To ze ma PTSD, poczucie winy, zlosc, poczucie bezsilnosci, depresje, itd... i chcial sie od wszystkiego odciac jest absolutnie logiczne, ludzkie i normalne. Ja rozumiem, że mógł być załamany i że początkowo nie chciał szkolić kolejnego pokolenia Jedi, ale nie żeby zachowywał się jak jakiś stary, głupi zgred, który ma absolutnie wszystko i wszystkich w dupie (w tym los całej galaktyki), włącznie ze swoją siostrą.
Nawet Mark Hamill po przeczytaniu scenariusza Johnsona stwierdził, że postać, w którą ma się wcielić to w ogóle nie jest Luke m.in. dlatego, że Luke nigdy by nie powiedział "jedi must end". Mało tego - Hamill żeby móc w ogóle wczuć się w tą postać i ją dobrze zagrać musiał sobie wyobrazić zupełnie inne backstory dla tego bohatera i inny powód przez który Luke w TLJ jest jaki jest.
Nie glupku... to ze czegos nie rozumiesz, to nie znaczy ze to jest zle napisane albo nielogiczne. No to dobrze, że chociaż ty jesteś taki mądry i rozumiesz, że w tym co wymyślił Johnson jest wszystko ok. A jeszcze lepiej, że nazywasz ludzi płytkimi, oderwanymi od rzeczywistości analfabetami tylko dlatego, że mają inne odczucia odnośnie scenariusza niż ty.
Ciąg dalszy prób usprawiedliwiania idiotyzmów fabularnych trylogii Kathleen Kennedy...
Dobrze wiem jaka jest różnica między remakiem a remasterem. Tak się składa, że był remake, jak już kolega wyżej wspomniał, kilkanaście lat przed premierą tych remasterów. Zorientuj się lepiej w temacie zanim zaczniesz pouczać innych.
A abstrahując już od wypowiedzi tego płaskoziemcy, to Legacy of Atlantis wygląda mi bardziej na remake Anniversary niż remake pierwowzoru, bo z tego co widać na trailerze to raczej pod względem gameplayu będzie mu znacznie bliżej do Anniversary niż do TR1.
Lepiej z okazji 20-lecia by wypuścili wersję reżyserską z nieopublikowanymi scenami z ataku na świątynię Jedi, gdzie Anakin walczy z różnymi Jedi, bo takie sceny nakręcono.
KK nie dość, że prowadziła przy trylogii sequeli politykę w stylu: "Teraz reżyser przekaże pałeczkę innemu reżyserowi, który popchnie sobie fabułę i bohaterów w dowolnym kierunku według własnego widzimisię", myśląc, że to będzie takie świetne, to jeszcze po EP 8 narzuciła Abramsowi, że Kylo ma się nawrócić w EP 9 i koniec. Co ta kobieta robi na takim stanowisku? Dobrze, że ma odejść z Lucasfilmu. Mam nadzieję, że teraz wybiorą kogoś sensownego...
Tak się składa, że w simsach (trójce) w przypadku wybrania kariery przestępczej też prędzej czy później bohater trafi do więzienia. Dobrze by było, żeby autor artykułu zapoznał się lepiej z tematem zanim zacznie tworzyć newsy, gdzie już sam nagłówek można w zasadzie uznać za mylący.
"Listopad 2024"? Skąd wy wytrzasnęliście taki termin premiery? Przecież nigdzie nawet do tej pory nie ogłosili, w którym miesiącu gra się ukaże, podali tylko "late 2024".
Już to widzę jak wyjdzie z tego coś dobrego, w przypadku gdy za stworzenie tego w dużej mierze ma odpowiadać scenarzysta od szybkich i wściekłych.
Nie wiem co w tej misji w VC było takiego trudnego. Ja nigdy nie miałem z nią żadnych problemów. O wiele trudniejsza była dla mnie ta misja, gdzie trzeba było się ścigać przez miasto z gościem żeby ten zgodził się dołączyć do naszej ekipy napadu na bank jako kierowca. Ale to też miałem z nią problem tylko jak pierwszy raz przechodziłem grę.
Moim zdaniem to w Doom 1 i 2 gra się dużo lepiej niż w Dark Forces, bo to jedne z tych strzelanek 3d, które dają niesamowitą frajdę z strzelania do wrogów... No każdemu sprawia frajdę co innego - ja akurat wolę się wczuć w bohatera, fabułę oraz klimat i czasem trochę pokminić co mam teraz zrobić lub dokąd iść niż po prostu strzelać dla strzelania i rozwałki. Doceniam Dooma za wpływ jaki miał on na branżę gier (nieporównywalnie większy niż Dark Forces), ale mnie on aż tak mocno nie przyciąga.
Zgadzam się z tym, że kolejna część Dark Forces w ostatecznym rozrachunku jest lepsza od poprzedniczki, pomimo tej jednostajnej muzyki, o której wspomniałem. Dark Forces II ma lepszą i ciekawszą fabułę niż jedynka, cały ten świat gry i "wir przygody", które dla mnie czynią ten tytuł najlepszą, zaraz po Jedi Outcast grą w serii Jedi Knight.
Co za profanacja... Jak można tak bezcześcić muzykę Beatlesów, i to jeszcze Magical Mystery Tour...
Ogólnie zgadzam się z przedmówcą - największe atuty Dark Forces to właśnie gameplay, klimat, fabuła i soundtrack. O fabule i klimacie nie będę się rozpisywał, bo powyżej forumowicze już w zasadzie wszystko napisali. Ale napiszę za to trochę o innych aspektach gry.
1. Gameplay: Choć Dark Forces nie była może tak przełomowa jak Doom, to poprzez postępy technologiczne (m.in. rozglądanie się w górę i dół) czy możliwość korzystania z dodatkowych przedmiotów przydatnych w niektórych momentach gry takich jak np. maska tlenowa czy raki, w ostatecznym rozrachunku w DF gra się może nawet lepiej niż w Dooma (chociaż może jest w tym duża zasługa fabuły, której Doomowi brakowało) .
2. Zagadki: Przy zagadkach w DF1 czasem trzeba trochę pomyśleć w przeciwieństwie do wielu innych gier tego typu jak np. tych z serii Half-Life, gdzie poziom trudności tych "zagadek" jest taki, że ciężko je w ogóle nazwać zagadkami. Zagadki w Dark Forces, które jak najbardziej nimi są to duży plus dla tej gry.
3. Muzyka: Na uwagę w Dark Forces zasługuje też soundtrack, w którego skład wchodzi zarówno nowa muzyka, jak i ta znana z filmów. Dobrze wyszło to przeplatanie nowych kompozycji z utworami Williamsa i dopasowanie muzyki do tego co się dzieje na ekranie (najbardziej podoba mi się kulminacyjny poziom gdzie umieszczono filmowy motyw z ataku na pierwszą gwiazdę śmierci). Moim zdaniem dało to lepszy efekt niż w Dark Forces II, gdzie muzyka choć nie była już w midi, została po prostu "puszczona" i w ogóle nie dostosowywała się do momentu w grze, ani nawet chyba do poziomu, który był rozgrywany.
Podsumowując Dark Forces to świetna gra jak na swoje czasy, która zasługuje na remake typu AAA, choć ciężko byłoby ją dopasować do disneyowego kanonu, biorąc pod uwagę, że ważny element fabuły mocno koliduje z filmem Rogue One. Jeśli komuś nie przeszkadza niedzisiejsza oprawa graficzna to polecam, zwłaszcza fanom SW.
Nie wiem czym było to spowodowane, ale oceny gry na PS1 bywały nawet dwukrotnie niższe od wersji na komputery. Chodziło im o wyraźnie gorszą grafikę niż w wersji pecetowej i o jakość portu - gra nie działała płynnie pomimo, że PS1 miała sporą jak na tamte czasy "moc".
I tak nic nie przebije przestępczością naszego Sandomierza - tam ciągle ktoś kogoś morduje, że aż Ojciec Mateusz musi non stop zaginać rowerem w tę i z powrotem. Tam jest tak wysoki współczynnik zabójstw, że nawet Compton, czyli sanandreasowe Ganton się ugina.
Kampanię fabularną mogę ocenić na 4/10, a multi po tych wszystkich aktualizacjach na 7/10, więc średnia wynosi...
Według mnie Książę Półkrwi jest wyraźnie gorszy niż poprzednia część, choć jest podobny jeśli chodzi o konwencję. HP6 niby nie jest jakiś zły, ale rozgrywka w nim sprawia wrażenie bardziej topornej i monotonnej niż w Zakonie Feniksa. Nie ma tu już możliwości walki z kilkoma czarodziejami na raz - przez całą grę są tylko pojedynki z jednym na dany moment przeciwnikiem (może nie licząc inferiusów), co jest dla mnie zmianą na gorsze. Wrócił Quidditch po długiej nieobecności, ale co z tego jak polega on tylko na wlatywaniu w gwiazdki za pomocą myszy? W HP6 sposób w jaki Hermiona mówi przez całą grę jest nienaturalny i sprawia, że nie przypomina ona w ogóle tej postaci, którą znamy z książek i filmów. Poza tym gra jest za krótka, na siłę wydłużana wstawianiem co chwila tej samej cutscenki z ujęciami na Hogwart, której nie da się pominąć, chyba tylko po to żeby całość wydawała się dłuższa. Cała reszta jest całkiem ok. Z plusów ładna grafika jak na swoje czasy i fakt, że fabuła momentami bardziej przypomina książkę niż sam film. Ogólnie gra zrobiona nienagannie, ale ewidentnie stworzona tylko po to żeby zarobić kasę przy okazji premiery filmu.
Najlepsza gra z Harrym Potterem, głównie ze względu na system czarowania i dobrze odwzorowany Hogwart.
Nie do końca kłamali, bo w wersji na PS2 z tego co pamiętam rzeczywiście można było sobie wybrać pomiędzy Harrym, Ronem a Hermioną.
Poziom trudności tej gry jest tak niski, że można uznać za dyskusyjne czy jest sens w nią grać skoro fabułę i tak każdy zna. Gra niby w miarę dobrze zrobiona, ale z każdą kolejną spośród pierwszych trzech gier HP, rozgrywka jest coraz łatwiejsza. Rozumiem, że to jest gra dla dzieci i wiem że poprzednie dwie części też były proste, ale nie do tego stopnia, że w starciach z bossami o wiele trudniej jest przegrać niż przejść dalej. Jeśli ktoś w trakcie walki z Irytkiem zostawi grę włączoną i pójdzie gdzieś na 10-15 minut to może w końcu zginie... Chyba tylko dla muzyki warto w to zagrać, która i tak jest gorsza niż w jedynce i dwójce.
A jak Radcliffe ma dać radę skoro w Zakonie Feniksa nie umiał nawet się rozpłakać na potrzeby sceny śmierci Syriusza? Podobno robili dziesięć dubli z powodu kiepskiej gry aktora i dopiero kiedy Gary Oldman na planie złapał Radcliffa i zaczął nim szarpać na wszystkie strony przez 30 sekund to Danielowi udało się rozpłakać.
Ile lat oni już tworzą tę grę? Za chwilę pobiją rekord Duke Nukem Forever jeśli chodzi o długość produkcji gry. Pewnie już zdążyli dwa razy silnik zmienić... :P
A i w ogóle nie da się zamknąć gry inaczej niż wciskając ALT + F4. Owszem, da się. Wystarczy wybrać książkę w menu i dwa razy nacisnąć strzałkę w prawo - masz wtedy opcję wyjścia z gry :P
Raczej niewielu graczy się tą grą zainteresuje, biorąc pod uwagę fakt, że rozgrywa się ona w czasie wojny z Legionem z filmu "Dark Fate". Lepiej by było jakby utrzymali tę grę w realiach wojny ze Skynetem z filmów Camerona, tak jak było w "Terminator: Resistance".
Spolszczenie do Dark Forces 2 działa z modem Remastered i to z najnowszą wersją 3.2, trzeba tylko odpowiednio je zainstalować.
1. Instalujesz moda Remastered w dowolnym miejscu (wersja 3.2 pozwala zainstalować moda gdziekolwiek, niekoniecznie do folderu z grą)
2. Odpalasz raz skrót na pulpicie do Jedi Knight Remastered. Wyrzuci ci wtedy kilka errorów (sam autor moda zaznacza, że tak się stanie) aż w końcu program spyta o folder z grą.
3. Podajesz miejsce gdzie masz zainstalowaną grę - program skopiuje wówczas pliki gry na dysk C.
4. Instalujesz spolszczenie na dysk C, tam gdzie pojawiły się pliki, czyli AppData\Roaming\OpenJKDF2\openjkdf2
5. Przenosisz plik PL.bat z folderu openjkdf2 do folderu z modem, nie z grą.
6. Edytujesz plik PL.bat (klikasz prawym przyciskiem i "Edytuj") i zmieniasz tam frazę "JK.exe" na "openjkdf2-64.exe"
7. To wszystko, możesz za pomocą tego pliku PL.bat odpalić zremasterowaną i zarazem spolszczoną grę :)
Jedynym mankamentem jest fakt, że niektóre polskie znaki w niektórych miejscach menu nie są wyświetlane prawidłowo, ale w przerywnikach filmowych wszystko działa bez zarzutu.
Oprócz tego polecam zainstalować jeszcze "Extreme Definition Texture Pack" od Vurta. Tekstury w tym modzie wyglądają znacznie lepiej niż te z "Neural Upscale Texture Pack" :)