"Tworzą" grę 6 lat i dalej Dyrektora Produkcji nie mają? To ta gra wyjdzie w 2040, albo w ogóle.
I w sumie lepiej, bo nie chcę Veilguarda w kosmosie, niech w końcu Bioware upadnie i EA/Araby niech sprzedadzą prawa do marki komuś bardziej kompetentnemu.
No ja po ostatnim Dragon Age sceptycznie już podchodzę do gier BioWare. Co prawda seria Mass Effect ( bez Andromedy) to moja ulubiona seria gier, ale to w jakim kierunku poszło to wszystko studzi moje emocje. Zagrać zagram pewnie, ale nie mam wygórowanych oczekiwań i nie wyczekuje z zaparty tchem jak w przypadku wcześniejszych produkcji.
O co chodzi z tym stanowiskiem "dyrektora produkcji"? Zawsze tak jest, że taki stołek obsadza się dopiero po 5-6 latach od rozpoczęcia prac nad grą? Serio pytam, czy to jest powszechna praktyka czy raczej kolejny sygnał, że trzeba się obawiać o nowego Mass Effecta?
Dyrektor produkcji to taki wróg reżysera ;p
Zacznijmy od reżysera. W giereczkowie przeważnie reżyser (director) to ktoś, kto ma wizję tego, co chciałby zrealizować i mówi wszystkim, jaką mają zrobić grę. Jak jest ogarnięty, to potrafi tę wizję przekazać w precyzyjny sposób. Jak nie, to marnowane są czas i zasoby na osiąganie efektów, które rozmijają się z wizją reżysera i konieczna jest praca nad kolejnymi iteracjami, aż zespół odgadnie, co reżyser miał na myśli - jeśli nie potrafił tego jasno zakomunikować.
I tu potrzebny jest producent (czy tam dyrektor produkcji, jak zwał tak zwał).
Producent to ktoś, kto pilnuje budżetu - aby żadna komórka nie zużyła więcej zasobów, niż przydzielono na wskazane zadania, bo potem mogłoby zabraknąć na dowiezienie innych elementów składowych gry. Domaga się dochowania deadline'ów, osiągania konkretnych kamieni milowych w ustalonych terminach - bo czas to pieniądz. Im dłużej trwa produkcja, tym drożej wychodzi, opóźnia to zwrot inwestycji, technologia się starzeje, ryzyko wypalenia zespołu podczas przedłużającej się pracy nad dużym projektem itp.
Jak producent ma doświadczenie, to z góry vetuje pomysły, które pochłonęłyby zbyt wiele środków i czasu. Często jak zespół próbuje coś zrealizować, ale po kilku próbach wychodzi to wciąż zbyt słabo i nieakceptowalnie, to producent ma władzę nad reżyserem, żeby dany element anulować i nie marnować więcej środków na dalsze próby.
W erze hejtu na developerów z komentarzy graczy wynika, że developerzy umyślnie produkują słabe gry. Ale oczywistym jest, że tak naprawdę każdy chce dowieźć jak najlepszy produkt. Jakby reżyser miał wolną rękę i nieograniczone zasoby, to byłaby utopia. Producent stara się, aby cały proces nie poszedł na marne i dało się wydać cokolwiek. Wymusza pójście na skróty, kiedy nie ma innego wyjścia.
Dlatego też nie jestem za stawianiem pod murem jakichś księgowych, udziałowców czy g-manów z korpo za stan gier. Najważniejsze jest kompetentne "dowództwo". Reżyser potrafiący dogadać się z producentem, jasny przekaz - co zrobić, know how jak zrobić i odpowiednie osoby na stanowiskach różnych leadów. Imo tego właśnie zabrakło chociażby przy produkcji Cyberpunka 2077 i wyszło na premierę jak wyszło. Piszę to jako osoba bez żadnego doświadczenia z gamedevem. Po prostu tyle wyniosłem z oglądania różnych wystąpień developerów.
Ale się wleczą skoro dopiero teraz szukają dyrektora. Pewnie nawet nie mają zarysu fabuły.
Ciekawe czy znów w grze będą ważniejsze takie rzeczy jak zaimki postaci, i jej trans płciowość, czy gra będzie po prostu miała dobry gameplay i fabułę?
Po co mass effect 5 skoro nie ma czwórki?? Andromeda nigdy nie była traktowana jako 4 więc robienie 5 logicznie mija się z celem.
Marny to obraz, jeśli dopiero teraz poszukują osoby na to stanowisko. Czyli nadal wszystko po staremu? Cóż, wygląda na to, że Bioware już czeka nad dołkiem, a za nim stoi Papa EA... jedno potknięcie na którymkolwiek etapie i odstrzał.
O czym mówicie. Zamiast wylewać krokodyle łzy, sugeruje złożyć aplikacje. Zarobki nie są złe jak na Kanadę: Before you get too excited, this is a high-level position (pay range is $187,000 - $259,400 CDN plus benefits)
https://www.pcgamer.com/games/rpg/mass-effect-boss-michael-gamble-is-looking-for-a-production-director-for-the-next-game-in-the-series-theyll-report-to-me-and-its-gonna-be-awesome/