Ciekawe zjawisko. Mam wrażenie, że LGBT stają się powoli synonimem reklamówki za sprawą marketingowców.
Przypomnę, że jesteśmy na GOLu. Tu panuje wyjątkowo specyficzny sposób growego myślenia, delikatnie mówiąc.
Nie będzie łatwo dorównać Disco.
Nie rozumiem. Skoro to ich wyszukiwarka to czemu nie mogą tak zrobić? To tak jakby karać Valve za premiowanie Half Life w katalogu Steama, co nie?
Ciekawe czy będzie można w końcu zasadzić drzewo.
"Programista nie robi planszówki" No co wy nie powiecie?
Od Bethesdy czy REDów chciałbym gry zobaczyć, a nie soczki. Tylko tyle i aż tyle. Pozdrawiam.
Nie rozumiesz. Tu chodzi o poczyniania. Korporacja zamiast doić jedną grę 10 lat mogłaby ruszyć kolejną, bo już najwyższa pora.
Fajnie, fajnie, ale gdzie Skyrim 2 aka TES 6? To samo pytanie do REDów, gdzie Wiedźmin 4? Soczki, planszówki i inne pierdółki to się robi, ale gier to już nie ma komu.
O Skyrim! To ta gra co jest lepsza niż Morrowind!
Szanowna Moderacjo,
Który to już raz, wykorzystywanie polityki do prowokacji, kończy się na Golu w ten sam sposób? Zlicza tam to ktoś?
Może i nie najlepsze przykłady, jeśli chodzi o fabułe (nie wszystkie oczywiście), ale:
Dishonored 2 - Emily
Dishonored: Death of the Outsider - Billie
Alien: Isolation - Ta pani - główna bohaterka, której imienia nie pamiętam.
Dragon Age - Można sobie wybierać do woli.
Pillars of Eternity - Jak wyżej.
Pillars of the Earth - Jak wyżej.
Tomb Raider - Lara
The Long Dark - Jedna ze głównych, sterowalnych postaci.
Vermintide 2 - Sienna i Kerilian
itd. itp. co dowodzi temu, jak towarzyszka autorka kiepsko zmyśla.
AC Valhalla: Oblężenie Paryża - marny dodatek, który uratowały kobiety
Spójrz na tytuł. Ewidentnie taki był zamysł. Jak widać na część te prowokacje zadziałały, co mnie w sumie nie dziwi, bo atak na męską dumę rzadko kiedy NIE DZIAŁA (Oblężenie Paryża wyraźnie pokazuje, że na wojnie lepiej być kobietą i że to do tej płci świat należy.). To jest całkiem powszechnie stosowana taktyka dziennikarzy/aktywistów/polityków/influencerów. Wystarczy wmieszać do recenzji/filmu/artykułu kroplę polityki i to się praktycznie zawsze zwraca. Wiedzą, że raczej niewiele osób by kliknęło w newsa, a tym bardziej zostawiło komentarz, a wystarczy mała, polityczna prowokacja i tylko liczyć, że i tym razem się uda.
Żenująco desperacka taktyka.
Gra jest super, ale ta poprzednia wersja w pewnym momencie zaczęła mi wywalać co 15 min i przez to jej nie skończyłem. Pewnie niedługo wrócę do odnowionej, bo to jest kawał wyśmienitej gry.
Możliwe, że fragmenty zbroi są pożyczone. Moderzy często się wymieniają nawzajem swoją pracą.
Chyba wszyscy fani żałują. Gdyby nie pośpiech, to serial byłby inny. Po pierwszych sezonach można domniemywać, że wyszedłby lepiej.
Nie kozaczyć do burzy. Mój wujaszek kozaczył, a później musiał połowę sprzętu domowego odkupić.
Skyrim może być lepszy tylko dla ludzi, których dobrych cRPG nie ogrywali i zachwycają się casualowymi samograjami.
Najlepsze RPG jak pisałem są z lat 1990-2005.
No to widzisz, ogrywałem dobre cRPGi z lat wymienionych i w dalszym ciągu uważam, że Skyrim jest lepszy.
EDIT: Podejrzewam, że mamy inne definicje "lepszości" w grach.
No może poza Skyrimem, który wszystkie te elementy przewyższył kilkukrotnie.
Teraz tylko czekać, aż tradycyjnie ktoś napisze, że Skyrim jest kompletnie niegrywalny, a jeśli już to tylko z modami.
Trochę śmieszne. Projektujesz grę tak, aby miała ponadczasową grafikę, ale i tak później robisz remastery.
To zależy. Jak ktoś lubi corowe mechaniki gry to mu się będzie dobrze grało. Mam na myśli przede wszystkim strzelanie, polowanie i jazdę konną. Kupiłem RDO za 20 zł i mam na liczniku 125h, bez żadnych modów.
Pamiętam, że nadziak był najlepszy na zbroję, a topór najlepszy na nieopacerzonych wrogów. Mieczem najwygodniej i najprzyjemniej się walczyło, ale wg. mnie był najsłabszy.
Philars of Eternity 2 przegrał z prostej przyczyny "To była gra w klimatach morskich i piratów".
Mam inną teorię skąd wzięła się tak duża różnica w sprzedaży jedynki i dwójki.
Bardzo dużo ludzi zagrało w pierwsze Pillarsy z ciekawości, bo miała to być gra zwiastująca powrót cRPGów izometrycznych. Dodatkowo twórcy afiszowali się, że robią grę na wzór Baldurów. Starzy gracze chcieli się poczuć jak za dawnych lat, a nowi chcieli sprawdzić, co takiego fajnego było w Baldurach, więc zagrali w jego duchowego spadkobiercę (czyli Pillarsy 1 oczywiście). Gra sprzedała się świetnie, ale tylko dlatego, że popłynęła na medialnej fali. Dwójka już nie miała tak łatwo, bo ludzie wiedzieli czego się spodziewać. W większości zapewne wiedzieli, że to nie ich bajka, po tym jak zagrali w jedynkę. Mam mnóstwo znajomych, którzy kupili i próbowali grać w PoE 1, ale szybko przekonali się, że to nie dla nich. Odrzucali grę w kąt, niekończąc jej. W sumie to jestem jedyną osobą, jaką znam osobiście (jak by to nie brzmiało), której Pillarsy podeszły.
Ale może masz rację i powód jest bardziej oczywisty.
Pillars of Eternity II: Deadfire poległo z kretesem, mimo że było świetną, piękną grą.
Boli mnie to do tej pory. Oby Disco Elysium 2 nie skończyło podobnie.
Czarny Targaryen. Jak to sensownie wyjaśnić?
Edit: Ok. Już wiem. To nie Targaryen.
Przez to wszystko boję się o mój 6-letni komputerek. Co jeśli coś mu się zepsuje, a ja nie będę mógł dokupić komponentów?
Nie martw się, ziom. Może fani tych gier coś wymyślą.
Natomiast Online poszło w stronę... Saints Row 3. I Rockstar widząc to, może zarówno w singlu jak i trybie online VI jeszcze bardziej pójść w tą stronę.
Nieprawda. RDO też jest w dużej mierze absurdalne, a popatrz na singla. Singiel i online nie ma ze sobą u R* nic wspólnego. Jest tak do tego stopnia, że zaczynają sprzedawać te tryby osobno, bo w dużej mierze trafiają do innego rodzaju odbiorcy.
Jest jedno istotne pytanie - Czy Einar Selvik stworzy coś nowego na potrzeby tego DLC?
Gdzieś słyszałem, że taki, a nie inny stan uzębienia w średniowieczu brał się z tego, że używano kamiennych żaren. Kamienny, mikroskopijny pył tworzony w wyniku mielenia (a który w końcu się spożywało) straszliwie psuł szkliwo.
Dodać warto, że główny bohater nie będzie zdubbingowany, ale za to jego skille już tak.
I będą nowe osiągnięcia.
Gothicowi jedynce nie szkodzą bugi tylko fakt, że gra jest niewykończona. Brakuje w niej sporo treści.
Widzę podobną sytuację jak z Red Dead Online. Też wszyscy mówią, że nie da się grać, bo co chwilę zabija nas jakiś rozgoryczony gracz. Gram już 91h. Zostałem zaatakowany jeden raz i raz ktoś próbował ukraść mi futro, które miałem na koniu. I tyle.
W F76 grałem parę dziesiąt godzin jak były darmowe tygodnie i nie zostałem zaatakowany ani razu.
Loop Hero to najlepsze, w co zagracie w marcu na pecetach!
Spokojnie. Jeszcze Disco Elysium: The Final Cut nie wyszło.
Nie polecam kupować Pathfindera. Przez pierwsze 15h jest spoko, ale potem jak wam przyjdzie latać tam i z powrotem po mapie, obozując po dwa razy w trakcie, to was jasny c*uj strzeli. Strasznie zmarnowany potencjał.
I macie tam literówkę. "Calem" zamiast "celem".
Niestety, ale definicja RPG już tak się rozmyła, że chyba już nikt nie wie, co tak naprawdę znaczy. Doszliśmy do momentu, gdzie Pillarsy, Diablo 3, Wiedźmina 3 i Fallouta 4 uznaje się za gry z tego samego gatunku. Wszystko przez to, że każda gra chce być nazywana RPGiem. Ten termin tak się zagubił, że praktycznie nie ma sensu go używać.
Do 15 lutego samodzielne RDO było bardzo tanie (22 złote, podczas gdy teraz cena wynosi 89,99 zł)
Kupiłem 14 lutego xd
Zawsze się jakiś znajdzie xd
Nw czy to na żarty czy nie, ale i tak mnie rozbawiłeś.
To prawda. Ten serial to miód z kaszanką. Oby się nie zepsuł z czasem, jak 75% seriali.
Ciężko o porównanie. W Total Warach jest kompletnie inna skala tych bitew. Prędzej szło by to porównać z np. Ancestors Legacy.
którego dodatkowo wykastruje bo w końcu już nie musi łapać szkodników i można mu wybić z głowy naturę łowcy
Wykastrowane koty wg. ciebie nie polują?
xD
Szkoda, że tak szybko zrezygnowali z wizji Sherlocka, takiej jak w Zbrodni i Karze albo Testamencie. To był najlepszy Sherlock jakiego świat widział.
Ciekawy przypadek rozgoryczonego toxica.
Patrząc po grafice promocyjnej, automatyczne nasuwa mi się Wiedźmin: Cycki arena.
Aczkolwiek to chyba norma w świecie mobilek.
To trochę tak jakby zapytać "jakie były różnice między Gothicem 1, a Gothicem 2?".
Niewielkie, ale zarazem olbrzymie.
Przyszedłem tu, bo myślałem, że ktoś chce zwyzwać muzykę Einara Selvika. Na szczęście fałszywy alarm.
Zabawne. W mojej bibliotece Steama mam kolekcję nazwaną Premium. Tylko, że wstawiłem tam gry, które zrobiły na mnie szczególne wrażenie, bez względu na ich cenę.
Ciekawe czy Cyberpunk zwyciężyłby w którejś z kategorii, gdyby został wydany chwilę wcześniej.
A może Johnny symbolizuje tutaj zarząd CDPu, a Płotka CDPowych szeregowców albo nawet samego Cyberpunka?
Zasrana polityka jest niestety wszędzie.
Ci najwięksi krzykacze to fani takich szrotów jak:
- Cyberprank 2077
Uwielbiam fanboyów. Jesteście wspaniali.
Fantazje o gejach elfach, stosunkach seksualnych krasnoludów z elfami...
To uniwersum nie pasuje do tych zboczonych czasów. Ludzie wszystko skażą swoimi zdegenerowanymi umysłami.
Faktycznie. Pomijając fakt, że co chwilę wspominał o tym, że są blade.
Poza tym, syn Tolkiena, Christopher w trzynastotomowej Historii Śródziemia jasno to stwierdził. Na angielskim fandomie masz przypis odsyłający do jedenastego tomu, w którym pada owy opis.
Wniosek nasuwa się taki, że jeśli pojawią się w serialu czarno skóre elfy, to twórcy pokażą, że nie interesuje ich zdanie autora oraz jego syna, który został wskazany przez J.Tolkiena jako opiekun i spadkobierca dorobku.

Niech spróbują. Tu już nie będą mieli argumentu jak przy Wiedźminie, że autor nie uściślił.
Źródło: lotr.fandom.com/wiki/Elves
Portal dla graczy, więc używane jest tu słownictwo, jakim posługują się gracze.
Co jest takie trudne do zrozumienia?
Charlesa Dance'a (Tywina Lannistera) też wcisnęli w angielski dubbing W3, a polski Emhyr był i tak o niebo lepszy.
Może tu będzie podobnie.
Trzeba zrozumieć, że to są dla nich najprostsze pieniądze świata, a z tego co widać, ludzie chcą starych gier na nowych platformach, bo te się całkiem nieźle sprzedają. Poza tym trzeba oddać R*, że ich gry jakościowo, są praktycznie nie do przebicia.
Ostatnio zacząłem to zauważać. Na GOLu już po tytule newsa, człowiek jest w stanie stwierdzić jak będzie wyglądać sekcja komentarzy.
Nikt tak nie twierdzi. Jednak książkowy Jaskier nie był błaznem, którego wszyscy mieli w dupie, a w serialu równie dobrze mogłoby go nie być i niewiele by się zmieniło. Spłycili postać, żeby było śmieszniej.
Czy tylko mi przeszkadzało, że z Jaskra zrobiono zbyt wielkiego pajaca?
Nie, nie zacząłem od Origins. Zacząłem od Assasin's Creed (2007).
Osobiście uważam fabułę serii za bardzo taką sobie jak na AAA, ale co kto lubi.
Ależ głupie te Rockstary... Gdyby zrobili jakiś porządny dodatek do RDR2, zamiast tych wszystkich pierdół do RDO, zyskaliby sławę, chwałę i pieniądze. A w takim wypadku, mają tylko pieniądze.
Nie rozumiem. Przecież na Steamie lepiej by im się gra sprzedała. Mają tam już solidne community.
Muszą dostawać od Epica fortunę za tą ekskluzywność.

Czemu Vetinari jest kobietą? Mało kobiet jest w świecie Pratchetta? Przecież był już męski Vetinari w Going Postal i sprawdził się nieźle.
To już nawet nie jest ekperymentowanie. To jest kombinowanie jak koń pod górę.

Recenzji na Steamie, na tę chwilę, nie ma nawet stu.
Ciekawe czy już książki przeczytała.
Kontrola snów przestaje być tylko filmową fikcją
Panie autorze, nie miał pan nigdy świadomego snu?
Pecety są kolebką najciekawszych i najbardziej pomysłowych gier.
[Edit] W sumie trochę to oczywiste, ale change my mind.
xD No dramat! Nie ma ani jednej kobiety na jakimś małym, wypierdkowym filmiku. Jak tak można?! Dramat, powiadam!
Z pierwszym argumentem nie jestem w stanie się nie zgodzić, bo nie grałem, ale co do drugiego to jestem świadomy, że gra ma strukturę epizodyczną, a mimo to uważam to za jak najbardziej uczciwe ze strony twórców, że dają nam coś w rodzaju wersji demo, jak za starych czasów. W przypadku pierwszej części ten zabieg zachęcił mnie do kupna pełnej wersji, czego nie żałuję.
Zgodzę się, że Bethesda robi po łebkach i jak najniższym kosztem, ale jednak Skyrim od premiery był jak najbardziej grywalny (grałem dosyć długo bez modów). Za to zagrajcie sobie kilka meczy w Team Fortressa 2 i policzcie w ilu brali udział cheaterzy. Valve też zdaje się, czasem, mieć graczy gdzieś.
Warto dodać, że stworzenie nie-zbugowanego RPGa z otwartym światem jest, prawdopodobnie, nieco bardziej skomplikowane od stworzenia nie-zbugowanej strzelanki.
Wiem, że może nie do końca apropo, ale proszę zwrócić uwagę, że ten sam argument w przypadku np. Bethesdy (która też wspiera moderów) jest używany przeciwko twórcom w stylu:
"Po co robić zawartość do gry, jak modderzy sami zrobią."
Taka dygresja.
Szczerze mówiąc, to 3/4 pierwsze godziny gry są naprawdę dobre, kiedy jeszcze nie wiemy z czym walczymy i jak z tym walczyć, potem już nie jest tak dobrze, ale wciąż całkiem ciekawie.
Jak się kupowało filmy albo seriale na DVD to zawsze praktycznie były materiały zakulisowe (Władca Pierścieni). W dodatku wiele jest na YT wrzucone (Breaking Bad).
Do gier są na ogół na Youtube (Kingdom Come), rzadziej w wersjach pudełkowych na płytach (Wiedźmin 1, Gothic 3), a jeszcze rzadziej można zobaczyć prawdziwy film na temat tworzenia jakiejś gry, jak było w przypadku Lichtspeer'a (film: Wszystko z nami w porządku).
Niestety i dopóki będzie papką, to trzeba, za kolegi przykładem śmiać się, ile wlezie, z braku wyczucia twórców.
Bardzo dobrze. Znów będzie pretekst do narzekania na te wszystkie lewicowe smaczki.
Ashraf Ismail, czyli były dyrektor kreatywny, twierdzi, że główną postacią miała być wyłącznie kobieta. Ten sam Ashraf Ismail, który odszedł z Ubisoftu po aferze z #MeToo.
Co on chce osiągnąć i czemu mąci skoro już go to nie dotyczy?
https://www.youtube.com/watch?v=6bgi5STRe8E
Polecam, kto nie widział.
Warta zobaczenia jest też seria Astartes.
Fajnie by było jakby wrócili do korzeni i zrobili tak jak pierwszą część, czyli cRPG.
Jak jesteś chłopem to graj chłopem. Z babą będzie ci się trudniej zidentyfikować.
I nie słuchaj
Disco Elysium jest wyjątkowe. Dopóki nie zagrałem, wydawało mi się, że doskonale znam angielski.
Pewnie bardziej im się opłaca robić takie gównogierki. I tak się sprzeda skoro to Gra o Tron.