Myślę, że wojsko nie musi się bać o swoje posady, zastąpienie żołnierzy robotami byłoby szczytem głupoty. Porządny hacker lub samo AI mogłoby wtedy przejąć kontrolę nad tymi robo-żołnierzami.
Zobaczcie sobie firmę Realbotix, jeszcze z 10 lat i ludzie zaczną wchodzić w małżeństwa z robotami, to już się dzieje.
Można przecież użyć do tego zwykłego Chata GPT, podając tylko nazwę gry przy zapytaniu.
Nawet ciekawa gra, podobna nieco do Kingdoms Two Crowns, ale widok z góry zamiast z boku.

"Hello darkness my old friend..."
Poprzednie Anno było naprawdę super, jedna z najlepszych gier ostatnio od Ubi, więc jestem dobrej myśli w stosunku do nowej odsłony tej serii.
Na pewno dziwnym trafem zacznie się tam pojawiać teraz więcej artykułów o grach Blockchain niż było przed jego reanimacją...
A nie zastanawiali się skąd ma pieniążki, skoro jest bezrobotny? Widać logiczne myślenie dla jego przyjaciół było dość trudne.
Zapowiada się super. Podobała mi się możliwość rozwoju bazy w AC III, fajnie że nie porzucili tego pomysłu całkowicie.
dokładnie, a przy ogromnej ilości kasy kompleksy mogą się wręcz pogłębiać, bo w takim stanie trudno jest mieć wtedy jeszcze więcej, a on najwyraźniej żeby się podleczyć próbuje mieć wszystko i być najlepszy we wszystkim. Nic nie daje większej satysfakcji niż wspinanie się na szczyt z samego dołu, ale będąc już na szczycie trudno jest utrzymać ten sam poziom satysfakcji, który się miało podczas wspinaczki.
Wygląda na to, że Ubisoft może w tym roku odbić się z tego dołka w jakim się znalazł biorąc pod uwagę, że całkiem niezłe premiery nadchodzą. Osobiście nie mogę się doczekać Anno 117, ostatnia część bardzo przypadła mi do gustu jako fanowi strategii ekonomicznych.
Moim zdaniem Michael był w głebi serca całkiem zadowolony z takiego obrotu spraw, aczkolwiek chcąc ochronić się przez hejtem z pewnych grup społecznych, zdecydował się zachować te uczucia w sobie.
Zastanawiam się tylko kto decyduje się pracować z gościem, który miał sprawę o mobbing w jego nowym studiu... Masoprogramista?
Mogliby stworzyć film / serial w uniwersum Mass Effecta, które moim zdaniem znacznie ciekawsze jest, niż np. bardzo popularnych Gwiezdnych Wojen.
Za dzieciaka ta gra rozwinęła moje zainteresowanie programowaniem, dziś jestem programistą, więc zawdzięczam jej swoją karierę. Colobot gold naprawdę rozwinął możliwości w stosunku do pierwotnej wersji, można tworzyć w pełni zautomatyzowane miasta w schemacie kolonii mrówek, gdzie jeden robot jest "królową" i przesyła polecenia do pozostałych.
Gra zapowiada się naprawdę super, jeśli dostarczą tego co obiecują, to może się okazać nawet następcą trylogii Mass Effecta pod względem fabularnym.
Grałem, przeszedłem i również polecam, unikalna gra, która oferuje w pewnym sensie podróż wgłąb siebie...
W Leftovers pokazali jakby wyglądało takie życie, z tym, że tam znikło zaledwie 2% populacji...
Kasy samoobsługowe, żabka nano... Piekarzy pewnie też z czasem będzie można zastąpić i prawdopodobnie nie istnieje taki zawód którego na dłuższą metę nie da się w jakiś sposób zautomatyzować. Zmniejszając zatrudnienie poprzez automatyzację, pozostałym pracownikom z sukcesem będzie można skrócić tydzień pracy, nie zwiększając przy tym kosztów utrzymania sklepu / piekarni.
W Pathfinder Wrath of The Righteous jakoś sobie poradzili z zaimplementowaniem 20-go levelu bez problemu, mimo że również na licencji D&D...
Zapowiada się oryginalnie i zarazem bardzo ciekawie. Dodane do wishlisty. Oby tylko nie było powtórki z No Man Sky, gdzie gra dopiero po latach osiągnęła swój docelowy poziom...
MS monopol na system operacyjny do grania? Co za bzdura - Play Station, Nintendo, Android... Nawet jeśli chodzi o komputer, to duża ilość gier uruchomi się albo na Linuxie, albo macu. Nie wspominając już o graniu w chumrze, które choć okazało się niewypałem - można by uruchomić na dowolnej platformie.
Zabawne, bo zaledwie kilka dni temu sam się zastanawiałem czemu jeszcze nikt nie wpadł na taki pomysł. Zamontować sobie takiego killer-bota w sypialni i problem z głowy. A jak się to rozpowszechni, to komary drogą ewolucji same się nauczą, żeby omijać siedziby ludzkie.
Breathedge było nawet całkiem spoko, choć nie trafiała do mnie komiczna oprawa. Znacznie bardziej wolałem tą mroczną i tajemniczą otoczkę z Subnautica. Forever Skies również zapowiada się interesująco, czekam!
Cieszę się, że dodali ten tryb relaksu i ustawień dla własnej gry. Duża część tych aspektów survivalowych i powtarzalność czynności dla mnie była żmudna.
No i takie artykuły są interesujące i pasują do tematyki gier-online. Więcej tego typu będzie mile widziana.
Największy plus życia wiecznego, to to, że nie trzeba byłoby płacić składki emerytalnej - bo byśmy wiecznie byli również w wieku produkcyjnym.
Różnica jest taka, że Elon chciał mu zapłacić aby przestał go śledzić, a rosyjscy oligarchowie mogą zapłacić komuś aby przestał śledzić kogokolwiek, permanentnie.
W drugim sezonie wolałbym coś na zasadzie infiltracji. Zamaskowanie wszystkich pracowników daje niezłe pole do popisu, a ogromna wygrana głównego bohatera - środki do działania. Mógłby zacząć przekupywać i wprowadzać swoich ludzi w szeregi wroga, aby ostatecznie zniszczyć całą maszynę od środka, w odpowiednim momencie.
Najważniejsze, żeby chociaż nauczyły się na swoich błędach. Choć to pewnie zależy w dużej mierze od tego, czy dzieciaki straciły pieniądze rodziców czy swoje włanse.
A mnie to najbardziej zastanawia po co w ogóle afiszował się ze swoimi opiniami, jaki to w ogóle sens miało, że jacyś nieznani mu ludzie przeczytają, że myśli tak, a nie inaczej? Ja np. jakbym był rasistą, czy homofobem, to bym zachował to dla siebie, po co ma o tym wiedzieć cały świat... Bez sensu. A więc koniec końców, to przypłacił standardowo za swoją głupotę, a nie poglądy.
Znając życie zostanie to użyte w niewłaściwych celach - aby cheatować w grach multiplayer.
Świetna gra, z naprawdę dobrze wykreowanym światem, ciekawą i intrygującą fabułą. Zabawa na wiele godzin, a nasze decyzje naprawdę mają znaczenie.
Ale po co płacić, skoro można użyć Cheat Engine do modyfikacji danych / speedhacka? Sam tak często robię w grach single-player, bo nie lubię grindu. A jako że jest to single-player cheatując nie utrudniam gry innym graczom. Kiedyś były kody aby przyśpieszyć sobie progress, a teraz chcą to zmonetyzować...
Nie wyjdzie im, bo przecież nie zbanują za cheatowanie w grze single-player, bo to przeczy wszelkiej logice.
Jako fan wszelkiego rodzaju strategii - grałem w większość z wyżej wymienionych i najlepiej oceniam CK 3. Ostatnimi czasy jednak pochłonęło mnie Anno 1800 - cykl do którego wróciłem po latach rozłąki (Anno 1503). Przyznam, że gra stanęła na wysokości zadania i mogę ją polecić wszystkim miłośnikom strategii ekonomicznych.
Przyznam szczerze, że nie było gry od tych autorów, która by mi się nie spodobała. To jest niemalże ewenement na rynku gier. Oby tylko nie zostali przejęci przez jakąś większą firmę...
Problem tego rozwiązania jest, że praca jednego trolla w tym wypadku, jest w stanie zniweczyć wspólne działania kilku/nastu osób. Choć to się tyczy większości gier zespołowych.
Świetna sprawa, w przyszłości może wiele pozmieniać na rynku nieruchomości. Budowlańce już nie będą mieli monopolu na budownictwo.
A czego oni się spodziewali po tworzeniu Overwatch, że uczciwi ludzie za darmo / grosze będą poświęcać swój prywatny, cenny czas, żeby wyłapywać cheaterów z jakiejś gry? Oczywiście, że najbardziej zaangażowane w to będą osoby / grupy osób, które będą osiągać z tego największe korzyści - w tym przypadku sami "podejrzani".
Siebie chcieli odciążyć kosztem taniej siły roboczej, to teraz mają efekty.
Moim zdaniem nie jest to do końca takie dobre. Jako ludzie mamy tendencję do wpadania w skrajności - albo poświęcamy dzieciom za mało uwagi, albo nadto. A te nigdy nie są dobre. Zamiast wydawać duże pieniądze na to by się nauczyć jak nie być "noobem" wystarczyłaby sama chęć do grania z nim, przy czym nauka przyszłaby sama z czasem. A i dziecko przynajmniej dostałoby lekcje życia, że nie zawsze się wygrywa, nie należy być toksycznym w stosunku do graczy o niższych umiejętnościach i że satysfakcje można mieć z samej rozgrywki, szczególnie w towarzystwie, a nie tylko z wygrywania.
Myślę, że wartość kolekcjonerska znacznie przewyższa te 3k USD, już nawet nie wspominając o wartości kolekcjonerskiej Red Diamond, skoro posiadają go tylko 2 osoby na świecie.
Moim zdaniem mikropłatności mają też swoją pozytywną stronę (czysto ekonomiczną). Dzięki nim - najbogatsi ludzie (lub ich dzieci), którzy lubią gry, płacą tysiące, aby stać się lepsi od innych, co powoduje swobodny przepływ pieniędzy, które w innym wypadku mogłyby być zachomikowane. Dzięki temu firma ma więcej pieniędzy, może zatrudnić więcej ludzi i oferować lepsze pensje. Dalej, ci ludzie wydają zarobione pieniądze w innych sklepach i wszyscy (po za graczami) na tym korzystają. W tej sytuacji można powiedzieć, że gracze są męczennikami, dla dobra ogółu. :P
Moim zdaniem problem jest nie z tymi ludźmi, bo każdy ma prawo robić to na co ma ochotę, ale z tym, że inni są niejako zmuszani by to akceptować, a to zła droga. Aby wolność każdego została zachowana w tej samej mierze - każdy pownien mieć prawo ich nie tolerować i wyrażać to w wybrany dla siebie (byle nie szkodliwy sposób), natomiast te osoby nie powinny się tym przejmować. W ten sposób każdy by był szczęśliwy. Osobiśnie nie rozumiem co kogo obchodzi co o nim myśli taka J.K Rowing, czy inny Trump. Przecież to obcy dla nich ludzie.
Najśmieszniejsze jest dla mnie kupowanie boosterów w grach singlowych jak np. Asassin's Creed, podczas gdy przy użyciu narzędzi do edycji pamięci, np. Cheat Engine można sobie za darmo wszystko pozmieniać...
Jak zawsze, nawet z najgorszej gry community jest w stanie stworzyć COŚ. Weźmy takiego minecrafta np., gdyby nie gracze, byłyby tylko puste pola. A co mamy? Zamki, domki, kopalnie, nawet całe tematyczne światy. Wyobraźnia ludzka nie zna granic.
Dlatego najbardziej rozbudowane będą zawsze gry z subskrypcją (WoW, EvE) lub z pseudosubskrypcją (gry Paradoxu). Bo nie ma takiej presji czasu, gdy pieniądze spływają regularnie. To czego się nie doda w jednym dodatku można w kolejnym i w ten sposób z czasem zrealizować wszystkie pomysły.
@up, chciałbym zauważyć, że nie zawsze tak jest, Gra o Tron trzyma poziom przez wszystkie sezony.
Moim zdaniem ta gra jest obecnie najlepszą grą kosmiczną dostępną na rynku. Możliwości są naprawdę ogromne, a z każdym kolejnym update tylko się powiększają. Fakt, że wciąż zawiera sporo błędów, jednak żaden nie blokuje rozgrywki.
Daedalic Entertainment, to przygodówki najlepsze robi, jeśli chodzi o pozostałe gry, to były co najwyżej dobre.
Należało im się. Ja to do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć, czemu mogli skasować tak dobry serial jak The Expanse.
A właśnie jakoś parę dni temu dziwiłem się, że dawno nic nie było słychać o nowym dodatku do simsów, a tu proszę. Można by robić zakłady w sumie, ile jeszcze ich stworzą, przed kolejną częścia.
Wolę taką politykę niż subskrypcji, bo tutaj przynajmniej wiem za co płacę, a nawet jak nie zapłacę, to mogę nadal grać. Zresztą podobną politykę mają też udane gry MMO jak chociażby Guild Wars. Moim zdaniem to jest najlepsze podejście, pozwalające grze singleplayer przetrwać lata, przy stosunkowo niewielkim koszcie miesięcznym. Dzięki temu na koniec, ze wszystkimi dodatkami, dostajemy coś na miarę gry absolutnej w danych klimatach.
Polecam wszystkim Gumballs & Dungeons - chyba jedna z najbardziej rozbudowanych gier na androida, nie ma agresywnych płatności, a zarazem jest jedyną, która związała mnie na dłużej. Trudno określić gatunek tej gry, bo jest tu niemalże wszystko - RPG, Strategia, Ekonomia...
Z opisu trochę przypomina Silent Storm, które było świetną grą, szczególnie jeśli chodzi o mechanikę destrukcji otoczenia. :)
No cóż, czasem i w śnie zdarza nam się śnić, że się budzimy, a to dalej tylko sen :P
Ja się cieszę, że znajdują się głupcy, którzy płacą za skórki do gier, bo dzięki temu mamy gry F2P bez P2W jak np. League Of Legends. W innym wypadku jedyną opcją monetaryzacji byłyby zagrywki typu niesławnej amunicji z WoT.
A gdzie wcięło drukarkę dla potwierdzeń i paragonów? :) Oczywiście rolki wymieniane na koszt kupującego...
Trzymam kciuki! Niedawno skończyłem oglądać serial i muszę przyznać, że jest to jeden z najlepszych serialów, które oglądałem, a było ich sporo...
Już widzę zalew pozwów od Bethesdy. I tak dobrze, że Apple nie robi gier, bo wtedy to już w ogóle masakra by była.
Przynajmniej zyskali rozgłos, a to już coś w przypadku tak niszowej produkcji. W moim przypadku - nigdy bym nie usłyszał o tej grze, gdyby nie ten news na GOL-u.
Osobiście popieram takie rozwiązanie. W strzelanki nie gram, bo mam kijowy refleks i zawsze zbieram baty, a z cheatów nie korzystam właśnie dlatego, żeby nie psuć rozgrywki innym. Gdyby jednak uruchomili serwer wyłącznie dla cheaterów chętnie spróbowałbym na nim swoich sił z włączonym aimbotem, dzięki temu wyeliminował bym swoją ułomność polegającą na słabym refleksie, a mógł skupić się na swoich mocnych stronach, czyli np. strategii, nie psując przy tym rozgrywki innym graczom.
Jak się gracz dowie, że szansa na wylosowanie głównej nagrody wynosi 0,1%, to może dwa razy się zastanowi zanim wyrzuci pieniądze w błoto. Choć raczej nie ma co liczyć, że wywrze to większy wpływ na rynek, może jedynie na tych niezdecydowanych.
Znając życie i wnioskując po tym złowrogim śmiechu, pewnie w ten czy inny sposób zrobi ich w jajo :)
Mi osobiście podoba się plan wydawniczy Paradox'a. Już sama podstawka gry naprawdę dużo oferuje i zbiera dobre recenzje. Jeśli wydawanie kolejnych DLC ma zagwarantować to, że gra będzie rozwijana przez długi czas, na drodze ku doskonałości, to jestem zdecydownie na tak, zwłaszcza, jeśli po przeciwległej stronie mamy niedokończone produkcje z Early Access, lub produkcje, które nigdy żadnego DLC nie otrzymają, bo były po prostu... kiepskie. Wciąż nie zmienia to jednak faktu, że taka niezapowiedziana podwyżka była nie w porządku w stosunku do graczy. Ale potrafili z tego wyjść z twarzą, plus za to dla nich.
Intel & Nvidia zawsze królowały jeśli chodzi o jakość, zaś AMD/Radeon - w stosunku ceny do jakości. Osobiście wybieram zawsze AMD. Wszystkie gry na obecną generację konsoli mi się uruchamiają, fakt, że zazwyczaj na niskich, bądź średnich detalach, ale to mi wystarcza. Jeśli ktoś by chciał uruchomić na najwyższych możliwych, prawdopodobnie wybrałby intela. Ale mi większą satysfakcję dało to, że za ok. 1500zł (bez monitora) byłem w stanie złożyć komputer, na którym pójdzie każda gra. Gdy zmieni się generacja, złożę nowy, również po kosztach. Ale prawdą jest, że nawet ludzie wybierający Intel'a powinni okazać wdzęczność AMD. Z bardzo prostego powodu - za samo ich istnienie. Gdyby nie oni, na rynku części mielibyśmy monopol, a każdy, kto ma choć niewielkie pojęcie na temat ekonomii, wie, że monopol niszczy rynek i wpływa na windowanie cen.
Trzeba przyznać, że Paradox, to świetny wydawca, z którego wielu innych mogłoby wziąć przykład. Myślę, że ta zmiana jak najbardziej na plus, bo większe nakłady finansowe wpłyną znacząco na jakość wydawanych gier. Jednocześnie Paradox nie będzie narzucał swojej wizji twórcom, jak to jest w przypadku np. EA.
W końcu! To doskonały powód, by wrócić do Andromedy i przejść ją jeszcze raz, z szaloną fryzurą i szalonymi przygodami łóżkowymi z Jaal'em. Czegóż więcej chcieć od życia...? Ten patch rekompensuje mi nawet to, że nie będzie kolejnych części. Love You, BioWare <3
To ktoś w to jeszcze gra w ogóle? :) Zbieranie pokemonów bawi, to fakt, ale ile można...?
Przykro mi to słyszeć, błędy owszem, były obecne w tej produkcji, ale nie więcej niż w wielu innych grach po premierze, jak chociażby AC Unity, a jednak to nie uśmierciło serii AC. Fabuła moim zdaniem trzymała solidny poziom (jedynym co mógłbym zarzucić jeśli chodzi o świat wykreowany to trochę kiepsko wykreowani bohaterowie, jakoś nie przekonywali do siebie) i jak na sandboxa nie było nawet zbyt dużej powtarzalności ani zasypywania znajdźkami, co jest sporym osiągnięsiem przy grach tego typu. Osobiście po przejściu gry wystawiłem ocenę 9/10 i wyczekiwałem kontynuacji. Wygląda na to jednak, że mogę na nią poczekać dłużej niż czekałem na samą Andromedę...
Grę przeszedłem całą i mówię ze swojego punktu widzenia, nie wiem jak było u innych. Postacie często traciły głos, niektóre cutscenki się zwieszały lub były nieme (nie pomagał restart), wypowiedzi często były niezsynchronizowane, lub tekst wypowiedzi pojawiał się gdy nie było słychać NPC, kilka misji było nie do przejścia, chociażby jedna z ziołem na tej planecie z siarczanymi jeziorami. Oprócz tego nie mogłem nawiązać romansu z Vetrą ani Corą przez to, że flirtowałem z Peebee. Ale i tak najbardziej denerwujący błąd ze wszystkich był ten, że w pewnych sytuacjach, gdy zabiłem już sporą ilość przeciwników, dostawałem "karę od gry", że po każdym zabiciu łapała ona jakieś 15 sek przywieszki. Nie zdarzało się to gdy przeciwnika zabijał mój sojusznik, więc rozwiązaniem było ranienie przeciwników i wydawanie rozkazu ataku sojusznikom :P I tak do autozapisu a ppotem restart... Mógłbym wymieniać sporo więcej. Mimo wszystko grze dałem 9/10 ale nie oszukujmy się - od strony technicznej gra leżała i przyznało to nawet samo BioWare, więc te komentarze nie odnoszą się do stanu faktycznego.

Mnie to dziwi, że tą grę dało się w ogóle przejść przy tej ilości błędów... A dla wszystkich zastanawiających się, czemu nie wykryto tych błędów w fazie testów, wstawiony przeze mnie obrazek wyjaśnia wszystko w temacie :)
Piotr jest tak bardzo utalentowanym artystą, że po prostu Musiał stworzyć soundtrack do tej gry. Nie było innej opcji :) Decyzja jak najbardziej na plus. Co do samej gry - też musi się udać, w końcu robi ją 11bit.
W czasach, gdy rozwój machine learning idzie do przodu z ogromną prędkością, dzięki m.in. Google - niedługo i w tej czynności program zastąpi człowieka. Czysta logika - po co tworzyć cracka, który będzie działał w przypadku tylko jednej gry i poświęcić na to np. 300h swojego czasu, jeśli można poświęcić jednorazowo 10x tyle i stworzyć program, który sam będzie uczył się na swoich błędach i rozwijał algorytm łamania zabezpieczeń z prędkością pendolino? (może trochę nieodpowiednie porównanie... :P)
Moim zdaniem wyświadczyli im przysługę. Może choć części z nich zaoszczędzi zmarnowane na abonament pieniądze.
Pewnie chodzi o tą grę w pirackich klimatach o którą pytali w ankiecie po wydaniu Black Flag...
Mój pierwszy komputer składał się z tej legendarnej karty :) (Riva TNT 2). Gry do 2003 roku dało radę na niej pociągnąć, późniejsze wymagały "nowoczesnych" (w tamtym okresie) pixel shader'ów.
Ever Quest Next miał działać na podobnej zasadzie. Ale po zmianie właściciela SOE może z tym teraz różnie być...
Kontynuując tą taktykę zwiastuję im rychły upadek... Ale być może o to chodzi - żeby jednostki jak najwięcej się nachapały nim firma upadnie. W końcu przy ogłaszaniu bankructwa bank przejmuje jedynie aktywa firmy, a nie prywatne...
Industrial to kojarzy mi się z grą ekonomiczną, kto wie, możliwe, że poszli w tym kierunku. Od dawna czekam na dobrą grę ekonomiczną.
Tak samo również podupadł gatunek RTS. O tyle ile 10 lat temu bardzo lubiłem te gry i się w nie zagrywałem, a powstawało ich wtedy bez liku, to teraz nie gram nawet w te najbardziej znane. Przesyt :) Tak samo z CoD i AC - za dużo, za często.
Grałem w wersję beta i jest świetna. Dodam, że początkowo odnalazłem ją w poszukiwaniu gier ekonomicznych, jak Port Royale czy Patrician i choć ekonomii jest tu trochę, gra do tego gatunku raczej nie należy. Świetnie za to spełnia rolę jako połączenie przygody i mrocznego survivalu. Polecam wszystkim fanom tego gatunku.
I tak w DA:I dało się zauważyć podobieństwa do serii Mass Effect... Najwięcej podobieństw można się doszukiwać w: Czerwone Lyrium - Żniwiarze.
Prawda jest taka, że znaczną przewagę będzie miał ten 1 gracz... Z prostego powodu. U niego nie będą trafiały się Rage-quity, AFK, wyzwiska ze strony graczy z drużyny, czy trollowanie. O ile gra jest dobrze zbalansowana zawsze przewagę ma jeden gracz niż drużyna. Chyba, że drużyna przeszłaby do formy nadczłowieka i miała jeden wspólny umysł :P
Chyba specjalnie dla tej gry przerzucę się na Windows 10 z 7-mki :) Zwłaszcza, że na historię M$ patrząc, to wychodził im co 2-gi Windows, a że 8-ka była niewypałem...
Co do deja vu... Wystarczy porównać dwie czołowe gry BioWare - DA: Inkwizycja i ME3, a widać masę podobieństw, chociażby w fabule (np. żniwiarz - czerwone lyrium). Bardzo podobny pomysł, tylko w innej oprawie.
Zdecydowanie wolę otwarty świat niż miasta... Mam nadzieję, że niedługo zrobią jakąś część gdzie będzie więcej swobody, jak AC III czy IV.
Można cofnąć czas - o jeden dzień jeśli podejmiemy jakąś złą decyzję. Gra się sejwuje 1 raz w ciągu dnia - na jego początku. Więc jeśli damy ALT+F4 pod jego koniec (dot. również nocy i śmierci bohatera) to i tak zaczniemy od początku dnia. Dodatkowo pewne czynniki są losowe (np. to czy któryś z bohaterów zachorował lub ile dobytku ukradli nam zbójcy) a inne nie (np. czy danego dnia odwiedzi nas sprzedawca) i się zawsze powtarzają.
Kolejne wyzwanie dla cracker'ów :) Na pewno będą im bardzo wdzięczni za to, że przy nich są w stanie bez ustanku rozwijać swoje umiejętności w tej dziedzinie. :)
I tak nic nie przebije Cywilizacji 4 z dodatkiem Caveman2Cosmos. Bardziej rozbudowanej gry po zmodowaniu próżno szukać.
Lepiej by zrobili, gdyby stworzyli system reputacji - gracze, którzy nigdy nie byli karani mieliby wysoką reputację i grali rankedy osobno, a gracze z niską - osobno i zjadaliby się tam nawzajem. Blokowanie im gier rankingowych nie jest rozwiązaniem, bo za to pełno ich będzie jak człowiek normala będzie chciał sobie zagrać.
Oczywiście, że wyjdzie, to nie podlega dyskusji... Mam tylko nadzieję, że zrobią jakiś porządny konwert z konsoli i nie polecą po kosztach.
Jeden z powodów dlaczego przestałem w to grać. Gram dla przyjemności, a tacy użytkownicy nie pomagają w czerpaniu przyjemności z gry. Przerzuciłem się obecnie na rosyjskie Prime World - niebiosom dzięki, że nie znam rosyjskiego, więc nawet jeśli piszą coś o mnie - po prostu tego nie rozumiem :P 1/100 zdarza się taki, co zna angielski, czyli w granicach przyjętej tolerancji.
Z opisu przypomina grę z 2000 roku o nazwie Sheep. Całkiem niezła była jak na tamte lata :)
Jakby nie było - pęknięty ekran nadal działa i wyświetla snake'a ;) Takie rzeczy to tylko 3310 potrafi :P
Mi to trochę przypomina starą już grę The Sting. Swego czasu bardzo mi się podobala, więc chętnie wypróbuję i tą :)
Nie mogę się doczekać tych dwóch gier ekonomicznych :) The Guild 2 był świetny, jeśli 3-ki nie popsują, to ma szansę być jeszcze lepsza.
Ciekawe z kim się konsultowali aby poznać typowe zachowania gejów... i w jakich okolicznościach :P
A ja nie. Była to tak jakby "inwestycja długoterminowa" bo z czasem gra będzie stawała się coraz lepsza i zapewne więcej też kosztować będzie.
Jeśli nie będzie klientów - cheaterów, nie będzie też twórców specjalizujących się w pisaniu takiego oprogramowania... Bo po co, skoro nikt nie będzie go kupował.
Najlepszym zabezpieczeniem anty-pirackim jest dobry multiplayer. Tak było, jest i zawsze będzie. Bo nawet jeśli powstaną pirackie serwery - ludność, która na nich gra jest zdecydowanie poniżej poziomu przeciętnego człowieka.
Jedyne toksyczne elementy każdej, dosłownie każdej gry MMO to gracze. Jeśli chcecie zrobić nietoksyczną grę - polecam singleplayer.
Z assassinem dają sobie radę i co roku tworzą nową historię, obszar i przy okazji dodają nieco nowych elementów (w przypadku Black Flag było ich całkiem sporo). Tak naprawdę najwięcej czasu zajmuje tworzenie tekstur, a te - można, przynajmniej w większości, wykorzystać z poprzednich części.
Jakby ktoś chciał odpalić to na Dx 10 (działa również w przypadku Crysis 3) to poradnik video można znaleźć na YT, wpisując w wyszukiwaniu frazę: "Como Rodar Watch Dogs com Directx 10"
Jest już nawet pomysł na zdolność ultimate Kaczyńskiego: Smoleńsk Returns, która przyzywa spadający samolot na pole bitwy, zadaje obrażenia od magii i ogłusza wszystkich przeciwników w polu rażenia.
Już mi się podoba :) Uwielbiam wszystkie gry, który dawały możliwości prowadzenia cywilizacji niemalże od 0 do imperium, jak np. Cywilizacja, Empire Earth czy nawet Spore.
Prawda jest taka, że ja jako fan serii TES i gier MMO ogólnie nie jestem w stanie się w tym odnaleźć... Właśnie dlatego, że to pośrodku jest i nie pasuje ani do typowych gier MMO ani do typowych gier z serii TES. Dlatego moim zdaniem Bethesda powinna zostać przy TES na single, a MMO pozostawić specom w tej dziedzinie, jak np. EverQuest, czy Blizzard. Za dużo dobrych gier typowo fabularnych próbuje swoich sił w MMO i jest jak jest.
I dlatego zawartość gry powinno się reklamować dopiero PO a nie PRZED cięciami... Bo raczej nikt się nie ucieszy, że dostał mniej niż mu obiecywano.
Też planuję kupić, bo pomysł na grę naprawdę dobry no i samym autorom zależy na tym, żeby jak najlepszą grę zrobić...
Ja na najtrudniejszym poziomie przechodziłem w kombinacji tank, heal, mag - AOE DPS i łotrzyk - łucznik.
Sądzę, że lepszy przykład to małe firmy produkujące gry wykupione przez megakorporacje jak EA. Tutaj chyba każdy zna przykłady, więc wymieniać nie muszę...
Wreszcie jakieś porządne elementy strategii w grze RPG jak również poważnie reagujące środowisko na poczynania gracza... to jest coś na co bardzo długo czekałem.
Szkoda, że tak oryginalne i dobry gry jak Spore tak rzadko wychodzą... Grę można by w dużym stopniu rozbudować, jednak markę najwyraźniej porzucono.
@up polecam wobec tego Might & Magic DoC, w przypadku tej gry możesz wygrać z przeciwnikiem mającym max punktów życia nawet mając ostatni u siebie, o ile dobrze to rozegrasz.
Jeśli chodzi o system walki turowej bardzo podobał mi się ten zastosowany w Jagged Alliance II, jak dotąd chyba najlepszy z jakim się spotkałem.
Moim zdanie seria TLJ była najlepszymi przygodówkami w jakie miałem okazję zagrać...
Niedopracowana wersja na PC DS I zniechęciła mnie do przejścia gry, choć zapowiadała się ciekawie... Jeśli II będzie odpowiednio dopracowana na PC tak jak to zapowiadają - na pewno zagram.
Ta seria według mnie zakończyła się na Black Ops I. Od tamtego czasu nawet nie sięgam po ich gry...
Ja w tym nic złego nie widzę. Doskonała promocja dla nowobogackich, skoro obwieszają się złotymi łańcuchami, itp. to czemu nie mieliby wydać 500$ na mecha, żeby trochę poszpanować w grze.
Wszystko ładnie pięknie, tylko jak znaleźć czas by odkryć wszystko w tak obszernej grze :)
Ja tam się cieszę z tego powodu, dzięki temu będą się musieli bardziej postarać żeby coś osiągnąć, a nie tak jak było w przypadku WoW - zdobili rynek, bo byli pierwsi.
Dragon Age Początek udało mi się przejść za drugim podejściem :) Nigdy natomiast nie przeszedłem w całości żadnego The Elder Scrolla, choć każda gra z tej serii mi się podobała. Były po prostu zbyt obszerne i po kilkudziesięciu godzinach "czyszczenia mapy" z zadań odstawiłem grę z myślą, że przejdę ją potem, co jednak do dziś dnia nie nastąpiło.
no no, na taką grę przyznam, że od dawna czekałem :) Mam nadzieję, że odniosą sukces, co na tą chwilę wydaje się być bardzo prawdopodobne
Zdobywanie odłamków roztrzaskanego świata? To brzmi trochę jak Eador Masters of The Broken World.
@kozia2 E tam, nic nowego - firmy związane z branżą rolniczą robią to od tysięcy lat, z Apple nie mogło być inaczej.
Fajnie, że popracowali nad sztuczną inteligencją Worgenów. Właśnie tego mi brakowało
@meelosh - wcale bym się nie zdziwił, w końcu przestrzeń kosmiczną można rozbudować o x razy więcej elementów i możliwości niż okolice jednego miasta na jednej planecie ;)
Jak chcą zmienić gatunek, to niech stworzą nową serię Sci-Fi, w której w pierwszej części bezimienny bohater trafia na planetę karną o nazwie Sinirohk, by wydobywać cenny minerał, który występuje tam w dużych ilościach, a skazańców przed ucieczką broni srogi klimat planety, który jest powstrzymywany tylko w obrębie pola ochronnego. Sukces gwarantowany.
Nic dziwnego, że taki okres oczekiwania był pomiędzy III a IV. Autorzy starali się osiągnąć coś czego inni twórcy nie potrafią - i im się udało.
Bethesda jak zwykle łasa na kasę. Mało im abonamentu, to jeszcze na mikropłatnościach będą zdzierać, oby się nie przejechali przez swoją chciwość...
Nie potrafią nic nowego zrobić, żeby było ciekawe, to będą rozwijać cały czas te same pomysły sprzed lat...
Leniwa, bo jak cały dzień będzie w GTA V grał, to nic po za tym nie będzie chciało mu się robić.
Wreszcie jakieś innowacyjne MMO... Zagram na pewno, jeśli spełnią wszystkie obietnice.
Mi się podoba wszystko co zawiera znaczne innowacje w stosunku do MMO obecnych na rynku, chętnie zagram jeśli będzie z mikropłatnościami.
Po przeczytaniu pierwszego zdania "powody do zadowolenia" od razu się domyśliłem kto jest autorem tego tekstu :P
Już lepiej sobie pograć w F2P M&M DoC, zwłaszcza, że jest osadzone w popularnym uniwersum.
Prawie na pewno im się uda, ta gra ma wielu fanów, którzy gotowi są sięgnąć do portfeli, by ujrzeć restart serii.
Przyłączam się do życzeń - Wesołych Świąt Wielkanocnych, dużo zdrówka w te chłodne dni, i miłej, spokojnej, świątecznej atmosfery :)
Nie wiem po co kupować sobie skórki na broń do gry, której kolejna część co roku wychodzi...
375 tysięcy kopii jak mniemam. Co do tematu - cóż, Polacy nieźle sobie radzą ostatnio w branży gier komputerowych, tylko tak dalej, to CDP przebije Bethesde, Ubisoft i EA :D
Jak ktoś noł-lajfił grę przez 7h non stop, to nic dziwnego, że serwery im przeciążyło ;p
Simsy na drugim miejscu? Pewnie dlatego, że simsy są jedną z najmniej piraconych gier - i nie ma co się dziwić, przeciętny gracz simsów tego nie potrafi ;p Może i GW 2 spadło w rankingu, ale wkrótce będą wychodzić dodatki i jestem prawie pewien, że 90% obecnych subskrybentów je kupi, więc i tak zarobią swoje :)