Co ma design do logiki? Ale to nie temat o DS więc go kontynuować nie będę. Tak jak pisałem największym przełomem GoT jest innowacyjny sposób kierowania graczy do nowych lokacji i moim zdaniem czerpać z tego pomysłu będą inni. W dodatku wykreowany świat jest pozbawiony aktywności nie pasującej do głównego wątku fabularnego a mimo wszystko aktywności jest sporo jak przystało na otwary świat. EOT z mojej strony.
Z botw to żeś grubo popłynął bo ten świat ratuje tylko to że jest fantasy a jak wiadomo światy fantasy logiczne być nie muszą. Reszta się zgadza ma dobrze wykreowane open worldy (choć przy ds można już dyskutować) ale nadal jednak w kwestiach mechaniki na ich tle GoT wyróżnia się w sposób znaczący tak że od razu widać która gra z tego zestawienia to tylko zasypana dolarami gra AAA w otwartym świecie, a która z nich stara się pójść o krok dalej e kwestii imersji.
Sensowny loot pod większością pytajników? To my chyba w dwie różne gry graliśmy. Apogeum kretynizmu tego nawalenia pytajników przez CDPR były pytajniki umieszone na morzu wokół wysp Skellige. Płynęło się do takiego pytajnika. Opróżnialo kilka beczek w których był sam złom i odrazy leciało się do najbliższego handlarza by to upłynnić bo do niczego się nie nadawało a zajmowało masę miejsca w ekwipunku. I tak kilkadziesiąt razy bez opcji szybkiej podróży. Tak kretyńsko zrobionych aktywności byle tylko wydłużyć grę o kolejne godziny jak to było na mapie Skellige nie widziałem w żadnej innej grze w otwartym świecie a ograłem ich masę bo je lubię.
Przecież ci to napisałem. GoT wprowadził spójny i logiczny u swoich podstaw open world bez zbędnych i nic nie wnoszących aktywności do robienia których gracz jest w pewien sposób przymuszany zakrywając mapę masą zbędnych pytajników. W dodatku pokazał nowy sposób (moim zdanie przełomowy) na prowadzenie gracza nie tylko do obranego celu (wiatr) ale również do pobocznych aktywności które z braku zalewu pytajników i minimapy mógłby przegapić (żółte ptaki). Moim zdaniem kolejne open worldy będą z tych rozwiązań korzystać na masową skalę. Taki W3 pod względem mechaniki nie zaproponował niczego nowego.
W jaki sposób udowodnił? Tworząc masę pytajników z których większość prowadziła do skrzyni że złomem, a kulminacja było kilkadziesiąt podwodnych skrzyn na Skellige. To ja szerze mówiąc wolę już kompletnie pusty świat. Na całe szczęście nawet CDPR zrozumiał że w tej kwestii pobłądził i w obu dodatkach już takiego cyrku nie odstawili.
Rozumiem że dla Ciebie W3 z niczego nie czerpał? Pomijam że sami twórcy głośno i często mówili na jakich grach się wzorowali. GoT też wzorował się na wielu wcześniejszych grach. SP tego nie ukrywa i podaje nawet tytuły gier. Natomiast wzięte pomysły rozwinęli bardzo mocno. Wykreowany świat jest spójny i fabularnie logiczny. Wiele ciekawych miejsc nie ma żadnego znacznika i trzeba je wypatrzeć. Nawet jak są znaczniki to nie prowadzi nas do nich mini mapa bo można to zrobić na równie udany ale lepszy fabularnie sposób. Zmieniono również sposób tropienia na nadal intuicyjny, ale jednak w końcu nie będący kolejna iteracja jakiegoś mistycznego 6 zmysłu w każdej kolejnej grze coraz bardziej kretyńsko wyjaśniany. Pokazali również że nie trzeba od razu robić klona soulsow by wprowadzić ambitniejszy model walki bronią białą. Moim zdaniem kolejne gry z otwartym światem będą z tych rozwiązań czerpały pełnymi garściami.
Ja tych gier nawet nie zamierzam porównywać. W3 to genialny aRPG i choć powstał 5 lat temu do dziś nie powstało w tym gatunku nic lepszego. Ma jednak swoje bolączki z których dla mnie największą jest wykreowany open world który jest średniakiem na poziomie open worldow od Ubisoft upatrzonym masą kretyńskich pytajników (na Skellige to już popłynęli po całości). GoT z kolei to moim zdaniem genialnie stworzony i przełomowy dla branży gier open world, ale nic ponad to. Pod tym jednak względem bije W3 o kilka poziomów (ale mam na myśli tutaj samą podstawkę bo w dodatkach ten aspekt CDPR mocno poprawił).
Na razie ciężko tutaj cokolwiek wyrokować, ale gra nie musi być gigantycznym przełomem by zapadła w pamięci na długo i wpłynęła na cały gatunek gier których reprezentuje. Tak było choćby z Wiedźminem 3. To tylko aRPG a jednak wprowadził tyle nowości w skostniałym gatunku że teraz każdy kto robi gry aRPG odwołuje się do W3 jako wzorca. Z GoT może być podobnie bo moim zdaniem w temacie tworzenia logicznego fabularnie open world wyprzedzili wszystkich o kilka długości i podejrzewam że kolejne gry AAA wykorzystujące open world będą czerpały pełnymi garściami z GoT.
Chyba tylko w kategorii gier action RPG bo nią nie jest a szkoda. Pod względem kreacji otwartego świata i logiki fabularnej CDPR może się od SP uczyć jak tworzyć open world spójny z głównym wątkiem fabularnym i wykreowanym bohaterem. Chyba że dla ciebie Geralt będący złodziejem, chiena cmentarną i łowcą skarbów trzyma się przyjętych założeń fabularnych. Równie udanym posunięciem było najpierw nakreślić fabułę mówiąc o potrzebie szybkiego odnalezienia Ciri bo grozi jej niebezpieczeństwo, a następnie wrzucić gracza do open worlda i na każdym kroku zachęcać go do olania Ciri.
Ps. Dziki Gon od graczy na mc ma średnią dla PS4 na poziomie 9.2 czyli niższą od GoT.
Salzmore czy warto wracać to trzeba samemu ocenić bo Gwint ma wiele plusów, ale i minusów sporo. Dla jednych nie będą problemem, ale innych mogą odrzucić. Sama mechanika gry jest moim zdaniem dużo lepsza od tego co było w becie (zamkniętej i otwartej), oraz tego co było do stycznia w HC, ale nie jest tak, że nic już się w niej nie zmienia. CDPR niestety tak jak w becie ciągle coś zmienia. Praktycznie co miesiąc są wprowadzane spore zmiany. Zazwyczaj są to reworki wielu kart, ale czasem zmiany dotykają również mechaniki gry. Ostatnio ograniczono liczbę kart nie będących jednostkami jakie można mieć w talii co znacząco wpłynęło na możliwości budowania decków. Natomiast jeśli chodzi o możliwość grania bez wydawania pieniędzy to chyba jestem najlepszym przykładem, że nie tylko się da, ale można nawet bez większych problemów uzbierać całe kolekcje kart. Oczywiście im później się dołącza tym więcej czasu to zajmie bo pula kart się co 3 miesiące zwiększa, ale standardowo w 1 miesiąc można uzbierać wszystkie karty z nowego dodatku więc pozostałe 2 miesiące oczekiwania na kolejny dodatek można przeznaczyć na zbieranie brakujących kart z setu podstawowego i wcześniejszych dodatków.
Co znaczy tanio? Na Vitę gier sklepy stacjonarne już praktycznie nie sprzedają, a jeśli to robią to rzadko który tytuł kosztuje mniej niż 100 zł (wyjątkiem są gry z serii Lego). Pozostaje Allegro z największą bazą używek bo nawet szukając po sklepach z używanymi grami i lombardach ciężko coś trafić. Najtaniej jednak od zawsze w przypadku tej konsoli jest na PSN. Dotąd duże wyprzedaże były 4 razy w roku. Trudno powiedzieć jak będzie teraz skoro Sony w marcu zaprzestało produkcji konsol i kart do gier. Podejrzewam, że przy okazji przedświątecznych wyprzedaży nadal będą robili duże wyprzedaże dla tytułów vitowych gdzie nawet gry AAA będą latały po 20-30 zł jak to było dotąd, ale to może być wszystko.
Ja zawsze będę polecał Vitę bo to świetna kieszokonsolka która dla mnie bibliotekę ma ciekawszą od 3DSa i Switcha. Mam również PS4 i korzystam z remote play z którego jestem zadowolony. Co do dobrego stanu i rozsądnej ceny to trudno tu coś doradzić. Ja bym polecał sprawdzić lokalne lombardy.
Każda gra na Vitę wydana na tą konsole mieści się na karcie 4GB. Taki był wymóg Sony. Niestety czasem powoduje to, że gra zapycha kartę na maxa i nie ma już szans na doinstalowanie łatek czy jakichś DLC. Z tego powodu 8GB karta to raczej minimum dla wygodnego korzystania z Vity (choć ja jadę na 2 kartach 4GB i żyję, ale od dawna myślę nad kupnem większej karty). Najlepiej sprawdzać wielkość gry na stronie myhandhelds.pl. Niestety nawet w PS Store potrafią być błędne informacje co do wielkości gry.
Mam Plusa więc tego nie testowałem, ale wydaje mi się, że save można jeszcze zgrywać na PS3 (i chyba na PC). Na pewno tak można robić z grami z PSOne i PSP odpalanymi na Vicie bo save'ów z nich nie da rady wysłać do plusowej chmury i swoje trzymam na moim leciwym PS3.
No to wymień te niejapońskie perełki na GC i DC. Pomijając multiplatformy wśród których jest sporo gier z masą nagród z gier do dziś na wyłączność które zdobyły uznanie recenzentów i były kierowane przede wszystkim do zachodnich graczy masz Uncharted: Złota Otchłań, Killzone: Najemnik, Little Big Planet PS Vita, Tearaway, Lumines i Super Stardust Delta. Do tego gry które gatunkiem są zbliżone do gier które zdobyły uznanie wśród wielu graczy na zachodzie czyli Soul Sacrifice i Persona 4: Golden.
Konsolę produkowano od 2011 roku czyli przez ostatnie 8 lat. Naprawdę kogoś dziwi, że po 8 latach producent kończy produkcję konsoli której prawie nikt nie kupował (ostatnimi czasy nawet w Japonii)? Przez te 8 lat Vita otrzymała wiele świetnych gier na wyłączność z których sporo do dziś takowymi jest, oraz jeszcze więcej udanych portów (w tym wcale nie tak mało portów gier AAA). Ja zakupu tej konsoli nigdy nie żałowałem i spokojnie mam w co na niej grać jeszcze co najmniej przez 2 lata tak ciekawa dla mnie jest biblioteka tej konsoli.
Moim zdaniem bardzo. Na PS Store są regularnie (3-4 razy w roku) gigantyczne wyprzedaże gdzie nawet największe gry AAA jakie trafiły na Vitę kosztują po ok. 30 zł. W dodatku wbrew obiegowej opinii nawet osoba którą japońszczyzna odrzuca spokojnie znajdzie przynajmniej kilkanaście tytułów dla siebie bo wbrew obiegowej opinii na tą konsole ukazało się bardzo dużo świetnych produkcji, a wiele z nich do dziś nie wyszła poza tą konsolkę.
Co znaczy "przestało wspierać"? Sony Vitę wspiera nadal. W Plusie do lutego co miesiąc otrzymywałeś co najmniej 2 gry i nadal możesz przechowywać zapisy gier w chmurze (co akurat przy Vicie jest bezcenne) bo tego nie wyłączają. Aż do tego roku utrzymywali produkcję nie tyko konsolek, ale również kart pamięci oraz kartridży. PS Store również nadal działa na Vicie (a nie jest to wcale takie oczywiste co widać po PSP). Jedyne z czego zrezygnowali to z produkcji gier na Vitę, ale to również nie nastąpiło po dwóch latach po premierze jak piszesz tylko po około 3 przy czym jeszcze do grudnia 2015 wydawali gry (zapewne były to tytuły już i tak na zaawansowanym etapie produkcyjnym i szkoda było ich nie wydawać, zwłaszcza ze w kilku przypadkach w grę wchodziły licencjonowane produkcje).
Ostatnią wydaną grą AAA było MLB15: The Show z 31 marca 2015.
Ostatnią wydaną pudełkową grą było Phineas and Ferb: Day of Doofensmirtz z 15 listopada 2015.
Ostatnia wydaną wyłącznie cyfrowo grą było BigFest z 2 grudnia 2015.
Oczywiście nie gwarantuję, że to nie jest jakiś przewał bo 6-miesięczna gwarancja na te pady jest zastanawiająca, ale sama cena nie jest jakaś mega rzucająca na kolana. Spokojnie idzie w markowych sklepach dorwać pada do PS4 za 199 zł (np. aktualnie w mall.pl), a co jakiś czas trafia na promocje gdzie własnie w okolicach 180 zł można go wyrwać. Ja w tej cenie rok temu kupiłem bodaj w morele.net.
Nie wiem jak z remote play na PC, ale na Vicie można grać przez RP będąc nawet na drugiej półkoli. Najważniejsze by po stronie PS4 był światłowód.
Tak patrzę na Twoją rozpiskę i utwierdzam się w przekonaniu, że jednak Vita nie trafiła w dobry moment ze swą premierą za to Switch idealnie.
Vita:
- masa jRPG - nie no te gry są dla nikogo
- sporo remasterów - nie no nikt nie chce grać 2 razy w to samo
- sporo portów z dużych konsol - nie no nikt nie chce grać w gry które lepiej wyglądają na dużej konsoli
- gry od Omega Force - nie no to jest totalnie nie grywalne
- drogie gry - nie no nikt nie chce grać w drogie gry gdy na telefony są za darmo
- problemy z framerate w największych tytułach - nie no nie da się grać
Switch:
- masa jRPG - nie no musisz w nie zagrać bo to najlepsze gry są
- sporo remasterów - nie no musisz w nie zagrać bo to klasyka
- sporo portów z dużych konsol - nie no musisz w nie zagrać bo w mobilnej wersji to zupełnie nowe doświadczenie
- gry od Omega Force - nie no musisz w nie zagrać bo to wspaniałe gry są
- drogie gry - nie no te gry są może i drogie, ale za to nigdzie indziej nie dostępne
- problemy z framerate w największych tytułach - nie no da się grać
Tym bardziej szkoda, że Sony porzuciło ten rynek bo widać wyraźnie, że oczekiwania graczy względem handheldów się kompletnie zmieniły.
Z wifi niestety nie pomogę bo nie wiem czy dokonali jakichś zmian w Slimie w tej materii.
Jak w zeszłoroczne wakacje ogrywałem LBP PS Vita to w multi nadal grało sporo ludzi. Aktualnie ogrywam CoD:BOD i multi nie tylko ciągle działa ale jest przede wszystkim masa grających. Na mecz czeka się kilkadziesiąt sekund. Teraz ta gra jest na promocji w PS Store za 39 zł więc warto dać tej grze szanse. Dla mnie to jest mocne 7/10.
Pod tym linkiem było napisane, że rozwiązanie działa również na PS Vita. Ale masz tu jeszcze anglojęzyczną instrukcję:
https://gamingfuel.com/psvita-remoteplay/
W sumie to dla mnie dziwna decyzja Sony, że nie można normalnie sparować DS4 z Vitą skoro zaimplementowali takie rozwiązanie w PS TV które jest tak naprawdę stacjonarną Vitą.
Nigdy nie testowałem RP ze smartfona więc nie wiedziałem że to niewypał.
Z DS4 do RP przez Vitę skorzystałem raz gdy testowałem to rozwiązanie (znalezione w necie). Pamiętam, że było przy tym sporo zabawy z kontami na konsoli. Szukałem w Internecie i znalazłem taki poradnik:
http://forum.konsolowe.info/threads/poradnik-ps4-remote-play-na-androidzie-4.1853/
Sprawdź czy jest OK.
Co do małego wyświetlacza pod PS4 to nigdy czegoś takiego nie próbowałem. A jaki miałby być tego cel?
Dodam, że przy remote na PS Vita również można grać na padzie (wówczas Vita daje jedynie obraz). Tylko jeśli już tachać do remote pada to moim zdaniem lepszą opcją będzie chyba smartfon (tylko nie wiem czy z każdym działa apka do remote) plus odpowiedni statyw do połączenia pada z telefonem. Nie wiem tylko czy to będzie na dłuższą metę wygodne (ciężar). Chyba, że nie zależy Ci na mobilnym graniu, a jedynie na graniu z innej lokalizacji. Wówczas tak jak proponuje @KamilBorys laptop plus pad może wypaść najlepiej. Ja w każdym razie często korzystam z remote na PS Vita. W strzelanki na gołej konsoli (nie mam gripa) nie da się grać w grach w których strzelanie twórcy nie przenieśli na L1 i R1, ale w wiele innych tytułów jak najbardziej. Na Vicie m.in. wbiłem platynę w Until Dawna, przechodziłem Dishonored 2 w ścieżce fabularnej bez zabijania (wówczas nie wykorzystuje się L2/R2 w walce), oraz grałem w Fifę (również mecze sieciowe w FUT).
@planeswalker Co do wyników sprzedaży Switcha to nie zapominaj, że obecnie to jest jedyna handheld na rynku (GPD Win2 to tylko ciekawostka choć zgadzam się z @KamilBorys, że bardzo dobra do mobilnego grania). Poprzednia generacja handheldów czyli 3DS i PS Vita sprzedała się w liczbie ok. 90 mln sztuk, a jeszcze dochodzą sierotki po stacjonarnych konsolach Nintendo. Target zatem jest dość duży by sprzedaż Switcha dalej szybowała w górę bo nic im nie zagraża z braku realnej konkurencji.
Natomiast co do gier to niestety, ale @KamilBorys ma dużo racji w tym co pisze. Bo co takiego rzucającego na kolana i będącego na wyłączność jest obecnie na Switcha? Odyseja Mariana i SSBU na pewno, ale czy coś jeszcze? Piszesz Arms, ale ta gra ma średnią z recenzji 77 i dość niską sprzedaż. Pod względem ocen jeszcze gorzej wypada Mario Tennis Aces i Super Mario Party. OT i Xeno to klasyczne jRPG wzbudzające bardzo nikłe zainteresowanie na zachodzie (najlepiej to obrazuje poziom sprzedaży Xeno). Fast RMX to popierdólka od której jest lepszych masa wyścigów AAA z innych platform. Snipperclips w tym zestawieniu to chyba żart z Twojej strony. Pozostaje Splatoon 2 i bitewne króliki. Weźmy je zatem pod uwagę i mamy po ponad 24 miesiącach obecności na rynku4 exy dla których warto kupić konsolę. Bez szaleństw (ale też bez tragedii). Powiedziałbym standard dla konsol.
@marcing805 Najgorzej jak się wypowiada o Vicie ktoś kto zapewne nigdy w rękach jej nie miał przez dłuższy czas (by móc zweryfikować głoszone przez siebie rewelacje). Tak się składa, że z funkcji Remote Play możesz korzystać poprzez Internet siedząc wygodnie z PS Vita w rękach nawet o kilka tysięcy kilometrów od PS4. Nie trzeba mieć nawet stałego łącza po stronie Vity. Jak masz połączenie po LTE to nic Ci się nie psuje a lag jest znikomy. Jedyne co jest kluczowe to dobre łącze (najlepiej światłowód) po stronie PS4. Problem z przyciskami R2 i L2 rzeczywiście istnieje w niektórych grach (głównie FPSach), ale raz ze można kupić grip ten problem minimalizujący lub zmienić przypisane klawisze, albo po prostu sparować z Vitą DualShocka 4. Mamy wówczas podobny sposób grania do tego znanego z Switcha (jak widać nie jest to nic nowego, a po prostu w przypadku PS Vita Sony nie reklamowało tej funkcjonalności).
Ale najbardziej rozbawiło mnie zdanie: "Tak więc na rynku masz dwa istotne obecnie handheldy: 3DS i właśnie switch."
Taaa 3DS istotny na obecnym rynku. Tak istotny, że obecnie praktycznie nie są wydawane na niego gry poza pojedynczymi strzałami co jakiś czas gdy tym czasem na Vitę cały czas co miesiąc wpada do biblioteki na PS Store około 10 nowych gier. Zresztą o czym tu rozmawiać. Biblioteka 3DSa jest mniejsza o kilkaset tytułów od biblioteki Vity, a jej dobra sprzedać wynika wyłącznie z 2 rzeczy: ceny (od początku obecności Vity na rynku była niższa o kilkadziesiąt dolarów) oraz Pokemonów (marka sprzedająca handheldy jak żadna inna).
Na Vitę wyszło też trochę remasterów z PS2 więc jest szansa, że przynajmniej część z tego co Cię interesowało z PS2 jest dostępne na Vicie w postaci remastera.
Czyli 3,2 mln sprzedanych Switchy w ostatnim kwartale. Biorąc pod uwagę, że w drugim to było ledwo 2 mln widać spory wzrost co cieszy. Oby tak dalej.
@ManlnFlames to przecież świat fantasy gdzie są krasnale i elfy. Czarny z zielonymi oczami nie zrobi na mnie wrażenia :)
@Dawko062 już mi ktoś zwrócił uwagę na ten cytat. Mi w każdym razie czarnoskórzy aktorzy w rolach Nilfgaardczyków nie będą przeszkadzali (poza Emhyrem ze względu na Ciri) bo to na tyle rozległy kraj, że może mieć wśród swoich mieszkańców osoby o ciemnym kolorze skóry. A co do jej relacji z Geraltem. Podejrzewam, że scenarzyści oprą się o jej wyjątkowe zdolności w tworzeniu iluzji.
Też już na to trafiłem. Jeśli jednak dobrze odegra swoją rolę to zupełnie nie będzie mi przeszkadzało, że jest czarna. Akurat u przedstawicieli Nilfgaardu różne kolory skóry zupełnie mi nie będą przeszkadzały. Biorąc pod uwagę jak wielki i ekspansywny to kraj to może i czarnoskórych mieć mieszkańców.
Yarpen z Morii może ja wyjaśnię. Wielu czepia się wieku aktorki mającej zagrać Calanhte (że za młoda) choć ta postać w opowiadaniu dotyczącym zaręczyn Pavetty i Dunego miała lat 36. Aktorka która ma ją grać ma lat 43. Kolejni czepiają się wieku aktorki grającej Yen bo wygląda za młodo choć czarodziejki używały magii by własnie wyglądać młodo. Zapytaj się jakiejkolwiek kobiety na ile lat by chciała wyglądać. Ostatni zarzut jaki czytałem dotyczy wieku odtwórcy roli Myszowora. Tylko, że znów, pomijając charakteryzatorów którzy mogą z tego aktorka zrobić stetryczałego dziadygę, w czasie wydarzeń opisanych w opowiadaniu "Kwestia ceny" Myszowór miał zapewne 40-50 lat skoro był bliskim przyjacielem Eista.
Jodhi May ma na koncie Złotą Palmę (co prawda sprzed 30 lat), a Henry Cavill dwie Złote Maliny. No nie wiem kto tu z nich ma ten serial dźwigać.
Czarodziejka wyglądająca na 30-letnią kobietę? Co ty kobiet nie znasz? Każda chce wyglądać na 20 lat z tym, że czarodziejki mogą. To po jakie licho by robiły siebie na 30-latki?
Aktorka grająca Yen wygląda na 20 lat (nie znalazłem informacji ile ma) czyli idealnie dla czarodziejki która swój wygląd zawdzięczała czarą. Aktorka grająca Calathe ma 43 lata, a w czasie ślubu z Eistem, oraz Pavetty z Dunym miała 36 lat wiec raczej tutaj też wszystko jest dobrze.
Jej kolor skóry w książkach nigdy nie został podany z tego co mi wiadomo. Skoro pochodzi z Nilfgaardu i jest czarodziejką która może sprawić sobie dowolny wygląd nic nie stoi na przeszkodzie by była czarnoskóra. Byle tylko miała krótkie czarne włosy i zielone oczy.
Za młoda? Każda kobieta chciałaby wyglądać jak wtedy gdy miała lat 20 wiec dlaczego czarodziejki miałyby chcieć wyglądać na 30 latki skoro mogą wyglądać na 20 latki? Nawet w grze wszystkie czarodziejki wyglądają na ok. 20 lat. Czytając książki również z opisów odnosiłem takie wrażenie.
Dolicz VAT i wyjdzie Ci mniej więcej to samo. Z tego co się orientuję ceny na amazon.com nie zawierają podatku VAT bo praktycznie co stan to inna stawka i doliczają go dopiero przy końcu zamówienia (jak u nas koszty dostawy) gdy już jest wiadomo do jakiego stanu ma trafić przesyłka.
Ale na stronie WWW sklepu podane jest tylko jedna wielkość dla wersji PS3. Wersje dla PS Vita były odchudzone własnie po to by zmieścić się na karcie 4GB. Zresztą PS Store (interface) to jest takie badziewie, że aż dziw ze stoi za tym tak wielka korporacja.
PS. Karta 4GB nie kosztuje 150 zł. Tyle nie kosztowała nawet w dniu premiery (z tego co pamiętam 80 zł i szybko zaczęła spadać). Jak jeszcze była w sprzedaży (a właściwie wyprzedaży bo Sony wycofywało ją ze sprzedaży) kosztowała 10 zł. Za 150 zł masz nową 16GB kartę pamięci i uważam, że jest to cena OK jak za dodatek do konsoli kosztującej 900 zł.
Może najpierw sprawdź. Bo jak rozumiem nawet tego nie kupiłeś i nie spojrzałeś ile wymaga rzeczywiście wolnej przestrzeni. Każda część wymaga ok. 3,2GB tak jak napisałem wyżej. Wersje na PS3 wymagają ponad 4GB.
Faktycznie olej. Po co się denerwować :)
Ratchet & Clank Trilogy to są trzy gry. Nikt nie zmusza Cię byś zainstalował wszystkie trzy na raz. Nawet jeśli kupiłeś w PSN całą trylogię to masz możliwość ściągnięcia poszczególnych części (będą w sklepie widoczne do kupienia za darmo). A czemu nie ma sensu porównywać cen kart pamięci PS Vita do kart SD? Ponieważ jest to element składowy konsoli i tak jak nie ma sensu porównywać ceny dysków serwerowych do dysków konsumenckich czy też kart SD tak nie ma sensu porównywać cen kart pamieci do dedykowanego urządzenia. Można oczywiście narzekać, że wybrano taki akurat nośnik danych, ale jego ceny przy cenie konsoli to nie jest coś co zrzuca z krzesła. Kupno nowej Vity plus 32GB karta jaka Ci się marzy to koszt niespełna 1200 zł (ze względu na podwójne opodatkowanie, ale gdyby go uniknąć to konsola byłaby za ok 920 zł). New 3DS XL wraz z ładowarką i kartą 32GB kosztuje ok. 920 zł. Switch z wbudowaną pamięcią 32GB kosztuje trochę ponad 1300 zł. Przenośne granie ma zatem zbliżone ceny.
PS. Właśnie sprawdziłem i trylogia Ratcheta zajmuje po ok 3,2GB na grę.
Może zatem warto było zainteresować się tematem nim kupiło się używkę za 300 zł. Masa ludzi sprzedaje swoje Vity razem z kartami pamięci. A jak już się umoczyło i kupiło Vitę bez karty to zawsze pozostaje polowanie na okazję. Skoro udało się z Vitą (300 zł za konsole w świetnym stanie to nie lada wyczyn) to i można cierpliwie czekać na 16GB za 100 zł (co jakiś czas takie okazje się trafiają). Obecnie najtańsze Vity na Allegro w opcji kup teraz są za 350 zł i po zdjęciach widać, że nie ma co się cudów po ich stanie spodziewać. Najtańsza która na zdjęciach wygląda OK jest za 370 zł. Poza tym nikt nikomu nie każe brać 16GB kart. Nowa 8GB karta która w zupełności starczy kosztuje około 75 zł.
PS. Znam kilka osób które sprowadzały Vitę z Azji ze względu na fakt, ze wolą nówkę plus chcieli inny kolor niż czarna. Sam też bym dla siebie sprowadzał z Azji gdyby nie fakt, że swoją kupiłem jeszcze ja były dostępne w sklepach.
Nie można stosować innych kart niż oryginalne bez wgranego CFW. Ja nie mam CFW i mam tylko 2 karty 4GB co w zupełności mi to wystarcza. Jedna jest na gry z PS Store (każda zmieści się na taką kartę), a druga na patche od gier pudełkowych. Poza tym nawet u Januszy z Allegro 16GB karta (która moim zdaniem jest już wystarczająco duża jeśli ktoś nie ma syndromu chomika i nie kasuje gier które ograł) jest za 160 zł więc nawet porównując to do ceny używanych konsol nie jest to drugie tyle. Nic zresztą nie stoi na przeszkodzie by urwać z tego jeszcze ze 20 zł i kupić te kartę w jakimś zagranicznym sklepie omijając Allegrowych pośredników. Poza tym te ceny wcale nie są takie rzucające na kolana jeśli tylko przestanie się je porównywać do cen kart SD, a zacznie się je porównywać z cenami wszelkiej maści dodatków do konsol. Przy cenie 900 zł za konsolę (tyle kosztuje nowa Vita sprowadzana Z Azji) 150 zł za kartę nie jest wielkim wydatkiem. Oryginalne pady do PS4 kosztują więcej.
ad. 2. Kłódką oznaczone są tylko zainstalowane gry. Niezainstalowane znikają z biblioteki. Pojawiają się w niej ponownie po ponownym opłaceniu abonamentu. Cholery przez to można dostać na PS Vita i PS3 bo pojawiają się ponownie z datą wykupienia plusa przez co na i tak niewygodnej liście zakupionych produktów robią bajzel.
Na wyniki w benchmarkach mają wpływ sterowniki, podkręcenie podzespołów, ustawienia w OS, a nawet temperatura zewnętrzna i poziom usyfienia wnętrza komputera. Na tym samym sprzęcie ale z różnymi wersjami sterowników różnica potrafi wynieść od kilku do kilkunastu procent. Jak ty masz ustawioną w OS zrównoważoną wydajność (czy oszczędzanie energii), a ktoś inny wysoką to kolejne kilka procent różnicy. Jak Ci się wszystko w środku mocno grzeje, a u kogoś innego temperatury nie sięgają nawet 80 stopni C to znów będzie różnica (czasem nawet spora). Jak ktoś podkręcił podzespoły to różnica może wynieść nawet ponad 20%. Jak to wszystko weźmiesz do kupy to potrafisz na tej samej konfiguracji mieć wyniki różniące się miedzy sobą o kilkadziesiąt procent.
Przez streaming to ja mam na Vicie każdą grę AAA jaka ukazała się na PS4 więc nie jest to dla mnie żaden plus. Zwłaszcza, że oficjalnie i tak tego nie będzie w Europie, a jak ktoś się uprze by w to grać to będzie zapewne cierpiał na dokładnie te same problemy co przy RE7.
Kolejny Direct za mną i kolejny raz nic mnie do zakupu Switcha nie przekonało. Nadal w grę wchodzi wyłącznie Labo. Zakup na tegoroczne Boże Narodzenie sobie odpuszczam. Może za rok będzie lepiej. Zdecydowanie brakowało mi w tym Directcie jakiegoś nowego mocnego tytułu na końcówkę roku. Luigi's Manson to jednak nie ten kaliber co Zelda, Mario czy Pokemony.
Tak więc albo idziesz na łatwiznę i podłączasz dysk z tego komputera do innego komputera, albo się chcesz czegoś nowego nauczyć i odpalasz dowolny poradnik z Internetu omawiający krok po kroku jak złamać hasło w Windowsie. Z ciekawości sprawdziłem w google i nawet po polsku jest masa poradników.
Przecież w Windowsach od wielu lat jest luka która pozwala nie tylko dorwać się do danych na dysku, ale również łamać hasła użytkowników bez żadnych płatnych aplikacji. Wystarczy bootowalna płyta CD lub pendrive z Linuxem obsługującym system plików NTFS.
Nie macie domeny w firmie? Ani żadnego konta serwisowego na komputerze? I pewnie jeszcze użytkownik miał uprawienia administratora na tym sprzęcie? Najprostszym rozwiązaniem nie wymagającym żadnej wiedzy jest wymontowanie dysku i zamontowanie go w innym komputerze.
Hasło w Windows 10 łamie się tak samo łatwo jak we wcześniejszych dystrybucjach tego OSu. Poradników w sieci jest multum.
@VirtualManiac
Jakość gier to kwestia subiektywna. Jeden woli Mario inny Nathana Drake'a. Obiektywnie patrząc (a można to zrobić dzięki metacritic) to jakościowo obie konsole mają podobne biblioteki. Gdy spojrzymy na gry które uzbierały chociaż 4 recenzję (co jak na Vitę jest i tak dużym wymogiem bo mało kto recenzuje gry na tę konsole, nawet Stardew Valley nie uzbierało tyle recenzji) to wychodzi na to, że na 3DSa jest 165 gier że średnią przynajmniej 75 punktów, a na Vitę 168 takich gier. Natomiast jeśli spojrzymy na gry wybitne (średnia minimum 90) to mamy idealny remis 7 do 7.
Co do wstecznej. Jasne 3DS ma pewną przewagę bo umożliwia odpalanie nośników z DSa, a Vita umożliwia jedynie granie w gry z PSOne i PSP dostępnych w PS Store. Tyle tylko, że DS ma dużo bardziej ograniczoną pod względem jakościowym bibliotekę niż tytuły z PSOne i PSP obecne w PSN. Na DSa trafiło tylko 7 gier które uzyskały średnią minimum 90 punktów z recenzji. Gier z PSOne dostępnych na PSN z oceną minimum 90 jest 16 (jeśli dobrze liczę) plus kolejne 2 z PSP (niestety ta konsola wbrew temu co się niektórym wydaje miała słabsza bibliotekę nawet od Vity pod względem gier wybitnych). Tak, że jak pod uwagę bierzemy możliwość ogrywania gier ze starszych platform to 3DS wygrywa jedynie ilością tytułów.
W papierowe RPG gram od ponad 20 lat (choć z każdym rokiem coraz rzadziej). Głownie jako Mistrz Gry. Zaczynałem z Kryształami Czasu i 1-edycyjnym Warhammerem. Mechanika craftingu jest istotnie nowatorska, ale tylko dlatego, że dotąd nikt nie wpadł by tak kretyńską mechanikę wprowadzić do papierowego RPG. Jestem pewny na 100%, że każdy gracz który choć trochę grał w tego typu gry, lub pogra chwilę w tą grę będzie przy każdej okazji deklarował, że rozgląda się za potencjalnymi składnikami. W mieście, w wiosce, na trakcie, w lesie, w podziemiach. Wszędzie. I słusznie bo skoro tak ta mechanika ma działać to dziwne by gracze tego nie wykorzystywali. Gdybym miał prowadzić Wiedźmina wedle tego podręcznika to pierwszą zmianą jaką bym wprowadził w zasadach byłoby wypierdzielenie tych wszystkich składników uznając, że jak gracz chce wykonać przedmiot który wykonać potrafi to zależnie od miejsca przebywania znalezienie odpowiednich składników zajmie mu konkretną ilość czasu.
Co do samych gier też nie jest wcale tak różowo. Od 8 miesięcy czyli od premiery Odysei Mariana Nintendo nie wydało żadnej gry która zainteresowałaby miliony. Jest jeszcze na to szansa przy Mario Tennis Aces bo w trochę ponad tydzień sprzedali ponad milion kopii gry, ale z drugiej strony sprzedaż mogła ostro wyhamować w kolejnych tygodniach bo oceny w recenzjach są średnie (na metacritic 75 punktów), a w Japonii po miesiącu sprzedano niespełna 250 tys. kopii. Oby Pokemony przyciągnęły miliony bo inaczej czarno widzę drugą połowę roku w wykonaniu Switcha.
Zgodnie z moimi przypuszczeniami sprzedaż mocno wyhamowała. W dodatku jak się dokładnie przejrzy dane jakie opublikowało Nintendo to widać, że sprzedaż Switcha jest niższa niż w analogicznym okresie Wii, oraz niewiele lepsza niż 3DS którego poziom sprzedaży w pierwszym półroczu uważany był za porażkę co zaowocowało cięciem ceny o kilkadziesiąt procent, a w drugim półroczu 3DS musiał zmierzyć się z konkurencją w postaci PS Vita. Oby Pokemony dały ponownie kopa sprzedażowego Switchowi bo inaczej skończy się gorzej niż z 3DS. Jak na razie rok 2018 dla Switcha jest bardzo słaby. Ani tegoroczne premiery, ani remastery nie pomogły utrzymać świetnej sprzedaży z pierwszego roku.
Przypomnę oficjalne dane sprzedażowe. Na koniec 2017 roku (czyli po 10 miesiącach) sprzedaż Switcha wyniosła 14.86 mln sztuk (średnio 1,5 mln na miesiąc), na koniec marca 2018 wyniosła 17.79 mln sztuk (wzrost o niespełna 3 mln konsol czyli niecały 1 mln na miesiąc), a na koniec czerwca 19.67 mln sztuk (wzrost o niespełna 2 mln konsol czyli niecałe 670 tys. na miesiąc).
Ja właśnie kończę wykańczać swoje nowe mieszkanie i na tej bazie, oraz na bazie wykańczań moich znajomych uważam, że nie ma czegoś takiego jak stała kwota za m2 czy też pomieszczenie które sprawdzi się u każdego. Mam znajomych którzy wykończyli mieszkanie za niespełna 500 zł za m2 (m.in. kafelki w łazience tylko do połowy ściany, zero gładzenia ścian i meble kuchenne z Bodzia), mam też takich którzy przekroczyli 2000 zł (m.in. wszędzie ogrzewanie podłogowe, kuchnia w zabudowie z masą rozwiązań z Peki, a przedpokoju i salonie kamień na podłodze zamiast paneli czy zwykłych płytek). Nie prawdą jest też, że pokoje wykańcza się taniej niż przykładowo łazienkę. Niby kładzenia płytek w salonie nie ma, ale gładzenie ścian spokojnie potrafi przebić koszt zakupu wraz z położeniem płytek. Podobnie z kuchnią. Niby kuchnie w zabudowie są strasznie drogie, ale jak ktoś robi kuchnie za 10 tyś. zł to nie ładuje do pokoi najtańszych mebli i łóżek. Ja u siebie policzyłem, że niezależnie od pomieszczenia koszt wykończenia 1m2 wyniósł mnie podobnie.
Mam ta grę w kolekcji więc postanowiłem ją sprawdzić po powyższym komentarzu. Nie wiem jak wersja z PSV wygląda przy odsłonach z komórek, ale na pewno nie jest to gra zła. Zwłaszcza, na tle innych wyścigowych gier na PSV. Taki arcade w starym stylu jaki pamiętam jeszcze z lat 90 gdzie tego typu gry były w modzie. Graficznie jak na grę z 2012 roku i na bebechy PSV ujdzie choć do F1 2012 czy MotoGP 14 sporo brakuje. Jednak masa tras, trybów i licencyjnych samochodów (choć akurat na tym aspekcie w wyścigach arcade nigdy mi nie zależało) to w pełni rekompensuje. Dużo lepiej się przy tej grze bawię niż przy Wipeout 2024. Co prawda średnia z ocen w encyklopedii GOLu na poziomie 8,4 jest dla mnie wygórowane to z kolei z Metacritic 49 punktów to ocena zbyt niska. Dla mnie to taka solidna 7.
Biblioteka Vity i 3DSa już niewiele się zmieni więc wystarczy, że spojrzysz na bibliotekę jednej i drugiej by ocenić czy taka wymiana ma sens w Twoim przypadku. Inaczej sytuacja wygląda ze Switchem bo jest to nadal świeża konsola i trudno ocenić jak jej biblioteka będzie wyglądała za 2-3 lata. Osobiście nie spodziewałbym się jednak cudów i będzie tak jak zawsze z kieszokonsolkami czyli masa fajnych gier od Nintendo plus zalew indyków i japońszczyzny oraz okazjonalnie jakiś większy tytuł z zachodu (acz im dalej tym mniej). Do ogrywania zachodnich gier AAA na hendheldzie nadal pozostanie jedynie Vita z funkcją remote play.
Taaaa, martwa konsola. Taka ona martwa, że cały czas co miesiąc wychodzi na nią od kilku do kilkunastu gier. I to na zachodzie, bo w Japonii tych premier jest ze dwa razy więcej. I nie są to same indyki bo i produkcje w full price nadal wychodzą. Ostatnio choćby The Lost Child. Nawet gry na pełną wyłączność w tym roku się już ukazywały, jak i parę z czasową wyłącznością. Może i najnowsze produkcje to nie są pozycje dla każdego jak kolejna FIFA czy COD, ale to jest raczej standardowa sytuacja z handheldami i po prostu trzeba gustować w produkcjach Japończyków oraz mniejszych grach by się interesować kieszokonsolkami.
Albo po prostu umiem korzystać z wyszukiwarek Allegro i OXL:
https://allegro.pl/konsola-ps-vita-i7433859110.html - to jest nawet oferta lombardu który daje gwarancję 1 miesiąc
https://www.olx.pl/oferta/ps-vita-sprzedam-lub-zamienie-na-jakis-sensowny-tablet-CID99-IDwqv69.html#a734c69430
https://www.olx.pl/oferta/ps-vita-16-gb-CID99-IDwpZsP.html#a734c69430
https://www.olx.pl/oferta/ps-vita-polecam-CID99-IDwoNw9.html#a734c69430
https://www.olx.pl/oferta/ps-vita-16-gb-ps4-CID99-IDw91fR.html#a734c69430
https://www.olx.pl/oferta/ps-vita-CID99-IDuUvfR.html#a734c69430
Oczywiście nie jest powiedziane, że sprzedawca jakiejś ułomności danej konsoli nie ukrywa, ale ponieważ okolice 250 zł to przez ostatnie pół roku raczej standardowa cena dla gołej Vity trudno zakładać, że każdy z nich oszukuje (acz ja nigdy bym używanego sprzętu nie kupował bez samodzielnego sprawdzenia).
Ad. PS. Nieprawda :P Akurat jak kupowałem w moim ulubionym sklepie z używanymi grami ostatnio pudełkowe wydanie Everybody's Golf na Vitę (mam cyfrowe, ale chciałem dodatkowo pudełkowe bo lubię tą grę) zauważyłem FIFA 17 za 15 zł, a że są mistrzostwa i wiele słyszałem ciepłych słów o kampanii single player dodanej w tej odsłonie to ją kupiłem. Grając sprawdziłem co to właściwie jest ten tryb FUT (mam w pracy maniaków którzy tylko w to grają i byłem ciekawy jak to dokładnie wygląda) i mi się handlowanie kartami spodobało (czasy młodości mi się przypomniały gdy grałem w karcianki i wymieniałem się kartami) więc FIFA 17 chodzi praktycznie w czasie wszystkich mudialowych meczy (które oglądam), a na Vicie poprzez remote play kontem oka obserwuję jak się handel kartami kręci i co jakiś czas robię update moje listy transferowej (Vitka się do tego świetnie sprawdza). Pewnie po mistrzostwach mi się znudzi i znów PS4 będzie odpalane głównie przez dzieciaków :D A na samej Vicie ogrywam teraz głównie Trails of Cold Steel i LittleBigPlanet PSVita bo chcę w końcu obie te gry przejść.
Ja nawet nie myślę o łamaniu mojej Vity. Akurat jestem jednym z tych nielicznych posiadaczy tej konsolki któremu w 100% spełniała oczekiwania. Biblioteka gier dostępnych legalnie na Vitę starczy mi jeszcze na kilka lat przy ilości wolnego czasu jaki mam. Wystarczy wspomnieć, że pierwszą część Trails of Cold Steel ogrywam już pół roku, a przede mną przecież jeszcze część druga :) Ale ceny najtańszych używanych konsolek pewnie znów poszybują w gorę w okolice 500 zł tak jak to było przy premierze poprzedniego jailbreaka więc jeśli komuś chodzi po głowie zakup tej konsoli to teraz możne być ostatni moment by ją wyrwać jeszcze za względnie nieduże pieniądze.
A ja się właśnie dowiedziałem dlaczego to taki chodliwy towar się teraz zrobił. Pojawił się nowy jailbreak (h-encore) który działa nawet na najnowszych wersjach oprogramowania Vity wiec nic dziwnego, że najtańsze wersje znikają z Allegro jak ciepłe bułeczki, a ceny kart pamięci poszybowały w górę (choć tu podejrzewam, że zaraz zaczną spadać jak się handlarze pokapują, że wzrost zainteresowania konsolkami wynika z faktu jej ponownego złamania, a wówczas oryginalne karty nie są potrzebne) :D
Dla samych gier z PSP i PSOne oczywiście nie opłaca się kupować PS Vity. Ale temat się zaczął od taniej konsoli przenośnej z grami wyścigowymi, a w takim przypadku Vita biję PSP bo nie dość, że można grać w gry z PSP (kilka fajnych wyścigów na tą konsolkę wyszło) to dochodzi sporo gier wyścigowych z samej Vity.
Poza tym nie ma co demonizować cen kart pamięci. Rzeczywiście ostatnio ceny u handlarzy na Allegro mocno podskoczył (karta 4GB oferowana jest za 80 zł, gdzie jeszcze rok temu spokojnie można było ją kupić za 25 zł), ale na olx nadal idzie znaleźć je w sensownej cenie. W dodatku jeśli ktoś nie ma syndromu chomika i w danym momencie gra tylko w kilka gier które po ograniu kasuje z karty to karta 8GB jest wystarczająca aż nadto. Poza tym ten dziwny wzrost cen kart trzeba po prostu przeczekać moim zdaniem.
W błąd wprowadzam?
Na Allegro na ten moment widzę jedną ofertę nieuszkodzonej Vity kup teraz za 250 zł. Wczoraj były jeszcze dwie inne do 300 zł jak pisałem swój wpis ale widać to chodliwy towar w tej cenie wiec trzeba polować.
Na OLX widzę 5 ofert nieuszkodzonych Vit do 300 zł.
No i wisienka na torcie czyli Vita za 350 zł z 24 miesięczną gwarancją w sklepie Cex (mają sprzedaż wysyłkową, a konsola do obejrzenia w ich poznańskim sklepie).
Tak gry na PSP jak i na PS One trzeba kupić cyfrowo. Dokładnie tak samo ma się też sprawa z 70% gier jakie powstało bezpośrednio na Vitę. Kolejne 25% opłaca się kupować wyłącznie w cyfrze bo nawet używki chodzą drożej. Pozostaje jakieś 5% gier wydanych na Vitę (głównie Lego) które opłaca się kupować w pudełku plus kolejne około 10 tytułów które z cyfrowej dystrybucji zniknęły (np. genialne Lumines). Nie jest też to jakieś skrajnie nieopłacalne jak próbujesz przekonywać bo przy regularnych wyprzedażach tych gier na PS Store (średnio co 3 miesiące) prawie każdy tytuł z PSP i PSOne idzie wyrwać za 10-20 zł.
A co do wygody. Żonglowanie płytkami UMD jest wygodniejsze niż odpalanie gry z karty pamięci? Oj nie znajdziemy tutaj porozumienia bo mamy zupełnie inne poglądy na temat wygody.
Nie wiem też co dla Ciebie jest sensowną pojemnością dla karty. Nawet największe gry na PSP zajmują do 1,2GB czyli jeśli ktoś nie jest chomikiem to akurat dla ogrywania gier z PSP czy PSOne starczy nawet karta 4GB którą nierzadko upolować można za niecałe 30 złotych, a bez łaski kupi się za 40 zł (pomijam, że najkorzystniej wychodzi zapolowanie na konsolę już kartą). Ja mam dwie karty 4GB i nie widzę potrzeby posiadania większej (każda gra z PS Store ma obowiązek się na takiej karcie zmieścić). Ogrywam co mnie w danej chwili interesuje i po przejściu kasuję. Jak do czegoś chcę wracać co jakiś czas to kupuję pudełko.
Na OLX jak i na Allegro sporo ofert z Vitą w tej cenie, a jak dołożysz dodatkowe 50 zł to i 24 miesięczną gwarancję upolujesz (Cex).
Jeśli interesuje Cię duży wybór różnych rodzajów wyścigów od kartów poprzez motory aż do bolidów Formuły 1 i chcesz to wszystko mieć w jak najlepszej jakości graficznej to w tym przedziale cenowym w grę wchodzi wyłącznie używana PS Vita. Multum gier wyścigowych (włącznie z tymi wydanymi na PSP) wśród których znajdziesz przedstawicieli chyba wszystkich najpopularniejszych serii wyścigowych dostępnych na konsolach Sony.
A dla mnie wybory konkurencyjne jak najbardziej istnieją. Jeśli nie bawią Cię gry retro lecz wyścigi z przyjemną dla oka grafiką to w grę wchodzą tylko dwie konsole:
- 3DS/2DS - jeśli kręci cię Mario Kart 7 (nie mylić z wychwalaną pod niebiosa częścią 8 dostępną na WiiU i Switcha),
- PS Vita - jeśli chcesz mieć duży wybór (m.in. NFS: Most Wanted, Asphalt: Injection, F1 2011, MotoGP 14, Sonic & All-Stars Racing Transformed, Wipeout 2048, WRC 5 oraz Gran Turismo i cała reszta wyścigów z PSP).
Zgadza się. Zdobył też trochę zagranicznych nagród literackich nim CD Projekt zaczął z nim rozmawiać o prawach do stworzenia gry. Nawet autor powyższego teksu wskazuje, że anglojęzyczne wydanie ukazało się przed premierą pierwszej części.
Po pierwsze to Sapkowski nigdy nie pluł na graczy (trzeba umieć rozróżnić żart puszczony do fanów jego prozy od obrażania jakieś grupy) i nie krytykował gier. Natomiast jego chłodny stosunek do fanów gier CD Projekt Red może wynikać z faktu, że za granicą jest postrzegany przez większość graczy jako autor fanficów tworzonych na bazie gier komputerowych.
Wyniki sprzedażowe za 23 tydzień z europejskiej ostoi switchowego grania czyli Francji:
1. Vampyr na PS4
2. Detroit : Become Human
3. God Of War
4. Donkey Kong Country : Tropical Freeze
5. Mario Kart 8 Deluxe
Oraz za rok 2017 kiedy to Switch miał premierę:
1. FIFA 18 na PS4 - ponad 0,97 mln pudełek
2. CoD: WWII na PS4 - ponad 0,82 mln pudełek
3. Mario Kart 8 Deluxe - ponad 0,5 mln pudełek
4. Super Mario Odyssey - ponad 0,39 mln pudełek
5. The Legend of Zelda: BotW - ponad 0,39 mln pudełek
6. Crash Bandicoot N. Sane Trilogy na PS4 - ponad 0,30 mln pudełek
7. Grand Thieft Auto V na PS4 - ponad 0,23 mln pudełek
8. Splatoon 2 - ponad 0,23 mln pudełek
9. Horizon: Zero Dawn - ponad 0,22 mln pudełek
10. Assassin's Creed: Origin na PS4 - ponad 0,22 mln pudełek
W drugiej ostoi czyli Niemczech wyniki za 2017 rok:
1. FIFA 18 na PS4 - ponad 1,57 mln pudełek
2. CoD: WWII na PS4 - ponad 0,85 mln pudełek
3. Super Mario Odyssey - ponad 0,51 mln pudełek
4. Mario Kart 8 Deluxe - ponad 0,49 mln pudełek
5. The Legend of Zelda: BotW - ponad 0,42 mln pudełek
6. Horizon: Zero Dawn - ponad 0,4 mln pudełek
7. Crash Bandicoot N. Sane Trilogy na PS4 - ponad 0,33 mln pudełek
8. Grand Thieft Auto V na PS4 - ponad 0,32 mln pudełek
9. Assassin's Creed: Origin na PS4 - ponad 0,32 mln pudełek
10. Gran Turismo Sport - ponad 0,31 mln pudełek
Dominacja Switcha w obu krajach "przytłaczająca".
Źródła:
https://www.afjv.com/news/8914_top-5-des-ventes-de-jeux-video-en-france-semaine-23-2018.htm
https://www.statista.com/statistics/380139/best-selling-video-games-in-france/
https://www.statista.com/statistics/381022/best-selling-video-games-germany/
Ku mojemu zaskoczeniu na E3 zapowiedziano nową grę na PS Vita. "The House in Fata Morgana" to oczywiście produkcja japońska z gatunku visual novel (bo cóż mogłoby być innego ;)). Premiera w 2019. Mają być angielskie napisy więc nie będzie to produkcja wyłącznie skierowana dla znających japoński. Ja nie czekam, ale miło wiedzieć, że jeszcze w 2019 na Vitę będą wychodzić nowe gry. Zwłaszcza, że Atlus zapowiedział wydanie obu tanecznych Person na zachodzie dopiero w 2019.
W encyklopedii GOLa jest niestety sporo błędów jeśli chodzi o gry na Vitę, ale biorąc pod uwagę, że błędy jakie ja im swego czasu zgłosiłem w końcu zostały poprawione to i zapewne ten błąd wcześniej czy później skorygują. Z tego co kojarzę nie jest to jednak pełna lokalizacja i przetłumaczono jedynie napisy. Nadal więc hymn piwny najlepiej brzmi w wersji zlokalizowanej na PC przez Cenegę kilkanaście lat temu :)
Przecież ta gra jest sprzedawana w opcji cross-buy więc kupując wersje na Vite otrzymujesz jednocześnie wersje na PS4.
Żeby nie było, że jestem jakimś fanboyem to również uważam, że prezentacja na E3 w wykonaniu Nintendo była fatalna.
A ja mam wręcz przeciwne odczucia. Był to typowy Direct, ale na nic więcej nie liczyłem bo tak to zawsze u Nintendo wygląda. Natomiast to co pokazali podobało mi się bardziej niż poprzedni Direct. Party to po Labo kolejny tytuł który mnie naprawdę interesuje. W końcu Switch nabiera dla mnie ciekawych kształtów jako godny następca dla PS3 (taki był cel trójeczki jak ją kupowałem te kilka lat temu bo wcześniej byłem typowym graczem pecetowym) jako konsola familijna. Niestety Sony i MS praktycznie przestały wydawać gry dla młodszych na swoje konsole więc Nintendo coraz ładniej wypełnia tą niszę (choć przez pierwszy rok miałem smutne wrażenie, że i oni olewają dzieciaki).
Jeszcze a propos Francji którą przedstawiłeś jako ostoje switchowego grania to i z tego rynku znalazłem wyniki sprzedaży za ubiegły tydzień ( https://www.afjv.com/news/8898_top-5-des-ventes-de-jeux-video-en-france-semaine-22-2018.htm ):
1. Detroit: Become Human
2. Donkey Kong Country
3. God of War
4. Mario Kart 8 Deluxe
5. FIFA 18 na PS4
Jak widać nawet na tym rynku Sony pokonuje Switcha i to nie tylko ilościowo (3:2), ale również pod względem zajmowanych miejsc (1, 3 i 5 do 2 i 4). Tydzień wcześniej wyglądało to jeszcze korzystniej dla Sony (1, 2 i 4 miejsca do 3 i 5 dla Switcha).
UK pomijam, bo to niewielki rynek.
Beż żartów.
Po pierwsze to jeśli chodzi o gry to bardzo duży rynek (5 na świecie) porównywalny do rynku Niemieckiego i Południowokoreańskiego.
Po drugie Ty nie podajesz nawet danych z amerykańskiego rynku (6 razy większego od brytyjskiego), a jedynie z jednego sklepu który choć popularny to wcale nie dominujący na rynku gier w USA. Poniżej wyniki za kwiecień z całego amerykańskiego rynku (za NPD):
1. God of War
2. Far Cry 5
3. MLB 18: The Show
4. Labo Variety Kit
5. Donkey Kong Country: Tropical Freeze
6. Mario Kart 8
7. Grand Theft Auto V
8. Call of Duty: WWII
9. Super Mario Odyssey
10. NBA 2K18
11. PlayerUnknown’s Battlegrounds
12. Tom Clancy’s Ghost Recon: Wildlands
13. The Legend of Zelda: Breath of the Wild
14. Monster Hunter: World
15. Tom Clancy’s Rainbow Six: Siege
16. A Way Out
17. Yakuza 6: The Song Of Life
18. Sea Of Thieves
19. Kirby Star Allies
20. FIFA 18
I nagle rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej bo okazuje się, że kolejna odsłona MLB: The Show była w kwietniu dla amerykańskich graczy ciekawsza niż jakakolwiek gra na Switcha.
Oraz wynik za pierwsze cztery miesiące bieżącego roku (również za NPD):
1. Far Cry 5
2. Monster Hunter: World
3. God of War
4. Call of Duty: WWII
5. Dragon Ball: Fighterz
6. Grand Theft Auto V
7. NBA 2K18
8. MLB 18: The Show
9. PlayerUnknown’s Battlegrounds
10. Mario Kart 8
I nagle okazuje się, że w USA gry na Switcha wcale nie sprzedają się tak cudownie bo jedyna gra na tą konsolę uplasowała się na 10 miejscu choć w sprzedaży była 4 miesiące za to 2 gry na wyłączność dla PS4 choć na rynku dostępne 12 dni (God of War) lub lekko ponad miesiąc (MLB 18: the Show) zajmują odpowiednio 3 i 8 miejsce w rankingu. To jest panie kolego siła gier na wyłączność, a nie ranking preorderów z jednego sklepu internetowego.
USA to przynajmniej 50% przychodów ze sprzedaży gier konsolowych, a większość pozostałej połowy to Azja. Europa to praktycznie margines rynku gier.
I na bazie czego te tezy? Bo na bazie danych publikowanych przez newzoo.com obraz światowego rynku gier przedstawia się zupełnie inaczej niż twierdzisz. Rynek gier w UE (czyli nawet nie całej Europy) odpowiada 80% rynku amerykańskiemu i znacznie przewyższa rynek japoński (3 na świecie). Cały europejski rynek gier jest zbliżony do amerykańskiego.
Na dalszych pozycjach listy jest Zelda, Splatoon 2 itd. God Of War nie zmieścił się nawet na liście, ani żaden inny exclusive od Sony.
Tak to jest jak się robi gry wydmuszki i opłaca portale gamingowe, kupując reklamy i dając materiały przedpremierowe, by sypały 10/10.
A wyniki sprzedaży całego rynku gier w USA mówią zupełnie co innego. Ale najlepiej zestawiać GoW który premierę miał w kwietniu z aktualnym rankingiem sprzedażowym JEDNEGO sklepu.
Samo Sony podało prognozy, że sprzedaż PS4 wyraźnie zwalnia, podczas gdy Nintendo i Microsoft biją kolejne rekordy.
I na bazie jakich danych twierdzisz, że sprzedaż XBO/X bije kolejne rekordy? Bo wszelkie zestawienia sprzedażowe jakie tu i ówdzie się pokazują jasno wskazują, że sprzedaż konsol MS to porażka. A Sony jak ma dobry dzień to nawet prawdę potrafi powiedzieć przy czym akurat fakt, że sprzedaż PS4 zwalnia nie powinna być zaskoczeniem po tylu latach od premiery i przy ciągłym gadaniu w prasie branżowej o nowej generacji jeszcze w tym, a najdalej w przyszłym roku.
Zamiast narzekać, powinniście się cieszyć. Mocna konkurencja zmusza wszystkich do pracy.
Ja to się cieszę, jak czytam rzeczowe wpisy, a nie kreowanie rzeczywistości ku pokrzepieniu serc.
Dla większości posiadaczy Switcha są to całkowicie nowe gry, bo mało kto miał Wii U.
Tyle tylko, że wiele z tych portów była również dostępna na innych konsolach (np. Bayo1, DS, Wolf2, Crash) lub na 3DS (np. Hyrule, Cap Toad). Pomijam już fakt, że gry z WiiU wielu graczy sprawdziła na PC bo to śliski temat.
Aktualna lista sprzedaży gier w pudełkach na Amazonie USA.
Która w dużej mierze wynika z faktu, że te kilkanaście milionów posiadaczy Switcha w coś grać chce, a skoro do wyboru jest 5 duzych gier na krzyż to wszystkie one osiągają zawrotne wyniki sprzedażowe. Porównaj sobie ile dużych gier na PS4 jest obecnie w sprzedawanych w USA jako preordery, a ile na Switcha. Stosunek kilkudziesięciu do kilku więc nawet 4-krotnie lepsza sprzedaż konsoli tej różnicy nie zniweluje.
Oczywiście jak zwykle wyniki sprzedaży gier już wydanych (choćby z UK) pomijasz:
Ranking sprzedaży gier w UK (ostatni tydzień):
1.God of War
2.FIFA 18
3.Fallout 4
4.Detroit: Become Human
5.PlayStation VR Worlds
6.Grand Theft Auto V
7.Mario Kart 8 Deluxe
8.Vampyr
9.Assassin's Creed Origins
10.Call of Duty: WWII
Cała jedna gra na Switcha. Strach się bać takiej konkurencji.
Nie wiem jak z Xeno, ale wszystkie jRPG w jakie grałem były tłumaczone na bardzo prymitywny angielski który naprawdę trudno nie zrozumieć jeśli się choć trochę angielskiego liznęło.
Sttarki:
"Bo Imperium to symbol Nazizmu i Faszyzmu, który jak wiadomo, raczej czarnych zbytnio nie przyjmował. Poza tym nie wszyscy, bo Finn jest czarnoskóry a w Imperium służył."
Tak się akurat składa, że w Wermachcie jak najbardziej czarnoskórzy służyli wiec warto zanim się coś napisze sprawdzić.
Komputer rzeczywiście może działać wiele lat bez wyłączania tylko jaki jest sens ponoszenia kosztów jego działania (energia elektryczna) jak z niego nie korzystasz?
Z ubiegłorocznych gier AAA w jakie grałem najbardziej podobała mi się fabuła Horizon: Zero Dawn i Mass Effect: Andromeda.
Crisis Core może i jest kultowe w jakimś kręgu, ale na pewno nie była to gra wybitna dla większości bo średnia z recenzji na metacritic.com wyniosła 83 punkty co uplasowało ją na 41 miejscu w rankingu najlepszych gier na PSP. Poziom porównywalny do Soul Sacrifice Delta na PS Vita (82 punkty). Chociaż nie. Soul Sacrifice Delta zdobył prawie wyłącznie same pozytywne recenzje (plus 1 średnia) gdzie tymczasem Crisis Core wyłapał 2 recenzje negatywne i kilkanaście średnich. PSP miał masę fajnych gier, ale żadnej wybitnej. Po prostu w zalewie gier jakie na tą konsolę wyszło trafiło się te kilkadziesiąt niezłych. Podobnie jak na PS Vita tylko skala mniejsza to i niezłych gier trochę mniej.
Przykład z PES średnio ma ręce i nogi. PES to marka Konami i to od decyzji tej firmy głównie zależy na jakich platformach się ukaże. Oczywiście gdyby Sony zależało na PES to pewnie tak jak w przypadku kilku innych gier sypnęłoby samo pieniędzy mi na port, ale widać nie uważają tej marki za wartą inwestowania. Zresztą nieszczególnie mnie to dziwi skoro na Vicie ukazała się dużo popularniejsza FIFA. Na Switchu zresztą Pesa też nie ma i nie zapowiada się by miał się pojawić, a chyba nie stwierdzisz, że jest to konsola świetna ale bez paliwa? ;)
Sony natomiast po 3 latach ładowania pieniądze w nowe tytuły AAA na Vitę widząc, że nie przekłada się to na sprzedaż zakręcili kurek z jenami i skupili się na PS4. Nie przekładało się natomiast dlatego, że cena konsoli była nieadekwatna do rynku i biblioteki gier (brak tytułów do których każdy by wzdychał). Z tym ogromem świetnych gier na PSP bym też nie przesadzał. Większość dużych i świetnie ocenianych gier to były multiplatformy z jedynie czasową (kilkumiesięczną) wyłącznością dla PSP. Tak było z trylogią GTA, dylogią GoW czy dwoma ostatnimi Syphon Filter. Jedynie MGS:PW, FFT:TWotL i Jeanne d'Arc na dłużej pozostały grami na wyłączność (ale i to się skończyło wraz z premierą Vity). To jednak były też zupełnie inne czasy i produkcja gier była tańsza i krótsza wiec większość studiów robiło na raz po kilka gier. Spójrz choćby na Rockstar Games.
Z tym "nic już prawie w Europie nie wychodzi" bym nie przesadzał. W kwietniu w europejskim PS Store ukazało się 13 nowych gier w tym kilka na wyłączność, a w całym 2018 roku na Vicie w europejskim PS Store ukazało się już 35 gier w tym kilka dużych produkcji.
Sony nowymi tytułami wspierało Vitę jeszcze w 2015 (ostatnią grę wydali w grudniu). Problemem nie był brak wsparcia tylko cena konsoli nieadekwatna do rynku i nie nadrabiająca tej różnicy rzucającymi na kolana duże grupy potencjalnych klientów grami na wyłączność (Persona 4 Golden choć genialna szans na pociągnięcie sprzedaży Vity nie miała). Gdyby Switch w dniu premiery nie miał Zeldy która została okrzyknięta grą rewolucyjną i uzyskała średnią z recenzji na poziomie 97 (co jest osiągnięciem wybitnym) to hype budowany przez dziennikarzy growych i youtuberów wokół tej konsoli nigdy by nie powstał bo pamiętam jak przed premierą praktycznie wszyscy byli sceptycznie nastawieni do tej konsoli. Vicie takiej Zeldy w premierowym okresie właśnie zabrakło.
Szybka śmierć Vity była do przewidzenia już w dniu premiery bo cena konsoli była nie dostosowana do rynku (130$ drożej od 3DS który również nie sprzedawał się fenomenalnie). Natomiast osobiście uważam, że jest to bardzo dobra konsola z niezłą biblioteką gier (w przeciwieństwie do kieszokonsolek od Nintendo każdy znajdzie tu coś dla siebie) wśród których wbrew powszechnym opinią jest masa gier na wyłączność (do dziś, choć sporo z nich doczekała się już portów na inne platformy). Brakowało natomiast gry dla której każdy chciałby mieć Vitę. Switch ma swoją Zelde i Odyseję z 97 punktami na metacritic i choć całościowo biblioteka jest jeszcze bardziej nędzna niż Vity bez nadziei na lepszą przyszłość to dzięki tym dwóm tytułom prawie każdy gracz chce ją mieć. Vicie tego typu gry brakowało bo każda z gier tworzona z myślą, że będzie system-sellerem ostatecznie okazywała się w najlepszym razie grą bardzo dobrą, ale nie wybitną wnoszącą nową świeżość na rynku gier.
Wszystko zależy od jakości łącza. Przede wszystkim ważny jest duży upload, a nie download więc RP najlepiej sprawdzać się będzie u osób które mają łącza symetryczne. Ja takie łącze mam i sobie bardzo dobrze chwalę jakość transmisji z PS4 na PS Vita. Drugą sprawą są same gry. Po sobie zauważyłem, że RP zupełnie nie sprawdza się do gier gdzie się przede wszystkim strzela do przeciwników i nie ma tu znaczenia czy to jest widok FPP czy TPP. Natomiast jest masa tytułów gdzie RP wypada fenomenalnie. Driveclub czy Until Dawn praktycznie ogrywałem wyłącznie na Vicie. W Dishonored 2 grając bez zabijania praktycznie połowę gry przeszedłem na Vicie. Teraz pykam w AC: Syndicate i również gra na Vicie sprawdza się świetnie pod warunkiem, że zna się angielski bo przy próbie czytania napisów na tak małym ekranie chyba bym dał sobie spokój :) No i oczywiście wszelkie indyki jakie otrzymałem w ramach PS Plus wyłącznie na PS4 wypadają o niebo lepiej na małym ekranie niż na telewizorze.
Ale jeśli nie miałeś WiiU i 3DSa to tylko się cieszyć z tej sytuacji. Oby wszystkie najlepsze gry z innych konsol Nintendo trafiło na Switcha. Będzie można kupić jedną konsolę by ograć je wszystkie. Grunt to odpowiednie proporcje. Oby świetnych nowych tytułów było co roku równie dużo co remasterów. Co prawda na razie to półrocze w wykonaniu Nintendo wygląda bardzo słabo, ale poprzedni rok obfitował w co najmniej kilka bardzo mocnych nowych gier na wyłączność (Zelda, Odyseja, Xeno, Króliki, Wycinanki, Splatoon, RMX). Jeśli drugie tegoroczne półrocze będzie obfitowało przynajmniej 3 nowe świetnie oceniane gry to będzie bardzo dobrze bo liczba gier dla których warto kupić Switcha dla każdego powinna oscylować w okolicach 10 tytułów z perspektywą na kolejne kilka w przyszłości, a to już moim zdaniem liczba dla której warto myśleć nad kupnem Pstryczka.
Warto nadmienić, że jest to jedynie ubogacony port gry z 3DSa, a nie nowa gra w serii.
Nic nie trzeba importować. Praktycznie każda gra jaka jest ogólnodostępna poza naszymi granicami jest również dostępna w sklepach z grami które nadal handlują grami na PS Vita. Choćby krakowski Game Over czy warszawski Electronic Dreams (oba sklepy mają sklepy internetowe). Nawet limitowane edycje o niskich nakładach w większości przypadków bez problemu można znaleźć na Allegro.
Nie jest też prawdą, że na Vitę aktualnie wychodzi już tylko japońszczyzna. Na te 13 gier z Kwietnia o których pisałem wyżej większość stworzyli zachodni deweloperzy.
Na Vitę masz dostępne Persony od 1 do 4 części więc remote play do tych gier Ci nie potrzebny.
A na bazie jakich badań twierdzisz, że praktycznie wszyscy posiadacze Switcha mają inne konsole? Znam kilku dla których to jest jedyna konsola bo nie interesują ich stacjonarne konsole. Zapewne większość tych wszystkich posiadaczy Switcha o których piszesz kupiła go by leżał w szafie po ograniu Odyseji i Zeldy. Jako dowód dla swoich tez podawanie Hyrucle Warriors (grę średnią jak każde Warriorsy które w przypadku Hyrucle dostają +1 punkt w ocenach za postacie ze świata Nintendo) to jest dopiero idiotyczna argumentacja bo poziom sprzedaży tej gry tak jak i 1-2-Switch raczej jest argumentem za moją tezą, a nie za Twoją. Jak ktoś kupuje nową konsolę to nie ma znaczenia czy jest to jego 1, 2 czy 5 konsola. Kupuje ją po to aby na niej grać więc gra we wszystko co jest najlepsze na tej konsoli, a że cała ta liczba zamyka się po ponad roku obecności na rynku na kilkunastu tytułach (i to mocno obniżając swoje oczekiwania) to i sprzedaż każdego z nich windowana jest mocno w górę by przynajmniej raz na miesiąc, dwa móc w coś nowego i dużego pograć.
AC3: Liberation chodzi po 60-70 zł plus przesyłka (ok. 8 zł) więc moim zdaniem jak zbijesz cenę do 70 zł i zależy Ci na tej grze to będzie się opłacało. W innym wypadku lepiej zapolować na tą grę na Allegro.
Z tego co wymieniłeś na pewno warte ogrania jest vitowe Uncharted, Killzone i Freedom Wars bo nigdzie indziej tych gier nie ograsz. Wiekszosć z tego co wymieniłeś to bardzo dobre gry z tym, ze moim zdaniem WRC na każdej platformie ma słaby model jazdy i na Vicie to się nie zmienia. Jeśli lubisz wyścigi z realnymi trasówkami to lepiej postawić na F1 2011 lub MotoGP. Borderlandy potrafią strasznie dropić co odbiera przyjemność z grania, acz grać się da z tego co wiem od znajomych. Ja ze swej strony polecę następującą piątkę gier:
- Persona 4 Golden - od tego powinno się zacząć zabawę z Vitą ponieważ ta konsola stoi mocno przede wszystkim genialnymi jRPGami więc warto sprawdzić najlepszą z nich czy ten klimat gier Ci odpowiada,
- Dragon's Crow - moim zdaniem najlepsza gra Vanilliaware, a ze wszystko co zrobili najlepszego (a wszystkie ich gry są bardzo dobre) wydali na Vitę warto poznawanie ich gier rozpocząć właśnie od DC,
- Uncharted: Złota Otchłań - moim zdaniem zdecydowanie lepsza część od pierwszej oraz trzeciej i niewiele gorsza od drugiej,
- Zero Escape: The Nonary Games - to zestaw 1 i 2 części trylogii Zero Escape, niestety inaczej 1 części na Vicie się nie dostanie, ale cała trylogia to genialne visual novels połączone z mechaniką escape roomów więc warto się z nimi zapoznać by przekonać się czy gry typu visual novels maja szanse przypaść Ci do gustu,
- Football Manager Classic 2014 - ja dla tej gry kupiłem Vitę bo nie mam już czasu by spędzać setki godzin nad tą grą przed monitorem :)
PS. Co do kupowania gier to jeśli mieszkasz w dużym mieście możesz polować na okazje na OLX. Często się trafiają. Na Allegro o to trudniej, ale i tam co jakiś czas idzie wyrwać dobrą okazję. Ostatnio kupiłem pudełkowe CoD wraz z Killzonem w opcji kup teraz za 60 zł wliczając w to wysyłkę. Jeśli spodoba Ci się japożczyzna to lepiej polować na wyprzedaże na PS Store (takie jak ta która teraz trwa). Spokojnie idzie wyrwać największe starsze hity za około 35 zł gdzie w pudełkach do dziś stoją za około 100 zł. Gry Lego które tak Cię interesują idzie wyrwać po 40-50 zł w folii bo tego masa zalega do dziś w sklepach.
Taka to martwa konsola, że w samym kwietniu w europejskim PS Store ukazało się 13 gier z czego kilka na wyłączność (zazwyczaj czasową, ale Sir Eatsalot jak na razie nie ma zapowiedzi na inną platformę).
Persona 3
Persona 4
Killzone 1
Kingdom Herats 1 i 2
Plus wszystko co doczekało się remasterów na PS3 i Vitę czyli:
Trylogia Jak & Daxter
Trylogia Racheta
Trylogia Sly'a
Final Fantasy X i X-2
Metal Gear Solid 2 i 3
God of War 1 i 2
Weź tylko pod uwagę, że posiadacze Switcha mają mniejszą pulę gier AAA z których wybierają więc nic dziwnego, że poszczególne tytuły AAA sprzedają się nad wyraz dobrze na tą konsolę. Podobnie było w przypadku WiiU. Konsola okazała się sprzedażową porażką, ale gry schodziły po kilka milionów sztuk na tytuł bo w coś te kilkanaście milionów posiadaczy WiiU grać chciało. Skoro Pstryczek się nadal dobrze sprzedaje to musi za tym iść dobra sprzedaż gier, a skoro jest ich w puli niewiele to i sprzedaż przypadająca na każdy z tych tytułów jest odpowiednio duża.
Jasssne. Jak na razie tegoroczne exy to średnio udane produkcje. Kirby Star Allies ma średnią na metacritic na poziomie 73, a Labo (którym osobiście jestem zachwycony) które jeszcze nie miało premiery w Europie jak na razie ma średnia rzędu 77 (z 4 recenzji, a sami gracze wyrobili średnią 7,0 ze swoich 105 ocen). Nie ma co się czarować. Pierwszy kwartał tego roku nie zachwyca.
Poziom sprzedaży po 12 miesiącach wcale taki rzucający na kolana nie jest jak sobie człowiek uświadomi, że w tym okresie Switch nie miał żadnego konkurenta na rynku handheldów. W analogicznym okresie handheldy poprzedniej generacji (3DS + PS Vita) sprzedawały się o niebo lepiej, a przecież poziom ich początkowej sprzedaży był uznawany za porażkę. Switch ma tylko dlatego tak dobry wynik sprzedażowy, że nie ma żadnej konkurencji na rynku.
Od razu mogę Cię zapewnić, że nie ma w encyklopedii GOLa wielu gier wydanych na PS Vita (jest ledwo ponad połowa). Poza tym jest masa błędów w opisach gier. Daty premier to już jednak naprawdę mogliby przypilnować by były poprawne skoro daną grę postanowili do swojej encyklopedii wprowadzić :/
Łączyć możesz zawsze natomiast nie zawsze osiągniesz optymalne rezultaty. Przede wszystkim sprawdź czy Twoja obecna kość rzeczywiście działa na 2400MHz bo podejrzewam, że jednak na 1600 i wówczas spokojnie możesz wsadzić 1600-tki. Przy czym na allegro widzę taką kość jak Twoja: http://allegro.pl/8gb-kingston-hyperx-savage-ddr3-2400mhz-cl11-1-65v-i7272998211.html
Jeśli tak jak twierdzisz 5 lat to nadal jest kawał czasu w świecie technologii związanej z rynkiem konsol to przedstaw proszę specyfikację PS5 (na konkretnych podzespołach) kosztującą w dniu premiery 399$ którą Sony mogłoby wydać w 2018 roku i znacząco przebić możliwości XBOX. Gdyby PS5 miało powstać w tym roku to w najlepszym razie oparte zostałoby o Zen+ (choć moim zdaniem bardziej prawdopodobny byłby pierwszy Zen) i Vege (i raczej nie tegoroczne 7nm bo AMD wyraźnie podkreślał na konferencji, że nie jest ona dedykowane do gier). Nie byłby to żaden gigantyczny skok w stosunku do XBOX. Nawet data 2019 jest mało prawdopodobna. Dopiero Zen2 i Navi mogą dać wyraźny wzrost mocy w stosunku do XBOX, ale konsole oparte o te podzespoły by zmieścić się z ceną w 399$ mogą najwcześniej ukazać się na koniec 2020 roku (a bardziej prawdopodobną data moim zdaniem jest 2021). Sony choćby się dwoiło i troiło zapowiedzianego harmonogramu prac nad nowymi technologiami w AMD nie przyśpieszy.
PS Vita ma dodatkowo funkcję remote play która pozwala grać na Vicie w gry uruchomione na swoim PS4. Działa to ze wszystkimi grami, ale nie wszędzie jest wygodne. Aktualnie pogrywam tak w Dishonored 2 i w trybie bez zabijanie gra się na Vicie bardzo przyjemnie. Dodatkowo jeśli nie miałeś wcześniej żadnej z konsoli Sony to na Vicie będziesz miał multum gier wydanych również na innych konsolach Sony więc liczba gier w które nie mogłeś zagrać na PC lub konsoli innego producenta się bardzo zwiększa. Obecnie używane modele konsoli w bardzo dobrym stanie można dostać za około 350 zł więc moim zdaniem szkoda jej nie kupić. Zwłaszcza, że nadal jest tam kilka bardzo mocnych gier na wyłączność: Persona 4 Golden (czyli bardzo ubogacony remaster gry z PS2), LittleBigPlanet PS Vita, Lumines: Electronic Symphony, Ys: Memories of Celceta, Soul Sacrifice Delta, DJMax Technika Tune, Uncharted: Golden Abyss, Killzone: Mercenary i Tales of Hearts R (remake gry z DS).
Jak najwięksi wydawcy nie będą chcieli poratować swoich gier AAA (a jak widać nie chcą) na Switcha to Nintendo choćby dwoiło się i troiło pozostanie przy bibliotece na poziomie WiiU. Pierwszy rok obfitował w wiele naprawdę mocnych premier, ale obecny rok pokazuje, że Nintendo już wypstrykało się z większości tego co mieli najlepszego. Pozostało im zapychać rok wydawniczy portami z WiiU. Z nowych dużych gier jak na razie (pierwszy kwartał) wydali jedynie Kirby Star Allies które okazało się średniakiem (73 punkty na metacritic), a zapowiedziane na drugi kwartał jest jedynie Labo skierowane do dzieci i Mario Tennis Aces. Bardzo słabo to niestety wygląda :(
Nie zapominaj, że Skyrim hulał już na PS3 i XB360 czyli konsolach dużo słabszych od Switcha. To, że udało się tą grę przeportować na Pstryczka to żaden wyczyn. Wyczynem jest przeportowanie Dooma :)
PS Vita na ten rok ma zapowiedzianych więcej premier niż 2/3DS (stosunek kilkudziesięciu do kilku) więc informacje o śmierci tej konsoli są mocno przesadzone. Na 2/3DS od dawna ukazują się już tylko tytuły japońskie i właściwie wyłącznie od Nintendo. Na PS Vita nadal ukazuje się sporo zachodnich gier indie, tym roku będzie miało w końcu premierę Stardew Valley, oraz masa japońszczyzny w tym od takich wydawnictw jak Square Enix, Bandai Namco czy Koei Tecmo. Wyraźnie też widać, że Nintendo wsparcie dla 2/3DS wygasza i raczej w przyszłym roku nowych gier na tą konsolę już nie będzie. PS Vita bardzo możliwe, że jeszcze wówczas będzie nadal wspierana tak jak dotychczas (chyba, że wszyscy wydawcy aktualnie wydający gry na Vitę przeniosą się na Switcha, ale na to się jak na razie nie zanosi). Nie ma jednak co patrzeć w przód bo obie konsolę lata świetności mają już dawno za sobą. Lepiej patrzeć na to co wydano dotychczas. Warto przejrzeć bibliotekę gier obu konsol. Na 2/3DS jest prawie sama japońszczyzna, na PS Vita mniej więcej pół na pół. Również jeśli chodzi o duże gry zachodnie PS Vita lepiej na tym wypada choć jakiegoś wielkiego szału też nie ma (w sumie wydano jedynie około 100 dużych zachodnich tytułów). Co zaś się tyczy ocen bibliotek to obiektywnie patrząc (czyli opierając się na danych z metacritic.com) to obie biblioteki są jakościowo do siebie zbliżone (z niewielką przewagą na rzecz Vity). Jeśli spojrzeć wyłącznie na gry że średnią z co najmniej 4 recenzji na poziomie 75 punktów 2/3DS ma takich gier 163, a Vita 165 przy czym warto zwrócić uwagę, że wiele bardzo dobrych gier z Vity nie uzbierało 4 recenzji (choćby takie Undertale które swego czasu zdobyło wiele nagród i na innych konsolach ma średnią ponad 90 punktów). Dodatkowym plusem dla Vity są dużo niższe ceny gier. Wersje cyfrowe regularnie przeceniane są średnio o 70%. Dodatkowo masz w cyfrowym sklepie dostępne gry z PS One i PSP które kosztują po około 20 zł. Odpowiadając zatem na Twoje pytanie którą konsolę wybrać to po prostu zrób sobie listę gier z każdej konsoli które chciałbyś ograć i wybierz tą na której jest ich więcej.
Nie przeszkadza mi, że jest tylko Yen.
Nie przeszkadza mi, że nie ma głosów (choć raz Geralt jedno zdanie wypowiedział przez te 20 minut :D).
Nie przeszkadza mi drętwa walka (bardzo słabo to wygląda na tym filmiku).
Nie przeszkadza mi też zapewne całkowita liniowość fabuły w tym modzie.
Przeszkadzają mi natomiast dialogi.
Matko jedyna dawno tak słabo rozpisanych dialogów nie widziałem w grach. HZD pod tym względem to przy tym cudo. Jedyne czego oczekiwałem od tego moda to fajnie napisanych dialogów między Geraltem, a jego przyjaciółmi by móc się z nimi odpowiednio pożegnać po tylu latach, a niestety widzę, że dostaniemy bardzo słabo napisane i do przesytu cukierkowe wymiany zdań. Brakowało mi już tylko by każda postać na koniec rozmowy pocałowała Geralta w tyłek na pożegnanie.
Ano nie przekona :) Naprawdę próbowałem sobie to wyobrazić, ale nie potrafię znaleźć uzasadnienia dla opłacenia przez Atari wydania książki ponad pół roku po premierze gry. Co niby wówczas ta gra ma promować? Grę która największą sprzedaż powinna mieć już dawno za sobą? Tak jak sam napisałeś książki promujące gry wydaje się przed premierami tych gier, a nie tak długo po nich.

Nie mogę już edytować swojego wpisu :/
DiabloManiak Twoją teorię bardzo łatwo udowodnić. W Internecie nic nie ginie. Jeśli książki wydano w WB i USA celem promowania gry komputerowej to taką informację na pewno w Internecie znajdziesz. Skoro Atari zapłaciło za ich wydanie to na pewno ogłaszało, że książki się ukażą. Znajdź taką informację a przyznam Ci rację. Inaczej Twoja teoria nie ma najmniejszej racji bytu.
Wytłumacz również dlaczego pierwsze wydanie angielskie na okładce nie miało narysowanego medalionu znanego z gry tylko jakieś ich własne widzimisię (dopiero w kolejnych reedycjach to zmieniono).
DiabloManiak:
Nie pytałem o polskiego wydawcę książek z serii ME i DA. Znam go dobrze bo mam te książki. Coś źle zrozumiałeś. Mam wrażenie, że uparłeś się co do swojej teorii i faktów nie dostrzegasz. Prosty przykład:
"I skoro odniósł taki sukces wcześniej- to dlaczego nawet w poście wyżej pytania fanów gry o tłumaczenie cyklu husyckiego na angielski czego do tej pory nie zrobiono? Popularność mu się po sadze skończyła? Wydawnictwa przestały widzieć w nim pieniądze? ( a wcześniej chciały drukować niesprawdzony cykl w ciemno)
Dlaczego nie tłumaczą Żmij? :)"
Może niech najpierw skończą wydawać Wiedźmina całego. Na ten rok zapowiedziane przez oba wydawnictwa jest Sezon Burz. Zobaczymy zatem w przyszłym roku czy rzeczywiście trylogia husycka lub Żmija nie ujrzą światła dziennego w USA i WB (oba wydawnictwa wydają góra dwie jego książki rocznie).
Drugi przykład:
"To upieranie się że angielskie tłumaczenie było dziełem przypadku jest bzdurne"
Bo i nie było. Dokładnie opisałem co się wydarzyło wcześniej nim doszło do zainteresowania angielskiego i amerykańskiego wydawcy książką jesteś jednak zbyt zapatrzony w swoją teorię, że nie chcesz tego przyjąć do wiadomości (nie oczekuję, że się ze mną godzisz).
I tak uważam, że absurdalnym jest myślenie, że zamiast współpracować z wydawcą specjalizującym się w wydawaniu książek mających na celu promowanie nowej gry zgłoszono się do wydawcy zajmującego się wydawaniem normalnych książek i zapłacono im by dogadali się z Sapkowskim, a następnie na żadnym evencie promującym grę nie wspominano że takie książki się ukażą. Na pewno każda osoba zainteresowana grą komputerową przeszukiwała co tydzień księgarnie bo a nuż widelec jakieś wydawnictwo wyda książki. Plan godny Machiavelliego.
A zdobyte późniejsze nagrody tylko pokazują, że proza Sapkowskiego broni się sama choć na pewno w zaistnieniu świadomości rzesz ludzi niebagatelne znaczenie miały gry.
Zdzichsiu:
Zgadza się. Nie zmienia to faktu, że CDPR było nieznanym polskim studiem, bez znanych nazwisk i bez żadnego dorobku. BioWare przy tej okazji promowało przede wszystkim swój silnik. Na silnikach Unreal Engin powstaje masa gier, ale z tej racji nikt na dzień dobry nie zakłada, że będą hitami, ale masz rację, że każdy fan gier cRPG z pewnością o tej grze słyszał jeszcze przed jej premierą.
Co ma polska Fabryka Słów wspólnego z zagranicznymi wydawcami? Argumentów Ci brakuje, że zaczynasz się powoływać na Fabrykę? W spisie książek jakie Orbit wydał książek związanych z grami nie widzę więc to raczej argument "za", a nie "przeciw" przy czym wyraźnie napisałem, że to moje gdybanie bo bladego pojęcia nie mam jakie dokładnie książki wydaje Orbit czy też Gollancz i w swym gdybaniu mogę się mylić. Pewne jest natomiast to, że umowy z Sapkowskim podpisali przed premierą pierwszej gry i na pewno nie zrobili tego pod wpływem rychłej premiery gry komputerowej o której przed premierą zapewne niewiele ludzi w krajach anglosaskich słyszało, a tym bardziej nie zakładano za pewnik sukcesu skoro gra miała ukazać się wyłącznie na PC. I za to wydawanie zabrały się wydawnictwa nie specjalizujące się w takich książkach (np. Dark Horse) tylko wydawcy nie mający nic wspólnego z grami komputerowymi i w żaden sposób nie powiązani kapitałowo z wydawcami gry komputerowej. Ty naprawdę nie widzisz jak bardzo naciągana jest ta Twoja teoria? Zaraz się pewnie dowiem, że Hiszpanie wydali u siebie Wiedźmina bo spodziewali się sukcesu filmu.
Do Twojej drugiej edyty. Zapewne dlatego wybrano wiedźmina, a nie trylogię bo saga w przeciwieństwie do trylogii zdobyła uznanie w większej ilości krajów niż trylogia husycka oraz (a może przede wszystkim) to właśnie za sagę Sapkowski zdobył wiele nagród (m.in. trzy w Hiszpanii).
Mass Effect i Dragon Age stworzyło Bioware. Deweloper o uznanej marce. Gdzie małemu polskiemu studiu bez żadnej skończonej gry na koncie do nich. Nic zatem dziwnego, że Bioware budowało hype pod swoje nowe gry. Porównaj tylko sobie kto wydał im te książki, a kto wydawał książki Sapkowskiego. Jest jednak duża różnica między wydawnictwami specjalizującymi się w wydawaniu książek okołogrowych, a normalnym wydawnictwem który takiej prozy się nie tyka. Nie zdziwiłbym się (ale to oczywiście tylko gdybanie) gdyby to właśnie sami wydawcy wstrzymali wydawanie kolejnych książek ASa gdy okazało się, że są utożsamiane z grami komputerowymi. Gollancz i Orbit Books mogły nie chcieć być kojarzone z tego typu książkami (bo są oceniane jako coś gorszego). Nieprzypadkowo wielu uznanych autorów pisało książki na bazie gier (wszak pieniądz nie śmierdzi) pod pseudonimami. Choćby Oliver Bowden (książki z uniwersum Assassin's Creed) czyli w rzeczywistości Anton Gill czy Jack Yeovil (książki z uniwersum Warhammera) czyli tak naprawdę Kim Newman.
Daty właśnie wskazują na to, że to była kontynuacja dobrego przyjęcia książek Sapkowskiego w Hiszpanii i Niemczech i po prostu angielski i amerykański wydawca postanowili również na książkach Sapkowskiego zarobić.
DiabloManiak:
No na pewno podjęto decyzję wydania książki w Anglii i USA bo w planach było wydanie gry stworzonej przez nikomu nieznanego polskiego dewelopera dla którego to miała być pierwsza gra na niszową platformę w tych dwóch krajach (w WB i USA dominowały już wówczas konsole). Orbit Books i Atari nie należały wówczas i nadal nie należą do tej samej grupy kapitałowej.
A dlaczego doszło do tego dopiero w 2007 i 2008? Może dlatego, że na zachodzie książki odniosły duży sukcesu dopiero w Hiszpanii gdzie cykl wydawniczy rozpoczął się w 2002 i zakończył w 2007 wiec można było ocenić jak poszczególne książki się sprzedawały (czy seria z każdym kolejnym tomem traciła czytelników, czy też zyskiwała).
Co do Niemiec to tam akurat AS zdobył uznanie nie dzięki Wiedźminowi tylko trylogii husyckiej (książki wydano w latach 2005-2007). Książki się bardzo dobrze sprzedawały wiec od razu po wydaniu trylogii rozpoczęto wydawanie sagi. Gra raczej wpływu na to nie miała.
Tak, że trudno uczciwie wyrokować czy proza Sapkowskiego nie odniosłaby sukcesu na zachodzie bez gier bo na krótko przed wydaniem gier odniosła go w Hiszpanii (saga) i w Niemczech (trylogia), oraz pojawiły się wydania w WB, USA i Francji. Długa przerwa między wydaniem Krwi elfów, a Czasem pogardy mogła wynikać właśnie z faktu postrzegania książek ASa jako dodatku do gier komputerowych i gorszej sprzedaży z tego powodu Krwi niż zakładali to wydawcy.
Kilgur:
Ja zatem mam zupełnie inny odbiór Andrzeja Sapkowskiego.
Diablomaniak nie pisałem, że jego książka dobrze sprzedawała się w Anglii tylko, że była wydana przed wydaniem gry. Gra ukazała się w październiku, a książka w kwietniu wiec pisanie, że to dzięki grze książkę wydano po angielsku jest ordynarnym kłamstwem. Wydanie amerykańskie ukazało się natomiast w maju 2008. No na pewno decyzję wydania tej gry w USA zawdzięczamy grze komputerowej która tym czasie sprzedała się poza Polską w liczbie zapewne 500-700 tysięcy pudełek z których zapewne większość rozeszło się w krajach znających prozę Sapkowskiego i grająca gównie na pecetach (Rosja, Ukraina, Czechy, Litwa). Natomiast nie ma też co przeceniać sławy ASa przed wydaniem gier. Gry (od Zabójcy Królów) mocno słupki sprzedaży podbiły i doprowadziły do wydania książek w wielu nowych krajach. O tym też wszak pisałem. Z drugiej strony trudno zignorować fakt, że przez wielu czytelników po sukcesie gier książki zaczęły być postrzegane jako dodatek do gier co z kolei mogło się odbić na sprzedaży książek wśród niegraczy. Trudno zatem jednoznacznie wyrokować czy AS na tym więcej zyskał czy stracił (osobiście uważam, że zyskał, ale rozumiem, że sam jako autor może mieć odmienne zdanie). Na pewno dzięki grą pojawił się na nowych rynkach, ale czy nigdy by się tam nie pojawił trudno ocenić (pewnie w Azji by się nie pojawił nigdy).
Zdzichsiu książki Sapkowskiego bardzo dobrze się sprzedawały na Litwie, w Rosji, w Czechach, w Niemczech i w Hiszpanii. Przed pierwszą grą komputerową doczekał się również przekładów we Francji, Portugalii i Anglii. Przekłady dla USA, Bułgarii i Serbii pojawiły się dopiero w 2008 roku, ale wpływ gry komputerowej na to był raczej nieduży (bo i sprzedaż gry na zachodzie nie była zbyt duża) i to raczej książki promowały grę, a nie odwrotnie. I tak raczej było, że wszystkimi wydaniami aż do premiery Zabójcy królów. Bo chyba nie wyobrażasz sobie, że gracza konsolowego zainteresowały książki w uniwersum gry o której co najwyżej słyszał.
Orion znam tą wypowiedź, ale ona nie wyjaśnia jakie dokładnie im prawa dał. Mógł im dać prawa do zrobienia np. 5 gier, albo na 20 lat, albo dożywotnio na wszystko co ma związek z cyfrową rozrywką.
Kilgur i mówisz to na bazie czego? Bo ja brałem udział w wielu jego spotkaniach autorskich (przy czym nie lubię jego prozy, ale lubię samego człowieka) jak i rozmawiałem z nim kilkukrotnie osobiście i nigdy tej przyklejanej mu łatki buca nie dostrzegłem, za to dostrzegłem masę ciętego i rubasznego humoru, który by go nierzadko zrozumieć trzeba być podczas jego wypowiadania, a nie czytać suchą relację z cytatami. AS jest jedynym polskim pisarzem fantastyki ze swego pokolenia (Lem to poprzednie pokolenie) który odniósł prawdziwy sukces za granicą (na długo przed pierwszym Wiedźminem od CDPR) więc dziwne by nie był świadomy swej przewagi nad całą resztą pisarzy fantastyki z jego pokolenia jak i młodszych. Jak czytam rewelacje niektórych osób jak to dopiero gry od CDPR wypromowały Wiedźmina na zachodzie to nie wiem czy śmiać się czy płakać i nie dziwię się, że AS się wówczas wkurza. Gry wpłynęły na ilość sprzedanych książek po premierze gier, ale nieprawdą jest by jego książki nie sprzedawały się dobrze już wcześniej w wielu krajach.
Akurat miałem okazję ASa poznać osobiście. Bardzo sobie to chwalę i uważam że jest dokładnie takim samym człowiekiem jak większość z nas. To raczej prasa growa kreuje go na buca, ale by to zrozumieć trzeba przynajmniej na jakimś spotkaniu z nim się pojawić i go posłuchać, a nie czytać relacje z takich spotkań gdzie jego wypowiedzi są wyrywane z kontekstu.
A mnie tak z czystej ciekawości zastanawia czy CDPR może bez zgody Andrzeja Sapkowskiego innym producentom gier przekazywać zakupione przez siebie prawo do uniwersum Wiedźmina, czy też p. Andrzej wyraził na to zgodę. Bo jeśli AS sprzedał CDPR dożywotnie prawo do wykorzystywania uniwersum we własnych grach oraz odsprzedawania/przekazywania tego prawa innym producentom to zbytnio o swoje prawa do tegoż uniwersum nie zadbał (przy całej sympatii do niego).
Widzę, że nawet wróżbita Maciej tutaj zagląda :D A wątek polega na tym, że nabijam się ze sprzedaży Vity w Japonii która nie potrafi się sprzedawać nawet w obliczu niewielkiej ilości zapowiedzianych gier na 3DSa. Na Vitę co miesiąc wychodzi kilkanaście razy więcej gier niż na 3DSa a pomimo to jej sprzedaż jest w KKW nadal słabsza :)
Wiem, że na to czekacie więc spieszę poinformować że sprzedaż handheldów w Japonii w dniach 5-11.03 wyglądał następująco:
Na 15724 sprzedanych handheldów 5476 było Vitami co stanowiło 34,8% z całości.
:D
Nie masz szans złożyć komputera z nowych części w cenie 1600 zł na którym pójdą najnowsze gry AAA na akceptowalnym poziomie (przynajmniej 1080p i 30 klatki). Sama karta graficzna to obecnie wydatek minimum 750 zł (nie ma sensu brać nic poniżej GTX 1050 Ti lub RX 560 4GB). W tej cenie idzie złożyć jedynie komputer do gier sieciowym typu LOL, WoW, DOTA, CS:GO czy Overwatch. Na w miarę sensowną konfigurację należy wyłożyć około 2500 zł. Niestety ceny podzespołów komputerowych obecnie mają mocno zawyżone ceny przez co trudno tanio złożyć coś sensownego.
Jak Ci wiersz poleceń nie działa to ja bym proponował zainteresować się tematem bo to zdecydowanie nie jest nic normalnego. Nie wyobrażam sobie pracy na jakimkolwiek komputerze bez działającego CLI.
Jest cała masa gier które nadal można ograć tylko na PS3. Na PS4 trafiła zdecydowana mniejszość i nawet nie wszystkie najlepsze exy z PS3. Brakuje choćby LBP1 które na metacritic zajmuje 5 miejsce w klasyfikacji najlepszych gier na PS3.
Może po prostu redakcja GOL nie lubi pisać o mało realnych plotkach. Gdyby PS5 miało zostać wydane choćby pod koniec 2020 roku to obecnie przynajmniej trzy wewnętrzne studia Sony (w przypadku premiery PS4 to były 4 studia) pracowałyby już nad dużymi grami na wyłączność dla PS5 który miałyby się ukazać w pierwszych miesiącach życia konsoli. Będę wdzięczny za wyjaśnienie jakie to studia są wstanie to robić biorąc pod uwagę, że:
- Sucker Punch Productions właśnie pracuje nad Ghost of Tsushima które będzie wydane na PS4 i najwcześniej ukaże się na rynku w 2019, a kolejna gra najwcześniej w 2022/23,
- Naughty Dog właśnie pracuje nad The Last of Us 2 które będzie wydane na PS4 i najwcześniej ukaże się na rynku w 2019 (choć po ostatnich informacjach na temat Days Gone podejrzewam premierę w 2020), a kolejna gra najwcześniej w 2022/23,
- Media Molecule właśnie pracuje nad Dreams które będzie wydane na PS4 która ma ukazać się w tym roku, a kolejna gra najwcześniej w 2021/22,
- SIE Bend Studio właśnie pracuje nad Days Gone które będzie wydane na PS4 i ukaże po przesunięciu premiery ukaże się dopiero w 2019 i jeśli gra okaże się dobra do dostaną kolejną szansę na robienie dużej gry na którą poczekamy do co najmniej 2022/23,
- SIE London Studio właśnie pracuje nad grą Blood and Truth które będzie wydane na PS4 i najwcześniej ukaże się na rynku w tym roku, ale oni dotąd dużych gier nie robili więc na pewno szybko takiej by nie stworzyli więc w 2020 to mogliby stworzyć co najwyżej kolejną odsłonę SingStar,
- Guerrilla Games dopiero co wypuściło duży dodatek do Horizon: Zero Dawn wiec najwcześniej kolejną grę od nich będziemy mieli w 2020 jeśli pozostaną przy obecnym silniku,
- Polyphony Digital dopiero co wypuściło Gran Turismo Sport więc najwcześniej kolejną grę od nich będziemy mieli w 2021,
- SIE Santa Monica Studio lada moment wypuści God of War, potem będzie zapewne dodatek więc kolejną dużą grę od tego studia może zobaczymy w 2021,
- SIE San Diego Studio co roku wypuszcza kolejną odsłonę MLB: The Show i tutaj nic się nie zmieni bo ta seria co roku sprzedaje się w ponad milionie kopii,
- SIE Japan Studio w ostatnich dwóch latach stworzyło 3 duże gry (The Last Guardian, Gravity Rush 2, Knack 2) samodzielnie więc w najlepszym razie będą wstanie przygotować na 2020 jedną dużą grę.
Mi wychodzą dwa studia które mają szansę stworzyć bez większych zmian w obecnie wykorzystywanych silnikach graficznych duże gry na 2020. To byłby jeszcze gorszy start niż PS4 który już pod tym względem wyglądał bardzo słabo (przez pierwsze 12 miesięcy tylko 4 gry na wyłączność za to wszystkie na nowych silnikach graficznych).
Moim zdaniem Smach Z to będzie totalna wtopa tak jak było z OUYA. Już większy sens widzę w nowej odsłonie GDP Win 2 bo tam jest chociaż normalna klawiatura. Jeśli na konsolę nie powstają dedykowane porty gier to nie ma szans by wszystko na niej działało bezproblemowo i optymalnie, a w takim przypadku kupowanie jej mija się moim zdaniem z celem.
I nawet Sony już się pokapowało, że ludzie lubią dobre otwarte światy i przygotowało Horizona który spokojnie starcza na kilkadziesiąt godzin (a mi zajął lekko ponad 100) i w przeciwieństwie do Infamous ta otwartość nie jest tylko tłem dla głównego wątku tylko jest wypełniona sporą liczbą pobocznych zadań. Jestem ciekaw jaką grą będzie Ghost of Tsushima.
A moim zdaniem sprzedaż Switcha w tym roku mocno wyhamuje w drugiej połowie roku jak już jasne dla wszystkich się stanie, że to będzie kolejna konsola od Nintendo bez gier AAA od innych wydawnictw. Zwłaszcza, że nowa duża gra w dzisiejszych czasach nie powstaje w kilka miesięcy i w końcu Nintendo się wypstryka z tych swoich przygotowywanych przez ostatnie lata tytułów. Jestem ciekawy co pokażą na najnowszym Nintendo Direct. Moim zdaniem dotychczasowy wysoki poziom sprzedaży wynikał przede wszystkim nie z genialnych gier na wyłączność, ale z zapotrzebowania przez rynek na nowy handhheld (PS Vita i 3DS miały w dniu premiery Switcha ponad 5 lat). Jedyne co moim zdaniem może uratować wysoką sprzedaż to masowe remastery największych hitów z poprzedniej generacji. Możliwość zagrania w ulubione hity poza domem może przyciągnąć do konsoli sporo graczy.
Na ten moment w tym roku wydano już następujące Indyki:
- The Count Lucanor
- Little Red Lie
- Energy Invasion
- 2064: Read Only Memories
- Iconoclasts
- Time Recoil
- Mercenary Kings: Reloaded Edition
- Xenon Valkyrie+
- Little Adventure on the Prairie
- DEADBOLT
- NORTH
- Midnight Deluxe
Na ten moment zapowiedziane są już następujące Indyki (a na pewno będzie tego więcej bo wiele indyków na vicie pojawia się z zaskoczenia):
- One Eyed Kutkh
- The Long Reach
- Metropolis: Lux Obscura
- Deep Ones
- Cosmic Star Heroine
- Pixel Noir
- Valfaris
- Glitched
- Sir Eatsalot
- Heart Forth, Alicia
- Battle Princess Madelyn
- Reverie
- Shakedown Hawaii
- Rainbow Skies
- Stardew Valley
- Chicken Range
- 0000
- Bloodstained: Ritual of the Night
- DISTRAINT: Deluxe Edition
- EarthNight
- League of Evil
- Manufactured Beauty
- Metagal
- Monochrono
- NeuroVoider
- Nuclear Golf
- Cross Reverie – The Trial of Nightmare
- One Night Stand
- Pato Box
- Rogue Aces
- Russian Subway Dogs
- Seraphim
- SkullPirates
- Spacejacked
- Super Skull Smash GO! 2 Turbo
- The Nightmare from Beyond
- War Theatre
- YIIK A Postmodern RPG
Tak, że trochę tego już wydano i zapowiedziano. Ale osobiście dla Indyków proponowałbym Switcha bo niedługo na Vitę przestaną ukazywać się nowe gry, a Switch pożyje przynajmniej 5-6 lat jako konsola dla Idyków. Zresztą najlepsze stare Indyki są teraz masowo wydawane na Switcha więc niewiele się straci.
I tak i nie. Od czasu do czasu wychodzą jakieś przyjemne jRPG (niedawno druga część Digimonów, oraz Secret of Mana), albo remastery (nawet zachodnie). Do tego wielu twórców gier Indi nadal wydaje swoje gry na Vitę. Np. w tym roku będzie miało premierę Stardew Valley. Ja takiej czystej japońszczyzny to nie trawię ale nie przeszkadza mi, że obecnie głównie takie gry pojawiają się na Vicie. Przez pierwsze 5 lat wydano na tą konsolę tak wiele świetnych gier zachodnich, że do dziś nie ograłem jeszcze wszystkiego co chciałbym ograć na przenośnej konsoli. Największy problem mieli Ci co kupili Vitę na premierę i planowali spędzać przy niej po kilka godzin dziennie.
Przecież na wszystkich pozostałych kontynentach to konsola jest martwa :D Mnie to cotygodniowe zestawienie zaczęło po prostu bawić bo w końcu Sony może doczekać się momentu w którym Vita zacznie się w Japonii sprzedawać lepiej od 3DSa, a uzyska to wyłącznie tym, że konsola Nintendo jest wygaszana :D
Dane 26.02-04.03 wskazują na duży wzrost sprzedaży PS Vita która wynika.... w sumie nie wiem z czego i jestem w szoku :D
Na 17858 sprzedanych handheldów 6518 było Vitami co stanowiło 36,5% z całości.
W około 99% gier nie będziesz mógł grać bo standardowo Sony wiąże możliwość grania w gry z Plusa z posiadaniem abonamentu. Natomiast jest garstka tytułów (stąd ten 1%) które prawdopodobnie z powodu jakiegoś błędu nie mają terminu ważności i można w nie grać nawet bez opłaconego abonamentu. Najwięcej tego typu błędów jest jednak na PS4 (z pamięci jestem wstanie wymienić kilkanaście tytułów).
PS. Może najwyższy czas rozważyć kupno PS4. Sporo mocnych exów już się uzbierało na tej konsoli i kilka kolejnych jest zapowiedzianych. No chyba, że czekasz na PS5 licząc na kompatybilność wsteczną lub zremasterowanie tych wszystkich ekskluzywnych tytułów.
Wątpię by MS szybko zrezygnował z dawania 2 gier na XB360. Weź pod uwagę, że te gry dzięki kompatybilności wstecznej działają na XBO wiec tak naprawdę co miesiąc posiadacze XBO otrzymują 4 gry, a opłacenie przez MS staroci z 360 zapewne mniej ich kosztuje niż opłacenie nawet świeżego indyka na One. W przypadku Sony bardzo często gry na PS3 i Vitę działały tylko na tych konsolach więc Sony płaciło za możliwość wrzucenia tych gier do Plusa niewiele przy tym zyskując (baza posiadaczy wyłącznie PS3 i PS Vita raczej będzie się już tylko zmniejszała).
Co do samego życia Vity dzięki PS+ to nie masz racji. Cały czas są na tą konsolę wydawane gry i nierzadko są to bardzo duże tytuły (choćby ostatnie Digimony, czy Secret of Mana). Ja nadal kupuję gry w PS Store na promocjach (na aktualnej przytuliłem pierwszą część Digimonów za 25 zł). Kupuję też gry w pudełkach bo one również cały czas wychodzą (na ten moment jest zapowiedziane wydanie ponad 40 gier w pudełku na zachodnim rynku). Tak naprawdę kto na zachodzie do dziś pozostał przy tej konsoli, lub ją zamierza jeszcze kupić (bo wbrew powszechnej opinii jest do kupienia na zachodzie) raczej zadowolony jest z wydawanych na nią gier.
PS. Biorąc pod uwagę, że PS4 sprzedaje się co miesiąc ponad 3 razy lepiej od XBO to raczej Sony nie musi mieć żadnego Asa w rękawie, tylko MS w końcu musi się porządnie zabrać za swoją konsolę. Jak widać pomysł z porzuceniem wydawania dużej ilości gier na wyłączność nie okazał się trafnym pomysłem bo doszło do sytuacji w której to zwykły PC ma większą liczbę gier AAA na wyłączność od XBO.
Ponad 1500 pozycji. Ale by było grania :D
Ja mam wszystkie trzy konsole które obejmuje PS+ dzięki czemu co miesiąc zawsze przynajmniej jedna gra mi podpasowała. Nie dziwi mnie jednak to ogłoszenie bo się jego spodziewałem od dawna. Vita za rok będzie 7 lat na rynku. PS3 jeszcze dłużej. W końcu trzeba się od nich odciąć i skupić się na jak najlepszym wsparciu konsol dostępnych na rynku.
Powiedzieli, że na PS4 będą nadal tylko 2 gry w Plusie po marcu 2019, ale to nie znaczy, że nie będzie czegoś innego za te 4 tytuły na PS3 i Vitę. Może Plusa połączą z PS Now, może co miesiąc będzie pula np. 5 tytułów z których będzie wybierało się 2 gry (wszak dawno temu jeszcze za czasów PS3 była kilkukrotnie ankieta w której można było wybrać jedną grę z puli dwóch na kolejny miesiąc), a może po prostu na marzec 2019 mają zaplanowaną premierę jakiegoś nowego sprzętu do grania i do plusa trafią gry na niego właśnie. Raczej nie będzie to jeszcze PS5, ani tym bardziej nowy handheld, ale osobiście nie zdziwiłbym się gdyby wydali smartfona będącego jednocześnie kieszokonsolką z własną biblioteką gier.
Dane za 19-25.02 wskazują, że 3DS zamierza się bronić ;)
Na 16253 sprzedanych handheldów 5017 było Vitami co stanowiło 30,9% z całości. Żadna z trzech gier z ubiegłego tygodnia nie utrzymała się w TOP20.
Dziwnie się czyta o braku system-sellerów gdy widzi się sytuację, że po wydaniu Idolish7 i Secret of Mana sprzedaż konsoli wzrasta o blisko 20%. Bo chyba nie oczekujesz system-selerów od zachodnich wydawców na konsolę która na zachodzie prawie nie jest sprzedawana (obecnie z dużych sieciowych sklepów już chyba tylko Walmart ją sprzedaje)? Natomiast co do Sony to gdyby rzeczywiście mieli ją w poważaniu to:
a) nie byłaby produkowana i sprzedawana w wybranych krajach
b) w PS+ nie pojawiałyby się na nią gry
c) wyłączono by PS Store dla PS Vita
Ps Vita nie sprzedawała się na zachodzie (zwłaszcza w Europie poza Hiszpanią sprzedaż była tragiczna) więc nic dziwnego, że Sony tą konsolę wycofało z tych rynków. W Japonii Vita nadal sobie radzi w miarę dobrze, a ten rok może okazać się dla niej drugą młodością dzięki wygaszeniu wsparcia dla 3DSa.
Trafiłem dzisiaj na dane sprzedażowe konsol w Japonii i sprzedaż w lutym wskazuje, że wygaszanie wsparcia dla 3DSa przez Nintendo (podejrzewam, że dla nich Swith jest jednocześnie następcą WiiU oraz 3DSa) skutkuje coraz mniejszą sprzedażą ich konsolki, natomiast utrzymujące się od 3 lat na tym samym poziomie wsparcie dla PS Vita (mierne, ale wierne ;)) pozwala jej zachować dotychczasowy poziom sprzedaży co skutkuje zmniejszaniem straty do 3DSa. Szans na przebicie sprzedaży 3DSa w KKW nie ma (niecałe 6 mln do niecałych 24), ale przynajmniej udział w rynku tych konsolek powinien dla Sony być korzystniejszy (obecnie wynosi ok. 20%).
Dane sprzedażowe:
28.01-3.02 - sprzedano 15668 handheldów z czego PS Vita 4207 (26,9%)
04.02-10.02 - sprzedano 14649 handheldów z czego PS Vita 4133 (28,2%)
11.02-17.02 - sprzedano 15065 handheldów z czego PS Vita 4959 (32,9%)
Na świetną sprzedaż w poprzednim tygodniu na pewno wpłynęło wydanie 3 gier które trafiły do top20 co się nie zdarzyło od baaaardzo dawna. Były to Idolish7: Twelve Fantasia od Bandai Namco (4 miejsce), Secret of Mana od Square Enix (7 miejsce) i A Certain Magical Virtual-On od Segi (16 miejsce). Jestem ciekaw jak będą wyglądały kolejne tygodnie sprzedażowe w Japonii oraz czy ma to przełożenie na resztę świata.
Panowie jakie "nie powróci". Komputery z obudowami typu desktop są cały czas sprzedawane przez wielu producentów (na pewno Dell, HP i Lenovo). W każdej korporacji która kupuje sprzęt bezpośrednio od dystrybutora w dużej liczbie i nie przeszła na laptopy dla swoich pracowników jest ich pełno (choć ostatnio zacząłem spotykać się z obudowami typu nettop).
Przy obecnych cenach kart graficznych głęboko bym się zastanowił nad postawieniem na AMD Ryzen 5 2400G. Testy jakie pojawiają się w sieci lawinowo w ostatnich dniach wskazują, że to APU daje radę nawet z wymagającymi grami (jeśli komuś nie przeszkadzają ustawienia graficzne na poziomie średnich i 30 kl/s) wiec można z nim przeczekać boom koparkowy który moim zdaniem jeszcze w tym roku się skończy. Uważam, że kupowanie teraz komputera z G4600 to jest zła decyzja bo nie minie długo czasu jak ten procesor nie będzie sobie dawał rady z najnowszymi grami. Jeśli już iść w Intela to nie kupuj nic poniżej i3-8100 tylko wpierw poczekaj na premierę płyt głównych z tańszymi chipsetami (w marcu powinny już być). Wówczas taki zestaw nie wyniesie Cię dużo drożej niż przedstawiona przez Ciebie konfiguracja (powinieneś zmieścić się w 3000 zł).
A jaką masz obecnie kartę graficzną? Jeśli taką która nadal pozwala grać przynajmniej w 30 klatkach w najnowsze gry to ja bym zmienił monitor skoro obecny i tak już Ci nawala.
A o "This war of mine" nie słyszałeś? Ta gra opowiada wyłącznie o losach cywilów w czasie wojny.
Jestem pozytywnie zaskoczony.
Win10
i5-2300 (podkręcony do 3,5GHZ na każdym rdzeniu)
16GB RAM DDR3 1600 MHz
RX 460 4GB (podkręcony do 1300/1900 MHz)
Na standardowych ustawieniach i w 1080 dostałem wynik 2916 z klatkarzem 24-34.
Biorąc pod uwagę, że zapewne po premierze gry AMD wypuści aktualizacje dla swoich kart pod tą grę raczej bez problemu będzie można na takiej konfiguracji pograć przy stałych 30 klatkach na średnich ustawieniach graficznych i FullHD.
Biorąc pod uwagę, że w 2017 roku była premiera New 2DS XLL to raczej utrzymanie poziomu sprzedaży 3DSa w stosunku do roku 2016 nie powinno dziwić.
Do emulatorów polecam PSP które (oczywiście używane) można wyrwać za ok. 150 zł. PS Vita nawet w futerale (a bez niego lepiej Vity nie nosić) spokojnie mieści się w standardowej wielkości kieszeni jeansów (a przynajmniej w moich wszystkich spodniach nie ma z tym problemu) jeno usiąść czy kucnąć się z tym nie da (ale to właściwie jak ze wszystkimi dzisiejszymi smarfonami). Co do 3DSa to osobiście go nie mam i nie miałem, ale jest na niego masa wspaniałych i rozbudowanych gier choćby wszelkiej maści Zeldy. Jeśli interesują Cię gry Ninendo (Zelda, Marian, Fire Embled, Kirby itd.) to na pewno się nie zawiedziesz na 3DSie. Polecam jednak kupić New 2DS XLL bo kosztuje sporo taniej od wersji 3DS, a jedyne czego nie ma to efektu 3D który podobno i tak szybko się nudzi.
Wiem, ale autor tego tematu pytał o GPD Win, a nie GPD Win 2. Zresztą jak sam zauważyłeś cenę ma oderwaną od rzeczywistości (aktualnie zresztą kosztują już 650$). W tej cenie spokojnie można kupić używaną Vitę, najnowszego 2dsa i jeszcze na Switcha wystarczy.
Zaintrygowałeś mnie. Mógłbyś wymienić te bardzo ambitne gry na 3DSa których nie ma na PS Vita?
Co do gier na PS Vita które kierowane są głównie na rynek zachodnio-europejski/amerykański to chyba zatrzymałeś się tak gdzieś na 2015 roku w kwestii tego co jest wydawane na tą konsolkę. Obecnie to już totalna dominacja japońskich deweloperów. Wszystkie gry AAA zapowiedziane na ten rok na Vitę pochodzą z KKW. Ale masz rację co do grafiki. Ta na PS Vita jest o wiele lepsza niż na 3DS :)
Ja na tym chwilę się bawiłem bo kolega nakręcony przez Archona kupił to g..... W moim jak i kolegi odczuciu jest to badziew nie warty swojej ceny, na którym ogrywać można praktycznie wyłącznie starocia oraz indyki o bardzo małych wymaganiach sprzętowych choć i tak sterowanie jest mało przyjemne. Jak szukasz przenośnej konsolki to się zainteresuj 3DSem, PS Vitą lub Switchem. Ostatni jest najdroższy (moim zdaniem wręcz za drogi), ale najbardziej perspektywiczny bo świeżutki. Pozostałe dwie konsolki mają już po co najmniej 6 lat i pomału kończą swój żywot (choć PS Vita jeszcze w tym roku ma zapowiedzianych masę gier) i wybór między nimi to kwestia gustu. 3DS jest bardziej nastawiony na różne serie Nintendo, a PS Vita bardziej na zachodnie gry (choć nowych już nie uświadczysz), indyki oraz wszelkiej maści japońskie produkcje.
Tylko, że sprzedaż każdej kolejnej odsłony CoDa i BFa pokazuje, że większość graczy to zupełnie nie przeszkadza, za to sprzedaż każdej z części Zeldy wskazuje raczej na to, że jest to seria która mało kogo tak naprawdę obchodzi poza jej fanami (oczywiście jak przystało na gry Nintendo jest ich stosunkowo liczna grupa).
Nie byłbym tego taki pewien. WiiU może furory nie zrobił, ale już 3DS sprzedał się w ponad 70 mln egzemplarzach, a to sprzęt mający na karku już 7 lat wiec dla wielu jego posiadaczy może to być czas najwyższy na nową generację handhelda którą jest z oczywistych względów Switch. Przy okazji zainteresować się Switchem mogli też posiadacze PS Vita skoro wiadomo od dawna, że kieszokonsolka Sony nie doczeka się następcy. Tak, że moim zdaniem wysokość sprzedaży Switcha nie powinna być aż takim zaskoczeniem skoro to najnowszy handheld na rynku, a poprzedni wyszedł 6 lat temu. Osobiście uważam, że dopiero ten rok pokaże na co rzeczywiście Pstryczka stać i co ma szansę osiągnąć.
Tak jak napisałem w innym temacie dla mnie to jeden z najlepszych miesięcy w całej historii PS+. Ponownie dostajemy bardzo mocny tytuł na PS Vita co mnie niezmiernie cieszy. Kolejny raz w ramach abonamentu dostaję grę którą i tak zamierzałem kupić więc zaoszczędzę co najmniej kilkadziesiąt złotych. Dla mnie 10/10.
Jak dla mnie jeden z najlepszych miesięcy w całej historii PS+. Grand Kingdom chciałem i tak kupić więc zaoszczędzę co najmniej kilkadziesiąt złotych, a na Knacka czekałem od dawna (bo, że pojawi się w plusie byłem pewny po tym jak dali go w Azji). Na dokładkę uznany Rime. Dla mnie 10/10.
Zakładasz, że w 2018 Switch będzie się sprzedawał lepiej niż w roku premierowym? Bądź poważny :) Wątpię zresztą by dynamika sprzedaży utrzymała się nawet na zbliżonym poziomie do zeszłorocznego.
Wyraźnie widać ile warta jest marka Zeldy :) Pewnie gdyby nie fakt, że BotW był właściwie jedyną dużą grą na premierę Switcha i zdobywał 10 za 10 w recenzjach to nawet te 6,7 mln nie udałoby się ugrać w te kilkanaście miesięcy. Natomiast zaskakuje mnie wynik Snipperclips - Cut it out, together! bo wychodzi na to, że sprzedaż nie przekroczyła 1 mln kopi. Zapewne wpływ na to ma wydanie w listopadzie Snipperclips Plus: Cut It Out, Together! co na pewno podzieliło sprzedaż tego tytułu pomiędzy obie wersje, ale spodziewałem się większego wyniku jak na grę premierową. Xenoblade Chronicles 2 sprzedał się natomiast dużo lepiej niż sądziłem. Z drugiej strony wydano go w momencie kiedy na Switcha nie wychodziły żadne mocne tytuły więc pewnie niektórzy zachęceni pozytywnymi recenzjami kupowali tą grę by mieć w co grać na swoim Pstryczku w grudniu.
To jeszcze nic. Najlepsze gdy cena skupu w jakimś sklepie z używanymi grami jest wyższa niż w innym sklepie nówka na promocji. Gdy ktoś ma trochę wolnego czasu można wtedy parę groszy zarobić :) Pamiętam jak Watch Dog na PS4 trafił na promocję do MediaMarkt za 45 zł, a skupowany był po 80 zł.
No to mnie zaskoczyłeś z tym Titanfall2. Ja w niego nie grałem więc nawet nie wiedziałem, że tam kompletnie inaczej rozwiązali kwestie strzelania.
W każdym razie skoro teraz dają FC4 do rocznego abonamentu to raczej na pewno co najmniej przez najbliższe 13 miesięcy ta gra się nie pojawi w ofercie PS Plus, a osobiście sądzę, że już nigdy nie pojawi się w comiesięcznej paczce gier.
Tak jak pisałem onegdaj ja przez remote play nie gram w shootery bo się tylko męczyłem. Za to ostatnio przeszedłem w ten sposób Outlasta. Bajka.
A co do Twojego gripa to jak rozumiem nie kupiłeś takiego który ma wbudowane guziki L2 i R2? Takie gripy są sporo droższe za to rozwiązują problem z dotykowym ekranem (a przynajmniej tak to oceniam po kilku godzinkach zabawy z pożyczonym).
Podobno :) Jeśli się okaże, że jednak jest to poziom gdzieś pośrodku między GT 1030, a GTX 1050 to jeśli sam procesor będzie miał niezłe parametry (a powinien mieć patrząc na obecne Ryzeny) i cena nie będzie od czapy (a nie powinna być jeśli chcą konkurować z Intelem) to może się okazać, że nowy Ryzen będzie najbardziej opłacalną opcją na przeczekanie koparkowego boomu.
A ja Ubisoft nie tylko lubię za gry które wydają, ale też szanuję i doceniam. Obecnie to jedno z ostatnich wielkich korporacyjnych wydawnictw która nie szczędzi grosza na nowe marki, oraz potrafi wydawać obok gier AAA również mniejsze produkcje o bardzo dużym walorze artystycznym (choćby Child of Light czy Valiant Hearts: The Great War). Nie jestem fanem wszystkich ich gier, ale jednak dla mnie nie schodzą poniżej pewnego akceptowalnego poziomu (takie 7/10) i nie betonują swoich serii tylko potrafią się zdobyć na eksperymentowania w ich obrębie (np. AC: BF). Dla mnie to obok Sony i Nintendo najlepsze wydawnictwo jeśli chodzi o cyfrową rozrywkę.
Swego czasu szukałem i nigdzie za mniejsze pieniądze (20 euro dla slima i 30 dla fata) ich nie znalazłem niestety. O ile jeszcze cena dla slima dla mnie jest akceptowalna to dla fata przesadzili, a że mam fata to i bez gripa sobie muszę radzić i nawet wbrew obiegowej opinii nie ma tragedii jeśli tylko nie gra się w shootery (choć i te potrafią czasem mieć zmienioną klawiszologię i celowanie oraz strzelanie jest wówczas pod L1/R1) :)
Raczej nigdy nie polecam GTX 1050 bo to na dzień dzisiejszy karta ze zbyt małą ilością VRAM i osobiście uważam, że aktualnie kara minimum z perspektywą około 2-letniego akceptowalnego grania jest RX 560 4GB. Jednak przy obecnych cenach na takie karty GTX 1050 jest rzeczywiście dobrą alternatywą by te kilka, kilkanaście miesięcy jakoś przeczekać. Przy czym ja bym jednak te 2 tygodnie poczekał na premierę nowych Ryzenów bo mogą okazać się wspaniałym wyborem przy aktualnych cenach kart graficznych.
Dla osób które Plusa opłacają dla gry sieciowej lub dodatkowych rabatów te gry są za darmo. Poza tym rzadko bo rzadko, ale jednak czasem do PS+ trafiają premierowe tytuły, albo takie które mają dopiero kilka miesięcy. Zresztą jeśli ma się mało czasu na granie to nie sposób ograć wszystkiego co się chce tuż po premierze. Np. ja MGS5 zawsze chciałem ograć, ale i tak mam pokaźną kupkę wstydu więc nie kupowałem tej gry, aż w końcu sama wpadła w PS+. I takich przypadków u mnie jest dużo więcej. Swoją drogą ja z kolei PS+ opłacam tylko dla gier dodawanych w ramach abonamentu bo w gry sieciowe nie gram prawie w ogóle, a z rabatów rzadko korzystam (wolę płytowe wydania).
Jednak jest w Ustawieniach Vity jedna opcja którą trzeba odznaczyć by lepiej działało Remote Play. Przypomniałem sobie o tym dzisiaj jak szukałem innej opcji w ustawieniach :/ mianowicie w opcjach oszczędzania energii należy odznaczyć "Używaj Wi-Fi w trybie oszczędzania energii".
Beż żartów. Kto poważny uwierzy, że Sony ogłosi 31 stycznia, iż da w plusie 6 lutego gry które są na promocji od 19 stycznia do 8 lutego. Ile razy dotąd coś takiego miało miejsce by gra będąca w promocji jednocześnie trafiała w czasie trwania promocji do PS+? Ja takiej sytuacji nie pamiętam.
Jak dla mnie manager piłkarski najlepiej sprawdza się na przenośnej konsoli i tak też jest w tym przypadku. Jedynym minusem jest słabo rozplanowany interfejs choć atutem jest wykorzystanie ekranu dotykowego. Dla mnie, fana managerów piłkarskich, must have na PS Vita :)
Gra sprawiała mi frajdę dopóki nie awansowałem na tyle wysoko, że gra przestała mnie bawić bo każde uderzenie miało znaczenie na końcowy rezultat.
Genialna fabuła z kilkoma zaskakującymi zwrotami akcji (choć pierwsze kilka godzin gry na to nie wskazuje). Niestety same escape roomy których jest kilkanaście w całej grze poza kilkoma nie stanowią większego wyzwania. Jednak w grę zdecydowanie warto zagrać bo tak dobrze napisanej historii S-F nawet w książkach dawno nie widziałem.
Wspaniała kontynuacja trylogii Sheparda. Jak dla mnie gra zdecydowanie lepsza od trzeciej części trylogii. W grze ponownie mamy do czynienia z kilkoma barwnymi towarzyszami z których większość przypadła mi do gustu (Drack przypadł mi o wiele bardziej do gustu niż Wrex i Grunt z trylogii), oraz będziemy mieli możliwość podjęcia decyzji które w znaczący sposób wpłyną na dalsze wydarzenia w grze. Bioware udało się również usunąć wszystkie bugi i poprawić komiczną mimikę twarzy jakie występowały tuż po premierze gry.
Pomimo mego negatywnego nastawienia do tej gry okazała się bardzo przyjemna co zaowocowało nie tylko przejściem całej fabuły, ale również zebraniem wszystkich "znajdziek" co wymagało powtórnego przejścia każdego z rozdziału.
Ta gra miała premierę na PS Vita 9 czerwca 2017 więc warto by redakcja poprawiła wpis w encyklopedii :)
https://store.playstation.com/pl-pl/product/EP4034-PCSB01097_00-DRIVEGIRLS000000
Gra bardzo dobra gdy mamy tylko kilkanaście minut by w coś pograć na PS Vita. Na dłuższe posiedzenia nuży z racji powtarzalności. Niestety na dzień dzisiejszy w multi już nikt nie gra więc pozostaje gra z AI, ale na całe szczęście dzięki prostej mechanice botom nie trafiają się całkowicie pozbawione sensu zagrania.
Przecież ta gra w wersji na PS Vita miała premierę na PSN w październiku 2017. Osoba odpowiedzialna za encyklopedię się w tym przypadku nie popisała ;)
https://store.playstation.com/pl-pl/product/EP1226-PCSB01027_00-POXNORA000000000
I opierasz te informacje na bazie czego? Bo ja miałem okazję testować obie karty z podkręconym procesorem i5-2300 i RX 560 4GB poza nielicznymi wyjątkami (GTA5) bije GTX 1050 bez problemu. W przypadku niektórych gier niemal dorównuje GTX 1050 Ti (np. najnowszy Deus Ex i Hitman na DX12, czy Doom na Vulkanie). nie trzeba zresztą daleko szukać by się o tym przekonać bo na YouTube jest masa testów obu kart, np.:
https://www.youtube.com/watch?v=ds-RDsTc428
Do tego wszystkiego dochodzą kilka rozwiązań AMD które nokautują konkurencję (choćby Freesync). Wszystkie testy pokazują również, że jest kolosalna różnica w wydajności w grach między RX 560 z 2GB i z 4GB pamięci VRAM. W dodatku w takie np. Prey praktycznie nie da się grać na wyższych ustawieniach graficznych nie mając karty z 4GB pamięci. W kolejnych wydawanych grach ten problem będzie coraz częściej występował.
W tym roku wychodzi w końcu na PS Vita, a pod koniec zeszłego wyszła na Pstryczka więc pewnie kolejne kilkaset tysięcy kopi się rozejdzie bo to gra idealna na kieszokonolskę.
Przejrzyj na YouTube kanał dobreprogramy.pl Oni się bawią w składanie tak tanich zestawów opartych o części używane. nic lepszego ponad to co tam znajdziesz raczej nikt Ci nie wymyśli.
Nie do końca rozumiem pytanie. Płyty z chipsetami p67 i z77 (nowszy wiec przy porównywalnej cenie lepiej brać płytę z tym chipsetem) pozwalają na podkręcanie procesorów. Płyty z innymi chipsetami takiej możliwości nie dają. i5-2400 można podkręcić o 400 MHz w stosunkowo łatwy sposób (ustawia się to w BIOSie, ale gdzie i jak to już zależy od płyty więc choćby szczątkową wiedzę na temat BIOSu przydałoby się mieć by wiedzieć jak się po nim poruszać i gdzie tych opcji szukać). Jeśli jednak nie chcesz ingerować w BIOS płyty głównej to możesz kupić najtańszy model który z procesorem i5-2400 będzie współpracował bo tak jak pisałem może się okazać, że w większości gier i tak nie wykorzystasz tych dodatkowych 400 MHz z racji stosunkowo słabej karty graficznej jak na dzisiejsze standardy (żebyś miał obraz ich możliwości napiszę, że Wiedźmin 3 w FullHD i wysokimi ustawieniami graficznymi w takiej konfiguracji będzie kręcił się wokół 30 klatek).
Sugerowałbym kartę graficzną z 4GB pamięci VRAM. Jeśli GTX 1050 Ti jest dla Ciebie za drogi to polecam RX 560 4GB (pod warunkiem że znajdziesz go o max kilkadziesiąt zł drożej niż GTX 1050). Wówczas taka konfiguracja powinna Ci starczyć przynajmniej do końca obecnej generacji konsol. Mniej tylko świadomość, że ten procesor przy tych kartach graficznych i tak będzie się zazwyczaj nudził. Mimo wszystko warto dla tego procesora dobrać płytę z chipsetem z77 lub p67 bo dzięki temu można każdy z jego rdzeni podkręcić o 400 MHz.
A najlepiej na ten moment wstrzymać się z zakupem komputera do grania póki ceny kart graficznych nie wrócą do normalność, albo rozejrzeć się za używaną kartą.
Nie pamiętam bym coś dodatkowego ustawiał na Vicie. Jeśli zaznaczyłeś w opcjach gry zdalnej na Ps4 by łączyło konsole bezpośrednio to podczas próby połączenia Vita najpierw powinna się próbować połączyć bezpośrednio (wyświetla się stosowny komunikat na ekranie Vity), a jeśli to się nie uda dopiero łączy się przez sieć (komunikat się zmienia). Jeśli u Ciebie od razu łączy przez sieć domową to proponuję sprawdzić trzy rzeczy:
1. Ustaw tak konsolę by była dalej od innych sprzętów RTV, może coś zakłóca jej wifi bo antena w PS4 jest bardzo słaba,
2. Odłączyć kabel sieciowy od PS4 i podpiąć ją do sieci domowej przez wifi, a następnie odpalić grę zdalną (połączenie bezpośrednie wykonywane jest przy użyciu karty wifi PS4, a może u Ciebie są z nią jakieś problemy więc w ten sposób to przetestujesz),
3. Usuń Vitę z PS4 i dodaj ją na nowo (może domyślnie łączy się tak jak była za pierwszym razem sparowana).
Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Ogólnie to antena od wifi jest beznadziejna i dopóki nie ustawiłem konsoli na sztorc obok telewizora to miałem spore problemy z połączeniem bezpośrednim. Na sieci jest masa poradników jak ją wymienić na lepszą, ale ja tego nie robiłem.
Gra już jest do kupienia w europejskim PS Store :) Ciekawym czy recenzje będą lepsze niż przy pierwszej części.
Taka informacja była na reddit.com (który podawał to za IGN France), ale widzę, że już Nintendo zdementowało rewelacje francuzów i jednak takiej możliwości nie będzie choć jest szansa, że taka opcja będzie dla osób które zakupią zestaw startowy. Zatem trzeba czekać na nowe informacje w tym temacie. Na razie mój huraoptymizm lekko przygasł :)
Z tym rozwalaniem to bym nie przesadzał. To raczej jest zabawka dla spokojnych dzieci zainteresowanych tego typu zabawkami kreatywnymi. Z doświadczenia wiem, że takie dzieci raczej z odpowiednią starannością do tego typu zabawek podchodzą. Co innego takie bardziej żywiołowe, ale one raczej nie są targetem dla tego typu produktów. Natomiast zawsze się może zdarzyć (nawet dorosłemu), że taki karton rozwali, ale z tego co zrozumiałem Nintendo ma udostępnić do ściągnięcia szablony które później można sobie wydrukować więc ja problemu nie widzę i jeśli cena w Polsce będzie w okolicy tych 250 zł to dla mnie must have.
Po prostu większość czytelników tego portalu nie ma jeszcze swoich dzieci i nie wie, że teraz w modzie (zwłaszcza dla dziewczynek) są zabawki w postaci tworzenia rożnych rzeczy z kartonów, szmatek, wyklejanek itp. Choćby cała seria SES Creative, Amigami czy Cut it out!. Na Allegro dział zawierający tego typu zabawki ma 1000 stron co świadczy o tym jakie to są teraz popularne produkty: https://allegro.pl/kategoria/zabawki-plastyczne-11819?order=m
Jak dla mnie to jest system seller. Serio mówię. Moje dzieciaki uwielbiają takie rzeczy. Jeśli te zestawy będą dostępne w Polsce bez zbytniej przebitki cenowej, a samo Nintendo zapowie do grudnia jeszcze kolejne tego typu zestawy to jest wysoce prawdopodobne, że pod tegoroczną choinką moje maluchy znajdą Switcha.
Ale gry która jest dodana do tych kartonów już sam sobie nie zrobisz. Cena głównie wynika własnie z samych gier bo nadruki na kartony będzie można za darmo ściągnąć i samemu sobie wydrukować (co jest świetnym rozwiązaniem).
No i mnie mają. Jeśli tylko zestawy Nintendo Labo będą dostępne w Polsce, a do końca roku pojawią się zapowiedzi kolejnych zestawów to zapewne w tym roku pod choinką moje dzieciaki znajdą Switcha.
I tak i nie. W zakupie mieszkania również głównym kryterium są posiadane środki finansowe (bądź zdolności kredytowe). Jak cię stać to w dużym mieście spokojnie znajdziesz i mieszkanie o powierzchni ponad 100 metrów. W Poznaniu powstaje inwestycja Przystań Warta gdzie największy z apartamentów ma ponad 195 metrów kwadratowych (i nie trzeba 5 mln, a wystarczy 1,2 mln zł :D). I nawet spory ogród jest w pakiecie (450 metrów kwadratowych).
O plusach związanych z ogrzewaniem przy szeregowcu pisałem, a co do sąsiadów to jak masz pecha to nawet mając wolnostojący dom jak za płotem trafisz na idiotę możesz mieć gorzej niż wielu właścicieli mieszkań w bloku.
Powtórzę jeszcze raz. Dom tak jak i mieszkanie ma swoje plusy i minusy. Najważniejsze to samemu usiąść i na kartce sobie to wszystko wypisać. Dla jednych koszenie ogródka to kara, dla innych przyjemność. Dla jednym przystanek tramwajowy tuż za oknem to przekleństwo, a dla innych wygoda. I tak dalej. Każdy ma inny gust, inną sytuację życiową i inne potrzeby. To co ja chciałem przedstawić w swoim pierwszym wpisie to zwrócenie uwagi na fakt, że dopóki jest się młodym małżeństwem to mieszkanie w domku może być czystą przyjemnością, ale gdy pojawią się dzieci dojdzie masa uciążliwych dodatkowych obowiązków których by nie było gdyby mieszkać w mieście.
Nie u każdego przegra. Każde ma swoje plusy i minusy. Dla mnie na ten moment (mam trójkę dzieci w wieku od 3 do 8 lat) mieszkanie w domu na obrzeżach mojego miasta ma więcej minusów od mieszkania w bloku, ale za jakieś 10-15 lat liczę na to (bo chciałbym mieszkać w wolnostojącym domu), że porównanie plusów i minusów będzie wyglądało już inaczej i będzie miała sens budowa domu.
A co do sąsiadów. Jeśli zamieszkasz w szeregowcu (co teraz jest bardzo modne) to sąsiadów będziesz miał również za ścianą. By się od nich odciąć trzeba iść w dom wolnostojący, a to już jest dużo droższa konstrukcja i w budowie i w utrzymaniu.
A co do metrażu. Nie przesadzałbym z tezami, że w cenie 70-metrowego mieszkania można wybudować 140 metrów domu. Oczywiście w teorii jest to możliwe, ale w praktyce lepiej nie budować domu po taniości bo potem np. zbankrutujesz na ogrzewaniu. Koszt zakupu działki też swoje wynosi. Na koniec trochę tego metrażu w domku ucieka na przedsionek, pomieszczenia gospodarcze (np. kotłownie) i schody (no chyba, że budujesz 1-kontygnacyjny, ale wówczas musisz mieć większą działkę wiec cena pozyskania domu leci w górę) których w 1-poziomowym mieszkaniu nie potrzebujesz. I zawsze będzie Ci brakowało metrów w mieszkaniu/domu bez względu czy będziesz miał ich 30 czy 300 :)
W pełni Cię rozumiem. Ja też mam takie marzenie i dlatego z żoną działkę cały czas trzymamy. Jak tylko najmłodsze z naszych dzieci osiągnie lat naście to mamy plan budowy domu :D Oczywiście tak jak poprzednio życie zweryfikuje nasze aktualne plany, ale marzenia trzeba mieć :)
Ja jak byłem dzieckiem to się grało w piłkę na ulicy bo trafienie na przejeżdżający samochód to było niemal święto (na całą ulicę tylko 2 osoby miały samochody). Czasy się zmieniają. Będziesz miał dzieci to sam to zauważysz.
A propos ogródka. Jeśli dla kogoś to jest największy atut posiadania domu to warto przemyśleć zakup mieszkania w bloku na parterze z ogródkiem. U mnie w Poznaniu sporo deweloperów teraz tak buduje osiedla, że mieszkania na parterze mają zamiast balkonów tarasy z ogródkami. Podejrzewam, że na Śląsku jest podobnie.
Moim zdaniem nie ma co patrzeć na odległość od aktualnego miejsca pracy (chyba, że planuje się wynajem, a nie zakup). Dziś możesz pracować w jednej firmie, za trzy lata w innej która może być zlokalizowana po drugiej stronie miasta. Najlepiej wybrać na zamieszkanie taką lokalizację z której w miarę łatwo można dostać się w każde miejsce swojego miasta.
Już widzę jak puszczasz sam autobusem na zajęcia popołudniowe dzieci w przedziale wieku 4-8 lat, a to już jest 5 lat wycięte z życiorysu na robienie za szofera. Jak masz więcej dzieci to Ci się ten okres wydłuża.
Jestem świadom, ale liczę że za półtorej miesiąca ceny wrócą do poziomu ~1300 zł. To samo z RX 580. Z tego co czytałem górnicy zaczęli przerzucać się na dużo tańsze chińskie karty dedykowane koparkom (m.in. brak gniazd monitorowych) wiec karty dedykowane PCtą powinny zacząć wracać do podstawowej ceny.
Jest już do kupienia na europejskim PS Store. Jest też obiecywany cross-bay z PS4.
Jeśli Ci się nie spieszy to tak jak już zostało napisane poczekaj do przełomu lutego i marca kiedy wyjdą tańsze płyty dla "kawy". Wówczas w budżecie ok 3000 zł powinieneś się zmieścić kupując i3-8100 + GTX 1060 6GB (albo RX 580 8GB jeśli uda Ci się wyrwać tą kartę w porównywalnej cenie do 1060). Pomijając już niewielki sens w łączeniu G4560/G4600 z GTX 1060 to kupowanie teraz tego procesora nie ma już moim zdaniem sensu.
Nie wiem jak GTA5, ale Wiedźmin nawet na najwyższych ustawieniach (bodaj zwie się to uber) w FullHD nie wykorzystuje 2GB VRAM.
A propos Wiedźmina 3. Jeśli wystarcza Ci 30 klatek z okolicznymi spadkami do 20-kilku to spokojnie możesz grać na wysokich ustawieniach. Przy średnich to już stabilne 30 klatek (lub bez blokady dla tej wartości okolice 40). GTA5 ma mniejsze wymagania więc będzie miał lepsze wyniki.
Powiem Ci jak to było u nas. Gdy się ożeniłem wymyśleliśmy sobie z żoną domek. Kupiliśmy ziemię i zaczęliśmy myśleć nad projektem, ale wówczas żona zaszła w pierwszą ciążę. Potem poszła druga i trzecia i budowa domu była odkładana. W międzyczasie nasi znajomi się pobudowali i zaczęliśmy ich odwiedzać i rozmawiać jak to się mieszka w domku mając dzieci. Finał jest taki, że 2 lata temu kupiliśmy większe mieszkanie w centrum naszego miasta. Dojazdy, zwłaszcza przy dzieciach (a ich wam życzę) to jest istna katorga. Każde popołudnie kursujesz na trasie domek-miasto bo trzeba zawieść dzieci na korepetycje, basen, aikido, piłkę nożną itd. Potem robią się starsze to zaczynasz już robić za szofera na pełen etat bo jeszcze dochodzi wieczorne wożenie do ich znajomych i późniejsze odbieranie (a czasem musisz odwozić od siebie kolegów swoich dzieciaków bo inaczej mało kto by ich odwiedzał). Twoi znajomi też coraz rzadziej zaczynają Cię odwiedzać bo nikomu nie chce się jeździć przez pół miasta skoro nawet piwa nie będą mogli z Tobą wypić. Umawiasz się więc z nimi na mieście co powoduje, ze jeszcze mniej czasu spędzasz w swoim domku przy którym już właściwie nie odpoczywasz (bo nie ma na to wolnego czasu), a jedynie zapierdzielasz w ogródku by jako tako wyglądał, oraz zamieniasz się w złotą rączkę rodem z PRL bo z czasem okazuje się, że tak jak w mieszkaniu coś się psuło raz na miesiąc tak w 3 razy większym (chodzi o kubaturę) domku pieprzy się raz na tydzień. Wszyscy moi znajomi których było na to stać wrócili już z powrotem do miasta.
Raczej dla europejskiego gracza który nie chce poznawać nowych gier od japońskich deweloperów ani od studiów niezależnych bo gra tylko w aktualną odsłonę CoD/BF/FIFA/GTA/AC (niepotrzebne skreślić). Ja to oczywiście rozumiem, ale nie mierz wszystkich Europejczyków tą jedną miarą. Ja na PS Vita akurat mam w co grać choć akurat 2018 dla mnie zapowiada się na razie słabo. Najbardziej bawi mnie, że dokładnie taka sama sytuacja na konsolach Nintendo (głównie gry japońskie oraz od niewielkich studiów) jest jej atutem gdy w przypadku PS Vita to minus skreślający konsolę. Konsole przenośne zawsze opierały się przede wszystkim o japońskich deweloperów. PSP też nie był w tej kwestii wyjątkiem. PS Vita natomiast ma dodatkowy atut w postaci masy gier niezależnych które bardzo często ocenami z recenzji biją na głowę tasiemce pokroju CoD/BF/FIFA/AC.
@leem230698 Ja rozumiem, że komuś te gry mogą nie podpasować natomiast argument, że coś jest japońskie (i w domyślę złe) jest jak dla mnie pozbawione sensu. Są japońskie gry wręcz kierowane do zachodnich odbiorców (choćby właśnie RE7), są i takie na które nikt raczej normalny na zachodzie nie spojrzy (np. Omega Labyrinth Z). Wśród powyższych gier od Japończyków jest bijatyka (Under Night In-Birth Exe:Late), oraz remaster genialnego RPG (Secret of Mana), które fanom tych gatunków mogą przypaść do gustu. Czasem trzeba po prostu dać grze szansę. Do tego wszystkiego kilka naprawdę mocnych indyków z Stardew Valley na czele.
A to źle? Jak patrzę na Metacritic który agreguje oceny z zachodnich recenzji to w 2017 wśród 10 najlepiej ocenianych gier 6 to produkcje Japońskie (pozostałe 4 to indyki). W tym roku nie było też końca nad zachwytami nad Nioh, Nier:Automata i Resident Evil 7. W klasyfikacji generalnej również w pierwszej 10 mieści się 6 japońskich tytułów. Może produkcje japońskie to nie jest to czego oczekuje większość użytkowników konsol na zachodzie, ale na pewno są to niedoścignieni artyści jeśli chodzi o gamedev.
Niestety nie pomogę bo nie korzystam z Internetu poprzez sieć komórkową. W każdym razie jeśli grasz w tym samym mieszkaniu gdzie masz PS4 to nie potrzebujesz Internetu. Dostęp do internetu jest potrzebny dopiero jak chcesz połączyć się ze swoją PS4 z innej lokalizacji. Najważniejsze z tego co zauważyłem jest przede wszystkim dobre łączę po stronie PS4 (przede wszystkim spory upload), a nie Vity.
Krótka, ale dzięki temu nie zdąży się znudzić. Fabuły tu praktycznie nie ma, za to gameplay mi się spodobał.
Gra najpierw mnie zachwyciła, ale z każdą kolejną dziesiątką godzin zaczynała nudzić bo praktycznie wszystkie starcia są takie same, a i fabuła zbytnio nie intryguje. Ostatecznie mając na liczniku ponad 100 godzin i sprawdzeniu w Internecie, że jestem dopiero tuż za połową gry dałem sobie spokój. Dla mnie gra zdecydowanie za długo, ale tych 100 ogranych godzin nie żałuję bo bawiłem się przynajmniej przez połowę tego czasu wyśmienicie.
Sam nie wiem co mnie w tej grze przy niej utrzymało, ale przeszedłem ją całą i uważam, że było to jedno z moich największych
pozytywnych indyczych odkryć.
O MediaExpert (oraz Avans i Electro bo to wszystko ta sama firma) mam jak najgorsze zdanie. Prawie wszystkie promocje jakie u nich są ogłaszane mają i tak ceny droższe niż u konkurencji (a standardowe ceny to już jest w ogóle jakiś kosmos). Raz tylko trafiłem u nich na rzeczywiście fajną wyprzedaż Disney Infinity gdzie polską edycję podstawki 3.0 można było u nich wyrwać za 155 zł.
Pod koniec ubiegłego roku założyłem wątek "Podsumowanie 2017 roku dla PS Vita - czy to już koniec" (https://www.gry-online.pl/forum/podsumowanie-2017-roku-dla-ps-vity-czy-to-juz-koniec/z1dcc22c?N=1). Teraz mamy połowę stycznia i parę informacji o przyszłości PS Vita zostało ujawnionych które jednoznacznie wskazują, że PS Vita również w tym roku może liczyć na kilka mocnych i nowych tytułów (czego nie można powiedzieć o 3DS na którego zapowiedzianych jest aktualnie 5 tytuułów z czego 3 są remasterami). Na tą chwilę zapowiedziano już wydanie ponad 40 gier w pudełkach i ponad 50 w europejskim ps store. Najwięksi japońscy wydawcy planują w tym roku wydać sporo gier na naszą konsolkę, a poniższy spis napewno nie jest wszystkimi tytułami jakie w tym roku wydadzą na PS Vita (osobiście lczę na jakiś spin-off do Dynasty Warriors 9 w drugiej połowie roku). Aktualnie lista ta wygląda następująco:
1. Bandai Namco
- Gintama Rumble
- Digimon Story: Cyber Sleuth Hacker’s Memory
- Super Robot Wars X
2. Square Enix
- Secret of Mana
3. Sega
- Certain Magical Virtual-On
4. Koei Tecmo
- Attack on Titan 2
5. Atlus
- Persona 3: Dancing Moon Night
- Persona 5: Dancing Star Night
- Catherine: Full Body
- 13 Sentinels: Aegis Rim
6. NIS
- The Longest Five Minutes
- Penny-Punching Princess
- Your Four Knight Princesses Training Story
- The Lost Child
7. Aksys
- Under Night In-Birth Exe:Late
- Psychedelica of the Black Butterfly
- Code: Realize ~Future Blessings~
- 7’sCarlet
8. Idea Factory
- Hakuoki: Edo Blossoms
9. PQube
- Omega Labyrinth Z
- Steins;Gate Elite
10. Marvelous
- Fate/Extella Link
I tak samo jak w zeszłym roku tak i w tym roku będzie rodzynek od wydawcy zachodniego czyli Bloodstained: Ritual of the Night od 505 games, a do tego masa małych studiów jak co roku wyda kilkadziesiąt indyków na naszą konsolkę (.m.in. Stardew Valley, Rainbow Skies, Mercenary Kings Reloaded Edition, Pixel Noir). Zdecydowanie będzie w co grać i PS vita na pewno jeszcze nie umarła. Ja sam najbardziej wyczekuję premiery remastera Katarzyny oraz Rainbow Skies. A czy ktoś z was kto jeszcze posiada PS Vita czeka szczególnie na jakiś tytuł jaki zapowiedziano na ten rok?
Nie do końca. W takim Mediamarkt na przykład kierownik sklepu może wybrane produkty które mu zalegają sprzedawać taniej niż w sklepie internetowym czy innych sklepach MM (chyba, że produkt jest w gazetce to wówczas cena musi być taka sama). Podejrzewam, ze tak samo jest w Saturnach bo to ta sama korporacja. Ja w ten sposób kupowałem u nich już sporo sprzętu AGD i kilka laptopów taniej niż widniało na stronie internetowej. Również jeśli ktoś jest miłośnikiem filmów, muzyki i książek to się może u nich czasem ładnie obłowić.
Dokładnie tak. Nawet to samo studio robiło tą grę (Omega Force). Zresztą dokładnie tak samo było z tegorocznym Fire Embled Warriors. Podobne zresztą spin-offy robią dla Square Enix w uniwersum Dragon Quest (Dragon Quest Heroes), oraz dla Bandai Namco w uniwersum One Piece (One Piece: Pirate Warriors). Poza tymi seriami mają jeszcze Samurai Warriors w japońskich realiach (Dynasty Warriors jest w realiach trzech królestw w Chinach).
@Tomeis Wątpię by były jakieś blokady na recenzje bo wersja na PS4 była recenzowana właściwie wszędzie. Po prostu mało które portale i czasopisma recenzują jeszcze gry na PS Vita, a szkoda bo przez cały 2017 wyszło na nią kilka dużych naprawdę udanych japońskich gier. Oby to rzeczywiście był port z PS4, ale obawiam się, że będzie to jednak port z PS Vity (do którego ja osobiście nic nie mam i raczej w tą wersję się zaopatrzę, a nie w wersję na PS4). Tak czy owak moim zdaniem seria Ys, która jak słusznie zauważyłeś dotąd była raczej niszowa, moim zdaniem stanie się tak rozpoznawalna jak Fire Embled i Xenoblade Chronicles dzięki premierze Ys VIII na Switchu.
Co do aspektu biznesowego to masz oczywiście rację, że to jest IV kwartał, tylko, że Xenoblade Chronicles 2 nie okazał się wielkim hitem wiec spodziewałem się, że rzucą na rynek w drugiej połowie tego kwartału jakiś mocny tytuł by przypadkiem na wykresach nie wyszło, że sprzedaż konsoli zwalnia. Dotąd starali się wypuszczać mocny tytuł co około półtora miesiąca wieć moje oczekiwania był uzasadnione, a teraz wychodzi na to, że po Xenoblade Chronicles 2 właściwie przez ponad 2 miesiące trzeba czekać na kolejny duży tytuł na Switcha (Bayonetty).
PS. Co do Atelier to nie powinno to nikogo dziwić. To jednak dużo słabsze bebechy niż w PS4 czy Switchu, natomiast grając na 5 calowym ekranie nie powinno to robić większej różnicy w radości płynącej z grania.
Ja również jestem zaskoczony tym, że nie będzie gry przynajmniej aż do połowy marca (mimo wszystko liczę, że jednak Kirby okaże się tak samo genialną produkcją jak okazał się Marian) która mogłaby sprzedać kolejnym milionom Switcha którzy dotąd się tą konsolą nie interesowali lub wahali. Skoro Bayonetta nie przyciągnęła ludzi do WiiU to nie zrobi raczej tego również ze Switchem (czego osobiście nie rozumiem bo to genialna gra w swym gatunku, ale może po prostu ten gatunek ma mało fanów). To samo z Hyrucle Warriors. Również Xenoblade Cronicles 2 z początku grudnia nie okazał się aż takim hitem jak go malowano (w rankingu najlepszych gier na Switcha na Metacritic zajmuje dopiero 31 miejsce, a przecież to dopiero 10 miesięcy życia konsoli). A jeśli Kirby nie okaże się hitem to może być naprawdę słabo przez pierwsze pół roku bo obawiam się, że Marian-tenisista pojawi się na koniec wiosny.
A ja jestem mocno zawiedziony. Oby okazało się, że prawdziwe petardy zostawili na później (np. E3) bo tak jak napisałem w innym temacie połowa z tych gier to remastery i tylko dwie gry na wyłączność z której żadna mnie nie grzeje. Tenis jako gra nigdy mnie do siebie nie ciągnął, a Kirby jak na razie swą zapowiedzią nie zachęcił mnie do czekania na tą grę. Gdybym nie miał Vity to byłbym zachwycony portem Ys VIII, ale mam i raczej ogram to na konsolce od Sony. Najciekawiej dla mnie wyglądają oba indyki, ale przecież dla indyków (zwłaszcza takich które ograć będę mógł też na PS Vita przez remote play z PS4) nie będę kupował Switcha. Muszę poczytać o tym TWEwY bo widzę, że się ludzie tym zachwycają, a z zapowiedzi wygląda mi to jak jakieś visual novels, które zresztą wyszło również na iOSa. No i powiedzmy, że w miarę cieszy remaster Hyrule Warriors w wersji ze wszystkimi dodatkami. Jeśli to jest rzeczywiście tak dobry klon Dynasty Warrior jak go malują może być przyjemną grą.
Ja akurat z remote play sporo korzystam i nie tylko w domu bo przy dobrym łączu nie ma problemu by grać w gry z PS4 nawet w odległości kilkaset kilometrów od domu. Nintendo ma jednak kilka marek które chciałbym ograć i dla mnie byłoby super sprawą gdyby NIS, Atlus, Aksys itd. zaczęli wydawać swoje gry również na Switcha. Z najnowszego Directa wynika, że NIS już ten ruch robi. Oby poszła za tym reszta.
Czyli zapowiedzieli 11 gier z których 5 to remastery, a 1 to port z PS Vita (bo raczej nie z PS4) który to zapewne okaże się hitem choć w przypadku wersji na PS Vita prawie nikt się tą grą nie zainteresował (nawet recenzenci). Do tego dochodzą 2 indyki wydawane praktycznie na wszystko, 1 bijatyka dla erotomanów wydawana równolegle na PS4 i tylko 2 gry na wyłączność z których żadna mnie nie interesuje. Z mojej strony duży zawód :(
PS. Wielkie dzięki planeswalker za to podsumowanie.
Ja się zastanawiam czy na Switcha przeniesie się cały ten tabun japońskich deweloperów którzy do dziś robią gry na PS Vita, a nie na 3DSa (na 2018 zapowiedziano znów masę gier). Podejrzewam, że to nie oni są niechętni konsolce Nintendo (bo raczej nie olewa się 60 milionów potencjalnych klientów) tylko samo Nintendo nie chce ich gier na swojej konsolce. Mam nadzieję, że przy Switchu się to zmieni bo nie ukrywam, że sytuacja gdy na rynku jest tylko 1 porządna konsola przenośna na którą wydają gry wszyscy japońscy deweloperzy byłaby dla mnie sytuacją idealną nawet jeśliby to oznaczało zbyt wygórowaną cenę za Switcha z braku konkurencji :) Na razie niestety widzę raczej trend przenoszenia się na PS4 :/
Gra kompletna. Bardzo mocno rozbudowany remaster wersji z PS2 (m.in. nowa przyjaciółka i nowe zakończenie). Moim zdaniem najlepsza gra 2012 roku i szkoda, że nie wyszła również na stacjonarne Playstation 3 lub 4, ale dzięki temu PS Vita ma nadal bardzo mocny tytuł na wyłączność.
Gra idealna na kieszokonsolkę. Świetnie wykorzystuje możliwości PS Vita, a liczba minigier spowoduje, że gra szybko się nie nudzi.
Świetny shooter maksymalnie wykorzystujący możliwości PS Vita. Aż dziw bierze, że tak ładną oprawę graficzną udało się twórcą uzyskać na tej kieszokonsolce. Fabuła podobała mi się dużo bardziej niż w 2 części (w inne jeszcze nie grałem).
Gampley niezły, fabuła też ciekawa, ale gra stanowczo zbyt długa jak na mechanikę którą nam sprzedaje. Po pewnym czasie zaczyna się grind i ktoś kto tego nie lubi będzie się trochę męczył ciągnąć grę do końca.
Moim zdaniem jeśli chodzi o grę na PS Vita jest to gra kompletna. Wykorzystuje wszystkie możliwości kieszokonsolki włącznie z kamerą. Zbieranie artefaktów w końcu jest ciekawe i po raz pierwszy (a grałem również w 4 główne części) starałem się je wyszukiwać. Fabularnie jest poniżej 2 części, ale lepiej niż w 1 oraz 4 i na podobnym poziomie co w 3.
Gra ani dobra, ani zła, ale na tyle z ciekawą mechaniką, że utrzymała mnie przed ekranem PS Vita do samego końca.
Świetny gameplay. Grafika wygląda ładnie nawet na PS Vita na której ogrywałem tą grę.
Ciekawa mechanika wykorzystująca przedni i tylni panel dotykowy. Fabuła niby jest, a jakby jej nie było. Jest też w miarę łatwa do przejścia. Gra krótka, ale na kieszokonsolkę w sam raz.
Można zagrać, ale szału nie ma. Ani pomysłowością nie trzeba się wykazywać w przechodzeniu kolejnych plansz, ani zręcznością. Tyle, że krótka i czasem zabawna. Na kieszokonsolkę w sam raz.
Nie jest źle, ale po 1 części spodziewałem się czegoś lepszego. Fabuła nadal jest niezła, ale jednak słabsza od 1 części. Interfejs jest mniej wygodny. O ile w 1 części AI było głupie to teraz nie istnieje przez co przez każdą planszę się właściwie przebiega niezależnie od poziomu trudności. Tak jak w 1 cześci ilość bitew do rozegrania w fabule była zbyt mała, tak w części 2 poszli w drugą stronę i jest ich za dużo (przy braku jakiejkolwiek AI rozgrywanie bitew jest nudne). Mimo wszystko to nadal bardzo dobrze poprowadzona przygoda która niedoskonałości mechaniki nadrabia fabułą.
A moim zdaniem ME:A warte jest swojej aktualnej ceny, jak i premierowej. Bawiłem się przy tej grze równie dobrze jak przy poprzednich częściach. Jak dla mnie gra zdecydowanie lepsza od 3 i niewiele gorsza od 1 i 2. Fabuła ma zresztą więcej sensu niż wielu redaktorzyn (bo redaktorami osób które np. nie pojmują dlaczego występuje w ME:A tak mało obcych raz nie nazwę, bo to oznacza, że nie dotarli nawet do połowy gry przed napisaniem recenzji) wypisywało wystawiając niskie noty tej grze. aktualnie również nie uświadczy się tych komicznych mimik twarzy jakie były zaraz po premierze i przez całą grę która zajęła mi ponad 100 godzin trafiłem tylko na 2 błędy które wymusiły cofnięcie się do wcześniejszego zapisu. Warto też zwrócić uwagę, że w tej części również zdarzają się sytuacje gdy przed graczem postawiony zostanie wybór który wpłynie w znaczący sposób na dalsze wydarzenia. Szkoda, że Redzi tego nie potrafili zrobić w Wiedźminie 3 :/
Ale ja mówiłem o graniu poza domem gdzie nie zawsze jest gdzie odłożyć wygodnie Vitę by klikać na telefonie. Poza tym tak, przynajmniej dla mnie, jest szybciej. Grę zrzucam "na pasek" (że użyję tego Windowsowego zwrotu ;)) i wchodzę do przeglądarki. Przeklikiwać się miedzy nią i grą mogę w locie bo nie ma wymagania wyłączenia gry by korzystać z przeglądarki. Dla mnie bomba bo przeglądarka działa bardzo szybko i nie ma problemu z nawigowaniem w niej. Z PS4 już mam z tym duży problem, a i sam interfejs jest mocno ograniczony.
Widzisz planeswalker sęk w tym, że oni się tym zajmują profesjonalnie i potem swoje opracowania sprzedają za niemałe pieniądze. To co widzisz za darmo to tylko kropla z tego co otrzymują ich klienci. Klientami tymi jest zresztą wiele znanych korporacji np. Nielsen, Deloitte, Bloomberg, ITG, Eton Park, Square Enix, Oculus czy wspomniane wcześniej Sony.
VGChartz ma wiarygodne dane tylko trzeba umieć z nich korzystać. Na swojej stronie podają wyłącznie sprzedaż pudełkową bez sprzedaży cyfrowej. Sony (oraz każdy inny wydawca) natomiast jeśli podaje sprzedaż jakiejś swojej gry to podaje wyniki sprzedaży pudełek plus wydania cyfrowe. Stąd ta różnica. A jeśli już mówimy o Sony to nawet ta korporacja korzysta z danych dostarczanych przez VGChartz i na tyle sobie chwali współpracę, że pozwolili na ujawnienie siebie jako ich klienta.
Wszystko prawda tylko, że ja od wielu lat czekam na przenośną konsolkę na której będę mógł grać w duże gry zachodnie. Czasu na kanapowe granie coraz mniej i widzę, że przez ostatnie pół roku więcej czasu mam na popykanie przez kilkanaście minut kilka razy dziennie na PS Vita, niż znaleźć tą godzinę czy dwie by pograć na PS4. Remote Play to genialne rozwiązanie które pozwala mi na przenośnej konsolce grać w duże gry (bez tego chyba do dziś bym miał nieukończonego Horizona), ale to jeszcze nie jest to na co od wielu lat czekam. Switch niestety chyba też nie spełni moich marzeń choć raczej na pewno go kupię właśnie dla tej masy japońskich gier od Nintendo (i podejrzewam, że cała rzesza wydawców aktualnie wspierających PS Vita się najdalej w 2019 przerzucą na Switcha) których na większym ekranie i tak nie chciałbym ogrywać wiec i obecność ograniczona tylko do Switcha w momencie gdy na rynku nie ma żadnej perspektywicznej konkurencji nie jest dla mnie żadnym problemem. Tak więc nie twierdzę, że jest źle i Switch nie ma przyszłości, a jedynie podejrzewam, że będzie jak zawsze dotąd czy to przy DSie, 3DSie, PSP i Vicie. Masa gier japońskich, pełno indyków i niewielka ilość dużych zachodnich produkcji.
A co do samej sprzedaży pudełek. Exy potrafią się sprzedawać w pudełkach w nakładach kilkumilionowych więc raczej nie jest do końca tak, by przytłaczająca większość kupowała tylko wersje cyfrowe gier. Zwłaszcza, że dla niektórych kartridże mogą być wygodniejszą opcją bo nie zabierają cennego miejsca na niewielkim dysku. Podejrzewam (bazując na informacji o sprzedaży pudełek najlepiej sprzedających się gier), że max sprzedaży na Switchu wersji cyfrowych to udział w wysokości góra 70%.
Żeby nie było tak różowo. Jak podaje VGchartz.com Doom po dwóch tygodniach sprzedał się w liczbie niespełna 120 tysięcy kopii, Skyrim po 1 tygodniu w liczbie 155 tysięcy, L.A. Niore po 1 tygodniu w liczbie 55 tysięcy, FIFA 18 po 8 tygodniach w liczbie 330 tysięcy, a NBA 2K18 po 9 tygodniach w liczbie 100 tysięcy. Z taką sprzedażą gier AAA od największych zachodnich wydawców obawiam się rychłego zakończenia zainteresowania wydawaniem swoich gier na Switcha :(
Na pewno pamięci RAM jest za mało. Aktualnie 8GB to minimum dla gier AAA. Nie wiem jaką masz płytę i ile kości więc nie doradzę co najlepiej kupić, ale zdecydowanie warto zacząć modernizację od zwiększenia pamięci RAM. Dopiero jeśli po tym zakupie nadal będziesz miał wyraźne problemy z płynnością rozgrywki wymienił kartę graficzną (choć jeśli grasz na najniższych ustawieniach graficznych to powinna nawet dziś dawać radę wygenerować blisko 30 klatek na FullHD). Procesora nie ma sensu wymieniać. i5-2400 w większości gier przy taniej karcie graficznej i tak będzie się nudził.
Ale telefon to dodatkowe urządzenie co ogranicza wygodę w korzystaniu. Ja z przeglądarki na PS Vita korzystam często jak się w jakiejś grze gdzieś zatnę i szukam w necie poradnika lub filmiku z przejściem na YouTube, albo gdy pojawia się nowe dla mnie słowo angielskie i by dobrze zrozumieć kontekst wypowiedzi szukam tłumaczenia. Nie wyobrażam sobie bym miał jednocześnie grać na konsolce jedną ręką, a w drugiej trzymać telefon z otwartą interesującą mnie stroną.
Problemy z przeglądarką na PS4 jakie ja dostrzegam opisał @adam11$13. Nawigowanie w niej dla mnie to katorga, ale dobrze wiedzieć, że jednak ktoś jest z niej zadowolony.
Bardzo dobrze, że w końcu wprowadzą przeglądarkę internetową. Oby tylko działała płynnie, a nie tak pokracznie jak na PS4. Ja z przeglądarki na PS Vita dość często korzystam(i do dziś jestem w szoku jak można zrobić tam tak sprawnie działającą przeglądarkę przy tak beznadziejnej na PS4) bo działa bardzo dobrze i brak takowej w Switchu był dla mnie jednym z minusów tej konsoli. Jak go zlikwidują to będzie to kolejny argument za kupnem tej przenośnej konsolki (bo tym dla mnie jest Switch :)).
Z tym zestawem PC+PS4+2/3DS bym się nie zgodził. Gdyby nie MS ze swoją wizją exów jednocześnie na XBO i Windows 10 to na dzień dzisiejszy chyba już tylko Total War by pozostał jako gra na wyłączność na PC jeśli chodzi o gry AAA. Ja jestem dużym miłośnikiem PC właśnie ze względu na strategie które są dla niego grami na wyłączność, ale jak patrzę na to co ma być w wydane w najbliższych latach tylko na PC to po raz pierwszy nie biorę pod uwagę ładowania kolejnych pieniędzy w modernizację swojego PC. Z tym 2/3DS to z kolei już wyłącznie kwestia gustu. Jednemu spodoba się bardziej biblioteka 3DSa, innemu PS Vity, a jeszcze inny stwierdzi, że zainwestuje w Switcha bo już ma kilka genialnych gier w które można grać w podróży i pewnie sporo portów z 3DSa trafi na tą konsolę.