewiątek gniotom od Ea, Battle Brothers całkowicie zignorowano.Wstyd i chujnia...
Ciekawe, czy między przygodami będziemy mogli rzucić się w wir analnych potyczek z awatarami innych graczy.
"przeciętnymi ocenami krytyków i jękiem zawodu graczy,"
-----
Nie było żadnego jęku zawodu graczy. Byli tylko słabi recenzenci, którzy na siłę chcieli pokazać, że gra nie dorasta do wydanych na jej produkcję pieniędzy.
Byli także b a r d z o słabi recenzenci, którzy mieszali Destiny z błotem, jednocześnie wychwalając Titanfall (który nawet nie miał opcji single) pod niebiosa. Och...to właśnie GOL...co za niefart. Coś nie halo było z ta redakcją.
@Lemur 80
"Jest, no i co z tego? Kreml wydaje dziesiątki, jeżeli nie setki milionów dolarów na totalną dezinformację w postaci kanałów postaci RT, Sputnik i całą armię internetowych trolli, oraz hakierów"
Tych hakerów od elektrowni i wyborów w USA? Wejdź sobie na RT i oceń samemu,
dużo mniej nachalnej propagandy niż w mediach USA/polskich. W zasadzie to wejdź dzisiaj i opowiedz nam co tam z ramówki jest propagandą, bo jestem ciekawy czy jesteś w stanie, czy tylko bredzisz za naszymi mediami mainstreamu.
Pomyśl jakiej klasy propagandziści siedzą w mediach krajów NATO, skoro wmówili swoim obywatelom, że Rosyjska większość na Krymie nigdy nie chciała do Rosji i o niczym nie marzy, tylko żeby wrócić do Ukrainy...
Gra jest cudowna, dużo ciekawsza niż POE. Kreacja świata też zachwyca. Wolę też dużą ilość taktycznych, wymagających walk z Tyranny niż mozolne robienie 'odkrywających' zygzaków po ogromnych mapach z POE. Ostatnim takim fajnym 'fighting' RPG w jaki grałem było Icewind Dale.
"Pod koniec gry rozrzut doświadczenia był już niebagatelny – wynosił niemal trzy poziomy! Łucznik oberwał też, jeśli chodzi o wykorzystywane przez niego taktyki. "
---------
Niestety Gambrinus padłeś ofiarą stereotypu zabetonowanego gracza. Nie ma w Tyranny 'łucznika'. Postać dps ma być mobilna, sam zupgradowany 'thrust' aż się prosi żeby -nawet walcząc głównie łukiem - zmieniać dystans. Do tego dochodzą czary, których może używać prawie każdy. Naprawdę nie miałeś 30 lore żeby sam siebie buffować przed bitwą? Grałeś 'na pałę' to i experience masz odpowiedni. Podkręć poziom trudności, uwolnij umysł i spróbuj jeszcze raz :-)
Widać, że autor chciałby postawić lepszą ocenę, ale tak jak na Czerskiej można podlizywać się tylko liberałom, tak w redakcji GOL nie wypada dobrze pisać o COD. Ocenę trzeba było obniżyć, bo niebezpiecznie zbliżała się do zreteksturowanego konkurenta od EA, któremu -koniec końców - znowu złoi skórę wynikami sprzedaży.
No cóż. Aroganckie to jest EA, bo co roku obiecuje zdetronizować COD i w dodatku nieudolne, bo nigdy im się to nie udaje. Jeżeli COD to taka słabizna, to jak słaba jest konkurencja? BF10 to odkrywcza seria? Sprzedaż kolejny raz pokaże kto jest królem i jak małe znaczenie ma hejt internetowego śmiecia i planktonu. A materiał - niestety słabiutki.
Podobno badania są tak zrąbane, że Tybetem w 1942 roku można zbudować atomówkę. Ja na razie poczekam, wielu ludzi twierdzi, że grę wykastrowano na maxa.
Autor artykułu myli się. Ubi nie musi nic robić więcej oprócz dobrych gier - a te generalnie trzymają poziom - czasami nawet wychodzą świetne - jak The Division. Gram na PC w piękne mmo, dobrze się bawię i pękam ze śmiechu na myśl o tych hejterach co z nienawiści dostali -albo niedługo dostaną wrzodów. Buuuuuu...downgrade. Buuuiu..serwer padł w dniu premiery. Żałosne dzieciaki.
Lekkość filmu, humor, świetny Matt Damon i fajne ujęcia Marsa i przestrzeni. Dla fanów SF - pozycja obowiązkowa, ale niekoniecznie w kinie. Zanim rozpoczął się film musiałem obejrzeć pól godziny reklam. Róbcie tak dalej , a będziecie mieli puste sale.
'Tymczasem okazało się, że dość kiepska kampania fabularna to w pewnym sensie swoisty samouczek zapoznający ze światem gry, a kwintesencją Destiny jest wspólna zabawa w kooperacji ze znajomymi, zwłaszcza po osiągnięciu maksymalnego poziomu doświadczenia.
----------
Niestety. Wiedzieli o tym wszyscy, tylko nie recenzenci. Ci sami, którzy często wcześniej pod niebiosa wychwalali Titanfall, który nie miał 1/5 tego co Destiny. Ci sami, którzy całkowicie zlekceważyli w swoich recenzjach to, co Bungie od początku, z marszu zrobiło fantastycznie - gameplay i feeling strzelania. No ale można strzelankę multi zjechać za przeciętną kampanię single? Można. Wie o tym najlepiej p. Pitala.
Każdy, kto w chwilach największego hejtu i nagonki na Destiny (głównie w wykonaniu recenzentów PC i crossplatformowych) wszedł na PSN i zobaczył liczbę rekomendacji i tempo ich przyrostu wiedział, jak bardzo gra się podoba.
To porażka wpisująca się w ten sam nurt co niska ocena Alien: Isolation. Sami sobie szkodzicie, potem to ciężko odkręcić. Taken King jest fajny? Pewnie, że jest, ale w gruncie rzeczy to dalej ta sama gra. Ta sama fajna gra, która dostarczyła wielu graczom setki godzin świetnej zabawy PVE i PVP. Rozumiem, że gusta redakcyjne są różne i ciężko wymagać konsekwencji i ciągłości. Ale niech piszący recenzje i podpisujący się pod nimi mają na uwadze, że ich dzieła zostawiają ślad.
P.S. Nie czepiam się akurat p. Matusiaka, bo napisał dobrą recenzję.
"Gdzie nie spojrze MGS jest wychwalany, ale ma bardzo niską notę czytelników. Ktoś mi powie dlaczego?"
---
To proste. Miejscowi pyskacze nie mogą przeboleć ceny wersji PC i braku lokalizacji.
Wchodzę na steam, patrzę, czy ci, którzy kupili grę są zadowoleni. Obecnie 87% dla Stasis. Czytam kilka, kilkanaście recenzji, które wskazane zostały jako najbardziej 'pomocne'. I wszystko wiem. Wasze recenzje, panowie redaktorzy, zmierzają prosto do lamusa, czas odejść od reliktu jakim są klasyczne oceny recenzenckie.
Tylko wyjątkowa recenzja w wykonaniu wyjątkowej osobowości ma rację bytu. Wszystko inne to jeszcze jeden głos zwykłego gracza.
OK. Zgodnie z kolejnością.
1. Napinacze pyskujący na brak przeglądarki serwerów niech kupią sobie kulki do masażu mięśni Koegla i wsadzą tam, gdzie mogą (zależnie od płci).
2. Sam hype na reteksturowanego BFa jest dla mnie dosyć dziwny, ciekawe jak redaktorzy uzasadnią te 9 i 10 dla kolejnego, odgrzewanego kotletu.
3. Deus Ex. Mechanizm stretch goals jest świetnie znany z kickstartera i było oczywiste, że prędzej czy później 'pożyczy' go duży wydawca gier. Powiem tak, panowie redaktorzy: raban jak z DLC, niedługo będzie to norma.
4. Konami. Problemem nie jest Konami, problemem jest słabość rynku PC w Polsce. Skoro Konami ma w dupie cenę w naszym kraju czy wersję językową to znaczy, że nie opłaca się im się obniżka ceny czy lokalizacja.
No bo czemu dawać grę za połowę ceny małej grupce pyskaczy, którzy i tak zaraz zaczną narzekać na 'konwersję'?. Cały świat jest przyzwyczajony do tego samego poziomu cenowego gier na różnych platformach.
Ocena 4.9....brak mi słów.
Jeden z najlepszych RPgów ostatnich lat. To bardzo dobrze pokazuje zjazd po równi pochyłej tego portalu i jego użytkowników.
" Blisko 80% sięga średnia ocen zarówno użytkowników w encyklopedii gry-online.pl, ocen recenzentów serwisu ostatnich miesięcy oraz ocen użytkowników Steam"
--------------
Nie pochlebiajcie sobie. Tylko oceny użytkowników na steamie mają jakąkolwiek wartość, bo pochodzą od graczy, którzy za grę zapłacili. Wasze oceny są bezwartościowe, bardziej interesujące jest wskazanie mocnych i słabszych stron tytułu. Niestety, często -zdaniem recenzenta GOL - gra ma same zalety, a wad brak albo wzięte z **&. Innym razem ignoruje się wady produkcji by dać wyższą ocenę.
Gry o czasie rozgrywki dobrego dema dostają kosmiczne oceny, ładniejsze, lepsze i lepiej supportowane gry z fabułą -z powodu rzekomych braków w niej - dostają niższe oceny niż gnioty bez żadnej fabuły.
Nie dajecie 8 zbyt łatwo, oceniacie gry po prostu źle. 'Obcy - Izolacja' -6.5, 'Vanishing of Ethan Carter'-9?. 'Destiny -6.5', 'Titanfall:8.5'? WTF, to pytanie każdego, kto w te gry grał. I nie, p. Pitala wcale nie jest jedynym problemem zespołu GOL.
BF 4 to 'pole walki nowej generacji', a najsłabszy w serii -pod względem multi - z CoDów ('Ghosts') jako plus miał 'świetny, dynamiczny multiplayer' - Really Gambrinus? Really?
Jest ktoś z konsolą, kto nie ma też PC?
Nie znam takiego.
Gracz multiplatformowy> beton
"ku swemu wielkiego zadowoleniu, zajął drugie miejsce w rankingu najlepszych dziennikarzy. Na konsoli, meh."
fixed.
Za pół roku wyjdzie na PC patch z ustawieniami 'mega ultra' i będzie to co już znamy by PC community: 'na moim kompie nie dla idiotów śmiga super, stałe 13 fps, a jak wygląda!'.
A będą im wtórować 'spoko, ja mam 25 fps na medium, a przecież pomiędzy ultra i low prawie nie ma różnicy'.
Znamy to, znamy.
Przecież już wersja PL jest lepiej zoptymalizowana niż inne wersje językowe, bo rodakom chodzi minimum 20% lepiej niż w światowych benchmarkach.
Znowu działa magia i rodzimym blacharzom hipermarketowym działa gra szybciej niż we wszystkich prawdziwych testach:-)
Ja znowu poproszę redakcję o test gry na komputerze PC reklamowanym po premierze PS4 jako alternatywa dla tej konsoli. Miało się odwagę powiedzieć 'A', czas powiedzieć 'B'. Halo, redakcyjny betonie pecetowy, gdzie się pochowałeś?
Pytanie do redakcji: czy będziemy mogli obejrzeć rozgrywkę z Wiedźmina 3 na komputerze PC w konfiguracji w jakiej po premierze PS4 zachwalaliście jako 'alternatywę' dla nowej konsoli? Jestem ciekaw jak sobie pograją w W3 ci, którzy wtedy tych rad posłuchali.
Większość blacharzy ma kompy z hipermarketów, wiec będzie to i tak cienko wyglądało...
"oldskulowa strategia Warhammer 40,000: Armageddon oraz miks turowej gry taktycznej i karcianki Warhammer 40,000: Space Wolf – nie okazały się aż taką porażką,
Źródło: https://www.gry-online.pl/opinie/inwazja-chlamu-marka-warhammera-w-opalach/z147f&STR=2"
-------------
Jaką porażką? WH40 Armageddon jest świetną i przemyślaną strategią.
-->DM
Nie kupuję tego, proszę nie porównywać człowieka ratującego życie od tego, którego zawód polega na zabijaniu niewinnych ludzi (winnych, bo przeciwstawili się agresji USA?).
Bohater to koleś nabity po uszy amerykańską propagandą, o inteligencji jaszczurki, który zabijał od dziecka, zaczynając od zwierząt.
Czy jest on instrumentem polityki swojego rządu? Tak. Ale nikt go do tego nie zmusza, więc podział na 'dobrych żołnierzy' i 'złych polityków' tutaj nie funkcjonuje.
Dla mnie śmieszne są te wszystkie karkołomne próby Eastwooda zrobienia z mordercy bohatera. Każdy - żyjący poza USA -uśmiechnie się z politowaniem.
-->kukiUN
Na status 'kolegi' raczej nie masz szans - nie ta liga. Wojnę przeżyli moi rodzice, więc wiem co nieco z pierwszej ręki. A konflikty zbrojne na świecie -najprawdopodobniej - śledziłem już wtedy, kiedy ty pływałeś jeszcze w gumowym baloniku.
"piękna, liniowa i na jeden raz"
----
O , to zupełnie tak jak 'Vanishing of Ethan Carter'. Tylko tamta była na PC i polskiego studia, co łącznie dało ocenę 9.
Ach....jak to miło będzie posłuchać 'standard PC chatter'.
"Mam detale na maksa! Tylko cienie wyłączyłem, a krawędzie nie przeszkadzają!"
"Poradnik optymalizacji PC. Wyłącz wszystko, a twoja gra będzie działała szybciej"
"PC Rulez. Gram na 'low' ale na filmikach nie widzę dużej różnicy"
Film dramatycznie słaby. Żadnej sensownej fabuły, tylko napinka, melodramatyczne miny, gwiaździsty sztandar i tym podobny crap. Morderca przeleciał pół świata żeby zabijać ludzi w najechanym kraju -przepraszam, nie ludzi tylko 'dzikusów' i nie 'kraj' tylko 'ziemia śmierdząca psim gównem', a to wszystko okraszone telewizyjnymi scenami zniszczenia WTS, które mają -rzekomo - usprawiedliwiać atak na Irak. Przy takich g... filmach to kremlowska propaganda jest mały pikuś. 'Hurt Locker' był filmem świetnym, od tego radzę trzymać się na kilometr.
"Starsi czytelnicy naszego serwisu zapewne przypominają sobie Dreszcz"
----
Starsi czytelnicy dokładnie pamiętają, że dreszcz był krótką grą paragrafową, która nie miała wiele wspólnego z CRPG, a jeszcze mniej z Darkest Dungeon. Więc fail p. redaktorze.
Rok temu przekonywano nas tutaj, że za podobną cenę można złożyć PC o możliwościach zbliżonych do PS4. Chciałbym prosić redakcyjny 'PC beton' o ogranie Wiedźmina 3 -po premierze - na tamtym sprzęcie. Przekonamy się jak wyszli ci, którzy posłuchali sugestii części redakcji GOL.
"Dobry materiał, tylko tych fajnych pecetowych gierek nie widze."
----
To źle patrzysz, bo w ogródku niezależnych produkcji nigdy nie było jeszcze tak dobrze.
Fajnie, że wspomnieliście o Ultimate General, proponuję jeszcze zainteresować się rewelacyjnym Door Kickers.
"Pan Dzikus [ 84 ] - Generał
Nie "domu" tylko rodu. Po polsku nie mówi się dom Forresterów, Czartoryskich czy Zamoyskich (chyba, że chodzi o budynek) tylko ród Forresterów, Czartoryskich, Zamoyskich. Zajrzyjcie do słownika i zobaczcie jak tłumaczy się słowo house w zależności od kontekstu."
---------------------
Niestety kolego, wdepnąłeś na pole minowe i ciężko będzie się wycofać. Słowo 'dom' było w użyciu nawet w średniowieczu i znaczyło własnie szlachecką rodzinę.
"Kiedy on jeszcze mówił, przybył rycerz z domu Oksza Dziersław Włostowski i twierdził, że on widział dwie chorągwie wrogów."
Może chcesz polemizować z Długoszem?
"Gra roku: Dragon Age: Inkwizycja (BioWare / Electronic Arts)"
----
Najlepsze doświadczenie sieciowe: Destiny (Bungie/Activision)
*************
Wybory jak najbardziej oczywiste dla każdego, kto w te gry grał.
Nagrodę dla Destiny dedykuję dla redaktora Pitali.
Na boardgamegeek gra ma dosyć przeciętne oceny, a piszący recenzję chyba mało gra. Czy to był artykuł sponsorowany?
Bardzo fajna gra. Scenariusze w multi świetnie zaprojektowane i różnorodne.
--------
'Nie gralem i po tym filmiku co wkleiles sie zalamalem."
Rozumiem...tylko co jeszcze robisz w tym wątku? Zabłądziłeś chyba...
Gonciarz był poza zasięgiem konkurencji, po jego odejściu przyszła równia pochyła.
"choć jest łatwiejsza i bardziej zręcznościowa."
--------
polecam 'hard' + friendly fire, zapewniam, że zmienisz zdanie. 95% walk rozgrywasz w trybie taktycznym i nie ma tam NIC zręcznościowego.
-->Kobayashi
Grałeś? Bo Armageddon robi firma odpowiedzialna za b. udane wskrzeszenie Panzer Generala. Jakiej byś chciał grafiki w heksowej turówce?
I nie ma czegoś takiego jak świat W41K.
Edit: gameplay prezentuje się b. solidnie moim zdaniem: https://www.youtube.com/watch?v=20lLt_UkuZ8
Mógłbyś napisać coś więcej? Sądząc po manualu jest bardziej rozbudowana, oferuje więcej jednostek, a wiele z nich ma po kilka broni o różnych zasięgach. Do tego wchodzi teren i morale.
"Przedstawiciele EA próbowali bronić się przed krytyką, zauważając, że w każdej formie wieloosobowej zabawy ktoś musi być „tym złym”.
-----
A USA są niby tymi 'dobrymi'? Żałosne.
Jak naprawić problemy z wydajnością? Obniżyć ustawienia. Najlepiej w pliku konfiguracyjnym, bo wtedy gracz PC nie musi mówić, że gra na 'medium'. On dalej gra na 'high', tylko 'naprawił' swoją wersję gry. Dobre. Dawno się tak nie ubawiłem.
Świetna gra. A na metacritic dalej trwa hejt i trolling. Ten serwis (MC) pokazuje jak bardzo część graczy PC upodliła się. Że interface konsolowy? Powiem szczerze, zacząłem z padem, a teraz gram na klawiaturze i myszce i jest mi nawet wygodniej.
Zadziwiające, już jutro PC gracze będą się zagrywać w Inkwizycję, której wersja PC jest ordynarnym konsolowym portem i nie narzekać z tego powodu, bo będzie w 60 FPS :-) Znak czasów!
Szykujcie pady!
"No ale wiesz jaką wiarygodność mają te stronki? Taką samą jak te które Destiny dawały 10/10. Żaden poważny serwis nie dał więcej niż 8 a większość to raczej w graniach 6 i 7."
----
Oj kęsik, kęsik
Znowu się ośmieszasz chłopie pisząc o rzeczach o których masz pojęcia. Grałeś chociaż minutę w Destiny? Chyba nie. 7.5 mln jednocześnie online i 9.5 mln. graczy Destiny maja głęboko w d....oceny pseudorecenzentów, wściekłych na Activision i Bungie, że obiecano czekoladę, a dostali batona.
Nie ma absolutnie żadnego powodu żeby w GTA grać na PC, nie ma absolutnie żadnego powodu żeby czekać tyle czasu na takę grę -chyba, że ktoś jest biedny i nie stać go było na konsolę.
Halo Empik!
Jeżeli Gonciarz kiedyś wróci ratować GOL, następnego dnia wykupuję abonament!
Polecam Endless Legend - grę z wizją i pasją.
A recenzja? Zobaczyłem ocenę i autora i od razu wiedziałem, że coś będzie 'nie halo'/
Gra super! Połączenie RPG, dungeon crawlera i tower defense, wszystko w wysmakowanym pixelarcie. Niewielki element zręcznościowy nie przeszkadza, bo zaimplementowano 100% aktywną pauzę. Kolejny hit od Amplitude!
Smutne. Gra 18+ w którą nikt dorosły nie będzie grał. Jeszcze smutniejsze jest studio dające do ręki oręż wszystkim wrogom gier komputerowych i argumenty na rzecz ich szkodliwości. W naszym- graczy - interesie jest spektakularna klapa tego przedsięwzięcia, chociaż szkody i tak będą wyrządzone.
-->UbaBuba
Niektórzy namiętnie męczą lol albo smite, ale nawet młody i mało wyrobiony gracz rozumie, że nie w każdej grze obsługa sprowadza się do wciskania 1234. Każdy na tym forum posiadający odrobinkę wyobraźni zrozumiał też już ,że -poza symulatorami z dedykowanym sterowaniem na joysticku/pad -okulary 3d sprawdzą się jedynie w prostych grach z minimalną obsługą.
Przykro mi, że lagujesz też w tym temacie kolego.
Kolejne przeciętne mmo, które wzbudza ekstazę recenzenta GOL. Na dodatek - na obrazkach - wygląda po prostu obrzydliwie.
Już widzę PC master race w tych okularkach jeżdżący mychą na ślepo po biurku:-)...i alfabet braila na klawiaturze.
" Destiny na wesoło"
----
Trochę się recenzent zagalopował. Destiny ma świetny tryb pvp. Bordersy nie bardzo.
"Brakuje tutaj wielkiego minusa jakim jest AI.
Jest okrutnie slabe."
---
Ciągle lepsze niż w Civ 5 po premierze, gdzie SI nie było w stanie wygrać przed czasem.
"Gra nie stanowi wyzwania nawet na najtrudniejszym poziomie trudności."
-------
Bardzo proszę, pokaż mi jak na najtrudniejszym poziomie z world difficulty 'hard' wygrywasz bez wielokrotnych startów i szukania optymalnej lokalizacji i bez robienia save przed pierwszymi bitwami z neutralami. No bo chyba nie rozbiłeś 'słabej' SI startując na dwóch anomaliach (na world-hard)?
Wspaniała gra. Po przeczytaniu recenzji mam wrażenie, że autor nie do końca zrozumiał mechanikę walki, która moim zdaniem jest rewelacyjna - nie zawsze da się zaplanować co do pola, a realizacja rozkazów w kolejności inicjatywy wprowadza element suspensu co do tego jak rzeczywiście potoczy się tura walki.
Próbę zdyskredytowania mojego postu mógł tylko ignorant w dziedzinie statystyki. Na obecną chwile głosów oddało 798 osób i opinia jest...dalej 'przytłaczająco pozytywna' -95%. Biedacy. Dalej kupują i wysoko oceniają zamiast pójść po rozum do głowy i przeczytać recenzję na GOL/
Na Steamie 95% recenzji wystawionych przez posiadaczy gry jest POZYTYWNYCH. To według mnie dowodzi klęski recenzenta GOLu. Myślę, że nowy system Steam (odejście od metacritic na rzecz ocen wystawionych przez prawdziwych graczy) to początek nowej ery, w której nareszcie wszystko znajdzie się we właściwym miejscu - wiarygodne oceny wystawiają posiadacze gry, a nie hejterzy czy recenzenci.
Oczywiście to temat na szerszą dyskusję, ale każdy, kto widzi na Steamie jaki gra ma odbiór wśród NABYWCÓW takiego recenzenta po prostu zignoruje. Podobną sytuację mamy na PSN dla PS4 od dłuższego czasu. Recenzenci zioną nienawiścią, a Destiny coraz bardziej zbliża się do BF4 pod względem pozytywnych ocen użytkowników.
Odpływacie nam panowie recenzenci, ale to zaczyna być wasz problem, a przestaje być nasz.
Nie grałem, ale myślę, że część problemu leży w poziomie trudności. Recenzent przeszedł grę na 'normal', a w dzisiejszych czasach znaczy to mniej więcej tyle co 'gracz niezbyt bystry'. Myślę, że recenzując grę tak zależną od SI należało od początku do końca grać minimum na 'hard'.
-->marzan18
Wszystko wytłumaczone jest na forum twórców gry. Od ataku odejmuje się obronę. Jeżeli wartość jest dodatnia to twoja szansa na krytyka rośnie w stosunku do bazowej, a spada szansa na 1/2 uszkodzeń albo fumbla. Jeżeli to obrona jest większa dzieje się dokładnie odwrotnie.
Las podbija obronę, przewaga wysokości podbija atak, sąsiadujące jednostki dają stackujący się bonus morale, czyli premię 15% do ataku i obrony, hex miasta daje 3 morale czyli 45% premia do ataku i obrony.
Niestety,-tak jak ktoś wcześniej napisał - na niektórych portalach gry wydane najpierw na PC ocenia się w zgodzie z innymi standardami niż gry konsolowe.
Czy naprawdę 'Vanishing of Ethan Carter" to gra tej samej klasy co "Last of Us'? -obydwie gry na tym portalu otrzymały identyczną ocenę.
Naprawdę GOL? NAPRAWDĘ?
Z recenzji wynika, że to 6 godzinna gra (ze zwiedzaniem, ciekawe ile bez) bez żadnej regrywalności. Można w zasadzie przejść i odnieść do sklepu (w USA bo nie u nas). I to coś (demo graficzne? coś jak dłuższe PT na PS4?) zostaje ocenione tak wysoko? Jak gra prezentuje się na tle innych przygodówek?
Parafrazując słowa z poprzedniego dzieła recenzenta zapytam jaki jest endgame w 'Vanishing'? Co lokacje w tej grze mają 'poza wyglądem' do zaoferowania? W Destiny mapy są ' piękne ale puste'. Czym zapełnione są mapy (?) w 'Vanishing'. Co gracz dostaje za wydane pieniądze?
Nie twierdzę, że należy różne gatunki oceniać ta samą miarą ale trzeba zachować wewnętrzną spójność oceniając elementy uniwersalne: czas rozgrywki, wielkość, wykonanie, oprawę graficzną i muzyczną, wspieranie produktu po premierze.
Którą grę wziąłby przeciętny gracz (nie PC forumowy troll) gdyby pozwolono mu pograć godzinę i zatrzymać?
Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że 'Vanishing' wybrali by TYLKO ludzie z alergią na FPS. Strzelanie ocenami z powietrza nie tworzy nowej rzeczywistości.
Co jest z Panem nie halo?
GOL to jedyny do tej pory serwis na meta, który dał tej grze tak wysoką ocenę. Jeżeli faktycznie jest ona tak krótka i monotonna jak piszecie to - moim zdaniem - p.Pitala traci resztki wiarygodności...
"Tymczasem w grze teren zabudowany (i, przynajmniej jeśli grafice wierzyć, otoczony jakimś murem) nie daje obrońcy NIC. Mamy debilny układ, że napastnicy strzelają z lasu w moją załogę - i ich ten las osłania, natomiast miasto ani trochę."
---------
To, że twórcy mają nie najlepiej udokumentowaną grę to jedna sprawa. Drugą są bzdury, które wypisujesz, a od których nie zwalnia cię sprawa pierwsza. Miasto daje +3 premię do morale, co zwiększa atak i obronę jednostki łącznie o 45% (co wpływa na prawdopodobieństwo krytyków i fumbli)
Ale bzdura: to niby niszczyciel może pływać w koło wokół pancernika bez strachu bo ten nie zdąży za nim obrócić dział? A gdzie działa mniejszego kalibru, w które duże okręty wyposażone były również? Rozumiem, że balans wymaga pewnych zabiegów, ale z punktu widzenia jakiegokolwiek realizmu to idiotyzm.
Podobno raid jest bardzo trudny i wymaga ostrego kombinowania, więc nie ma mowy o 'staniu i strzelaniu'. Czekamy na następne rzeczy od Bungie. Jeżeli tak pójdzie dalej to połowa recenzji okaże się zwykłym pitoleniem(!). Ta gorsza, bo w kwestii świetnej mechaniki strzelania i ruchu nic się nie zmieniło oczywiście.
maxan [ 33 ] - Pretorianin
Mnie się gra podoba, PvE jest bardzo fajne bardziej martwi mnie pvp chwalone przez was- jest powolne i ubijanie przeciwnika trwa w nieskonczonosc- ze 2-3 magazynki bez jaj... w Halo to znacznie lepiej wypada :P
-------
Jest dokładnie odwrotnie, w Destiny ginie się szybciej. Nie wiem z czego strzelasz, ale zacznij celować w głowę:-) A jeżeli naprawdę zajmuje to u ciebie tak długo to weź Fusion rifle -jeden celny strzał i koniec.
"A co z tymi ludźmi, którzy zagrali i im się nie spodobała gra? Gwarantujesz mi, że to świetna gra? Mam lecieć do sklepu i kupić?"
------------
Wiesz dobrze, że nikt takich gwarancji nie daje. Ale jeżeli komuś nie przeszkadza grindowanie itemów, lubi dobry coop, lubi pvp i rozumie, że nie ma takiego end game, który w pełni zaspokoi grających full-time/no life i trzeba czasami zwolnić/zrobić alta - to mogę grę z czystym sumieniem zarekomendować.
Co do ciebie to sam nie wiem, ale mam przeczucie, że -jako graczowi Halo -sporo rzeczy w Destiny przypadłoby ci do gustu.
P.S. Szkoda, że nie zagrałeś w betę.
kamilp5 [ 34 ] - Pretorianin
Do tych co wykazują niekompetencję gry-online poprzez pokazywanie jak były oceniane inne gry...
--------
Jasne, temat był wałkowany nie raz, każdy recenzent ma własne zdanie i ma do tego prawo. Zgoda. Pitala pisze co chce, a my nie musimy brać na serio Pitali. I kropka. Nie ma problemu. Wiesz, pal sześć tą recenzję.
Żałosne jest to, że najwięcej mają tutaj (w tym wątku) do powiedzenia osoby, które w grę nie grały, przychodzą i pozują na mędrców ( 'a nie mówiłem', 'nie wszyło na PC', czy jakikolwiek inny bzdet), a tak naprawdę robią z siebie idiotów w sytuacji, gdy masa ludzi pokochała grę i się nią cieszy. Nie chcę powtarzać tego co napisałem na innym portalu, ale na PS4 gra ma - w tydzień -już prawie tyle rekomendacji co roczny Killzone - polubień wyrażonych przez posiadaczy gry, a nie randomowych pyskaczy z forum czy hejterów z metacritic.
Rewo [ 47 ] - Konsul
Jeżeli wszystko jest uśredniane w PvP to po co wgl dają tam jakiś loot itd.?
-------
Uśredniany jest damage. Perki na broni zostają, tak jak jej jakość.
Dragoniasek [ 30 ] - Wiedźmin ze Szkoły Wilka
Jeśli komuś się podoba to tylko dlatego, że wydał na nią dwie bańki i teraz szuka skutecznej maści na ból dupy.
---------
Nie wiem czy cię boli dupa czy nie, ale ja -i wielu innych złożyliśmy preordery po becie, która była dla gry bardzo reprezentatywna.
Bezi2598 [ 41 ] - Legend
Największe rozczarowanie w tym roku zaraz obok Thiefa.
A zastanawiałem się nad zamówieniem pre ordera. Dobrze, że się rozmyśliłem.
Zostanę jednak przy Halo.
--------------
Nie wiem czego oczekujesz, ale myślę, że kiedyś rozczarujesz się jednak tym, że uwierzyłeś recenzentom zamiast dać grze szansę. Destiny przewyższa Halo we wszystkim oprócz fabuły i projektu graficznego (to odnośnie ostatniego Halo tylko). Jesteś typowym przykładem gracza rozczarowanego Destiny: to taki, który gry nie posiada.
Recenzja:
"świetny model strzelania i poruszania się, pozwalający na efektowne akcje;
dynamiczny i wciągający tryb PvP;
czytelny ekwipunek, z małą ilością szmelcu, a dużą liczbą użytecznych i ładnych zbroi;
różnorodna i genialna w każdym momencie muzyka;
elegancki interfejs i fenomenalnie wyglądające lokacje..."
------------
Takie plusy -moim zdaniem - powinny wykluczać niską ocenę, niezależnie od tego co po drugiej stronie równania. Bardzo proszę pokazać mi równie nisko ocenioną strzelankę o 'świetnym modelu strzelania i poruszania się i wciągającym trybie pvp". Titanfall w porównaniu z Destiny to pozbawiona kontentu słabizna, ale na GOLu wyciągnęła 8.3.
Nawiasem mówiąc ciekaw jestem, czy wszyscy w redakcji - oprócz Dela - podzielają zdanie Pitali.
"Na renomowanych zachodnich serwisach gra otrzymała oceny rzędu 6/10, "
--------
Na jakich renomowanych? Gamespot zrobił wielką kupę, oceniając wcześniej Titanfalla (który jest od Destiny gorszy we wszystkim) na 9 i CoD Ghost na 8. Sterling z Escapist natomiast tradycyjnie jedzie wszystkie tytuły AAA.
Jeżeli chodzi o 'renomowane' serwisy to Gametrailers dało 8, a -sądząc z 'review in progress' na IGN i Gamesradar oceny będą dobre lub bardzo dobre.
PVP w Destiny jest rewelacyjne, mechanika strzelania i poruszania się niezrównana. Graficznie i dźwiękowo jest pięknie. End game na razie trochę biedny, ale czy ktoś pamięta ile raidów miał word of warcraft?
Ta gra ma magnetyzm, bo pomimo jej niedostatków współczynnik frajdy z likwidowania przeciwników jest naprawdę wysoki.
-->Irek 22
Sam sobie odpowiedz na temat recenzentów. Gamespot:
Titanfall: -no solo/-no coop/przeciętne pvp -ocena 9
Destiny: przeciętne solo/ świetny coop/ świetne pvp - ocena 6
Tytle w tym temacie. Gra dopieszczona, bez większych błędów, z lepszą grafiką, muzyką i jakieś 10 * więcej zawartości dostaje takie oceny? Jasne jest dla mnie, że to odpowiedź na hype, a nie rzeczywista ocena gry. I tak jak napisałem wcześniej. Wszyscy czepiają się fabuły, a jednocześnie -nawet negatywne głosy - przyznają jak dobrze zaimplementowano mechanikę strzelania i czucie broni. To co do cholery jest ważne w strzelankach
z powtarzalnym grindem leveli i przedmiotów? Fabuła, czy mechanika gry?
Naprawdę mam w nosie fabułę, jeżeli gra oferuje fajny coop i rewelacyjne pvp. Liczy się po prostu gameplay, a w tym Destiny wymiata.
assassin47 2014-09-12 - 22:31
Brać gre na PS3 czy zbierać na konsole PS4? xD
Na razie masz darmowy upgrade gry z PS3 na PS4, nie wiem do kiedy promocja będzie ważna.
verrion
"PvE to nawet nie jest MMO, mega nuda, kilka mini rajdów
PvP taki mały biedny Titanfall"
Titan-co? Takie bzdury może wygadywać tylko ktoś kto w Destiny nie zagrał ani minuty. A może się mylę? może nie zagrałeś ani minuty i jesteś zwykłym hejtero -pyskaczem? Jaki masz tag?
Irek22
"nastawionym na multi, to spodziewałem się gigantycznych lokacji na bardzo dużej liczbie planet i księżyców, przy której to liczbie TOR się schowa"
-------------
Jak na starter jest nieźle. Lokacje są duże i jest na nich sporo ciekawych miejsc, ale nie na poziomie wielkości mmo. Myślę, że wynika to z tego, że lokacje projektowane pod FPS muszą być dużo bardziej szczegółowe i dopieszczone. I to widać w grze. Lokacje wyglądają po prostu rewelacyjnie, nie jest sztuką walnąć prosty teren i teksturę trawy.
"Ba, jak na tak hajpowaną (druga po Łże_Dogs w tym roku?) grę, to nawet nie "stosunkowo niska", lecz po prostu niska"
-------
No cóż, recenzenci z pewnością doceniają fabuły takich gier jak Battlefield czy CoD. Nawet jak popatrzymy na świat mmo, wowa, wildstar, elder scrolls, to wszystko wręcz kipi od 'powalającej' fabuły. Fabuła Guild Wars 2 wgniatała w fotel...zaraz
Problemem Destiny jest hype i reklamy Activision, które w niektórych środowiskach wygenerowały sporo hejtu w kierunku gry.
Gdyby Destiny wyszła bez jednej reklamy recenzenci umierali by z zachwytu, gwarantuję ci.
-->TobiAlex
"Borderlands ma tego w pip, natomiast sprzętu w Destiny jest tyle, co kot napłakał. "
----
Jasne, w Destiny nie z każdego moba wypada sprzęt, ale dzięki temu nie wracasz do bazy tylko po to, żeby sprzedawać. A twierdzenie, że sprzętu jest tyle co kot napłakał dowodzi, że albo gry nie masz (bardziej prawdopodobne), albo nie przekroczyłeś 15 lvl.
Wypada go wystarczająco dużo, a jego znaczna część ma takie cechy, które bardzo mocno wpływają na rozgrywkę.
Dodatkowo -jak pisałem wcześniej - jest coś, czego nie zrozumie nikt kto nie grał: gameplay. Właśnie ta magia gry, w której czujesz, że zrobiono wszystko tak jak trzeba, ruch, strzelanie, zdolności.
Co do budżetu oczywiście masz rację. 500 mln to suma zainwestowana w markę, co dla graczy jest bardzo dobrą informacją - wiadomo, że gra będzie wspierana latami i możemy się spodziewać masy nowego contentu.
Nie musisz być jednak przykry dla innych (słabe to było mówiąc szczerze), w dzisiejszych czasach nie jest łatwo oddzielić prawdę od marketingowego bełkotu.
"He? Strzelanki już dawno mają swoje Diablo. I na pewno nie jest to Destiny (daleko jest do h&s wśród strzelanek). Borderlands"
----
Destiny to nawet więcej. Bo ma świetny try pvp, czego tamte gry nie mają. I mówiąc szczerze to -pomijając humor Borderlands - Destiny mechanicznie i gameplayowo niszczy bordersy.
"A.l.e.X [ 68 ] - Alekde
Destiny ? hehe, moim zdaniem rewelacyjna pozycja, beta była świetna, na chwilę obecną dla mnie najważniejsza premiera tego roku !"
----
TAK!!!!
Jeszcze tylko dwa tygodnie męczarni czekania.
Każdy kto grał w betę wie o czym mówię.
wersja PC? Granie w multi bez pada z siłownikiem i spustem? Można? Pewnie, że można, tak jak kobietę można zastąpić odrobiną tworzywa i żelu. Tylko po co./
Najważniejsze w multi pvp jest to, żeby wszyscy grali na tych samych ustawieniach, a to gwarantują tylko konsole.
Niestety, jako fan serii muszę się zgodzić. Ghost okazał się megakamperskim, niegrywalnym gniotem, przy którym BO2 było objawieniem.
"Konsolowe klimaty - gejostwo, gimbusiarstwo i hipsterstwo. PCtowe klimaty - akcja, adrenalina, epika i jaja ze stali. Rozumiesz?"
---
Prowokacja 1/10.
Adrenalina i akcja to tak jak z mojego podpisu. Swoje kwilenie zachowaj dla innych, bo nie ogarniasz tematu.
"Niezobowiązująca rzeźnia w konsolowych klimatach;"
----
A co to jest? Bo Diablo 3 ze swoim sterowaniem wypada znacznie lepiej na konsolach niż PC. Czym się zatem różnią 'konsolowe klimaty' od 'PCtowych' klimatów?
Oj, wiele lat nie grałem w tak dobre multi pvp. Widzieliśmy 4 znakomicie zaprojektowane mapy, wspaniale zaimplementowane, różnorodne bronie (nawet w ramach tej samej klasy -oprócz hand guna, który jest do poprawki), duża dynamika, fajny pomysł na zasady (punkty jakie drużyna otrzymuje za fragi i są mnożone przez liczbę lokacji, które kontrolujemy), brak kamperów z minami/pułapkami za plecami, brak idiotycznych killstreaków. Czysty fun. Teraz tylko czekać 5 tygodni....
"Od czasów prezydentury Baracka Obamy liczba nastawionych antyrządowo grup paramilitarnych w USA wzrosła prawie ośmiokrotnie."
---------
I mam nadzieję, że kiedyś ten kraj zbudowany na hipokryzji, kłamstwie i krzywdzie innych narodów złoży się jak domek z kart.
"W sumie fakt, mogłem pokręcić coś z tą Skibniewską. Ale nawet jeżeli Sapkowski nie stosował formy "elficki", to nie uważam tego za dostateczny powód, by ją odrzucać. "
-------------------
Używaj sobie gdzie chcesz. Tylko nie w odniesieniu do wiedźmina, bo to po prostu nadużycie.
"Ukazuje ona kanały w Novigradze, wykute na fundamencie dawnych elfickich ruin – siedlisko rozmaitych monstrów i potencjalne miejsce pracy Geralta."
----
Jeżeli nie umiecie czytać to przypomnę raz jeszcze. Nie ma w świecie Sapkowskiego ruin 'elfickich'. Dziękuję, do
widzenia. Nie ma w tym świecie nic elfickiego, znajdziecie natomiast rzeczy 'elfie'.
Z tego co pamiętam nic 'elfickiego' nie ma również u Skibniewskiej.
"wykute na fundamencie dawnych elfickich ruin – siedlisko rozmaitych monstrów i potencjalne miejsce pracy Geralta."
--------------
Elfich. Są 'elfy', a nie 'elficowie, czy 'elficzanie'. Jakiś snob kiedyś palnął i banda podchwyciła. Gdzie masz u Sapkowskiego "Elfickie"? GDZIE? Geralt by rzygnął jakby usłyszał 'elficki', a Jaskier by chyba dodał ' elficki - pewnie z elfiej picki'.
I to nie jest 'kobita', tylko 'szóstka' jak zauważył kolega, dodam, że jedna z najważniejszych postaci tego cudownego serialu.
Polecam wszystkim planszówkę tak na marginesie.
"Wargame zawsze brało realizm w cudzysłów – pojazdy często miały ograniczony zasięg do skali mapy, ale zachowywały swoje realne funkcje. W przypadku floty to się jednak nie sprawdza."
----------------
Pozwolę się nie zgodzić. Pomimo spłaszczenia skali sprawdza się to znakomicie, zasięg sensorów i broni determinuje przebieg starcia - i o to przecież chodziło. Zrobiono to -jak na grę w sumie arcade - bardzo dobrze, kto chce w starciach morskich max. realizmu niech zagra w Command: Modern Air Naval Operations, albo w starego Harpoona.
W samym RD bardzo mi się podoba - co zauważył autor recenzji - spowolnienie rozgrywki, które uczyniło ją jeszcze bardziej taktyczną. No i nareszcie całkiem fajne kampanie singlowe (jeżeli ktoś ma awersję do multi).
Żadna z tych gier nie ma za grosz realizmu. Szybkie bieganie na boki, śmiganie do tyłu, strafowanie podczas celowania...
Stary silnik nie miał nic wspólnego z symulacją pola walki i MUSIAŁ odejść. Owszem, można było się nim świetnie bawić, tak jak wcześniej można było kochać swoją syrenkę czy malucha. Ale spotting 'wszyscy za jednego' czy umowne placki symbolizujące laski i brak indywidualnego toru lotu pocisków musiały ustąpić miejsca nowemu. Teraz mamy true line of sight.
To co nowe nie jest z pewnością doskonałe, jest sporo rzeczy do poprawy, ale każda iteracja silnika jest coraz lepsza - w dodatku BF jako mała firma musi ustalać priorytety rozwoju. Ale i tak jest kilometry do przodu przed tym, co było. Podobne brednie słyszeliśmy przy przechodzeniu gier z 2d na 3d i słyszymy dalej przy każdym skoku technologicznym: świat był bardziej kolorowy i gry lepsze?
Nie, wy byliście młodsi. Więc zagraj człowieku w demo (niedługo się pojawi) i przestań bełkotać. A jak nie to nie - to po prostu przestań bełkotać.
Na tym niszowym rynku firma BF osiągnęła sukces i jej model biznesowy sprawdza się w oparciu o sporą grupę fanów, którzy kupią każdy tytuł (a kupią, bo w temacie poważnej konkurencji nie ma) .
Wytworzyło to pewne zjawisko, niespotykane w branży, które siłą rzeczy nie wszystkim się podoba: autorzy gry nie starają się podlizać graczom, ani zadowolić ich wszystkich. Wręcz przeciwnie, malkontentów i whinnerów czeka reakcja typu 'kop w tyłek i spadaj'. "Już więcej nie kupię gier od was!" -"Mamy taką nadzieję" - odpowiadają devsi hejterowi. Nikogo nie interesują płacze i groźby tych, których wizja gry nie pokrywa się z ich własną - autorzy trzymają się swojej agendy rozwoju silnika gry.
I powiem szczerze podoba mi się to.
Tak jak napisano wcześniej: kto chciał to już od dawna gra. A jeżeli te parę groszy zebrane ze sprzedaży portu PC pomogą firmie w sukcesie finansowym? Super! A różne jęki? Jak zwykle. Gracze grają, fraglesy jarają się 'porównaniami' i 'przechodzą' grę na youtube :-)
Na razie nie ma żadnego fenomenu. Jest za to groźba największego kickstarterowego faila w historii. Co wyjdzie -pokaże czas.
Pandaria była świetna, z jajem i dawała sporo zabawy. Jeżeli nowy dodatek będzie trzymał co najmniej ten poziom to na pewno pogram.
Polecam dodatek, głownie z następujących względów:
- Możliwość grania dowódcami znanymi z historii i odtwarzanie historycznego konfliktu na swój sposób.
- Mniejsza mapa i dużo mniejsza liczba frakcji - gra nie staje się uciążliwa w zaawansowanej fazie.
- Mniejsza ilość armii w relacji do rozmiaru mapy - każdy ruch musi być wcześniej zaplanowany, nie stać nas na niepotrzebne przerzucanie jednostek pomiędzy teatrami działań, bo podróż zajmuje dużo czasu. Popełnione w rozmieszczeniu błędy mszczą się i trudno je naprawić. Podobnie jest z agentami - specyfika mapy wydłuża czas powrotu rannych agentów wroga (chyba, że walczymy na jego ojczystej ziemi).
-Miesięczny cykl tur z prawdziwymi porami roku, dłuższymi niż jedna tura.
"Total War: Rome II niestety ssie "
---------
Już nie. Gra przebyła długą drogę od premiery. Są jeszcze pewne rzeczy do poprawki, ale już jest b.dobrze. A w kampaniach z DLC najlepsze jest to, że -w przeciwieństwie do monstrulanej grand campaign - są krótsze, ciekawsze i dają więcej funu.
"Wspólna kolejka dla budowy i rekrutacji jednostek;"
----
to ma być minus?
Dodatkowo, z lektury recenzji odniosłem wrażenie, że jej autor nie zna poprzednich części gry.
Po tylu miesiącach gra nareszcie stała się grywalna i zdecydowanie warto ją kupić. Fajnie teraz to wygląda, sporo poprawek i -co przetestowałem ostatnio - spokojnie daje radę bez modów.
Wszystkich hejterów i innych szczekaczy trzymamy za słowo: NIE KUPUJCIE>
Naprawdę to szczekanie nikogo nie rusza. Nie podoba się? To kopa w d...i sp./
Nikt cię nie zmusza do gry w WD.
Jak dla mnie to nadchodzi gra roku.
-->Ahaswer
Aktywna pauza jest niepotrzebna, bo tempo gry jest tak niskie - w porównaniu do 'prawdziwych RTSów' , że kaleka grający jedną ręką dałby sobie z powodzeniem radę.
"Co więcej, króciutkie demo wersji na PS4, w jakie miałem okazję zagrać kilka dni temu w paryskiej siedzibie Blizzarda, utwierdziło mnie w przekonaniu, że wieloplatformowy charakter gry wychodzi jej na dobre i"
--------------
Wszyscy, którzy grali zarówno we wersje PC jak i konsolową nie mają wątpliwości, która platforma gwarantuje Diablo w najlepszym wydaniu. Przejście z PS3 na PS4 uczyni grę jeszcze atrakcyjniejszą!
-->Tuminure
Grafika zawsze była b. mocną stroną wowa. Rysunkowa, działająca dobrze na każdym sprzęcie, a jednocześnie charakterystyczna, pełna klimatu i na swój sposób piękna.
Raj dla podskakujących idiotów, których nienawidzę w grach fps. Dodatkowo mało tego 'multi' w tym, co zobaczyliśmy.
Niestety, jakość łącza jest żenująca. Jeszcze gorsze są 'pamiętne, soczyste strzały w jajca'. Skąd wy wzięliście tego człowieka?
Ach te redakcyjne bystrzaki... Ręce opadają.
'Pawn' to 'pionek', 'rook' to 'wieża', a 'bishop' to 'goniec'.
Jak dla mnie to duet SEGA-CA jest skompromitowany ostatnim TW i długo nie kupię niczego firmowanego tymi znakami.
Jak już ktoś zauważył, pisanie, że gra w WoT 78 mln. osób jest sporym nadużyciem i dziwię się dlaczego nie poprawiono jeszcze informacji z głównej strony. Ja również jestem zarejestrowany, a w grę nie gram. Myślę, że należałoby tego newsa poprawić, bo wygląda to idiotycznie, a i można zostać posądzonym o nachalną reklamę produktu.
Fajny materiał i dobre gry. Wargame i War Thunder to też jedne z moich ulubionych tytułów.
-->Takeszi
Mnie akurat nie dziwi to, co Asmodeusz pisze, bo to chłopak bardzo bezpośredni. A że ma słomę w butach i nie potrafi się odnosić do innych -trudno - raz, że chyba w domu nie nauczono, -dwa - taki już czasami charakter tego forum. Publikuje za to niezłe teksty - ta zapowiedź też jest ok. WoT mnie nigdy nie wciągnął, może tym razem pobawię się czołgami nieco dłużej.
"Hack'and'slash Path of Exile jest zdecydowanym pogromcą Diablo III i – jak dla mnie – ostatecznym chyba grabarzem gry Blizzarda."
---\
Nie. To po prostu brzydka gra, która zagospodarowała część tych, którym D3 nie przypadło do gustu - w dodatku gra darmowa, co w ogromnej części przyczynia się do popularności. Niestety, jakościowo nie ma nawet startu do D3, a szczególnie jego wersji konsolowej.
"znudzili się nam Osadnicy z Catanu czy Battlestar Galactica."
---------
BSG nie może się znudzić, mogą tylko znudzić się gracze - jeżeli gra się bez rotacji w tym samym gronie.
-->Voltron
"Naczelnyk-> Powiem Ci to co zawsze mówię takim niedowartościowanym dzieciom jak ty. Primo- idź do pracy (może dodatkowej) i zarób sobie na ten porządny PC "
-----
Co sugerujesz zmienić w moim PC, aby stał się 'porządnym'? I jakiego PC ty masz przyjacielu? A może ktoś właśnie zrobił z siebie idiotę?
Fajny materiał. Obejrzałem i posłuchałem z przyjemnością. Gratulacje Verminus! Jesteś pierwszym polskim autorem materiału o grach, który potrafi prawidłowo wymówić słowo 'tomb'.
-->Adrian Werner
"Rynek mobilny przynosi ułamek przychodow pecetowego"
---------
Redaktor nie powinien wypisywać takich rzeczy, bo ludzie zaczną to wklejać jako cytat do podpisów. Ja się mogę pomylić i tyle (przesadziłem z tym 600% of course), ty powinieneś czymś swoje wywody poprzeć.
Rok 2013:
PC: około 18.000 mln dolarów
Mobilne i handheldy: 31.000 mln dolarów
Dla porównania, konsole: 44.000 mln dolarów (czyli ponad dwa razy większe zyski niż z PC).
W 2014 roku sprzedaż PC spadnie do 281000 z 341000 w roku 2012. W 2014 same tablety sprzedadzą się w ilości równej PC (nie licząc innych urządzeń mobilnych, ani handheldów). Rośnie udział laptopów w sprzedaży PC (już >50%) (które jak wiemy średnio nadają się do grania,a w ogóle nie nadają się do modernizacji). To jest ten 'renesans' PC?' 'Potęga PC', o której napisałeś elaborat?
Proszę się opamiętać.
Moje dane za Gartnerem.
P.S Chyba nie muszę dodawać, w którym segmencie jest największa dynamika wzrostu.
Jeszcze odnośnie kickstartera: nie jadę na niego (jak napisałeś), podziwiam inicjatywę i sam wspieram. Nie lubię napawania się zebranymi kwotami, tak jakby same w sobie stanowiły o jakości gry, która ma powstać. Jasne milion, dwa, pięć, to robi na mnie wrażenie w odniesieniu do moich zarobków - kiedy porównamy to do budżetów 'dużych' produkcji wypada to bardzo..ekonomicznie.
-->Demilisz
"GTAV? Mhm, GTA IV też było takie super, a w dniu premiery piatki nagle się okazało, że jednak to nudna gra."
---------
Zdajesz sobie sprawę, że to opinia - delikatnie mówiąc - odosobniona?
"Wielokrotnie „uśmiercane” granie na PC przeżywa od jakiegoś czasu swój światowy renesans"
----
O...następny, który na facebooku i w przecenach steamowych (tudzież darmówkach -jak bardzo gracze PC kochają darmówki widzieliśmy wczoraj - nie ważne jaki crap -dany za darmo i serwery steam leżą) dopatruje się 'renesansu'.
Do dzisiaj gracze PC nie zobaczyli największej gry 2013 roku, czyli GTA V (żeby nie wspominać o temacie wyścigów samochodowych, czy innych exclusivów) , ale co tam, ważne jest dobre samopoczucie i ekscytacja budżetami gier z kickastera (które -umówmy się - są żałosne w porównaniu do dużych tytułów firmowanych przez renomowane studia).
Jeżeli granie na PC przeżywa 'renesans', to co przeżywają platformy mobilne, gdzie przychody przekraczają 600% tych ze sprzedaży gier/zawartości na PC?
"Coraz większa rzesza typowych konsolowych graczy na Zachodzie decyduje się na zabawę z PC"
----
A skąd te dane? Bo moim zdaniem ci właśnie gracze -jako uzupełnienie konsol - zaczynają wybierać tablety (bo PC już dawno mają - bynajmniej nie jako główną platformę do grania).Chyba, że autor ma na myśli, że gracz konsolowy 'wybiera' PC klikając raz dziennie facebookową bzdurkę? Najlepsze tytuły free2play z PC (tanks, war thunder, warframe) stają się dostępne na konsole, a coraz więcej gier facebookowych 'ucieka' na coraz mocniejsze tablety (które nawiasem mówiąc powoli stają się tym, czym miał być w założeniu PC - komputerem osobistym - w dodatku mobilnym).
Niektórzy redaktorzy na polskich portalach zachowują się jak biskupi KK: zawsze mają swoją własną prawdę. Swoje własne liczby i swoje własne wnioski. To nieważne, że 60% wszystkich graczy gry-ikony PC (czyli BF3) grało na xbox360, ważne, że kościół PC ma się świetnie, a jego portalowi kapłani czują się w obowiązku zapewniać nas o jego potędze i Prawdzie PC przynajmniej kilka razy w miesiącu.
"Jestem graczem pecetowym."
-------
Wiemy. Nikt inny nie popełniłby najgorszego artykułu na golu w tym roku, artykułu w którym pobożne życzenia autora przeplatają się z rzeczywistością i fantastyką:
"https://www.gry-online.pl/opinie/potega-pc-renesans-najpopularniejszej-platformy-dla-graczy/z63c0"
PC-facebook-power!
-->StoogeR
"Ostatnie rzecz - Gdyby bylo jak mowisz, to ludzie by po prostu pecetow do grania nie kupowali. Myslisz, ze my sobie na zlosc robimy kupujac pecety zamiast konsol? Myslisz, ze nie mamy porownania? Kupuj sobie swoje konsole, ja sobie kupie swojego peceta, ale daj sobie siana z bzdurami."
----------
No i mało kto kupuje, przynajmniej jeżeli chodzi o granie w wysokobudżetowe tytuły (nie mówimy o Polsce i o wypaczonej rzeczywistości tego kraju). Nie nie robicie sobie na złość, po prostu jesteście zbyt przyzwyczajeni do 'grania pierdelnikowego' na PC, albo nie stać was, żeby oddzielić pracę, internet, mmo, przeglądarki, czy facebooka od rozrywki AAA, którą lepiej konsumować w lepszych warunkach.
Kupuj sobie swojego PCta, ja kupię sobie wszystko -i po sesji w wowie, czy rozgrywce w airland battle przejdę do salonu i pogram w Killzone. Tak więc daj sobie siana z bzdurnymi próbami relatywizowania rzeczy oczywistych - nie każdego stać na granie multiplatformowe, a bez tego twoja opinia jest tyle warta, co opinia eunucha o nowej kobiecie w haremie jego pana. Powtarzasz tylko jak papuga jakieś bzdury-kto odpalił BF4 na nowej konsoli (kupiłem synowi, chociaż za grą raczej nie przepadam) nie wróci do wersji PC . Pograj, albo uwierz mi. Żadnych stutteringów, rwanej pracy kamery -gra nie tylko działa b.dobrze - działa dokładnie tak samo u każdego innego gracza, nie dając nikomu przewagi wynikającej z jakości sprzętu czy ustawień graficznych. Po co ja w ogóle ci o tym piszę.
-->Koktajl
Rozumiem cię i to właśnie gry Indie kojarzę z moim PC - i oczywiście trzymam za nie kciuki. PC stało się świetną platformą dla początkujących developerów i małych studiów.
Ta akcja to jedna wielka ściema, by ratować PC przed blamażem z pierwszych testów. Pięć drogich gier, bez możliwości odsprzedaży (lol NBA 289 zł.), brak uwzględnienia kosztów modernizacji (bez której część nowych gier może za dwa lata w ogóle nie wystartować), całkowite zignorowanie kosztu monitora, mysz i klawiatura za 50 zł.
Redakcja postarała się o parodię testu. Żałosne.
Widzi to każdy. Kupiono pięć drogich gier -nie uwzględniając możliwości ich odsprzedaży -, żeby na siłę uzasadnić budżet PC. W dodatku na PC grają na padzie (bo na myszce praca kamery jest fatalna i rwana), którego nie uwzględnili ( a jakże).
Ponieważ za kupione gry można prawie kupić drugą konsolę, cały test śmierdzi ^%% na kilometr, ważne, że 'uratowano' PC mit po raz kolejny.
Gdzie jest koszt monitora w konfiguracji PC? Przecież telewizor każdy ma w domu i trzyma się go tam, gdzie blaszane pudło się nie nadaje - w salonie.
Sposób przeprowadzenia testu (dwa monitory obok siebie) sugeruje, że przeciętny użytkownik PC na swoim monitorku ma podobny komfort grania co właściciel konsoli. Ten od PC powinien mieć monitorek i obrotowe krzesełko, a ten od konsoli telewizor i wygodną kanapę. Jaki jest koszt adaptacji gry na PC do warunków, które dla graczy konsolowych są od dawna standardem?
Gdzie jest koszt modernizacji zestawu PC, który za rok - dwa lata będzie nadawał się tylko do druku faktur, bo nic nowego na nim nie pójdzie.
Odnoszę wrażenie, że redakcja przestraszyła się początkowymi testami, po czym założono konkretny wynik (żeby PC jednak jakoś dawał radę) i do niego dopasowano na siłę wszystkie warunki tego testu. Tylko, że wyszła z tego prawdziwa groteska. Żal panowie.
-->Siwyak
"Rozmowa z Tobą jest jak debatowanie z upośledzonym"
---------
Widzę, że masz ogromne doświadczenie w tego typu debatach. Rodzina? Przyjaciele? Szkoda cię chłopie, bo się strasznie spalasz - jesteś nie głupi, tylko mocno zacietrzewiony. Wyluzuj, zwolnij.
"(a jak pokazuje dzisiejszy test na PClabie karta za 400 zł oferuje konsolową "płynność" czyli te 30 FPS"
----
No to już wiesz ile dla gracza multiplatformowego warte są testy na PC labie...
"Ogólnie w całej tej rozmowie wychodzi cebulactwo - kogo to obchodzi ile ktoś da za grę czy sprzęt do grania."
-------------
A jakże. Cała warzywna plejada. I buraki, których za kudły wziąć i dwa monitory podstawić pod ślepia i dalej idą w zaparte :-)
Jest nawet jeden bakłażan, który udaje, że na PC nie ma problemu stuttering i microstutteringu i że vsync załatwia sprawę, jak również wmawia, że sprzedając używane podzespoły na PC 'odzyskuje się masę pieniędzy'.
-->zmudix
Jak to nic to pogrania? Kupujesz, przechodzisz i sprzedajesz. Koszt = 40 zł.
Wracając do zgadywania przyszłości: uważam, że nie będzie znaczącego wzrostu jakości grafiki na PC w najbliższych latach. Jedynym przełomem będą urządzenia typu Oculus, ale one i tak ostatecznie trafią z PC tam gdzie ich logiczne miejsce: czyli jako dodatek do urządzeń mobilnych /po co siedzieć przy brzydkim blaszanym pudle, jak można VR zabrać ze sobą/? W perspektywie czasu z sensorami wykraczającymi poza ruchy głowy/taki mariaż z kinektem?/).
Słabe to z tym dodawaniem gier i mocno naciągane. Bo gdybyście kupili tych gier ze trzydzieści - po dzisiejszych cenach i bez uwzględnienia odsprzedaży - to wyszłoby , że PC jest prawie darmowy. Straszna to bzdura.
Sprawiedliwiej byłoby po jednej stronie pokazać wasz PC, a po drugiej Ps4 z Nexusem 7 jako bonusem, dla uzupełnienia balansu budżetowego.
Ciekawe, który zestaw byście chcieli na gwiazdkę.
"A przyszłość będzie wyglądała tak:
1. PC idą w siłę i coraz mocniejsze są i tansze więc
2. konsole muszą zarabiac na siebie bo przecież kasa musi sie zgadzać #sokół
3. więc gry na pc będą tak pięknie "optymalizowane", że nagle cudownie okaże sie, że PC który teraz ciągnie te gry lepiej niż next geny będzie miał problemy z nowymi grami niewiele ładniejszymi:D"
-------------
Przyszłość będzie wyglądała tak.
1. Nowe, ośmiordzeniowe tablety wycinają całkowicie PC z rynku taniej rozrywki, facebooka i gier przeglądarkowych. Nowa generacja tabletów staje się prawdziwym "komputerem osobistym" - naszym przenośnym centrum informacji i rozrywki.
2. Klasyczny PC staje się głównie sprzętem roboczym i biurowym oraz poligonem dla developerów i twórców niezależnych. Sprzedaż wyspecjalizowanych podzespołów spada. Z uwagi na niską sprzedaż większość wydawców tytułów AAA rezygnuje z konwersji na PC. Sztucznie przedłużany czas życia nowej generacji konsol spowalnia rzeczywisty rozwój grafiki, porty na PC nie wyglądają lepiej niż wersje konsolowe, pomimo coraz wyższych wymagań sprzętowych.
3. Konsole -prędzej czy później - trafiają do każdego domu jako centrum rozrywki stacjonarnej, jeszcze lepiej zintegrowane z usługami społecznościowymi, internetem, telewizją i inną elektroniką w domu - z dalej rozbudowywanymi opcjami ułatwienia dostępu (głos, ruch).
Rozumiem, że dla fanbojów PC ta przyszłość pachnie jak brzydki pierd, ale cóż...szykujcie się. Pewnych rzeczy po prostu się nie da zatrzymać.
-->Damianjuice
Nie uważasz, że na podróż kombo Vita + tablet byłoby dużo lepsze niż laptop? Nexus 7 można już kupić za pareset zł. A jeżeli potrzebujesz windowsa do pracy, to nowe b. dobre asusy są już za 1500 zł.
"Im większa ilość gier tym więcej oszczędzamy na PC i możemy przeznaczyć na upgrade."
------------
Nie oszczędzamy, bo gry na konsole po przejściu sprzedajemy. Gramy zatem taniej niż na PC, gdzie jak już zapłacimy to wydaliśmy pieniądze (na dobre i na złe).
"Wiekszą różnicą jest płynność gry, na takim PC wszystko będzie chodzi w stałych 60 klatkach "
-----
Dobre. Żarty się ich trzymają jak zwykle. Nie zapomnij o błękicie ekranu i sexy przerywnikach typu 'program przestał działać', bo konfiguracja twojego PC była nieco inna niż projektanta gry.
-->Damianjuice
Kup PS4, a do tego dołóż sobie porządny tablet (jeżeli oczywiście jeszcze nie masz). Ewentualnie PS Vita. To wszystko, co wystarczy do domowej rozrywki. Ja z czasem dokupię pewnie nowego xboxa i zmodernizuję mój PC, ale to już kwestia preferencji.
Wyjdzie nowa generacja tabletów i będzie pozamiatane...po PC. No bo mówiąc szczerze na co to komu>? Do wygody konsoli nie ma startu, a komfort użytkowania i mobilność tabletu miażdży PC całkowicie. Tak padną ostatnie bastiony, które w tej chwili ratują słupki sprzedaży PC (i przyczyniają się do powstania idiotycznych artykułów o rzekomej 'potędze' PC): czyli facebook i przeglądarki. Za dziesięć lat nikt nie będzie pamiętał, że kiedyś dla rozrywki garbaci pasjonaci musieli się wślepiać na biurowym krześle w mały ekran. (tak wiem, jesteście tam, ci którzy mają podłączony TV)/
Nawet Oculus wydaje się wymarzonym dodatkiem do urządzeń mobilnych i jestem przekonany, że podobna wersja urządzenia tam tez w końcu trafi.
"Tylko nie rozumiem dlaczego taki hejt, skoro Cod robi praktycznie tą samą grę z tym samym silnikiem z małymi zmianami. Nie rozumiem tego, ze na sile chcecie udowodnić, że każda gra od EA jest kompletnym kaszalotem,"
---------------
W zasadzie właśnie dlatego, że EA -i zaprzyjaźnieni recenzenci - na siłę chcą udowodnić, że ta gra to jeden z cudów świata, a cytowany setki razy bełkot pana Bacha z Dice sprawia, że żal już to czytać.
Jeżeli jesteś przy Codzie, to - jako bonusowe wytłumaczenie - spieszę cię zapewnić, że w wersji konsolowej Ghosts jest wszystkim, czym BF nie jest: czyli grą dopracowaną, pozbawioną większych bugów, bardzo grywalną, z poprawnie wykonanymi hitboxami. balansem broni i świetnym kodem sieciowym (o którym Bach i jego koledzy z DICE mają chyba zerowe pojęcie).
Znowu lansuje się na siłę tego gniota, w którego mało kto chce grać. Nie można było pokazać jakieś lepszej gry?
Nie do wiary. Naprawdę chcielibyście telefon na windowsie? To pragnienie dziecka zagubionego we mgle.
Jeżeli Killzone 7.0, to dlaczego zbugowany i pozbawiony stylu gniot BF4 nie dostał 5.0?
-->freak_man
"Gram na PC, potrzebuje Tipa minimalizuje okno gry i wchodzę na neta a na konsoli? Muszę wstać z kanapy i podejść do PC co jest nie wygodne."
------------
Wiesz jak ja gram na konsoli, to - gdy potrzebuję tipa - nie wstając z kanapy sięgam po tablet. Po co mam używać do tego maszynki do excela z drugiego pokoju? :-)
Tego typu dyskusja przypomina tłumaczenie uchodźcy z biednego kraju, że nie musi spać w butach, bo kibel ma parę kroków obok, a nie na podwórku.
Jeszcze jedna obserwacja: Za wymianę podzespołów w PC będziemy przez następne lata płacić tak samo drogo, a gry nie będą wyglądały o wiele lepiej niż obecnie - do premiery nowej generacji konsol (ale wymagania na PC oczywiście wzrosną, bo nvidia musi zarobić na kartach).
Czy gra w sferze taktycznej dalej jest niegrywalnym gniotem w wielkimi blobami i ustawkami kiboli zamiast antycznych bitew? Czym dłużej czekam na fixy, tym bardziej boję się, że nigdy nie nadejdą.
-->Siwyak
Gdyby nawet sprzedaż cyfrowa BF 4 była -podobnie do D3 - wyższa niż dystrybucja klasyczna, to i tak jest mega biednie. Po prostu 5% egzemplarzy sprzedanych (w relacji PC-konsole) zamieniłoby się w może 15%.
A NVidia? Przegrała starcie i żaden marketingowy bełkot o jakiś 'ofensywach' tego nie zmieni.
Niestety, Del słabiutki jak zwykle. Gdzie te czasy, kiedy Gonciarz trzymał jakość...
-->A.l.e.X
"a fakt można na golu zapewne jest masę fanów Rocka którzy razem z nim kończą gry na YouTube. W sumie to nawet bardzo dobry model grania, nic nie kupujesz, a grę kończysz wspólnie, pełny social; hehe"
----
W zasadzie to od jakiegoś czasu gracze PC 'przechodzą' nawet gry konsolowe. I kto by pomyślał, że to nie granie w chmurze, a właśnie you tube okaże się dla rodzimych graczy taką rewolucją;p Ustawią jakość streamu 'HD' i jadą 'na max detalach';p
"Jednak Nvidia zdaje się obrotem spraw nie przejmować, mając już w tym momencie ugruntowaną pozycję na pecetowym polu."
-----------
Kiedyś była taka firma, która się niczym nie przejmowała. Dominowała na rynku akceleratorów-nazywała się 3dfx. Na początku nie miała konkurencji, wszyscy śmiali się z nieudolnych prób doścignięcia ówczesnego potentata, które podejmowała malutka nvidia. Do czasu.
Dodatkowo, w temacie tytułów AAA, a więc tam, gdzie jest duże zapotrzebowanie na wydajną grafike to 'pecetowe pole' prezentuje się wyjątkowo biednie. Przypomnę, że w tygodniu zakończonym 16.11. (to ostatnie dane z VGC) w UK PCtowa wersja BF4 (Gambrinusowy cód miód dumnie stojący) znajduje się na 'eksponowanym' miejscu nr 49.
Gdy grafika stała się bogiem. Nawiasem mówiąc - podobno gra jest słabo zoptymalizowana - zatem wy, właściciele komputerów z hipermarketów nie zobaczycie delowych ptaszków (albo zobaczycie ich mniej), extra dymów etc.
Dodajmy, że po drugim tygodniu bytności na rynku to 'pole bitwy nowej generacji', ten cud 'stojący dumnie' sprzedaje się na poziomie 10% sprzedaży Ghosts. Niedowiarków zapraszam na vgchartz - dane z 9 listopada.
Polecam znacznie lepszą recenzję na konkurencyjnym portalu. Chociaż pisał ją również fan serii jest dużo bardziej rzeczowa, stonowana i uczciwa, bez 'stojących dumnie' i tym podobnych bzdetów.
->goro
Masz oczywiście racje, obydwie gry mają swoich zwolenników i tak pozostanie. Coś zaczyna śmierdzieć, jeżeli tą, która zawsze dostaje ciężkie baty w wynikach sprzedaży przedstawia się jak mesjasza FPS, najlepszą rozrywkę dla prawdziwych mężczyzn, lepszą niż kino (to ostatnie to wymysł onetowego bystrzaka, więc GOL na pewno nie przoduje w temacie podlizywania się EA).
Zdanie recenzenta jest zawsze subiektywne. To się podoba, to nie, nic w tym temacie nie zrobisz. Wyniki sprzedaży są obiektywne. Nie żadne downrankowanie tytułu konkurencji przez hejtera, a wypowiedź własnym portfelem jest najbardziej obiektywnym i szczerym wyrazem poparcia dla danego tytułu.
BF podoba się dużej liczbie graczy. Ale to pozycja nr 2 i żaden marketingowy bełkot EA tego nie zmieni. Żadne obwoływanie 'krolem FPSów' i Gambrinusowe majaczenia o 'niepokonanym' i 'dumnie stojącym' BF tego nie zmienią. W czym 'niepokonany'?. W pierwszym tygodniu sprzedaży BF nie wybił się nawet na pierwszą pozycję.
Romantycy i fantaści GOL. Stawiający pomniki 'niepokonanym' BFom i śniący o 'potędze PC'. Przypomnę wynik z pierwszego tygodnia:
poz. 2 *** BF 4: xbox 360:sprzedanych 78.000 egzemplarzy
poz. 6 *** BF 4: PS3 :sprzedanych 43.000 egzemplarzy
poz. 14 *** BF 4: PC:sprzedanych 20.000 egzemplarzy
"ja nie rozumiem tych narzekan, bf 4 jest najlepszym multiplayerowym fpsem"
----
Która to seria dostaje rok w rok wpierdy od konkurenta w wynikach sprzedaży. Głupi gracze, od 'najlepszego' fpsa wolą grę konkurencji. PC beton żyje w innym świecie.
W recenzji BF 4 nie napisano JEDNYM słowem jak słabo gra prezentuje się na innych platformach niż PC.
Przypomnę tylko, że zgodnie z publikacją VGC sprzedaż BF 4 na PC w UK wynosi poniżej 20% całości (oczywiście najwięcej sprzedano na xboxa). Pewnie dystrybucja cyfrowa jest spora, ale i tak te dane powinny dać do myślenia-szczególnie śniącym o rzekomej 'potędze' PC.
@Kąsacz
Tak z ciekawości: masz coś przeciw paraolimpiadom? Bo teraz to już nie wiemy, czy po prostu chciałeś błysnąć, masz deficyty intelektualne, czy to i to.
Przykro to napisać, ale to recenzja fanboja. Masa zastrzeżeń, odgrzewany kotlet, pomimo tego wysoka ocena. Odwrotnie niż w przypadku Ghosts. Niestety w środowiskach zdominowanych przez Pc beton istnieje tendencja do wybielania BFa. Na szczęście gracze ciagle sami wiedzą która gra lepsza i zagłosują portfelem-i jak co roku gniot dostanie baty.-nie pomogą miliony na nachalne chamskie reklamy EA.
Może wreszcie w kontekście kolejnych odsłon BF przestaniemy czytać o rzekomym 'nawiązywaniu walki' w 'tym roku'?
No właśnie, padło dobre pytanie, dlaczego w recenzji nie rozdzielono trybu single i multi, tak jak to robicie z BFem.
O ile single nie wszystkich interesuje, to dlaczego multi CoDa - który jest po prostu tak świetny, że nie ma w nim co poprawiać - cierpi przez singla.
Czy BF dostanie w recenzji 7, dlatego, że jest odgrzewanym kotletem, ma beznadziejną i zabugowaną kampanię.? Nie? Bo fanboje BFa wyrzucą -jak co roku -, to co w BF najgorsze do mitycznego trybu 'single, który przecież jest tylko dodatkiem', a nad resztą się będą (*&&^.
Gambrinus to -pomimo pewnych wpadek - dobry recenzent, myślę, że fajnie by było, gdyby recenzje CoD i BFa robiło to samo grono ludzi i w tej samej formule (podział na multi/single). A tak? Tak śmierdzi na kilometr manipulacją (chociaż chce wierzyć, że nie o to chodziło).
-->Czopor.
Na liczących się dla wyników sprzedaży platformach (nie wypowiadam się o nowej generacji, bo nie widziałem na nich obydwu gier) CoD zawsze wyglądał o niebo lepiej niż BF. BF3 na xboxie (czyli platformie, na której gra DICE sprzedała się najlepiej) to brzydki potworek w porównaniu z elegancką grafiką BO2/
"świetny, dynamiczny multiplayer;
solidny zestaw map i trybów do gry wieloosobowej;"
-----------------
Przecież o to chodzi. No nic, zobaczymy , jeżeli Ghost 7.0 to co na GOLu dostanie żenująco słaby BF4.
Kogo obchodzi ten PC crap, jak premiera Ghost za chwlię?
Z drugiej strony ładny strzał w stopę 'kompetentnych inaczej' programistów DICE, szczególnie biorąc pod uwagę, że 60% wszystkich egzemplarzy BF3 kupili właściciele X360.
Nowy COD i Killzone, po prostu zmasakrują słabego BFa.
W minusach powinno się znaleźć: Odejmij cztery oczka, jeżeli nie jesteś wielbicielem gatunku.
Ostrożnie z tym używaniem liter 'PC'. Bo wkrótce PC będzie po prostu tabletem nowej generacji i nie będzie miał nic wspólnego z blaszaną szafą na złomowisku, która w tym kraju została fetyszem biedniejszej części graczy, których nie stać na granie multiplatformowe.
Dobrze by się stało, bo wielu graczy nie ma zielonego pojęcia jak wiele wspaniałych gier powstaje na - coraz mocniejsze -urządzenia mobilne i jaka jest dynamika tego rynku. Polecam też głębszą analizę tego tematu redaktorowi, który uraczył nas niedawno artykułem - bełkotem o wyśnionej przez niego potędze PC>
Ten tekst jest jak pomniki L. Kaczyńskiego - próbuje naginać rzeczywistość do pobożnych życzeń piszącego. A prawda jest taka, że -jak napisałem wcześniej -urządzenia mobilne zabiorą wkrótce wszystko to (aplikacje społecznościowe i gry przeglądarkowe), co sztucznie utrzymuje PC przy życiu. Bo wielka blaszana gablota jest już trupem. A raczej ZOMBIE, bo egzystuje w stanie nie życia od jakiegoś czasu.
O prawdziwej kondycji PC świadczą ciągłe żebry i zawodzenia typu 'a będzie wersja na PC?' i 'podpiszcie petycję' i tym podobne żałosne lamenty.
Podobnych bzdur dawno nie czytałem. Pecety w obecnej formie umierają, a katem nie są bynajmniej konsole. Jeszcze kilka lat, a tablety ukradną dla siebie nazwę PC (bo ta już teraz bardziej pasuje do mobilnego tabletu niż topornego mebla pod biurkiem). Podobnie sprawa kontrolera. Do celów zręcznościowych myszka przegrywa z padem, do innych zastosowań przegrywa z dobrej jakości ekranem dotykowym. Halo, panie Werner, obudź się pan. Wyniki, którymi się pan zachłystuje to nie gry AAA, tylko facebook i gry przeglądarkowe. A i tutaj stąpa pan po niepewnym gruncie, bo jest tylko kwestią czasu jak ten segment łykną w całości tablety.
Gdzie w tym miejsce na klasyczny PC? Ano nie ma.
Czy naprawdę tego nie widzicie? FiFA nie ma nic wspólnego z grą w piłkę nożną. Zawodnicy na boisku kręcą ciągłe bączki bądź gibają się, jakby mieli w tyłku owsiki. Piłka porusza się jak w pinballu - całość wygląda zatrważająco słabo. Być może rozgrywka w tę grę jest dla niektórych przyjemna, ale nie oszukujcie się, że jest to symulator nożnej...
Odgrzewany kotlet i słaby design mapy - żadna niespodzianka znając DICE, które wypuściło w historii ledwie kilka świetnych plansz (np. Karkland). Na PC zrąbane są hitboxy, co tez jest niechlubną tradycją DICE, a wersja PS3 wygląda po prostu jak kupa. Nie wspomnę o optymalizacji.
Widzę ciężkie smary, jakie seria przyjmie - po raz kolejny -od konkurenta.
Mija 13 godzin od mojego posta, a błąd ortograficzny dalej nie został usunięty...
"Zapraszamy na materiał prosto z beta testów trybu multiplayer Battlefielda 4. Udostępniono nam jedną mapę, dzięki której możemy przyjrzeć się bliżej różnym nowością w serii."
-------------
różnym nowością w serii
---------
różnym nowością
GOL. Redakcja. Del.
Jeżeli ktoś twierdzi, że arcadowy balet na lodzie z nowej FiFy ma cokolwiek wspólnego z grą w piłkę nożną to powinien się leczyć.
"Nieaktualne składy to jest jakaś żenada... Rozgrywka też nie powala, a tak zapowiadali, że będzie dużo realistyczniej... FIFA 14 już kupiona i bawię się świetnie :) PES znowu się nie będzie liczyć."
--------
Żal mi ciebie, że kupiłeś crap o jeździe na lodowisku bez łyżew, który z prawdziwą rozgrywką nie ma nic wspólnego, a teraz wmawiasz sobie, że nie wyrzuciłeś pieniędzy w błoto. Pathetic!
Ciekawy jestem jaką ocenę dostanie FIFA, która jest tak nierealistyczną słabizną ze swoim lodowiskiem, że nie przypomina nożnej. A PES? Fajny. Na pewno lepszy niż FIFA.
"Grand Theft Auto V na PC to w tym momencie dla polskich miłośników gier Rockstara temat numer jeden. "
----
NIE. Polscy miłośnicy gier Rockstara już dawno wysupłali te paręset złotych i kupili konsolę. Wersja PC obchodzi na świecie tylko niewielką garstkę dziwaków.
Gra na PS3 wygląda świetnie i chodzi bez problemów. Rozkładają mnie pseudo-eksperci, którzy nie mają gry, często nawet nie mają żadnej konsoli. I powiem jedno..jeżeli ta gra ukaże się na PC to lepiej niech wszyscy właściciele 'ekonomicznych' komputerów z hipermarketu zapomną, że wyjdą poza naście FPS>
Gra - jak na sandbox - wygląda i chodzi fantastycznie (PS3), gameplay też na b.wysokim poziomie. Pyskują tylko PC frustraci, reszta gra z zapartym tchem :-)
Najbardziej mnie boli, że gra zaszczepia fałszywy obraz antycznych bitew. Walczono tylko w formacjach, a flanki zabezpieczano kawalerią albo rozciągano szyk do długości przeciwnika. Oddziały nie mieszały się i nie tworzyły blobów. Walka była -w większości -dosyć statycznym zwarciem dwóch formacji, do momentu gdy wróg przełamał szyk albo zagroził wyjściem na tyły jeden z armii - wtedy następowała reakcja łańcuchowa i rozpoczynała się ucieczka, podczas której ponoszono 90% strat z całej bitwy. Manewrowanie oddziałami było dużo trudniejsze. Kołowanie potrafiły wykonać tylko nieliczne jednostki (np. Spartanie potrafili wykonać tylko kołowanie na lewo - bo jako jednostkę doborową ustawiano ich zawsze na prawym skrzydle -po złamaniu przeciwnika 'zwijali' flankę do środka).
TW2 nie oddaje dobrze specyfiki jednostek. Legioniści byli szkoleni do odpierania ataków z flanki poprzez obrót w stronę przeciwnika skrajnych kolumn manipułu. Falanga była od frontu formacją niezwyciężoną, za to ( z wyłączeniem świetnie wytrenowanej falangi Filipa i Aleksandra) nie potrafiła dokonywać szybkich zwrotów i była bezbronna z tyłu i z boku. Galowie rozrąbywali ciężką bronią rzymianom tarcze i jeżeli udało im się szybko dokonać wyrw w szyku odnosili zwycięstwa -jeżeli przednie manipuły wytrwały pierwszy napór barbarzyńcy byli w zasadzie skazani na porażkę.
Przykłady można mnożyć.
Gra ma w tytule 'Rome', a ze stylem walki Rzymian ma jeszcze mniej wspólnego. Co prawda można zmusić się do ustawienia jednostek w szachownicę, tylko -przez wzgląd na tempo gry - nic to nie daje. Po prostu jednostki nie biorące udziału w walce to zmarnowany zasób.
(jak ktoś nie wie o co chodzi to niech sobie porówna jakiś gameplay CoDa z PC i z konsoli; na PC wszystko dzieje się w ułamkach sekund, na konsoli natomiast można usnąć z nudów).
***
----Chciałbym zobaczyć jak z padem w ręku nawiązujesz w CoD na konsoli walkę z wprawnym graczem na b. wysokiej czułości pada. To byłby chyba perma respawn. Ale -niestety-zamiast naciskać spust i cieszyć się siłownikiem pada, relikty minionej epoki dalej w FPSach smyrają paluszkiem nie tą myszkę, co trzeba i wypierdują dziury w swoich obrotowych krzesełkach - cały czas będąc przekonanym, że nie ma nic lepszego na świecie.
Wracając do Diablo- pad -co właśnie udowodnił Blizzard - jest do h&s znacznie lepszym narzędziem niż myszka, szczególnie jeżeli gra używa formuły 'kliknij i idź'. Po po prostu bezpośrednia kontrola nad postacią bije na głowę jakiekolwiek klikanie na obszarze gry.
Dodam jeszcze, że po wydaniu rozkazu ataku, falanga porzuca formację i ochoczo dołącza się do bloba, po prostu żal patrzeć.
EDIT: smugi pocisków można wyłączyć...uff
Grafika b. ładna, tereny zapierają dech w piersiach. Niestety, gra nie zasługuje na tak wysoką ocenę. Moim zdaniem warstwa taktyczna prezentuje się bardzo słabo - jednostki nie próbują utrzymać formacji, po ataku na przeciwnika tworzy się jeden wielki blob, jest gorzej niż w poprzednich grach serii -tak próbowali walczyć galowie, ale nigdy rzymianie czy armie hellenistyczne. To wygląda jak ustawka kiboli, a nie antyczna bitwa. Dodatkowo wszyscy poruszają się po polu walki jak poduszkowce z turbodopalaczem- stanowczo zbyt szybko.
Bardzo słabo wypadają też pociski, dużo gorzej niż w poprzednich grach serii. Wszyscy strzelają prawie na wprost, zamiast pocisków widać tylko smugi (wyglądające do tego bardzo sztucznie), a kamienie z procy poruszają się z prędkością kuli karabinowej.
Miejmy nadzieję, że moderzy wkroczą do akcji, po na razie jest to grywalne tylko dla fanów starcrafta.
Recenzja bdb. Gra świetna. W zasadzie dla takiej gry warto mieć PC. EU4 to dla mnie -obok 'Last of us'- gra roku.
"Dziwnie wypada za to opcja zabawy na jednym pececie. Chodzi o to, że w turze osoby kontrolującej Genokrady widać od razu liczbę jednostek ukrytych w danej grupie, określanej w Space Hulku mianem sygnału."
----
Już nie w nowym paczu.
":Poczekam z parę miesięcy, aż naprawią wszystkie domniemane błędy, i wtedy ją sobie sprawię.":
---
Błędy są ponaprawiane.
Nie wiem skąd ten hejt. Niezły materiał, człowiek mówi po Polsku, logicznie konstruuje zdania. Ode mnie up.
Nawiasem mówiąc, myślę, że jeżeli za portal nie wezmą się porządnie moderatorzy to stoczy się na dno. Jest różnica pomiędzy krytyką, a ubliżaniem innej osobie w tak chamski sposób. Proszę moderatorów o usunięcie kretów z ogrodu.
"Ciężko się temu dziwić – w końcu poprzednia odsłona serii to jedyna pozycja, która była w stanie podjąć wyrównaną walkę z konkurencyjnym Call of Duty."
------------
Tylko w modlitwach szefów EA i fanbojów BFa. Nie było wyrównanej walki nawet przez chwilę. Chyba, że o połowę mniejsza sprzedaż to zdaniem autora wynik 'wyrównany'.
Generalnie -pomimo dosyć częstej ich krytyki z mojej strony - muszę przyznać, że krajowi recenzenci są o niebo lepsi od zachodnich.
Zgadzam się z przedmówcami. Ta gra to super rozwiązanie dla tych, których nie stać na 600-1k zł. za ostatnią edycję, bądź nie mają w swoim najbliższym otoczeniu partnerów do gry. Wierna komputerowa adaptacja to dokładnie to, czego oczekiwaliśmy. Space Hulk to mocna marka, nie chcemy podróbek i 'ulepszeń'.
Zdarzenia losowe są super, wymuszają trzymanie 'rezerwy' i nie pozwalają popaść w samozadowolenie/rutynę.
"Hed jak zwykle profesjonalny materiał, świetne żarty i skojarzenia."
-------
Przykro mi, ale nie zgodzę się. Materiał drętwy, a autorowi brak nawet podstawowej wiedzy na temat uniwersum warhammera 40k. Tłumaczenie czym jest Warhammer 40k na okrętkę bez użycia wyrażenia 'gra figurkowa' jest słabe. Słowo 'Terminator' nie padło ani razu, assault cannon to dla Heda po prostu 'karabin'. 'Skondensowane zasady'? Zasady nie są skondensowane, są po prostu zupełnie inne, Space Hulka łączy z 40k tylko i wyłącznie wspólne uniwersum.
Nawiasem, mówiąc Hed, zdziwiłbyś się co się dzieje, kiedy Genokrady dostają się do skupisk ludzkich. Naprawdę, odrób pracę domową, bo fluff 40k jest naprawdę fajny.
Plus za wytłumaczenie dlaczego gra nie ma rozwoju postaci, ani innych pomysłów fanów x-coma ją trollujących na forum steam- bo to w miarę wierne przeniesienie zasad kultowej planszówki, która do kupienia jest już jedynie w drugim obiegu za ok 600 zł. i więcej -ostatnia edycja (bo to limitka - taka polityka GW).
Zatem zasada jest taka: 'take it or leave it'. Nie ma cudowania, 'ulepszania', bo też nie ulepsza się czegoś, co tylko można zepsuć. Płacisz (słono jak na techniczną wartość adaptacji) i dostajesz Space Hulk. Nie podoba się? To kopa na drogę i GW ma to w nosie.
-->Niezmordowany
Czy gdyby gra nie dawała przyjemności stałaby się kultową planszówką?
Sam odpowiedz sobie na to pytanie.
Moim zdaniem to najlepsza gra w serii, wszystko poukładane i logiczne - a będzie dalej rozbudowywana i ulepszana. Jeżeli ktoś się jeszcze zastanawia to zachęcam do zakupu -EU4 jest wyśmienita.
Fanboje BF muszą pooczerniać grę, która PO RAZ KOLEJNY zdeklasuje jakością i wynikami sprzedaży gniota (gniota lolpremium) jakim stała się seria BF po BC2.
Naprawdę chciałbym zobaczyć BF takim, jaki był kiedyś, bo w tej chwili CoD sprawia sto razy więcej frajdy.
Całe dwa(?) bitewne desanty w historii Rzymu tak mocno rozgrzewają wyobraźnię redakcji? Fantastycznie. I jeszcze jedno. Zamiast 'ostrzału artyleryjskiego' miast marynarze mogliby sobie ryby połowić - przynajmniej by mieli jakiś pożytek.
W tytule mamy 'swietny mod', co w żaden sposób nie wynika z późniejszego tekstu, chyba, że same czytane dialogi mogą go 'świetnym' uczynić - w co szczerze wątpię.
Bardziej mi się podoba LoL, ale te awantury fanbojów w tym wątku są po prostu żałosne.
Wygląda - i wynika to z recenzji, że to dziesięciogodzinny, całkowicie liniowy moduł z walką wykonaną na wzór ostatniego wcielenia x-com...
Nie żebym się czepiał...ale straszny wysyp lvl 0 i 1 w temacie. To pewnie dla podniesienia własnej wiarygodności? Chłopaki, to nie tak.
Dobra recenzja, a odczucia recenzenta pokrywają się (mniej więcej) z moimi.
"Neverwinter oparte jest na modelu free-to-play i zarabia na mikrotransakcjach, ale koszty pakietów i walut są kolosalne, wręcz skandalicznie drogie. Wspomniany obok wpływ zasobności naszego portfela na rozgrywkę PvP, od której oczekuje się pełnego zbalansowania, jest nie do przyjęcia."
----------
Cieszę się, że na GOLu znalazł się w końcu ktoś nie będący PVE chomikiem i bezlitośnie obnażył słabość tytułu w obszarze PVP (zamiast udawać,że czegoś takiego w ogóle nie ma).
-->gnoll
Jak dla mnie to cienizna po obydwu stronach. Jeden nie wie kiedy skończyć, a drugi zachowuje się jak dziad, który przy młodej fryzjerce chce zabłysnąć gadką, a jedyne co osiąga to uśmiech politowania.
Granie na klawiaturze, dobre...Z drugiej strony...tyłek liściem też się da podcierać, więc jest to kwestia uporu.
Co niektórzy pewnie też walą się klawiaturą po łbie, jak boli od myślenia.
Nie ma 'pomniejszych wad'. Jest żałośnie słabe SI, którego -podobno - dodatek nie naprawia. I tyle w temacie. Każdy już się do tej gry zraził - przez źle, bardzo źle zaimplementowane SI, które nie radzi sobie z podstawowymi czynnościami.
Większość graczy gra w Civ samemu i takie peany tutaj budzą zdziwienie. I kolejna nietrafiona recenzja, autor bezkrytycznie sypie dziewiątkami po kolejnym po -CoH2 - gniocie.
Najpierw usłyszałem na GOLu, że działko 30mm to 'karabin maszynowy'. Potem jakiś protegowany Gambrinusa twierdził, że Pilum to włócznia (ale błąd poprawił -trzeba oddać sprawiedliwość). Teraz dowiedziałem się, że StuG był 'czołgiem'.
Panowie redaktorzy. Zbyt dużo gracie. Przez to chyba za mało wiecie.
Pacific Rim: 'Go big or go extinct', tłumaczenie: 'walcz albo giń'. Zastanawiam się czy to tłumacz debil, czy odbiorców mają za debilów.
I zanim usłyszymy kwilenia odnośnie wersji PC to zacytuję wyprzedzając:
"Kojima says Metal Gear Solid V on PC “not a priority,” but could appear “sometime”
Ponieważ rozmówcą był redaktor z PC gamer, po usunięciu warstwy kurtuazyjnej tłumaczenie raczej brzmi 'NIE', a jeżeli to na pewno nie prędko.
-->MiszczCzarny
Argumenty, które wskazujesz nie przeszkodziły części pierwszej uzyskać oceny 8.9. W dodatku nikt nie ma za co gry hejtować -szczerze mówiąc marka ma dużo więcej fanbojów niż hejterów. Rozumiem, że bronisz swojej opinii, ale gra nie ma szansy powtórzyć sukcesu pierwszej części - bo jest to po prostu przeciętny odgrzewany kotlet.
Jestem przekonany, że czas to pokaże: gra nic nie zawojuje. Nic nie szkodzi wrócić do tematu przy podsumowaniu roku i skonfrontować CoH2 z innymi tytułami, które otrzymają na portalu ocenę 9+.
Standardowa napinka EA/DICE. Pół roku podniecania się samymi sobą, a potem wpierdy od Acti.
Nie żebym był fanem metacritic, ale user score 7.1 mówi sam za siebie - gra jest po prostu rozczarowaniem.
Te zjawiska są starsze od gier komputerowych. Gry planszowe, książki, komiksy, żołnierzyki, modele marines i superbohaterów. Żadna nowość. Każdy krąg kulturowy wypluwa swoją propagandę, wypaczając przeszłość i teraźniejszość, a najwięcej w niej tego, co najłatwiej trafia do odbiorcy.
Amerykański przygłup myśli, że armia jego kraju to ci 'dobrzy faceci', a polski myśli, że Sobieski sam pokonał Turków pod Wiedniem (oczywiście nie umniejszając udziału naszych rodaków). Co bardziej szkodliwe?
Bez wątpienia lansowanie broni w grach FPS adresowanych do nastolatków (udających gry dla dorosłych, to też dobre spostrzeżenie) jest szkodliwe - ale tylko tam, gdzie taką broń można łatwo kupić. I COD to mały pikuś w porównaniu z prawdziwym celebrytą w dziedzinie promocji broni: BF3. CoD nie udaje nic więcej niż strzelankę, która ma więcej wspólnego z kinem akcji niż rzeczywistością. To agresywna reklama BF3, na którą EA wydaje ciężkie pieniądze, usiłuje wpływać na gówniarzy hasłami typu 'to już nie gra' (pomimo oczywistych absurdów i braku realizmu) sugerującymi, że wojna to ładnie wyglądające mapy, fragi, zawalające się wieżowce, setki broni do odblokowania i hordy nastolatków biegających ze snajperkami na plecach.