Było kilka podobnych gier, co nie znaczy, że nie warto o nich pisać. Szczególnie jak są dobre;)
To nigdy nie jest takie proste, że wystarczy coś skopiować;)
Co z tego jak skopiujesz rozwiązanie, jeżeli nadal musisz brać pod uwagę działanie drzwi przy tworzeniu wszystkich innych elementów swojej gry. Nie każda gra jest Thiefem:) Nie dość, że musisz dostosować drzwi do wielu innych pomysłów, to jeszcze musisz to wszystko dobrze oprogramować i przetestować.
TLoU 2 to zupełnie inny poziom animacji i silnika gry. Trzeba przygotować animacje związane z drzwiami, które trzymają ten poziom itd. itd.
Wszystko się zmienia. Drzwi też muszą;)
Polecam jeszcze raz zobaczyć film Kacpra i przeczytać tekst. Pokrywa się bodajże jeden przykład i temat też jest inny. Kacper fajnie opisuje funkcje pełnione przez drzwi, a ja skupiam się na problemach twórców jakie są z nimi związane.
O drzwiach w grach można pewnie książkę napisać i nie poruszyć wszystkich ciekawych tematów;)
Nie. Nie piszę recek z ocenami, bo uważam je za szkodliwe. Grę opisałem i polecam, bo jest bardzo dobra:)
Ma. Jest tak zaprojektowana, żeby zaskakiwać czymś nowym za każdym razem, jak graczowi wydaje się, że już ją dobrze zna. Nowe klasy, nowe budynku, nowi przeciwnicy. Każda klasa poza rodzajem dostępnych przedmiotów różni się rodzajem statystyk, umiejętnościami i ma swoją szczególną cechę np. łotrzyk otrzymuje przedmioty dopiero po okrążeniu, a nekromanta przyzywa kilka rodzajów szkieletów. Do tego dochodzą jeszcze budynki w wiosce, które też odblokowują zupełnie nowe zabawki.
Więcej "Historii małżeńskich", a mniej "Avengersów" :)
W abonamentach można sobie pozwolić na więcej, bo ma się stały dochód. Jak inwestujesz 500mln w wielki hit, to on musi być dla każdego. Inaczej na siebie nie zarobi. Nie zaryzykujesz też z czymś nowym, jak wszystko zależy od sprzedanych kopii/biletów.
Domyślam się, że problem, o który ci chodzi, to budżety. Można zakładać, że będzie więcej gier średnio budżetowych, a mniej super drogich produkcji, ale moim zdaniem to błędne złożenie. Abonamentom też zależy, żeby mieć superhity, o których będzie bardzo głośno. One przyciągają nowych klientów. Dlatego powstają superprodukcje jak Gra o Tron, serial w Śródziemiu od Amazonu etc. W grach jest też o tyle prościej, że "masę" będą robiły indyki, a właściciel usługi będzie mógł się skupić na wielkich hitach co kilka miesięcy.
Jak będzie ostatecznie? Przekonamy się za kilka lat. Możliwości jest sporo.
Jak napiszę tekst o Resident Evil, to też nie powinienem używać tytułu gry, bo to reklama? Nie popadajmy w paranoję:) Na szczęście na GOLu możemy pisać o czym chcemy i jak chcemy.
Jak zaczniemy się obawiać używania nazw gier lub usług "bo przecież za to twórca powinien nam zapłacić", to będzie oznaczało, że bardzo źle się dzieje z tym portalem.
GP to obecnie symbol abonamentowej rewolucji, bo MS najbardziej w niego inwestuje. Tak samo w tekście pojawia się Netflix, bo to najpopularniejsza tego typu usługa. Najlepiej opisuje się dany temat na konkretnych przykładach.
Polecam poczytać też moje poprzednie teksty o GP i komentarze:) Jak chwalę, to pod spodem komentarze, że to zło wcielone, które niszczy rynek. Jak krytykuję, to że szukam dziury w całym, a GP jest świetne i ma masę zalet;)
To sugeruje od razu artykul sponsorowany.
Na GOLu nie mamy artykułów, które chwalą gry czy usługi za pieniądze, ale rozumiem, że możesz mieć złe skojarzenia z innych stron:>
Chyba żaden marketingowiec nie przepuściłby sprzedanego tekstu z "każe nam" w tytule. Za dużo negatywnych konotacji;) No i jeszcze ten zombie jako GP na grafice ^^
Za 3-4 lata rynek na pewno mocno się zmieni i bardzo ciekawe będzie obserwowanie kierunku tych zmian. Mimo wielu potencjalnych problemów, IMO powinny być to jednak zmiany na lepsze. Sam obawiałem się o los indyków w abonamentach, a tak jak wspominasz, użytkownicy abonamentów są dużo bardziej otwarci na eksperymenty i według wielu statystyk bardzo często grają w mniejsze tytuły.
1. Gry AAA Microsoftu, EA i Ubisoftu już od jakiegoś czasu trafiają na premierę do ich abonamentów.
2. Doświadczenia pokazują, że nasza psychika działa tak, a nie inaczej i ograniczony wybór zwiększa szansę, że podejmiemy jakąkolwiek decyzję. Nie każdy i nie w każdym przypadku, ale taka jest ogólna reguła.
Jak ktoś ma problem ze zbyt dużym wyborem, to abonament pomoże mu go rozwiązać. Jak ktoś takiego problemu nie ma, to nie musi z niego korzystać.
3. Nikogo nie przekonuje, że ograniczony wybór jest lepszy czy gorszy. Opisuję raczej, jak może pomagać w podejmowaniu decyzji. Sporo osób ma z tym problem i dla nich będzie to świetne rozwiązania.
Abonamenty mają bardzo dużo zalet i wad. W swoich trzech felietonach na ich temat opisuję zarówno jedne, jak i drugie. Warto o nich pisać, bo już teraz mają duży wpływ na producentów, konsumentów i cały rynek, a siła ich oddziaływania będzie tylko rosła.
Poprzednie teksty:
https://www.gry-online.pl/opinie/kogo-zaboli-game-pass-microsoft-wypowiada-wojne-totalna/z4a2a
https://www.gry-online.pl/opinie/dla-kogo-game-pass-to-strata-pieniedzy/zba82

Zamierzone przerysowanie, ale niewielkie. Z małym Jezuskiem potrafi być.. różnie:p
Ale na żywo ten pierwszy obraz robi kolosalne wrażenie (i jest spory).
Najczęściej jednak Jezus wygląda jak brzydki dorosły wielkości niemowlaka:)
Nie wiem czy to zamierzona ironia, ale trochę ponad 150 lat temu (dokładnie 160) zakończyła się druga Wojna Opiumowa, czyli dokładnie ten moment, w którym Chiny straciły jakikolwiek złudzenia, że cokolwiek znaczą w świecie:) Mocno odstawały od Zachodu już dużo wcześniej.
Chiny były oczywiście światową potęgą w kilku różnych okresach, ale 150 lat temu, to nie był jeden z tych okresów;)
Pozdrawiam
Oczywiście masz rację. W każdym kraju istnieje jakaś forma cenzury/ostracyzmu. W USA wojsko bardzo chętnie wypożyczy sprzęt wojskowy producentowi filmu, który przedstawia je w dobrym świetle i będzie robiło problemy twórcom filmu, który krytykuje wojsko. Tak samo w Polsce film/gra krytykujące Polaków nie będą miały łatwo.
Różnica polega na tym, że w USA powstanie film krytyczny wobec wojny w Iraku, krytyczny wobec działać policji czy o tym jak Amerykanie mordowali czarnoskórych. W Chinach film czy gra o Ujgurach nie ma żadnych szans;)
No i ten akurat tekst jest o Chinach:)
Cóż.... To zależy czy będziesz zgadzał się z tezą kolejnego tekstu czy nie. Taki urok felietonów;) Ale cieszę się, że się podobało.
Polecam kupić, przejść i wtedy się wypowiadać na temat "pary assetów", bo to co piszesz ma niewiele wspólnego z rzeczywistością;)
Na wzrost turystyki, zainteresowane polskimi produktami, łatwiejsze kontakty Polaków za granicą i masę innych mniej oczywistych rzeczy. Tak samo działa manga i anime na korzyść Japonii, KPOP promuje Korę, a cała kultura amerykańska dostarcza USA miliardy zysków.
Gdy jest moda na jakiś kraj, to cały jego biznes strasznie zyskuje. To właśnie w dużej mierze dzięki japońskiej promocji przez kulturę masz bar sushi w każdej polskiej miejscowości.
No to nie bardzo rozumiesz jak działa promocja kraju:) Myślisz, że dlaczego masa ludzi zna katanę, ramen czy shoguna? Bo oglądało filmu Kurosawy, Naruto czy grało w Japońskie gry. Do tego Japonia wydaje olbrzymie pieniądze na promocję swojej kultury i swoich produktów. Tak samo producenci włoskich oliwek wydają miliony, żeby oliwa z oliwek kojarzyła ci się z dobrym i zdrowym jedzeniem.
Z takiej promocji masz turystykę, sympatię ludzi, lepszą sprzedać produktów z Twojego kraju. Na tym to polega i nie jest to żadna specjalna domena Polski.
Polska raczej ma problem taki, że próbuje wciskać swoją kulturę w zbyt patriotyczny i historyczny sposób.
Medium nie jest też jak Lewandowski, Behemot czy Wiedźmin. Nie jest dobrym produktem z Polski. Jest dobrym produktem z Polski o Polsce i to jest najlepsza możliwa reklama.
Jak posklejasz recenzje z meta, to przy każdej grze recenzenci narzekają na „gameplay, fabułę i mechanikę”;) Polecam przeczytać 2-3 i samemu zdecydować czy to gra dla Ciebie. Średnia z meta nigdy nie ma sensu:)
Nic złego, ale też nic specjalnego. Nie ma tu jakiś super zagadek z tym związanych, ale pasuje do opowiadanie historii. Nie gra się tak cały czas, wiec nie jest to też za bardzo męczące. Fajna ciekawostka.
Gdzie tam. O Haven pisało się bardzo przyjemnie;) A o Cyberpunku jeszcze jeden tekst czeka na publikację i mam nadzieję, że na jakiś czas spokój:>
Tobie działa != wszystkim działa.
„Tak patrzę na Iwińskiego i widzę nie zimnego miliardera lecz smutnego gostka, którego dzieło życia jest (słusznie lub nie) opluwane.”
To pomyśl sobie o tych gostkach, którzy pracowali po 12h dziennie przy swoim dziele życia, które jest teraz opluwane, bo szef ich nie słuchał jak mówili, że nie ma szans na dokończenie tego w 2020. Sorry, ale trochę ciężko mi mu współczuć, obojętnie jak smutno by nie wyglądał na szczegółowo wyreżyserowanym materiale przygotowanym przez dział PR.
Dla mnie słabe przeprosiny i tyle. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie:)
Uwierz mi, że jak siadałem do oglądania tych przeprosin, to z myślą, że wreszcie zamkną temat, zaczną pracować i temat się skończy na kilka miesięcy, bo ile można. Zamiast tego woleli się głupio tłumaczyć.
Rozumiem, że jako spółka akcyjna, której dodatkowo grożą pozwy nie może przyznać się do tego co opisuje Jason Schreier w dzisiejszym artykule. Ale jak nie mogą, to niech się wcale nie tłumaczą. Po co? To obiektywnie jest złe, bo ponownie wywołuje dyskusję, której CDP raczej wolałby uniknąć.
Przeprosić, siedzieć cicho i działaniami powoli odbudowywać swój wizerunek. To najlepsze co mogą teraz zrobić. Zaufania większości graczy już nie odzyskają, ale mogą przynajmniej pokazać się z dobrej strony. Ocenimy pewnie za rok.
Pozdrawiam
Myślę, że rzeczywiście może to być część problemu. Liczba dorosłych graczy oczekujących poważniejszych historii musi osiągnąć pewną masę krytyczną. A z drugiej strony podaż w takie sytuacji zawsze jest spóźniona za popytem. Producenci dopiero po czasie zdają sobie sprawę, ze ich grupa odbiorców się zmieniła i można im sprzedać coś nowego.
Ja nie byłem na pokazie, ale Elessar był i pisał recenzje. Myślę, że w jego recenzji znajdziesz kilka odwołań do pokazu i zmian, które zaszły.
„Jestem prostym człowiekiem widze felieton kwiścia to wchodze w komentarze. Aż założyłem konto żeby o tym powiedzieć.”
;)
Co roku indyki potrafią zaskakiwać tym co jeszcze da się zrobić w tym medium. Tak jak piszesz, na pewno nie jest to łatwe, ale na pewno nie jest niemożliwe. Jesteśmy niestety zamknięci w bańce, w której gameplay oznacza strzelanie lub siekanie mieczem, a masa indyków pokazuje, że nie tylko na tym polega granie (Minecraft, Stardew Valey, Pathologic 2). Nie przepadam za grami, w których tylko chodzimy i klikamy, ale na pewno można wymyślić dużo ciekawych rzeczy i jednocześnie opowiadać dobrą historię:) Myślę, że rozwój VR bardzo ułatwi sprawę, bo w nim nawet najprostsze czynności potrafią sprawiać frajdę.
Jak lubisz taką tematykę, to Haven polecam, ale też ostrzegam, że gameplay delikatnie rzecz mówiąc do najbardziej wciągających nie należy;) Relaksujące latanie po tajemniczej planecie z ciekawymi dialogami.
Felietony to najczęściej krótkie i bardzo subiektywne teksty, które prezentują przemyślenia/zainteresowania autora. Czytelnicy czasami traktują GOLa jak jedna wielką masę, a to zbiór osób, które potrafią się bardzo miedzy sobą różnić, mieć różne zainteresowania i opinia. Zdjęcia podkreślają, że tekst to subiektywna opinia osoby z obrazka.
Często też czytamy felietony ze względu na ich autora. Bo się z nim zgadzamy lub lubimy się z nim nie zgadzać. Tak jak napisał
Ale po co mam zgrzytać? CP to gra podobnie jak COD idealnie skrojona pod masowego odbiorcę i wcale mnie nie dziwi jest zwycięstwo w plebiscycie:) Co jest trochę smutne, to fakt, że mimo takich błędów i braków zdobyła olbrzymią przewagę nad resztą, a Dying Light 2 jest na pierwszym miejscu najbardziej oczekiwanych gier 2021 (w roku, w którym ma gigantyczną konkurencję). Pokazuje to jak bardzo gracze kierują się przy swoich wyborach patriotyzmem, a wtedy ciężko o sensowną dyskusję. Nie żeby Polska była tu jakimś wyjątkiem. W Japoni na topkach wszechczasów są tylko japońskie gry;)
W pełni się zgadzam, że taki urok internetowej dyskusji. Na spotkaniu przy piwie wszystko można wyjaśnić i przedyskutować. W internecie dużo łatwiej o niezrozumienie.
Rozumiem też Twoje podejście do internetowych wypowiedzi, ale nie jest ono dla każdego. Felieton to z założenia tekst, który jak ktoś to ładnie ujął „prześlizguje się” po temacie. Nie mogę w nim tłumaczyć wszystkiego i przedstawiać wszystkich nieuansów. Osobiście lubię też twarde stanowiska i ostre tezy zmuszające do dyskusji. Pozostaje tylko jaśniej prezentować swoje stanowisko i promować dialog. Odpisywanie na komentarze potrafi czynić cuda.
Dzięki za rozmowę i przy okazji kolejny temat na felieton.
I oczywiście nie chodzi o to, żeby każdy zgadzał się z treścią felietonu. Jedynie o to, żeby dyskusja była o jego faktycznej treści. Tylko wtedy ma sens.
"zawierają cechy, które w tekście nakreśliłeś jako kluczowe w złym odbiorze tej gry."
"Przytoczony FF XIII (Tak, 8/10 to jest wysoka ocena) był kompletnym samograjem, który:"
No i wracamy do początku:) To jest TWOJA opinia. Twoja opinia o tej grze i twoja opinia o jej poszczególnych elementach.
Druga sprawa. Nie porównuj proszę ocen różnych gier, bo to jest idiotyczne. W dwóch różnych grach mogą być idiotyczne dialogi. Jedną mogę ocenić na 5, a grudą na 10. Czemu? Bo jest masa innych czynników, które wpływają na jej odbiór. Jak skrytykuje jedną grę za słaby rozwój postaci i nisko ją ocenię, to już nie może mi się podobać żadna gra ze słabym rozwojem postaci? Numerki przy recenzjach są idiotyczne, jak zaczyna się ich używać do tego typu porównań. Ogólnie numerki przy recenzjach są niestety wielkim problemem tej branży, ale to temat na inną dyskusję.
"Coż... Może to problem z przekazem. Musisz wiedzieć, że z boku ludzie widzą to nieco inaczej."
Zawsze biorę to pod uwagę i staram się, żeby przekaz był czytelny. Tekst czyta też kilka osób przez publikacją. Czasami uda się to lepiej, czasami gorzej, dlatego zawsze odpisuję na sensowne komentarze i dyskutuję. Tak jak to robię teraz z Tobą, chociaż mam wolne i chciałbym sobie pograć w CP;) O to w dużej mierze chodzi w felietonach. O wywołanie dyskusji na ciekawy temat.
"Dla samej opowieści wolę przeczytać książkę lub obejrzeć film, zamiast bezmyślnie klikać przyciski, żeby tylko zobaczyć kolejny zestaw dialogów. Tym bardziej więc byłem zaskoczony tym, jak świetnie bawiłem się przez kilka pierwszych godzin Cyberpunka 2077. Kilka godzin, podczas których głównie przeklikiwałem się przez kolejne dialogi."
Dwa zacytowane przez Ciebie zdania są tuż obok siebie. Jeżeli ktoś nie potrafi ich odpowiednio połączyć, to albo ma problem z czytaniem ze zrozumieniem, albo czyta już z założoną wcześniej tezą i dopasowuje do niej interpretację treści, albo najpierw czyta komentarze i z nich czerpie interpretację.
Przykładowo, popełniłem duży błąd umieszczając "pieniądze" w tytule tekstu o crunchu. W treści wyjaśniam, że pieniądze oznaczają również dodatkowy czas pracy, ale to nie miało już znaczenia. Każdy kto przeczytał tytuł, już wiedział co odpisze: "dodatkowi pracownicy to nie jest rozwiązanie problemu! Każdy to wie!". Po co zawracać sobie głową tekstem.
Nie piszę tego, żeby kogoś obrazić, ale to są powszechne problemy, które dotykają w sieci każdego. Mnie również. Czytamy szybko, kartkujemy i piszemy komentarze. Jak ktoś nam zwróci uwagę, to może przeczytamy tekst uważniej, ale najczęściej brniemy dalej w zaparte.
A znalazłeś może w moim tekście też takie zdanie?
„ Tym bardziej więc byłem zaskoczony tym, jak świetnie bawiłem się przez kilka pierwszych godzin Cyberpunka 2077. Kilka godzin, podczas których głównie przeklikiwałem się przez kolejne dialogi.”
Bo widzisz, mój tekst nie jest tylko krytyką CP2077. Tak został odebrany, bo krytykuję inne elementy i cała reszta treści schodzi na dalszy plan. Poświęcam w tekście bardzo dużo miejsca na te elementy, które mi się w CP podobają.
Nie przepadam za grami, które same się przechodzą, a w tekście opisuję, że właśnie to przeklikiwanie się przez dialogi jest dla mnie w CP najlepsze i sprawia mi najwięcej przyjemności (chociaż im dalej, tym potrafi być z tym gorzej). Wszystko dzięki dobremu scenariuszowi i reżyserii. Nie każda gra to potrafi. Męczy mnie natomiast gameplay, który uważam za słaby.
Nie przepadam za grami ze słabym gameplayem, a interaktywność i kreatywność cenię w tym medium najbardziej, ale nie przeszkadza mi to w docenianiu historii w To The Moon czy w pierwszym sezonie Walking Dead. Wycięcie słabego strzelania/skradania/hakowanie nie przeszkadzałoby mi też w Cyberpunku. Wszystko dzięki dobremu scenariuszowi i reżyserii.
Tak samo potrafię krytykować fabułę Wiedźmina 1 i jednocześnie dobrze bawić się w Torchlight, w którym fabuła jest durna i bez sensu.
Wymieniasz całą listę różnych gier. Każda z nich jest dobra z innego powodu. I dla każdego ten powód może być inny. FF XIII nie oceniam bardzo wysoko, ale np. walkę uważam za bardzo przyjemną i satysfakcjonującą. Co to ma do mojej opinii o CP? Nie mam pojęcia.
No to zacznijmy od crunchu. Cytat z mojego felietonu:
„Zwiększenie budżetu nie musi oznaczać zatrudnienia nowych pracowników czy płacenia więcej obecnym zatrudnionym. Dodatkowy budćet to przede wszystkim dodatkowe miesiące czy lata produkcji i to ich przede wszystkim developerzy starają się uniknąć.”
Jak rozumiem po premierze CP nadal uważasz, ze gra nie potrzebowała jeszcze roku pracy? Tak. To wina przede wszystkim okropnego zarządzania projektem, ale szefostwo samo siebie nie zwolni. Przesunąć premierę mogli. Powinni byli to zrobić rok temu, zanim wydali miliony dolarów na promocje produktu, który wtedy nie był pewnie nawet w połowie skończony. Woleli przyoszczędzić, bo przecież pracownicy dadzą radę. Opłaciło się. Zarobili całkiem nieźle.
2. Felieton o CP2077 to MOJE prywatne odczucia z gry.
„być wyolbrzymione + dużo sformułować typu "nie lubie? gier takiego rodzaju"”
Czemu wyolbrzymione? Bo Twoja opinia jest inna?:) Walka nie sprawia mi w tej grze żadnej satysfakcji, bo sztuczna inteligencja jest głupia jak but. Ale nie mam problemu z opinią innej osoby, która uzna, że AI jest głupie, ale jej to nie przeszkadza. Mi w Diablo 3 czy Inkwizycji też nie przeszkadzało (chociaż było na pewno lepsze niż w CP).
Specjalnie razem z moim felietonem na stronie został opublikowany felieton Marcina o tym, jak świetnie zwiedza mu się Night City. Ja odbieram grę zupełnie inaczej, ale nie lecę do komentarzy pod jego tekstem i nie piszę, że jest głupi i nie ma racji. Wręcz przeciwnie.
Super jest to, że dwie różne osoby mogą zupełnie inaczej grać w ten sam tytuł i czerpać przyjemność z zupełnie czegoś innego. Ja z filmowych zadań głównych, a on z pozornie bezcelowe eksploracji. Gdybym taki sam tekst napisał o przyjemności ze zwiedzania Hinterlandsów, wybuchło by dokładnie takie samo szambo jak w komiksie. „Bo jak to? Komuś podoba się to, co mi się nie podoba?!?!?! Jak on może pisać!”
Do takiego zachowania niestety przyzwyczaił nas internet, ale mam nadzieję, że jednak powoli zacznie się to zmieniać. Przynajmniej na naszej stronie. Jak bardzo by się nam to nie podobało, nasza opinia o grze nigdy nie będzie jedyną słuszną i zamiast zakrzykiwać drugą osobę, która się z nami nie zgadza, lepiej się z tym pogodzić. Często odmienna opinia jest zresztą dużo ciekawsza, bo pozwala spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy. Nawet jeśli się z nią niezgadzających.
Pozdrawiam
Najbardziej przypomina UVa;)
Niestety użytkownicy sieci bardzo lubią się niezgadzać i jednocześnie bardzo nie lubią czytać odmiennych opinii;) Jak komentarz głupi, nie ma się co przejmować, a jak kulturalny to zawsze warto odpisywać. W ten sposób można próbować coś zmienić i uczyć ludzi dyskusji.
Bardzo chętnie przeczytam gdzie ten dysonans z rzeczywistością. Bo jak rzeczywistość, to jedna słuszna opinia, to bardzo chętnie będę tym dysonansem. Pozdrawiam
To zależy. Do minusów 2020 całkiem nieźle pasuje, a że często marudzę, to dość uniwersalna fota;)
Na większość komentarzy poruszających temat tekstu staram się odpowiadać. Jak komuś się wydaje, że mój tekst to recenzja, to niestety niewiele mam do powiedzenia. Ale dobrze. Specjalnie dla ciebie i twojego komentarza pełnego treści zrobię wyjątek
Komentarz:
Djmaciek
„@kwiść czytając ostatnio Twoje wypociny mam wrażenie, że sam jesteś skrótem myślowym...”
Odpowiedź:
:>
Świetny tekst przybliżający historię CDPu i sposobu ich działania:) Przyzwyczaili się do tego, że to zawsze działa, więc po co zmieniać. Tylko, że problem to przede wszystkim osoby odpowiedzialne za zarządzanie projektami.
W przypadku Wiedźminów stawiali wszystko na jedną kartę. W przypadku CP nie do końca. CDP ma olbrzymie oszczędności, GWINT i W3 nadal przynoszą im spore zyski i mają niezłą dywersyfikację (GOG, powstająca gra mobilna). Cyberpunk 2077 nie był ich jedyną kartą, a mimo wszystko zawalili po od początku podejmowali tragiczne decyzje.
Zapowiedź gry zanim rozpoczęli jej tworzenie, zmienianie koncepcji kilka razy w trakcie produkcji, stawianie nierealnych celów przy pierwszej grze z nowego gatunku, ogłaszanie daty premiery jak gra praktycznie nie istniała. Gdyby w tym samym czasie pracowali jeszcze na drugim dużym projektem, to skończyłoby się jeszcze większą katastrofą.
Ale pełna zgoda, że paradoksalnie winne za to są ich wcześniejsze sukcesy. Zarządzanie było złe, ale co z tego. Wychodziły świetnie sprzedające się produkty, więc utwierdzało to ich w przekonaniu, że są zaje**** ;)
Ja zakładam, że są osoby, którym siądzie idealnie build, przedmioty i poziom trudności i będą się dobrze bawić, ale tak jak napisałeś mechaniki w tej grze są zupełnie niedopracowane, niedokończone lub źle wytłumaczone. Nie ma żadnego sensownego balansu, który w RPG jest super istotny. Co z tego, że mam perki dające fajne bonusy, jak każdy przeciwnik ginie na 2 hity od katany, bo nikt nie policzył dobrze cyferek.
Zrobienie dobrego systemu walki w RPG, to setki godzin zabawy w arkuszu kalkulacyjnym. Cyber wygląd jakby liczono go całego w głowie.
A tutaj mały przykład jak wyglądają rozmowy w romansie z Meredith. Bardzo trudne wybory;) https://twitter.com/kwisc_/status/1340057691482447877?s=21
Hejterskie komentarze mnie tylko bawią, ale trochę boli, to co napisałeś, czyli bardzo mało dyskusji na temat samej treści. Trzeba być cierpliwym. Mały kroczkami może gdzie dojdziemy:) Pod dzisiejszym tekstem jest np. całkiem sporo normalnych komentarzy, więc jest nadzieja;)
Niestety ze względu na budowany przez tyle lat hype i pre-ordery większość fanów gry szuka już tylko potwierdzania słuszności swojego wyboru. Nawet mój tekst, którego duża część poświęcona jest zaletom tej gry, uznawany jest za hejt ;) Szkoda, ale może drama związana z niedopracowaniem Cybera będzie miała pozytywny wpływ na część osób. Bardzo polecam przeczytać ten artykuł. Świetnie opisuje całe zjawisko: https://kotaku.com/the-cyberpunk-2077-review-drama-1845860765
Pozdrawiam
Problem to słabe zbalansowanie gry, co jest częstym problemem action RPGów. Na normalu gra jest banalna, a na wyższych poziomach pojawia się problem gąbek. A jak masz dobre przedmioty i build, to wszystko ginie w sekundę;) Ale na pewno można też tak trafić z przedmiotami i buildem, że gra się całkiem przyjemnie. Mi się niestety nie udało;)
To jest niestety główny problem. Takie gry dużo lepiej się sprzedają i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. CDP z tego nie zrezygnuje, ale fajnie jakby osoby odpowiedzialne za scenariusz i reżyserię zainwestowały we własne studio. Przy mniejszych projektach nie trzeba wyciskać 8mln pre-orderów, żeby zarobić.
W moim przypadku tak to nie zadziałało, ale cieszę się, że dla niektórych jest lepiej. Na pewno jeszcze przyjemniej poznaje się wtedy główny wątek;)
Dlatego mam nadzieję, że kiedyś osoby w RED odpowiedzialne za reżyserię podejmą trudną decyzję i założą własne studio. Chętnie zobaczyłbym od nich jakieś mniejsze produkcje, ale częściej.
Z każdym kolejnym komentarzem jak wasze będziemy powoli zbliżać się do sytuacji, w której pod tekstem pojawi się dyskusja o jego treści. Trochę to jeszcze zajmie, ale trzeba być cierpliwym:)
Bardzo różnie. Raczej staram się grać we wszystko co dobre poza symulatorami czy sportowkami. W tym roku ograłem większość tego co chciałem:
Doom Eternal
Ori 2
Ghost of Tsushima
AC: Valhalla
FF VII Remake
Last of Us 2
Hades
Scourge Bringer
Haven
Zostało z tego roku do ogrania Spiritfarer, 13 Sentinels i Demons Souls jak PS5 wróci wreszcie do sprzedaży. Ogólnie to był bardzo dobry rok.
Na święta pewnie zacznę jeszcze od nowa Disco Elysium, bo straciłem sejwa w 2/3 gry...
Jakby o RPG-owości gier decydowało tylko to czy pozwalają odgrywać własną rolę w dialogach, to 90% gier RPG nie byłaby RPGami;) W CP jest masa innych RPGowych mechanik. Nie. Nie sprzedawał dobrze;) Bugów też jakoś nachalnie nie reklamowali;)
Jest o tyle lepiej, że spokojnie możesz skończyć całość w 25-30h i z dobrym buildem dość szybko przebijać się przez nudne walki. Dodatkowo główny wątek ma lepsze tempo i jest bardziej filmowy. Polecać nie będę, bo to nadal gra w stylu Wiedźmina, ale jest większa szansa, że się nie odbijesz;)
Ale ja tu nie narzekam. Zauważam fakt, że długie gry opłaca się tworzyć i będzie to jeszcze bardziej opłacalne:) A gier jest tyle do wyboru, że nie ma co marudzić na ich długość. Każdy znajdzie co dla siebie. Ja osobiście staram się przeplatać długie gry krótkimi. Dzięki temu nie mam dość ani jednych ani drugich;)
To teraz proponuje się zastanowić czemu recenzenci chwalą, gra świetnie się sprzedaje, a krytykujący ją tutaj gracze spędzili z nią kilkadziesiąt godzin, chociaż nikt im nie kazał;) Albo świat jest pełen masochistów, albo... gra jest bardzo dobra, ale nie w twoim typie. Nieeee to na pewno GOL wystawia jakieś dziwne oceny:>
Ja wiem czemu marketing tak właśnie promuje Cyberpunka. Poszerzenie grupy odbiorców, to zawsze większe zyski:) Nie jestem jednak tak optymistyczny, jeśli chodzi o to, czy gra spodoba się graczom, do których kierowany jest ten marketingowy przekaz. Obawiam się ich bolesnego zderzenia z RPGową rzeczywistością Cyberpunka. Czy tak będzie? Przekonamy się 10 grudnia:)
Pozdrawiam
Możemy zastanawiać się dlaczego i jakie mogą być tego skutki
A ja nie muszę się zastanowić i wolę grać w inne gry. Później tak przeczytam recenzji i opinie od graczy i eksperci, zanim kupię Cyberpunk. Więc co mam do stracenia? :)
Ty patrzysz ze swojej perspektywy (co jest całkowicie normalne), ja patrzę z perspektywy osób, których przekaz marketingowy może wprowadzić w błąd. Myślę, że może ich być całkiem sporo.
Może to dlatego CD-Projekt reklamują Cyberpunk jako "akcji-przygodowo z otwartymi światami", a wolą uniknąć słowo RPG.
Dokładnie tak i m.in. o tym jest ten felieton;) Marketing CDPu chce trafić do większej liczby graczy. Zupełnie normalne podejście marketingu. Ja wiem, że CP2077 to raczej na pewno będzie RPG. Ty to wiesz. Fani Wiedźmina to wiedzą. Ich CDP nie musi do niczego przekonywać. Dlatego marketing stara się uderzyć do graczy, których skrót RPG może odrzucać, a np. lubią GTA. I moim zdaniem marketingowi CDP bardzo dobrze się to udaje. Pozostaje pytanie czy nowe osoby, które uda im się przekonać nie poczują się po premierze oszukane? Część pewnie będzie się świetnie bawić, ale część, która będzie oczekiwała GTA lub strzelanki srogo się zawiedzie. Myślę, że nie jest to do końca fair:)
Screenshot przedstawia kreator postaci, bo dokładnie on pojawia się na oficjalnym materiale promocyjnym w momencie, w którym lektor mówi "rozbudowany rozwój postaci". Czemu? Nie wiem :)
2. Nigdzie nie muszą wspominać o tym, że to RPG. Nikt ich do tego nie zmusi. Z jakiegoś powodu na początku wspominali o tym w niemal każdym materiale promocyjnym, a w pewnym momencie zaczęli unikać tego określenia jak ognia. To jest fakt. Czy przez to grę kupi więcej osób? Tak myślę. Czy przez to więcej osób pomyli się i będzie oczekiwało po Cyberpunku czegoś innego? Tak uważam. Zobaczymy po premierze.
Zacznijmy od tego, że same tagi nigdy nie byłby podstawa do napisania tego felietonu. To tylko jeden z elementów układanki, który w mniejszym lub większym stopniu potwierdza tezę felietonu. W wielu grach na GOGu kolejność tagów może być przypadkowa. W Cyberpunku też. Ale biorąc pod uwagę pozostałe fakty i profesjonalizm CD Projektu zakładam, że w przypadku CP2077 nie jest przypadkowa.
Druga rzecz. CD Projekt na początku bardzo często używał słowa RPG, a teraz go unika. Zgadzasz się z tym stwierdzeniem? Nie ma go na pudełku, nie ma w opisie i nie ma w filmie promocyjnym. Dla mnie to jest fakt.
Możemy dyskutować czy to dobrze czy źle. Możemy zastanawiać się dlaczego i jakie mogą być tego skutki (to jest główny temat tego felietonu), ale nie zakłamujemy rzeczywistości.
Fajnie, że ktoś załapał tezę felietonu, Można się z nią zgadzać lub nie, ale niestety większość osób woli zamiast tego bronić Cyberpunka, który w tekście ani razy nie jest krytykowany:)
No właśnie. Z jakiego gatunku to są mechaniki? Dokładnie z tego samego, który nie pada w filmie ani razu:)
No właśnie nie. Nie mówią.
„Wszystkie cRPG są pisane jako „action role-playing game””
No właśnie. A Cyberpunk nie jest:) Nie znajdziesz w opisie produktu czy na pudełku frazy „action RPG”. Nie znajdziesz jej w najnowszym trailerze. I wątpię, żeby to był przypadek.
Mieszasz bardzo dużo tematów i wkładasz mi w ust rzeczy, których nigdy nie napisałem:) Ale zacznijmy po kolei.
1. Tagi na GOGu i ich kolejność ma znaczenie. Ustala jest sklep/wydawca i naturalnie jako pierwszy wybiera ten, który najlepiej pasuje do gry. Czasami pewnie jest to bez znaczenia, ale w tym przypadku moim zdaniem ma znaczenie. CDP ma świetny marketing, który zwraca uwagę na wszelkie detale.
Na Steamie tagi określają UŻYTKOWNICY. Steam wybiera te, które są najpopularniejsze i je właśnie wyświetla w karcie produktu. Dlatego na Steamie RPG jest na pierwszym miejscu. Porównywanie Steama i GOGa jest w tej sytuacji bez sensu.
2. Nie ma dla mnie znaczenia czy walka jest lepsza czy gorsza od Dooma. Nie mam pojęcia. Nie grałem. Nie o tym jest ten tekst:) Ja nie krytykuje Cyberpunka w żadnym fragmencie tego tekstu, bo nie o tym on jest. Opieram się na zewnętrznych opiniach, według których walka w CP jest spoko, ale jest jednym z najsłabszych elementów gry. Jeżeli walka jest najsłabszym elementem, to dziwi mnie zmiana przekazu marketingu CP. Najpierw na każdym kroku przypominamy, że to RPG, a potem rezygnujemy z tego określenia i na pierwszym miejscu stawiamy akcję. Chodzi o przekaz, a nie samą grę.
3. Destiny 2 to przykład gry, która miała mylny przekaz marketingowy. Jest MMO/looter shooterm, w której wiele osób widziało przed premierą fabularną grę akcji. Z Cyberpunkiem jest podobnie, ale odwrotnie. To gra RPG/fabularna akcji, w której wiele osób widzi grę akcji z elementami RPG. Skąd pomysł, że porównuję w jakiś sposób fabułę Destiny i Cyberpunka? Jasne, że to dwie zupełnie inne gry;)
Jaki % graczy o tym nie wie? Zdziwiłbyś się ile % osób kupujących gry nie śledzi żadnych stron o grach;)
Zresztą cytat z jednego z komentarzy powyżej: „To będzie zwykła gra akcji z elementami RPG udająca "prawdziwego" RPG”.
Pozdrawiam
„Z tego co mam wiadomo Cyberpunk będzie bardziej erpegowy od Wiedźmina”
I takie są również opinie osób, które grały w Cyberpunka. Będzie jeszcze więcej RPGa, a walka nie będzie obowiązkowa. Skąd więc taka zmiana przekazu CD Projektu i unikanie słowa RPG jak ognia?:)
„This is, without a shadow of a doubt, an RPG – and despite the FPS combat full of fancy weapons, its pace is otherwise slow and deliberate. But even then, it’s not like other open world RPGs like Fallout 4 or The Witcher 3 thanks to one extremely important difference: combat is not an inherent part of travel.”
I gdzie tu niepochlebna opinia o Cyberpunka? To jest tylko niepochlebna opinia o przekazie marketingowym, który wydaje się w najlepszym razie mylący;)
Mogę tylko skopiować to co napisał Scianołaz.
Chętnie podyskutuję i poprzerzucam się argumentami, ale jeśli będziemy dyskutować o temacie felietonu.
Według ostatnich zapowiedzi Cyberpunk to pełnokrwisty RPG. Tak też określali go sami twórcy jeszcze jakiś czas temu. Pierwsze zdanie z pierwszego długiego gameplayu: „narrativ-driven open world RPG”. W ostatnim gameplayu RPG nie pada ani razu. Nie pojawia się na okładce. Nie ma go w opisie produktu. Jeżeli to nie jest zupełna zmiana przekazu marketingowego, to ja nie wiem co nią jest.
Tekst z ostatniej zapowiedzi IGN:
„ This is, without a shadow of a doubt, an RPG – and despite the FPS combat full of fancy weapons, its pace is otherwise slow and deliberate. But even then, it’s not like other open world RPGs like Fallout 4 or The Witcher 3 thanks to one extremely important difference: combat is not an inherent part of travel. By that I mean getting from point A to point B in many open worlds is often full of enemies to fight on the way.”
RPG-owość gry podkreśla każda najnowsza zapowiedź. Zresztą to samo robili jeszcze jakiś czas temu sami twórcy.
Początek pierwszego dłuższego gameplayu Cyberpunka:
„Cyberpunk 2077 - a narratorem-driven, OPEN world RPG”.
Najnowszy gameplay: absolutny brak słowa RPG.
I tak jak napisał Ścianołaz, tekst nie jest o tym, że komuś się spodoba, a komuś się nie spodoba. Jeżeli tylko tyle z niego wyciągnąłeś, to trudno.
Tekst nie jest recenzją Game Passa:) Ma bardzo jasno określony cel i tytuł. Dla kogo Game Pass jest złym wyborem? I na to pytania odpowiada. Jest sporo osób, dla których to rewelacyjna opcja i... bardzo dobrze;) Zresztą możesz przeczytać mój wcześniejszy tekst, w którym wieszczę GP świetlaną przyszłość: https://www.gry-online.pl/opinie/kogo-zaboli-game-pass-microsoft-wypowiada-wojne-totalna/z4a2a
Pozdrawiam
Jeżeli cenicie sobie przede wszystkim wygodę i nie macie ochoty tracić czasu na przeglądanie sklepowych ofert, to tak. Game Pass jest bezkonkurencyjny.
Scourge Brinera wczoraj sprawdzałem i nie był dostępny. Widocznie problem wyszukiwarki, bo teraz się pojawia:)
Cieszę, że tekst się podobał. Też mam nadzieję, że po kilku dobrze zrobionych grach, nie będzie już powrotu do starych rozwiązać. Chociaż Horizon był tak ładny, że jakoś dawałem radę z bieganiem;)
Fajnie, że tekst się podobał;)
Co do „oczopląsu”, to w Valhalli mapa nadal świeci się jak psu jajca. Nawet bardziej nić wcześniej, bo punkty się świecą;) Ale znowu Ubi zrobiło mały krok w dobrą stronę.
Wszystkie nieodkryte punkty podzielone są na trzy kategorie: białe, złote i niebieskie. Dopóki nie podejdziesz do jakiegoś miejsca, to możesz się tylko domyślać co to może być, ale nie znasz konkretów. Ostatecznie znowu latasz od punktu do punktu, tylko tym razem masz większą przyjemność z jego odkrycia, bo zawsze jest to jakaś mała niespodzianka.
Może w kolejnej części jeszcze bardziej to ograniczą. Zobaczymy. IMO całkiem z punktów nie zrezygnują, jeżeli jednocześnie nie zmniejszą trochę świata. Obecnie światy w AC są tak wielkie, że nikt nie miałby czasu zwiedzać ich w naturalny sposób:/ Ciężko też zaprojektować tak duży świat, żeby jego eksploracja bez znaczników była przyjemna. Trzeba ustawiać różne miejsca charakterystyczne, żeby gracz chciał zboczyć z obranej ścieżki i szukał. Skala przedsięwzięcia byłaby gigantyczna. Fajnie jakby się na to zdecydowali;)
Myśle, że szanse na tak rewolucyjne zmiany są dość małem, po tym jakie sukcesy odnoszą ostatnie odsłony. Ale w sumie dziwne, że nie zdecydowali się na jakiś spin-off w tym stylu. Zamiast męczyć Watch Dogsy, mogliby pokombinować z IP Assassyna i zrobić coś obok głównych odsłon:)
Moim zdaniem ogólnie za duże światy tworzy Ubi. Przy takiej skali nie da się np. nauczyć i zapamiętać poszczególnych krain. Nie można poczuć się jak u siebie, bo co chwile trafiamy do „innego świata”. To mocno ogranicza różne ciekawe pomysły na projektowanie gry bez znaczników.
Brakuje np. punktów orientacyjnych, które są dobrze widoczne, a zadania są inaczej projektowane. Nie ma też odpowiednich wskazówek, albo są one słabe. W poprzednim Assassynie próbowali zrobić taki tryb eksploracji, ale miał on sporo wad. Każdy NPC zlecający zadanie dawał podpowiedzi tworzone od szablonu, a jak wyłączało się na mapie znaki zapytania, to znikały też oznaczenia np. kupców czy rzemieślników, co było irytujące.
Valhalla robi to jeszcze lepiej i oby kolejne części również szły w tą stroną. Z opcją dodania znaczników, tak jak napisałeś:)
Też tego nie lubię, ale obrali ciekawą strategię, które jednak nie zawsze jest dobrze zrealizowana. Zamiast tak jak w poprzednich AC, ustalać konkretne miejsca, po których MOŻESZ się wspinać, to dodali miejsca, po których NIE MOŻESZ się wspinać. Inny sposób na wymuszenie kombinowania. W Norwegii jest sporo miejsc oblodzonych, które trzeba obchodzić. Nie wejdziesz też na drzewa, więc musisz szukać miejsc, z których do nich doskoczysz etc. Nie zawsze, ale czasami działa to całkiem nieźle.
Dokładnie. Każda gra ma wybory. Cała zabawa polega na tym, żeby te wybory się różniły i dawały satysfakcję. Jak masz wybór zabić przeciwnika zamachem z lewej i zamachem z prawej, to jest wybór, ale bez znaczenia. W Ghostrunnerze masz wybór grania na kilka różnych sposobów i każdy jest dobry i satysfakcjonujący.
W Ori do wielu sekretów możesz doskoczyć wykorzystując różne umiejętności. Granie z przyklejaniem do ścian jest zupełnie inne od grania bez niego. Czasami jest sekret, do którego bez problemu doskoczysz potrójnym skokiem, ale możesz to zrobić zanim odblokujesz tego typu skok, jeśli odpowiednio wykorzystasz inne umiejętności.
Wybory wyborom nierówne. Ghostrunner te wybory robi świetnie.
Niemal każda gra ma wybory. Chodzi o to jakie to są wybory. Ghostrunner daje Ci narzędzia i swobodę z ich korzystania. Niemal każde narzędzie jest przydatne, działa nieco inaczej i można z jego pomocą przejście etap w inny sposób, który daje Ci inne doświadczenie.
Można to porównać do wyborów dialogowych. Jak gra zaoferuje Ci trzy wybory: 1. Tak 2. Jasne 3. Oczywiście, to będą one wyborami, ale nie raczej nie będziesz z nich zadowolony. Tak samo jest z gameplayem. Shadowrunner oferuje ciekawe wybory. Zagraj to się przekonasz.
A Mario to bardzo dobry przykład gry ze świetnymi wyborami! Szczególnie wersje 3D. Polecam obejrzeć jakieś speedruny, jak ludzie doskakują do różnych miejsc czy pokonują przeciwników w sposób, na który casualowy gracz nigdy nie wpadnie, chociaż ma dostęp do tych samych narzędzi.
Rok temu podejmujesz decyzję, że przekładasz grę o dwa lata, bo nie jest w stanie jej skończyć w tym roku. Nie zatrudniasz żadnych dodatkowych ludzi. Zwiększenie budżetu = wydłużenie czasu produkcji.
Chcesz powiedzieć, że jak damy tym samym pracownikom rok więcej czasu, to nie zrobią tak samo dobrej gry? :) Śmiem twierdzić, że wręcz przeciwnie. Jak będą musieli zrobić rok pracy w trzy miesiące, to wyjdzie z tego sporo bugów.
Zwiększenie budżetu, to przede wszystkim wydłużenie czasu produkcji. Ale firmy wolą crunch, bo jest Tańszy i prostszy.
To albo znowu przesuwają o rok, albo wydają gorszy produkt. Po co przesuwali premierę o kilka miesięcy, jak wiedzieli, że nadal jest w bardzo surowym stanie? Tylko po to, żeby zdążyć na premierę nowych konsol i zarobić więcej pieniędzy. Oczywiście kosztem pracowników. Wszystko sprowadza się niestety do pieniędzy.
Wszystko sprowadza się do pieniędzy. Firma chce ich zarobić jak najwięcej, a crunch to umożliwia. I tak jak piszesz, mogli przesunąć premierę o rok, ale tego nie zrobili, bo trzeba zdążyć na premierę nowych konsol. Ale przecież „nie ma innego wyjścia”:)
Ale nikt nie każe im zatrudniać nowych pracowników:) Wystarczy dać więcej czasu tym już zatrudnionym. Nie przesuwasz premiery o trzy miesiące tylko o dwa lata. To jest to zwiększenie budżetu, o którym piszę:)
W tym przypadku rozwiązaniem jest czas i danie pracownikom kolejnego roku pracy, a to oczywiście przekłada się na pieniądze. Crunch jest tańszy i prostszy.
Zwiększenie budżetu oznacza przede wszystkim danie obecnym pracownikiem więcej czasu na zrobienie dokładnie tego samego. Nie musisz nikogo zatrudniać i nie musisz nikomu więcej płacić. Jeżeli ktoś źle zaplanował produkcję, to albo przesuwa premierę o rok lub dwa, albo zmniejsza skalę projektu. Crunch nigdy nie jest jedynym wyjściem. Jest wyjściem najtańszym i najprostszym (niekoniecznie dla pracowników).
Na co przeznaczyć większy budżet? Nie na nowych pracowników. Nie na wyższe pensje. Tylko na dłuższy czas produkcji. Zamiast przesuwać grę o 3 miesiące czy pół roku, przesuwasz premierę o rok lub dwa. Albo zmniejszasz skalę gry. Nadgodziny zawsze będą tańszym i prostszym rozwiązaniem.
Przeczytaj proszę tekst. Masz rację, że crunch jest wynikiem błędów zarządzania i zupełnie się z Tobą zgadzam. Ale te błędy można naprawić właśnie crunchem LUB pieniędzmi.
1. Przesuwasz premierę o dwa lata = zwiększasz budżet. Nie musisz wcale zatrudniać nowych pracowników, tylko dajesz więcej czasu już tym zatrudnionym. To są te dodatkowe pieniądze, które musisz wydać.
2. Zmieniasz skalę lub jakość projektu. Znowu skutek jest podobny. Zarobisz mniej pieniędzy, bo produkt będzie gorszy = tracisz pieniądze.
Dla właściciela crunch zawsze jest najprostszym sposobem naprawienia błędów zarządzania.
Masz sporo racji, ale nie stawiałbym Chińczyków na straconej pozycji:) Dobrym przykładem jest Japonia. Przez długie rządy shogunatu i wojskowych społeczeństwo Japońskie jest jeszcze mniej indywidualistyczne. Wszystko opiera się na hierarchii, zasadach, podporządkowaniu. I też kiedyś byli kojarzeni z tandetą i kopiowaniem. Mimo wszystko udaje im się tworzyć inowacyjne, oryginalne gry z świetną fabułą (NieR, Dark Souls, gry Nintendo).
Kreatywność zawsze przychodzi na końcu. Najpierw Chiny muszą nauczyć się technologii i mieć ludzi z doświadczeniem.
Największą barierą mogą okazać się oczywiście różnice kulturowe, o których wspomniałeś. Ale wszystkiego można się nauczyć i mimo wszystko globalizacja robi swoje. Znowu przykład Japonii. Zupełnie inna kultura, a manga, anime czy gry podbijają Zachód. Oczywiście sama Japonia się zwesternizowało, ale ten sam proces zachodzi też w Chinach. Ostatnio coraz więcej chińskich książek sci-fi odnosi sukces na Zachodzie.
Nie wszystko co napisałem musi się spełnić, ale IMO jest to bardzo prawdopodobne.
Trochę przypomina mi to sytuację w esporcie Koreańczyków. Jak LoL był tylko w USA, to gracze z USA mówili „Koreańczycy są dobrzy w RTSy, ale nie w LoL”. Pojawił się Overwatch „Koreańczycy nie grają tak dobrze w strzelanki”. W jednym i drugim przypadku skończyło się jak zawsze;)
I nikt nie twierdzi, że każda podbije:) Ale Genshin Impact jest przykładem tego, że są coraz bliżej zrobienia bardzo dobrej gry. A biorąc pod uwagę ich potencjał gospodarczy, ludzki i kulturowy, to jak zaczną, to mogą się szybko rozkręcić.
Opierasz swoją wiedzę na dość przestarzałych informacjach:)
„low-efort gierek na telefony”
Chińczycy stworzyli CODa Mobile, PUBG Mobile czy największą mobilną grę MOBA. PUBG Mobile powstało błyskawicznie i śmiem twierdzić, że działa lepiej od oryginalnego PUBG;) Żadna z tych gier nie jest „low-effort”.
„w poważaniu mają prawa autorskie”
Mieli. Ostatnio skazali właścicieli największej firmy produkującej podróbki LEGO. Jeszcze wcześniej podobny los spotkał firmę, która zrobił kopię Overwatcha. W Chinach prawa autorskie obowiązują od czasu, jak zaczęło im się to opłacać. Tak samo było kiedyś w USA. USA nie akceptowało praw autorskich produktów z Europy. Jak tylko Hollywood stało się super biznesem zmienili nastawienie i stali się największymi strażnikami praw autorskich na świecie. To samo dzieje się w Chinach.
Wszystkie gry rosną przez pandemię. Zarówno konsole, jak i mobilki. Nie ma żadnego odchodzenia od mobilnego grania.
Pozdrawiam
"to nic nie znaczy"
To znaczy właśnie bardzo dużo:) Ile znasz gachy wykręcających takie cyferki na Twitchu? Ta cross platformowość robi różnicę i to że gra wygląda jak gra konsolowa. Nie najnowsza, nie najbardziej zaawansowana, ale jednak jak konsolowa.
Endgame czy fabuła mogą być prymitywne, ale nie zmienia to faktu, że Genshin Impact dzieli już bardzo mało od dużej gry singlowej. Dla developerów to kolejne doświadczenie, które może zaprocentować w przyszłości.
W większości się zgadzam tylko jedna drobna uwaga. Lost Ark to dobry przykład, ale z Korei Południowej:)
Ale ja nie twierdzę, że Game Pass nie ma wad:) Tutaj dużo zależy od gracza i te jakie tytuły go interesują. Masz rację, że jeżeli planujesz grać w TES przez najbliższe lata, to bardziej Ci się opłaca zapłacić pełną cenę. Ale obstawiam, że bardzo wielu graczy widząc cenę 350zł postanowi jednak skorzystać z abonamentu, a potem cóż... zacznie traktować abonament jako podstawowy wydatek. Coś za co płaci się co miesiąc, jak za internet czy kablówkę. Dlatego też takie firmy jak Microsoft tyle inwestują w abonamenty. Nie da się też ukryć, ze gracze ogrywającego dużo tytułów, na pewno na tym skorzystają.
Wady i zalety abonamentu to temat na osobny felieton:)
W niecałe 6 miesięcy wzrost o 50% z 10 mln do 15 mln użytkowników, to jest powoli?:) Oczywiście MS na ten moment dużo więcej inwestuje niż zarabia, ale jeżeli konkurencja nie zaproponuje mocnej odpowiedzi, to szybko może im się to zwrócić.
Dobra uwaga i coś co zdecydowanie można zaliczyć do udogodnień Steama, o których wspomniałem w tekście. Valve ma zdecydowanie przewagę jeśli chodzi o funkcjonalności Steama. Czy to wystarczy, żeby przekonać graczy do kupowania gier? Zobaczymy:)
Masz rację. Oba modele będą działały jeszcze długie lata. Tak jak pudełka nie umarły z dnia na dzień, jak pojawił się Steam. Ale cyfrowe sklepy Game Pass na pewno zaboli i muszą być na to gotowe. Inaczej skończą jak Game Stop;)
Microsoft wszystkie nie sfinansuje, ale jak pojawią się jeszcze 2-3 duże firmy, to żeby rywalizować z Game Passem też będą musiały kupować kolejne duże gry. Tor się podzieli, a sklepy mogą zostać z niczym. Będzie ciekawie:)
Zdecydowanie Game Pass ma swoje wady. Dokładnie w sytuacji, którą opisujesz, gracz może płacić dużo więcej, jeśli gra głównie w jeden tytuł. Temat na osobny tekst:)
To też osobny ciekawy temat, jak Game Pass wpłynie na osoby, które pograć lubią, ale nie wyobrażają sobie za nie płacić dużo pieniędzy. Podobieństwo do Netflixa może też przełamać pewną barierę psychologiczną. „Nie zapłacę za grę, bo to głupie, ale może warto mieć taki abonament gdzie jest ich setka?” Zobaczymy:)
Game Pass będzie miał sporo mankamentów, ale to temat na inny felieton;)
Co do „naiwności”, to Microsoft już zapowiedział, że wszystkie ich gry będą na premierę w Game Passie. Teraz do ich studiów zalicza się też Bethesda i inne studia Zenimaxu, więc trochę tego będzie. Zresztą w abonamencie EA już od dawna ich gry wychodzą w abonamencie od premiery (Battlefield, Anthem).
Radzę przygotować się na świat, w którym większość „wysokobudżetowych sztosów” będzie w abonamentach. W dużej mierze dzięki Micro, który ten proces mocno przyspieszył.
Ja rozumiem, że są opcje graficzne, ale w tej generacji wszystko co wyszło na XOX musiało działać też na XO. Gdyby nie to, to twórcy na pewno pozwoliliby sobie na dużo więcej na XOX. I nie mówię tutaj o wyższych teksturach i rozdziałce. Jeżeli w nowej generacji będzie to samo, to tak na prawdę podstawową konsolę jest automatycznie ta słabsza, a Series X to tylko taki upgrade, który pozwoli na wyższe detale. Nie brzmi to dobrze.
To nie jest tak, że gry na silniejszą wersję będą musiały być przez to dostosowywane pod tą słabszą? Rozumiem jak gra wyjdzie na Series X w 4K i 60 klatek, to można ją zeskalować i po problemie. Ale jak ktoś będzie chciał wycisnąć co się da z Series X ,zrobić super wyglądającą grę w Full HD i 30 fpsach, to co wtedy? Bo chyba można wykorzystać te lepsze podzespoły do czegoś więcej niż rozdziałka i klatki?
Tak dla jasności, to nie jest felieton o TLoU 2, tylko o wszystkich grach na dychę. Niektórzy chyba już mocno zafiksowali się na temacie ^^ Ja TLoU 2 wystawiłem 8/10, ale zupełnie rozumiem recenzentów, którzy dali 10/10. Gra na pewno nie jest nijaka i może wywoływać emocje. O tym właśnie jest ten tekst. Dlaczego nie powinno być głupiego myślenia, że gry na dychę muszą być idealnie i podobać się każdemu. Peac.
Aktualizacje niewiele dają, ale potem trafiasz na appke, która nie działa na Twojej wersji systemu i nic z tym nie zrobisz. Miałem niestety kilka takich przypadków.
Dzięki za szczery i merytoryczny komentarz:)
1. Nad głośnością popracujemy. Od przyszłego odcinka powinniśmy nagrywać już osobno każdy głos, więc regulacja powinna być łatwiejsza. Idealnie raczej nigdy nie będzie przy nagrywaniu online i z zapraszanymi gośćmi, ale spróbujemy, żeby było jak najlepiej.
2. Z tytułami jeszcze będziemy kombinować. Pytania zawsze brzmią trochę clickbaitowo, ale imo takie nie są. Od pytania „Czy Riot to nowy Blizzard” zrodził się pomysł całego odcinka.
3. Co do formatu to na pewno będziemy kombinować, ale jak dopracujemy ten obecny. Na razie wolimy skupić się na jednym i robić go jak najlepiej.
Tak. Tutaj znajdziesz adresy do wszystkich platform, na których jesteśmy dostępni: https://anchor.fm/friendly-fire-pl
A tutaj jest adres RSSa: https://anchor.fm/s/12894510/podcast/rss
Premiera latem tego roku. Według tego co mówili twórcy, to wczesnym latem jeśli będzie mało bugów, a późnym latem jeśli bugów będzie bardzo dużo.
Co do bety, to niestety jeszcze nie znamy żadnej daty, ale liczyłbym na kwiecień lub maj.
Na pewno będzie o ciekawa walka. Też nie jestem pewien czy drobne usprawnienia i nowości wystarczą, żeby ktoś zrezygnował z CSa. Z drugiej strony może przyciągną do taktycznych strzelanek nowych graczy. Zobaczymy latem. Na pewno nie będzie im łatwo patrząc na ostatnie rekordy popularności CSa i Siega.
Celownik to tylko przykład jak twórcy podchodzą do projektowania gry. Walka z cheaterami na pierwszym miejscu. Zastosowanych metod jest dużo więcej. Czy to wystarczy? Na pewno nie w 100%, ale cieszy takie podejście już od samego początku.
Tak jak napisałem "75% graczy Valorant ma mieć maksymalnie 35 milisekund opóźnienia" czy tak będzie, to ja nie wiem. To są zapowiedzi twórców. Sam bardzo chętnie im to wytknę, jeżeli tak nie będzie. Gra zostanie wydana w modelu F2P, więc każdy będzie mógł sprawdzić;)
Ale to nie jest tak, że tylko się przechwalają. Ta infrastruktura powstała już dużo wcześniej. Możesz sobie poczytać o tym w tekście poniżej. W LoLu działa.
https://technology.riotgames.com/news/fixing-internet-real-time-applications-part-i
Dzięki. Miło słyszeć. Poprawimy jeszcze kwestie techniczne, to powinno być jeszcze lepiej. Ja też chyba też dam szansę Divinity, ale najpierw najwyższy czas skończyć Disco Elysium;)
Haha obiecujemy poprawę;) Już więcej nie będzie LoLa... poza najbliższym odcinkiem, bo on pewnie cały o grach Riotu^^
Tak. To jest zdecydowanie do poprawy w kolejnym odcinku. Źle skierowane mikrofony + Jordan nagrywający obok materiał zrobiły swoje:/ następnym razem będzie lepiej.
SteamWorlda 2 i Monster Boya mam na tapecie. MB grałem w demo i zapowiada się świetnie;)
Jak ktoś ma jeszcze jakieś pytania odnośnie gry, to chętnie odpowiem:) Chociaż pewnie nie na wszystkie, bo grałem tylko 3h.
Też mamy nadzieję że jeszcze wróci. Premiera nowego Dooma będzie dobrą okazją, bo jest specjalistą jeśli chodzi o serię;)
Gram od wczoraj na iPadzie bez pada i bardzo spoko sterowania. Nie ma większych problemów, a gierka fajny średniach soulsowy z ciekawymi zmianami (zamiast zmiany uzbrojenia przełączamy się pomiędzy kilkoma postaciami).
Ja nie stawiam się w pozycji defensywnej i nie dyskutuje o tym jak powinny wyglądać recenzje tylko odnoszę się do jednego konkretnego komentarza. Jasne, że można ustalić różne wytyczne odnośnie recenzji (chociaż nie zawsze jest do idealne rozwiązanie), wymagać pewnych rzeczy od autorów etc., ale nie o tym pisałem:)
Nigdy nie będzie żadnej zbiorowej oceny "redakcji", bo każda recenzja jest subiektywna i każdy odbiera daną grę inaczej ze względu na swoje prywatne doświadczenia, gry, książki czy filmy, które zna etc. Czasami recenzja ma błędy logiczne, czasami autor pomija istotne fakty itp. i to są rzeczy, z którymi trzeba walczyć. Tutaj pełna zgoda. Ale to że recenzent uważa naszą ukochaną grę za paździerz nie oznacza, że jest złym recenzentem.
"beznadziejna technicznie i fabularnie Andromeda dostała od was 9/10, a bardzo dobre fabularnie i średnie technicznie KCD 7,5/10. "
Widocznie zdaniem recenzenta Andromeda nie była beznadziejna fabularnie. To jest tylko i wyłącznie Twoja opinia. Tak samo może być gracz, dla którego dobry system walki i eksploracji jest w RPG ważniejszy od fabuły (w czasach dungeon crawlerów historia była mało istotna). Nie ma jednej słuszne oceny gry. Dla mnie Wiedźmin to świetnie wykonana średnia gra. Znam sporo osób, które nie były w stanie jej ukończyć, bo okropnie ich wynudziła. Dla nich te wszystkich recenzje zachwycają się nad nowym mesjaszem gier video są zupełnie nieprzydatne. I co? Powinni krzyczeć w komentarzach, że media są sprzedane, a recenzent nie zna się na grach?
To jest taki głupi mit utrzymujący się w naszej branży, że niektóre gry powinny być powszechnie uznawane za doskonałe i koniec. Albo jak gra ma na metacritic 70, to nie może być Twoją grą roku. Jak uważasz inaczej, to "nie znasz się na grach". Za przeproszeniem: gówno prawda;)
Spoko. Wprowadzimy zasady, żeby każdy recenzent wiedział co mu się ma podobać, a co nie. Kilka moich propozycji:
1. Od dzisiaj nie lubimy sci-fi, ale lubimy fantasy.
2. Strzelanki dostają +1, a strategie -2.
3. Dobra fabuła to +3, a jak jest otwarty świat to -1.
Potem jeszcze kilka obliczeń i będą same słuszne oceny:)
PS. Inkwizycja nadal 9,5/10. Wiedźmin 3 takie 6,5-7/10. Ale spokojnie. Pożyczę sprzęt z "Mechanicznej Pomarańczy" i postaram się naprawić swoje okropne i niesłuszne poglądy.
Trochę późna odpowiedź, ale może jeszcze się przyda.
Co sezon mamy swego rodzaju season passy dla każdej krainy. Levelując je zdobywamy karty z danej krainy. Na start nowego sezonu wszystkie season passy się resetują i możemy zdobywać nagrody od nowa.
Długość sezonów jeszcze nie jest określona, ale pewnie 1-3 miesiące.
Tekst pisany na gorąco zaraz po finale, więc trudno o szczegółową analizę, ale dzięki za tak rozbudowany komentarz:) Na pewno dużo mogli zmienić w drafcie i imo chyba za dużo kombinowali. Z drugiej strony trzeba brać pod uwagę fakt, że FPX pickuje zupełnie inaczej niż reszta świata i wygrywało z G2 większość scrimów, więc pewnie obawiali się, że zwykły draft nie wystarczy. Zresztą to duża siła G2, że nie boją się eksperymentów nawet w najważniejszych meczach. Czasami działa świetnie, a czasami niestety nie:(
Uda się za rok!
Rozumiem zawód związany z niedostaniem się do turnieju, ale zamiast rzucać oskarżenia na forum wystarczy napisać do administracji, a wszystko się wyjaśni.
1. Ksywki z Toornamenta nie mają żadnego związku z ksywkami w LoLu. Minimalna ranga potrzebna do dostania się do turnieju to Grand Master, a kilkadziesiąt osób nawet z taką rangą trafiło tylko na listę rezerwowych i musi czekać na zwolnienie się jakiegoś miejsca. Więc przykro mi, ale gold 1, to było w tym przypadku trochę za mało.
2. W regulaminie jest jasno napisane, że organizator ma prawo dać części zawodników tzw. dzikie karty. W przypadku naszego turnieju dotyczyło to zaledwie 5 osób, z których część tak czy inaczej ma najwyższą możliwą rangę, ale na serwerze EUW. Zdecydowanie nie jesteśmy turniejem "dla streamerów". 79 zawodników pochodzi z otwartej rejestracji i musiała sobie zasłużyć na udział swoją świetną grą.
Hej,
Dobre uwagi. Postaram się wszystko wyjaśnić.
1. Turniej skierowany jest do Polskich graczy, a większość z nich gra własnie na serwerze EUNE. Zdajemy sobie sprawę, że wielu najlepszych zawodników gra również na EUW, ale nie chcieliśmy dwóch serwerów, żeby nie tworzyć problemów z weryfikacją (czy to konto na EUW na pewno należy do tego zawodnika?). O przyjęciu decyduje ranga w momencie zakończenia rejestracji, więc najlepsi zawodnicy EUW mają jeszcze czas na wbicie odpowiedniej rangi. Chcieliśmy, żeby tego czasu było więcej, ale niestety z różnych powodów start musiał się trochę przesunąć:/
2. Tak jak napisał Kashim 25 ósmym zawodnikiem będzie nasz komentator. Chcemy każdy dzień turniejowy streamować, a niestety nie da się tego zrobić w inny sposób. Jeżeli w trakcie trwania turnieju pojawi się opcja obserwatora, to daliśmy sobie w regulaminie furtkę, żeby więcej osób mogło przejść do kolejnych faz i uzupełnić skład do 8 graczy. Komentator będzie grał zgodnie ze swoimi umiejętnościami. Oczywiście jego poziom może lekko zaburzać przebieg szczególnie na wyższych szczeblach rozgrywek, ale mamy nadzieję, że wpływ będzie minimalny. Szczególnie, że wszystkie mecze będą rozgrywane na tych samych zasadach.
3. Z każdej grupy przechodzą TOPki. W fazie grupowej zawodnicy z pierwszych miejsc, a w kolejnych fazach TOP3. Dopiero w drugiej kolejności skład kolejnej fazy uzupełniany jest według punktów.
4. Każdego dnia mecze rozgrywa inna grupa, wiec zawodnicy tej samej grupy grają na tym samym patchu wszystkie swoje mecze. Wszystko jest rozłożone w czasie ze względu na streamowanie każdego dnia turnieju. Gdybyśmy grali codziennie, komentatorzy mogliby stracić głos, a tego nie chcemy;) W tym czasie rozgrywane są również mistrzostwa LoLa i nie chcemy z nimi kolidować.
5, Częste aktualizację, to część uroku TFT i niestety trzeba się liczyć z potrzebą szybkie adaptacji. Różne grupy będą grały czasami na różnych patchach, ale zawsze powinno być min. kilka dni na poznanie patcha.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem większość wątpliwości. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie zasady są idealnie, ale niestety czasami trzeba iść na pewne kompromisy. Jak turniej będzie sukcesem i uda się zorganizować kolejny, to może unikniemy niektórych mankamentów.
Cieszę się, że nasza inicjatywa się podoba i mamy nadzieję, że przyszły rok będzie jeszcze lepszy dla rozwoju turniejowej sceny TFT:)
@kajpero
Niestety raczej małe szanse:/ Nikt w redakcji nie gra. Ja odpaliłem na kilka partii, ale z mobilek wolę jednak Auto Chess. Może jak uda się kogoś chętnego do komentowania, to pomyślimy.
@up
Po to organizujemy turniej. Żeby się dobrze bawić;) Zapraszamy też w każdy poniedziałek na wspólne granie na Twitchu. Tutaj wczorajsze rozgrywki: https://www.twitch.tv/videos/456408348
@PePe PL
Mamy ograniczoną ilość czasu na imprezie , a tym razem chcemy, żeby wszystkie mecze były rozgrywane na scenie. Po weekendzie dodamy graficzkę z planowaną drabinką.
@Czarny Wilk
Akurat w tym przypadku mocno się z Tobą nie zgadzam;)
Pixel Art
To prawda, że kiedyś był wymuszany przez ograniczenia sprzętu, a teraz nie jest, ale to nie oznacza, że jest brzydki lub gorszy od innych stylów. Dużo świetnych rzeczy powstało dzięki temu, że twórcy byli czymś ograniczeni.
Może się komuś podobać lub nie. Może wynikań z ograniczeń twórcy lub nie. Ale nie jest to tylko tanie nawiązywanie do nostalgii. W gry pixelartowe gra mnóstwo osób, dla których PlayStation 3 jest konsolą dzieciństwa i nie mają żadnych wspomnień związanych z pixel artem, a mimo wszystko lubią ten styl. Pixel art nie musi być też super wymuskany i dopracowany jak w Owlboyu, żeby wyglądać świetnie.
Obstawiam, że brzydkiego pixel artu jest nawet mniej niż brzydkiego artu bez pixeli, bo przez jego ograniczenia nie tak łatwo go zepsuć;)
Równie dobrze moglibyśmy krytykować realistyczne obrazy "bo przecież jest fotografia".
Klasyka zawsze lepsza od kalki
Też bardzo lubię jak twórcy wymyślają coś nowego i oryginalnego, ale nie widzę nic złego w nawiązywaniu do klasyki. Gry bardzo szybko się starzeją i nie zawsze łatwo w nie grać po 5,10 czy 15 latach od premiery. Przyzwyczajamy się do różnych udogodnień i usprawnień, których w klasykach brakuje. Czasami gra może oferować niewiele nowego, ale proste rzeczy jak szybki zapis, lepszą grafikę, mini-mapę czy strzelanie za pomocą myszki. Często okazuje się nawet, że po kilku drobnych usprawnieniach stary gameplay, który wydawał się kiedyś przeżytkiem, przeżywa drugą młodość i trafią do współczesnych graczy. Mój młodszy brat nie mógł oderwać się od remastera Duke Nukem 3D, chociaż mógł w tym samym czasie grać w najnowszego CODa czy Battlefielda. Może przy starym DN bawiłby się równie dobrze, a może odrzuciłoby go toporne sterowanie.
Nie bardzo widzę sens w narzekaniu na pixel art czy gry nawiązujące do klasyki w momencie jak rynek gier jest tak olbrzymi i różnorodny, że każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie;)
Badałem temat, bo też mnie to zdziwiło. Ashen w Polsce był tańszy niz na Zachodzie. 99zł w Polsce i chyba 29$ na zachodzie. Promocja pewnie coś popsuła i wyświetla obniżkę z kwoty zachodniej, ale potem jest druga obniżka i ostatecznie wychodzi prawie tyle co powinno, czyli 40zł taniej. Obstawiam pomyłkę, albo pomyłką była atrakcyjniejsza polska cena;)
Niestety z tego turnieju nie mieliśmy streama. Może uda się to zrobić przy kolejnym.
Już niedługo startujemy z konkursem dla osób nie przepadających za speedrunami, więc każdy znajdzie coś dla siebie:)
Ranking dotyczy ogólnego rankingu Friendly Fire i wyników ze wszystkich turniejów:) Więcej informacji znajdziecie tutaj: https://friendlyfire.pl/tournaments/33
Błędu nie ma, ale rzeczywiście może to tak wyglądać;) Turniej startuje od premiery gry, ale zgłoszenia do niego będziemy przyjmować przez cały czas jego trwania, bo to konkurs na najbardziej efektowną akcję z Rage 2.
Ale czy dokładnie tak samo nie jest w sklepie Epica? Też można przecież kupować klucze w innych sklepach i była nawet wypowiedź szefa Epica, że nie mają nic przeciwko temu. Chyba, że generowanie takich kluczy nie jest darmowe.
EDIT: Dobrze pamiętałem. Epic też daje możliwość sprzedawania kluczy, więc różnica między nimi, a Steamem żadna. Jak Steamowi zysk spada do 20-22%, to na Epic Store jest to pewnie jakieś 8-9%.
https://www.mcvuk.com/epic-games-store-announces-first-redeemable-key-deal-with-humble-bundle/
Wątpię żeby to była zasługa Staram Direct. Zauważ jak na wykresach kołowych wzrastał udział graczy z Azji. To oni mocno napędzili wzrost Steama, bo na zachodzie doszedł już do pewnej ściany.
@pieterkov
Tutaj chodzi o sprzedaż kluczy. Exy będą na Epic Strone, ale same klucze będziesz mógł kupić w innych sklepach.
W nowym sezonie trofea pewnie jeszcze wrócą, ale postaramy się też wymyślić coś nowego z grami single player. Coś co będzie wymagało umiejętności, a nie tylko dużo ilości czasu:)
Turnieje RDR2 i RE2 nagradzały za trofea, które nie wymagały speedrunowania całej gry. Ostanio był też konkurs na screenshot z Metro Exodus, który jak najbardziej nagradzał powolne i dokładne zwiedzanie świata. Nie każdy turniej/konkurs jest dla każdego.
Przy kolejnych podobnych turniejach postaramy się nieco urozmaicić formułę. Pomysł z jak najszybsza walką nie jest zły i nawet się nad nim zastanawialiśmy, ale biorąc pod uwagę zapowiedzi twórców, że w grze będzie można pokonać wielu wrogów podstępem, mogło się okazać, że wybranego bossa można zgładzić w 2-3 sekundy. Ale pewnie jeszcze wrócimy do tematu.
To jest live patch. Zmiany w broniach weszły po stronie serwera. Nic nie trzeba ściągać.
Możesz poszukać kogoś na naszym Discordzie: https://discord.gg/pYJz3J5 albo grupie https://www.facebook.com/groups/apexlegendspolskagrupa/
Niestety masz rację. Musieliśmy ograniczyć turniej do PC. Jeżeli znajdziemy jakiś sposób na potwierdzenie, że mecz wydarzył się podczas trwania turnieju, to dodamy inne platformy w przyszłości.
Tutaj znajdziesz zgłoszenia: https://www.gry-online.pl/newsroom/wygraj-myszke-za-najladniejszego-screenshota-z-metro-exodus/z91bb3a
Masz absolutną rację. Zmieniliśmy zasady od czasu turnieju RDR2. Poprawione. Ze zwycięzcami skontaktujemy się dzisiaj w sprawie przekazania nagród.
Intryguje natomiast kiepski wynik gry Uncharted 4: Kres Złodzieja, gdyż to właśnie fabuła jest jej motorem.
Nie bardzo rozumiem co w tym "kiepskiego";) Imo każdy wynik powyżej 40%, to rewelacja. Średnią obstawiam na 25-30%.
Bardzo chcielibyśmy dodać do platform PC, ale według naszej wiedzy oszukiwanie Steama i nabijanie osiągnięć w nieuczciwy sposób jest dość powszechne, a my nie jesteśmy w stanie temu zapobiec.
@Izok
Jesteśmy otwarci na propozycje, jeśli chodzi o zasady tego typu turniejów. Jeżeli masz jakiś lepszy pomysł niż wyścigi kto pierwszy ten lepszy, to bardzo chętnie go poznam:) Chcielibyśmy robić więcej turniejów w gry singlowe, ale nie jest łatwo wymyślić coś ciekawego i możliwego do realizacji.
Do końca sezonu jeszcze kilka turniejów zostało, ale nie będzie łatwo przeskoczyć ISpeeDiRa:)
@Bart3991p
Dla posiadaczy konsol organizowaliśmy wszystkie turnieje z trofeami. Granie z redakcją też spróbujemy jakieś przygotować, ale na PC jest po prostu łatwiej i akurat w przypadku Destiny 2 tylko wersja PC była dostępna za darmo.
@Aniol543
Najczęściej turniej organizujemy w piątki. Poniedziałek to raczej wyjątek. Weekendowe turnieje też będą się pojawiać, ale niezbyt często, bo redakcja też musi czasami odpoczywać:)
Polecam dobrze zapoznać się z zasadami turnieju. Tym razem nagradzaliśmy za trzy różne trofea, z których dwa nie wymagają przechodzenia głównej fabuły. Są to zupełnie poboczne aktywności. Można je zaliczyć do naszego konkursu, a potem na spokojnie cieszyć się grą:)
Wyniki poprawione. Sortowanie w arkuszu chyba nie wierzyło, że grę można skończyć tak szybko:)
Ranking sezonu niedługo zaktualizujemy.
EDIT: Ranking poprawiony.
@iSpeeDiR
Wybacz. Przy tym jednym trofeum mieliśmy błąd w arkuszu. Zaraz będzie poprawione.
Jak Riot Games nadal inwestuje w studio, które kupili kilka lat temu, to mogą trochę namieszać na rynku bijatyk. Podczas finałów mistrzostw LoLa może być jakaś zapowiedź.
Wszystkie nagrody opisane na obrazku. Za dwa pierwsze miejsca słuchawki SteelSeries, a dla półfinalistów i ćwierćfinalistów gadżety z gry.
Spokojnie. Już wszystko wyjaśniam.
Punkt wykluczający osoby grające przed premiera dotyczy przede wszystkim dziennikarzy, którzy mogli grać w grę dużo wcześniej. Gra ma oficjalną premierę 5 października, ale nie możemy ignorować faktu, że każdy może ją legalnie kupić trzy dni wcześniej. Dlatego właśnie turniej startuje od 2 października i ten dzień uznajemy za premierowy.
Dzięki za uwagi. Chcieliśmy zrobić eksperyment i zobaczyć jak wyjdzie komentarz osób, które nie znają się dobrze na grze. Też uważam, że nie wypadło to najlepiej i w przyszłości na pewno coś pozmieniamy.
Cały czas nad tym pracujemy, ale niestety jeszcze to trochę potrwa. Tymczasowe rozwiązanie, to strona z naszego taga: https://www.gry-online.pl/newsroom/tagi/e-sport-turnieje/zd1d8
Przykro nam jeśli ktoś miał podobne problemy, ale niestety niewiele możemy zrobić w takiej sytuacji:/
Wiem, że nie jest to optymalne rozwiązania, ale zobaczymy jak wyjdzie. Zwycięska drużyna ma jednak więcej punktów, więc jak ktoś będziesz szedł tylko na fragi przegrywając mecz, to też niewiele osiągnie.
Nie trzeba od razu zdobywać platyny. Wszystkie zdobyte osiągnięcia się liczą. Można grać w swoim tempie, a przy okazji zdobyć trochę punktów do naszego rankingu:) https://www.gry-online.pl/newsroom/graj-z-nami-zeby-wygrac-konsole-lub-sprzet-steelseries/zf1b16e
Arasz niestety będzie się wtedy urlopował, ale na pewno jeszcze uda nam się go czasami ściągnąć do grania;)
@wicek3d
Dzięki za info. Prawdopodobnie przesuniemy o godzinę. Przyjęci gracz otrzymają odpowiednie powiadomienie.
Wielkie dzięki za uwagi. Strona z turniejami jest już w budowie i planujemy pewne zmiany, które znacznie zwiększą promocję turniejów. Niestety wymaga to trochę czasu. Soon:)
Tymczasowe rozwiązanie, to strona z wiadomościami z tagiem friendlyfire: https://www.gry-online.pl/newsroom/tagi/e-sport-turnieje/zd1d8
Mamy sporo zgłoszeń, ale zawsze warto się zarejestrować, jeśli chcesz zagrać. Jak ktoś źle uzupełni formularz, albo nie potwierdzi udziału w dniu turnieju, to weźmiemy zawodników z listy rezerwowych, którzy zarejestrowali się przez Toornamenta.
Ja obstawiłem Japonię, więc nie narzekam.
Po zeszłorocznym obstawianiu faworytów nowa strategia sprawdza się dużo lepiej;)
@multigry
Nie jesteśmy marketingiem Ubisoftu, więc nikogo nakłaniać nie musimy. Robimy turnieje dla fanów różnych gier, żeby mieli dodatkową zabawę:)
Aha. Przygotowaliśmy takie rozwiązanie:
3.3.7 Jeżeli ten sam gracz zajmie jedno z czterech miejsc na obu platformach, to na jedno wolne miejsce w finałach wchodzi kolejny gracz z platformy PC lub PS4, który ma kolejny najwyższy wynik punktowy. W przypadku tej samej liczby punktów decydują wyniki punktowe meczów od ćwierćfinałów. Jeżeli biorąc pod uwagę wszystkie te dane nadal pozostanie remis między dwoma graczami, może być rozegrany dodatkowy pojedynek (do dwóch zwycięstw), który zadecyduje o kwalifikacji. Termin walki zostanie ustalony wspólnie z zawodnikami.
Musimy jeszcze wprowadzić aktualizację, bo rzeczywiście może być problem z wybraniem platformy do dodatkowego pojedynku.
@PePe PL
Kwalifikacje podzielone są na PC i PS4. Nie ma problemu, żeby brać udział w obu. Finały będą jednak rozgrywane tylko na PC, bez względu na to, z których kwalifikacji dostali się zawodnicy. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale tak ostatecznie zadecydowaliśmy. Może kiedyś crossplay będzie bardziej powszechny, to problem zniknie...
@Phreak Ostatnio na trzy mapy wystarczyły nam niecałe dwie godziny, więc tym razem też postaramy się wyrobić :)
@PePe PL
Na konsolach też zrobimy. Nie wiem jeszcze kiedy, ale będzie :)
Tak. Przy rejestracji rejestrujesz team, podając dane obu graczu, więc najlepiej jak druga osoba też ma konto na toornamencie.
Jeśli jesteś zalogowany, to tutaj powinno Ci działać: https://www.toornament.com/tournaments/1363494934573924352/information
Zielony przycisk z prawej.
Jak najbardziej można być hobbystą ;) Własnie dla takich graczy skierowane są nasze turnieje. Co oczywiście nie oznacza, że nie możesz trafić na absolutnego prosa ;)
Jak pewnie część z was zauważyła, od jakiegoś czasu organizujemy dla Was turnieje w najróżniejsze tytuły. W tym roku mieliśmy już zawody w PUBG, Rocket League i ostatnio Dragon Ball Fighterz, a to na pewno nie koniec. Turnieje cieszyły się sporym zainteresowaniem, więc staramy się dalej rozwijać tę inicjatywę i organizować kolejne tego typu wydarzenia. Mamy oczywiście swoje pomysły i plany, ale bardzo chętnie wysłuchamy też waszych uwag i propozycji.
Chcielibyście coś zmienić w turniejach?
Coś wam się w nich nie podoba?
Coś mogłoby być lepsze?
Macie jakieś propozycje gier?
Dajcie znać w tym wątku. Możecie również dzielić się tutaj wrażeniami z zawodów czy zadawać pytania dotyczące turniejów.
Zapraszam też do dyskusji na naszym Discordzie: https://discord.gg/pYJz3J5
PS. Jesli chodzi o wasze propozycje gier, to nie muszą być to typowo e-sportowe tytuły. Herosy czy Wormsy też bierzemy pod uwagę. Najważniejszy, żeby był fun i działające funkcje sieciowe ;)
Nasze konkursy są raczej dla funu z rywalizacji, a nie zarabiania na życia. Nagrody to tylko mały bonus. Jak Panowie wyżej chcą się wzbogacić, to EVO już za kilka miesięcy. Nic tylko startować ;)
@Franuss
Już teraz sam GTX 1060 6GB kosztuje więcej niż nowe PS4 na premierę. 1070 + i7 to pewnie w cenie 5-6 konsol ^^
@rafq4
"za cenę prognozowanego PS5 będącego na rynku 2-3 lata od premiery zapłacimy tyle, że dałoby się z tych pieniędzy złożyć znacznie lepszy komputer. "
To nie jest takie proste. Po pierwsze przy obecnych cenach kart graficznych, za samą kartę zapłacisz tyle co za konsolę. Po drugie bebechy to nie wszystko. Liczy się optymalizacja. PS4 ma teoretycznie słabsze podzespoły od mojego PC, a żadna gra nie wygląda na nim tak dobrze jak Horizon czy Uncharted 4 na zwykłej PS4. Szkoda tylko, że nie wszyscy tak dobrze przykładają się do optymalizacji :(
Ledwo nam się loga tych tysięcy sponsorów na grafikach pomieściły ^^
A tak serio to turniej jest 4fun, a nagrody to mały dodatek, który my dorzucamy jako organizatorzy. Tak jak napisała PanWars, nikt nikogo do udziału nie zmusza ;)
Jest na to duża szansa. Wcześniej wszystkie turnieje były na PC, więc chcemy teraz sprawdzić zainteresowanie użytkowników PS4 ;)
@GhostMaree
Zawsze warto próbować. Nie trzeba być super prosem, żeby się dobrze bawić ;)
Ostateczne wyniki rejestracji dopiero 12. Nie możemy zamknąć rejestracji od razu po przekroczeniu limitu, bo czasami ktoś źle wypełni formularz, albo napisze nam, że jednak nie da rady. Zawsze też można trafić na listę rezerwową :) Miejsca jeszcze są, ale szybko znikają, wiec jak ktoś się zastanawia, to radzę się pospieszyć ;)
Dzięki :) Będziemy się starali, żeby jak najwięcej naszych poradników była na takim poziomie ;)
Od początku masz dostęp do wszystkich typów broni, ale podstawowych wersji. Potem możesz tworzyć nowe wersje lub ulepszać stare używając nowych materiałów i zmieniając ich wygląd.
Grupy tylko przykładowe, żeby był porządek. W meczu będzie się to zmieniać, więc nie przejmuj się :)
Wysłałem na maila z toornamenta wiadomość ze wszystkimi adresami. Niestety mail cofnięty. Skontaktuj się ze mną mailowo michal.chwistek[at]gry-online.pl
No zgłoszeń było dużo więcej niż miejsc, więc niestety sporo musiałem odrzucić, ale może się coś zwolni, więc zapraszamy na Discorda ;)
https://www.toornament.com/tournaments/937447854202372096/registration/
Dodaliśmy jeszcze duży przycisk w newsie, żeby łatwiej było trafić :)
Wybór i ogłoszenie uczestników dopiero w czwartek. Fajnie jakbyś do tego czasu napisał do nas, jeśli cię nie będzie, żeby nie zabierać innym miejsca ;)
Kilka meczów w trybie podbój od 19:00 do 21:00 :)
O DOTA 2 nie zapomnieliśmy, ale w tej chwili odpada, bo nikt w redakcji w nią nie gra :(
Jak już to trzeba będzie pomyśleć o pojedynku "Kto lepiej wycarry'uje redaktora" ^^
Kryzys już zażegnany ;) Teraz dostajesz więcej IP/esencji niż kiedyś, chyba, że grasz 9-10 meczy dziennie.
Dodatkowo mają dawać mniej EXP za mecz, ale zamiast tego dodatkowe 50 esencji, żeby nie trzeba było czekać na level jak brakuje ci kilku do bohatera.
Finał był fajny, ale reszta turnieju jeszcze lepsza. Jedne z najlepszych mistrzostw w historii jeśli chodzi o emocje ;) Niby Koreańczycy znowu wygrali, ale cała masa wyrównanych meczy. Fnatic przegrało w grupie 4 mecze z rzędu, żeby potem wygrać 4 i wyjść z grupy. SKT w ćwierćfinale i półfinale oba mecze wygrało 3:2. Niemal każdy ćwierćfinał i półfinał był wyrównany.
@jaro1986
Kampanię ukończysz bez problemu. Nie nie zablokują. Nie wiem tylko czy warto, bo jest średnia ;)
Co do raidów, to czasami gram ze znajomymi, a czasami z klanem, który poznałem w jedynce. Community bardzo spoko, więc można poznać super ludzi ;)
@jaro1986
Czy jest wystarczająco contentu? Pewnie tak, ale najlepszy jest jednak ten dla 3-6 osób ;) Destiny to mimo wszystko gra stworzona z myślą o kooperacji i kupowanie jest do grania solo wydaje mi się jednak trochę bez sensu. Za połowę ceny? Może. Za pełną? Tylko jeśli tak jak ja uwielbiasz jej system strzelania i lubisz postrzelać bez większego celu, żeby się zrelaksować :)
Maksymalnego poziomu światła raczej solo nie zdobędziesz, bo jeśli się nie mylę najlepsze przedmioty wypadają potem z raidu i nightfalla.
Ile hajsu trzeba będzie wydać na podstawkę i wszystkie DLC / duże dodatki?
Jeżeli gra będzie miała podobny system do jedynki, to za 2 zapowiedziane już DLC zapłacisz około 120zł, a za rok wyjdzie pewnie duże rozszerzenie za 40$. Destiny to prawie MMO, więc za stały dopływ contentu trzeba niestety płacić. Zawsze to lepsze od abonamentu ;]