Gra w której trzeba używać programów, do pomocy w otwieraniu zamków to shit, którego nikt porządnie nie wytestował. Znajomy grał 10 godzin i zrezygnował. Grafika kiszka. Fabuła prosta. Walka dramat. Muzyka bez szału. Rozwój postaci - po którymś poziomie nie ma sensu już grać. Modele postaci i potworów są lepsze i bardziej zróżnicowane w starych jprpg. Lepiej dać się zabić potworowi niz grać.
Bez sensu. Nikt tego nie kupi. Lepiej te pieniądze, przeznaczyć na sadzenie nowych drzew.
Czekajcie aż będzie za 10 złoty. Wtedy będzie warto. Grafa dramat,fabuła dla pięciolatka uderzającego się wieszakiem w głowę, pare modeli potworów. Posprzatajcie sobie na biurku zamiast grać w takie śmieci.
Syf, kiła i Gothic. A ten remaster zrobiony chyba na starych teksturach tylko jakoś przeskalowanych, do tego liczba modeli postaci dramat. Modele potworów to lepsza w grach na telefonie. Misje - przenieś, podaj, pozamiataj i powies się.
Dramat.
Postać klinuje się w przypadkowych miejscach.
Grafika to chyba stare tekstury i upscaling
Misje z tzw. glebokiej d. Przenieś kwiatki albo ogon borsuka.
Fabuła w rodzaju przynieś stół do domu Kowala, ale na miejscu nie ma Kowala i trzeba go szukać i on już nie chce stołu.
Kilka rodzajów potworów na krzyż.
To by było było dobre 20 lat temu, w grze budżetowej dodawanej za darmo do gazety.