Kiszak trochę przesadza praktycznie spłukując Starfielda w kiblu, ale z drugiej strony taki Rojson ma niczym nie poparty odlot totalnie w drugą stronę. Moim zdaniem prawda jest gdzieś pośrodku, jednak skłaniałbym się bardziej w kierunku Kiszaka. Gra jest niewolnikiem silnika, który jest tylko modyfikowany od czasów Skyrima z 2011 roku. Gra roku - żart, kompletne gówno - też raczej nie. Tym, którzy łyknęli hajp współczuję, ja już dawno wyleczyłem się z wygórowanych oczekiwań względem Bethesdy, więc przyjmuję to na spokojnie. Zagram, ale nie teraz.
Nie możesz zrobić drugiej postaci na tym samym secie serwerów. Zauważ, że serwy obok nazwy mają set np. Vanaheim Eta, Vanaheim Mu itd.
Przykładowo jeśli masz już postać na serwerze Alastor Vanaheim Mu, to nie możesz założyć drugiej na serwie z seta Vanaheim Mu (np. Fae Vanaheim Mu).
Gra się bardzo przyjemnie, kilka ciekawych rozwiązań, wszystko raczej czytelne i przemyślane. Zapowiada się nieźle, chociaż o wszystkim będzie decydował endgame. Jednak ja nie mam kosmicznych oczekiwań, pamiętam jaki biedny był na początku WoW.
Póki co stracona szansa. Gra jest dobra do ery przemysłowej, później system zanieczyszczenia środowiska, który został wprowadzony bez testów na miesiąc przed premierą gry, niszczy całą rozgrywkę, szczególnie na mniejszych mapach, gdzie po postawieniu kilku dworców zanieczyszczenia potrafią w ciągu kilku tur wyzerować nawet bardzo duże miasto (100+ ludności), albo rozwalić całe państwo przez destabilizację. Wiele wad w mechanice, szczególnie w późnych erach. Galopująca rozgrywka w końcówce. Zbyt mała liczba tur w stosunku do drzewa technologii. Absolutny brak balansu, niektóre cywilizacje mają miażdżące możliwości (np. Francuzi, Szwedzi, Khmerowie, Mongołowie, Austro-Węgry), które dają gigantyczną przewagę nad innymi. Szczątkowa religia, która zresztą potrafi zawiesić grę bez możliwości kontynuacji (awans religii na kolejny poziom, gdy wszystkie karty rozwoju są zajęte uniemożliwia przejście do kolejnej tury=game over). itd. itd. mniejszych i większych problemów jest mnóstwo.
Generalnie grana początku zachwyca, a im dalej w las tym gorzej. Za rok pewnie będzie w pełni grywalna, póki co nie jest.
Profil czytelnika GRY-Online.pl założony dnia 19 lutego 2001
Jestem z Wami prawie od początku, 100 lat!
Czyli te zachwyty to:
- RTX,
- animacje i mimika NPCów "questowych",
- miasto,
- muzyka
- easter eggi.
Ciut mało jak na to co było zapowiadane, nową jakość, albo grę roku.
Ja skontruję, nie odnosząc się do glitchy i problemów technicznych:
- krótki wątek główny
- pozorne decyzje, które kryją totalną liniowość, ładując save'a i podejmując niby inne decyzje łatwo zauważymy, że efekt będzie identyczny
- zaledwie kilka rozbudowanych, wieloetapowych misji pobocznych
- mnóstwo zadań przynieś/wynieś/zabij. Telefon od fixera z takimi badziewnymi "questami" czeka za każdym rogiem, do tego mega płaskie zadania dla NCPD,
- fatalny model jazdy, do tego nieskalowana z prędkością minimapa, co powoduje notoryczną konieczność wrzucania wstecznego.
- tragiczna i archaiczna fizyka
- system "wanted" to dowcip roku
- bardzo przeciętna walka, z wieloma przypadkami kretynizmu NPCów łącznie z ich freezowaniem
- szybko osiągamy status uberkoksa, przeciwnicy przestają być problemem już po kilku, kilkunastu godzinach, nawet na very hard
- perki, które dają zbyt duża przewagę nad przeciwnikami, co wiąże się z poprzednim punktem
- prymitywny i niedopracowany system craftingu, dzięki któremu w krótkim czasie możemy być najbogatszym mieszkańcem Night City
- feeria strojów, w których postać wygląda jak clown, szczególnie mniej więcej do 30 lvlu
- muzyka akurat mnie nie przypadła do gustu, ale to sprawa indywidualna, motyw w trakcie walki doprowadza mnie wręcz do szału, w samochodach radio na szczęście da się wyłączyć
Aaaaand now, starting lineup for your world champions Chicago Bulls....
https://www.youtube.com/watch?v=6sVyAKtrMZA
Takich filmików z glitchami z CP jest w sieci multum. Najlepszy jest chyba ten, na którym w tle leci głos redów z jakiejś prezentacji z egzaltacją opowiadających jak to jest wszystko dopracowane, wspaniałe i wyznaczające nowe standardy na rynku :D
Zgadza się. Wątek główny + kilka zadań pobocznych. Reszta niestety zawodzi, a już na pewno nie jest tym czym miało być, czyli grą która wyznaczy nowe standardy i pozamiata konkurencję. Dobra gra z problemami technicznymi i tyle. Takie 8/10 jeśli przymknie się oko na błędy.
Nie wiem ile macie nabitych godzin w CP, ale ja po grubych kilkudziesięciu widzę potworną powtarzalność misji oraz kaleką i płytką rozgrywkę. Wątek główny króciutki, a wieloetapowe misje poboczne można policzyć na palcach jednej ręki. Poza tymi kilkoma dobrze zrobionymi questami pozostaje pierdyliard znaczników, z których bardzo nieliczne mają jakiś element zaskoczenia, czy humoru. Większość to klasyczne przynieś/wynieś/zabij i zapomnij.
Naprawdę głosując na CP2077 trzeba mieć spore klapki na oczach. Pomijając glitche, to cała fizyka w tej grze leży i kwiczy nawet w porównaniu z takim odgrzewanym kotletem jak FarCry 5.
https://www.youtube.com/watch?v=g17xC38Qyvg
Wielkość save'a nie może przekroczyć 8MB, po przekroczeniu tej wielkości save jest traktowany jako uszkodzony i nie da się go załadować.
Mody nic nie dadzą, jeśli w CP2077 (na PC!) są takie kwiatki.
1. Ghost of Tsushima
2. Crusader Kings III
3. AC: Valhalla
4. The Last of Us: Part II
5. Cyberpunk 2077
Zastanawiam się tylko ,czy TLoU 2 nie powinien zamienić się miejscami z Valhallą.

Do szybkiej podróży służą punkty informacji turystycznej, takie jak na obrazku. Na mapie są oznaczone jako niebieskie znaczniki. Trzeba do takiego podejść i na mapie wybrać punkt docelowy.
Dlatego, że CDP wytworzyło przez 8 lat wrażenie, że to będzie gra przełomowa, wyznaczająca nowe trendy i generalnie zamiatająca całą konkurencją jak szmatą. Dlatego porównywana jest do najlepszych sandboxów takich jak RDR2 czy GTA5 i w tej konfrontacji leży i kwiczy w kwestii rozgrywki, AI i UI, natomiast wypada bardzo dobrze pod kątem fabularnym. Zgadzam się z autorem, że to jak dwie różne gry. Świetny scenariusz i wieloetapowe zadania poboczne, ładny i zrobiony z rozmachem świat oraz bardzo przeciętna reszta okraszona solidnym workiem bugów.
Pomijając już wszystkie klasyczne glitche, CP2077 ma też poważniejsze błędy np. odejście od NPC w trakcie rozmowy podczas questu może skutkować całkowitym brakiem możliwości używania jakiejkolwiek broni. Po prostu gra przestaje reagować na klawisze 1, 2, 3, 4, x, i traktuje sytuację tak jakbyśmy byli cały czas w trakcie rozmowy z NPC. Nie pomaga nawet załadowanie wcześniejszego save'a czy restart gry. Udaje się to odblokować dopiero przechodząc jakąś misję z cut scenką (gdzie dostęp do broni zostaje automatycznie zablokowany), ale też nie zawsze. Jest o tym wątek na forum CDP: https://forums.cdprojektred.com/index.php?threads/cant-use-weapons-hacks.11042165/

Schemat działania policji w CP 2077:
gracz popełnia wykroczenie -> policja spawnuje się za jego plecami -> gracz ginie, albo odbiega za najbliższy zakręt
Dla porównania na obrazku schemat z RDR2.
Po części się zgadzam, hackerem można zamiatać równo, ale inne klasy też można grubo dokoksować. Polecam filmik jak zrobić masakrację na stealth/pistol: https://www.youtube.com/watch?v=AnjTrP5R5lU
Zrobiłem tego questa. Skoro to ma być wyznacznik zajebi...ści zadań pobocznych, to chyba obniżę oczekiwania o kilka pięter. Na razie główny wątek jak najbardziej daje radę, ale poboczne poza kilkoma wyjątkami to słabizna.
W dzienniku misje poboczne dzielą się na "Zadania poboczne" i "Kontrakty". Kontrakty to takie proste wejdź zabij/ukradnij/uratuj potem przyjmij przelew i zapomnij. Natomiast "Zadania poboczne" są wieloetapowe i o wiele ciekawsze np. wspomniane problemy z samochodami Delamain. Problem w tym, że podchodząc do pytajnika nie masz pojęcia co się trafi.
PS.
Też mam mocnego PC i na wydajność nie narzekam, natomiast walka jest słabiutka, AI tragiczne, muzyka z radia mi nie odpowiada, a glitche po 30h mogę liczyć w dziesiątki, łącznie z takimi, przez które musiałem powtarzać spory kawałek questa. Klimat w cutscenkach i liniii fabularnej jest dobry, natomiast klimat "z ulicy" dużo słabszy, a model jazdy i ruchu drogowego potrafi doprowadzić do płaczu.
CP2077 wygląda obecnie tak, jakby na projektowanie miasta poświęcono 7 lat, pół roku na fabułę i zadania poboczne, a pozostałe pół roku na całą resztę, która kuleje okrutnie, czyli AI, interfejs, mapę, model strzelania i w ogóle walki, model jazdy, zachowanie innych pojazdów, crafting, rozwój postaci, zarządzanie ekwipunkiem, loot itd. Na koniec upchnięto kretyńskie grupki do odstrzelenia wszędzie gdzie zostało wolne miejsce na mapie. Na wyeliminowanie kosmicznej liczby glitchy czasu już nie starczyło. Widać 8 lat to za krótko, żeby dopracować produkt chociaż do stanu zwykłej przyzwoitości.
Na osobny akapit zasługują wszechobecne radia, które jazgoczą okrutnie. W pojazdach nie da się znaleźć stacji z normalnym rockiem, jazzem czy bluesem. Jeżdżę z wyłączonym, bo moje uszy cierpią przy ustawieniu dowolnej stacji.
Na razie pograłem 30h w wersji PC, wydajnościowo bez problemu, natomiast pozytywnie zaskakujących momentów, które nie były sztampowymi i zgranymi pomysłami było dosłownie kilka, z czego najlepszy był gadający pistolet - "quest", który polega na jego podniesieniu z ziemi i trwa 5 minut. Nie tracę nadziei, ale póki co oczekiwania vs rzeczywistość jest na poziomie brutalnego trzepnięcia z plaskacza.
O 10:00 wszedłem i wyspało wszystkie sklepy (Neonet, MM i ME). O 10:03 udało mi się kliknąć na stronie ME. Konsola w koszyku, kolejne 30 minut, to próba przejścia na kolejną stronę, udało się, zmiana metoda płatności - done, kolejna strona z danymi zrobione, przejdź do płatności i....BUM "Twój koszyk jest pusty". Wkur..łem się niewąsko bo w tym momencie z PS5 się pożegnałem na lekko licząc 3-4 miesiące.
Sprawdzam Neonet i drugie BUM, jest dostępna wersja z napędem (chciałem digital, ale w zaistniałej sytuacji biorę co dają). Była już godzina 11 z kawałkiem, więc ruch mniejszy i wszystkie kolejne etapy zamówienia przebiegły sprawnie. Niby PS5 jest w moich zamówieniach, ale z komunikatem "Oczekuje na potwierdzenie realizacji", więc tak na 100% to nie wiem czy się załapię, mimo że zapłaciłem.
Na liczniku 40h, gram powoli i czyszczę całe regiony ze wszystkiego co możliwe.
Nie wiem, na czym gracie, ale na PS4 raz zablokowała mi się postać między skałami i raz koń się zablokował, więcej błędów nie stwierdziłem. Największy minus to tradycyjnie głupota NPCów w walce. Jeśli ktoś polubił Odyssey i Origin, to Valhallą będzie zachwycony.
G910 wymiata. Cicha, bezawaryjna, Romer-G. Najlepsza klawka jaką miałem, służy mi już ładnych kilka lat.
Dokładnie, ja mam 47 lat i żadnych problemów z graniem na przyzwoitym poziomie w FPSy, czy gry sportowe online. Takich graczy koło 50 jest mnóstwo, o 40 latkach to już nawet nie wspominam.
Sama gra, co oczywiste, jest w założeniu podobna do CK2. Podstawowe zmiany to:
- reputacja dynastii i wprowadzenie "domów", czyli odłamów dynastii. Teraz znacznie bardziej powinniśmy dbać o rozwój naszego całego rodu, a nie tylko naszej domeny. Możemy zostać "głową dynastii", co daje nam nowe możliwości.
- przebudowana od zera mechanika walki, zmiany w pospolitym ruszeniu, inna mechanika najemników i wojsk zaciężnych, możliwość powoływania zakonów rycerskich, duża rola pojedynczych rycerzy
- wprowadzenie mechaniki stresu dla postaci. Działania wbrew naturalnym predyspozycjom są mocno niekomfortowe i mogą prowadzić nawet do załamania nerwowego.
- wprowadzenie drzewek rozwoju postaci i długofalowego rozwoju dynastii w nowej mechanice dziedzictwa
- znacznie większe możliwości w religii, w tym tworzenie własnej, albo odłamów religii istniejących
- rozbudowana i przebudowana mapa. Wprowadzenie baronii na mapę (w CK2 mapa obejmowała hrabstwa jako najniższy poziom), więcej nieprzekraczalnych terenów, przekraczanie dużych rzek tylko mostami i brodami. Widoczne wszystkie zamki na mapie. Budynki specjalne np. Piramidy, Notre Dame, Alhambra itd. dające duże bonusy dla posiadacza.
- zupełnie nowe postacie w 3D dziedziczące nie tylko cechy charakteru, ale również cechy fizyczne przodków.
i sporo więcej. Dużo można się dowiedzieć tutaj: https://www.crusaderkings.com/news Zebrane są tam wszystkie Dev Diaries.
Do marudzących na brak spolszczenia. Rozumiem Was, sam się męczyłem przy CK1, ale dzięki niej polepszyłem swój angielski. Tak naprawdę wystarczy średnia znajomość anglika i słownik online w razie problematycznego słowa.
Dużo nowych rozwiązań, zapowiada się bardzo smakowicie. Sporo można się dowiedzieć tutaj: https://www.crusaderkings.com/news
Platyna dawno u mnie nie gościła a w przypadku Ghost of Tsushima wskoczyła tak zgrabnie, że w ogóle jej robienie nie było męczące. Świetna gierka.
Zrobię dokładnie tak jak z PS3, PS4 i Switchem. Kupię po 2-3 latach od premiery, zapewne poprawioną wersję.
"Okiem starszego pana", "dinozaur", "po trzydziestce". Nie bądź śmieszny dzieciaku.
Mam 16GB (2x8) Corsair Vengeance 3000 CL15 na płycie Z270F strix Gaming, I7-7700k@4,2GHz, Gigabyte GF 1080 Strix 8GB
Padła jedna kość RAM w weekend, więc przez 2 dni sprawdziłem jak gry zachowują się przy 8GB i było widać znaczną różnicę, przede wszystkim w BF5 i CM2020. W BF5 wyraźny spadek FPS i zacinki, CM2020 potrafiło wywalić do pulpitu.
Przy 16GB miałem pełen komfort nawet przy mocno rozbudowanym Anno1800, do którego odwołuje się autor. W Anno nie przypominam sobie ani jednego kicka do pulpitu.
32GB na dziś to chyba przesada, chociaż stara prawda głosi, że RAMu nigdy nie jest za dużo, więc wszystko zależy od portfela.
Pływało się, dawno temu w PFK pod holenderską flagą. Gra ekstremalnie uzależniająca, w kilka miesięcy nabiłem ok 700h. Niestety wtedy NA był praktycznie nierozwijany, albo rozwijany teoretycznie. Były zapowiedzi zmian, które nigdy nie nadchodziły, miał być rozwój, ale nie następował itd. Krytycy na oficjalnym forum byli banowani przez modów i devów. W efekcie nastąpił masowy odpływ graczy. Z 3-4 tys. grających zrobiło się 700, a później nawet ok. 500. To już nie miało sensu. Jak widzę 1000 cieszy autora (pozdrawiam, pływaliśmy razem, albo przeciwko sobie, już nie pamiętam), a to nadal oznacza pustawy ocean i kilka klanów. Przypuszczam, że Francuzi, Holendrzy, czy Szwedzi ledwo dychają, a łupią się tylko Anglicy z piratami i może Hiszpanie coś tam grają.
Dialogi kulawe, prowadzenie wątków koślawe, choreografia walk dobra, kostiumy ok, adaptacja prozy Sapkowskiego średnio na jeża, Cavill jako Geralt dobry dopóki się nie odzywa. Ogółem średnio. Mogło być gorzej, ale myślałem, że będzie lepiej.
Grafika jest wystarczająca, nie są to może fajerwerki, które zagotują kartę, ale do stworzenia klimatu zupełnie wystarczy. Co do długości gry, to możesz spędzić nawet 50h nie wykonując pierwszego skoku ewolucyjnego. W tej grze mnóstwo rzeczy z długością włącznie zależy od decyzji gracza.
1. Autor ograł grę po łebkach skoro nie wyszedł poza dżunglę.
2. Mam nabite 30 godzin i 1 (słownie: jeden) raz trafiłem na bug. Gra nigdy nie wywaliła do pulpitu, nie widziałem nic "lewitującego"
3. Cut scenki można pominąć przytrzymując "back" na kontrolerze od xboxa. Widziałem, że streamerzy pomijali je grając na klawiaturze, więc w takim wypadku też jest to możliwe.
4. Gra ma niesamowity klimat i logiczną mechanikę, wciąga jak odkurzacz, ale zgadzam się, że próg wejścia jest bardzo wysoki. Na początku łatwo się zniechęcić, ale gdy zaczniemy rozumieć jak działa ten świat, trudno oderwać się od monitora.
Zapomnieliście o dodatku Rajas of India do Crusader Kings II. Premiera 24.03.2014. Skoro na liście są inne DLC, to akurat ten dodatek na pewno zasługuje na uwagę.
Zapowiadało się na bardzo interesującą grę. Do tego momentu "Wyspę zamieszkuje tajemnicze plemię gustujących w ludzkim mięsie mutantów".
Film w stylu dokumentów Discovery o tajemniczym, nierozwiązanym zabójstwie leci czasem w TV (chyba tylko jeśli ogląda Franklin, ale nie jestem pewien)
spoiler start
Misja 14 - Można ukraść drugą furgonetkę, która stoi głębi w garażu, nie trzeba wtedy ogłuszać pracownika. Mimo że włączy się alarm po wybiciu szyby, to nikt nie reaguje i misję zalicza z achievkiem.
Misja 17 - Ortegi nie trzeba zabijać. Po zastraszeniu, kiedy Ron powie, że Ortega chyba już rozumie, można wrócić do samochodu.
zdarzenie: "Udzielenie pomocy rabusiom" - alternatywnie można ich rozjechać, albo zastrzelić, policjanci pochwalą nas za "akcję obywatelską" :) i zgarniemy całą kasę jaką mieli złodzieje.
spoiler stop
Ogólnie spory zawód póki co. Największa zmiana - commander, który niewiele może i kontrowanie noża. Troszku biednie, gdzie ta totalna destrukcja?
@Asmodeusz [62]
Nie przekręcaj Waść, pisałem o ogóle głosujących. To że pojedynczym jednostkom pamiętającym tamte gry z okresu ich premier podobają się późniejsze produkcje jest oczywiste. Może masz zamiar bronić tezy, że większość głosujących grała w przygodówki LA w latach, w których miały premiery. Powodzenia. Gwarantuję Ci, że jeśli zrobiłbyś taką ankietę uwzględniając przedziały wiekowe głosujących, to w grupie 35+ na pierwszych miejscach znalazłbyś gry LA z lat '90.
PS. Do żadnej elity nie pretenduję, mam wrażenie, że Ty wręcz przeciwnie.
1. Indiana Jones and The Fate of Atlantis
2. X-Wing
3. The Dig (którego brakuje w zestawieniu)
Niestety widać, że głosujący nie pamiętają/nie znają gier z pierwszej połowy lat '90 i oddają głos na gry 10 lat młodsze niż prawdziwe perełki z LA.
Przeciętna strzelanka z niezłą fabułą. Gdyby wyciąć z niej bezsensowne walki, to zostałaby krótka, ale przyjemna gierka.
Przeciętna strzelanka z niezłą fabułą. Gdyby wyciąć z niej bezsensowne walki, to zostałaby krótka, ale przyjemna gierka. Ocena 7,5/10.
Sama prawda, pracuję w domu już 11 lat. Zalet znacznie więcej niż wad, trzeba tylko mieć trochę samodyscypliny. Obrazki z życia wzięte, w social skills też widzę się między pierwszym a drugim ;)
Najlepsza gra sportowa, bez wątpienia. Kto zagra w NBA 2k, ten będzie miał problem, żeby przekonać się do drewnianej FIFY czy PESa.
Autor mógłby zorientować się w temacie. Po pierwsze brać pod uwagę, że jest to beta a nie demo.
Build z bety ma grubo ponad miesiąc, w międzyczasie wprowadzono wiele poprawek
Sypiące się nagrody i awanse - w becie rozwój jest przyspieszony w stosunku do finalnej wersji
Zapadający się teren - rozwiązane wg Dice, obecnie w becie wyłączone
mało kontrastowe mundury??? Jedni powinni biegać w czerwonych kubraczkach, a drudzy w zółtych?
W BC2 nagrody sypały się znacznie częściej, tak samo wszelkie giwery, i dodatki, mniej więcej do 30 lvl.
Z pozostałymi zarzutami można się zgodzić, szczególnie w kwestii dobierania drużyn. W battlelogu jakiś większych niedociągnięć nie zauważyłem, a wyszukiwarka działa bardzo dobrze.
@Qwik15
Jeśli ktoś ma Vistę to niech sobie lepiej nie kupuje ponieważ nie zadziała....
Zadziała. Trzeba tylko zainstalować w trybie zgodności z Windows XP.
@WisiekNaCzitach
W pełni popieram Twoją opinię. Wyższa ocena dla FIFY to kpina. Do poziomu NBA 2k może być porównywany Madden NFL, choć to gra w niszowa w Europie. Później jest dłuuuugo, dłuuuugo nic i na horyzoncie, daleko za tą czołówką dwójką pałęta się FIFA.
Cały czas drewniana. Wystarczy pograć w NBA 2k i FIFA natychmiast traci swój blask.
@koniec jest blisko
"Wiecie co sadze o tym AI? Nie ma AI, jest generator losowych posuniec... "
Dokładnie tak jest, do pewnego stopnia, twórcy wcale tego nie ukrywali. Im niższy poziom trudności tym bardziej losowo komp wybiera działania z szerokiego wachlarza możliwości. Im wyższy poziom tym jego ścieżka wyboru zawęża się do prawidłowych posunięć. Moim zdaniem gra poniżej Emperora nie ma zbytnio sensu dla weteranów serii, a i wyżej bywa różnie.
Generalnie jestem "piątką" miło zaskoczony. Myślałem, że goła wersja będzie znacznie gorsza. Przede wszystkim kuleje AI w kwestiach taktycznych w czasie walki, reszta wymaga tylko polerki w niektórych aspektach.
Kupiłem wczoraj w Auchan w Poznaniu (Komorniki) ostatnią sztukę w cenie 199 zł. Może w Swadzimiu jeszcze mają, albo już dostali nową partię.
@Marcuz.
Kluczowe pytanie: Czy markety dostaną w tym tygodniu pełne zamówienia, czy znów po kilka sztuk?
PS. Z NBA2k10 na PC, chodziło mi o to, że w ogóle nie było w Polsce na PC, o rodzimej wersji językowej nawet nie myślałem ;)
@Marcuz.
Cieszę się, że wreszcie jest jakaś osoba, która pisze cokolwiek w imieniu Cenegi. Przez lata taki odważny się nie znalazł. Duży plus dla Ciebie.
Sytuacja z brakiem RDR ma skalę europejską, rozgrzeszam Was w tej kwestii. Niestety wiele innych gier położyliście wcześniej, przykłady są wyżej w tym wątku, a ja dorzucę jeszcze w miarę świeżą sprawę NBA 2k10 na PC, które z nieznanych przyczyn wyszło w PL pół roku po premierze europejskiej. Mam tylko cichą nadzieję, że Civilization V Was nie przerośnie.
@Markuz [37]
MM bedzie miało jak nie ma dzisiaj max
MM w Poznaniu na Bukowskiej nie dostał ani sztuki i nie wiedzą kiedy będzie
MM w Poznaniu na Szwajcarskiej dostał 10 sztuk, które rozeszły się w godzinę
Saturn w Poznaniu dostał kilka sztuk, sprzedane w pół godziny
Żaden Empik w Poznaniu nie ma i nie miał RDR
W związku z powyższym nie wypisuj bzdur. Cenega po raz kolejny pokazuje swoją niekompetencję i tyle. Kilkanaście sztuk na 600 tysięczne miasto, gratulacje.
@b4r4n
Podobnie jak Miszczgrzmot gram zarówno na PS3 jak i PC (mocny). Dosyć mocno eksploatuję obie platformy i nie widzę żadnego sensu w kupowaniu X.
Ostatnio grane na PS3: NBA2k10, AC2, GoW collection, Batman AA, Uncharted 2
Ostatnio grane na PC: EU3 complete+HTTT, ME2, DAO, FM
Miłośnik God of War, czy innej Bayonetty zachwyca się gierką zmierzającą w tym kierunku. Kogo to dziwi?
W ciągu ostatniej doby odbył się ciekawy event odnośnie DAO - maraton drużynowy 24h:
http://www.wardensquest.com/main
Zwycięska drużyna w ciągu tych 24h grania non-stop przeszła 16% gry :O
@Coy2k
Dla niecierpliwych zawsze jest możliwość kupienia na steamie. Wprawdzie cena jest gruba, bo 50 euro, no ale jest.
@SC
To była tylko odpowiedź na zarzut bez żadnych dowodów (lamus komputerowy). Może nie najwyższych lotów, ale co tam.
@gizio1
A tak serio to gdybys mnie spotkał gdzieś w realu i się żalił że gdzies ci na forum zabrali kilka cyferek w rankingu i jakie to nie sprawiedliwe i jak żle cie potraktowali to napewno byś odrazu dostał w pape.
No tak, dostarczasz coraz więcej dowodów Twojego wysokiego rozwoju.
Te całe żale za strata rankingu to już szczyt wszystkiego
Gdyby zmiana faktycznie była przemyślana, obejmująca szerokie spektrum kryteriów, ważonych wg rozsądnego klucza, to mój ranking mógłby być jeszcze niższy, a ja nie miałbym o to najmniejszych pretensji. Mniemam, że nie ogarniasz tego, że tu nie chodzi o to jaki mam ranking, tylko o to, że jedną bzdurę zastąpiono inną. Na marginesie dodam, że w swojej pracy zawodowej stworzyłem kilka systemów rankingowania pracowników, zarówno pracownicy jak i pracodawcy zaakceptowali te systemy. Nie opieram się więc tylko na jakiejś wydumanej teorii. Po prostu widzę, że ktoś tu poszedł na łatwiznę, a do tego wmawia szerokiemu gronu odbiorców, że to co stworzył jest świetne.
PS. Zgodnie z zasadą wyrażoną w mojej sygnaturce kończę dyskusję z Tobą.
Jeszcze mała edytka.
Hint dla Ciebie drogi gizio1: http://www.wsp.krakow.pl/ibe/websites/czescimowy/nie.html
Może przynajmniej coś wyniesiesz z tego wątku.
@gizio1
Zrobiła się grupa lamusów komputerowych (...)
Śmiem twierdzić, że jak składałem sobie pierwszego PCta, to nie odróżniałeś kompa od kalkulatora. W najlepszym wypadku. Mniemam również, że kiedy zaczynałem swoją przygodę z grami, to jeszcze w planach Cię nie było. To tyle w kwestii "lamusa komputerowego".
(...) dla których level na gol to był sens życia.
Oczywiście :) Lepiej jedną głupotę zastąpić inną i twierdzić , że jest świetnie poklepując się po pleckach.
Kiedyś strasznie nielubiłem Soula za kasowanie postów i bany ale teraz rozumiem że taka praca i niemoże sie admin patyczkować z ludzmi tak mało rozwinietymi, skoro z powodu jakiejś cyferki robia dym jakby im kase z konta zabrał.
Primo: Szanowny Panie Rozwinięty: najpierw popraw orty, a później pisz o rozwoju :)
Secundo: W imię zasad...
@ eJay
"Wcześniej ranking był "hodowany" na niektórych kontach i potem celowo wykorzystywany. Takim osobom wydawało się, że posiadając +60 na koncie mogą sobie łamać regulamin do woli. Tak już nie jest, co zmusza do pisania pod jedną ksywką."
Jasne, wielki problem wyhodować i 10 klonów wpisując każdemu 1 post na miesiąc. Nie bądź śmieszny.
Wystarczyło zrobić wypadkową stażu i aktywności. Nie byłoby całego krzyku. Mam wrażenie, że stworzenie systemu motywującego pozytywnie, a nie negatywnie przekracza możliwości niektórych "władców" tego forum. Tak naprawdę ranking główny powinien odzwierciedlać wypadkową tych kryteriów, które wymieniłeś w pierwszym poście. Można zastosować wagi do poszczególnych jeśli trzeba zróżnicować ich ważność.
Czyli jeśli ktoś nie pisał, ale czytał, to ma w plecy. Dobre, bo polskie. Piszcie towarzyszu, nieważne co, ale piszcie. W sumie mi to dynda, ale ten kto wymyślił taki system chyba nie do końca go przemyślał. Chyba na zasadzie "trzeba zrobić, ale tak, żeby się nie narobić". Sporo argumentów jest w poprzednich postach. można dodać kilka:
- do czytania niepotrzebne jest logowanie. ja tu bywałem w miarę regularnie, na pewno częściej niż przez 19 miesięcy w ciągu tych 8,5 roku ;)
- traktujecie równo kogoś kto napisał 1000 sensownych postów przez 7 miesięcy i takiego który napisał 7 debilnych w tym samym czasie
- motywujecie negatywnie. Zamiast dodać drugi rank za aktywność zdejmujecie z poprzedniego.
aaa zresztą, już mi się nie chce pisać dalej. Zwis i obojętność.
Spadek ze 101 na 19 :) Nie potnę się z tego powodu ;)
Gra się całkiem przyjemnie. Na początku akcja trochę się ślimaczy, ale później jest lepiej.
Więcej chyba nie można, ale jak wystrzelasz 10, to po powrocie z polowania masz nową paczkę.
W wiadomości są pomylone linki
pierwszy prowadzi do częsci drugiej, a drugi do pierwszej
Tez na Was głosowałem. Ciekawe, że wyśmiewana (do czasu) Polygamia zajęła jednak drugie miejsce. Szkoda, że mało głosów GameCornera, tam są też ciekawe rzeczy. Reszta daleko z tyłu.
@[6] snopek9
Pomysł z nagradzaniem ludzi normalnych jest moim zdaniem trafiony. Zamiast pogrubiania, albo zmiany rangi można po prostu wprowadzić zestaw dodatkowych ikon obok nicka. Ikony te przydzielałyby się z automatu, żeby nie obciążać nikogo mrówczą pracą. np za jakiś okres bez kasacji posta, bana czasowego itp. skrzydła anioła na przykład ;) Z kolei dla osób notorycznie łamiących zasady ikona diabełka, albo kajdanki, albo mordka w czapce więziennej ;) Takie coś ad hoc przyszło mi do głowy. Oczywiście można tych kategorii wprowadzić mnóstwo, wszystko zależy od możliwości oskryptowania typowych zdarzeń, których nikt nie musiałby rozstrzygać arbitralnie.
Zmiany pozytywne, ale brakuje najważniejszej. Mam na myśli post [121] :)
Podpisuję się również pod kilkoma wpisami o zaostrzeniu kryteriów dotyczących ujemnego ranku.
@[392] z dnia 03.05.2009
"Jutro jakieś podsumowanie, obiecuję :)"
---
Tia, jeśli reszta obietnic będzie miała takie pokrycie w rzeczywistości, to pogratulować.
Wątek całkiem ciekawy, ale czy faktycznie przyniesie jakieś sensowne zmiany? Spodziewam się raczej cichego bana za kilka dni/tygodni za to co napiszę niżej.
Nie logowałem się na forum ładnych parę lat, chociaż sporadycznie zaglądałem. Wróciłem kilka miesięcy temu, jako czytelnik bardziej niż uczestnik. Dlaczego czytelnik? To proste. To co zobaczyłem w wykonaniu Pana Członka Zarządu Soulcatchera po prostu mnie powaliło.
Naprawdę rzadko można zobaczyć na jakimś komercyjnym forum takie lekceważenie użytkowników, naginanie regulaminu i nadużywanie władzy.
Postać naczelnego inkwizytora Soulcatchera można dodawać jako encyklopedyczny przykład w wikipedii pod hasłem nadużywanie władzy.
Wycinanie wszelkiej krytyki. Banowanie za konstruktywne uwagi, o ścinaniu ranku nie wspominając. Nierówne traktowanie znajomków i reszty plebsu. Arogancja i rozbujane ego posunięte do granic. Niewytłumaczalne zostawianie, a nawet wspieranie wątków ewidentnie łamiących regulamin (vide Atylla, który już się tu przewinął co najmniej kilkanaście razy). Ciągłe powoływanie się na swoją wielką moc, układy, stanowisko, znajomości itd. Osobiste wycieczki i generalnie traktowanie szarych userów jak bydła, które ma karnie dawać maleko, albo krokiem marszowym spadać do rzeźni. Traktowanie całego forum jako prywatnego folwarku, jakiegoś systemu komentarzy podczepionego pod byle blog pana Ziutka.
Szczerze mówiąc postać Soulcatchera skutecznie zniechęciła mnie do jakichkolwiek wpisów poza sporadycznymi i ultra neutralnymi, bo przecież za cokolwiek można tu dostać w łeb, a nie wiadomo co się nie spodoba. Mając świadomość pozycji Soulcathera w GOLu, relacji z Prezesem i jednocześnie jego dotychczasowe wyskoki nie spodziewam się niczego dobrego dopóki to on będzie piastował stanowisko najważniejszej osoby na forum.
Pozdrawia user nr 169.
mam pewne obawy, czy nie skopią warstwy strategicznej. To zawsze była dosyć słaba strona TW. gsyby tak powstała hybryda TW i EU...to byłaby gra gigant.
Grałem od premiery do września i dziękuję, postoję.
Potworny "zoning". Nie czuje się w ogóle wielkości świata. Ot, gadam z gościem i za chwilę jestem na drugim jego końcu, w małej zonie ograniczonej skałami, albo innymi pierdołami, żebym czasem nie mógł swobodnie się przemieścić. Do tego "niewidzialne ściany" itd. itp.
Wprowadzili już chociaż ten słynny pvp patch, który miał być w lipcu 2008, a do czasu jak kończyłem z tym tytułem się nie pojawił?
Pewnie, ze pamieta. Tylko, ze troche ryzykowne jest wrzucanie tej gry do przygodowek...IMO oczywiscie :)
Mastyl---> No oczywiscie, ze jeszcze Larry, jak moglem go pominac :)
Elum ---> W Grim Fandango nie gralem, wiem ze powinienem sobie teraz uciac lewe jajo ;) Gdzie to moge dorwac??? Chetnie zagram.
Jakby ktos zapodal adresik skad moge zassac Broken Sword I, to sie nie pogniewam ;)
O jak fajnie czasem spojrzec na bannery reklamowe :) W grudniowym TS jest Broken Sword II, lece kupic...
Moze to "Day of the Tentacle"? Ale juz nie pamietam czy w to gralem na Amidze czy juz na PC. Jakies 10 lat temu to bylo hehe, a moze wiecej...
No to zalezy, np. w grach Texem Murphym widok byl FPP, ale miodnoc tych gier byla wielka... Jednak zgadzam sie, ze zdecydowana wiekszosc wypasionych przygodowek to widok TPP i do tego grafa "komiksowa" np. "Sam and Max hit the road", "Day of the Tentacle", "Full Throttle", seria z Indiana, seria "Monkey Island", "seria "Broken Sword", "Gabriel Knight 1"....eeeeh kiedy to bylo...nocki zarwane itd. :))
Dobrze ze napisales "wedlug mnie". A co sadzisz o serii z Texem Murphym, a Gabriel Knight (szczegolnie GK3), stare dobre przygodowki z Indiana Jones, Blade Runner, Longest Journey, Broken Sword? Napewno niektore z nich powinny byc w pierwszej 10, a GK3 to absolutnie przygodowka wszechczasow.