Ludzie z CDP odeszli żeby zrobić tą grę, ale zapomnieli że nikt za nich nie wymyśli nowych mechanik, więc stwierdzili że przekleją niektóre z Wiedźmina i będzie dobrze. No i nie jest. W Wiedźminie zmysły mają przynajmniej jakieś podłoże w postaci mutacji, tutaj to po prostu jest i tyle. Ciężko skategoryzować tą grę, bo ani to RPG, ani to gra akcji, ani to soulslike. Trochę wszystkiego po trochu.
Kocham tą grę, przeszedłem ją kilka razy, tak było i przy tej wersji. Niestety, odwieczny problem Redów jest taki, że zawsze muszą coś skopać. Remaster jest tak potężnie zabugowany, że odnoszę wrażenie że nikt tego nie testował. Nie mówie już o tym że na kartach AMD trzeba instalować stare sterowniki żeby w ogóle mieć tekstury na ekranie. Daje 8,5 bo gra jest piękna, wspaniała, cudowna.
Nie jestem fanem soulslików, dlatego chciałem się wstrzymać z recenzją, problem w tym że to jest bardziej akcyjniak niż faktyczny soulslike. Producenci sobie wmówili że jeżeli postać ma dash, unik, parowanie i kierunkową walkę to już jest soulslikiem. Gdyby dodać tej grze dodatkowe przejścia danego etapu, to można by mówić o skopiowaniu Dishonored.