Założę się, że jakby Gothic remake okazał się sukcesem, to też będą takie wrzutki, pomijając już co wcześniej udostępnili devovie i jakie zmiany poczynili przez krytykę.
Mówisz, że coś jest złe, developer poprawia na lepsze, zaczynasz chwalić i nagle okazuje się, że jesteś hipokrytą xD
2027 - Wiedźmin 4
2028/29 - remake W1 i ten mmo?
2030/31 - Wiedźmin 5 i CP2
2032 - remake W2
2033/34 - Wiedźmin 6 i HADAR
Po drodze jeszcze dodatki do W4/5/6 i CP2
Wiadomo, zawsze wszystko może się wysypać i coś opóźnić, ale jak sobie tak człowiek zobaczy jaki jest możliwy scenariusz patrząc na ich poprzednie wydawanie gier, to trochę tego jest xD
Co do rozgałęzień, to nie wierzę, że jak np. przy postaci z wątkiem romansowym, zabiję tę postać przy pierwszym spotkaniu lub w trakcie jakiegoś questa albo po zrobieniu kilku, to efekty będą inne.
Wydaje mi się, bo nie grałem, ale w BG3 masz mnóstwo wyborów do podjęcia i masa osób jak opisywała swoje gameplaye, to każdy był inny ze względu na mnogość wyborów, wiec Larianom bym uwierzył w takie deklaracje.
I na koniec też dodam, że trochę rozumiem obawy graczy, bo ten czas może się okazać nietrafiony, ale ja akurat szanuje tę decyzję i doceniam, że ktoś próbuje zrobić coś inaczej, bo jakieś inne studio może się tym zainspirować i zmodyfikować ten pomysł w przyszłości.
Dam ci nawet dobry przykład z Wiedźmina 3.
Podczas uczty na Skellige dochodzi do rzezi. Mamy wtedy wybór, możemy pomóc Cerys, Hjalmarowi lub olać temat. Nie da się tutaj zrobić 100% gry, musimy podjąć jakąś decyzję i świadomie rezygnujemy z części kontentu. To samo masz w Krwi i Winie, wybierasz udanie się do świata baśni lub do pradawnego, nie da się zrobić obu w jednym podejściu i takich wyborów w wieśku było więcej, tylko nie były oznaczone upływającym czasem.
Oby faktycznie ten narracyjny sandbox, jakim reklamują tę grę, okazał się rozbudowany i pozwalał na tworzenie masy unikalnych podejść, a nie był płytki i wybory sprowadzą się do zabicia bądź nie danego NPC, którego inni będą mieli gdzieś i ewentualnie wspomną o nim coś w dialogu i tyle.
Jaki wylew tutaj w komentarzach xD
Przecież ten ograniczony czas, to najlepszy pomysł jaki mają w tym Dawnwalkerze.
Niby wszyscy lubią wybory i konsekwencję, ale jak nie zrobią 100% gry za pierwszym podejściem to już płacz.
Mi osobiście podoba się sam zamysł, że jak zagram drugi raz i postanowię podjąć inne decyzje, to nie tylko zobaczę inne konsekwencje swoich czynów, ale także totalnie nową zawartość przez te wybory.