Ja tam się przednio bawię z tą grą. Przede wszystkim klimat mnie tu kupuje. Widzę wady jak słaba fabuła, uciążliwy backtracking, upierdliwy surwiwal, ale ta gra ma coś w sobie, że wraca się do niej jak bumerang. Optymalizacja i stan techniczny? Osobiście nie doświadczam problemów. Kiedyś psuł mi się dźwięk. Nie było słychać części audio z enviro, ale chyba patch to naprawił, bo już tego nie mam.
Nie chodzi o to, że jest coś złego w tym temacie, tylko że zostało to umieszczone na siłę. Ten odcinek jest oderwany od wszystkiego i niepotrzebny. Nie da się oprzeć wrażeniu, że akurat ta postać została rozwinięta, żeby sobie odhaczyć obowiązkową pozycję gejowskiej postaci w serialu.
Kurcze, grałem w to. Ogólnie gra nie jest zła, ale nie wciągnęło mnie. Nie chciało mi się do tego wracać i zakończyłem przygodę z paroma godzinami na koncie.
Nope, ludzie to ludzie, ich prawem jest inspirowanie się. AI to jeszcze, póki co, program komputerowy.
Druga srpawa, tak jak już napisałem, dopóki nie traktujemy AI jako istoty, to jest to program i nie może być porównywany do ludzi. Prawo jest zorientowane na ludzi. Człowiek, patrząc na obrazy może się inspirować i uczyć, natomiast wprowadzenie tych samych obrazów do oprogramowania jako input nie może być legalne, przynajmniej dopóki nie uzyska on autonomii prawnej.
Jeżeli w swoim oprogramowaniu użyję pracy innych osób np. wezmę grafikę, w jakiś sposób ją przetworzę i zostawię ten efekt i jeszcze będę na tym zarabiał, to według prawa popełniam przestępstwo. Owszem, AI generuje grafikę bez ingerencji, ale żeby to zrobić ktoś wcześniej musiał jej dostarczyć masę prac innych twórców wziętych bez ich zgody (wątpię, że ktoś zapytał ich o zdanie, a tym bardziej zapłacił im za wykorzystanie ich dzieł), aby AI się mogło nauczyć podobnych stylów. Póki nie rozpatrujemy AI jako osobowości prawnej, jest ona oprogramowaniem, a przetwarzanie przez program nielegalnych treści jest piractwem. Zatem firmy, które wykorzystują jako input w swoich programach nielegalnie pozyskane dzieła, powinny być surowo karane. To, że jest to AI, niczego nie zmienia, prawo powinno być równe dla wszystkich.
Nie lubię Elder Ring. Gra jest frustrująca. Karze gracza za błędy, które często nie zależą od niego. Karze gracza za brak wiedzy o poziomie, mechanikach, przeciwnikach. Zabiera graczowi zabawę.
Serwisy dostają notki prasowe. Jeśli temat wyda im się ciekawy, to publikują w całości lub sami piszą tekst na jej podstawie. Czego nie rozumiesz? To jest news, a nie felieton czy recenzja.
Twoje zdanie nie ma sensu logicznego. Bo jeśli mówisz o ogóle graczy, to nie możesz wyciągać takiego wniosku z tego, że dla kogoś ta gra jest genialna, bo są też gracze dla których nie jest. Z drugiej strony, jeśli uważasz, że ktoś jest mało inteligentny, bo uważa że ta gra jest genialna, to powinieneś dodać, że to świadczy o inteligencji TEGO gracza. Warto się też przy okazji zastanowić nad swoją inteligencją, podczas gdy popełnia się błędy logiczne uniemożliwiające wyrażenie się w sposób jednoznaczny.
Jak dla mnie każda prywatna firma może sobie zatrudniać, kogo chce. Jak jej się podoba, to jej głównym kryterium rekrutacji może być tylko to, że rekrutuje transpłciowych afro-amerykaninów feministów i nikomu nic do tego. Jeśli te osoby wykonują prace równie dobrze co inni, a konsument nie widzi różnicy, to żadne regulacje prawne nie są potrzebne. Biali mężczyźni, jeśli są wystarczająco dobrzy w tym co robią, założą swoją firmę i pokażą swoją konkurencyjność. Z ich doświadczeniem i umiejętnościami (jak twierdzą) nie będą mieli żadnego problemu ze znalezieniem inwestora. No chyba, że to jednak nie o umiejętności chodzi, tylko o to, że im się nie chce i bardzo się przyzwyczaili do swoich cieplutkich stołeczków?
Ale to rozumiem, że to mod tylko pod kamerę, bo wszystkie interakcje są nadal wykonywane za pomocą przycisków na kontrolerze, a nie, że jak w dedykowanych grach vr fizycznie łapię przedmioty?
Ładna, klimatyczna przygodówka. Nie da się jednak ukryć, że brakuje tu gameplayu, przez co bywa nudno. Niektóre sekwencje eksploracji niepotrzebnie przeciągnięte.
Widzisz, twój komentarz też jest niedokończony i pełen błędów, a jakoś musimy z tym żyć. Na świecie nie ma nic perfekcyjnego, a mimo to rozdaje się nagrody.
Jej, nawet na trailerze CGI to wszystko wygląda po prostu... tanio. Na razie skojarzenia z paździerzami typu Vampyr albo DARK, a nie z prawdziwym tytułem AAA.
Grałem w to tak zwane demo i wyłączyłem po 20 min. Nie da się tego zdierżyć. Jak gry PB teraz tj. Seria Elex wydają się kiepskie i drewniane, tak to to było jakieś totalne dno. Nie chcę mi się w to grać po tym co tam dali
Nie miał prawa wrzucać jej głosu do generatora AI, nie posiadał praw do nagrań. Jest zwykłym złodziejem i oszustem żerującym na nie swoim contencie
Hmm, w sumie mógłbym w to zagrać. Chociaż trochę nie podoba mi się cukierkowa grafika
Najgorsze jest to, że obok D IV nie da się przejść obojętnie. Mdli mnie na myśl o tych wszystkich mikropłatnościach i Blizzard doskonałe zdaje sobie sprawę, że gracze tego nie chcą. Ale wie też, że i tak to kupią. I ja kupię choć gardzę z całych sił, bo to Diablo, które na dodatek zapowiada się na dobrą grę
Ta Beta podobała mi się póki nie natrafiłem na innych graczy! Zacząłem sobie robić questa, wczułem się, a tu mi nagle ktoś przerywa, zabija moje mobki, niszczy mi frajdę. Nagle muszę się z kimś ścigać! Nie znoszę tego... Dopiero w questach fabularnych bawię się dobrze. Fatalna decyzja z narzucaniem MMO. Jakbym chciał grać w multi to bym grał w multi. Blizzard chce sobie zrobić sztuczny tłum na serwerach z ludzi, którzy mają to absolutnie w nosie.
Co za bzdury. Absurdalny pomysł. Rada nadzorcza? Akcjonariuszką? WTF, za chwilę będzie reklamowała proszek do prania brudnych majtek, jak Zygmunt Chajzer?
No mi się nie podobała. Niestety to co w niej najważniejsze tj. parkour często się bugowało i było nieprzystępne. Zawiódł mnie balans, gdzie na początku gry grało się trudno i topornie podczas gdy w dalszych etapach było już dziecinnie łatwo. Fabuła miała potencjał, ale w pewnym momencie stała się miałka i rozmyta. W ogóle nie motywowała do poznania zakończenia. Postaci były kiepsko napisane i jednowymiarowe. Brakowało osób, które można by było polubić. Questy były generyczne i bez pomysłu. Daleko im do tych choćby z W3. Ostatecznie nie bawiłem się za dobrze, a są lepsze tytuły, na które warto wydać pieniądze.
No ok, ale Play Way robi takie wały od lat, a gry online o tym nigdy nie pisze. Oczywiście łatwiej krytykować Rosjan z Nowej Zelandii, niż polska spółkę giełdową, której się wszyscy boją
Też bardzo lubię. Świetny klimat, zachowany całkowicie z pierwowzoru. Nadal dobrze się gra i wciąga. Takiego DIV bym oczekiwał. DIII nie znoszę po prostu.
Risen (1) to mój ulubiony Gothic. No może poza G1. Bardzo solidna gra. Fajny klimat, ciekawa fabuła, super wykreowany świat i tajemnica. Jeśli ktoś nie grał to jest to jakaś okazja teraz
Też uwielbiam Desperados III i Shadow Tactics, ale jak dla mnie tutaj jest za dużo magii i fantasy. Już w DIII mi przeszkadzała taka postać z mocami woodoo
Akurat tutaj ma rację. Jakiekolwiek wspieranie Rosji i narodu rosyjskiego jest nie na miejscu. Cdp pokazuje wielką hipokryzji takim zachowaniem. Jej argumenty są słuszne i rzeczowe. Dobrze wszystko wypunktowała i obnażyła smutną prawdę.
Ale co to znaczy, że ograniczyli im gry? Nie mogą grać na PC/konsoli? Czy na telefonach też mają ograniczenie? A co z tik-tokiem? Też im zablokowali? Przecież to to jest największy rak młodych.
No ja lubiłem tę grę. Miała bardzo fajny klimat horroru w stylu S. Kinga, ale czy chciałbym wracać do niej? Raczej nie.
Nie znasz, nie lubisz, nie szanujesz, ok, ale spójrz na komentarze, dla jak wielu ludzi ta gra jest jednak kultowa, również dla mnie. Osoby z lat 90/2000 pamiętają tę grę jako jedną z lepszych platformówek na PC. Myślę, że nazwanie ją kultową przynajmniej w naszym kraju jest uzasadnione.
Janusze błagam... aż się czytać tego nie chce. Macie grę przecenioną 70% i jeszcze narzekacie, że za drogo. Proponuję otworzyć firmę i samemu robić gry za 2 zł, na pewno będziecie bardzo rentowni.
Wolałbym, żeby zrobili dwie osobne gry, albo podstawkę i dodatek online. Ja jestem graczem solo i nie lubię tych mechanizmów mmo. One zubażają lore i nie chcę w to w ogóle grać.
A co to za g****? Jakieś zakładki z przedmiotami kosmetycznymi jak z jakiejś taniej mobilki f2p. To wszystko nie jest w klimacie Diablo. Jak można tak nie rozumieć materiału bazowego i odchodzić kompletnie od klimatu.
O to, to. Właśnie też tak pomyślałem. Gdybym czuł się mobingowany, albo słyszałbym poteksty seksualne w moim kierunku, to już dawno zmieniłbym pracodawcę, tym bardziej że osoby z doświadczeniem w Ubi nie będą miały problemów że znalezieniem nowej pracy. Tutaj nie chodzi o to, że ktoś mobbinguje pracowników, tylko o to, że jest grupa, która chce przejąć władzę w firmie. A mobbing i molestowanie to doskonałe narzędzie do tego by ją uzyskać.
Bardzo mnie to cieszy, szkoda niestety, że tak późno, bo przez tyle lat zarobili miliony złotych na nie swojej własności intelektualnej.
Natomiast smuci mnie fakt, że taki Tik tok w tym samym czasie wybija się na treściach skradzionych innym twórcom np. z YT, zamieszczanych bez wiedzy i zgody tych twórców. Ale jak widać są równi i równiejsi. Zwykłą polską firmę można ukarać, ale światowego potentata już niestety nie.
Yey... kupiłem parę dni wcześniej za pełną cenę, czyli ponad 200 zł. Ale w sumie nie żałuję, najlepiej wydane pieniądze na rozrywkę w ostatnim czasie. Tyle lat, a fun wciąż ten sam.
Jej, po tylu latach ta gra wciąż wymiata. Tak klimatycznej, grywalnej i wciągającej gry nie było i nie będzie. Gry idą do przodu, mechaniki ewoluują, a Diablo II wciąż jest perfekcyjne. Wersja Ressurected wygląda pięknie, gra się płynnie i przyjemnie. Zdarzają się co prawda błędy, szczególnie jeśli chodzi o AI przeciwników, ale poza tym to przykład jak robić doskonałe remake'i.
Szkoda. Jestem naprawdę rozczarowany. Chciałem tej gry, liczyłem na to, że przynajmniej będzie ok, nawet nie wymagałem jakiejś wspaniałej rozgrywki. Byłem gotowy wyłożyć te 250 zl za nią. Klimat jest o niebo lepszy niż w 3, a tu coś takiego. Nie gram w mobilki, nie interesują mnie gry f2p i nie chcę tych mechanik w tego typu produkcji. Niestety jak dla mnie ta decyzja skreśla tę produkcję całkowicie.
Przestałem czytać, kiedy autor nazwał siebie "szesnastoletnim gnojkiem", czuję się zażenowany.
Gamingu? - Gamingu to może być liderem jakaś drużyna e-sportowa. CDP może być co najwyżej liderem polskiego Gamedevu...
No mi niestety ten Batman się nie podobał. Zmuszałem się do obejrzenia całego. O wiele bardziej wolę Batmana od Nolana. Diuna też usypia. Jakoś do tej pory nie trafiłem jeszcze na nic świetnego na HBO Max, ale mało oglądałem.
E tam. Ja tam nigdy nie oglądałem seriali i nie oglądam. No może ostatni, który oglądałem to był Lost wiele lat temu. Szkoda mi na to czasu. Wolę go poświęcić na inne rozrywki: czytanie, granie w gry. Nie każdy musi robić to samo, także spokojnie autorze, znajdź sobie inne hobby jak to cię już nie cieszy. :)
Diablo 3 to dla mnie nawet nie jest część serii, absolutne dno stylistyczne i totalne odcięcie się od poprzedniczek. Oczywiście rozumiem, że nie dla każdego klimat jest ważny w grze tego typu, ale dla mnie ma to kluczowe znaczenie. Za to 4 jak na razie mnie przekonuje. Bardzo podoba mi się styl i klimat. I czekam z niecierpliwością.
Nie polecam tego nawet za darmo... Nie widziałem dawno bardziej beznadziejnej gry
Elex to moim zdaniem najgorsza gra PB. Idiotyczny świat, zero wiarygodności, infantylne questy i dialogi, motywacja postaci jak dzieci z przedszkola. Do tego toporna rozgrywka i walka sprzed 20 lat. Muzyka bez klimatu a i bohater bez grama charyzmy. Jak lubię action RPG, tak tego nie przejdę I nie mam ochoty wracać.
Aktorstwa bym się nie czepiał tak bardzo. Postaci Geralta oraz Yennefer są moim zdaniem odegrane bardzo kompetentnie. Trochę gorzej wypada Jaskier, a najmniej podoba mi się poziom aktorki odgrywającej Ciri, ale nie ma jakiejś tragedii. Klimat też jest fajny. No natomiast fabularnie, to rzeczywiście lepiej by serialowi wyszło gdyby trzymał się oryginalnego scenariusza.
Gra może się wydawać nakładką ale nią nie jest. Tu wszystko zostało zrobione od nowa: modele, animacje, kod, AI, VFX itd. Z punktu widzenia produkcji gry został tu tylko game design poprzedniczki.
Też Gry-Online:
Assassin's Creed Oddysey - 7,5
Assassin's Creed Valhalla - 8
Far Cry 5 - 7,5
Assassin's Creed Origins - 9
Far Cry 4 - 9
Ghost Recon: Wildlands - 7,5
Wszystko spoko, ale co to za blokowanie ciosów kastetem, albo tworzenie jakiejś fali uderzeniowej, która przewraca wszystkich dookoła za pomocą siekierki, którą się uderza w ziemię? Rozumiem, że ten cios jest tak potężny, że wywołuje trzęsienie ziemi, które obala przeciwników? Eh... bardzo wiarygodne.
Firma należy do prezesa Marchewki, nie do pracowników, nie jest nawet na giełdzie. Działania prezesa mogą się nie podobać, ale nic nam do tego. Jeśli pracownikom to podejście się nie podoba, mogą się zwolnić. Dla graczy liczy się tylko jakość gier.
Nie podobają mi się te kolorowe ikonki, znów powiew WoWa w Diablo. Całe UI jak i ikony powinny być wykonane w stylu D1/D2: średniowieczne mało kolorowe ryciny. To co tu widzę to są cukierki zupełnie niespójne ze światem Diablo.
A jeszcze swoją drogą... to jeśli ktoś nie ma ochoty podawać wszem i wobec swojej orientacji seksualnej, to się liczy czy nie?
To jest właśnie Nowy Wspaniały Świat Huxleya w praktyce, w którym to jeśli ktoś się urodził wyższy niż inni, to dla sprawiedliwości społecznej ucina mu się rękę. Dziś kinematografia i kultura, jutro każdy przedsiębiorca będzie musiał zatrudniać ludzi, którzy mają gorsze kwalifikacje, ale są np. gejami. Świat staje na głowie.
Można to wszystko, można np. przyjść pijanym na spotkanie z królową angielską, co nie znaczy, że będzie to akceptowane. Wartość i gatunek utworu ma znaczenie w porównywaniu jego poszczególnych elementów. Np. muzyka w horrorze jest nieporównywalna do muzyki w komedii. Scenariusz w kinie zaangażowanym społecznie ma inne funkcje i wartości w stosunku do scenariusza w kinie rozrywkowym. Tak samo i w tym temacie, jakaś tam iskra z Transformersów ma zupełnie inną rolę, wagę i znaczenie dla filmu co motyw "Różyczki" w Obywatelu Kane, to jest tak różne, że to aż przepaść. Umieszczanie ich w jednym zestawieniu jest tak powierzchowne, ignoranckie i po prostu słabe jak malowanie graffiti typu "Mietex tu był" po Mona Lisie.
Nie sądzę, żeby na poważnie można było zestawiać Disco Polo z Mozartem, tak jak nie uważam, że można zestawiać parówki z Biedronki z dobrym Sushi w restauracji. Przecież i to jedzenie i to. Po prostu, nie da się tego brać na poważnie. Ktoś, kto tak robi pokazuje, że tak naprawdę zajmuje się tematem po omacku, zupełnie losowo, bez jakiegoś obycia i wiedzy o temacie. Brak w tym spójności i wiarygodności. I nie mam, żadnego kija. Dzielę się swoim feedbackiem na temat tekstu, na temat tego dziwnego zestawienia. Nie krytykuję też kina superbohaterskiego, wszystko jest dla ludzi.
Są to oczywiście filmy z rożnych biegunów. Kino rozrywkowe ma prawo istnieć, jest właśnie od tego żeby dostarczać rozrywki, ale Obywatel Kane w tym zestawieniu wygląda jak słoń w składzie porcelany. I dlaczego właśnie on, jak dla mnie, ktoś tu włączył funkcję random, ten film tu zupełnie nie pasuje i razi w oczy. Zestawianie tego filmu z pozostałymi to jakaś pomyłka.
Serio, czy ktoś tu właśnie porównał Obywatela Kane'a do Avengersów i jeszcze twierdzi, że to są równorzędne przykłady motywów, które zmieniły kino? Co dalej? Boski Żigolo w porównaniu z Siódmą Pieczęcią Bergmana? Czy ktoś w ogóle sprawdza te teksty przed publikacją? Przecież to jest jakaś kulturoznawcza grafomania...
Oj, zdecydowanie nie jestem targetem. To wydaje mi się tak nudne, że frustruje mnie nawet oglądanie tego materiału. Przez pierwsze 10 minut "gameplayu" nawet nie wychodzą z jednego pomieszczenia.
Ta jasne, wiking baba... Pomysł pokraczny tak jak te animacje walki na tym gameplayu.
To zdanie wydaje mi się kluczowe "Część z nas nie zrozumiała, że gry już jakiś czas temu się podzieliły na nieskończoną liczbę nisz." - Branża gier jest teraz na przełomie. Jeszcze 5 - 10 lat temu w gry grali tylko tzw. gracze, ewentualnie z podziałem na fanów poszczególnych gatunków (ewentualnie, bo wiele z nich, np. ja, grało w bardzo wiele rożnych gatunków jednocześnie). Obecnie branża się specjalizuje, tworzy się gry dedykowane dla poszczególnych grup np. fanów wędkarstwa itp. Rynek też znacznie się powiększył, gry AAA się reklamuje w telewizji, w przestrzeni miejskiej itp. W związku z tym, gry trafiają do o wiele szerszego grona niż do tzw. "graczy", którzy mniej więcej zawsze są w stałej liczbie. To właśnie ci, zaangażowani gracze, którzy już w swoim życiu ograli bardzo wiele tytułów, mają duże doświadczenie, oczekują nowości, albo fani danego tytułu (TLoUS w tym przypadku) najczęściej komentują i oceniają. Należy jednak pamiętać, że to nie jest główna grupa odbiorców, bo gry projektuje się dla o wiele szerszej grupy, która nie ma takiego doświadczenia i stąd bardzo częsty ostatnio rozdźwięk między popularnością gry a jej kiepskimi ocenami przez społeczność. Ostatnio to wręcz standard, że duża produkcja zbiera bardzo kiepskie oceny od społeczności. Czy to znaczy, że są to kiepskie gry? Nie, one po prostu nie spełniają oczekiwań graczy coreowych.
Eh, Ty tak na serio, czy to jakiś sarkazm? Żal Ci pieniędzy, które wydałeś na grę 12 lat temu? :O
CD Projekt o serialu: "Netflix swoim serialem Wiedźmin narobił nam mnóstwo smrodu"
- Czy oglądaliście serial?
"Nie oglądamy seriali, nie znamy też nikogo kto by to obejrzał, ponieważ obracamy się wśród ludzi inteligentnych!"
Akurat Two Worlds II to Action RPG z najwyższej półki, w który gra się z przyjemnością.
Nie chcesz, to nie kupuj, albo czekaj na promocję. Nie widzę w tym nic śmiesznego.
Na pewno coś w tym jest, co postuluje autor, ale czy sam jest tutaj lepszy? Wybrał najbardziej absurdalne i drastyczne przykłady, a zamiast dyskusji o realnym problemie posługuje się ciętym językiem i figurami retorycznymi mającymi na celu tylko i wyłącznie zdyskredytowanie drugiej strony. Oczywiście w tekście o pozytywnych stronach nie ma ani słowa jak choćby ciekawy niegdyś program Gamebox na TVP czy stała audycja radiowej Czwórki "Zagrywka". Trzeba by się zastanowić może, kto tu pogłębia stereotypy i czy na pewno jest to tylko jedna strona barykady?
Całe założenie, na którym opiera się ten teks jest bez sensu. Jak można, na prawdę, jak można porównywać klasyczne gry point&click do filmów interaktywnych jak Heavy Rain, Walking Dead czy Dear Ester... Przecież to dwa różne światy, różne mechaniki, różni odbiorcy. Autor pisze, że twórcy Heavy Rain ZDECYDOWALI się na nie umieszczanie w grze zbierania przedmiotów. Serio? HR to jest gra która nie miała być nigdy klasyczną przygodówką z przedmiotami i zagadkami. Tu chodzi o zupełnie inne doznania. W filmach interaktywnych liczą się emocje, scenariusz, wybory moralne, natomiast w point&clickach cała zabawa polega na rozwiązywaniu zagadek i satysfakcji, że się w końcu przeszło dalej. Problemem tych klasycznych przygodówek nie jest to, że się zmienia rynek i ludzie nie chcą myśleć, to nieprawda, tylko brak polotu i pomysłu tych produkcji. Wystarczy zagrać w jedną z tych niemieckich produkcji od Dedalusa, ja tak się składa, że mam za sobą kilka z nich i po prostu są tak wtórne, puste i nudne, że nie da się tego opisać. Zamiast próbować zmieniać jakoś wielce gatunek można by wykazać się odrobinom pomysłowości i włożyć serce w gry, które się robi. A na prawdę można, co udowadniają takie gry jak The Book of Unwriten Tales czy produkcje od Artifex Mundi.
To wszystko jak na razie wygląda na nudne. Dear Ester z rozszerzoną mechaniką, czyli chodzenie po dużym świecie i oglądanie widoczków, przy okazji zbierając jakieś wskazówki. Przynajmniej ta prezentacja nie wyglądała zachęcająco jak dla mnie. Ale może się mylę i gra będzie świetna.
Nie rozumiem dlaczego prowadzący jest taki cięty na tę grę i twórców. Może jedynka nie była doskonała. Miała te takie nieprofesjonalne przeskoki w fabule, ale bez przesady. Gdyby to było kolejne Borderlands, to pewnie wszyscy pialiby z zachwytu, chociaż gra opiera się na dokładnie tym samym... Jakieś teorie spiskowe o finansowaniu. Równie dobrze mogę ja nagrać materiał z recenzją tej zapowiedzi, w której sobie stwierdzę, że moim zdaniem prowadzący chcę się zemścić na twórcach bo nie zapłacili mu za pozytywną recenzję.
Coś jest na rzeczy, bo żadna gra w zapowiedzi nie ma tak skrajnie złej opinii jak ta.
Bardzo ładnie zrobione napieprzanie przez 6 minut. Czy było warto? Nie.
Scenariusz oparty na schemacie - on już ma mnie pokonać, ale jednak nie! - to najprymitywniejszy zabieg mający za zadanie stworzyć klimat patosu, który swoją drogą stosuje nawet Uwe Boll w każdym swoim filmie. Może dla fanów, którzy kojarzą te wszystkie postacie, jest ok, ale dla osób, którzy widzieli już kilka dobrych trajlerów, ten to zwykła klisza bez celu.
Nie rozumiem pisania typu "120zł za taką grę?". Może dla ludzi, którzy nigdy nie skalali się pracą i na grę muszą odkładać kieszonkowe to jest dużo, ale dla właściciela firmy, który musi zapłacić za kilka lat pracy niemałej grupy ludzi, to nie są kosmiczne pieniądze. Tym bardziej, że sporo, jeśli nie większość zbiera wydawca. Jeśli ktoś czuje, że gry PB to nie są jego klimaty, nich nie kupuje, albo czeka na promocję. Ja osobiście wolę gry PB od serii TES, która jest dla mnie tasiemcowata. Kiedy PB zrobiło Gothica 3 na wzór Obliviona skończyło się to tragicznie, dlatego wolę Risena z duszą Gothica niż Gothica z duszą serii TES.
Kiepski ten zwiastun, bardzo chaotyczny i niedopracowany. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Również dobrze wspominam Age of Mithology, kocham Cywilizację IV, w którą gram do dziś, ale najlepiej wspominam grę trochę zapomnianą, co nie znaczy, że mniej genialną tj. Original War. Oprócz świetnej mechaniki, niezbędnej w RTSie, gra ofrowała bardzo ciekawą i oryginalną fabułę. Jeśli ktoś nie grał, to zachęcam nawet teraz, po tylu latach od premiery.
Piłka nożna, w dodatku na stare konsole? FIFA nie jest na czasie. Trzeba było zrobić grę o wysiedlaniu ludności z faweli i o rozbrajaniu gangów narkotykowych.
Argument, że jakieś postacie są wykokszone... co za argumet, pytam. Od tego jest drużyna, żeby pilnować najmocniejszych carry i przeciwna drużyna, żeby zabijać najsilniej wyexpionych przeciwników. Nie grałem w lola, ale jeżeli tam jest takie indywidualne podejście do rozgrywki przez każdego gracza, to chyba podziękuję.
Gra jest świetna i daje do myślenia. Zakończenie również jedno z lepszych jakie widziałem w grach. Właśnie dla takich gier warto mieć PS3. Super się gra na dużym telewizorze, z padem od Sony. Dzięki temu osiąga się niepowtarzalną immersję. Szczerze polecam.
Jakby ktoś miał ochotę, to zapraszam na mojego bloga z recenzją: http://peter-blog.pl/index.php?page=wpis&top=40
Patos, wielkie słowa, koxiarski łuk i niebieskie oko, do tego efekty specjalne i particle lecące nawet z tyłka. Może gameplay i grafika w tej grze będą przyjemne, ale to już nigdy więcej nie będzie Thief póki wydawcami będą korporacje. Sto razy bardziej wolałbym DLC do pierwszych dwóch części.
Dziś premiera, kupiłem preorder i miałem okazję już zagrać. I jeżeli istnieje gra doskonała, piękna, estetyczna i relaksująca to jest to właśnie FEZ. Polecam absolutnie każdemu.
A co do wymagań sprzętowych, to nie jest żadna ściema, za tą grą stoi potężny silnik graficzny, który równie dobrze mógłby wyrenderować Battelfielda.
Ta gra nie ma wysokich wymagań. 1 GB ramu musi być, żeby spamiętać wszystkie retrospekcje. Dla jasności wyjaśnię. Załóżmy, że mamy prędkość odświeżania 60Hz. W normalnej grze do ramu pójdą tylko informacje o aktualnym stanie obiektu jak pozycja, obecność przeciwników, działanie otoczenia. W Braid trzeba zapamiętać wszystkie te stany dla całej przeszłości. Oczywiście nie jest to robione tak prymitywnie, że dla każdej klatki zapamiętuje się wszystko, ale nadal jest co przechowywać w pamięci.
Jeżeli ta gra jest dla ciebie za grzeczna, to chyba nie widziałeś żadnej animacji studia Ghibli. I tak się dziwię, że zagorzali pacyfiści zgodzili się na tyle przemocy w grze.
Cóż, ja czekam na Phantom Pain i nic więcej. Gry od QD to nowa jakość w elektronicznej rozrywce i gałąź omijana szerokim łukiem przez innych, nie wiedzieć czemu, interaktywny film to najlepsze co może spotkać fana dobrej fabuły.
Zadziwiający jest fakt jak mało w grudniu będzie dużych premier, tak jakby twórcy odpuścili sobie ogromny przedświąteczny zysk. Tak, tak mieliśmy już Halo czy AC, jednak mimo to odpuszczenie nowości w skepach wydaje mi się po prostu poddaniem bez walki. Jeśli już miałbym czekać na jakąś premierę z pośród zaproponowanych, to byłby to niewątpliwie Skyrim, w którego bardzo chętnie pogram jeszcze przez długi czas i kupię każdy możliwy dodatek. Prawda jest taka, że fan Action RPG, jak ja, nie ma wielkiego wyboru i pozostaje mu seria TES lub męczenie starego dobrego Gothica, a że Bethesda robi to perfekcyjnie, nie będę narzekał. W Dragonborna zagram z wielką przyjemnością i już szykuję się do zafundowania sobie prezentu pod choinkę.
Yadin, żółć wylewa się z ciebie i właściwie nie warto komentować. Ale muszę ci uświadomić, że wcale nie musisz obcinać sobie palca. I to jest w tej grze najlepsze. Masz wiele możliwości i wyborów. Możesz więc ukończyć grę jako szczęśliwy posiadacz palca i to nie jest jedyny przykład nieliniowości :P
Gierka zacna, jedna z nielicznych, które mam ochotę przejść jeszcze raz. Świetna grafika, muzyka i bardzo dynamiczny gameplay, choć też jest kilka aspektów, które mi się nie podobają. Tu moja recka http://peter-blog.pl/index.php?page=wpis&top=25
Hejo,
chciałbym zaprosić Was na mojego bloga poświęconego grom i gamedevowi, chociaż czasem będę pisał także o kulturze i książkach. W ostatnich wpisach znajdziecie między innymi wywiad z Szamanem - twórcą Grimind oraz recenzje starszych gierek, jak: InFamous, Singularity, Dragon Age: Origins i kielka innych wpisów. Jeżeli blog wam się podoba, to zapraszam do subskrypcji rss i polubienia na facebooku.
Pozdrawiam serdecznie, Peter.