Oczywiście swego czasu miałem płytkę z Dark Crusade i w tę część Dawn of War najbardziej się zagrywałem. Dlatego teraz cieszę się, że twórcy dobrego Iron Harvest robią Dawn of War IV i na tą strategię czekam najbardziej. Oby wyszło lepiej niż trójka chociaż to akurat niska poprzeczka.
Choć lubię FPSy jak każdy to specjalne miejsce w moim sercu mają strategie. Pierwsze gry w jakie grałem to były właśnie Earth 2150, Age of Empires, Empire Earth i Command & Conquer. Dla mnie ten gatunek zawsze będzie tak samo ważny i wiadomo, że szkoda, że nie wychodzą już tak świetne tytuły, wielkie serie zostały zapomniane (Starcraft, C&C) albo podupadły (Company of Heroes 3) ale jak wyjdzie jakaś porządna strategia to zazwyczaj mniejsze studio zrobi to porządnie (Ancestors Legacy, Iron Harvest, Tempest Rising) także miło widzieć, że duże studio też się bierze do pracy i mam nadzieję na porządną grę.
Sęk w tym, że ta gra nie była zła pod ogólnym względem. Zwykły hero shooter bez jakichś innowacji. Nie była to zabugowana, niegrywalna kaszana. Mechanicznie czy rozgrywkowo było wszystko w porządku. Problem był w tym, że nikt nie chciał grać w taką grę. Gdyby jeszcze czymś się wyróżniała na tle innych hero shooterów, ale była bez płciowa i na dodatek przepełniona poprawnością polityczną. Po prostu nie było graczy którzy chcieliby w taką grę zagrać, ale jak się żyje w bańce to można mieć inne przeświadczenie.
Zajebiście, spoilery już w nagłówku do gry która wyszła 3 dni temu. Wy tymi newsami robicie więcej szkody tej grze niż pożytku.
Ja jestem ciekaw co z tym multiplayerem? Coś o nim cicho, a zaraz będzie rok od premiery, a nic nie zapowiadają. Podejrzewam, że skończy jak multi w Cyberpunku czyli mieli zrobić później, ale, że stan gry wymagał poprawy i na to poszły wszystkie siły więc koniec końców sobie odpuszczą. Szkoda bo liczyłem, że zrobią coś a la the Division czy Tarkov, a nie tylko TDM jak poprzednio ale teraz raczej nawet tego nie będzie.
Grałem w to wczoraj dzięki uprzejmości mojego kolegi który podzielił się zaproszeniem. Ogólnie nie mój gatunek gier, jest to taka współczesna MOBA w trzeciej osobie, ale nawet jeśli nie interesuję się tym gatunkiem to muszę przyznać, że pod względem rozrywki jest naprawdę miodnie i solidnie. Widać, że to poziom tworzenia gier od Valve. Prosta rozrywka, a zarazem bogata w ukryte buildy postaci, przyjemna walka i fajne współzawodnictwo w "przeciąganiu liny" na mapie. Ja tam wolę inne gry ale dla fanów gatunku, tych casualowych i tych hardkorowych to myślę, że się bardzo spodoba.
Dawno temu rozdawali go za darmo na epicu więc nawet bardziej uczciwa cena niż ta promocja. Odpaliłem raz i mi jakoś specjalnie nie podszedł, a jestem fanem gier strategicznych. Cóż, gusta i guściki.
Przypomniało mi to jak w zamieszłych czasach zrobili to samo przy okazji premiery Dead Space 2. Dodali wtedy elementy kosmetyczne wzorowane na tej marce do Battlefielda Heroes. Ach, kiedyś to było. Co jednak najbardziej zwróciło moja uwagę to to, że zamykają serwery BF3, BF4 I BFH. Teraz jak ktoś będzie chciał zagrać w Battlefielda w około współczesnym settingu to pozostaje mu nieszczęsne 2042.
Jak sam prezes mówi o swoim produkcie "usługa" zamiast powiedzieć jaką mają wspaniałą "grę" to już wiesz, że nawet się nie kryją z tym, że nie robią grę dla graczy tylko usługę dla nastolatków przeznaczoną by uzależnić ich ma długi czas i systematycznie doić od nich kasę. Jak tępym trzeba być by robić coś takiego drugi raz z rzędu i liczyć na inną reakcję społeczności graczy? No debile.
Bardzo niedobrze. Jak ostatnio studio odpowiedzialne za Dead Space'a (Visceral Games) pomagało przy serii Battlefield (Battlefield Hardline) to skończyło marnie i gra i samo studio.
Czy mnie się wydaję czy teraz wszystkie te gry tworzone dla masowego, młodszego odbiorcy wyglądają tak samo? W sensie, że kopiują stylistykę z Fortnite'a co jest zrozumiałe bo chcą dać to samo młodzieży co już im się podoba, ale przez to wszystko jest jakieś takie bez duszy, tylko kopiuj-wklej.
A nie było oboecane przed premierą, że po premierze zostanie dodany tryb wieloosobowy? Co się z tym stało? Mam wrażenie, że po tej fatalnej premierze i bardzo długim lataniu wszyscy zapomnieli o tym trybie. Czy zostało definitywnie potwierdzone, że zrezygnowali z trybu multi?
Grę niby robi jednoosobowe studio, a już na zwiastunie słychać różne głosy przeciwników więc jak to jest z tym robieniem tego w pojedynkę? Tak czy siak wygląda ciekawie chociaż monolog bohatera w zwiastunie odrobinę ckliwy.
Ja korzystam i polecam gg.deals. Kiedyś musiałem sprawdzać ceny i porównywać na różnych stronach co było męczące. Na tej stronce macie porównywarkę cen z oficjalnych sklepów i tymi z kluczami, a także historie cen. Można też ustawić powiadomienia jak cena jakiejś gry spadnie. Nie trzeba już sprawdzać pełno sklepów gdzie są jakie promocja. Fajna rzecz.
Kiedyś używałem zawsze Opery, a od dłuższego czasu przeniosłem się na Operę GX i jestem zadowolony. Na telefonie jednak cały czas używam Google Chrome.
Kolejny standardowy film o superbohaterach Marvela który przed premierą był chwalony, okazał się jednak słaby? No niesamowite, doprawdy coś niebywałego? Pierwszy raz coś takiego się chyba zdarzyło.
A tak na poważnie to niestety Marvel przejadł się i skończył po Endgame i to co teraz puszczają jest strasznie nijakie. Szkoda bo kiedyś czekałem i oglądałem każdy kolejny film, a dziś nawet nie mam ochoty nadrabiać tych filmów, nie mówiąc już o serialach.
Po trailerach było widać mocno arcadowość gry co mi już nie podeszło, ale obejrzałem 30 minutowy gameplay z meczu to już całkiem zainteresowanie spadło. Uwielbiam setting drugowojenny, ale to co widziałem to proste arcadowe strzelanie i skakanie po mapce w trybie dominacji, zbieranie surowców ze skrzynek i prosty crafting, wybieranie kolejnych perków w trakcie meczu i postacie ubrane bardziej jak z Mad Maxa niż cywile w 1944 r. Nie wiem, dla mnie to wszystko wygląda jakoś tak nijako. Gunplay i zbieractwo jak w Rustcie, a nie jest to akurat dobry wyznacznik. Polecam samemu obejrzeć, dla mnie odpada.
https://www.youtube.com/watch?v=BysgJeroz38
Łał. teraz wam się przypomniało o VR? Rok temu google były na oficjalnej stronie za jakieś 1600 zł w przeliczeniu, darmowa wysyłka, zwrot itd. Teraz już się nie opłaca ich brać bo za rogiem już jest trzecia wersja więc myślę, że warto poczekać trochę. Jak ktoś się nie może doczekać to niech bierze. Jakościowo dobre, wystarczające do wszystkich gier VR i łatwo można podłączyć do kompa i grać w gry ze SteamVR. Mam i polecam.
Zabawne bo można powiedzieć, że "grą startową" na Steam Decka był Aperture Desk Job który właśnie polegał na testowaniu i sterowaniu wieżyczkami strażniczymi.
Akurat osobny ruch kamery i broni to bardzo stara technika stosowana od lat w bardziej realistycznych strzelankach, jak Operation Flashpoint, Arma, Hell Let Loose, Escape from Tarkov, Insurgency, Squad itd. Tutaj widzę, że po prostu podkręcili ruch bronią o 200%, ale przy celowaniu przez przyrządy celownicze, broń "przykleja" się do środka ekranu standardowo do tego typu strzelanek. Twórcy nie użyli niczego czego wcześniej w grach by już nie było, po prostu połączyli różne mniej, popularne elementy i zrobili jak widać przekonywujące wrażenie na ludziach, ze to coś rzeczywistego.
Na pierwszy rzut oka to faktycznie wygląda na realne nagranie z jakiego wyreżyserowanego filmiku czy coś, ale ludzie, przyjrzyjcie się uważnie. Przecież widać wyraźnie, że to wszystko faktycznie gra i to w real-time, a nie jakiś super duper render. Klasycznie technika fotogrametrii jakichś starych fabryk bo tam najlepiej to wychodzi gdzie jest dużo "detali" na ścianach, ale same pomieszczenia są duże i puste. Oczywiście najbardziej w oczy rzucają się modele przeciwników i ich ragdoll, no niestety tam "realizm" trochę kuleje. Odpowiednie filtry plus widok z "body cam" dodają efektu, ale na Boga, żeby aż bić pianę, że to niemożliwe do stworzenia i musi być to fake to naprawdę niektórzy mało znają się na możliwościach kreatywnych ludzi, albo dawno nie opuszczali swojego pokoju i nie wiedzą jak wygląda rzeczywistość. Już dawno temu krążyło po sieci demo technologiczne tej techniki, teraz ktoś chce zrobić pełnoprawną grę z tego i to mi się podoba. Dodać jeszcze jakieś elementy paranormalne i zrobić duchowego spadkobiercę serii F.E.A.R. i to kupuję.
Również zauważyłem, że szukając czegoś konkretnego google podsuwa same ogólniki które niekiedy mają bardzo niewiele wspólnego z szukaną frazą i dokładanie bardziej sprecyzowanych słów, tylko pogarsza wyniki wyszukiwania.
Zaczęło się od braku recenzji gier, później felietony które wolały o pomstę do nieba, dalej przekupione recenzje po których wychodziły artykuły, że gra jednak do bani. Poziom dziennikarstwa to dno i wodorosty, a od jakiegoś czasu doszły nieustanne reklamy elektromarketów. Żal mi tego w jakim kierunku poszedł ten serwis, a brakuje mi dobrej alternatywy dlatego tu zaglądam, ale naprawdę brzydzę się tym czym ten portal się stał, bo jeśli chodzi o pasję do gier to jej tu już dawno nie ma.
Ostatnia dobrą gra z uniwersum Gwiezdnych Wojen którą miałem okazje ogrywać to Star Wars Tales from the Galaxy's Egde i polecam zakup jej każdemu kto ma gogle VR. Świat może nie w pełni otwarty przez możliwości sprzętowe, ale stworzony z hubów gdzie jesteśmy zmuszeni jako zwykły pokładowy zmienić się w łowcę głów i wykaraskać się z tarapatów. Jeśli zrobiliby coś takiego w trzeciej osobie i w otwartym świecie to byłbym zainteresowany.
Proszę, tylko nie bezsensowny reboot. Uncharted 1-4 jest fajną, epicką, filmową przygodą ze świetnymi postaciami i wciągającą przygodą. Ostatnia część choć spokojniejsza, idealnie zamyka historię Nathana i jest jej definitywnym epilogiem, czymś co rzadko spotyka główne postacie w świecie gier. Jak chcą już na siłę robić kolejne Uncharted to według mnie spinoffy to dobra ścieżka. Lost Legacy było bardzo fajna i pokazało, że można zrobić Uncharted bez Nathana, dostaliśmy jego damską wersję (praktycznie Larę Croft, nawet z wyglądu podobna). Sully i Sam przecież mieli dalej wspólne przygody po odejściu Nathana więc można go śmiało zastąpić. Tylko proszę nie niszczyć tej wspaniałej serii jakimiś rebootami.
Zgadzam się z resztą komentujących. Dobra gra aktorska to jedno, ale liczy się też wierność dla materiału źródłowego i dobrze by było jakby aktorzy byli podobni do odgrywanych postaci, a nie skupiać się tylko na jednej cesze czyli aktorstwie. No i to co najbardziej rzuca się w oczy to bardzo charakterystyczny wygląd aktorki który zdecydowanie nie pasuje do granej postaci, ale trudno już. Serial poza tym zapowiada się naprawdę świetnie i z pewnością obejrzę (oczywiście musieli zmienić kolor skóry córki Joela bo chyba ich raziła biel, ale mam nadzieję, że to tylko drobne wpasowanie się pod dzisiejszą mentalność Stanów).
Szacuje się, że każdego roku na świecie hoduje się ponad 50 miliardów kurczaków na mięso. Daje to około 136 milionów kurczaków zabijanych każdego dnia na całym świecie. Nie żebym miał coś przeciwko uboju kurczaków bo bardzo je lubię jeść, chcę tylko pokazać porównanie do skali uboju dla jedzenia. Oczywiście bez Neuralink da się żyć, ale postęp swoje kosztuje, a tu cena jest niewielka.
Szczerze to myślałem, że po serii Dying Light, Dead Island nie ma racji bytu i będzie wydawał się regresem odnośnie szlachtowania zombie, ale jednak nie. Po tym trailerze wygląda na naprawdę fajną i mięsistą młućkę zombie w otwartym mieście. Bez jakichś wstawek o ratowaniu ludzkości, ważnych decyzjach i ludźmi będących nadal większym zagrożeniem niż same zombie. Takie przyjemne rozwalanie zombie jak przy Dead Rising. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Współczuję konsolowcom i generalnie tym którzy "muszą" mieć gierki na premierę. Ja moje ostatnie gry które kupiłem na premierę w tym roku to Marauders (jakieś 160 zł) i Starship Troopers Terran Command (około 130zł) więc żadnych AAA za 300+ czy chociaż 200+ zł. Sęk w tym, że w dzisiejszych czasach nie opłaca się kupować gry na premierę bo są drogie i zabugowane. Na konsoli można niedługo po premierze wyłapać używkę znacznie taniej, a na PC są często spore obniżki. Ja pozostanę przy "moim" kupowaniu czyli gry AAA długo po premierze i obniżkach (a także łatkach), a na premierę to ewentualnie mniejsze gry które są tego warte i wtedy portfel tak nie boli.
Powiem tak, też mam Questa 2 i brak kabla daje dużą swobodę, ale nie oszukujmy się. Gry wyglądają jak z ery automatów do gier w Międzyzdrojach. Mam tą nieprzyjemność przejścia na gogle Oculusa (przepraszam, teraz Meta) z rewelacyjnych Valve Index (PC niestety nie domagał) i różnica jakościowa jest nieporównywalna więc koniec końców muszę stwierdzić, że pomimo wygody jaką daje brak plączącego się pod nogami kabla to jednak wolę, żeby gry chodziły i wyglądały o wiele lepiej. Zwiększa to immersje o którą VR przede wszystkim chodzi. Mam nadzieję, że Quest 3 poprawi te bolączki.
Czy to nie jest po prostu kopia Vampire Survivors w innej stylistyce dla niepoznaki?
Gra naprawdę ma fajny feeling strzelania i przypomina mi czasy grania w Bad Company 2. Grałem dużo podczas zamkniętej bety, niestety teraz przez błędy nie mogę nawet odpalić głównego menu. Mam nadzieję, że szybko to połatają zanim odejdzie więcej osób bo gdyby nie problemy techniczne to widać wielki potencjał tej gry.
P.S.: Na tym filmiku deweloper chyba daje jakiś ukryty przekaz mrugając co ułamek sekundy. XD
Korzystam z trybu offline Steam grając na Steam Decku i generalnie oprócz problemów ze Steam Cloud (co jest oczywiste) to nie miałem problemu odpalić i grać w gry na Steamie. Jeszcze jeden problem miałem z grami które włączają osobny launcher jak Origin i Uplay, ale to też problem danych firm od launchera, który poza tym dało się również obejść.
Bardziej przypomina Escape from Tarkov niż STALKERa, ale zapowiada się naprawdę fajnie i widać, że jest robione z sercem.
Akurat uruchomienie gier z GOGa czy Epica nie jest wyzwaniem bo wystarczy pobrać z Discovery na desktopie Decka, Heroic Games Launcher i zrobić skrót na Steamie. Ten program wygodnie obsługuje akurat GOGa i Epica i mogę potwierdzić, że gry działają choć czasem trzeba coś pogrzebać w ustawieniach programu, ale przy Steam Decku jestem już przyzwyczajony do tego.
Ludzie stale używają określenia sztuczna inteligencji, ale to nadal nie ma nic wspólnego z autonomicznymi robotami czy superkomputerami z scifi. Te wszystkie programy to zlepek skryptów i kodów stworzonych przez człowieka, a sam program nie rozumie sensu tego co robi tylko wykonuje dane polecania. Tak jak mechaniczne ramię podnosi i ustawia dany przedmiot to on tylko wykonuje dane, zaprogramowane ruchy, a nie ma świadomość, że coś podnosi i opuszcza. Myślę, że nie jesteśmy na poziomie by jakiś program mógł nam świadomie zagrozić, ale jak najbardziej możemy obawiać się żywych ludzi którzy mogą wykorzystać takie programy i to nich powinniśmy się bać.
Jestem wielkim fanem serii Dead Space i naprawdę czekałem z wypiekami na twarzy na kolejne informację na temat nowej gry ojca tej marki. Co prawda wolałbym kolejną część właśnie Dead Space, ale zadowolę się "duchowym spadkobiercą". Niestety ostatnie informację odnośnie tej gry coraz bardziej studzą mój zachwyt i chyba aktualnie bardziej czekam na remake pierwszego DS.
Czy tylko mi się wydaję czy to jest już ze czwarty artykuł na tej stronie w najbliższym czasie który dotyczy Destroy All Humans! 2: Reprobed?
Szkoda by było Cinema City. Lubię ich za to, że jako jedni w Polsce mają kina IMAX i IMAX 4DX. Jak już idę do kina to staram się oglądać filmy właśnie w takich "lepszych" kinach. Ostatni Top Gun Maverick w kinie 4DX był niesamowitym przeżyciem także szkoda by było jakby ich zamknęli i pozostałby tylko Helios i Multikino które poza lepszymi fotelami (które nie wiem po co rozkładają się jak do snu?) nie ma nic fajnego do zaoferowania.
Zaraz, czyli ta holoportacja to zwykła rozszerzona rzeczywistość i tyle? Nie widzę jak mogłoby to być lepsze od zwykłej wideorozmowy bo to po prostu wideorozmowa tylko w śmiesznym hełmie. Jeszcze informacja, że nie spodoba się to liniom lotniczym, taaa. Przeniesienie się fizycznie w inne miejsce, a bycie tam wirtualnie to dwie zupełnie odrębne rzeczy.
Aaa, jak oficjalnie spolszczone to przepraszam.
Niby jest tyle tych survivali, ale żeby tak zrobili coś w klimatach stalkera w open world to ze świecą szukać. Najbliżej to chyba Chernobylite.
Bardzo czekam na kolejne gry o ksenomorfach. Po Obcy: Izolacja jest coraz lepiej z tą franczyzą. Aliens Elite Fireteam to dobry coop shooter choć bez szału, ale jest stale rozwijany i dodają masę fajnej treści. Aliens Dark Descent zapowiada się świetnie, w końcu coś bardziej skupiającego się na taktyce i zarządzaniem oddziałem kosmicznych marines. Creed: Rise to Glory ograłem i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony ile potu potrafi wycisnąć z człowieka udawane mordobicie. Jeśli zrobią na tym samym poziomie strzelanie do Obcych w VR z nutką horroru to będę bardzo zadowolony.
Jak przy każdego typu takich zestawieniach (np. z Gwiezdnymi Wojnami) zawsze proponuję najbardziej rozsądne rozwiązanie czyli tak, oglądanie chronologicznie, ale w takiej kolejności jak te filmy były wypuszczane, a nie według czasu wewnątrz uniwersum filmowego. Praktycznie wszystkie te filmy mają nawiązania do poprzednich filmów tak jak miały swoje premiery i niekiedy znajomość późniejszych wydarzeń jest nam potrzebna by lepiej znać te wcześniejsze. Poza tym większość fanów i tak oglądała to w kolejności wychodzenia więc nie widzę sensu oglądać tego inaczej. Właśnie to jest domyślna kolejność wymyślona przez twórców, ale oczywiście każdy może oglądać jak chcę, nawet od końca.
Miałem nic nie kupować bo kupka wstydu zaczyna coraz mocniej dawać po nozdrzach, ale jakoś samo tak wyszło. Starship Troopers Terran Command, Alien Fireteam Elite Digital Deluxe, Halo Spartan Strike i Assault, Zombi oraz parę dodatków do Iron Harvest. Najlepsze, że z mojej listy życzeń zdjąłem tylko Starship Troopera pomimo, że kilka tytułów było dobrze przecenionych.
Nie rozumiem niektórych komentarzy. Nic przecież nie tracimy na braku dubbingu rosyjskiego. Jest dubbing ukraiński i to on powinien być tym domyślnym. Przecież akcja Stalkera od zawsze działa się na terenie Ukrainy i postacie które tam się znajdowały w większości były ukraincami. Na pewno wszyscy wojskowi i naukowcy. Wśród stalkerów mogliby być obcokrajowcy, a najemnicy zdecydowani byli "zachodni", ale większości przebywających w zonie ludzi to byli Ukraińcy mówiący po ukraińsku.
Czy ktoś też tak ma, że serial Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów pomimo tego, że pamiętam iż każdy odcinek był z dubbingiem to na tym Disney+ niektóre nie mają dubbingu? Np. 2 i 3 odcinek pierwszego sezonu ma tylko napisy po polsku.
Symulator lokalu z kebabem i nie widzę najzwyklejszego kebabu w bułce albo tortilli? Czy twórcy kiedykolwiek jedli kebsa z podwójną baraniną, sos piekło w tyłku, na cienkim? Wątpię.
Myślę, że po tym to ludzie zaczną masowo rezygnować z Game Passa na rzecz tego PS Plus Premium. Dni Xboxa są policzone, a przyszłość kreuje się w niebieskich barwach.
Żeby Deck mógł się ładować to trzeba go najpierw podłączyć, a wejście ma u góry. Nie ma tutaj ładowania indukcyjnego więc nie widzę jakby miało działać po prostu włożenie go do stacji i już się ładuje. Chyba, że do góry nogami. Akurat wejście na górze jest według mnie dobrym rozwiązaniem jak się z nim leży. Stacja dokująca to tylko rozszerzenie wejść z uchwytem na Decka.
Chyba właśnie mało ma to wspólnego z realizmem bo z tego co się orientuje to kierowcy nie zajmują się wyładowywaniem i załadowywaniem towarów z naczep. Może jeszcze mają to wozić widlakiem po magazynie?
Na allegro znalazłem maksymalnie 512 GB pojemność, ale myślę, że nie powinno być problemu ze wstawieniem większej, choć faktycznie trzeba zwrócić uwagę czy fizycznie się zmieści bo nowy dysk był ciut grubszy jednak nie robiło to żadnej różnicy, w slot się mieścił. Co do przepłacania to według mnie faktycznie lepiej kupić wersje 64 GB, dokupić i wymienić sobie dysk bo zaoszczędza się naprawdę sporo (prawie tysiaka). Nie wiem czy antyrefleksyjne szkło jest warte dopłacania.
Brak DayZ akurat rozumiem bo gra sama w sobie rozpoczęła wielką pogoń za gatunkami survival/battle royal, ale jako gra o zombie to raczej słaba. Musiałem obejrzeć kilka gameplayów żeby upewnić się, że w tej grze w ogóle są zombie. Stanowiły tam raczej dodatek niż główne danie.
Od siebie dodam rewelacyjne Stubbs the Zombie które regularnie przechodzę co kilka lat. Klasyk jakim jest Left 4 Dead 2 (bardziej zasłużony niż Back 4 Blood). Dead Island jak najbardziej też godzien uwagi pomimo nowszego i lepszego Dying Light. Brak Resident Evil to nawet nie skomentuje. No i na koniec cream de la cream czyli The House of the Dead.
Nawet o tym nie myślałem bo szczerze to nie spodziewam się korzystać z gwarancji, ale w razie czego to żadnych plomb nie uświadczyłem i wątpię, żeby Valve się o nie pokusiło. Póki co wydają się user friendly. Kusiło mnie tylko przez chwilę odsprzedać sprzęt. Patrząc po aukcjach to lekko 1,5k bym mógł dodać "marży" do pierwotnej ceny, ale jestem zadowolony ze sprzętu, a potrzebuje go na wyjazdy więc zostanie ze mną.
Normalnie, wymiana dysku to jakieś 15 minut, kilka śrubek odkręcić małym krzyżakiem, zdjąć obudowę, kolejne śrubki, odłączyć baterię, wymienić dysk i z powrotem wszystko złożyć. Koszt dysku sdd nvme 512 GB to 250 zł. Wszystko jest prosto i ładnie opisane na poradnikach na YouTube. Polecam, można sporo zaoszczędzić.
Niby nieetyczne tylko, że normalnie sami lekarze robią dokładnie to samo. Przy wypadkach zbiorowych również segreguje się rannych według potrzeb i szans na przeżycie bo zasób lekarzy jest ograniczony, a jakaś kolejność udzielania pomocy musi być dlatego AI mogłaby przyspieszyć ten proces co skutkowałoby większą szansą na uratowanie więcej ludzi. Nie widzę w tym nic złego.
Paczka naprawdę świetna. Sam kupiłem głównie dla dwóch gier, Metra Exodus i Back 4 Blood. Cena praktycznie jak za darmo, a świadomość, że kupując fajne gierki pomogłem przy okazji Ukraińcom załatwiła dwie pieczenie na jednym ogniu. Mam nadzieję, że za tę kasę kupią wszelkie potrzebne im dobra i ustrzelą w moim imieniu jakiegoś ruska.
Usunęli Toma Clancy'ego bo to w ogóle nie miało nic wspólnego z jego twórczością za co jechano po nich w komentarzach. Raczej nie poprawi to jakości samego produktu, ale przynajmniej nie będzie pluło na grób autora jednych z najlepszych political fiction i (dawniej) świetnych serii gier.
Nie rozumiem tego. Wręczono im na gali statuetkę, a potem musieli ją oddać, żeby im wysłali ją pocztą? Przecież to jawny idiotyzm i ewidentnie coś podejrzanego. Jestem ciekaw czy zawsze to tak wygląda, że dają im te statuetki na pokaz, a potem i tak im je wysyłają?
Tak czytam co ten Gabe mówi o tym niby Steam Deck 2 i w sumie to nic nie powiedział, że mają już w planach nowy model tylko, że muszą skupić się na tym by działały gry i jak najlepiej wykorzystać to, że mają handheldowego PCta o relatywnie sporej mocy.
Zero info, że planują już nowy, mocniejszy sprzęt, tylko, że ewentualnie można by patrzeć w kierunku mobilnego sprzętu pod VR.
Clickbaitowy tytuł i niepotrzebna gównoburza.
O tak, Dredd z 2012 to kwintesencja przełożenia komiksu na ekran. Jeszcze naszego sędzię zagrał nie byle jaki aktor, a Karl Urban i zrobił to bardzo dobrze, jak na wydawać się mogło, prostego twardziela jakim jest Dredd. Szkoda, że nie powstała kontynuacja tego filmu. Co do Master Chiefa to widząc jak znowu jakaś producentka tworzy swoją wizję jakiegoś popularnego wśród męskiego grona IP to się zastanawiam kto wykłada na to kasę i uważa to za dobry pomysł.
Przyznam, że poprzednie festiwale jakoś mi umknęły. Albo akurat nie miałem czasu albo je zignorowałem, ale dzisiaj jak zajrzałem na listę dostępnych dem do ogrania to znalazło się kilka tytułów które rzuciły mi się w oczy. Ogrywając je poczułem się jak 15 lat temu kiedy za dzieciaka człowiek grał w dema z czasopism bo były one przeważnie lepsze niż pełne wersje gier dołączane do nich. Teraz żałuję, że wcześniej nie brałem udział w tych festiwalach. Już myślałem, że te czasy grania w specjalnie przygotowane wersję demo nie wrócą, a tu niespodzianka. Kiedyś to się 30 minutowe dema ogrywało dziesiątki razy, a teraz to człowiek nie ma czasu przejść kompanii w jednej grze...
Te gry jeszcze nie wyszły więc nie ma możliwości zagrania w nie poza demami. Teoretycznie też, dema są specjalnie przygotowane, żeby poznać esencję danej gry przez co nie muszą być jej faktycznymi fragmentami, a właśnie demonstracją czym jest dana gra. Grasz sobie na spokojnie i widzisz czym chciał się pochwalić twórca bez spoglądania na zegarek.
Zaraz, zaraz. Przecież w zapowiedziach przed premierowych było mówione o multi po premierze. Czyżby z tego całkiem zrezygnowali? Na pewno ruszyło by to dodatkową sprzedaż i zapewniło długoterminowe wsparcie. Nie mówię, że ma się z tego zrobić GTA Online, ale byłem ciekaw jakby wyglądał multiplayer w takim RPGu akcji, jak właśnie GTAO czy bliżej Fallout 76.
Nie wiem w ogóle skąd porównanie do Escape from Tarkov? Oprócz tego, że w obu grach "szczela się z pistoletów" to mechanicznie są zupełnie różne. To tak jakby porównywać Quake'a do Army. Grało się kiedyś w tego Survarium, ale jak to bywa z takimi grami to oczywiście bronie premium zabijały w pół sekundy, a zwykłe były wiatrówkami. Poza wielkimi planami na jakiś otwarty świat PvPvE to dostawaliśmy nudne TDM, DM i CTF także nawet mi ich nie żal.

Myślę, że kwestia ciężaru nie jest tutaj tak istotna. To nie jest sprzęt który masz trzymać nieruchomo w powietrzu przed sobą tylko wygodnie położyć się i oprzeć sobie Decka na brzuchu jak np. laptopa czy inny handheld. W ogóle nie wiem jak ludzie wyobrażają sobie korzystanie z handheldów, że niby siedzisz z wyciągniętymi rękoma w powietrzu i tak grasz, czy raczej opierasz łokcia o kolana? Spróbujcie stać i wyciągnąć ręce przed siebie jak do przysiadu i tak stać przez 30 minut to wam puste ręce będą ciążyły. Także tak jak mówiłem to nie kwestia ciężaru tylko sposobu użycia.
Dodaję zdjęcie jak normalni ludzie trzymają "lekkiego" podług Decka Switcha.
Na Steam Decku myślę, że śmiało pójdzie emulator Switcha, ba nawet każdej innej słabszej konsolki, PS2, PSP, PSVita, Gameboy, NES itp. więc nie trzeba będzie się ograniczać do dość specyficznej biblioteki Nintendo i hermetycznego systemu konsoli tylko można bawić się w terenie mając do dyspozycji wiele różnych bibliotek gier, w tym co najważniejsze również tych ze stacjonarnego komputera więc według mnie Steam Deck rysuje się jako ostateczny handheld w cenie dużo mniejszej niż konkurencyjne GPD Win czy Aya Neo.
Dziwna ta zmiana. Tak naprawdę to łatwiej zrobić apokalipsę w teraźniejszości niż prawie 2 dekady temu. Trzeba cały czas mieć na uwadze jakie auta były w 2003, jaki sprzęt, technologia itd. 2013 też był dość dawno temu ale myślę, ze był mniejszy przeskok technologiczny od 2013 do teraz niż od 2003 do 2013. Po apokalipsie i tak technicznie technologia staje w miejscu więc dalej to nie ma znaczenia. Ciekawe dlaczego to zmienili?
Spędzam dużo czasu poza domem i szukałem sprzętu do grania na wyjeździe. Switch wydawał się oczywistym wyborem, ale dajcie spokój. Mario, Pokemony i Zelda? To jednak nie dla mnie. Ostatecznie zamówiłem Steam Decka i mam nadzieję, że spełni moje oczekiwania.
"...nieco mniej oczywiste, np. okręt podwodny, toaleta czy komora pomiarowa – czymkolwiek by ona nie była."
In a test chamber - to oczywiste nawiązanie do serii Portal, poza tym na grafikach na kartonie również jest do niej nawiązanie. Całe Valve. Fajnie, że dają gratis futerał bo tak naprawdę jest to must have przy podróżowaniu z takim sprzętem (a po to jest by z niego korzystać w podróży), a inne handheldy mają to jako dodatek do kupienia.
No mówi się trudno. Byłem już nastawiony na bardzo fajny prezent przedświąteczny, liczyłem nawet, że wysyłka będzie w pierwszej połowie grudnia, a tu taki zonk. Mam nadzieję, że przynajmniej wykorzystają ten czas, żeby softwarowo wszystko dograć na premierę.
Na humble store można było trylogię kupić za 27 zł i to jeszcze w sierpniu na promocji. Teraz już się oficjalnie nie da kupić, zostały tylko klucze po 100 zł.
Ludzie się nigdy nie nauczą. Już po wtopie z Watch Dogs, preordery powinny wyjść ludziom bokiem, a Ci nadal popełniają w kółko te same błędy i mają potem problem do twórców, że ich omamili, ale to, że sami dali się nabrać to też coś znaczy. Poczekać góra tydzień po premierze na opinie i gameplaye innych to chyba nie wiele, zamiast rzucać kasą w twórców przed premierą. Kiedyś kupowało się gotowy produkt na półce, a nie obietnice jego producenta.
Mam pytanie do osób które były na tym filmie. Tak się składa, że niedaleko mam kino IMAX i moje pytanie brzmi, czy warto Diune oglądać w 3D czy zwykłe 2D wystarcza w IMAXie?
Nie wiem czy to ta dawna patologia była na porządku dziennym czy to teraz młodzież jest bardziej delikatna, ale pamiętam jak kilka lat temu grając w gry multiplayer w gimnazjum, wszyscy się nawzajem wyzywali, twoja matka to, twój stary tamto, było rzucane w eter i jakoś za bardzo się tym nikt nie przejmował. Wszyscy wiedzieli, że te frustracje nie są na poważnie i były mówione pod wpływem emocji młodego człowieka gdy mu źle szło (albo przeciwnik miał je*anego farta). Wbrew pozorom nie staliśmy się patusami jako dorośli (no przynajmniej nie wszyscy). Teraz wszystko ma być grzeczne i przyjazne, przez co mam wrażenie, że dzieciaki mają słabszą psychikę. Nie chodzi oczywiście oto, żeby je hartować przez nękanie, żeby wyrosły na twardzieli, ale jak się je będzie cały czas głaskać to nie poradzą sobie ze stresem w dorosłym życiu. Tak czy siak pozdrawiam wszystkich których matkę zwyzywałem grając w Zombie Panic Source lata temu. :)
Obejrzałem zwiastun, poczytałem o co chodzi w tym trybie, patrzę na komentarze na yt i sobie tak myślę, skąd te porównania do Tarkova? Jako wieloletni gracz tejże gry mogę śmiało stwierdzić, że obok Tarkova to nawet nie stało. To, że ktoś kto się nie zna porównał to do tego, a reszta to powtarza to nie znaczy, że to prawda. Motyw, że wchodzi się do meczu, trzeba coś pozyskać/wywalczyć i opuścić jest raczej bliższy Hunt: Showdown. Na rajd w EfT składa się wiele czynników, jak zarządzanie ekwipunkiem, wykonywanie różnorodnych zadań, łupienie przeciwników, a przede wszystkim permadeath postaci i utrata wszystkich niezabezpieczonych łupów, nie wchodząc już w realistyczniejszy model strzelania, obrażeń, pancerza itd. Battlefield co by się nie zrobiło nadal będzie arcadową młócką, zwłaszcza z tymi herosami z mocami... znaczy specjalistami z gadżetami. Ten Hazard Zone to lekko urozmaicony battleroyale gdzie każdy mecz gra się dla samego grania, a nie wykonania konkretnych celów w dłuższym wątku jakiegoś zadania.
Kurcze, zapowiada się dobrze. Gra bazowo ma fajną fabułę, scenografia rewelacyjna, robi to HBO i co ważniejsze goście od Czarnobyla. Nie może nie wyjść z tego co najmniej porządny serial.
Fakt, że urządzenie jest cięższe od innych tego typu rzeczy, ale chciałbym zwrócić uwagę, że normalnie nie trzyma się nawet telefonu w wyciągniętych rękach na dłuższą metę tylko opiera się na czymkolwiek, żeby odciążyć ręce. Ba, nawet Switcha który jest dużo lżejszy, widziałem, że każdy używając opierał się o biurko, stół, nogę itp. Sam wiele lat używałem PSP, potem PSVitę slim i pomimo skromnej wagi to po chwili używania opierałem ręce na stole czy udach dla wygody. Poza tym można na tym bicki trenować. ;)
Nie, gwarancji nie tracisz rozkręcając swoją konsolę na własność. W ramach Right to Repair plomby gwarancyjne są nielegalne. Gwarancja za to nie obejmuje jeśli przy grzebaniu w bebechach urządzenia, nieumyślnie coś uszkodzisz, ale to już oczywiście kwestia umiejętności i wiedzy na temat rozkręcania sprzętu.
O tak, Dark Messiah of Might & Magic 2 brałbym z otwartymi ramiona. Silnik Source robił wtedy naprawdę dobrą robotę. Walka stricte zręcznościowa z wykorzystaniem elementów otoczenia, kopanie przeciwników na kolce itd. było mega, taki slasher FPP. Nawet liniowe poziomy pasowały. W końcu była zręcznościowa walka nastawiona na umiejętności i myślenie, a nie statystki broni i kolorki.
Ja to urządzenie nazywam właśnie handheldowy PC bo np. taki GPD Win to bardziej mikro laptop, a Steam Deck jest raczej jak Aya neo czyli właśnie handheldowy PC do trzymania w dłoniach. Tak czy siak jako starego pctowca, trochę mnie drażni nazywanie SD konsolą i porównywanie go do Switcha zamiast do Aya neo, ewentualnie GPD.
Wierz mi, że kilka godzin w pociągu to naprawdę udręka i móc sobie pograć w ulubioną gierkę ze Steama to miły przyspieszacz czasu. Kupowanie Switcha i tworzenie nowej biblioteki gier za ceny premierowe to średni pomysł, skoro mogę na Decku kontynuować grę z PCta na handheldzie. Fakt, że można się bez tego obejść nie oznacza, że trzeba. Co do legalności emulatorów, dużo gier ze starszych konsol to po prosty abandonware, a jak już raz kupiłeś grę na oryginalną konsolę to dlaczego nie miałbyś w nią grać na emulatorze tejże konsoli. Ja mam np. Wii z grami, ale teraz wygodniej jest mi grać na PC przez emulator. Cała reszta to już indywidualna kwestia sumienia. ;)
Wszystko fajnie tylko jak podłączyć tego PCta w pociągu, a tym bardziej w autobusie? Chyba jednak nie jest to dużo wygodniejsze niż handheld. Co do Switcha, nie jest to tak naprawdę bezpośrednia konkurencja dla Steam Decka jako, że to pierwsze to konsola więc jest bardziej ograniczona niż przenośny PC. Jeśli jednak chcemy porównywać te dwa urządzenia to myślę, że Steam Deck śmiało da radę emulować gry ze Switcha, a poza tym PC ma więcej gier ekskluzywnych niż wszystkie konsole razem wzięte od początków dziejów i może przy okazji emulować gry oryginalnie niedostępne u siebie. Generalnie trzeba dobierać urządzenie do swoich potrzeb. Jeśli ktoś tylko siedzi przed biurkiem i nie podróżuje dużo to PC będzie mu wystarczył.
Oczywiście tak jak mówili wszyscy wyżej, nie kupujcie "gamingowych" rzeczy bo płaci się za nazwę i markę, a nie koniecznie jakość. Od siebie mogę śmiało polecić słuchawki ISK HD-9999 ze wzmacniaczem FiiO E10k Olympus2. Za słuchawki plus wzmacniacz zapłaciłem łącznie 500 zł i były to najlepiej wydane pieniądze. Słuchawki dobrze grają i tłumią otoczenie (może nawet za bardzo), a wraz ze wzmacniaczem (który w mojej opinii jest obowiązkowy) robią naprawdę dobrą robotę. Od gamingowych słuchawek i innych "gadżetów dla graczy" lepiej trzymać się z daleka.
To chyba pierwsza gra którą widzę, gdzie gra się faktycznie, rzeczywistym kotem, a nie jakąś antropomorficzną hybrydą. Wygląda interesująco.
Pierwsze słyszę o zewnetrzych GPU, a opóźnienia są oczywiście spowodowane dużą ilością zamówień. Wiadomo kto pierwszy ten lepszy i zamawiając teraz poczekamy do przyszłego roku bo nakład na ten został już zarezerwowany, to chyba logiczne tak jak w przypadku konsol. Co do problemów technicznych Steam Decka to raczej mało prawdopodobne. Ma najnowsze podzespoły przygotowane w bezpośredniej współpracy z AMD i niby gry AAA chodzą na medium-high w 800p. Czy to wszystko prawda to trzeba poczekać do szerszych testów. Mam Valve Index i wiem, że jeśli chodzi o Valve i kwestię sprzętowe to nie ma się co obawiać.
Fenomenalna, klimatyczna i naprawdę głęboka opowieść o upadłym, nowojorskim policjancie rozgrywająca się na przestrzeni 3 wspaniałych gier. Dzisiaj w dobie gier usług i multiplayera, nikt już nie robi takich produkcji które pomimo tego, że pod względem rozgrywki nie są może jakoś rewolucyjne to jednak fabularnie to kawał porządnej historii. Nowa część raczej nie powinna wyjść bo Max już wystarczająco dużo wycierpiał i zasłużył na emeryturę, ale remake pierwszej części na nowym silniku bym jak najbardziej przyjął choć znając Rockstar i ich tworzenie gier to raczej się nie doczekam.
Jeśli tworzą cokolwiek między Titanfallem 3, a skasowanym Star Wars 1313 to będzie rewelacyjnie!
Jeśli spojrzeć na takiego Battlefielda 4 to był on w wersji "Beta" jeszcze jakiś rok po premierze, zanim wszystko spatchowali więc do tych dat premier to bym się jakoś mocno nie przywiązywał bo to, że gra będzie wtedy dostępna do grania to nie znaczy, że będzie grywalna.
Ja zarezerwowałem wersję 64 GB bo jest tania i mam już na oku dość szybką kartę SD 512 GB także na spokojnie starczy mi miejsca na gry, zwłaszcza, że raczej będę grał w starsze tytuły, a z nowszych to raczej multiplatformowe które powinny być dobrze zoptymalizowane. Jestem właśnie ciekaw jak to będzie z innymi launcherami, czy można bez problemu instalować, czy jednak trzeba wgrać windowsa. W końcu by mógł człowiek na wyjeździe ograć te darmówki z Epica. Moc ma być na poziomie PS4/XOne, a Digital Foundry nawet twierdzi, że dość zbliżona do Xbox Series S. Fajnie by było jakby pokazali gameplay'e z wymagających gier i PCtowych exlusivów pokroju RTS i izometrycznych RPG. Chciałbym zobaczyć jak na tych chodzi i wygląda RDR2, Horizon Zero Dawn, Total War Warhammer 2, Pillars of Eternity 2, CSGO, Dota 2 itp.
Też macie takie wrażenie, że ta gra #nikogo? Jeśli chodzi o gry w stylu Left 4 Dead to wychodzi nowa gra od samych twórców tejże serii, jeszcze w tym roku także w druga taka gra będzie miała ciężko się przebić. W ogóle te "potworo-kosmici" w oryginalnym dodatkowym trybie wyglądali jakoś tak ciekawiej, ludzie zarażeni kosmicznym bytem z wyrastającymi igłami. Tutaj wyglądają strasznie nijako, jak zwykłe humanoidalne pomioty. Już nie wspomną o tym, że prawie wszystkie assety są z Siege'a, a Extraction jest sprzedawany za pełną cenę.
Fakt, że w najtańszej wersji dysk jest co najwyżej na indyki, ale właśnie nic nie stoi na przeszkodzie by np. za 300 zł dokupić sobie kartę 512 gb i wyjdzie taniej niż kupno "oficjalnej" wersji z taką pojemnością. Zresztą po co się ograniczać, od razu może dokupić 1 czy 2 TB kartę. Właśnie to jest tutaj fajne, że ma się całkowitą dowolność i nie jest się zmuszonym do kupowania oryginalnych kart pamięci jak przy np. psvicie.
Najlepsza wiadomość miesiąca! Nie dosyć, że zapowiedzieli trzecią część to od razu dali dostęp do alphy. Jestem naprawdę w niebo wzięty jako zagorzały fan serii. W drugiej części mam nabite ponad 840 godzin i niezliczone wieczory łojenia niemców w multi to coś co mi się nigdy nie znudzi. Już się nie mogę doczekać co ciekawego przygotował Relic tym razem, ale jedno jest pewne, dalej będę bił niemiaszków. :D
Zaraz, hakerzy zaatakowali Apex Legends by zwrócić uwagę na to, że pierwszy Titanfall ma problemy z... hakerami? Ok. Swoją drogą Titanfall był bardzo fajną grą i dobrą odskocznią od ówczesnych CoDów, niestety eksperyment z fabułą wplecioną w rozgrywki multiplayer średnio się udał bo w chaosie meczu ciężko było nadążyć za dialogami postaci pobocznych, ale gameplayowo było naprawdę zacnie.
Właściwie nie widziałem nic ciekawego. Nie tak odległa przyszłość wygląda dobrze, jakiś robo-pies ok, wingsuit wydaje się w porządku, ogólnie strzelaniny typowo battlefieldowe czyli każdy biega jak kogut bez głowy, nie widziałem polepszenia zniszczenia środowiska, co było dla mnie bardzo ważne. Aha no i tornado wydaje się dobrym urozmaiceniem rozgrywki, ale to nie wystarczy. Ogólnie rzecz biorąc, to całkiem ostudziło mój zapał do tej gry. Szczerze to wolałbym pełnoprawnego 2143 z walkami o krążowniki nad ziemią.
>najgorsze polskie strzelanki
>IS Defense - Recenzje na Steam: Bardzo pozytywne (92% z 1116 recenzji)
Aha. Rzeczywiście pasuje do tej listy jak ulał. Od siebie dałbym tu praktycznie wszystkie strzelanki od City Interactive zanim skrócili nazwę do CI Games, choć to były gry dla młodych, niedoświadczonych graczy z małym budżetem (u graczy, ale gry za dużego też nie miały) więc myślę, że odpowiednie gry do danej grupy docelowej.
Komary nie przenoszą przypadkiem malarii? Może nie u nas, ale w krajach gdzie tak jest to na pewno się przyda.
Muzyka rzeczywiście fatalna, graficznie nie najgorzej jak na małe, polskie studio. Niestety najbardziej rzucają się w oczy animacje, a może raczej ich brak. Walka w niebie prawie jak w Battlefield 1 :D Ogólnie gdyby dopracowali te drewniane animacje to nie byłoby aż tak źle. Takie właśnie Verdun, a tam się bardzo dobrze bawiłem, a też jest dosyć toporną grą. Myślałem, że będzie gorzej, na poziomie gier za 20 zł. Tutaj jest jakieś 30-35 zł. ;)
Przecież to już było od momentu jak powstała ta technologia która ożywia zdjęcia. To chyba oczywiste, że nie ma to znaczenia czy osoba ze zdjęcia żyje, jest fikcyjna czy namalowana. Już dawno temu śmiałem się z przeróbki gdzie Hitler ze Stalinem śpiewają Video Killed The Radio Star.
https://www.youtube.com/watch?v=-DysigzGQvU
Muszę przyznać, że też nie rozumiałem hejtu na stałe połączenie z internetem bo przecież i tak komputer jest ciągle podłączony do internetu, a routera nie odpinam, ale faktycznie tutaj jest problem bo nie chodzi o stały dostęp do internetu tylko do ich serwerów, a teraz nie da się połączyć i pograć jak wszyscy rzucili się na demo i serwery są przepełnione.
„Dlaczego nie?” – w taki sposób Ryan odpowiedział na pytanie o to, w jakim celu tak w zasadzie powstaje kolejna wersja PSVR i czemu po prostu SIE nie zdecydowało się na rozwój aktualnej wersji sprzętu. Cóż, z takiego rodzaju rozumowaniem nie ma raczej co dyskutować.
Nie rozumiem tego pytania. To chyba oczywiste, że żeby poprawić i zmodernizować sprzęt z 2016 roku trzeba wypuścić jego kolejną, polepszoną wersję. To tak jakby powiedzieć, że po co wypuszczać PS5 skoro można ulepszyć PS4. W przypadku VR przez te kilka lat zrobił się taki skok technologiczny (patrz HTC VIVE (2016), a Quest 2(2020)), że tutaj poprawa softu zdecydowanie nie pomoże.
Wiadomo, że sequele są bardzo słabe, ale żal mi niewykorzystanego potencjału Najwyższego Porządku. W filmach są przedstawieni jako Imperium 2.0 tylko z większą siłą i odwrotnie proporcjonalnie do tego idącą inteligencją. Mają masę potężnego sprzętu, ale nie potrafią tego wykorzystać i garstka ruchu oporu cały czas nad nimi zwycięża. Bardzo podobał mi się ich sprzęt nawet jeśli różniący się tylko kosmetycznie od Imperium, ale było to odświeżone tak, że przebijało dla mnie oryginał. Zwłaszcza Sith Trooperzy byli fajnym stylistycznie tworem z hełmem coś między zwykłym szturmowcem, a klonem drugiej fazy. Szkoda, że zmarnowali ich potencjał i pokazali na dosłownie kilkadziesiąt sekund. Cała trylogia to tak jak mówiłem zmarnowany potencjał.
Wspaniała jest ta logika, żeby nie robić gier VR bo ma je mało graczy. Potem jest gadanie, że nie ma co kupować VR bo nie ma gier, a nie ma gier bo mało graczy, a nie ma graczy bo mało gier i tak w kółko. Serio ludzie? Na PCta i konsole codziennie wychodzi kilka gier, ale jak ma coś wyjść dużego na VR to nagle "OLA BOGA! Jak to tak, zamiast na komputer to na VR dają, nikt to nie zagra, na kompa już nic nie wychodzi, zabierają mi moje dzieciństwo i kradną mleko z lodówki" itd. Co do ceny to tak jak reszta pisała, Quest 2 kosztuje ponad 1600 zł co jest równe konsoli poprzedniej generacji albo średniej, budżetowej karty graficznej. Tak to VR za drogi ale jedna część do kompa w stylu RTX3xxx za 8k to jak najbardziej. :)
Decyzja jest jaka jest. Może w tym roku sytuacja będzie lepiej wyglądała i kina będą mogły normalnie funkcjonować. Gdy już wybieram się do przepłaconego kina to idę do IMAXa i nie wyobrażam sobie oglądać ten film nigdzie indziej (przynajmniej za pierwszym razem).
Szkoda że nie doszło do wydania Fallouta Online ale osobiście uważam że jak chce ktoś pograć w starego, dobrego Fallouta 1 lub 2 w wersji wieloosobowej to polecam Fonline 2 lub Fonline Reloaded. Ostatnio znów ruszyły serwery Fonline 2 i miło było choćby na chwilę wrócić na pustkowie pełne mutantów, bandytów i oczywiście player killerów, jednak z powodu braku czasu wraz z kumplami doszliśmy tylko do etapu założenia własnej bazy i okazjonalnych wypadów na mocniejszych ludzkich npctów. Wielkie plany o polowaniu na supermutanty i kupnie auta zostały porzucone przez utratę chęci do grania ale każdemu kto by chciał przeżyć pustkowia (mapa to połączenie terenów z Fallouta 1 i 2) to polecam zagrać w Fonline 2 samemu bądź w gronie znajomych gdzie zawsze jest więcej frajdy z rozgrywki i łatwiej jest też przetrwać.
"Mało energii", "Aaa widzę ich!", "Jednostki pod ostrzałem", "Dobra, dobra" itp. z gry Earth 2150 oraz WSZYSTKIE teksty z Postala 2 i Apokaliptyczny Weekend nadają się tutaj :D
Także jest to moje 'Must have' ale dziwi mnie to że nie napisali że ma być ZAPOWIADANY tryb multiplayer tej gry! Jak pisało na innej stronce "wyobraźcie sobie przemierzanie mrocznych tuneli metra z towarzyszem u boki w trybie kooperacji" tak więc twórcy wzięli do siebie słowa fanów iż ma być multiplayer ale i tak największą wadą według większości osób była liniowość (każdy chciał mieć drugiego S.T.A.L.K.E.R.a) jednak mnie i tak to nie zraża jeśli ma to być książka w wersji gry albo tak jak już gdzieś wspomniane 'interaktywny film'. Tak czy owak nie mogę się doczekać!

Zrobiłem plakat według podanej instrukcji czyli zrobiłem charakteryzacje (jako rebeliant z gry Half Life 2), pstryknąłem fotki, zmontowałem (to mi zajęło najwięcej czasu) i plakat jest gotowy! Jestem z niego bardzo dumny i myślę że znajdzie się w czołówce!

100 lat dla TVgry.pl w końcu dzięki tej stronie mogę oglądać Gramy! w HD. A to mój plakat na konkurs!
Świetny wywiad i doskonale dobrany podkład dźwiękowy tylko na początku (po rozmowie o polskich dziewczynach xD) przez kilka sekund zastanawiałem się o jakim Call of Duty mówi i zrozumiałem że o tych na temat II WŚ a nie Modern Warfare i przypomniał mi się Call of Duty 1 (przeszedłem kilka dzieśąt razy jak byłem mały :-) ) przypomniał mi się samobójczy atak Rosjan w Stalingradzie i doniosłe momenty z II WŚ które były wręcz epickie o których się uczymy w Szkole na Historii wielkich bitw II WŚ a teraz.... konflikt zbrojny USA - Rosja i walki które zapewne nie wydarzyły się naprawdę i są wymysłem twórców możliwe że na podstawie rzeczywistych zdarzeń z okresu Zimnej Wojny ale wątpie.... no tak, jestem z tych ludzi co nie podoba się "wyjście" z okresu II WŚ i "wejście" w Nowoczesność bo nigdy nic nie wiadomo... może twórcy zrobią nowe Call of Duty w przyszłości (2144r.???) a przecież II WŚ to dobry okres dla gier bo gracz poznaje prawdziwą historie i może brać w niej udział...