W końcowej walce trzeba dźgać postać w środku (podejść jak najbliżej niej), a nie samego potwora. Dodatkowo najlepiej sobie zrobić zapis od razu po rozpoczęciu się finałowej walki i w razie zgonu zabić przeciwników od początku, żeby zostały po nich apteczki. Pod kątem mechanik jak anniversary i underworld. Miejscami trochę irytujące sekwencje i powtarzanie walk, ale dla miłośników Tomb Raidera koniecznie do ukończenia.
Hahaha. Nie kupiłem BF6, ani nie grałem w betę. Minął hype i już widać, że dostaliśmy kolejną kaszanę. Przygodę zakończyłem w 2020 na V, po przegraniu zaledwie 200h. W 3 i 1 wbiłem odpowiednio 1800 i 1600...
Dobry średniak, ale słaba część black opsa. Kampania nawet długa. Na wielki plus to możliwość rozegrania kampanii w trybie kooperacji. Fabuła tak zawiła, że nawet nie próbowałem oglądać cutscenek. Po przejściu gry obejrzałem jakieś streszczenie.
Bronie i feeling strzelania 9/10. Graficznie 7/10. Fabuła 0/10. Zagrać i zapomnieć. Nawet nie próbowałem oglądać cutscenek. Po przejściu gry obejrzałem jakieś streszczenie fabuły.
Odnośnie cheaterów całkowita racja. Tryb operacji był niegrywalny. Miałem wiele screenów, gdzie jakiś typ kończył tryb operacji z 400+ fragów. Headshot do samolotu z pistolet na pół mapy żaden problem. Zespawnowanie broni, których nie ma na danej mapie także. Czasy battlefielda 3 z polskimi serwerami. To już nie wróci. EA może upaść. Niech ich wchłonie nawet tencent. Dla mnie battlefield się dawno skończył.
Ukończyłem na quescie 2. Technicznie i mechanicznie chyba najlepsza gra na vr. Ukazuje jak powinna wyglądać rozgrywka w grach vr. Fabularnie każdy musi ocenić grę sam. Na pewno wskazane jest ukończenie obu części na pc z epizodami. Wtedy fabuła się fajnie zazębia.
Strzelało mi się całkiem fajnie. Oceniłem tylko kampanię. To co się dzieje w samej grze i co się dzieje z Shepardem nie rusza mnie. Seria black ops i modern warfare przypomina mi trochę modę na sukces...
Pierwowzór gry o tym tytule ukończyłem w tamtym roku. Nie dawno udało się ją bardzo tanio kupić i wziąłem się za jej przejście. Niestety szybko zrozumiałem, że ta "część" nie ma nic związanego z poprzednią częścią po za walką z kosmitami i tytułem. Nie będę się rozpisywał, ponieważ moje spostrzeżenia są ujęte w starszych komentarzach. Starałem się jak najszybciej dojść do końca bez podchodzenia do misji pobocznych. Irytujące stawało się wracanie któryś raz z rzędu do tej samej lokacji, szukanie przepustek oraz czyszczenie już wcześniej oczyszczonych z przeciwników lokacji. Fabuła rozkręca się dopiero pod sam koniec. Pozostałe zakończenia gry obejrzałem.
Może i gra nie jest najnowsza, ale w czasach, gdzie do każdej gry próbuje się wrzucić otwarty świat i milion misji pobocznych, przedmiotów do znalezienia itd gra którą można ukończyć w max 10h jest bardzo fajna. Ostatnia część zamykająca trylogię, którą warto ograć obok killzone. Grafika została jeszcze bardziej doprawiona w porównaniu do części drugiej. Jeśli ktoś szuka soczystej nawalanki do przeciwników to polecam.
Ludzie mają mieszane opinie wobec tej części, a mi się fajnie grało przez prawie 70h. Grę zakończyłem z Minutemanami, za pozostałem zakończenia obejrzałem.
Fabuła dosyć prosta i raczej nie zapadnie szczegółowo w pamięć. Jako jedna z trylogii obok killzone warta ogrania, ale nie jest to gra wywołująca opad szczęki. W porównaniu do części pierwszej na pewno mocno poprawiono grafikę. Z minusów nieduży wachlarz broni, przeskoki przez obiekty nie zawsze "wchodzą".
Początkowo miałem oceniać na 7.0, ale jak wyżej pod koniec gra nabiera rozpędu oraz dostajemy więcej giwer. Jedna z gier, a właściwie serii, które trzeba ograć posiadając ps3.
Grę z jednej strony bym ocenił na jakieś 7/8 z racji ciekawej fabuły. Z drugiej strony za mechanikę walki dałbym 1. Mechanika walki jest tak zła, że przysłania wszystkie pozostałe zalety gry. System celowania nie istnieje i jest spore opóźnienie w wykonaniu ataku. Bycie naprzeciwko przeciwnika nie gwarantuje jego trafienia. Najwyżej potniemy powietrze. Horda kilku przeciwników na małym obszarze jest ciężka do przejścia. Potrafią wcisnąć kogoś w róg i skakać na przemian, co uniemożliwia wykonanie ataku. Byłem bliski porzucenia próby jej ukończenia. Jeśli ktoś nie ma nerwów całkowicie odradzam. System walki jest dla masochistów. Gdyby nie to, że jest jedną z tych gier, które upatrzyli sobie kolekcjonerzy prawdopodobnie mało kto by o niej dziś w ogóle pamiętał.
Kupiłem za 150zł ps aim oraz za 20zł ową grę. Doznania z gry są całkowicie inne w porównaniu do grania na kontrolerach move w dooma vfr i batmana. Można się wczuć i fajnie zabijać przeciwników. Fabuła gry szału nie robi i jest, bo jest. Największy minus gry to brak możliwości zapisu w danym momencie i jesteśmy zmuszeni grać aż do przerywników filmowych i też nie każdy przerywnik to autosave, ale jeśli zginiemy to cofa nas niedaleko, więc taka możliwość by mogła być zrealizowana. Do gry trzeba "usiąść" i mając konkretny zapas czasu na odpoczynek bez wyłączania konsoli dopiero wtedy grać. Trochę byłem zirytowany jak po pierwszym graniu musiałem nadrabiać prawie 30 minut gry, a jak się później okazało punkt zapisu był niedaleko. Grałem na poprzedniku, czyli sharpshooterze w killzone 3 i socom na ps3. Precyzja kontrolera jest dużo większa albo to zasługa gry na vr, gdzie pole widzenia jest bardzo duże. Polecam każdemu posiadaczowi ps4 oraz vr. Sam karabin można spokojnie kupić poniżej 200zł jak się dobrze poszuka. Pomijam januszy biznesu wystawiających go za prawie dwa razy tyle. Gier na ten karabin aż tak wiele nie ma, więc zostaniemy wtedy z drogą zabawką.
Czytanie wątków sprzed około 10 lat utwierdza mnie w przekonaniu, że był to skok na kasę i nawet nie naprawili bugów, które dręczyły wszystkie trzy części. Przez owe bugi z underworld zrezygnowałem na samym początku, a z anniversary w pojedynku z centaurami, gdzie nie mogłem wyrwać/podnieść tarczy...
Na klawiaturze to sobie możesz w need for speeda pograć, a nie w to... Gra została zrobiona pod kierownicę i ma sporo ustawień do konfiguracji.
Tak jak wyżej. Nie jest to zwykła ścigałka typu forza, a bardziej przypomina symulator i całą esencję gry można uzyskać posiadając kierownicę. Posiadam logitecha g25 oraz drugą kierownicę z ffb zbudowaną na arduino na popularnym projekcie EMC, shifter od logitecha i stanowisko z trzema monitorami. Dodatkowo licznik z golfa sterowany przez simhuba i gra się bardzo fajnie. Jest wiele ciekawych map robionych przez fanów i mod VR, ale na nim mogłem pograć jedynie kilkanaście minut, bo źle się robi.
Ukończyłem po niedawnym przejściu części pierwszej i jest słabo pod kątem mroczności i klimatu zaszczucia. Tutaj wszystko ma komiksowe kolory, co jest odejściem od ścieżki poprzedniej części. Sama gra ma na pewno lepiej dopracowane "moce" i używanie macek daje więcej frajdy, jednak poprzednia część bardziej mi utkwi w głowie.
Pierwsza część to legenda, ale i w to grało się dobrze. Gra kupiona w cenie 4paka.
Dobre uzupełnienie podstawki. Fajnie się oglądało pewne sceny z punktu widzenia Ady, gdy pamiętało się je z punktu widzenia Leona.
Gra mechanicznie przypomina nowsze gry fps, ale nie przypomina poprzedniej części...
Gra jest całkiem spoko, ale nie jest jakoś straszna. Można czasem "dygnąć", ale tak pewnie wiele osób by zareagowało jakby im się włączył screamer. Technicznie gra mi bardzo przypominała choćby soldier of fortune.
Ukończyłem w tamtym roku na xboxie i gierka jest na wypasie. Świetnie odwzorowany Vin Diesel i więzienny klimat.
Pod kątem fabuły i mroczności gry jest ciekawie. Przeważa ciemna gama barw, która dodaje tego klimatu w porównaniu do kolorowej drugiej części. Grałem na xboxie 360 i grafika wygląda momentami dosyć ładnie jak tamtą generację. W niektórych momentach gra lubi "chrupnąć" do około 20 fps. Z minusów to bezużyteczna mapa. Na samym początku musiałem korzystać z solucji, bo nie wiedziałem gdzie dokładnie pójść. Już pomijam trochę średnio zrobioną mechanikę strzelania i sterowanie mackami. Najgorszym elementem jest bezużyteczna mapa, która może zniechęcić świeżego gracza. Brak sprintu i powolne łażenie pomiędzy lokacjami nie poprawia sytuacji.
Jak dla mnie jedna z lepszych gier na vr. Jak ktoś powiedział ruch prawo lewo nie istnieje i trzeba korzystać z odwracania do tyłu, co może być trudne, ale mimo to jak opanujemy wszystko gra dostarcza sporo zabawy. Po za tym menu wyboru broni jest trochę słabe i według mnie powinna być w menu opcja, żeby można było przewinąć wszystkie bronie od góry do dołu, ponieważ podczas akcji nie ma czasu na przeklikiwanie każdej broni w menu. Najbardziej mi się podobało rozwalanie demonów z dwururki.
Jest to moja pierwsza ukończona gra na psvr. Mam jeszcze resident evil 7, the worlds, superhot oraz doom vfr, które zacząłem po kawałku. Batman mimo, że bardzo krótki był całkiem fajny.
To nie jest kwestia przypisania klawiszy, a samej mechaniki i tego jak to zostało zrobione po prostu...
Przyszedłeś wylać swoje żale pod każdą z tych części? Ten sam komentarz. Pewnie jej nawet nie kupiłeś.
Okej, gra nie jest wybitna i sporo czerpie z poprzedniej części. Widać, że kampania jest zrobiona na szybko, ale grało mi się w nią całkiem przyjemnie. Nie było denerwujących momentów w stylu rozwleczonej misji pościgowej lub końcówki z szukaniem tapeciaka i taśmy klejącej. Kampania call of duty kojarzy mi się z szybką oraz soczystą nawalanką i kampania mi to dostarczyła. Nie było momentu, w którym chciałem grę wyłączyć z powodu zażenowania. Otwarte misje bojowe robione po cichu trochę przypomniały mi czasy splinter cell chaos theory, gdzie ciche zabójstwa i unikanie wykrycia sprawiały przyjemność. Dodatkowo nie wiem skąd się wzięło pisanie, że jest to gra na 3h. Chyba, że jeśli będziemy grać na poziomie rekrut bez żadnego skradania. Na wyższych poziomach gra się sporo wydłuża.
Tu ocenię tylko kampanię, która jest według mnie dużo lepsza od tej z modern warfare 2 z poprzedniego roku. Nie było irytujących momentów jak w poprzedniej części (choćby rozwleczona misja pościgowa) i wywalony został crafting. Końcowa misja także była ciekawa i nie irytowała przez jakieś bieganie po tapeciaka i taśmę klejącą. Nie jest to gra wybitna, ale całkiem fajnie się grało. Grałem na poziomie normalnym i nie wiem, kto miałby tą grę przejść w 3 godziny. Chyba speedrunerzy na najłatwiejszym poziomie.
Obecnie gra jest warta zagrania. Po patchu 2.0 to całkowicie inna gra niż w dniu premiery. Wątek fabularny oraz zakończenia są ciekawe, ale powtarzające się misje poboczne już nie.
Ideą takiej gry na lanie po za graniem jest wspólne spędzenie czasu przy piwku. W obecnych czasach człowiek docenia coś takiego, zamiast samotnego grania w internecie. Nawet grając z kolegami na mikrofonach to nie to samo. Kto nie grał tak kiedyś to tego nie zrozumie.
Mocny średniak. Nic po za tym. Na plus moce oraz system walki. Słanie kilku obiektów na raz w przeciwników sprawia frajdę. Na minus to różne bugi oraz średnio wciągająca fabuła. Platynować tej gry nie miałbym najmniejszej ochoty, ponieważ są lepsze produkcje.
Nostalgia to jedno, ale system celowania i ogólne sterowania doprowadza do frustracji.
Kiedyś się grało i klimat tak się wylewał.. Aż szkoda, że takie krótkie. Raptem kilka dużych misji i koniec gry.
Pomijając fabułę dobrze się bawiłem przejmując posterunki i eliminując przeciwników. Samo strzelanie sprawia frajdę, a balistyka broni jest dosyć fajnie odwzorowana. Główni oponenci oraz zakończenie są jakieś denne i na pewno nie zapadną w pamięć.
Gra jest niezła pod kątem fabularnym, jednak nie jest to gra dla każdego z obecnego punktu widzenia. Ukończyłem ją na emulatorze ps1 z podłączonym padem od ps4. Po przeskalowaniu grafika jest całkiem fajna. Pod kątem technicznym raczej odrzuci młodszych graczy. Gra powinna zasłużyć na jakiś remake jak resident evil, ale na to raczej nie ma szans. Dodatkowo szkoda, że nie było dialogów, a jedynie tekst do czytania.
Ukończyłem wszystkie części po za tą na ps2, chociaż i to za jakiś czas nadrobię. Do starych części serii nawet nie ma co porównywać. Grę ratuje coop, ponieważ ukończyłem ją ze znajomymi.
Po latach powracam do komentarza, bo nie doprecyzowałem. Grałem w pierwotną wersję na xboxie classic na padzie. Wersja na pc może miała to naprawione albo samo granie na klawiaturze byłoby łatwiejsze.
Szkoda, że nie ma następnych i prawdopodobnie nigdy nie będzie kolejnych części.
Wuj im w 4 litery. Niech upadną. Branża by odetchnęła od taśmowego klepania gier.
Jak dla mnie wyszedł kawał solidnej i dobrej gry, ale nie bardzo dobrej. Przejście na normalnym stopniu trudności zajęło mi 23h, przy czym starałem się znaleźć większość drogocennych przedmiotów oraz niszczyłem niebieskie medaliony. Graficznie jeśli mowa o ps4 wygląda dosyć dobrze jak na prawie 10 letnią konsolę.
Pod kątem sterowania, mechanik oraz sam feeling strzelania to na pewno, ale pod kątem fabularnym to na pewno nie...
Pierwszy horizon był dla mnie lepszy, bo w sumie nie przypominam sobie gry ze zwierzętami maszynami w takiej ilości. Ta część mimo, że spędziłem prawie 80h trochę mnie znużyła po wbiciu 50 levelu. Sens zabijania maszyn się skończył, a poświęcanie kolejnych godzin na zebranie jakiejś pierdoły, bo brakuje nam do wymaksowania broni jest nudny. Samo odrywanie elementów potrafiło czasem wkurzać przy precyzji gry na padzie. Zrobienie gry na 100% to sporo ponad 100h gry, a ja po ulepszeniu wszystkich toreb na maxa, wbiciu 50 levelu, odbiciu wszystkich posterunków i usunięciu mgły z prawie całej mapy miałem już dość zapychających misji pobocznych. Mając 700hp, dwa drzewka umiejętności "ocalała i wojowniczka" w całości oraz resztę w ponad połowie gra na normalnym poziomie już była dosyć łatwa i nawet nie skradałem się do przeciwników. Co do samej historii jest dobrze i tu dałbym mocne 8.

To jak w tej grze jest ukazana główna bohaterka dziś by nie przeszło. Plus za zróżnicowanie poziomów, gadżety oraz pojazdy. Gra w ogólnym rozrachunku nie jest trudna, ponieważ grając nawet na poziomie super szpiega, ma się możliwość zapisu w dowolnym momencie. Do gry jest dostępne polskie spolszczenie oraz mody graficzne. Grałem z zainstalowanym "No One Lives Forever mod NOLF ESRGAN Upscale Pack". Tekstury po wypakowaniu ważą prawie 10GB. Dodatkowo wygładzanie grafiki przez dgvoodoo2 oraz reshade. Na początku próbowałem grać na odblokowanej liczbie klatek z racji posiadania monitora 240hz, ale dialogi są powiązane z liczbą klatek. Powodowało ich przyspieszenie i szybkie przeminięcie. Docelowo pozostało 60fps.
Można i na kierownicy. Twórcy tego portu po prostu poszli na łatwiznę... Dla wersji na pc dam 1.0 za brak owego sterowania. Na konsolach na pewno można ją ocenić dużo wyżej, ale ja tego nie zrobię, bo nie posiadam wersji na ps4. Poprzednią część ukończyłem na Wii i grało się całkiem fajnie.
Mamy rok 2023, a nie 2003 więc zrobienie portu, gdzie nie ma sterowania myszką to pójście na łatwiznę.
Grałem w coopie ze znajomymi i wtedy ta gierka wymiata. Sam zarys fabularny mnie średnio interesuje. Najlepsza jest możliwość eliminacji hord przeciwników w trybie kooperacji.
Grałem na padzie podpiętym do telefonu i po jakimś czasie. Emulator ps1 na androida umożliwia zapisanie kilku sesji gry więc po dłuższym czasie udało mi się ukończyć grę na poziomie łatwym nie będąc wymiataczem gry na padzie.
Tak jak wyżej napisane nie kupujcie tej gry. Nawet to szkoda piracić. Główny minus to właśnie brak sterowania myszką i klawiaturą. O reszcie bugów nie wspomnię. Docelowo mam zamiar to ukończyć na ps4.
Jak zrobią taki port, gdzie nie ma sterowania myszką, to niech w ogóle jej nie wydają...
Jednemu multi pasuje bardziej innemu mniej. Jeśli mam oceniać single player to jest żenada. Grało się fajnie do pojawienia się misji z pościgiem gdzie trzeba było wskoczyć na pojazd APC. Potem znowu misja z craftingiem. Serio? Call of duty i crafting. Są gry gdzie ten element jest dużo lepiej dopracowany. Po tej misji była misja gdzie trzeba było korzystać z kamer i to nawet zostało fajnie zrobione. Potem znowu misja na samym końcu gdzie trzeba zbierać na szybkości przedmioty do craftingu, spróbować zatrzymać bombę oraz uciekać przez przeciwnikami przelało czarę goryczy. Modern warfare z 2019 mimo, że krótszy wspominam dużo lepiej od tego szajsu. Do poprzedniej trylogii to nawet nie ma co porównywać...
Doszedłem do misji z pościgiem ciężarówki i co ja mam na padzie strzelać, omijać miny i jeszcze zdążyć dogonić pojazdy z przodu. Nie jestem masochistą, żeby na padzie to robić setny raz.
Raczej żaden reboot itd nie odniesie sukcesu części z 2007 roku, ale mimo to kawał solidnego fps-a i można sobie pograć kilka godzin by potem to samo zrobić w special ops. Multi to już kwestia sporna, bo każdy ma inne gusta.
Do borderlands 2 nawet nie ma startu, mimo to esencją ten gry jest możliwość grania ze znajomymi w coopie. Mało gier oferuje dziś taką możliwość, a tutaj mamy coopa i samej gry jest na kilkadziesiąt godzin. Jeśli mamy z kim grać, gdy posiada się kilka komputerów i można to odpalić na lanie przy browarze to wtedy gra jest 10/10.
Multi jak to multi, jednemu podpasuje bardziej, innemu mniej. Kampania w stylu zagrać, ukończyć, zapomnieć.
Próbowałem w to grać na move i jest słabo. W killzone 3 grało się dużo lepiej z wykorzystaniem tego karabinu.
Pod kątem fabularnym i klimatu gry spokojnie można dać 9. Pod kątem grania jest ciężko. Czasy gier z zablokowaną kamerą dawno minęły. Powoduje to sporo problemów gdy trzeba zrobić coś szybko. Choćby przesunięcie posągu w pokoju z przesuwającymi się ścianami. Zmiana kamery powoduje, że idąc do przodu nagle kamera się odwraca i mając wciśnięty przycisk idziemy w przeciwnym kierunku. Momentami jest to bardzo irytujące. Do statycznej kamery można się przyzwyczaić, ale momentami jest to bardzo irytujące.
Też tak grałem za pierwszym razem na trainerze, ponieważ nigdy nie miałem do czynienia z tą serią gier mimo, że słyszałem o niej od czasów gdy miałem ps1. Przy graniu drugą postacią, znając mechaniki gry ukończyłem bez żadnych wspomagaczy.
Kupiłem tą grę, bo zbudowałem sobie kierownicę z ffb w oparciu o arduino i fajnie się grało np w live for speeda albo asetto corsę, ale dopiero po zakupie gry dowiedziałem się, że gra współpracuje z pewnymi kierownicami i to wszystko. Żenada.
Gra do ogrania, ale nic po za tym. Jak ktoś wyżej pisał osobie która grała w dooma 3 i quake 4 zauważy ona wiele podobieństw. Długość w sam raz. Jako reanimacja porzuconego projektu gra wyszła całkiem dobrze. Dodatkowo polecam wgrać enhanced moda, który znacznie polepsza grafikę.
Jedna z niewielu gier z tego uniwersum. Polecam wgrać moda z teksturami HD. Różnica jest dosyć spora.

Polecam dograć Nexus moda, który waży nie całe 3GB. W configu można zmienić liczbę fps, ponieważ sam posiadam monitor o dużej częstotliwości odświeżania więc można cieszyć się lepszą grafiką i grać np w 144fps. Jest tylko jeden problem z misją gdzie bronimy statku, ponieważ za szybkie odświeżanie powoduje ciągły lot w powietrzu, więc na ten czas trzeba obniżyć ilość klatek do 60. Ukończenie zajęło około 10 godzin. Fabularnie jak ktoś wyżej pisał chyba najlepsza gra w uniwersum na ten moment. Ciekawe, że w ostatnich 20 latach wyszło multum gier w uniwersum Star Wars, a od Star Treka nie ma żadnej gry na poziomie od wielu lat.
Fabularnie dam 10, ale ostatecznie dam 9 za parę niedoróbek. Posiadam monitor o odświeżaniu 144hz. Ukończyłem przy tej ilości klatek 1 i 2, ale z 3 miałem problem który jest dalej nienaprawiony i musiałem się zadowolić jedynie 60 klatkami, bo inaczej był problem z tarczą. Dodatkowo w 2 dalej jest ten bug w którym postać potrafi się zablokować i trzeba wczytać poprzedni zapis.
Gierka nawet spoko. Polecam grać wieczorem. Najlepiej się grało tym policjantem, bo powolne łażenie tymi dziewczynami jest trochę irytujące.
Grę bym ocenił na max 7. Przejść i zapomnieć. Dam jednak 8 za posiadanie trybu kooperacji dzięki czemu można pograć ze znajomym.
Hahaha wchodzę na operację podziemie i jest cheater z aimbotem. Wchodzę na drugi serwer i ten sam cheater się pojawił tam. W kilka minut miał ponad 60 zabójstw. Liczba serwerów z aktywnym adminem jest zbyt mała, żeby sobie normalnie pograć w więcej trybów więc usunąłem tą grę. Trzeba powrócić do battlefielda 3.
Gra na wypasie. Nie jest jakoś mega trudna, posiada dużo krótkich misji. Duży plus za różnorodność i jazdę pojazdami.
Kawał dobrego fps-a. Mimo grania na łatwym momentami była trudna. Głównie walka omenem dała się we znaki. Grałem na xboxie classic z adapterem OGX360_t4 i padem od xboxa one co sprawiło, że gra była fajniejsza.
Technicznie można się przyczepić do paru rzeczy, ale soundtrack robi robotę.
Ukończyłem przed chwilą. Ogólnie kawał solidnego fps-a i grałem kilka dni po powrocie z pracy. Jest kilka aspektów i mechanik które potrafią wkurzyć jednak najbardziej to ciemne misje. Grałem na kablu component oraz z włączonymi trybami 480p,720p,1080i więc na 42 calowym lcd aż tak źle nie wyglądała względem ps2. Największą wadą owej gry są ciemne misje. Musiałem grać na maksymalnej jasności, bo ciężko było zauważyć obszar i przeciwników.
Dobra gierka o 2 wojnie, ale ta nocna misja... Grałem wieczorem, bo w dzień kompletnie nic nie widać.
Ukończyłem na move z pistoletem sharpshooter. Nadgarstki bolały, ale jednak to solidny kawałek gry. Graficznie trzyma się nawet dziś.
Miałem do czynienia z wersją na xboxa i ps2. Ogólnie mam obie konsole i jednak wersja na xboxa jest lepsza.
Powróciłem po kilku miesiącach do gry i mam dość przez brak balansu. Pierwsza mapa i od razu lanie od przeciwnej drużyny, że nawet z bazy się nie dało ruszyć przez samoloty...
Jak wyżej. Gierka bardzo dobra i aż się dziwię, że to tak sprawnie chodzi na ponad 8 letniej konsoli. Fakt 30fps, ale mimo to dropy poniżej tej wartości raczej za częste nie były. Mógłbym ją ukończyć na pc gdzie miałbym prawie najwyższe detale, ale wcześniejsze ukończyłem także na konsolach czyli xbox classic oraz 360 więc i tą tak samo. Biorąc ją z gamepassa gra jest naprawdę dobra w stosunku do wydanych wtedy pieniędzy.
Pograłem kilkanaście godzin i oceniam tą grę co najwyżej na 5. Najbardziej wkurza brak balansu. Na większości map albo jest się drużyną wygrywającą i jedzie się po drugim teamie albo przegrywającą i jest odwrotnie. Dodatkowo nawet na bazie nie jest się bezpiecznym i wiele razy mnie zabił jakiś samolot dosłownie chwilę po odrodzeniu. P-lot na spawnie praktycznie nic nie daje, bo i tak go można zniszczyć. W ogólnym rozrachunku bardzo odradzam tą część. Przygodę z battlefieldami zacząłem od bad company 2, a grało się też nie mało w battlefielda 2142 oraz późniejsze części.
Dobra gra, ale jeśli ktoś nie ma doświadczenia w takich starszych grach może się bardzo szybko zniechęcić. Nie ma tu jakiegoś radaru który prowadzi za rączkę co trzeba zrobić i gdzie iść. Łatwo jest się zgubić i krążyć po etapie...
Nie jestem jakimś wyjadaczem więc grałem na easy, ale poziom trudności na pewno jest sporo wyższy względem easy z oryginalnego quake 2. Oczywiście na plus.
Dostałem od znajomego jakiegoś kompa na abicie BX133 raid, celeronie 466mhz oraz 128MB ram. Oryginalna grafika była uszkodzona więc blisko wyrwałem geforce mx 440. Wleciały dwa dyski 80GB w raid 0 oraz windows 98 i sobie ogrywam stare gierki.
Gdybym nie znał dwóch wcześniejszych części to bym może dał nawet 8. Grając po dead space 1, a potem 2 i mając porównanie ta gra jest padliną. Zagrałem, aby ukończyć trylogię i nigdy raczej nie powrócę do 3 części jeśli nawet będę chciał ograć 1 lub 2.
Grałem wcześniej na ps3 i po paru godzinach miałem dość. Granie w 20-25fps z częstymi spadkami może i do 10 nie jest dla mnie. Na pc po wgraniu patchy dopiero można sobie pograć.
Gra mi się z początku podobała, ale ta optymalizacja... Przez większość czasu to nie było nawet 25-30 fps, a chyba 15-20. Odpuściłem ją po paru godzinach. Misje gdzie się dosyć dużo dzieje są prawie nie grywalne momentami.
Stare gearsy dużo lepsze, ale mimo to fajnie się grało przez kilkanaście godzin. Ograłem to mając gamepass więc jeszcze bardziej.
Grałem w halo 1 i 2 na xboxie classic, potem w 3, 4, reach i odst na xboxie 360 i nie dawno po kupnie xboxa one ukończyłem halo 5. Grało się fajnie, jednak do starszych części (głównie halo 2) nie ma startu.
Spoko sieczka, ale bezsensowne zakończenie. Ot pod sam koniec ginie dwójka głównych bohaterów i tyle. Oczekiwałem czegoś więcej, ale skoro nie ukazała się żadna część przez tyle lat to może i lepiej, że w ten sposób wątek został zamknięty. Grałem na xboxie classic. W sam raz pograć kilkanaście godzin, ale nic po za tym. Kolejny średni fps.
Ukończyłem na xboxie. Gierka jak ktoś napisał strasznie cukierkowa i lepiej mi się grało w serious sama 4. Do pierwszych dwóch części żaden późniejszy serious sam nie ma nawet startu. Plus za pojazdy. W wersji xboxowej często dochodziło do spadków fps i samo granie na padzie spowodowało, że granie na normalnym stopniu trudności było dosyć trudne. Ogólnie polecam.
Grało się spoko z modem graficznym reshader oraz spolszczeniem. Trochę wkurzała mnie kamera którą można było w sumie obracać tylko w poziomie. Trochę słabe zakończenie, ale dam 9. Trafiłem na nią, ponieważ kupiłem xboxa classic i ta gra tam była, jednak wolałem zagrać na pc. Teraz pozostaje mi ukończenie pierwszej części i potem tej najnowszej.
Szału nie ma, ale nawalanka w sam raz na weekend. Zagrać i zapomnieć.
Ukończyłem po jakichś 9 godzinach gry. Grałem na komputerze kilka razy i tam dam spokojnie 9.5. Tutaj też bym tyle dał. Gdyby nie te spadki fps. Przez większość gry chyba było z 10-25 fps. Miejscami było ciężko przez te dropy. Lepiej jakby zrobili ją prosto na xboxa 360.
Ukończyłem na xboxie. Grałem w nią pod blood stone i quantum of solace. Mogę dać dobre 8. Na końcu dowiedziałem się, że jest dodatek Skyfall i udało mi się dorwać go jedynie w wersji na pc. Sama fabuła jest spoko, ale ten port na pc jest taki kijowy. Dałbym 1.0. Jeśli grać w tą część to tylko na konsoli. Port z konsoli jest bardzo słaby. Więc moja ocena na xboxie to 8.0, a na pc to 1.0.
Grafiki i mechaniki nie będę oceniał, bo gra ma swoje lata, ale jednak klimat. Gram w tą grę po przejściu far cry 5. Kiedyś ukończyłem ją na ps2 i jednak klimat tej gry to jest coś.
Wczoraj ukończyłem na xboxie classic. Trochę toporne sterowanie, ale to nie tylko w tej grze tak jest. Masa skryptów i te boty... Trochę śmiesznie wyglądają dwa takie boty w takich samych sukienkach o takim samym kolorze w jednym pomieszczeniu. Mogli to trochę urozmaicić. Po za tym fajnie się grało.
Gra zabita przez cheaterów. Tryb operacji praktycznie niegrywalny przez nich.
Emocje te same co kiedyś. Mogliby jeszcze zrobić remaster MW3, chociaż najbardziej bym się cieszył z remastera call of duty 1, united offensive i coda 2.
Korr 6 lat minęło SOM nowe laptopy i ekipa tam sama. Obok serious sam pierwsze i drugie stercie , call of duty 1, quake 3 i flatout 2 zajebista gierka na lan. Na logitech g27 nieźle idzie.
Za sterowanie pojazdami 1.0. Ogólnie gra spoko i dałbym dobrą 8, ale za sterowanie podczas ostatniej misji daję 1. Podchodziłem do niej kilkanaście razy i dopiero wtedy się udało. Pojazdem po prostu nie da się sterować i wygląda to tak jakby się jechało po jakimś lodzie. Gniot totalny... Mogli w ogóle nie dawać pojazdów do tej gry.
Również mogę powiedzieć o sporadycznych przycinkach. Ogólnie gra chodziła pewnie w grubo powyżej 100fps, ale czasami była przycinka i znowu było płynnie. Grałem na GTX 1060 6GB oraz I7 2600K
Właśnie gram w to na xboxie. Gra może nie powala pod kątem fabularnym, ale fajnie się rozwala wampiry i za to daję 8
Jednak za zwaloną przeglądarkę serwerów daję 1. Dodatkowo brak balansu oraz wkurzający snajperzy. Powinny być jakieś limity, ale po co. Gra 10-15 snajperów w drużynie. Ta gra jest do bani.
Albo zespawnuje się kamper w drednocie i strzela z dystansu przez całą operację. Jeśli ktoś lubi grać pojazdami to ta gra nie jest dla niego.
Dałbym 10, ale za upierdliwą ostatnią misję oraz to, że strzelam z granatnika kawałek od przeciwnika, a to nie robi na nim żadnego wrażenia.
@patryk8951 W d*pie byłeś, g*wno widziałeś. Ukończyłem na pc kilka lat temu i grałem na PS2. Teraz kupiłem kolejne PS2 z prawie wszystkimi akcesoriami i network adapterem, żeby ograć klasyki i pierwszym będzie san andreas, a potem vice city.
Powiem tak The Last of Us 9.5/10. GTA 5 10/10. Grałem trochę na PC w GTA i grafika na ps3 jest dużo gorsza, ale to i tak dobrze, że wycisnęli taką grafikę ze starego sprzętu. Spadki fps są, ale nie za często. Gra wyszła w 2013, a ja dopiero teraz ją przechodzę i jest zajebista.
Gra nawet dobra, ale strasznie nudna. Połowa gry to przejeżdżanie mapy i oczyszczanie posterunków. Nawet jak przejedziesz dosłownie przez posterunek to zaraz jadą z bazy zaczynają strzelać. Nawet jak jest spory dystans to dostają takiego boosta i zaraz są za pojazdem. Raz jechałem i był za mną jakieś 150m i przyśpieszył momentalnie i był za mną. Jakieś nitro? Ukończyłem tylko dlatego, bo nie grałem jaką jedyną z serii. Może far cry 5 też nie jest takie zajebiste w porównaniu do 3, ale nie zanudziło mnie. Przechodzenie tej gry to męka.
Podstawka ssie. Dodatek lepszy i mógłby być dłuższy. Ukończyłem nie dawno far cry 5 i nie ma ona nawet startu do smoków.
Gra spoko, ale za misję z samolotami którą ukończyłem dopiero po kupnie pada. W porównaniu do 3 dałbym tej grze max 7, ale za te samoloty 1.
Jest moc najpierw ukończone na najłatwiejszym. Teraz się zacznie granie na trudniejszym. Gra bardzo dobra totalna demolka nie jakiś battlefield. Poczułem się jakbym grał w quake 2 na modzie berserkera na lepszą grafikę.
Ta gra to zwykły szajs. Daje 0,5 bo była za darmo, nawet ściągać szkoda.
Kolejna gra która dołącza do najlepszych dla mnie gier obok call of duty 1, gta san andreas i flatouta 1.
Trochę dziwne te wymagania. Wymagają gtx 570 itd a gra niby tylko 2GB na dysku chce? Flatout 2 miał prawie 3GB. Jeśli będzie taka grafika co jest na screenach to bardzo chcę taką grę. Ostatni dobry był Flatout Ultimate Carnage. Gówna "tim6" w to nie wliczam.
Ciekawe czy na 9800GT 512 MB, C2D E6320 podkręconym na 2,5 ghz i 2 GB ram wejdzie? Sims 3 na najwyższych chodzą.
Kolejna dobra gra w którą można pograć w kooperacji i działa na via s3g unichrome więc za to 10 muszę dać.
O kurde to na Via S3G unichrome pro igp działa. A po za tym się fajnie gra na lanie.
szykuje się kolejna dobra gra na lan po serious samie, Cs, call of duty 1 i flatoucie
Jak w need for speed undercover zagrałem to rzygać, można a w to można grać i grać no i grać i się nie nudzi i grać.
Najlepsza gra na świecie. Z modem Xtreme V5 gra się zawaliście. W grze na lanie wczoraj przesiedziałem 4 godziny i niedługo następny sparing. No nie ma co zawalista gra która na wszystkim wejdzie.
Dobra gra. Do tej pory gram na lanie na multi. Jeszcze cod radiant i sobie mapki robię i to jest gra. Na lanie w 6 osób jest granie a nie to co teraz. Tylko grafika. Call of duty się tak naprawdę na 4 części zatrzymało. Mogli by teraz zrobić jakąś część o drugiej wojnie światowej.
Ja wolę Crysis 3. Gra praktycznie nie ma błędów i ma fajną grafę. Battlefield 4 mimo nowego silnika to dla mnie trochę odgrzany kotlet. EA trochę się pospieszyło z wydaniem tej gry przez co jest masa błędów. Ja zanim ją odpaliłem musiałem się posiłkować plikiem który naprawiał DirectX error.
Rafq4 dobrze mówi. GTA 5 na 99.9 powstanie na PC. Wcześniejsze części były to czemu nie ta?
Dosyć fajna gra. Fajne są te wyścigi po domu. Kupiłem ją za 5 zł ale jest w co pograć. Z need for speedem się nie równa ale zajebista gra.
Gra przeciętna. Jednak miałem co dzisiaj robić ponieważ cały czas w nią grałem. Tak jak powyżej niezła gra dla zabicia czasu. Jednak jeśli miałbym kupować to prędzej bym kupił stare call of duty 2 niż to.
Giera nie taka zła. Dla mnie call of duty skończyło się na 4 części. Fabuła też jest fajna. Zombie to dla mnie najlepsza rzecz w tej grze. Fajnie było jak przyszli do mnie kumple. Graliśmy w 4 osoby. Aż się grać chciało. Za to mogę dać 10. Coś prawie jak left 4 dead 2
No różnica w grafice jest w porównaniu do mw3. Gierka jest taka sobie. Fajnie by było jak by zrobili taką na poziomie ghosts o drugiej wojnie światowej.
Niezła gierka. Przed chwilą ukończyłem. Szkoda tylko że taka krótka. Pograł bym jeszcze kilka dni. Tak samo się szybko kończy jak far cry 3.
Zajebista gra. Gram w nią od 10 lat i się nie nudzi. Na joysticku to poezja. Jeszcze polski dubbing. Oczywiście 100/10. Szkoda że seria zatrzymała się na tej części.
Fajna gra. Właśnie ukończyłem. Trochę było problemów z bombą ale udało się. Ode mnie 10 za taki klasyk.
Delta black hawk down i wcześniejsze części miały jakiś klimat i się fajnie grało. Nowsze zwalone są.
Ciekawe jak to będzie wyglądać. Raczej nie będzie takiej dowolności jak na pc. O wgrywaniu modów itp będzie można raczej zapomnieć.
Moja pierwsza gra wyścigowa. W tą serię grałem na ps2, ps3, Xbox, Xbox 360, PSP i oczywiście kompie. Dla mnie najlepsza seria gier wyścigowych jakie powstały. Flatout 1 ukończony, flatout 2, flatout ultimate carnage, head one (PSP). Zajebista gra.
Zawalista gra. Gram kółko od 3 lat. W domu 3 kompy i laptop i na wszystkich się na lanie ciśnie. Na tej grze nauczyłem się grać w gry wyścigowe. Właściwie moja pierwsza lepsza gra. Super ścieżka dźwiękowa. Amplifire szczególnie. Jak będę lepszym programistą zrobię nowe tekstury do tej gry. Fajnie jak by ktoś ją dzisiaj wydał niezmienioną tylko z grafiką Crysisa 3. No co tu gadać 100/10!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. I tyle. Najlepsza gra. Gram w to na kompie i ps2.
Zawalista gra właśnie przed chwilą ukończyłem ostatnią misję. Szkoda że codemasters zapomniał o tej serii. Mnie tej grze denerwuje to że jakiś człeń czasem nawala do mnie z makarova lub desert eagle na jakieś 100 - 200 i jeszcze trafia. Może trzeba się natrudzić, ale warto, to nie battlefield 3 w którego grałem wcześniej. 1 dzień i na łatwym stopniu ukończyłem kampanię. A w to sobie można pograć. Nie wie ktoś czy ta gra będzie miała kolejną część?
Właśnie dorwałem płytkę. Mam starego della Cpi z Windows 98 SE więc na nim gra powinna zawaliście działać.