Pillars 1 zamiast 2 i Tyranny. Wiedźmin 3 zamiast Cyberpunk serio, za cięższy klimat, za krajobrazy!
Takie bajki były już w BG2 gdzie w np w twierdzy d’Arnise mogliśmy albo jednego gościa odczarować z uroku albo po prostu po prostu zabić i np wziąć jego ekwipunek. Ostatnio dogłębnie przechodziłem BG2 po 20 latach i powiem, że tam tyle ukrytych mechanik jest wrzuconych, o których nie miałem pojęcia.
- Hmpw?
- Hmpw!
- Uhh
To mnie dobija w japońszczyźnie. Nawet ff ramake to miał
1991… miałem Amigę 500 1 MB i 386SX 4 MB VGA Sb16 - jeden z najlepszych czasów do gier.
Jeśli przy Baldurze pracowało 400 pracowników przez ok 6 lat, to trochę nieopłacalne
Baldur jest popularny i zrobila sie burza o cut content, natomiast to jest naturalna rzecz w grach cRPG. Kotor 1 - księżyc Yavin, Kotor 2 - ogrom wyciętej zawartości, Planescape Torment od połowy same cięcia, Fallout 2 - wyciętych kilka lokacji, VtB - ogrom wyciętej zawartości, Mass efect 2 i 3 - caly wątek ciemnej materii i wielu innych, W3 Wiewiórki i wiele innych, Pillars of eternity 1 ostatni rozdział, Tyranny kwestia murow, fallout new vegas ogrom zawartości. To tylko tyle co mi do glowy przyszło z marszu. Przepraszam za to jak pisalem, ale robilem to z komórki.
Sposób na ominięcie bugów w akcie trzecim to dużo odpoczynku. Najlepsze będzie to, ze jesteś tak potężny, ze jest on totalnie niepotrzebny, ale co starcie większe, mniejsze starać się odpoczywać. Będą uruchamiać się scenki z towarzyszami lub fabularne. Niestety taki design aktu 3
Ja bylem krytykiem tej gry w w Early Access na początku, bo zrobili Divinity 3 , a później cóż … Larian zrobił króla w nowych szatach. Więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Wiedziałem, że po patch 9 w EA to juz będzie dzieło absolutne przebijające moje oczekiwania i lepszego Baldura nie nie mogłem wyśnić.
Dostałem od Larian maila zwrotnego dotyczącego tłumaczenia:
Hi .....
Thank you for submitting your report.
This is a known issue and should be fixed in an upcoming patch. Have yourself a lovely day.
If you have any further questions, don't hesitate to reach out to us. We're happy to help.
Peace and love,
Alicia
Baldur's Gate 3 Player Support Team
Jedynka, czy dwójka, bo nie pamiętam, żeby coś takiego było, ale w 1 grałem ostatni raz ok 2015 r., a w 2 2018 chyba. Wiem, że tłumaczenia były do kitu w wielu aspektach, no ale nie jako praca tłumaczy, bo Ci dobrze uchwycili nawet neologizmy, tylko implementacja ich w grze
Gry singleplayer umarły przecież. Biedny Sven teraz sie po swojej łysej głowie drapie i myśli „czemu jestem CEO Larian, a nie EA albo Ubi i nie wcisnąłem mikrotranzjakcji. Teraz byłbym milionerem za głupi złoty hełm dla palladyna +2 i dlc z dokończeniem romansu z Shadowheart”?? Ps zanim dostane lincz, to bardzo cenie Larian. W 2012/2013 (nie pamietam) wsparłam D:OS1 na kickstarterze, bo ich wizja bardzo przypominała mi BG, a Obsidian nie ruszył z kickstarterem jeszcze Pillarsow
Wręcz przeciwnie. Uważam Baldura 3 pomimo paru upierdliwych błędów i naleciałości Divinity za grę genialną. Nawet nie marzyłem o takiej kontynuacji
Sven miał 400 pracowników i ponad 150 milionów budżetu na produkcję i nazywają ta grę dalej „niskobudżetową” mówiąc, że brakuje jej do peaku „wysokobudżetowych” gier dla pojedynczego gracza jak np Elden Ring, który mial ok 200 mln. Trzeba sie umówić ze Larian pomimo, ze jest niezależny stworzył bez wydawcy grę AAA
Jak ktoś chce się dobrze zabawić proponuję Dark Sun: Shattered Lands i serię Eye of the beholder, to były czasy:)
Wiecie co, mam nadzieję, że poziom trudności taktyczny nie będzie przegięty, bo w early acces na poziomie 5 na normalnym jest się już całkiem potężnym. Ostatnio jak odpaliłem BG3 i pograłem, to wyrżnąłem całą populację Faerunu w akcie 1, co do jednego oprócz swojej drużyny.
spoiler start
Jedna osoba mnie opuściła, Jak zabiłem Drapka jedna osoba mnie zaatakowała z drużyny i też zabiłem. Taki test, normalnie będę przechodził dobrą postacią
spoiler stop
Do wszystkich co grali w Pathfinder: Wrath of the Righteous, czy warto kupować wszystkie DLC, jak podstawkę przeszedłem? Czy jest powiązana z wątkiem głównym, czy to odrębne historie z innymi bohaterami?
Wbrew pozorom BG3 myślę, że nie będzie tak długie. 1 rozdział EA za pierwszym podejściem z testowaniem mechanik, odkrywaniem calej mapy zajął mi ok 25 godz. Dodali do tego 33% w wersji 1.0, to zajęłoby mi ok 33 godz. Drugie podejście, gdy wiedziałem, gdzie co i jak i nie testowałem mechanik zajęło mi polowe mniej czasu
Tak, milionów mój bląd! dodam tylko, ze sami sie promują i do tej pory do niedźwiadka marketing nie istniał, wiec duzo poszlo na grę
Baldur 3 ma nawet budżet prawie kilkuset tysięcy bo ok 170-180 na stan kwiecień br, nie licząc marketingu, a co to Stadii to Fantasta_13 masz racje, to był ich główny dopływ gotówki, czytałem to na Game(…)industry, wiec po tym projekcie prawdopodobnie będą musieli isc do wydawcy, jesli beda chcieli podobnej skali
Optymalizacja super, przynajmniej na RTX3700 laptopowym, rozdzielczość 4K DLSS - jakość, stabilne 60 klatek, wszystko w ultra
Z tego co czytałem na pewnym zagranicznym portalu o gamedevie, to nie wiem, czy będzie część 4, a na pewno to nie zależy od sprzedaży 3. Okazuje się, że Baldur 3 na produkcje (nie na marketing) dostał budżet gry AAA, ale nie od Wizards of the Coast, a od Google Stadia, którą zlikwidowano.
Diablo mnie nigdy jakoś za bardzo nie kręciło, za to po czterdziestce nigdy nie czekałem tak niecierpliwie na żadną grę jak na Baldura 3. Mam nadzieje, ze mnie nie zawiedzie. Jak zobaczyłem pierwszy gameplay to byłem załamany, to wyglądało jak DOS2. Jak zagrałem w early acces niedawno to jednak flow gry jest zupełnie inny. Brak tylko do szczęścia kosmetyki - zmieniających warunków pogodowych, cyklu dnia i nocy. Poczucie świata Forgotten Realms znów wróciło. Powiem jeszcze tylko, ze oprócz RDR2 żadna nowa gra jakos na mnie nie zrobiła wrażenia, nawet God of War. Bardzo za to lubiłem jeszcze izometryki Obsydianu.
Już można nie będąc nekromanta, za pomoca specjalnego przedmiotu, zdobytego na samym poczatku gry.
Przypomina mi to jak w grudniu 2009 siadł mi wiatrak w GeForce 8800 gt, ale tak totalnie, że się nie kręcił. Komp działał przez 15 min i się resetował. Jak odkręciłem obudowę i go postawiłem przy otwartym oknie, to przegrałem na tej karcie jeszcze całe Dragon Age Origins bez problemowo w kurtce
Jestem ciekaw kiedy podadzą wymagania co do next gena na pc. Philipp Webber mowił, że minimalne na pewno wzrosna przez mody podbijajace tekstury, rtgi itp, natomiast ustawienia ultra+ nie wyciagaja 30 klatek nawet na rtx 2800 super i wahają się z podaniem rtx 3080 lub 3070. Szkoda, że tak wysoko, trochę się wkopałem rok temu przy deficycie kart i ich cenami z 3060.
Ok, można mówić co się chce, ale ilość artykułów zarówno tu jak i w zagranicznych serwisach świadczy o klasie tej gry. O Cyberpunku nic się nie pisze, to gra bez duszy i polotu, ewentualnie, czy kiedyś będzie dobry. O Baldurze 2 tez dużo w swoim czasie się pisało i do dziś został w umysłach graczy tamtego pokolenia. O trylogii Mass Effect tez może nie w Polsce, ale zagraniczne media dużo piszą do dziś.
Pathfinder: Wrath of the Righteous to naprawdę świetna pozycja - niesamowity klimat, świetny system, poważny doniosły nastrój, dobra historia i fajnie poprowadzone dialogi. Naprawdę ogromny progres w stosunku do Kingmakera. A opcja Crusade nie jest w sumie źle zbalansowana/zabugowana - wystarczy tylko ją rozgryźć i strzelić kilka partyjek w HoMM3. Dawno się nie bawiłem w żadnym RPG tak dobrze. Nowy Baldur na dzień dzisiejszy nie ma startu, no ale do premiery jeszcze daleko, więc się nie wypowiadam (brak klimatu)
Ja dodam tylko od siebie, że po przegraniu w CP uważam, iż ta gra nie posiada magii Wiedźmina. Do samego W3 byłem bardzo sceptycznie nastawiony, ten cały hype i w ogóle, prequele były dla mnie tylko dobre, a wszyscy się nimi tu w Polsce zachwycali obwołując je Złotym Graalem gamingu, ale już na Krzywuchowych Moczarach wiedziałem, że gra będzie wybitna i była. CP po pierwsze nie posiada tego klimatu, tak bogatego settingu i na pewno nie jest tym czym był Wiedźmin w chwili wyjścia. W CP za całą ładną graficzką mamy słabe questy poboczne, a sama główna fabuła to film klasy b. Brak tu tak złożonych charakterów jak w Wiedźminie. Nie wspominam o płytkosci otwartego świata, często porównywanego do GTA5. Tu bardziej było nastawienie na zrobienie wielkiej kampanii marketingowej i wmówieniu ludziom, że ten produkt jest najwyżej jakości, ale Wiedźmin się obronił sam pomimo również ogromnej ilości błędów na premierę, CP niestety nie. Nie mówię, że to zła gra, ale na pewno nie taka jak ze sloganów marketingowych i forma zniżkowa w stosunku do W3
Z tego co czytałem na pewnym zagranicznym portalu, to 2020 pod kątem Early Acces pozostaje niezagrożony, ale premiera pełnej gry z powodu pandemii zostanie przesunięta.
Wiele przeżyję, ale Baldur's Gate to przygoda, zwiedzanie świata, przynajmniej jedynka. Po trudach dnia - karczma. Tu nie widać niestety nawet cyklu dnia i nocy, niczym obóz Dragon Age: Origins. Brak podklas postaci, a D&D 5e ma ich absolutny arsenał, chociaż to alfa może jeszcze coś się zmieni... I co boli najbardziej - jeśli początek ma być taki nudny to dam sobie spokój, bo tam prawie w ogóle nie ma fabuły. W BG2 nawet nudne lochy Irenicusa potrafiły czymś zaskoczyć i to w wielu miejscach fabularnie, a tu wchodzimy do lochów i mamy łamigłówki związane z systemem gry. Nie powinno się to nazywać Baldur's Gate, tylko np Forgotten Realms coś tam jak Neverwinter Nights. Nie tykać legendy
Myślę, że Pillars 2 to nie była porażka. Obsidian całkowicie zdawał sobie sprawę, że druga część trafi do mniejszej grupy odbiorców. Wspominał o tym m. in. Josh Sawyer w którymś z wywiadów, że po pierwsze w 2015 r. nie było takiej konkurencji wśród izometrycznych rpgów (wystarczy poczytać RPG Codex ile tego jest), po drugie ankieta przed ogłoszeniem akcji na FIG na to wskazywała, a po trzecie statystyki osiągnięć na Steam, gdyż pierwszą część przeszło zaledwie 12% graczy. Wiedzieli, że muszą stworzyć drugą część bez zabawy na nostalgii, dlatego zmiana klimatu na piracko-karaibski, zmiana systemu magii z vancianskiej na odnawialną co potyczkę, systemu penetracji, gdzie skasowali prawie draśnięcia, rezygnacja z ze zmęczenia na rzecz odpoczynku z buffami. To były główne usprawnienia a nie uproszczenia. Jedynka miała przez to zburzony balans rozgrywki. Bazowo została ta gra stworzona dla sprecyzowanej, niszowej grupy odbiorców. Nie zgodzę się również, że gra była nudna, płytka, mdła. za dużo czytania itd. Myślę, że wynika to bardziej z nie zrozumienia dość skomplikowanego lore'u tej serii. Zresztą społeczność graczy skupiona przy Obsidianie sama chciała przy drugiej części mix Baldurs Gate i Planescape Torment oraz mechaniki Fallouta
Koniec świata bliski - Obsidian dodaje romanse do swojej gry łącznie z romansami homo, a Bioware je ucina??
Mały błąd w artykule - Boyarski nie pracował przy Wasteland 2. Ostatnia jego gra to Diablo 3 z RoS.
Jak już koledzy wyżej wspomnieli, to kwestia designu, ułożenia przestrzeni, itp. Mam mieszkanie dwu kondygnacyjne 105 m kw i mogę 10 biurek wstawić, ale preferuję ascezę w wystroju wnętrza. Nie lubię mieć wszystkiego naładowanego, a jak pracuję, to pracuję przy stole i mi wygodnie, tak samo gram. Jestem przed czterdziestką mam 4-letnią córkę i ona nawet komputera nie widziała, po co ma mi rzucać zabawki i niszczyć sprzęt za 6000 -8000 zł? Jak idzie spać to dopiero wyciągnę kompa i poczytam/pogram. Pieca w podróż nie zabiorę, lapka tak, a lubię podróżować, raz na miesiąc wyjazdy na szkolenia, więc... itd
Pamiętam początki Kacpra-zrobił naprawdę ogromny progres i teraz jest top 1 - sposób mówienia, montażu, tematyka, przygotowanie materiału. Hed bardzo lajtowo, fajnie, ciekawie, zawsze z charakterystyczną ironią i sarkazmem na duży plus. Gambri choć nie lubię jego filmów o fpsach ( bo nie libie fpsów) i wszystkim co z nimi związane, to jednak jest moją bratnią duszą w rpgach i bardzo cenię jego zdanie. Zawsze przy premierze jakiegoś rpga czekam na jego zdanie i w 90 % pokrywają się z moim. Chłopaki powodzenia, patrząc na to jak tvgry wyglądały parę lat temu, a teraz, to widać niesamowity rozwój.
Przeważnie z Panem Wojciechem mam podobne zdanie od lat na temat gier rpg, z Mwa Haha Ha ha, zgodzę się też prawie ze wszystkim, choć szczerze skanowanie nie irytowało mnie jak np zmysły wiedźmińskie. Uważam, iż było to dobrze wkomponowane w całość i w miarę dyskretnie. Przed premierą spodziewałem się, że będzie więcej. Postacie nazwijmy, że są dobre, w jedynce były nakreślone bardzo źle. Fabuła - spodziewałem się kalki Inkwizycji, ale jest zdecydowanie lepiej, czy to z zadaniami, czy to z wątkiem głównym. Poza tym, co innych może razi, mnie akurat nie - Ryder w stosunku do Sheparda otrzymał osobowość. To gość taki trochę naiwny, nie do końca umiejący odnaleźć się w sytuacji, na którego spadło brzemię pioniera, kiedy nie był przygotowany. Andromeda ogólnie, poza animacjami, na które nie zwracałem raczej uwagi uważam, iż obroniła się jako Mass Effect. Nawet jeśli nie byłaby sygnowana marką ME i byłyby inne wymyślone rasy, światy, etc..., też dobrze ten produkt by się sprzedał, bo w ogólnym rozrachunku to dobra gra, dająca wiele radości z rozgrywki, posiadająca olbrzymią zawartość i co najważniejsze, gry to rozrywka, a przy tej grze człowiek dobrze się bawi. Uważam, że cały ten hejt\skrajnie negatywne komentarze dotyczące tej gry są absolutnie nie uzasadnione i przesadzone. PS gram od czasów Dungeon Mastera;)
Cóż, jeśli masz dość zostają Ci gry Obsydianowe (Pillarsy, Tyranny) - tam nie ma usilnych zapychaczy, jest tylko fabuła, a jeśli są zadania poboczne to są na tak wysokim poziomie, że...
to samo można powiedzieć o pillarsach, bo wszystkie walki rozgrywałem praktycznie w ten sam sposób.
Nie ufam do końca recenzentom i ich opiniom: ostatni przykład gra Tyranny Obsidianu. Mam duży szacunek tu do Gambriego, co do jego zmysłu odnośnie klasycznych RPG, bardzo dobrze ocenił wg mnie Pillars of Eternity, które to stanowi ciekawą syntezę starszych gier tego typu i wprowadza szereg nowości. Ale... no właśnie Tyranny... przecież nie ukrywając Pillarsy miały dużo za uszami, może nawet więcej niż Tyranny, ale tamtej grze się to wybaczyło, ale Tyranny już nie. Pillars of Eternity ocena 9,5, Tyranny -7. Zupełnie nieprawiedliwie, biorąc pod uwagę, że bawiłem się równie dobrze przy obu grach, to za to że Tyranny jest krótsze dałbym pół punktu mniej, bo jest za to dużo intensywniejsza rozgrywka, którą można przechodzić kilka razy.
Uwaga brak kariery!!! Nadziałem się na tą grę... tylko w tym trybie grałem...
Przepraszam, ale nie to, żebym się czepiał, ale żeby deska rozdzielcza była gdzieś powielana? Mam wszystkie samochody wraz z tymi z Season Passa i wszystkie posiadają unikatowy środek, który odzwierciedla rzeczywistość... Tu autor artykułu trochę popłynął. Gra troszkę mnie też rozczarowała, ale nie czepiam się takich szczegółów tylko zanurzam się i gram, a rozczarował mnie sam koncept, że jest tylko i wyłącznie MMO bez możliwości single player. Ja w grach jestem samotnikiem... i nie znoszę jak ktoś we mnie bucha i muszę skończyć sesję jak chcę sobie swobodnie pojeździć...
1. Czy jest możliwość ustawienia questmarkerów (dodania/usunięcia w ustawieniach), czy jak w Divinity: OS brak takiej opcji.
2. Wiadomo, że brakuje romansów, ale czy jest możliwe jak w serii Fallout 1,2 pójście z kimś do łóżka? ;)
3. Najistotniejsze dla mnie - jak rozbudowani są towarzysze? Wiadomo, że dla Obsidian ten czynnik nie był aż tak istotny w grach jak dla Bioware, lecz czy udało się im to uczynić w Pillars of Eternity podobne jak mistrzowsko zrobili to w KOTOR 2.