Fani Days Gone nareszcie zostali wysłuchani przez Sony i doczekali się nowego projektu...
SERIO? WY TO PISZECIE NA SERIO?
Na to nikt nie czekał, a nawet jak ktoś jest fanem, to jest k***a gra z 2019, to było przed chwilą.
A za to brak nawet dnia premiery Ghost of Yotei, Gdzie bloodborne, gdzie wolverine, gdzie cokolwiek, nie sony ma czas i pieniądze na k****a DAYS GONE.
Każdy szanujący się serwis o grach powinien nawet o tym nie wspominać i olać ten remaster moczem. Może wtedy sony by zrozumiało, że nikt nie chce dostawać takim gównem w twarz.
Może, ale bardzo głupi, tym co mówi może obniżyć sprzedaż produktu i to w momencie jak jest im t bardzo potrzebne, Assassyna musi być sukcesem bo inaczej będą mieli jeszcze większy problem niż obecnie.
Takie gadanie to mom zdaniem działanie na szkodę w firmie w której się pracuje.
Już teraz wielu wątpi że to przesunięcie premiery coś pomoże, a teraz jak mówi, że nad tym robią głównie ludzie bez doświadczenia to te wątpliwości jeszcze rosną i to nie działa na korzyść dla ubisoftu.
Tylko dla czego w ogóle ten debil o tym mówi.
Może czegoś nie rozumiem ale coś takiego to firma chciałaby chyba przemilczeć.
Sam znam ludzi z branży it i wiem, że to co na starcie robią juniorzy to zazwyczaj gówno, którego się po latach wstydzą.
W tego typu pracy doświadczenie to dużo.
Czytam sobie, brzmi to wszytko fajnie a tu taki kwiatek:
"Wraz z rozwojem akcji musimy pamiętać również o regularnym ulepszaniu bohaterki. W przeciwnym razie nie zdoła ona dokonać skrytobójstwa na silniejszych wojownikach."
Ubisoft WHY???, Rozumiem, że znowu jak w kiku poprzednich odsłonach musimy levelować ostrzem, żeby zabijać wyżej levelowych przeciwników.
To jest tak głupie!!!
Aż chce się cytować kalsyka: Co za debil to tak zaprojektował?
Powinien dodać jeszcze, że chcieliby wydać te gry ale są zbyt leniwi i mało zdolni, żeby zrobić dobre remaki na nowym silniku.
Nie grałem w oryginał, ale przez ich archaiczność nie mam ochoty po nie sięgać.
Zestarzały się strasznie i jak kiedyś origin uruchomiłem na chwilę to się odbiłem
bo sterowanie, grafika itp. odstrasza
,ale z miłą chęcią ograł bym te remakei w nowej oprawie.
Te nagrody to żart, jakiekolwiek gry dla star wars to kpina,
Jakim ... cudem pominięto Stellar blade, dlaczego wu kong nie dostał więcej nominacji.
Wu kong nie jest idealny, ma sporo wad, ale jest czymś nowym i napewno zasługuje chociaż na nominacje w najlepszych grach tego roku, o stellar blade nie wspominając,
BO TO JEST GRA ROKU, ale oczywiście nie damy bo płatki śniegu i feministki się spłaczą.
KPINA !!!
OK, może byłem zbyt agresywny w komentarzu, wybacz, miałem wczoraj męczący dzień.
Przyznam że na razie grałem tylko w demo i widziałem już, że np desperados 3 zrobiło choćby lepiej sterowanie. 63 days już kupiłem i zamierzam ją dokładnie ograć.
Przyczepiłem się do detali, bo rzuciły mi się po szybkim spojrzeniu na artykuł i uznałem, że akurat te elementy, które wyszczególniłem to jest coś umownego co po prostu jest w tym gatunku ale nie czyni to gry słabej.
Poprzednia gra twórców mi się mega podobała i chyba wam też bo dostała 8 i mam nadzieję, że poziom nie spadł nagle o kilka oczek. Było by szkoda.
Fajnie jakby powstawały takie gry, bo niestety studio, które stworzyło na pewno lepsze desperado 3 już się zawineło.
Ja pier.... dla czego tą grę recenzuje ktoś kto nie ma pojęcia o takich grach.
To gry logiczne, łamigłówki, pewnego rodzaju puzzle,
więc mnie ch*j strzela jak widzę, że typ narzeka, na stożkowe widzenie przeciwników albo to, że każda postać ma mieć oddzielne umiejętności chociaż może taki rzut kamieniem jest głupi w realu to w tym gatunku w każdej z tych gier jest, że jedna postać na pięć umie gwizdać, czy rzucać kamieniem, a druga korzysta z noża gdy trzecia z pięści i to są zasady stworzone, aby na danym poziomie trzeba było pogłówkować, że ta postać musi się dostać w jedno miejsce a druga w drugie, a nie ma sensu w takiej grze dublować umiejętności, żeby teraz każdy rzucał kamieniem, albo umiał przywołać wroga, bo by to ułatwiło grę, która stała by się banalna i dla niedzielnych graczy, którym bez wątpienia jest osoba powyżej, która uważa się za recenzenta.
Jak pokazać szczyt lenistwa?
Wkleić banalne informacje, które można znaleźć w 5 min. w dowolnym sklepie internetowym, albo na stronie tytułu na stronie ubisoftu?
NIE.
Zrobić to co wyżej a i tak zrobić to z błędami:
- Najdroższą wersją jest kolekcjonerka, o której nie ma tu wzmianki.
(i tak udało mi się w minutę zrobić lepszy reasearch, że kolekcjonerka jest dostępna np: w empiku)
- do tego zero opisu gry i czego można się spodziewać kupując tytuł
- wymagania minimalne też znalazłem na innej stronie
- gra nie będzie wymagała internetu podczas instalacji (wersje pudełkowe),
zawsze tak było i tak będzie i tym razem
internet jest potrzebny tylko do ściągania aktualizacji.
PO CO?
Dla czego ktoś w ogóle wpada na pomysł ekranizacji takiej gry, która już właściwie jest filmem.
Dla kogo to film. Jeżeli dla graczy to na bank będzie gorsze niż gra.
Jeżeli nie dla graczy to nie gracze będą mieli ten film w d**ie.
Tak samo pomysł ekranizacji ucharted czy god of war? PO CO?
Jeżeli chcesz przepisać historię z gry to wyjdzie g**no.
Jak cię interesuje ten świat to masz grę, jak nie to i tak nie obejrzysz filmu.
Może kontrowersyjna opinia, ale the last of us od HBO było dobrym serialem,
ale słabą ekranizacją. Sorry, relacja Joela i elie w ogóle nie wybrzmiała w serialu i nawet ich nie poznaliśmy, ciekawe jak poradzą sobie z tym w 2 sezonie gdzie to przywiązanie do postaci jest w fundamentach tej opowieści.
A w tym przypadku przywiązanie czujesz tylko do Pedro Pascala, bo lubisz aktora a nie do postaci.
Nie bez powodu najlepszym odc był trzeci, bo skupiał się na postaciach i pozwalał się do nich przywiązać. I był oryginalny, a nie ściągnięty z gry, bo w grze tylko było rzucone o tym jedno zdanie. Ale gra scenariuszowo i reżysersko bije serial na głowę.
I tu mamy ten zapowiadany god of war, gdzie ta relacja między ojcem a synem jest najważniejsza i jeżeli jej nie zbudujesz to nie ma to sensu, to będzie zwykła przygodówka o zabijaniu potworów z mitologii nordyckiej.
Nie wiem co to ma za związek z tym co powiedziałem, tak powinno być 60fps i dostosywanie się do ekranów, ale gdyby nie było PC branych pod uwagę było by to łatwiejsze? Bo z racji PC to często gry są optymalizowane pod miliony konfiguracji,
a gdyby były od początku myślane o jednej konfiguracji, szybki dysk, dany procesor itp to gry były by i ładniejsze i lepiej działały.
Wystarczy spojrzeć, że eclusive na playstation miażdżą graficznie i pod względem animacji i detali, jedyne co potem jest lepsze na pc to tyle, że możesz sobie pograć w 4k w 120fps, a to tylko wtedy jak masz kompa za ponad 10k.
Pokaż mi grę na multiplatformową, która miażdży wykonaniem.
Call of duty? - może, ale to gra robiona przez 3 lata dopieszczana od 20 lat i trwająca 5-8h
Wiedźmin?, cyber punk? - zgoda ale na konsolach i tak wygląda jak na wysokich na pc i chodzi w 60 fps,
Batman arkham knight - też ale rayTrancing, 120fps, czy np rozpływający się lepiej dym itp to detale, które doświadczy 10 % gracz z PC, a patrząc na takie uncharted 4, czy the last of us, czy god of war, można uzyskać wybitnie dobrą grafikę z takimi detalami, jedyna różnica to rozdzielczość,
No i w końcu Red dead redemption, Gta, to są bardzo dobre przykłady tego co mówię, oni olewają PC na premierę i dzięki temu ich gry są dopieszczone i przepiękne na konsolach, a potem, przez rok albo 2 przerabiają to na PC,
Bo gdyby robili jednocześnie i na konsole i na Pc, to jakość i grafika na bank była by gorsza.
dziwi mnie raczej, że PC jest dzisiaj traktowany jako sprzęt do grania,
powinni wszyscy olać i wtedy było by mniej problemów z optymalizacją wszystkich wersji itp.
PC to narzędzie do pracy i przeglądania internetu, konsola do grania i tyle.
"HAha mam trailer, puszcze go do sieci, bo mogę".
Takie coś powinno być traktowane jak szpiegostwo przemysłowe i ścigane z automatu. Jak ja takimi ludźmi gardzę.
Mam nadzieję, że zaskoczą i gra jest już właściwie gotowa i wyjdzie w 1 połowie roku, może maj, czerwiec, chyba idealny czas na taką grę.
Fajnie to wygląda, mam nadzieję, że nie zrobią kroku wstecz i będzie taki sam realizm jak w red dead redemption, czyli większe bronie trzeba nosić w torbie, jakimś futerale lub sięgać do bagażnika, przy sobie możesz mieć ukrytą w kaburze małą broń, i że pójdą raczej w taki realizm.
Tłumy są spoko i dobrze, że tylko nowa generacja, grafika wygląda fajnie.
Mam nadzieję, że będzie można np: samemu napadać na różne sklepy, banki itp a nie tylko w misjach.
A co do wycieku to psucie ludziom zabawy i długoletniej pracy i przygotowań powinno być surowo karane, jak ja tym gardzę.
Jak robisz wycieki to jesteś zj**em.
Ja pier**** kolejni rodzice, które nie umieją wychować dziecka ani nawet odłączyć mu internet, czy kompa, nie twierdzę, że odłącznie tych rzeczy jest dobre ale to ostateczność, ale nie, lepiej pozwać złe korporacje.
Co za idioci.
Jeżeli już miałby wrócić współczesny wątek to powinien być on angażujący jak to było przy Desmondzie, może czasem wyrywał nie potrzebnie, ale ja go np lubiłem i śledziłem z zainteresowaniem.
Obecnie problmem nie jest wątek współczesny czy jego brak tylko to, że
bez zastanowienia umiem powiedzieć kim byli bohaterowie w AC 1-3,
Desbond, Shoun, Rebeca i Lucy,
i wiem o co tam chodziło,
a nie potrafię sobie przypomnieć jak nazywała się główna wspólczsna bohaterka w nowej trylogi, i totalnie ona nikogo.
I jeżeli ma to być w tej postaci to niech będzie jak w mirage, czyli w ogóle.
Nie wiem, chciałbym, aby wrócili do desmonda i tej ekipy i się okazało, że cały czas żył i był więziony przez abstergo.
Dodatkowo powiem, że ostatnio wróciłem do Ezia i jaka przepaść, na każdym kroku czuć, że jest w tym serce i ktoś się tam naprawdę starał, żeby zrobić fajną grę. A w Valchali to wydarzenia i bohaterowie, ... no byli.
ŁAŁ co za przełomowy news, wy naprawdę chyba nie macie o czym pisać,
a kogo obchodzi jak ta postać będzie miała na imię.
Może, powtarzam może to by było ciekawe jak by się nazywała jak postać z
tej platformówki i byśmy poznali jej historię pełnoprawnie i może z gościnnym występem ezio. Wtedy spoko, ale kogo obchodzi imię postaci i to, że będzie motyw
zemsty, what ever, ważne, jaka będzie walka, świat, czy gra nie będzie za durza i powtarzalna i czy wrócą mechanikami bardziej do unity itp, czy może znów będziemy machać mieczem jak cepem.
Co???? O co ci chodzi?
Jeżeli twierdzisz że jestem fan-boy PlayStation
To pudło, mam obie konsole i na xboxie też gram od piątku w starfielda i od początku uważam, że ten kosmos i wszędzie ekrany ładowania to żart, tak samo jak interfejs i 30fps na konsoli, przy takiej grafice.
Grałem cały weekand a teraz nawet średnio mi się chce wracać.
Ta gra to po prostu średniak.
Przy tych porównaniach starfield wypada jeszcze bardziej żałośnie, jak jakaś bieda gierka, jak indyk.
Brawo ty, jakiś ty mądry, dajmy medal temu Panu.
Ja bardzo przepraszam i całuje stópki, za moje małą pomyłkę.
Już zapisałem się na pracę społeczne, żeby odpokutować.
Już? skończyłeś się onanizować? możemy wrócić do rozmowy o grze i jej mechanikach?
Jeżeli Pan pozwoli.
Po pierwsze:
Tym, że w statku latałeś 5 min udowadniasz tylko, że są one w sumie w tej grze nie potrzebne, i równie dobrze mogłoby ich nie być, co jest słabe, skoro mowa o kosmosie. Gra powinna dawać wolność i jak chcesz to sobie nie lataj w ogóle, a jak chcesz to powinna być jakaś eksploracja kosmosu zrobiona.
No i to co najważniejsze czyli po drugie:
Dlaczego bethesda tak zachwalała, tą otwartość kosmosu i przy większości zapowiedzi skupiali się na statkach, budowie statków itp i samym kosmosie, ilości planet itp. skoro okazuje się ostatecznie, że to jakieś 10 % gry, bez znaczenia.
W mojej opinii lepiej by wyszło gdyby zrobili jeden układ, kilka planet, sami zaprojektowali ręcznie wszystkie miejsca i wtedy zrobili swobodne lądowanie na tych planetach i latanie w tym układzie, powrzucali tam losowe i nie losowe wydarzenia i miejsca w kosmosie.
I gra wydawała by się bardziej otwarta niż teraz i byśmy naprawdę mieli skyrim w kosmosie.
Czaje, ale nikt nie mówi o wywaleniu szybkiej podróży tylko tak jak to jest w większości grach, że musisz na początku wszędzie swobodnie latać, apotem to już twój wybór i możesz się tylko teleportować, tak było choćby w skyrim.
Ale tutaj eksploracja kosmosu to wydmuszka, nie daje frajdy i ciągle tylko zaburza imersję i irytuje, i tylko grę wydłuża.
A przy takiej budowie świata, gdzie wszystko jest osobnymi lokacjami i to czuć to cofa się do gier sprzed skyrima.
Jak to możliwe, że gra o KOSMOSIE z 2023 roku sprawia wrażenie pozamykanej. i mniejszej niż np taki skyrim.
Mniejszej w przenośni bo wiadomo, że tam jest setki planet i lokacji i powierzchniowo to jest ogromna, chodzi o odczucia i wrażenia.
A ja cały czas mam wrażenie wszędobylskich blokad.
I jeszcze odnośnie ograniczeń technologii to jeżeli technologia jest stara i nie daje rady to ją zmieniasz.
A jeżeli płaczesz, że nie możesz, że to wymaga finansów i pracy to jesteś śmieszny. W momencie, kiedy twoje gry zarabiają momentalnie miliardy dolarów.
I nie będę nigdy usprawiedliwiał chciwych partaczy i leni.
Gdyby Naughty dog albo Rockstar i korzystało by ze starej technologii to by był skandal i oburzenie.
Zresztą większość firm nawet biorąc taki ubisoft to między Assassin's np syndicate a vallhallą jest ogromna różnica technologiczna.
a to różnica zaledwie 5 lat
a tu masz grę robioną pewnie z 8-10 lat z mechanikami ze skayrima a gdzie nie gdzie i gorzej zrobionymi rzeczami i z grafiką jakby ktoś dodał moda graficznego,
a i tak bym się kłucił, czy skarim w swej ostatnie ostatecznej edycji 4k 60fps nie był ładniejszy
Otóż to, dla tego, że lata się tylko po orbicie i nie ma gdzie polecieć, to statki i ten kosmos jest bez sensu, to jest taka otwarta przestrzeń jak w Assassin creed 3 ze statkami, też się walczyło, mogłeś gdzieś tam popłynąć, ale nigdzie nie dotrzesz to zamknięta okolica
Czaje co mówisz, ale w starfieldzie można by znaleźć rozwiązanie np
przyspieszyć statek i tak zeskalować odległości, żeby można było, się szybko po galaktykach przemieszczać.
Mój pomysł(wymyślony teraz):
- szybszy statek, żebyś widział, że odlatujesz od planet z fajną prędkością
- turbo napęd nie jako ekran ładowania tylko kierujesz statek w wyznaczonym kierunku uruchamiasz napęd grawitacyjny i jest animacja, że np: wokół pojawiają ci się kreski coś jak w starrwarsach czy coś takiego, i w tymm momencie masz zakamuflowane ładowanie i kiedy się kończy, co powinno trwać do 5-10s, pojawia ci się komunikat: wyłącz napęd grawitacyjny, jesteś u celu. Albo kiedy wchodzisz w ten napęd to już np u góry ekranu komunikat, cel podróży osiągnięty za 5,4,3,2....
i automatycznie wyłącz się i jesteś już w galaktyce
- w ramach samej galaktyki, może być napęd pomiędzy planetami jak chcesz, ale powinno wystarczyć odpowiednie skalowanie galaktyki i szybszy statek
-i w końcu lądowanie na planecie, też powinno być, że jak się zbliżasz to w pewnej odległości uruchamia się ekran ładowania, jak lądujesz, ale powinien on się uruchamiać jak zbliżysz się do planety
- a żeby może uniknąć automatycznego lądowania przypadkowego to nie automat, a zbliżając się, klikasz przycisk np: kwadratu ląduj
- żeby zwiększyć imersje można to wytłumaczyć, że trzeba zbliżając się do planety zmienić napęd i rodzaj sterowania(np: całkowicie ręczne), żeby nie schodzić ze zbyt dużą prędkością i z większą precyzją.
a na niektórych planetach, np, że nie można się bardziej zbliżyć bo musisz tym uruchomieniem lądowania prosić o zgodę, żeby cię nie zaatakowali
Bo nie oczekuje od bethesdy, że pozwolą lądować też bez ładowania tylko zakamuflowane ładowanie, np schodzisz na planete i statek jest przez kilka chwil w chmurach albo jakimś pyle i wtedy trwa dogrywanie lokacji na planecie, albo wymyślić inne fajne zasłony dla dogrywania lokacji.
A i przypominam, to są pomysły, które dałem na poczekaniu, no może jak grałem to można zakładać, że w 3 dni taka wizja mi się stworzyła,
Pewnie po drodze pojawiły by się jakieś inne pomysły albo problemy do naprawnienia, ale oni tą grę robili wiele lat, a nie w tydzień, chociaż niektóre elementy tak wyglądają, jakby sobie projektant miesiąc przed premierą przypomniał, że nie zrobił jeszcze interfejsu.
Kupiłem steelbook z kilkoma dodatkami, jakąś nadchodzącą misją dlc itp
i tam też był ten wczesny dostęp, działający też z grą w game pasie.
Cena: 169zł
więc można powiedzieć, że licząc z game passem to wydałem jakieś dwie stówki.
Lubię steelbooki zbierać i dlc pewnie ze 100 będzie kosztować więc uznałem, że to kupię. gdyby nie steelbook poczekałbym do premiery.
To jest tragedia, kosmosu tutaj mogło by nie być, równie dobrze w momencie siadania za sterami statku mogło by się odpalać menu z wyborem lokacji i to by było prostsze niż przeklikiwanie się, dobrze, że nie trzeba nawet skakać po galaktykach, tylko misja -> pokaż na mapie i od razu znajduje, i nie jest tak dobrze, że od razu ląduje, tylko najpierw trzeba polecieć do galaktyki(1 ekran ładowania) i dopiero potem ląduj, cytując klasyka: Jaki debil to tak zaprojektował.
Ale to to najmniejszy problem, jak beznadziejnym trzeba być programistą. żeby nie umieć wykrzesać z tak słabej grafiki 60 klatek na xbox series x,
bo tak, ta grafika jest słaba, widoki, czasem elementy otoczenia, są spoko, ale to nie jest grafika nowej generacji,
Szczerze ta gra z lekko gorszą grafą mogło by wyjść 10 lat temu.
Jak to możliwe, że wchodząc do każdej byle gównianej małej lokacji jest ekran ładowania.
I nie czaje dlaczego recenzenci chwalą strzelanie, które jest tylko poprawne,
każda inna gra ze strzelaniem AAA ma to zrobione lepiej.
I DLACZEGO zbierając loot już z ok. 10 przeciwników jest przekroczona masa ekwipunku, nie wiem jak inni, ale ja uważam, że masa ekwipunku w grach to jest zbędne utrudnienie i sztuczne wydłużanie i tak ogromnej gry. Nienawidze tej mechaniki, która sprowadza się tylko do biegania w te i z powrotem do ładunku statku i do sklepikarzy.
podsumowując gra to takie 6/10, średniak.
Więcej wolności i otwartości dawało Skyrim i grając w tą grę nabrałem tylko ochoty na pogranie w Skyrim.
Jasne, pewnie większość załatwią mody, ale NIE NA KONSOLI, tak nie powinno być, dobrze, że tej gry nie kupiłem tylko gram w game passie, bo gdybym wydał 350 albo jak niektórzy 500 dla wcześniejszego dostępu to bym się delikatnie mówiąc zdenerwował.
Niech robią już te TES 6, echhh
Podziwiam, pobijacie kolejne rekordy w pisaniu bezsensownych i bzdurnych newsów.
Brawo, tak trzymać.
I żadne z tych geniuszy z netflixa nie łapie, że może ludzie przestaną odchodzić jak oni przestaną nas wyganiać i traktować jak złodziei:
Bo są najdrożsi, ostatnio też nie ma tam ciekawych rzeczy, a do tego walka z dzieleniem kont i wprowadzania dodatkowego haraczu.
Może trzeba być przyjaźniejszym dla klientów?
Ale nie, podzielmy sezon na pół ludzie na pewno zostaną.
Czasami człowiek czyta różne wiadomości i nie dowierza jacy kretyni pracują na wysokich stanowiskach.
Uwielbiam takie pomysły, echhh,
Powinno się wysłać do więzienia typa, który wpadł na pomysł dzielenia sezonów, już wystarczy, że obecnie musimy często czekać 2 lata na kolejny sezon.
Ten 'ŚWIETNY' pomysł przy stranger thinks spowodował tylko, że byłem zawiedziony tymi ostatnimi odc po miesięcznej przerwie.
Byłem ciekaw nowego sezonu i nadal jestem, ale taki fan facts, ten podział spowoduje tylko to, że ci co o nim wiedzą to poprostu premierę całości przesuneli sobie o miesiąc, a ci co nie śledzą newsów będą wkurzeni, że nie dostali finału, Brawo, good plan
acha i jeszcze jedno bando baranów, cliffhanger żeby działał to musi być naprawdę dobrze napisany, musi być dobra historia, widz musi być zżyty z bohaterami, a i najważniejsze:
TO DZIAŁA W SERIALACH BARDZO DOBRZE JAK ODCINKI SĄ CO TYDZIEŃ,
bo chwile o tym pogadasz z innymi, wysnujecie teorie i tydzień szybko zlatuje i masz rozwiązanie, po miesiącu to wszyscy będą mieli to totalnie w d****.
No chyba, że zaskoczą i to będzie turbo dobry sezon na poziomie najlepszego sezonu Gry o Tron
Po pierwsze, trochę poleciałeś
A po drugie to zgadzam się z
Już szkoda gadać o tym, że to bogata kobieta i płakanie za 70 dolarami jest przez to jeszcze bardziej żenujące.
Żyje już trochę i wciąż mnie zaskakuje ilu idiotów żyje razem z nami na tym świecie.
Sprzęt apple to jej ulubiony sprzęt do grania, no padłem :D
Może nie powinienem zaglądać jej w kieszeń, ale ona chyba jest bogata, a kupić xbox, playstation, czy PC to gier to dla niej pewnie jak splunąć.
Ale najlepiej się spłakać bo kupiła grę na pc, a nie na apple, F***.
Celebryci, Ech...
Bardzo możliwe, że po starcie sprzedaży, gra wcale nie sprzedaje się tak dobrze jak oczekiwali i zwiększyli ceny, żeby to małe grono, które jest chętne dało im trochę więcej zarobić. Bo przy starych cenach mogli by wyjść na minus.
I obok tego co musiałem, czytałem mnóstwo innych rzeczy, które sobie sam wybrałem.
Nie sądzę, żeby problem był lekki analfabetyzm jak sugerujesz tym, że młodzi maj ą problem z łapaniem metafor itp.
Tylko dzisiaj świat jest otwarty możemy czytać książki z całego świata i nie tylko bo mamy też do wyboru masę dobry historii w grach, filmach itd.
Lektury były czytane przez pokolenia,
bo raz trafiały często z tematem bo obok była historia, która pasowała do tych dzieł, bo przez spory czas w Polsce nie było wolności, a te książki często są patriotyczne, opowiadają o walce z systemem i wrogiem i często były zakazywane, a zakazany owoc smakuje najlepiej.
A dwa dostęp. Właściwie do lat 2000 ludzie nie mieli takiego wyboru książek jak mamy dzisiaj. Teraz jak chcesz to sobie możesz kupić książkę jakiegoś japońskiego twórcy i ściągnąć ją ze stanów, gdzie jest tylko tam wydawana.
Do tego inne media i masa dzieł kultury dostarczyła nam tyle motywów i opowieści, że przynajmniej dla mnie te stare książki nie są takie genialne i odkrywcze jak się babce od Polskiego wydaje.
No i odnośnie tego dostępu ludzie nie byli tak zaznajomieniu z różnymi motywami, które dzisiaj masz w setkach filmów i które już wszyscy znają i są nimi znudzeni.
A widzowie uznają to za banał. Więc te same motywy w lekturach też większości uznają za banał i nudę. A kiedyś ludzie nie byli tak znudzeni i dla nich te książki były ciekawe i odkrywcze bo nie mieli alternatyw.
Rozumiem, że aby być człowiekiem obeznanym to trzeba mieć wiedzę o klasykach, ale w mojej opinii, wystarczyło by omówienie we fragmentach w podręczniku, zostawić kilka najważniejszych, ale szkoła powinna być na bieżąco i wprowadzić książki z XXI w. Bo wybacz ale uważam, że wszystkie te motywy omawiane np w lalce na luzie można znaleźć w tysięcy innych książkach.
wybacz przyjacielu, ale one są gówniane, chwila i zaczną mulić i się psuć,
pomijając już fakt, że skoro fortnight nie pójdzie w 60 klatkach to dzieciak, rzuci laptopa w kąt i nigdy więcej nie odpalą, są oczywiście ambitne i biedniejsze dzieciaki, które to wykorzystają, ale to będzie 1% o ile oczywiście ich starzy nie zdążą sprzedać komuś za 1000zł, żeby mieć na wódę
intel to będzie i3
bo czytałem, że to min i że musi być 512 gb, więc pod nóż pójdą inne parametry,
a 8gb ram i zintegrowana grafika to żart,
nie wiem jak z wieśkiem, ale wiele gier nawet się nie uruchomi na 8gb ramu
zresztą o czym my mówimy to ma niby być do nauki,
więc oczywiste jest, że to będzie bardzo droga podstawka pod kubek i bardzo niepraktyczna, ewentualnie stół przestanie się gibać
nikt na tym nie będzie grać, bo dzieciaki zobaczą, że nawet mincraft im tnie, a fortnight chodzi w 15 klatkach i więcej tego grata nie uruchomią.
i racja, nie godzę się, aby tak beznadziejnie wydawać podatki, które zapłaciłem i wszyscy inni zapłacili.
Jeżeli oni chcą żeby rodziny i dzieci miały lepiej to niech obniżą podatek do 5%,
podniosą jeszcze bardziej próg wolny od podatku i zmniejszą zus i wtedy można będzie w tym kraju żyć całkiem fajnie
No i właśnie, dla czego nikt nie mówi, że te laptopy to z naszych pieniędzy są.
Ja się nie zgadzam, żeby mój podatek szedł w takie błoto.
ogólnie się zgadzam, ale takie miejsca z darmowymi książkami już są i nazywają się biblioteki.
Problem z czytaniem jest bo szkoły poprzez swoje nudne lektury i przymus ich przeczytania np w 3 tygodnie skutecznie zniechęca do książek, bo kiedy dzieciak zacznie przygodę z czytaniem od lektur to potem mu się wydaje, że wszystkie książki są takie okropne
uwierz mi przyjacielu to będzie paździesz i może będzie ok prze 5 pierwszych miesięcy, potem zacznie coraz bardziej mulić, bardziej skomplikowane aplikacje będą działać koszmarnie, więc pozostaje tylko sprzęt do przeglądania internetu, pisania tekstu i robienia prezentacji W CZWARTEJ KLASIE, polonistka nie przyjmie tekstu nie pisanego ręcznie, a prezentacji to w podstawówce nie pamiętam,
chociaż może tera jest inaczej bo do podstawówki to chodziłem 15 lat temu,
ale wątpie.
Uczniowie nie mają szafek i innych bardziej potrzebnych rzeczy.
Obiady chyba kosztują 3-5 zł bo są dofinansowane, można chociażby je całkowicie sfinansować, za ten hajs to można by finansować tysiące szkół.
postawić dodatkowe kilka boisk, cokolwiek, a nie że te dzbany tera pc-ty będą dzieciakom kupować
Takie oznakowanie to żadne oznakowanie, naklejkę ue można zerwać, a grawer jakoś ukryć lub usunąć, zresztą jak ten komputer chodzi za 3500 to pewnie nie będzie problemu komuś upchnąć na ebayu czy gdzieś za np 2000 nówkę albo 1500, zawsze to jakiś grosz, zwłaszcza dla biedniejszych rodzin.
Już nawet żal mówić, że taki komp z i3 i 8gb ram, to zaraz będzie się ciął nawet w przeglądarce i jestem pewien, że mało który dzieciak będzie tego używał do nauki.
Po pierwsze w szkołach nie akceptują nawet wypracowań pisanych na pc, więc co? prezentacje? pierwszą prezentacje do szkoły miałem w gimnazjum, czyli dużo później niż ta 4 klasa. Więc co sprzęt do przeglądania internetu? bez sensu zwłaszcz, że będzie to męczące bo odpalisz kilka kart i już będzie niedomagał, może na początku tak, ale z czasem to i nawet lepsze sprzęty się zaczynają psuć i mulić.
A po drugie dzieciak to dzieciak zobaczy, że nie może odpalić swojej ulubionej gry w 60 klatkach tylko w 20 i więcej tego nie uruchomi. No sorry ale w tym wieku ostatnie co dzieciaki robią na komputerach to praca.
Najlepiej wydane pieniądze, tylko pogratulować, ale co się przejmować, przecież nasz kraj jest bogaty i może wyrzucić hajs w błoto.
ehh co za idioci
Nic dziwnego, że sony im daje wolną rękę niezależnie od sprzedaży danej marki.
Bo to noughty dog jest marką samą w sobie, prwda jest taka, że wyrobili sobie taką renomę, że czego by nie zrobili to sprzedaż i tak będzie wybitnie dobra.
Uncharted pięknie się zamknęło, the last of us, jeżeli miało by powstać to chciałbym, żeby już nie męczyli Elie tylko dali nam nową historię, mimo, że TLOS 2 było świetną grą.
Osobiście, chciałbym nową markę, a najlepiej gdyby ta gra fantasy okazała się prawdą, bardzo chciałbym od nich grę w takim settingu.
Na papierze wydaje się dobrym pomysłem, ale pewnie w grze to by się nagle okazało, że jedyna możliwość przejścia to przemykanie po cichu i nie zabijanie, żadnych potworów, bo dotknięcie jednego podnosiło by alarm w całej lokacji,
szybko by się to stało irytujące.
A przypominam, że cechą charakterystyczną każdego crapa, zwłaszcza strzelanek jest podnoszenie alarmu na całej mapie, w momencie kiedy zobaczył cię jeden przeciwnik i nawet nie krzyknął, nie włączył alarmu, a już wszyscy wiedzą gdzie jesteś i biegną do ciebie.
Jedno to dobry PR a drugie to kłamanie,
Ktoś na jego pozycji nie może dać złapać się na kłamanie w wywiadach.
Myślę, że Phil naprawdę by tego chciał, nie dla tego, że mu ufam, mam ps5, nie Xbox,
Ale widzę posunięcia i politykę xboxa, przez ostatnie lata, co więdzej jako programista widzę, jakie Microsoft ma podejście, bo masę narzędzi udostępniają za darmo, Microsoft od kilku lat, stawia na przystępność i na systemy, usługi dostępne dla wszystkich.
Dla nich konsola jako maszyna do grania nie ma znaczenia, dla nich liczy się dominacja na PC i to żeby ich usługi były dostępne wszędzie.
Dla tego wierzę, że to prawda, kiedy szef xboxa mówi w wywiadach, że oni bardzo chętnie odpalą game passa na PlayStation.
Może najpierw nauczcie się czytać ze zrozumieniem i interpretować newsy.
Gdyby było tak jak mówicie, to xbox kopnął by w dupę playstation,
a nie chciał im za darmo dać coda do ps plusa.
I nie zarzekał by się w każdym wywiadzie, że cod zostanie na playstation przez kolejne
10 lat.
Xboxowi nie zależy na mocnych exlusivach, bo oni stawiają na game passa.
Dla nich konsola to tylko sprzęt, na którym odpalasz game passa,
tam gdzie jest gempass to dla nich jest jak jedna platforma.
Dobrze to widać choćby po tym, że teraz wprowadzają tv z game Passem
gdzie w ogóle nie potrzebujesz konsoli.
Gdzieś tam czytałem newsa, że Phil Spencer chciałby tą usługę na playstation,
ale sony to blokuje. Nawet nie odpalisz game passa w przeglądarce na ps5.
Może to moja naiwność, ale przez ostatnie lata, xbox stara się dostarczyć tanie granie dla wszystkich, wrzucając swoje, jak i innych gry na premierę do game passa, gdzie zapłacisz do 50 zł i ograsz(a co chwila są promocje i ja chyba już z 3 razy miałem 3-mes game passa za 1zł).
Tymczasem sony podnosi ceny i każe płacić za plusa więcej niż xbox, a nawet nie ma tam premier, tylko mała liczba gier, które i tak możesz za kilka złotych wychaczyć.
Jak sony nie przyjmie oferty microsoftu, że dadzą im coda do ps plua to tylko potwierdzą, że są skończonymi idiotami.
Phil Spencer pokazuje, że zależy mu na graczach niezależnie od platformy, a sony toczy tą swoją głupią wojenkę. Kiedy nie ma tak naprawdę potrzeby obecnie microsoft i sony nie są dla siebie konkurencją, a gdyby działali razem to by się uzupełniali i wszyscy byli by zadowoleni.
Xbox -> game pass i dostępność gier tanio dla wszystkich
sony -> exlusive
Było by idealnie gdyby się dogadali i sony ba zaczęło by dawać swoje porty na xbox, a w zamian xbox dawał by game passa na playstation i wszyscy dzielili by się zyskiem.
Widzę nawet przyszłość w której istnieje tylko playstation 6, i jest jedna maszyna gdzie xbox daje game passa, i poprawioną chmurę, a sony odpowiada za exlusive i soft i hardware.
Dla mnie to trochę krok wstecz.
Dopiero co zdefiniowali na nowo otwarte światy pokazując, czym jest wolność i samodzielna eksploracja, a tu nagle podział na misję.
W ich grach było zajebista architektura poziomów, że odkrywałeś różne skróty, uczyłeś się świata i historii obserwując otoczenie.
Nie wątpię, że zaprojektują super walkę itp., ale myślę, że tym razem to będzie
klapa finansowa, ludzie na to nie czekali, większość ludzi oleje i powróci do starszych souslików, nie bez powodu gatunek gier o mechach wymarł.
Dla mnie największe rozczarowanie na rozdaniu nagród.
I nie tak, że każę im robić sequele dark souls czy bloodborne.
To są ludzie, którzy stworzyli nowy gatunek i kiedy inni się inspirowali to oni zawsze potrafili popchnąć to dalej, stworzyć coś nowego w ramach tego gatunku.
Jeżeli nie chcieli robić sousliku to mogli stworzyć jakąś grę fantazy lub z innym settingiem.
Wykorzystując to co umieją czyli design światów i dodając normalną historię, questy i tworząc grę typu np wiedźmin, god of war itp. ale z wykorzystaniem swoich dokonań,
myślę, że znowu by pozamiatali.
Obecnie ludzie pragną gier ze średniowiecznym fantazy, a z takich pozostaje dawno wydany wiedźmin, skyrim, a na nowego wiedźmina poczekamy kolejne kilka lat, tak samo na the elder scrols.
A najlepiej jakby się dogadali z Martinem, z którym już są w świetnych stosunkach i niech na podstawie książek i przy pomocy Martina by zrobili grę o tron, przy połączeniu ich sił wyszło by arcydzieło, from software, tylko inspirując się książkom mogli by zaprojektować własny mór, zamki, tereny, zresztą mogli by sami powymyślać wielu lordów i miejsc, które nie zostały nawet w książce wspomniane.
Wyobraźcie sobie, że książki to tylko inspiracja i na początku gry wybierasz stronę konfliktu, którą w trakcie gry możesz zmieniać i np: możesz wpłynąć na wydarzenia
np nie dopuścić do przegranej Starków.
Wiem że taka wolność była by ciężka do zrealizowania i pewnie ograniczona do 2, 3 trzech scenariuszy, wystarczyły by dwa: zgodnie z książką i wygrana Starków z Lanisterami.
Ale kto jak kto FromSoftware dało by radę.
Jak zwykle. Zwolnili cię, jesteś kobietą, to na bank dyskryminacja.
Przecież Mask nawet nie zna tych ludzi, przyszedł zobaczył cyferki i stwierdził, że ci ludzie są mu nie potrzebni to ich zwolnił.
Jedno to dyskusja o tym czy dobrze zrobił ogólnie ze zwolnieniami.
I o to nie będę się kłócił, bo to sprawa tweetera i mam to gdzieś.
Ale jak słyszę, że znowu jest pozew bo jesteś kobitą, albo masz jakąś orientacje
to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Żyjemy w czasach, w których szef firmy nie może nic zrobić, bo zostanie o coś oskarżony. I tu nie chodzi o równość, bo jak facetów zwalniają to jest git, nic się nie stało. A jak by chłop pozwał kogoś o dyskryminację to by został wyśmiany.
Już szkoda nawet gadać o tej bzdurze z procentami, bo jeżeli w ekipie jest 10 facetów i 2 baby, to jak zostanie zwolnione 5 chłopów i te 2 baby to nagle jest dyskryminacje bo dziewczyn poleciało 100%, a gości tylko 50%.
Logiczne jest że jak zwalniali połowę pracowników, a zapewne kobiet było zatrudnionych mniej to te procenty zwolnienia wśród kobiet będą większe.
A było ich catrudnionych mniej nie przez to, że kobiety nie mogą być dobrymi inżynierami, bo mogą i są, ale jest ich po prostu mniej bo dziewczyny rzadziej wybierają ten kierunek studiów, ale nikt im go nie zabrania.
Studiowałem informatykę i na 100 osób, było 10 kobiet i albo przyjęto wszystkie, które się zgłosiły, albo było ich pewnie max 20.
Witamy w czasach równości, kiedy za bycie kobietą dostaje się dodatkowe punkty na uczelniach technicznych. A firmy dostają oferty zniżek i dofinansowania, jeżeli zatrudnią ileś procent dziewczyn, nieważne, że mogą być one niekompetentne.
A w stray ciekawe jest tylko to, że jesteś kotem, bawi przez 5 minut i nudzisz się, a po wszystkim zapominasz.
acha i to jest kategoria o grach na ps, czyli pomijając fabułę to technicznie i designem też gow wygrywa.
A calisto Protocol zapowiada się genialnie,ale też zostanie wszędzie pominięte bo, organizatorzy tych gal wagarowali kiedy nauczyciel uczył o miesiącach.
I dla nich grudzień nie istnieje.
Co za śmiech na sali, najlepsza gra na playstation to Stray, gdzie obok masz Horizon: Forbidden West i nowy god of war,
który swoją drogą w kwestii fabuły pokonuje Horizon: Forbidden West o kilka długości.
A na dokładkę Return to Monkey Island jako najlepsza gra na pc, czyli bieda gierka, która nikogo nie obchodziła.
Naprawdę nie mieli już co nagrodzić? Rozumiem, że nie chcieli nagradzać portów z playstation, ale na pc wyszło w tym roku masa świetnych gier.
Dobra, trzeba czekać na the The Game Awards.
Ech typowe cebule, żeby kupować w innym rejonie dla 20zł. A potem się dziwić, że monster hunter uważany jest w Polsce za bardziej dochodową grę niż resident evill
Nie zrobi tego, bo wydaje się miłym, porządnym gościem i chyba wyzwanie kogoś nie jest w jego stylu.
On prędzej robi tak jak ostatnio z elden rings. Broni swojego konkurenta, któremu zarzucili brak narracji.
Myślę, że posiadanie jaj nie ma tu nic do rzeczy.
Co za banda kretynów, to może niech pozwą tego co wymyślił mity greckie i skandynawskie.
O czekaj albo lepiej niech pozwą herkulesa za ubicie lwa z jednej z jego zadań, o albo lepiej hadesa, za przetrzymywanie trójgłowego Psa w podziemiach, aby strzegł jakiejś bramy, w sumie jeszcze bonusowo oberwałby się za to samo Hagridowo.
No ja pier…., co za dzbany.
Tam w santa Monika, pewnie nie mogą ustać ze śmiechu.
Takie kotlety można by jeść bez końca, może to tylko rozwinięcie poprzedniczki, ale wciąż to najwyższa półka tworzenia gier.
Po za tym elden ring potrafi zmęczyć swoją wielkością, to świetna gra z innowacyjnym podejściem do historii i otwartego świata, ale ja w 3/4 przygody przerwałem i wróciłem, po 2 miesiącach, a i tak już byłem wymęczony bijąc ostatnich bossów i czego zwykle nie robiłem, wolałem sobie pomocników. Bo pewnie sam to finałowego bossa to bym z kolejny miesiąc bił.
Elden ring zachwyca ale myślę że większość graczy zostawia zirytowanych.
Co więcej dla mnie to była najtrudniejsza gra from software i podejrzewam że wielu mogło być zachwycona światem, ale wielu tej gry nie ukończyło i mogą oni czuć się trochę niespełnieni i pozostaje uczucie, że nigdy się już do elden ring nie wróci.
God of war daje satysfakcję i zostawia efekt wow po Poznaniu fabuły. Miejscami wyciska łzy i bawi. Dostarcza pełen zestaw.
Byłem rozdarty pomiędzy ragnarokiem, a elden ringiem, ale god of war jako całokształt jest świetny chociaż bazuje na poprzedniczce i nie definiuje na nowo gatunku.
Natomiast elden ring zachwyca wolnością i nowym podejściem do otwartego świata, każdy tą grę może przechodzić inaczej za każdym razem i wybierać inny kierunek, gracz czuje się jak odkrywca, decyduje co zbada najpierw i sam analizuje i układa sobie historię.
Oczywiście kierunek artystyczny jest w obydwu grach genialny.
Na szczęście jest nagroda dla innowacji w branży i to pójdzie do elden ringa, a god of war to gra roku. Bez wątpienia obie te gry zapisały się wielkimi literami w historii gier.
Tylko po co komu ten dubbing, nie rozumiem takich ludzi, przecież na własne życzenie odbierają sobie genialną grę aktorską z oryginału, dubbing choćby nie wiem jak dobry nie da nam tego co wymyślili i wyreżyserowali twórcy, bo w tego typu grze każda pauza, każde westchnięcie głównego bohatera ma ogromne znaczenie, a Polacy chociaż dobrzy to i tak brzmi to nie naturalnie.
No i oczywiście kiedy tworzony jest oryginał to jest on tak dopasowywany i wmontowany w grę, że masz wrażenie jakby to mówiły te postacie na ekranie, jest on częścią tego świata, a nie jak głos ze słuchawek.
Jak Sony ma taki z tym problem to niech blokną na konsoli, ustawią datę premiery i gra się nie uruchomi, przed 9, problem rozwiązany
I może się okaże, że jak ktoś zamówił sobie do domu to wyślą dopiero 9 i przyjdzie po weekandzie, bo jeszcze święto podrodze, no ja pier....
Ale pomijając to, nie rozumiem dlaczego sony ma o to taki ból dupy, że blokuje sprzedaż, recenzje to już się pojawiły tydzień temu i do tego pozytywne, wszyscy wiedzą że to świetna gra więc nic tu nie wpłynie na świetną sprzedaż, to po co blokować wysyłkę do sklepu? ech...
Nie rozumieją że dzieło ma się bronić jako samodzielny byt a nie być kropka w kropkę przepisaną książką, wiedźmin wyszedł spoko i pozwólmy twórcą tworzyć, a nie płacz, że Geralt ma inną kwestie niż w Książce, jak chcesz to samo to idź czytaj książkę.
Ale najlepiej to mordować kreatywność i niszczyć całkiem fajny serial.
Jak ktoś jest tępy to nie poradzisz.
Po za tym praca kilka sesji po 4h za 4000$ każda to w sumie całkiem nieźle, bo to jakiś tydzień nagrywek. Zwłaszcza że nie jest to jakaś popularna aktorka, ja się interesuje branżą, a o niej dowiedziałem się z tych newsów. A teraz powodzenia w szukaniu pracy.
Edit:
Właśnie sprawdziłem i ona to jakiś no-name ,który podkładał głos w Bayonettach, i jakimś npc w dragon age i ona się ciska, że za 4- 5 h dostałaby by 4000, to ja bym jej rzeczywiście tyle zaproponował za całość
Ludzie się czepiają, że ona nie podobna, ale kiedy ludzie pojmą, że nie musi, serial ma się bronić jako samodzielne dzieło.
A jak wolisz oryginał to idź i sobie graj.
To jest jedna z tych gier, która nie potrzebowała serialu, bo sama jest mocno filmowa i ma świetny scenariusz i reżyserię.
Ale skoro robią to niech dadzą nam coś dobrego, a nie podkładkę do masturbacji dla fanów gry.
Myślę, że w tym przypadku da radę, bo przy tym pracuje Neil Drunkman, który wymyślił i wyreżyserował grę, więc teraz wyreżyseruje aktorkę tak jak to robił przy oryginale.
Ona nie musi być pełną kopią, jest scenariusz i reżyser, który stoi za oryginałem, ma się to obronić samodzielnie, a zajawka wyglądała bardzo dobrze, i myślę że ona się sprawdzi.
Wydaje mi się, że oni puścili te gry na PC, żeby zachęcić do kupienia ps5, i jeżeli wyjdzie taki god of war 2 na PC to za kilka lat.
Jeżeli się mylę i oni z nowościami pójdą na PC to znaczy, że tam nie ma strategi i szef PlayStation to idiota, co jest też mocno prawdopodobne po ich ostatnich działaniach.
Żeby nie było nie mam nic przeciwko wersjom na PC im więcej ludzi pozna te gry tym lepiej.
Ale mam na myśli strategię prowadzenia biznesu, z tego punktu, jeżeli te porty to nie haczyk, żeby kupić konsole, to bez sensu.
I też miałem jeszcze napisać, że biblia jest strasznie nudna,
w innych mitologiach masz stwory rodem z wiedźmina lub innej książki fantasy,
masz jakieś magiczne itemy, masz różnych bogów, herosów, intrygi, wojny i dokładne opisy stworzonych rzeczy,
jak powstał świat, albo np: że niebo jest błękitne bo jest to oko giganta.
A w chrześcijaństwie jest niebo, piekło, i nawet nie wiadomo jak wygląda bóg.
A jezus to nie żaden koks, który strzela laserami z oczu tylko typ, który był nauczycielem, cieślą a na koniec go ukrzyżowali.
Jeżeli uważasz za naiwne, że w imię Boga, to ja oczywiście sądzę, że to w imie władzy i pieniędzy, a bóg był tylko dobrą wymówką.
A nie trzeba być świadkiem jakiś wydarzeń, żeby o nich wiedzieć.
Nie żyłem podczas 2 wojny światowej, ale wiem, że była, wiem kto jest za nią odpowiedzialny.
To są fakty, krucjaty są faktem, nawracanie ludzi siłą na chrześcijaństwo i sprowadzanie innych ludzi do pogan i ich mordowanie w imię Boga jest faktem.
I żeby było jasne nie wybielam innych wiar, w końcu wikingowie nie byli lepsi i zabijali dla odyna i dążyli do śmierci w bitwie, żeby dostać się do Walhalii.
I w końcu to, że odbył się sobór nicejski jest faktem, I sobór na którym ustalono zasady wiary, które nie zmieniły się do dzisiaj, ustalono, która ewangelie są właściwe. I tak powstały apokryfy, ewangelie nie uznane za odpowiednie.
Z tego może część rzeczywiście bzdurnych, ale były wśród nich np takie, które opisywały jezusa jako człowieka, a nie boga itd.
to są fakty historyczne. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_nicejski_I)
Co do tego, że to tylko w Polsce toleruje się wiarę i politykę to już pomijajac, wschód i ich powalone prawa, to masz Wielką Brytanię, gdzie król jest jednocześnie głową kościoła, i tak, wiem, że to jest ciut inna wiara, ale tylko trochę bo też wieżą w Jezusa, Boga itp. jest tam kilka różnic.
W USA prezydent składa przysięgę na boga, trzymając rękę na biblii.
Ale też w sądach można składać przysięgę na biblię.
Zresztą w stanach jest coś takiego jak Pas biblijny, gdzie są stany, które są bardzo skierowane ku biblii. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pas_biblijny).
I pewnie jak bym poszperał to bym znalazł więcej przykładów, bo np: ludzie w krajach hiszpańsko-języcznych są bardzo religijni.
Kolejna rzecz karania przewinien, są niewinni tylko dla tego, że nikt ich nie wysłał do sądu, a kto ma ich ścigać ? no nie wiem, może policja.
I jak ksiądz jest podejrzany o molestowanie, czy coś takiego to powinni mu o 5 rano z buta wjechać i go zabrać na dołek, a nie zgłaszać biskupowi, który wykona kilka telefonów i załatwi księdzu inną parafię. Jeżeli ktoś nie trafił do więzienia nie znaczy to, że jest niewinny, czasem tak, ale czasem oznacza to, że miał dobrych adwokatów, albo po prostu go nie aresztują, bo jak to księdza, przecież on głosi słowo boże, jeszcze babcia się na mnie obrazi, bo aresztowałem księdza.
Zarzucasz mi naiwność, a sam rzucasz czymś takim. Że kto ma ich zamykać, że są niewinni bo nikt ich nie pociągnął do odpowiedzialności.
A co do twojego ostatniego pytania: co mam na myśli?
To żeby daleko nie szukać wystarczy spojrzeć na Czarnka.
I oczywiście mamy ostatnio zakazywanie aborcji, bo życie płodu jest święte i skoro bóg zdecydował nas nim obdarować to trzeba o nie dbać, nieważne, że matka umrze, nieważne, że dziecko umrze po porodzie.
I na koniec nowy przedmiot HIT i podręcznik do niego, gdzie pogardzane są osoby innej orientacji, cz ludzie trans i ogólnie LGBTQ to zło bo w biblii jest napisane, że prawdziwa rodzina to kobieta i mężczyzna i dzieci.
W biblii jest też napisane, że jak przez przypadek, np potykając się, kobieta dotknie miejsc intymnych innego mężczyzny to należy uciąć jej rękę, może do tego też się stosujmy? Albo cofam bo jeszcze idioci uznają, że to dobry pomysł.
W końcu nie ma żartów z boga, istnieje tylko obraza uczuć religijnych.
Cieszę się, że się zgadzamy. Bardzo mi przykro, że poświęciłeś lata na studiach seminaryjnych, czy innych bzdetach, nie obwiniaj mnie i nie płacz.
W historii ludzkości przez większość czasu to ludzie byli głupi.
A garstka mędrców i władców nimi manipulowała.
Ludzie się mordowali, gwałcili itd w większości przypadków w imię Boga.
Średniowiecze to nie było 200 000 lat temu tylko 700 lat temu.
a jeszcze jakieś 400 lat temu ludzie kupowali odpusty i byli mordowani przez kościół, a największe orgie i spiski to były w watykanie pod rozkazami papieża.
W średniowieczu wykminili, żeby księża żyli w celibacie, żeby nie można było dziedziczyć majątków, a dzisaij katolik ci powie, że to dla tego, żeby ksiądz kochał swoich wiernych najbardziej a nie żonę i dzieci.
Na początku istnienia kościoła zebrali się duchowni i ustalili jaka ewangelia im pasuje, a jaka nie.
Doktryną chrześcijańską jest to, że bóg dał ludziom wolną wolę, a w XXI w. kościół miesza się do polityki i mówi co ci wolno, a co nie. Nie wiem jak innym ale mi to śmierdzi hipokryzją.
Doczytaj trochę, a dopiero później broń kościoła.
A ja i tak nie poruszyłem kwestii krucjat i inkwizycji.
Kościół wtedy nie padł, bo jak ktoś coś to go palili i ludzie żyli w strachu.
A później przemienili się w korporację, opływającą złotem i tak działają do dziś.
Bo jak ksiądz coś zrobi, to go przeniosą a nie zamkną w więzieniu.
A politycy zamiast dobrem ludzi to kierują się kościołem i ich nowoczesnymi wartościami. Co za żart.
i dla tego można pójść bardziej kreatywnie i by się okazało, że jezus to tylko narzędzie różnych bogów, któży stworzyli tą religię do kontrolowania luźmi, a bali się to robić pod własnymi imionami bo wcześniejsze panteony po padały.
Mogło by się okazać, że to nie dobitki innych poprzednich rodzin boskich.
Zresztą w biblii nie brakuje aniołów, demonów itp.
A gracze by lepiej chłoneli wszystkie smaczki i całą historię bo ludzie znają tą religie.
God of wary idą popularnością najpierw grecka mitologia, teraz wikingowie.
A o mitologii sumeryjskiej nikt nic nie wie, oprócz ludzi zainteresowanych tą mitologią. Najpopularniejsza jest biblia, ale wcześniej się bali i musieli stworzyć sobie bazę, dla tego zaczęli od Grecji
albo genialny manipulant, myślę, że można by to ogarnąć fajnie.
Że np jezus wszystko ustawił i tylko udał własną śmierć.
Jezus mógłby się okazać takim niepozornym typem, który szepcze innym do uszu i tworzy różne konflikty. Jest takim graczem jak w grze o tron.
i mógłby się okazać na końcu samym Bogiem, który udawał tylko syna bożego.
Odpowiadam tylko na artykuł i komentarze innych.
I takie jest moje zdanie, uważam, że religia jest głupia i powinno to zniknąć.
Jak ktoś powie, że wierzy odyna to ludzie go wyśmieją, bo dzisiaj te mitologie to po prostu fantastyka i marvel robi o nich komiksy i filmy.
A chrześcijaństwo to też fantastyka, najstarsza na świecie, jest tam magia i są nawet smoki.
Ja to po prostu wyśmiewam, że takie bzdury mają tak wielki wpływ na ludzi.
a się rozpisuje bo lubię, nigdy nie byłem fanem krótkich komentarzy, wolę, jasno przekazać co myślę.
Bardzo bym chciał, żeby w końcu była biblia, chciałem tego jeszcze za czasów greckich bogów.
Niestety obawiam się, że będą się bać, wyników sprzedaży, chociaż uważam, że bezpodstawnie, bo to w końcu god of war, ludzie kupią i tak.
Z resztą o gta od lat krzyczą, że kontrowersja, promowanie przemocy, a jest to najlepiej sprzedająca się marka.
Chciałbym, żeby twórcy god of wara znaleźli jaja i poszli w tą stronę, a jak kogoś to obraża i nie ma dystansu to walić go.
I tak pewnie nie gra w gry bo to dzieło szatana.
A jak ktoś mówi, że się boi zamachów i zamieszek to olać to, nie można się wszystkiego bać, a twórcy gier nie są odpowiedzialni za bandy debili.
Zresztą tak wyrosła każda religia, bazując na strachu, przed nieznanym, przed karą boską. Każda religia przyniosła więcej przemocy niż czegoś dobrego, a kiedy powstawały to jako narzędzie do kontroli ludu.
To że chrześcijaństwo przetrwało to zasługa tego, że zbudowano na tym niezły interes. A wyznawców jest tylu nie dla tego, że ta wiara jest jedyna prawdziwa, tylko jest obecnie najwygodniejsza, możesz ją olać, nie chodzić do kościoła i nie grozi ci za to więzienie. W przeciwieństwie do religii na wschodzie gdzie kobietę zakatowano bo wystawały jej włosy spod chusty.
Powinno się przestać traktować religię jako coś czego nie można tykać, bo jest super i godna szacunku.
Bo może gdyby nie takie myślenie to dzisiaj bylibyśmy kilka stuleci do przodu.
Bo kiedyś jak byłaś kobietą i umiałaś leczyć to cię palili na stosie, a naukowcy musieli się ukrywać, przez wiele stuleci ze swoimi przemyśleniami, bo papież się bał, że nagle ktoś odkryje, że boga nie ma.
Może się da jak odsprzedajesz te informację, ale on i jemu podobni po prostu wrzucają info do neta.
W jaki sposób w tym przypadku można zarobić? bo nic mi nie przychodzi do głowy.
Żałosne to jest przepraszanie w tym stylu, że przemyślał i zrozumiał, że źle zrobił.
A przeprosił tylko dla tego, że został złapany za rękę.
A rozumiem, że typ to robił od dawna i gdyby nie wpadł to dalej by to robił.
Rzadko kiedy ludzie naprawdę żałują swoich czynów, on może żałuje, że został złapany, ale większość tych internetowych przeprosin jest wymuszona prze społeczeństwo, jest nie szczera i jest to demage controll.
I kiedy słyszę, że ludzie krzyczą, że ktoś ma przeprosić albo coś w tym stylu to mi się chce śmiać. Bo żyjemy w takich czasach kiedy jak ktoś coś spieprzy to przeprasza, bo tego się od niego oczekuje. Nie dla tego, że mu przykro.
Więc to jest zawsze tylko działanie PR-owe.
Dobrym przykładem jest mobbing, czy molestowanie np w branży filmowej, czy growej.
Facet wychodzi i mówi, że żałuje, że by tak nie postąpił, taa jasne.
Gdyby go nie złapali albo gdyby mógł cofnąć czas i zrobić tak, żeby go nie złapali to by to zrobił.
No debil, nigdy tego nie zrozumiem, typ jest skończony, żadna firma nie będzie z nim współpracować o ile w ogóle mu się upiecze, jako ubisoft dojechałyby typa doaprzykładu.
Nie rozumiem też hakerów jak przy gta6, masz umiejętności dzięki, którym możesz być szanowany i bogaty, a wolisz udostępniać dane w necie ryzykując długim więzieniem.
Dla mnie to banda idiotów.
Współczuje im wycieku i fajnie, że będzie kobieca bohaterka, fajnie jakby mieli też dzieci i rodzinę, przed którą ukrywali by czym się zajmują. Z drugiej strony była by spoko fabuła, gdyby np on albo ona byli policjantami pod przykrywką.
Obawiam się też, że mogą nie przeskoczyć samych siebie i Gta będzie gorsze od red dead redemption. I nie chodzi o przeciek, bo to wiadomo, że nie ma nic wspólnego z ostatecznym produktem.
Ale RDR 2 to arcydzieło i chciałbym aby w gta był tak samo żyjący świat, masa czynności i animacji kontekstowych i realizm co oznacza brak masy broni i kilka granatów w ekwipunku tylko np pistolet ukryty za paskiem lub w kaburze pod kurtką, a broń wożona w bagażniku, bo latanie z nią będzie widoczne i zaalarmuje policję, bo bohater będzie mógł sobie zawiesić karabin na ramie i na tym koniec.
Ale to moje marzenie, które pewnie się nie spełni i obawiam się, że gta zrobi krok wstecz i będzie wyglądało jakby wyszło przed RDR 2 i będzie w pewnym sensie pomostem.
Ale mi się marzy realistyczna gangsterska opowieść. Więcej napadów z planowaniem, zacieranie śladów np zabijając świadków itp.
Przeprowadzki i zmiana tożsamości żeby uciec organom ścigania, podejmowanie trudnych decyzji. Zdrady i pranie pieniędzy zanim będziemy mogli je wydać.
może to tylko ja ale wolałem walkę opartą na unikach, była bardziej widowiskowa i filmowa.
Tu nie chodzi o jakąś tam misje, czy skórki, ale gównianą praktykę, gdzie gra trafia do nas poćwiartowana, bo za mało zapłaciliśmy, albo nie mamy jakiegoś sprzętu.
Zwisają mi mapy do coda, ale zaraz będzie trzeba dokupować pół gry,
bo kiedyś ktoś wpadnie na pomysł, że masz nowego coda, ale tylko z jednym pistoletem i AK 47, bo jak chcesz więcej to kup wersję deluxe,
a jak do tego chcesz 20 misji zamiast 10 to kup edycję kolekcjonerską
jeszcze można olać jakiś quest typu idź przynieś składniki,
ale ten horrorowy epizod wygląda bardzo klimatycznie i fajnie.
Więc, żal mi gracy pc i xboxa.
Czy wydawca nie czai, że im więcej będzie zawartości w grze dla wszystkich tym lepiej, wyższe oceny i lepsza sprzedaż. tu wytną misję, tu elixir, tam wierzchowca i parę strojów, więc musisz kupić kolekcjonerkę, importować profil z PotterMore i nie wiem co jeszcze, żeby mieć pełną grę.
Dobrze, że ci idioci nie każą nam dokupować domów w hogwarcie, bo np wymyślili sobie, 4 edycje gier gryfindor, Hafelpaf itp.
Borze widzisz i nie grzmisz. Czasem mam wrażenie, że wydawcy banda dzieci we mgle. Poćwiartujmy naszą grę, będzie super, jej!
Gra zapowiada się genialnie, ale to co oni robią z dodatkową zawartością to jakiś, żart, gdybym nie miał playstation to bym się jeszcze bardziej zdenerwował,
do tego excluzywność elixiru, który na pewno się przyda przy maxowaniu gry.
Kup deluxe albo się będziesz męczył ze znajdźkami wąchając każdą ścianę.
Tragedia to co Worner robi, po prostu katastrofa bo nie sądzę, żeby to były pomysły devów, zwłaszcza, że wydaje się, że tą grę robią prawdziwi fani Pottera.
Haha, a co mam udawać że mi się te gry nie podobają, bo ty tak chcesz, nie czaje takich typów jak ty, coś ci powiem w sekrecie: jak ci się nie podoba to możesz nie kupować.
Ja lubię te gry, jestem fanem, grałem we wszystkie od momentu premiery jedynki.
I uważam, że te gry są dobre, przepraszam haha
podaje ceny w złotówkach bo w tej walucie mnie interesuje zakup.
Gry niskiego budżetu to 150zł, a tu mamy różnicę 30-40 zł między Valhallą na premierę a Mirage.
To będzie krótszy assassyn i mniejszy, ale to nie oznacza crapa, Taka vallhala to by pomieściła całą trylogię Ezia.
Valhalla była męcząca swoją wielkością i długością.
I mnie to cieszy, że wrócą rozmiarowo i narracyjnie do starych Assasynów.
Niech jeszcze poprawią walkę i będzie gra idealna.
A cena niższa bo pewnie uznali, że nie wypada dawać takiej ceny co przy walhalli(która ma ogrom zawartości na 200 h), ale nie oznacza to gorszej gry.
Ja się jaram i kupiłem kolekcjonerkę, bo 500 zł za nią to super cena, zwłaszcza przy kolekcjonerkach za ponad 1000. Zapłacone, jaram się i nie obchodzi mnie w tym momencie, czy na premierę cena wzrośnie przez inflację bo już zapłaciłem i czekam tylko na dostawę.
I przyznam szczerze, że zapowiada się świetna odsłona, a brak gameplay mnie nie martwi, bo ubisoft z Assassynami nie schodzi poniżej 8/10 (Według mnie), jako fan serii i tak kupię na premierę i ponownie będę się dobrze bawił.
To jest podobny case jak z Rogue, które też było mniejszą odsłoną przy unity i black flagu, a była świetna i moim zdaniem była lepsza od unity i nawet lepsza od black flag
Uspokój się i nie płacz.
gra na konsole w ubi shopie jest za 230 zł, tak jak napisałem, nie wiem jak jest z pc.
valhalla kosztowała na premierę chyba 260,
a cena trochę niższa wynika pewnie z tego, że gra jest miniejsza niż valhalla, która była ogromna i długa, na jakieś 200h na spokojnie. Była aż za duża.
Więc taki powrót mniejszego formatu na 60h tak jak w sydicate i wcześniej jest idealny.
A w 24 pewnie wydadzą tą japońską część, która znowu będzie przeogromna. I pewnie będzie kosztować znowu 260.
Mitrotransakcje są w Assassynach obecne od dawna, chyba od unity,
ale nigdy ich nikomu nie wciskano do gardła, nie są wymagane do gry i są to chyba tylko skórki,
tam nie ma multi, więc nie ma pay to win, ewentualnie jak ktoś chce szybciej levelować, w unity chyba było coś takiego.
Ale te mitrotransakcje są tak umieszczone w samej grze, że nawet ich nie widać, nie wyskakują reklamy, a jak ktoś chce to musi ich poszukać. Bo w takiej walhali jest zakładka w głównym menu, a w samej grze to w menu jest tylko w rogu ekranu mało dostrzegalny przycisk do wejścia w sklep.
Ale można to wszystko olać, nigdy nic nie płaciłem w tych mikrotransakcjach i nigdy nie czułem takiej potrzeby.
A jak ktoś ma ochotę kupować to czemu nie ma mieć tej możliwości.
Nie czaje dlaczego wszyscy od razu krzyczą, że będą mikrotransakcje to gra 2/10,
kiedy nawet ich nie zauważysz.
To nie jest mmo, ani multi typu GTA czy coś takiego.
Ubi po prostu nie podniosło cen jak sony do 350zł.
U nich na sklepie kosztuje 230zł, czy dla nich standardowa cena gry.
U nich tak jest zawsze w granicach 230-260
To jest pełnoprawna odsłona i tak się sprzeda bardzo dobrze a cena może być niższa bo nie jest to gra na 200h jak valhalla tylko pewnie na 60-80, czyli tak jak poprzednie durze odsłony przed odyssey, bo np origin też nie było długie. I pewnie jest też dobra cena bo oni nie musieli tworzyć setki questów i lokacji na ogromnym terenie tylko skupili się na jednym mieście, które mogę się założyć, że będzie ogromne + jego okolicach.
Dla mnie walhalla była za długa, za duża i zbyt rozwleczona, więc cieszę się, że ta gra będzie sięgała gameplayowo do starych odsłon sprzed trylogii. dla mnie takie 60h to idealnie, a jak jeszcze przeprojektują walkę na bardziej satysfakcjonującą to może być to jedna z lepszych odsłon.
I uwaga kontrowersyjna opinia: chociaż Valhalla to bardzo dobra gra i świetnie się bawiłem to dla mnie osobiście z całej serii podobała mi się najmniej.
Nie da się porównać wyników sprzedaży. Bo te 30 milionów na pewno by pykło dla
uncharted gdyby było wydawane na pc i xbox. Te 15 mln to jest jedna kosola.
I może nie ma multi i nie da się tak zmonetyzować.
Ale ja mówię o jakości wykonania, fabule.
Call of duty modern warfare fabularnie był super, ale nie umywa się do historii z uncharted 4, the last of us lub god of war.
Exy na sony to mistrzostwo świata.
Obecnie tylko chyba rockstar, może from software mogą się mierzyć z takim naught dog, czy np z Santa monika i ich nowymi god of warami.
Playstation istnieje dzięki exom i gdyby nie było takie niedotykalskie i pozwoliło na the last of us, pierwszego god of war(2018) lub na serię uncharted na xboxie to by się kąpało w gotówce.
Tam się powinno kierownictwo zmienić na takie, które ma pojęcia w jakiej branży robi.
Owszem miało ale raczej nikt nie płakał nad kilkoma dodatkowymi skurkami.
i jeżeli teraz sony na prawdę się obraziło za brak tej dodatkowej zawartości tylko dla nich, to są większymi idiotami niż wyglądają, bo tu chodzi o utratę naprawdę ważnej, dochodowej marki.
Na miejscu sony zgodziłbym się na te 3 lata i rozpoczoł negocjacje o przyszłości marek nie tylko coda ale i np: gier bethesdy itp.
Mogli by np dogadać się, z ms aby dać im marki wydane na pc do game pass, oczywiście microsoft by im zapłacił, pewnie z wielką radością.
lub zgodzili by się wydać kilka starych exów na xbox np: uncharted, infamus, the last of us. Albo zgodzić się na game passa na ps 5 gdzie dołożyli by swoje gry z ps 4 is ps 3 i podzielili się zyskami.
Jest wiele możliwości.
i o tym mówię ms niezależnie od wyniku zyska PR-owo
i jeszcze pokazuje, że ich konkrencja to rządzi tak jak by nie miało pojęcia co robi,
jak dzieci we mgle.
Wybacz stary ale to raczej kiepski interes bo pomijając pierwszą część to każde uncharted jest warte kilka codów.
Więc ogólnie można by ale gdyby cody na ps wychodziły gdzieś do 35 roku, w zamian za serię uncharted.
później seria the last of us wzamian za kolejne 10 lat, apotem kolejne 10 lat za god of wary
Co za dzban, od kiedy zmieniło się szefostwo playstation to chyli się ku upadkowi, co nowa decyzja to jeszcze gorsza, gdyby nie exy i to, że posiadają najlepszych developerów w branży to by padli w moment.
Czy oni tam nie rozumieją, że ta propozycja microsoftu to jest ich dobra wola
i oni to robią, żeby jeszcze bardziej zyskać przychylność graczy, bo choć jestem fanem konsol sony i ich gier to Phill Spancer jest gościem, którego teraz lubię i szanuję bardziej.
I niech biorą to call of duty i tak pewnie w przyszłym roku kupię sobie xboxa.
Ale wracając sony nie ma żadnej karty przetargowej microsoft może po zakończeniu umowy po prostu zabrać call of duty z ps 5 i tyle.
Wyszli z taką propozycją, żeby pokazać że obchodzą ich gracze nie zależnie od platformy. i jasne jest to podyktowane zyskiem, ale w kontraście sony ostatnio pokazuje tylko swoją pazerność na kasę, podnosząc ceny, dając bieda game passa za wyższą cenę niż xbox itd.
Niech ktoś z sony się obudzi i wywali tego szefa playstation na zbity pysk.
o to to, jak ktoś nie chcę to niech gra w wersję z ps 4 i zero problemu.
Nikt nam tej gry nie wciska do gardła.
Może masz racje, ale w grach remaster to zwykłe podbicie wymagań gry do wysokich + wyższa rozdzielczość i więcej klatek.
Ta gra ewidentnie została graficznie zrobiona od nowa, a jeżeli chodzi zmiany
takie jak przy residentach to pewnie wszyscy by się obrazili, że tak genialną fabułę ruszają.
Bo tak jak pisałem już hyba pod tym postem. Lokacje są mocno sprzężone z opowieścią. Bohaterowie co chwilę coś komentują. A w the last of us te dialogi kontekstowe mają wpływ na relacje Ellie i Joaela, więc nie da się tak po prostu przebudować map. Trzeba by było zmieniać scenariusz, żeby zachować odpowiedni timeing i żeby ta historia wybrzmiała tak samo.
A że fabuła oryginalna jest genialna to każda nawet najmniejsza zmiana prawdopodobinie wpłyneła by negatywnie na opowieść.
Mafia 1 i residenty to zupełnie nowe gry z nowym scenariuszem, nowymi dialogami, mechaniką i z nowymi aktorami. Obie te gry są dla większości ludzi nie grywalne w oryginalnej formie. A remake tych gier zmieniają wszystko tylko bazując na ogólnych założeniach. Myślę, że większość osób nie chciałoby, żeby im przepisali i przebudowali oryginalną opowieść. Bo będzie się ona bronić i wywoływać takie same emocje nawet za 20 lat. A co równie ważne, nawet grając za te 20 lat nie będzie nas bolała oprawa nawet z ps3.
Trochę śmieszkując już mieli the last of us remasterd więc nazwa była zajęta :D
Ale wydaje mi się też, że to media i wszyscy wokół podłapali ten remake.
Gra ma oficjalny podtytuł part I.
I mimo wszystko to to jest trochę więcej niż remaster.
Bo co uznajemy za remake. Ja osobiście residenta evila nazwał bym bardziej rebootem. Może coś pomiędzy remakiem a rebotem.
A the last of us bez wątpienia zremakowało oprawę graficzną, przenosząc ją na nowy silnik i tekstury, modele, wszystko było rzeczywiście robione od zera.
Jedyne co nie ruszyli to projektu map, animacji i dialogów, które nie wymagają zmiany bo animacje i dialogi są świetne mimo lat. Może tylko projekt map mógł się zestarzeć, ale też wątpię, a dawanie nowych bo stare już znasz też bez sensu.
Na upartego to zmienili też to jak wygląda rozbudowa broni. Bo bez wątpienia ta z part 2 gdzie widać jak bohater sam majstruje to jest chyba najlepsze przedstawienie craftingu w grach.
Tylko, że residenty, które zostały odświeżone to całkiem nowe gry z mowymi aktorami, i historią tylko ogólnie bazującą na oryginale.
Zresztą oryginalne gry zestarzały się okrutnie.
A The last of us nawet dzisiaj gra z ps 3 jest świetna i grywalna.
A ja bym nie chciał, żeby ruszali mi fabułę. Bo to jest jedna z najlepszych opowieści nie tylko w grach ale w ogóle. Historia w tej grze to jest złoto
i nie ma co porównywać do oryginalnych residentów, gdzie historia była tylko pretekstem. Zresztą nawet na premierę oryginalnego residenta, dialogi i cutscenki (w tym intro) wzbudzały tylko śmiech.
To tak łatwo się mówi, że mogli by, do tego jest potrzebny zestaw disignerów,
a jak nowe lokacje to i nowe dialogi dotyczące tych lokacji, nowe znajdźki
i właściwie przeprojektowanie gry jest to nie możliwe bez zmian w fabule.
Lokacje w tej grze mają znaczenie w historii, Co chwilę Ellie pyta o to co widzi.
A przy takim czymś trzeba myśleć, aby lokację zapełnić w kontekstowe dialogi, bo by się okazało, że przez pół drogi bohaterowie ze sobą nie gadają bo w danym momencie wciśnięto rozległy nowy teren.
Ludzie nie rozumieją, że gry takie jak remastery i ten remake mają za zadanie pomóc w finansowaniu nowej dużej gry nad, którą od lat pracuje naught dog.
Ale wracając tą grę odświeżał mały odłam naughty dog.
Można by zrobić pełen remake, ale to przy zaangażowaniu całego studia i reżysera oryginału + aktorów. A i tak ludzie by hejtowali bo mieszają w oryginale.
Osobiście wolę, żeby naught dog zajmowało się czymś nowym, dużym, niż skupiało wszystkie siły nad remakem.
Gra jest tyle warta ile za nią dasz jak cię boli cena to poczekaj do świąt.
Wiem, trudno w to uwierzyć ale są ludzie, którym 300zł za grę nie robi różnicy.
A jak komuś to nie przeszkadza to nie jest kradzież.
@ -=Esiu=-
Recenzenci mają za zadanie ocenić grę i pracę twórców, a nie zagrywki wydawcy.
Gra jest genialna mimo lat, a jak cię boli cena to poczekaj do świąt. i kup za 150zł.
To gracze nie kupując tej gry na premierę mogą pokazać sony, że przegieli z ceną.
Ale założę się, że tu narzekania a preorder już zamówiony.
Ale co więcej? Fabuła jest genialna, każde odejście od oryginalnej historii popsułaby grę.
A to gra w głównej mierze narracyjna.
Więc Fabuła ściśle powiązana jest z gameplayem i odwiedzanymi lokacjami.
Naprawdę trzeba by było się postarać i zaciągnąć do roboty całe naughty dog, żeby to się udało i żeby niczego nie poppsuć.
Historia jest nie do ruszenia. Zastanów się teraz jak ty byś przeprojektował grę bez zmiany fabuły, powodzenia.
I zapewniam, że każe odejście od oryginału wiązałoby się z wylewem hejtu, większego niż teraz.
Jeżeli nigdy nie grałeś to sama gra jako samodzielne dzieło a nie remake
jest warta pełnej ceny.
Jeżeli grałeś i żal ci kasy to poczekaj do świąt pewnie będzie za 150-200
Mianeły lata od kiedy to nagrywali, więc bez sensu jest poprawiać kilka zdań, bo by było słychać różnice między nagraniami.
A zwoływać aktorów, żeby nagrywali od nowa bo kilka słów nie pasuje też jest bez sensu.
Nie wiem czemu ludziom się ścieżka dźwiękowa tam nie podoba, wracam do tej gry regularnie i nie mam zastrzeżeń (no gram też w oryginale więc nigdy nie słyszałem mlaskaczy)
Powrót po latach może skutkować zmianą wydźwięku, bo wystarczy, że zmienił się reżyser dubbingu i nagle się okazuje, że wychodzi gorzej niż w oryginale.
Słyszałem jak brzmią Polscy aktorzy z tej gry i brzmi to bardzo dobrze.
Ludzie grajcie w oryginale (z polskimi napisami jak musicie)
Bo jak dobry by nie był dubbing to oryginalna obsada to złoto i oscarowe role.
Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie narzekają na gamplay,
skradanie i strzelanie nadal daje masę frajdy.
Nie wiem czego ludzie oczekują to gra narracyjna, a nie strzelanka z systemem osłon i zagadkami.
Nawet takie przenoszenie drabiny jest klimatyczne, no i realistyczne, a animacje nawet po latach robią wrażenie.
Może spowalnia to grę i ukrywa loadingi na ps3 ale tak ta gra została zaprojektowana. I przyspieszenie tego wszystkiego psuło by wczucie i niszczyło timing tej powolnej drogi przez stany zjednoczone.
Po za tym, żeby nie używać takiej drabiny, to albo trzeba by było przeprojektować lokacje co możliwe, że by je popsuło, albo np postawić odrazu te drabiny w docelowym miejscu, co było by bez sensu, w opuszczonym miejscu stoi sobie drabina albo kładka, czekająca na przechodnia.
I ludzie powinni zrozumieć, że twórcy gier nie robią nikomu łaski, że dają do recenzji.
To jest w ich interesie, żeby o grze się mówiło, więc nawet jak gra dostanie 5/10 albo niżej to ten recenzent nie zostanie nagle skreślony z listy.
Może się nie podobać cena i brak zmian w rozgrywce.
Ale to wciąż genialna gra spokojnie na dychę. Problemem jest, że to gra sprzed 10 lat, ale gdyby wyszła dzisiaj nawet w takiej formie staro szkolnej i tak ludzie by się zachwycali.
A recenzent ocenia przez pryzmat własnych doświadczeń.
I może część tych recenzentów to młodzi ludzie, którzy nie grali w oryginalną grę, bo to było 10 lat temu.
A może uznali, że będą oceniać grę jako samodzielne dzieło, a nie ma wątpliwości, że każdy kto w to zagra będzie się świetnie bawił.
Ja the las na ps3 i ps4 grałem kilka razy i za każdym razem byłem zachwycony i uwielbiam tą grę. A zadaniem recenzenta nie jest ocenianie sprzedaży i ceny tylko gry.
Bo gdyby to kosztowało 150 to nie było by negatywnych komentarzy.
Techland nie straciło zainteresowania DI
Tylko straciło prawa do marki, bo były chyba z tym jakieś zawirowania, dla tego swoją następną grę nazwali Daying light, jest ona pełnoprawnym sequelem, tylko z nową nazwą, bo DL rozwinęło pomysły z poprzednika i dodało nowe rzeczy, a zmiana nazwy stała się bo i utrata marki i zmiana settingu. Nie brak zainteresowania.
Techland po prostu nie był wydawcą tej marki i nie miał do niej praw, żeby wydać 2 część.
Steelbook bardzo ładny, ale ta książka i różdżka to wyglądają badziewnie.
Za co ta cena, kogoś tam ostro pogięło.
I jeszcze te dodatki cyfrowe, dostępne tylko w kolekcjonerze.
Mimo że czekam na grę to kolekcjonerka to jakaś żenada i nieśmieszny żart.
Koronawirus nową wymówką dla nieudolności twórców. Tam nie grał nawet scenariusz, a nie ma chyba problemu nawet w czasie pandemi, żeby spotkało się 5 scenarzystów i ogarnęło,
Tej aktorce wyrosło chyba wielkie ego, bo sama zagrała słabo, a jej postać była schematyczna i prosta. Oczywiście, że to przez koronawirus
Coś czuję, że będzie podobnie jak przy cyberpunku, że nie podołają, zbiorą hejt.
Ponownie haip jest zbyt duży, to podobny case jak z half lifem 3, oczekiwania są tak durze, że czego by nie zrobili, to ludzie i tak powiedzą, że skyrim lepszy
Masz rację na nich ciąży jeszcze większa presja, są małymi trybikami i pracują przy grze, która musi sprostać legendzie.
A jak ci szefowie się stresują to przerzucają tą presję na swoich podwładnych.
Bo jak to tak że szef tyra 10h, a ty skończysz po 8h, przecież to oczywiste, że musisz siedzieć dłużej i pokazać, że ci zależy i że jesteś potrzebny.
Dochodzi do tego fakt, że taki weteran umie już sobie radzić z tą presją, bo już przez to przechodził.
a czy ja powiedziałem, że nie może być zwinna?
Napisałem wręcz, że tego oczekuje.
A dojrzałość to pewnie każdy ma inny wiek w głowię lub inną definicję.
Ja się tylko zaśmiałem z autora posta, że wywnioskował dojrzałość bohaterki
po tym, że będzie miała 30 - parę lat.
Według mojej definicji, Lara była już dojrzała emocjonalnie w reboocie, a jeżeli mówimy o dojrzałości fizycznej (wiek itp.) no to uważam, że mimo wszystko osobę 40,50,60+ można uznać za wiekowo dojrzałą.
Bo 30-latka to nadal młoda kobieta jest, jakby nie patrzeć.
Bardzo ciekawe czy ona grała w ogóle w tą grę, czy powtarza tylko to co każą marketingowcy.
Może się mylę ale biorąc pod uwagę jej wiek, to wątpię, żeby ona słyszała o tej grze przed rolą w serialu, może zagrała teraz, przygotowując się do roli, co powinna zrobić.
Jeżeli na co dzień nie jest graczką to też wątpię.
Jedyne co moim zdaniem daje nadzieję na dobrą adaptacje to zaangażowanie
Neila Druckmanna w produkcję, bo co udowodnił umie w dobrą historię i jest ojcem tej marki.
Tak bo w każdej grze celowo się robi bohaterów hetero.
Jakoś nikt nie płacze, że w większości dzieł występują bohaterowie hetero.
Taka relacja też jest normalna i najpierw zagrajmy i wtedy oceniajmy.
A jeżeli ktoś ma problem bo bohaterka jakiejś historii nie spełnia jego fantazji to z nim jest problem.
Daj sobie spokój kolego.
Wszystko zależy od napisania tej relacji. I jak będzie to dobrze zrobione to super.
Szczerze nie wiem czy coś takiego może do kogoś pasować czy nie, bo orientacja po prostu jest.
Ale ja myślę, że taki związek spoko, bo ogólnie mało jest związków jednopłciowych w popkulturze i jak dobrze to napiszą to może być ciekawy, przyznam, że trochę mnie znudziły w frach typowe heterosexualne związki, czas na coś nowego, inne spojrzenie.
A po drugie fajnie, że w tak dużej marce, bo może komuś to zmieni pogląd na relacje jednopłciowe.
Ale co najważniejsze musi być to dobrze napisane. Subtelnie, zwyczajnie, bez podkreślania w każdym dialogu o tym, że jest taka relacja.
To powinno być jak w życiu, wyniknąć z samej relacji, wspólnych przygód itp.
A nie, że będą się całować albo przytulać w co drugiej scenie.
Co ciekawe, Lara otrzyma również „romantyczne sceny z inną kobietą”
Haha już widzę jak połowa internetu się zesra, jak to okaże się prawdą.
Dla mnie spoko się zapowiada, grupa poszukiwaczy skarbów może wyjść fajnie,
było by spoko, gdybyśmy mogli pokierować kilkoma bohaterami, np z jednej strony doświadczona Lara, z drugiej nowiciuszka na swojej pierwszej przygodzie, może klimaty typu uczennica-mentorka.
I do tego jakiś romans między nimi albo kimś z ekipy. Spoko.
Fajnie gdyby np Lary miała jakąś dodatkowo relacje z jakimś vylanem i musi wybrać, w którą stronę pójdzie.
Ale pewnie przemawia tu moja naiwność, zrobią tą grę bardziej bezpiecznie, żeby wszystkim się podobała.
W ogóle śmiesznie, że 30 letnią kobietę opisują mianem dojrzałej, jakby ona miała 60 lat, a pewnie dalej będzie zwinna jak nastolatka
Już to widzę pływanie walka na morzu, a przy każdej wygranej tylko plansza podsumowująca. I do tego zadania typu znajdź daną liczbę surowca, czytaj
zatop 3 statki, lub pokonaj kogoś, czytaj zatop 3 statki.
KUPA ZABAWY.
Czy tylko ja miałem nadzieję, że to będzie taki Assassin's creed tylko bez wpisywania w tą markę, taki duchowy następca blag flag, bardziej podobny otwartością do Vallhalli ale na karaibach
"Ryan Barnard wyjaśnił, że na lądzie będzie odbywał się crafting, zakup ekwipunku i podpisywanie kontraktów, ale nie będzie można tam toczyć walk"
Tak właśnie brzmi nekrolog tej gry, kiedy oni zrozumieją, że gracze nienawidzą takich ograniczeń.
Nie wiem może się mylę, ale jak ludzie dostaną grę morską, gdzie tylko będą mogli pływać i się strzelać z armat. to ta gra zaraz się wszystkim znudzi.
Czy to naprawdę boli trochę pomyśleć i zrozumieć, że AC Black Flag było fajne, bo mogliśmy pływać, walczyć, a jak mieliśmy ochotę to przybijaliśmy do jakiejś wysepki lub portu i sobie eksplorowali.
Kupiłbym w ciemno gdyby tak to wyglądało, że możemy odkrywać nowe lądy, i na jednej wyspie był by np skarb chroniony przez nie umarłych piratów, których by trzeba było pokonać, a w innym miejscu był by cały port do splądrowania gdzie też schodzilibyśmy na ląd i walczyli na szable z żołnierzami
Nic dziwnego, kiedyś mesjasz mediów, dzisiaj upadający gigant.
Powinni się dostosować, bo w ich cenie możesz mieć kilka innych subskrybcji.
Takie amazzon jest za 50 zł na rok, disnay +, hbo to po 30 zł na miesiąc
za najwyższą jakość.
A netflix za 4k chce 60 i jeszcze zaczyna walczyć z dzieleniem kont dokładając kolejne podwyżki w niektórych krajach.
Zapewniam, że to tylko ci najbardziej charakterystyczni i najpopularniejsi mają własny zestaw ruchów.
A przy dodaniu kobiet zapewne wezmą te same ruch, które już mają przy reprezentacjach, gdzie są kobiety od kilku lat.
I wciąż nawet jakby dodawali nowe ruchy jest to zadanie dla animatorów i motion capture, ale tak jak mówiłem programiści, sieciowcy i designerzy mogą robić swoje rzeczy i kobiety nie wpływają negatywnie na produkcję gry.
Zresztą pomijając wszystko inne, to come on, mówimy tu o Fifie i EA to pierwsze to jedna z najbardziej dochodowych marek w branży, a drugie to całkiem spora firma, było by ich stać, żeby zatrudnić kilku dodatkowych ludzi, jeżeli było by to konieczne, zwłaszcza, że na fifie zarabiają grubą kasę, a co roku dają nam tylko płatną aktualizację.
Wiem jak powstają gry i jestem pewien, że dodanie nowych drużyn i postaci to co najwyżej robota dla grafików i ludzi od skanowania twarzy.
Ale ty np pisałeś o polepszeniu serwerów, dopracowaniu mechanik i np stworzeniu jakiegoś trybu.
a to wszystko robią inni ludzie dla których nie ma znaczenia czy w grze jest Ronaldo czy jakiś Janusz z Łodzi. szkielet każdej postaci jest identyczny.
Jedynie co to trzeba dograć kilka ruchów w motion capture i wgrać to do gry.
A co za tym idzie mogą dodawać nowe mechaniki i polepszać techniczny aspekt gry.
Tylko, że co ci przeszkadzają te kobiety, możesz je ignorować, a nie zabierają ci przecież męskich drużyn. A co do polepszaniu innych rzeczy to oni to robią cały czas, ale fifa jest już właściwie taka sama od kilku lat. Bo w obecnym stanie co by mieli poprawić, dodadzą kilka nowych tricków, zmodyfikują trochę fizykę, a i tak część ludzi uzna, że w tej lub tamtej fifie była lepsza.
I to, że ty i twoi koledzy nie grają nie znaczy, że jakieś dzieciaki nie będą grały i niech młode dziewczyny też widzą, że nie są pomijane, jak często się zdarza w sporcie a najbardziej to chyba właśnie w piłce nożnej.
Bo może kogoś zaskoczę ale nie które dziewczyny też grają w piłkę.
I już dawno powinien upaść ten dogmat, że coś jest męskim sportem.
Jak słyszę takie wiadomości to mi wstyd za innych graczy.
Co z banda idiotów, to jest tylko okładka i tylko gra, jeżeli nie zagrasz w grę bo ci się okładka nie podoba to spi****laj. Ludzie dorośnijcie.
Ja sam nie gram w fifę od lat i mam ją gdzieś, ale jak słyszę takie lamenty to tracę wiarę w ludzkość.
I dla tego jestem przeciwnikiem day-one patchym, pobieranych dlc i wolę gry na płycie w pudełku.
Bo wszyscy dzisiaj się zachwycają, że łatwo i wygodnie kupować digital edition.
Ale za powiedzmy 30 lat będzie ktoś chciał zagrać w Assassin's creed 2, God of War i wiele innych
A tu się okaże, że nie może bo gra była stara, więc wyłączyli serwery i wywalili ze sklepu.
I jedyne wersje działające będą na płycie.
Ale to i tak gó**no bo na płycie masz wersję 1.0 z błędamu, bez dodatkowej zawartości dodawanej po premierze i bez wielu patchy z nowymi funkcjami i poprawkami.
Dostaniesz łysą kopię gry za 330zł, jaka była na premierze.
I np: w god of war wrócisz do ogrywania w 30 klatkach.
A co? Masz 5 lat?
Ludzie za te dlc zapłacili i jest wiele fajnych dlc, które dopełniają daną historię. I fani Assassin's creed regularnie wracają do swoich ulubionych części.
Ja sam przechodziłem całą trylogię parę razy
i wracając chcę tej gry doświadczać tak jak ją ogrywałem wcześniej, a nie poszatkowaną.
Nie mam wątpliwości, że to będzie genialna gra.
i wszystko pięknie tylko czemu ktoś podjął decyzję, że nie dajemy płyty do edycji kolekcjonerskiej, gdzie JEST STEELBOOK
i do tego co rzadko się zdarza pasujący do tego z pierwszej części.
Dla czego sony musi być takie chciwe i zmusza kolekcjonerów do wydania dodatkowych 300zł aby mieć płytkę.
Na usta cisną się słowa klasyka:
JAKI DEBIL TO TAK ZAPROJEKTOWAŁ.
Bawią mnie te newsy o Awatarze, od dziesięciu lat Cameron robi tego awatara i nie potrafi nam go dostarczyć i pewnie jak wyjdzie to się okaże co najwyżej ładnym gniotem tak jak pierwsza część. Ale wszyscy robią z tego filmowego mesjasza.
A tu już newsy o 4-5 jak te filmy będą powstawać tak jak do tej pory dwójka to i tak większość z nas tego nie dożyje.
A wtedy i tak nikt nie będzie zdziwiony, że nie robi tego Cameron, bo też już go nie będzie.
Zdradzę wam sekret nikogo nie obchodzi ten film.
Ludzie pójdą z ciekawości, ale coś czuję, że to będzie wtopa finansowa.
Dziwie się też Ubisoftowi, że robi grę, pewnie będzie to kolejny średniak na licencji.
Niestety jest pełno debili wśród nas, grafika może się nie podobać, kwestia gustu,
ale ludzie zamiast wyrazić swoją opinie, to uznają, że wjadą ci np na rodzinę itp.
żenujące zachowanie tzw. "Fanów" i w sumie nie winie Rona, że się zdenerwował.
Wyczekuję z wielką nadzieją czasów w których ludzie będą dzielić się swoją pasją i wyrażać opinie o grach, a nie o ich twórcach.
I to nie pierwszy taki przypadek, wcześniej było the last of us i banda spie***lin, która groziła śmiercią aktorom z tej produkcji. Aż nie chce mi się czasami rzyć na tym świecie.
POZWÓLMY TWÓRCOM TWORZYĆ!!! no się uniosłem.
Jak słyszę lamenty graczy że za drogo itp. To mi się słabo robi. Czy ktoś tu kogoś zmusza do kupowania, grałeś na ps3 i ci wystarczy to nie kupuj, a wydają tą grę porażka trzeci bo jest to genialna produkcja, jedna z najlepszych w historii i fani pewnie i tak kupią, a dodatkowo ktoś kto nie grał będzie miał okazję sprawdzić
Czyli niestety się niczego nie nauczyli, jak oni dopiero biorą się do roboty to kiedy W4 wyjdzie?
Za 10 lat? Podobnie było z Cyberpunkiem. Zbyt wczesne zapowiadanie.
A wszyscy się jarają. Uwielbiam Wieśka i nie mam wątpliwości, że fabuła i świat dowiozą,
technicznie pewnie też, bo przechodzą na Unreal 5, ale ponownie zaczynają budować Hajp i oczekiwana za wcześnie. Nie czaje niektórych film, przecież wiadomo, że nad czymś pracują to niech pokażą jak będą mieli grywalne większość gry.
To samo Bethesda: starfield, Tes 6 - łał naprawdę niespodzianka, że firma robiąca gry robi gry i trzeba się pochwalić kilkoma artami. Żeby nikt nie zapomniał.
Marzy mi się świat, w którym oglądam e3 i oglądam pierwsze zapowiedzi gier i okazuje się, że wychodzą w przeciągu 3 miesięcy anie na Playstation 8.
Myślę, że Microsoft zrobi porządek, to nie jest jakaś tam firma gameingowa, z szefami z wywalonym w kosmos ego.
To jest ogromna machina, która właściwie stworzyła dzisiejszy obraz technologiczny.
Prowadzą interesy z różnymi przedsiębiorstwami na całym, świecie i nie mogą sobie pozwolić, żeby jakaś mała firemka była drzazgą w ich oku.
Teraz jeszcze nie mogą wiele zrobić, ale zapewne kiedy zyskają pełną kontrole.
To zaraz tam postawią na stanowiskach swoich sprawdzonych ludzi.
Pewnie otworzą cały swój dział HR w Blizardzie.
I nie mylmy tego z zabieraniem kontroli kreatywnej. Bo Microsoft swoim studją daje jej bardzo durzą, o ile wszystko działa. Jak się pojawią problemy z zarządzaniem, molestowaniem itp. to wtedy wkraczają i przypominają kto jest szefem.
Zawsze uważałem też, że płacąc plusa od lat i dodając wszystkie gry, sami sobie tworzymy takiego gamePass.
Może sony po prostu odblokuje wszystkie gry, które były kiedyś w plusie
W sumie ceny są ok, jeżeli płacisz za cały rok:
za 480 to wychodzi 40 zł miesięcznie, czyli bardzo spoko.
Przyznaje, że podchodziłem krytycznie na początek i spodziewałem się, że będzie drożej.
Podsumowując płacenie za miesiąc to drożyzna i trzeba być głupim, żeby płacić co miesiąc, ale już za rok 40 zł za miesiąc to całkiem spoko, niewiele drożej niż teraz ps plus za miesiąc. na próbę chyba wezmę na rok. Pewnie głównie po to żeby ponadrabiać gry z ps 1, ps 2 i psp, i może niektóre z ps 3
Świetnie dwie ważne postacie jako manifest: Ale my jesteśmy różnorodni kulturowo,
Po sprawdzeniu tych aktorek bałem się sprawdzać męskich aktorów, bo spodziewałem się zobaczyć araba i meksykanina.
Czarna kochanka Ciri, obojętne, ale że Milwa musi być azjatką, tak bardzo czekałem na tą postać. Gdyby chociaż wzięli dobrą aktorkę, a nie jakąś generyczną drewnianą aktorkę.
Żeby nie było pozostali aktorzy swym dorobkiem też nie powalają.
Już widzę tą Milwę jedna twarz przez cały serial i krótkie szybkie kwestie bez żadnych emocji.
Maja jeszcze czas. Optymalizacje zawsze robi się na końcu,
a gameplay może pochodzić np: ze stycznia, a obecnie pracują nad ostatecznym buildem.
Nie zdziwię się, jak przesuną potem grę na początek 2023.
A pomijając techniczny aspekt, to ten świat prezentuje się bardzo dobrze.
Oby dowieźli fabularnie.
No i trochę jednak smutno, że nie będzie w pełni otwartego świata tylko, poszczególne lokacje do wyboru, ale tego pewnie nie da się obejść kiedy robi to małe studio.
chytrością, playstation zarabiało świetnie jak mieli gry po 250, a przecież teraz sprzedaje się jeszcze więcej egzemplarzy niż np 5 lat temu.
do tego technologia się rozwija, a twórcy wiedzą coraz więcej, więc kłamstwem jest, że teraz trudniej robić gry niż kiedyś.
i dla tego MS kupuje większe studja, ale już sam dział xboxa nie polega na kasie od mamusi tylko radzi sobie samodzielnie i na siebie zarabia.
Jedyna kasa z majcrosoftu jest przy tym jak kupują te wszystkie studia, ale już wszystko co trafia do działu xboxa działa tam wyśmienicie i zarabia na siebie.
Szef xboxa stwierdził, że gamePass już od dłuższego czasu zarabia na siebie i na produkcje gier na luzie.
Jak na stanowisku był Shawn Layden to playstation urosło w konsolową potęgę.
Świetne gry dobry kierunek, a teraz przyszedł ten drugi i się jeszcze okaże, że
za 2-3 lata nie będzie co zbierać.
Bo wielu ludzi zapomina, że gry robi się latami, więc te wszystkie spider-many, god of wary, czy nawet decyzja o wstecznej kompatybilnoci do ps 4 to były decyzje i kierunek nadany przez poprzednie szefostwo, ale kiedy te pomysły się skończą i przyjdzie czas na nowe: zostaniemy z grami za 350 zł, ps plusem za 80 i dziesiątkami gier usług i fabuł zawalonych mikropłatnościami.
bo to jest defacto abonament za stare gry, które taniej sobie dokupić na jakiejś promocji lub z drugiej ręki.
Game pass od microsoftu ma sens bo tam płacisz 50 zł i masz dostęp do wszystkiego:
stare, nowe, te i zeszłe generacje.
Ale oni tu chcą ciągnąć 70 zł za nie wiadomo co jeszcze zmuszać graczy żeby i tak wydawali co chwilę 350 zł na jakieś nowe tytuły.
I ciekawe co to za gry, na bank Sony nie zrezygnuje z tych 350 zł na premierę, więc będą tylko starocie. Wsteczna kompatybilność to powinna być darmowa aktualizacja.
Przy xboxie płacisz te 5 dych i nie musisz się o nic martwić, masz dostęp do starych gier i do premier, na różne generacje.
I co najważniejsze wkładasz płytkę i masz, a nie jakaś chmura czy coś.
A Sony wątpię, żeby dało nowości, już prędzej gry z przed kilku lat, które albo już masz ograne albo taniej wyjdzie je kupować za 30 zł z drugiej ręki. Gry na ps4 to dziś taniocha, a wątpię, żeby rezygnowali z 350 zł na premierę.
Skończy się tak, że będziesz miał abonament i dodatkowo będziesz musiał i tak mieć hajs na premiery.
Xbox wygrywa tym, że płacisz 50 i już o nic się nie martwisz, czy stare dobre tytuły, czy nowe świeżynki, wszystko masz za tą jedną cenę.
A tutaj jest zwyczajny rabunek.
Ten średni abonament był by do przełknięcia, gdyby dali wsteczną kompatybilność za darmo w aktualizacji i powinno być, że wkładasz płytę i grasz.
Nie wierzę, że ps 5 nie było by w stanie emulować konsoli sprzed 15 lat.
I tak drodzy Państwo przegrywa się na starcie, lubię gry i konsole Sony, ale to już jest żenada.
Xbox jakoś może dawać o wiele lepiej za 50 zł
Im dłużej się przyglądam to tym bardziej jestem pewien, że obecny szef PlayStation nie wie co robi.
W sumie może się zdarzyć, że ktoś jest tak przewrażliwiony, że zwykłe cześć może inaczej zrozumieć, ale w artykule się pojawia wzmianka o dotykaniu nóg, długie przytulanie i tego typu rzeczy, co raczej można uznać, za niestosowne.
I jeżeli nie przyjaźnisz się z daną kobietą to nie powinieneś jej przytulać.
I nawet odnośnie skomentowania takiej sukienki to raczej normalne jest ale wśród znajomych lub na rance z kimś z kim ta kobieta chciała się umówić.
Microsoft teraz po przejęciu powinien tam zrobić czystkę i oczyścić to bagno.
Nie ma możliwości, żeby wszyscy się zmówili i się teraz okaże, że firma jest niewinna.
Aż ciężko uwierzyć, że dziś nadal żyją takie ameby, które uważają, że są lepsi bo coś im dynda między nogami.
Banda idiotów, którzy dostali trochę władzy i myślą, że wszystko im wolno.
Pewnie uważają to za jedyny sposób obcowania z kobietami bo w innych okolicznościach nikt by nawet na nich nie spojrzał, a tak ludzie niestety muszą się z nimi liczyć, bo inaczej stracą pracę lub mogą się narazić na inne przykrości.
Na razie wiadomo, że nic nie wiadomo to równie dobrze może być medialno o znaczeniu fabularnym np upadek jakiejś szkoły wiedźmińskie lub nadejście białego zimna, bo ciri go jednak nie zatrzymała, a nie koniecznie symbol głównego bohatera.
To może oznaczać milion rzeczy.
Wstrzymajmy się do pierwszej zapowiedzi.
Cyberpunku robili latami i było już za późno na zmiany, pierwotna premiera miała być 3-4 lata temu więc redzi już wiedzieli że skopali silnik i myślę, że jeszcze przed premierą cyberpunka podjęli decyzję o rezygnacji z red engine w przyszłym projekcie.
Pamiętajmy, że już wiedźmin 3 miewał problemy techniczne.
Wydaje mi się, że w pewnym momencie zrobił o się już niezłe bagno w kodzie w red engine.
Racja że w cyberpunku bohater był spoko, ale to też kwestują gustu, bo chociaż było bardzo dobrze, to Geralt był o kilka poziomów wyżej.
Fajnie jakby jednak skupili się na jednym bohaterze i pisali zadania pod niego a nie, że trzeba uwzględniać jego płeć.
Był Geralt to fajnie jak by zrobili zajebistą postać kobiecą.
Bo sam lubię takie Heroiny i jak mam wybór najczęściej wybieram kobiety, chociaż sam jestem płci męskiej.
Męscy bohaterowie często wydają mi się na jedno kopyto.
O fabułę i kierunek artystyczny i kreatywny nie ma się co bać, bo redzi nigdy nie mieli z tym problemu. Cyberpunk to też jedna z najlepszych opowieści w grach, super świat, historie i bohaterowie.
Problemem były kwestie techniczne i pewnie dla tego postanowili olać swój silnik i porozumieć się z Epickiem, Redzi to mistrzowie projektowania światów, a spece od epicką znają się na technikaliach. Jak dobrze to rozegrają to wyjdzie godny następca wiedźmina.
@ Koniu221 ale tu liczniki mają sens, bo była to informacja ile rośnie dana roślina i nie były to dni tylko minuty, więc pewnie będzie wyglądać to tak, że przyjdziesz do hubba zasadzisz coś, wybudujesz i pójdziesz eksplorować, a jak wrócisz po jednej lub kilku godzinach, będzie wszystko gotowe, znowu coś zasadzisz i pójdziesz dalej.
Gorzej by było jak by tam na liczniku pokazywało 2dni, ale i tak kto chce to będzie płacił.
premiera dopiero pewnie w grudniu, więc mają jeszcze czas.
Jak na pierwszy pokaz wyszło spoko.
Na taką grę w świecie Harrego Pottera czekałem, chociaż fajnie by było dostać historię z książek.
Wygląda to super, może nie jest to najwyższa półka w oprawie, ale czuć w tym magię, jest klimat hogwartu i totalnie widać fajne pomysły jak z tą ukrytą komnatą w obrazie.
Gdyby tylko muzykę do tego stworzył John Williams to mógłbym umrzeć szczęśliwy.
Lub Jeremy Soule, ale w tym przypadku to prędzej zatrudnili by psa i papugę,
bo gość jest oskarżany o gwałt itp. więc pewnie już nic popularnego nie napisze,
bo abstrahując od jego czynów to nie można odmówić mu tego, że jest genialnym kompozytorem i i stworzył chyba jedne z najlepszych i najbardziej kultowych soundtracków w grach.
jakie pierdololo, microsoft i sony, idą w innych kierunkach, a sony nie potrzebuje game passa, bo produkuje gry, które momentalnie stają się legendarne.
I nawet jakby te gry kosztowały po 500 zł to ludzie i tak by kupili nowe god of war.
Ludzie dla ich pojedynczych tytułów kupują konsolę.
Zresztą branża się tak szybko zmienia, że może za 5 lat to sony będzie miało swojego lepszego game passa, a microsoft znowu w tyle.
A może zaraz nintendo wyda swoją konsolę stacjonarną, która zniszczy całą konkurencje.
Analitycy działają chyba na zasadzie jakiś danych, to po czym ten bałwan stwierdził, że playstation zaraz przestanie istnieć, może po tym, że xboxa można kupić bez problemu, a playstation znika tylko jak się pojawi.
Ja mam tylko nadzieję, że Xbox wejdzie z game passem do ps5, wszyscy podadzą sobie ręce i świat będzie idealny.
Nie będę próbował cię przekonywać, ale uważam, że w erze bliźniaczo do siebie podobnych gier z otwartym światem jest to powiew świeżości.
Muzyka jest genialna, projekt postaci, przeciwników i projekt walk z bossami też super. Ogólnie od strony kreatywnej jest to bardzo pomysłowe.
Sama fabuła też jest ciekawa, ma to swój klimat.
I jeżeli chodzi o mechaniki to całkiem odświerzające jest i fajne zmiana całej formy gry np: jest normalne TPP i nagle gra staje się platformówką z widoku z góry lub z boku, lub totalnie inną grą np: latamy jakimś stateczkiem w stylu staroszkolnych space invaders.
Ogólnie gry od tych twórców nie mając odpowiednich budżetów nadrabiają kreatywnością.
A mi się wydaje, że jak zwykle to wydawca stanowi problem, a nie producent.
Zagrałem w demo i tak gra ma potencjał, walka jest spoko, a grafika może się podobać z tym swoim stylem malarskim.
Problemy są dwa i to z winny wydawcy:
1) marketing, o tej grze prawie nic nie wiadomo, o historii, postaciach, świecie itp.
a co najważniejsze nie wiadomo jaki mamy mieć tam cel, po co się wspinamy na tą wieżę. No i wisienka na torcie w samym przekazie medialnym nie wiadomo czy to tylko multi, co-op, czy można grać samemu?
2) Budżet.
Wydaje mi się, że wydawca kładzie na to lachę i te gry muszą powstawać na poziomie budżetu gry niezależnej.
Grafika ładna, ale odstaje od standardów, to samo z walką i innymi elementami.
Wygląda to tak jak by twórcy mieli pomysł na genialną grę, ale brakuje im chajsu i czasu na dopracowanie i tą biedę zwłaszcza graficzną czuć nawet w tak chwalonej i docenianej grze ja Nier automata.
W nier grałem i jest super, ale wciąż bieda tekstury, otwarte puste przestrzenie i genialne pomysły, muzykę i historię ciągnie w dół budżet.
Gdyby producenci byli niezależni to wszyscy by ich wychwalali, ale niestety pracują dla wielkiej korporacji wydawniczej, która kładzie lachę na ważne rzeczy.
Może być też tak, że wywalili ją bo np: główny udziałowiec ich sponsora ma 165 wzrostu. Lub np: nie chcą przekreślać sobie przyszłych umów gdzie ktoś kto może być dobrym wspólnikiem lub przyszłym członkiem drużyny, a zrezygnuje bo nie chce pracować z dziewczyną, która go obraża przez niski wzrost.
Od strony interesów ten dupo-chron można zrozumieć.
Jeżeli jej wypowiedź ma na kogoś wpływa to raczej powinniśmy się martwić o tą osobę.
Każdy normalny człowiek jak nie chce tego słuchać to jej nie ogląda i tyle.
Ja dowiedziałem się o niej z tego postu. I człowieka, który wygłasza takie opinie uważam za niedojrzałego idiotę i zlewam.
Ona nie jest prezydentem, czy kimś innym u władzy, żeby to co mówi miało
na cokolwiek wpływ.
Jedyne co udało się jej zyskać to pokazanie, że jest idiotką.
Ludzie ją wyśmiali i teraz ona musi przepraszać i wszyscy chcą tych przeprosin chociaż wiadomo, że ona nie żałuje swoich słów i teraz płacze bo widzi uciekające pieniądze.
A w tej poprawności chodziło mi o to, że ludzie każdą idiotyczną wypowiedź
traktują jak zamach na wolność i powód do rozpoczęcia wojny
i za chwilę człowiek będzie się bał powiedzieć cokolwiek, żeby kogoś przypadkiem nie urazić.
PS:
I na chwilę weźmy pod uwagę, że ona nie miała na myśli praw człowieka tylko ten przedmiot, który ma posiadać każdy gracz. (to slangowe określenie)
Gdyby np: jakaś graczka w Polsce powiedziała, że człowiek o niskim wzroście
nie ma jaj i czy jest to aż tak straszne co mówi jedna głupia dziewczyna?
Uwielbiam jak ktoś w internecie przeprasza,
Takie to nieszczere, mam nadzieję, że większość ludzi wie, że 99 % przeprosin na świecie jest gówno warta i służy do ratowania własnej skóry.
Ten 1% procent jest tylko wtedy gdy chodzi o rodzinę lub najbliższych przyjaciół.
Jeżeli ktoś myśli, że komuś sławnemu jest przykro to jest głupi.
Oni przepraszają, żeby nie stracić pracy i pieniędzy. I nie ważne czy chodzi o molestowanie, czy o jazdę po pijaku.
Z drugiej strony ta wszędobylska poprawność jest irytująca, wystarczy, że coś głupio skomentujesz i już jest afera.
I tak jest wszędzie z wyjątkiem Wiedźmina, tam polski dubbing jest genialny
To prawda, ale ponoć już nad tym pracują, na razie dowiedziałem się, że usuwając polski z zasobów gry na ps 5 można uzyskać ten angielski i polskie napisy, więc muszę to sprawdzić.
My biedni musieliśmy grać w Residenta 8 po angielsku, nie wspominając, że wszystkie japońskie gry nie mają polskiego, a włoski już chyba tak.
Na miejscu Techlandu za te komentarze to bym im dał łatkę, która usuwa wszystkie języki i zostawia tylko chiński to by się włosi nauczyli pokory.
Pełna lokalizacja włoska jest w każdej grze, a oni mają ból dupy bo nagle muszą się nauczyć czytać.
Wielka szkoda, ludzie zapominają, że tu nie chodziło o to, że inaczej nie da się pokazać zwiastunów tylko o samo wydarzenie raz w roku i możliwość wspólnego radości wszystkich graczy.
Ciarki wywoływał nie jakiś tam zwiastun tylko reakcja ludzi na żywo, jak np kiedy zapowiedzieli the last of us 2 lub god of war,
W tym drugim muzyka na żywo budowanie napięcia, i kiedy Kratos wyszedł z mroku pojawiły się oklaski i piski publiczności i to daje ten klimat, a nie pokazanie kilku zwiastunów na streamie.
Jeszcze wspomnę cyberpunk pink i keanu na scenie i kultowe you are breath takeing.
I o to chodzi święto graczy a nie jakiś zwykły zwiastun na you tubie.
Jeżeli nie E3 to mam nadzieję, że coś takiego wróci.
Duża część potworów, w tym te z finału były nowe w tym świecie i nieznane dla wiedźminów.
2 sezon super, widać piniądz, o wiele lepsze niż pierwszy sezon, pierwszy odcinek i bruxa to najlepszy moment. Mam nadzieję, że pójdą z wiatrem i będzie coraz lepiej. Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków ??
A do tych co narzekają na zmiany względem książek to ogarnijcie się.
Każdy twór czy to film, gra, czy serial ma się bronić samodzielnie, jeżeli chcą brać książki tylko jako inspiracje to śmiało, jeżeli mają na to pomysł to czekam na efekt i wtedy ocenię czy jest ok, czy wręcz przeciwnie.
Każda opowieść może być jak legenda, zarys historii może być ten sam, ale każdy może opowiadać tą historię na swój sposób.
Jak komuś przeszkadza cena to 2 miesiące po premierze będzie za 80 zł w jakiejś promocji.
No i problem rozwiązany.
Ale przestańmy jojczyć na korporacje, że chce zarabiać pieniądze, zwłaszcza, że to wszystko szybko tanieje i zaraz nie będzie można się odpędzić od promocji
Co za lament w komentarzach, a ubisoft nikogo nie oszukał. Przed kupnem było wiadomo co dostaniemy w sezon pasie.
Gra okazała się sukcesem więc ją dalej wspierają robiąc kolejne dodatki.
Jak wychodziły dodatki do wiedźmina 3 to nikt nie jęczał, że trzeba płacić.
A to nie są jakieś dodatkowe skórki tylko pełnoprawny dodatek z nowymi postaciami itp.
Tam w ubi siedzą programiści, graficy i projektanci, którzy wkładają w to serce i należy im się za to zapłata.
Niektórym się wydają że jak kupią kolekcjonerkę
lub sezon passa to im się należy nowa zawartość przez następne 100 lat.
Nie chcesz to nie kupuj, to nie jest kot w worku.
Mi nowy Assasyn nie przypadł do gustu i go nie maksowałem ani nie kupowałem sezon passa i nie zamierzam i takie to proste.
Nie chcę oskarżać bo nie znam sprawy.
Ale myślę, że wiele kobiet, które słusznie straciły pracę wykorzystują swoją płeć, żeby się zemścić i coś ugrać dla siebie.
Bo co jeżeli jakaś pracownica jest niekompetentna albo toksyczna dla innych pracowników, a żyjemy w takich czasach, że wystarczy, że kobieta powie, że ktoś ją molestuje lub obraża a cały świat staje za nią murem.
Jak faceta zwolnią to pewnie zasłużył, jak kobietę to zła dyskryminująca korporacja.
Jestem całkowicie przeciw dyskryminacji itp. i gdybym był czegoś takiego świadkiem to bym zaaragował, ale jestem też przeciwny wykorzystywaniu swojej rasy, orientacji, czy płci. Powinno się każdego traktować równo jako człowieka.
Jeżeli dana osoba pokaże dowody to będę ją wspierał, niestety w większości mamy do czynienia z sytuacją słowo przeciw słowu, a w tym przypadku słowo kobiety lub jakiejś mniejszości zawsze jest silniejsze.
Na szczęście jest sporo firm, które jeszcze robią gry jak god of war (liniowe itp.) bo inaczej nie było by alternatyw, tylko same ogromne gry z wielkimi światami.
Nawet fajnie, że robią takie call of duty, bo choć ludzie narzekają, że krótkie i mało to fajnie można się pobawić przez kilka godzin w przerwie od kolejnej dużej gry
A ja mam nadzieję, że to będzie interaktywny film, gier akcji jest multum, takich gier jak od quantiq dream jest mało, więc od czasu do czasu dobrze, że pojawia się prosta, szybka fabularna gra bez miliona znajdziek i bez otwartego świata
Nie rozumiem jak firma pokroju Rockstar może pozwalać, żeby jacyś partacze robili remastery ich hitów. Wszyscy w branży powinni się uczyć od Bluepoint jak się powinno odświeżać klasyki.
Wcześniej cieszyłem się plotkami o nowym read dead redemption bo było by super zobaczyć to na silniku drugiej części, ale teraz to się boję co z tego wyjdzie.
zobaczymy jak gra wyjdzie ale puki co mam masę obaw, a najbardziej jestem przerażony twarzami postaci.
Te gry prawdopodobnie też straciły trochę swojego klimatu, wszystkie wyglądają tak samo jasno i otoczenie, wszystko wydaje się takie krystalicznie czyste.
Ja i tak kupię w wersję pudełkową dopiero w grudniu ale jestem naprawdę ciekaw recenzji.
Moim zdaniem gta vice city i san andreas powinno się zrobić na silniku z GTA 5, a gta 3 na silniku z gta 4 tylko oczywiście z dobrymi teksturami i innymi detalami
Nie mam pojęcia dla czego wszyscy tak nie lubią ubisoftu, może i nie są najlepszą firmą ale robią swoje, są dobrymi rzemieślnikami .
TAK! Uważam, że robią niezłe gry, kupuje od lat i czasami mi się nie podoba, fabuła, kierunek itp. ale to przyzwoite grywalne produkcje.
Far Cry 6 mnie znudził powtarzalnością i długością, ale nadal jest mega grywalny (strzelanie jest super).
Są znacznie gorsze firmy i polecam każdemu zagrać kiedyś w jakiegoś crapa.
Otóż to też zawsze tak uważałem i kilka razy się nawet uśmiechnąłem pod nosem ;)
Widzę że ktoś ma tu ból dupy, Korporacje chcą zarobić, O mój borze kto to słyszał...
Statystyki w grach nie są dla ciebie i twoich osiągnięć.
One mają mówić producentom jak projektować gry, żeby się lepiej sprzedały.
Dorośnij człowieku.
I naprawdę to taka ingerencja, że ci wyślą meila w klimacie gry.
Taki protip od Kapitana oczywistość załóż konto na którym grasz na jakiś osobny e-mail na który nie będziesz nawet zaglądać. Użyj fałszywych danych i tyle.
Problem rozwiązany, nie ma za co :)
No naprawdę nie wierzę, że ludzie tracą czas żeby oburzać się na takie bzdury.
Nie chcesz nie graj, nie chcesz takich wiadomość to je zignoruj, wrzuć do spamu albo odsubskrybuj i olej temat. Trochę to żenujące.
PS: ... i żeby jeszcze o tym artykuł pisać?
To jest sony i pewnie większość mniejszych firm bała by się walki z takim gigantem w sądzie.
Nie ważne kto ma racie, bo to sony stać na najlepszych prawników i nawet wieloletnie koszty związane z procesem.
Fajnie tak obrażać ludzi i nie brać pod uwagę, że komuś po prostu podoba się ta konsola.
Świetnie się na niej bawie i jeśli czyni mnie to debilem to ok.
Fajnie jakby jeszcze wydali GTA 4 bo ta część też mi się mega podobała.
A ja bym chciał, żeby mieli na tyle odwagi aby wziąść się za chrześcijanstwo. Było by super moc zglanować Jezusa.
Kolejny gość, który zrobił jakiś badziewny film, o którym nikt nie słyszał i teraz pomyślał, że się dorobi i zyska trochę sławy, żenada.
Niby są te same części co w ds4, a mi przez lata użytkowania pady działały bez zarzutu i oczywiście zdarza się jak wszystko inne tylko nawt jak by mi się popsół jeden pad na rok to bym sobie darował wysyłanie, tylko uznał bym że zdarza się i kupił bym sobie zaraz drugiego pada, te 300 zł nawet raz na rok to nie jest majątek, ale znając życie pad premierowy będzie mi działał całą generacje bez zarzutu tak jak było to przy innych konsolach i może jak będę miał pecha to raz na 5 lat mi się zepsuje i pewnie będę do tego czasu już miał dwa inne pady na zastępstwo
Square Enix jak już wspomniałem chciał się ich pozbyć więc po negocjacjach zgodzili się aby IO interactive samo się wykupiło.
I pewnie skoro Square "na gwałt" samo szukało kupca to pewnie nie oczekiwali jakiejś ogromnej ilości chajsu, której nie mieli by w oszczędnościach sami twórcy.
A mimo to stworzyli najlepszą skradankę na rynku z fajną fabułą, ogromnymi szczegółowymi mapami i masą zawartości.
Za to należy się im szacunek, a cała trylogia tratowana jako jedna ogromna gra jest niesamowita.
FrankerZ a co do samego newsa jeżeli okaże się to prawdą to jest o czym mówić bo daje to możliwość na przedstawienie gangsterskiej historii z zupełnie innego punktu widzenia.
Daje to możliwość odświeżenia tej serii.
Prawda jest taka że GTA V to fajne gry, bardzo dobra gra ale nie rozumiem kultu, którym obrosła. W ciągu ostatnich dziesięciu lat wyszła masa gier znacznie lepszych od GTA 5 ale to o tej grze się mówi jak o mesjaszu. A prawda jest taka, że ta seria tak naprawdę prawie w ogóle się nie zmienia. Jest nowa grafika, nowy scenariusz ale po za tym to zawsze to samo GTA. Mogę się założyć, że gdyby tą grę robiło np: ubisoft to wszyscy by krzyczeli, że to odgrzewany kotlet, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że niektóre części assassin's creed miało więcej nowości i zmian w formule niż GTA, a ubisoft robi te gry średnio 4 lata.
Jestem ciekaw co by im wyszło gdyby robili grę 8 lat.
Rocstar ma to szczęście, że cieszy się ogromnym szacunkiem, ba górę pieniędzy i czasu.
Kiedy wyszło RDR2 zrozumiałem ten kult i RDR2 jest jedna z najlepszych gier w historii.
Ale im lepsze jest RDR2 tym bardziej uważam, że oni robią GTA tylko po to aby zarobić na produkcję gier, które naprawdę chcą zrobić. Bo GTA jak na takiego twórcę to tylko dobra gra, a RDR2 to jest serce i geniusz. Jedna z najbardziej wciągających i poruszających gier jakie powstały.
Pewnie zaraz wyjdzie GTA6, zarobi wszystkie pieniądze świata , a za 10 lat pojawi się RDR3 lub inna równie dobra gra.
Bo z twojej wcześniejszej wypowiedzi nie da się stwierdzić czy to żart czy nie.
A jeżeli ktoś chcę już pożartować to spoko, ale niech wstawi np: uśmiechniętą emotikone.
Bo w tym przypadku nikt nie może stwierdzić czy to żart czy na poważnie.
Jeżeli żart to należy dać jakoś o tym znać bo taki komentarz daje
kretynom(przeciwnikom LGBT) możliwość wskazania go i powiedzenie, że inni też nie lubią LGBT.
A jeżeli ten komentarz był na poważnie to podtrzymuję co powiedziałem i mam nadzieję, że nie będę miał z autorem tego komentarza do czynienia w przyszłości.
Było by super.
A co do twoich narzekań, to naprawdę straszne, że dostaniemy kobiecą protagonistkę, po ok. 10 grach licząc spinoffy GTA i dodatki. Po prostu LGBT wszędzie.
Może nie zauważasz ale na tym świecie, żyją też kobiety i też grają czasami w gry.
Sam jak mam wybór do najczęściej biorę kobiecą postać bo zazwyczaj jest lepiej napisana i ciekawiej zagrana żeby daleko nie szukać patrz Cassandrę w Assassin's creed.
zanonimizowany8882769 recenzje z definicji są subiektywne i nie ma nic złego w tym że grając na pc redaktorzy gry online byli zachwyceni, sam ograłem cyberpunka na ps5 i świetnie się bawiłem, nie natrafiłem na spadki płynności, a glicze, które się pojawiały były raczej standardowe jak na tak wielką grę, nie było żadnych utrudniających przeiście gry błędów.
Gra jest wybitna i dla mnie to też jedna z najlepszych gier w tym roku. Jedyny jej problem to stan techniczny na starych konsolach, ale to jest wynik decyzji szefostwa, żeby wypuścić grę za wcześnie bo sama gra jest świetna i gdyby wyszła np tylko na nową generacje i pc odbiór byłby bardzo pozytywny.
Standardowa umowa o pracę w każdej firmie zawiera zapis, że pracownik nie może działać na szkodę firmy bo grozi to karą utraty pracy, karą finansową lub nawet więzieniem.
Ciekawe czy któryś z was byłby taki odważny żeby wyrywać się przez szereg kiedy pracowali byście w firmie waszych marzeń i kiedy za mówienie czegoś przeciwko firmie skreśliło by was
w branży.
Winę ponosi szefostwo, inwestorzy i wszyscy, którzy krzyczeli, że to takie złe przesuwanie premiery, nie pracownicy, którzy zrobili fenomenalną grę, której brakowało czasu na poprawki techniczne.
Nie sądzę, pomijając technikalia to i tak jedna z lepszych gier ostatnich lat, a techniczne aspekty da się naprawić w ciągu kilku miesięcy.
Jeżdżenie metrem w gta brzmi tak samo nudno jak jazda w realu, nigdy z tego nie korżytałem chyba, że trzeba było fabularnie.
Ta tylko fallaut to parująca kupa, a cyberpunk, to gra, którą można uznać za arcydzieło wydane we wczesnym dostępie, jak wyjdzie za 3 miesiące to wszystko będzie git
A co do artykółu to te wymagania ludzi jak nowe opcje to jakaś głupota, jasne wielu, rzeczy mogli by dodać, ale niech najpierw zrobią, żeby gra się nie wywalała, a nie że teraz wszyscy mają pretensje, że powinien być dodatkowy klawisz od drapania się po jajach itp.
Spokojnie, jak będzie potrzebna jakaś funkcja to pewnie późnie ją dodadzą teraz pozwólmy im poprawiać to co trzeba i pamiętajmy, że to są ludzie tacy jak my, którym też zależy.
Pamiętajmy, że nawet tak mocna gra od redów to i tak najwyższa półka i jedna z lepszych gier od lat, w najwyższej ocenie przeszkadza tylko stan techniczny, który z czasem się zmieni
Ludzie tylko by narzekali i jestem pewien, że gdyby nie naciski z zewnątrz to cdp pewnie ustaliło by premierę na np marzec 2021 i gracze powinni obwiniać siebie, bo zachowują się jak dzieci i oni chcą swoją grę teraz, a nie jutro.
Zresztą moim zdaniem redzi się spisli, gram już kilka godzin na ps5 i jest masa bugów i co jakiś czas gra się wywala, tekstury bywają nie ostre, ale to tylko stan techniczny, który nie pozwala dać grze 10/10, ale na szczęście jest to coś co poprawią z czasem w patchach i pewnie jak wyjdzie next-genowa wersja za pół roku to wszystko będzie ładnie śmigać. Wracając spisali się bo pomijając technikalia gra jest świetna, wciągnęła mnie od pierwszej chwili, bohaterowie i świat też super. I co z tego że raz na jakiś czas coś lewituje w powietrzu albo gra się wywala? To nie powód, żeby skreślać gre i pisać, że twórcy cię oszukali. Jak ktoś męczy się grając teraz to niech będzie dorosłym człowiekiem i niech zaczeka 2-3 miesiące.
To jest właśnie zaufanie, że wiem, że oni to poprawią i pewnie będę grał ponownie jak wyjdzie wersja next genowa.
Co do multi to dla mnie jest czymś mało znaczącym, czasami pogram w call of duty w multi i tyle.
Ale trudno, żeby to konsole zapoczątkowało multi jak pc były wcześniej i ciężko kiedyś było zbudować sieciową społeczność na konsoli. Ale obecnie multi jest wszędzie i nie ważne czy pc czy konsola więc wszystko jedno. Ja tu mówiłem o tym, żę konsole wytyczają nowe szlaki jeśli chodzi nie tylko o technologie, ale o projektowanie gier i opowiadanie historii. Obok exów tylko chyba rockstar i ostatnio cdp red tyle wnoszą do branży.
Np: the last of us
Ja gram na wszystkim i dla tego mogę stwierdzić, jakie gry są najlepsze :)
Na pc chodzi tylko o tą wyższą rozdziałkę i lepszy klatkarz, a wyjdzie taki nowy god of war i choćbyś szukał 100 lat to nie znajdziesz ładniejszej gry na pc. A w rozwoju chodziło o to, że taki gow jest niesamowitą grą, za to Battlefield z tym ray tracingiem to zwykła miernota, w której niesamowicie się męczyłem.
Po za tym inne gry, które wymieniłeś to też bez rewelacji.
Brednią jest to, że konsola hamuje generacje i pc bo jest zupełnie inaczej. Jest masa świetnych gier, które są też na pc i innych platformach ale to o grach na playstation mówi się latami, zdobywają one najwyższe noty od graczy i recenzentów i zbierają masę nagród. Nawet wyłączność pomaga bo pozwala skupić się na jednym sprzęcie
i dopracować tytuł, żeby był jeszcze lepszy. nie mówiąc już o dodatkowych pieniądzach na produkcje od sony za tą czasową dostępność. Podsumowując jestem za :)
Jestem za tym aby jak najwięcej graczy mogło się zapoznać z dobrą grą, ale widzę zalety płynące z tego, że twórcy mogą się skupić tylko na jednej platformie i bądźmy szczerzy: 2000 zł za ps 5 to jest bardzo mało. Ja spodziewałem się ceny na poziomie 3500 zł i uznał bym to za dobrą cenę za sprzęt na kolejne 8 lat. Myślę, że każdy jest wstanie uzbierać na tą konsole i chociaż nie fajnie, że ceny za exy są większe to rozumiem tą decyzje bo te gry wychodzą raz na pół roku i uważam, że np takie demon souls na ps 5 jest warte tej ceny.
Gry o których piszesz mnie np wogóle nie obchodzą, a uwielbiam właśnie duże gry singlowe z mocnym nastawieniem na opowieść, filmowość i akcje
Widać po tobie że jesteś fanem samochdów, a mnie akurat te gry nie obchodzą, więc nie jaram się kierownicą itp, tak samo nigdy nie jarała mnie myśl grania na kilku monitorach.
Dla mnie fajny jest dobry monitor 4 k i tyle, a vr możesz mieč na ps, jest to według mnie najfajniejsza opcja jeśli chodzi o vr. Jest tani, nie trzeba mieć kompa za 8 tys i dzięki wsparciu sony ma kilka wysokobudżetowych gier, gdzie na pc w vr rządzą indyki.
A co do tych najlepszych gier to masz racje, że jest to subiektywne, ale ogólnie patrząc więcej ludzi uważa te gry za wybitne, widać to po opiniach graczy i recenzentów oraz po zdobytych nagrodach. Bez nich dany rok był by smutny pod względem dobrych tytułów, bo pozostało by liczyć, że któraś z gier ubi albo call of duty będzie dobra, bo tylko te tytuły wychodzą reguralnie, a raz na 8 lat wyjdzie takie gta lub inny oczekiwany tytuł, ale bez nowego exa od sony średnio co pół roku to było by słabo
Hydro2: horizon zero odwn i gry quantick dream są tak naprawdę jednymi exami, które wyszły na pc, te drugie to 3 mało znaczące tytuły, a co do horizon to bawi mnie, że ludzie nie łapią, że ta gra to tylko przynęta, żeby zyskać nowych ludzi dla PlayStation, widać to tym bardziej, że zaraz wyjdzie druga część, która mogę się założyć nie wyjdzie na pc.
Pewnie w sony mieli dyskusje jaką gre wybrać aby była najodpowiedniejsza do nęcenia graczy i uznali, że horizon się nadaje, bo otwarty ciekawy świat, piękna oprawa, jest to pierwsza część z serji, a za horyzontem już majaczy kontynuacja. No j w końcu nie jest to marka najważniejsza dla sony.
Dla tego nie dali god of war, uncharted, ani the last of us.
A co do reszty, to gry, które pewnie od początku miały umowę z sony na czasową exclusywność.
atavasuss: wyczuwam tutaj ból dupy, ludzie jarają się grami na ps nie dla tego, że są exclusivami, ale dla tego, że są to najlepsze gry, jakie wychodzą, zostawiając w tyle całą konkurencje, gdyby były multiplatformowe jarałbym się nimi tak samo.
w obie gry chcę zagrać tak samo mocno i dla tego ciągle nie mogłem się zdecydować, którą ogram pierwszą, przed przesunięciem skłaniałem się ku assassynowi, ale nadal byłem rozdarty pomiędzy te dwie gry, a teraz nie muszę już decydować tylko zagram, w takiej kolejności w jakiej wychodzą, będę mógł sobie na spokojnie pograć w Assaysyna czekając na cyberpunka.
Chyba każdy w tym okresie ma podobne rozterki,
więc z czym masz problem?
ja tam bym się ucieszył jakby nawet jakby przenieśli premierę na początek przyszłego roku, może nawet marzec. Nie rozumiem narzekań, że nie wyjdzie, ja mam z tym problem, że w listopadzie wyjdą 3 gry na które czekam i miałem je mieć w tym samym tyg. na ps 5, assassin's creed vallhala, watch dogs, i przesunięty teraz cyberpunk, cieszę się, że dostanę dodatkowe 2 tyg. na ogranie assassyna bo i tak chciałem zacząć od niego ten maraton i w cyberpanka i tak bym pewnie zagrał w grudniu, a w wachdogs pewnie koniec grudnia - styczeń, a już nie wspominając, że wychodzi call of duty, demon souls, spider-man, a w grudniu ta zelda od ubisoftu.
Dobrze widać, że jest w co grać, a nawet jest to problem bo po tych grach, spodziewam się, że je wszystkie skończę ogrywać może do maja, w wiedźmina grałem miesiąc i to w wakacje gdzie miałem na to całe dnie, a sądzę, że cyberpunk zajmie podobną długość, więc pracując na pełen etat, może mi to zająć nawet 2-3 miesiące, a Assassyn pewnie też będzie długi.
kończąc, ci co grożą twórcą, że ich zabiją są niewyżytymi dzieciakami(naprawdę lub mentalnie), który w pierwszej kolejność nie powinni w ogóle grać w gry tego typu(18+).
To nie brak czasu ani brak pieniędzy powduje cranch. Każdy kto pracuje w branży związanej z oprogramowaniem wie, że zawsze jest coś do poprawy w programie, a w branży growej pracują ludzie z pasją, którzy będą cranchować, nawet jak będą mieli więcej czasu i pieniędzy bo zawsze znajdzie się coś co warto poprawić. To dla tego nawet lata po premierze wychodzą patche.
Bo gdyby grę dało się po prostu skończyć i wydać to po premierze twórcy zajęli by się innym projektem i zakończyli wsparcie dla gry zaraz po premierze. Warto zauważyć, że nawet gra genialna prawie perfekcyjna będzie miała błędy, nie wykonalne jest aby zrobić grę idealną. Na samą naprawę błędów można poświęcić lata, a i tak jakieś zawsze będą. Ludzie narzekają też na patche day one, ale dzięki nim gra w grywalnej postaci może iść do tłoczni, twórcy mogą dalej nad grą pracować i naprawiać błędy. Moment premiery to zawsze jest moment największej pracy niezależnie czy miałeś 10 lat czy 3 lata na zrobienie gry, po premierze jest trochę spokojniej, ale praca nad grą nigdy się nie kończy.
Zawsze możesz sprzedać ps 4, i ps 5 będzie pełniło jego rolę, a ceny to tylko masz spider-mana, demon souls i call of duty, obok tego wychodzą gry ubi z tą samą ceną co zwykle, nawet cyberpunk będzie miał normalną cenę i darmowy update do wersji ps 5.
Myślę, że wkrótce okaże się, że przesadzili z tym 300+ i wrócą do starych cen bo uznają, że lepiej zarobią sprzedając więcej gier niż podnosząc ceny. można by się było martwić jakby solidarnie wszyscy wydawcy podnieśli ceny, ale na razie są to tylko 3 gry i do tego nie są to jakieś wielkie system sellery, ja ps 5 kupuje na premiere , ale nie planuje kupić tych gier 300+, moją pierwszą grą będzie assassyn a kolejną cyberpunk, do tego mam kilka tytułów do ogrania na ps 4 i będę je nadrabiał wygodnie na nowej konsoli, a cena ps 5 jest na tyle niska, że nie sądzę aby za rok lub dwa było taniej. Slimka pewnie wyjdzie za 4 lata, ale co do pro nie byłbym taki pewny, bo grafika coraz bardziej zwalnia, a ocenia się, że obecne konsole jako pierwsze ze wszystkich poprzednich konsol nie są w tyle za pc i myślę, że na kolejne 7 lat mogą być ok. Wystarczy zobaczyć co utalentowani ludzie potrafią obecnie wycisnąć z ps 4 więc mogę się zalożyć, że jak noughty dog lub santa monica wydadzą swoje kolejne gry to znowu wszyscy będą niedowierzać, że taka grafika jest niemożliwa. Każdy może mówić co chce, że pc są najlepsze i jasne można odpalić jakąś gre w 8k 120 klatkach, ale żadna gra na pc nie ma tak dobrej grafiki jak the last of us czy god of war, głównie też przez to ,że te wszystkie gry AAA są multiplatformowe, więc kiedy słyszę, że pc ma super grafę itp i jest najlepsze to mi się chce śmiać, bo pc może jest najlepsze sprzętowo, ale nie ma tam gier excluzywnych, które wykorzystają tą moc, a większość, rzeczy tak jak rey tracing to bajery, których nawet nie zauważysz podczas szybkiej akcji.
Koktajl Mrozacy Mozg nie bez powodu tak jest, zniszczalne otoczenie trudno kontrolować od strony narracji gry, myślę, że gdyby twórcy chcieli to już na ps 3 by można było wszystko niszczyć, ale twórcy świadomie z tego rezygnują bo ogólnie jest to fajny bajer ale projektowo przynosi więcej problemów niż zysku. Trzeba by było poświęcić więcej czasu nie na tworzenie symulacji rozwalania otoczenia ale na samo testowanie i dbanie, żeby gracze przypadkiem nie przekopali się przez mur , który wykopałby ich poza mapę.
i dla tego jak coś się rozpada to lepiej użyć skryptu, bo jeżeli pozwolono by aby np jakiś budynek w uncharted rozwalał by się sam, to pewnie co chwile gruzy blokowały by przejście dalej
Konsola jest tania, wystarczy na 7 lat, a ci co czekają, aż stanieje będą zawiedzeni. Jest sens kupna, bo można ogrywać nowe gry i stare z ps 4 więc jest w co grać i można z powodzeniem zastąpić starą konsole, więc sens kupna na premierę jest większy niż przy poprzednich generacjach.
TheLastUncharted nie bądź śmieszny, ps5 jest mega tanie, ja spodziewałem się ceny na poziomie 3,500 zł, a 2000 za konsolę na 7 lat to jest naprawdę mało.
a przy call of duty co rok uruchamiasz grę i się dowiadujesz, że jeszcze będzie singla kilka minut instalować.
właśnie o singlu mówiłem, call of duty, to jest chyba jedyna gra, przy której jak wchodzisz w menu po pierwszym uruchomieniu masz przy singlu pasek instalacji.
Wszystkie inny gry potrzebują patcha tylko do trybu multi, ale jak go nie zainstalujesz to wkładasz płytę i grasz .
to jest tak że na playstation zostaje bez zmian, tak jak mogłeś olać łatkę i grać bez tego to tak będziesz mógł dalej robić, a to, że call of duty jako chyba jedyną grę musiałeś zainstalować zanim zagrałeś to jest zła wola activision, albo lenistwo bo nie chciało im się całej gry umieszczać na płycie blu-rey i trzeba zawsze dociągnąć większość gry w aktualizacji
Tylko, że ta gra była robiona 5 lat to, że ubi wypluwa grę co rok lub dwa jest spowodowane tym, że ubi to jedna z największych firm produkujących gry, która ma pod sobą dziesiątki studiów i każdą z ostatnich trzech gier robiło inne studio, a na pewno origin i oddysey robili inni ludzie, gry były podobne, bo ubi jako jedna firma dzieli się wewnętrznie rozwiązaniami, aby nie tracić czasu na tworzenie gier od podstaw tylko skupić się na innych rzeczach.
A przy valhalii prawie wszystko trzeba było wykonać od nowa bo cały setting się zmienia, gra ma jednak podobny styl artystyczny bo to jest ten sam silnik, a mechaniki zostały tylko poprawione, bo po co robić coś od nowa, jak się sprawdziło wcześniej, można ten czas zagospodarować na jakieś ulepszenia.
Mogę się założyć, że gdyby rockstar, cp red, naughty dog i inni mieli by kilkadziesiąt studiów i tysiące prcawników na całym świecie to takie gta 5 lub wiedźmin wychodził by co rok albo 2 lata.
Nad gta pracuje jedno studjo przez np 8-10 lat, gdyby tych stódjów było np 4 to gta wychodziło by jak assasyn, to kwestia zasobów jakie ma ubi, a nie tego, że są mistrzami prędkości i robią gry w 2 lata.
fuzionu, ale jak np: skakanie w far cry się sprawdza i jest dobre(nie wiem czy jest dobre),
to po co mieszać, lepiej przeznaczyć ten czas na np: dodatkowy quest albo coś innego.
To dla tego często w sequelach dochodzą nowe fajne mechaniki bo nie trzeba od zera tworzyć np: mechaniki poruszania się. Nie jest to nic złego. Gamplay to jest ta gałąź, która rozwija się od początku istnienia gier kiedyś ktoś wpadł na to, że można celować myszką i tak zostało, nie wymyśla się koła na nowo.
Jeśli chodzi o te włosy, to mogę się założyć, że to jakaś potomkini Cassandry albo ona sama bo podobieństwo zbyt bardzo rzuca się w oczy, żeby w ubisoft to przeoczyli
i puścili przypadkowo, zwłaszcza, że wygląda na to, że będzie to ważna postać drugoplanowa. Mi się tylko nie podoba, że to zajawili, bo jeśli później okaże się, że to np potomkini cassandry albo ona sama to trochę ten zwiastun na to nakierowuje i trochę spojleruje. Wolałbym zobaczyć ją już w grze i wtedy zastanawiałbym się o co chodzi.
kr3sh ale sami ci wielcy szefowie nie zdołają zrobić tej gry, dają wytyczne typu, ma być mrok bo ludziom się podoba ma być , dużo questów i wielki świat itp. ale to jakie modele będą w grze i jak gra ostatecznie będzie wyglądać zależ od ludzi, którzy będą te, rzeczy tworzyć i główny designer/szef wywali połowę ale on nie jest grafikiem, ani programistą i na koniec w grze będą rzeczy wykonane przez tych zwykłych pracowników i zaakceptowane przez szefa. Jasne, że nie mogą sobie wrzucić wszystkiego do gry np: gwałtów itp. ale jak się trochę pogra w różne rzeczy to widać, że tu jakiś grafik się postarał, albo, że gra się dobrze ładuje i ma 60 kl/s bo jacyś programiści robili co umieli, żeby efekt był zadowalający . Jak się trochę poczyta o tej branży to można się dowiedzieć, że nawet taki ubisoft jest mocno otwarty na kreatywność i pomysły wszystkich członków zespołu, a nie tylko, że przyjdzie bóg najwyższy designer i director i powie, że teraz ma być wszystko wywalone i zmienione bo jego tylko jego pomysły się liczą, ta branża jest wyjątkowa właśnie przez to, że bez pasji i zaangażowania całego zespołu żadna gra by nie powstała. A co by nie mówić o ubisoft, jest to jedna z tych firm, która stara się w każdej nowej grze coś dodać nowego. Można mówić, że wydają ciągle te same tytuły, ale każda z tych gier to wiele godzin świetnej zabawy.
Zar3011 to nie są moje standardy tylko podstawowe zasady komunikacji, jeżeli nie umiesz uargumentować swojego zdania to ono nic nie znaczy.
Jeżeli trochę poszukał byś nfo na temat tworzenia grafiki to przekonał byś się, że zrobienie tekstury na wyższą rozdzielczość to właściwie zrobienie jej od nowa bo upscaling był by okropny w tym przypadku. A jeśli chodzi wogóle o vallhale to tam jest totalnie inny setting więc nie tylko trzeba powierzchownie zrobić, ale też wymodelować wszystko od nowa.
To co wam się wydaje klonowaniem to jest styl danego silnika, widać, że origin, oddysey i vallchala wyszły na tym samym silniku, ale już modele, teren wszystko jest robione od początku zwłaszczy przy przejściu ze starożytnej Grecji do średniowiecznej Anglji.
Patrząc tylko na silnik można by powiedzieć, że red dead redemption 2 to takie lekko ulepszone gta v
Człowiek beton dobrze mówisz, zgadzam się, że nie zauważenie zmian jakie zachodzą to zwykła ignorancja
Po pierwsze, błędy i lterówki nie są przedmiotem naszej rozmowy i jak chcesz robić bajzel swoim nic nie wnoszącym komentarzem to może wogóle nic nie pisz, a po drugie skomentowałem i broniłem ich w ten sposób bo irytują mnie głupie komentaże w których ktoś krytykuje, a nawet jeszcze nie grał. Wymagam od ludzi, żeby chociaż trochę pomyśleli i uargumentowali swoją wypowiedź, twoja nic nie wnosi tylko wyśmiewa.