Znalazłem trochę dodatkowych danych planescape torment ma 1,2 miliona słów WOTR ma 3,2 bez dodatków, a dodatki też oczywiście trzeba przetłumaczyć, jest ich 6 i to nie są małe DLC, każdy z nich dodaje około 7 godzin rozgrywki.
Twoje twierdzenia mają z góry ustaloną tezę. W dodatku błędną. Żadna z wymieniony przec Ciebie gier nie ma nawet połowy ilości tekstu który ma WOTR.
Po drugie to że techland chciał się podjąć tłumaczenia to nie oznacza, że byłoby to opłacalne. To nie techland poniósłby koszty i ewentualną stratę.
Brak tłumaczenia PL gier Owlcat jest bardzo prosty, w ich grach są po prostu całe tony tekstu, a gatunek średnio popularny. To nie jest Baldurs Gate 3 gdzie mechaniki są proste, jest 12 klas postaci, wszystkie dialogi udzwiękowione.
W Pathfinder: Wrath of the Righteous jest 26 klas postaci + klasy prestiżowe. Opisy umiejętności są często długie i skomplikowane. Dodatkowo rozmowy z NPC bardzo często, są bardzo długie.
Gdyby była wersja PL sprzedaliby w Polsce pewnie 2x tyle kopii, ale nie ma szans żeby zwróciło to koszty tłumaczenia. Koszt tłumaczenia przeciętnego RPG to było parę lat temu około 200 tys zł, a to jest ogromna gra, minimum 150 godzin razem z dodatkami(100% przejście 235 godzin). Pozatym mitycznie ścieżki bardzo rozgałęziaja zawartość i nawet za 3 przejściem gry widzimy wiele innych sytuacji/zadań.
Nie opowiadaj bzdur, mi się udało wymienić punkty na doładowanie 20 zł. A punkty dostawało się za granie w wybrane gry z psplusa i za kupowanie gier w trakcie aktywnej subskrypcji. Dodam, że nie wydawałem zbyt wiele 200-300 zł rocznie. Za granie w gry nie dostałem żadnych punktów bo nie chciało mi się ściągać i uruchamiać 5 gier po to żeby dostać trochę puntków. Więc ktoś kto bardziej by się spinał żeby je zbierać, miałby 3x tyle.
Jak pytasz z ciekawości to masz w tekście link do artykułu CD Action i nie wiem - może go przeczytaj.
A z tekstu wynika, że to nie był jeden przypadek, ale co najmniej kilkadziesiąt i to wcale nie były najgorsze rzeczy jakie robili ludzie zarządzający tym studiem. Generalnie jeżeli chociaż połowa zarzutów jest prawdziwa, to na tych grach można postawić krzyżyk.
Ja po kilkunastu godzinach uważam, że te zachwyty są mocno przesadzone. Jak na modyfikację jest bardzo dobrze, ale jakby to była pełnoprawna gra za którą trzeba zapłacić 200-300 złotych, w dodatku kolejny Fallout - to wszystkie redakcje mówiłyby o największym zawodzie dekady.
Gothic-Archolos był lepiej zaprojektowany, lepiej napisane dialogi itd. London wygrywa chyba tylko lepszymi lokacjami i animacjami, ale to dzięki nowszemu silnikowi. Tak czy inaczej dla mnie najlepszym modem(grą) pozostaje Enderal.
Mało wiesz o Japonii i tej kulturze. Władca mianował go samurajem więc wszyscy wieśniacy mają OBOWIĄZEK okazać mu szacunek. Inaczej ma prawo ściąć ich na miejscu. W Japonii do dziś hierarchia jest bardzo ważna. Tak samo nieprzedstawienie się lub niedodanie -san zaraz po imieniu jest wielkim nietaktem.
Czyli uważasz, że nie powinni o tym pisać bo napisał już ktoś inny? Powalająca logika. Jeżeli wchodziłbym tylko na jedną z tych stron, to nigdy nie wiedziałbym wszystkiego bo każdy news byłby "ekskluzywny" dla danej strony.
Rozumiem, że odwiedzasz wszystkie growe strony w Polsce i w*****asz się, że 6-sty raz czytasz ten sam news. Trochę brak mi słów. Tzn. mam ich dużo, ale raczej byłyby uznane za obraźliwe. Jeżeli to jest jakaś nerwica natręctw, to może zacznij to leczyć czy coś.
W tym zdaniu WSZYSTKIE wyrazy są powszechnie używane w j. polskim od dekad i absolutnie poprawne. Czepiając się tego wychodzisz raczej na kogoś kto ostatni raz książkę czytał w podstawówce. Np. na końcu bardzo wielu książek ostatni rozdział jest zatytułowany epilog. A jeżeli konkluzja to dla ciebie trudne, obce słowo to ja nie mam pytań.
Gra niepozorna, a zaskakująco wciągająca. Gameplay niby prosty okazuje się całkiem złożony. Grafika przyjemna i choć na screenach tego nie widać to bogata w detale.
Nasi najemnicy noszą pancerze (wrogowie również), które dzielą się na opancerzenie głowy i resztę ciała. Gdy zadamy cios który uszkodzi tylko pancerz, to na pancerzu zaczynają pojawiać się pęknięcia, ale gdy przebijemy pancerz pojawia się też krew.
Zdarza się, że nasi najemnicy przeżyją śmiertelny cios i po bitwie żyją ale są trwale okaleczeni. Chyba, że wrogowi wejdzie kryt i nasz człowiek zostanie zdekapitowany.
Jedyne do czego bym się przyczepił to zadania które mogłyby być bardziej rozbudowane.
Nie, żebym jakoś szczególnie chciał bronić gry-online, ale tutaj to akurat ty bełkoczesz. DigitalFoundry to już instytucja, od lat szczegółowo analizują każdą grę pod kątem technicznym. I tworząc taki artykuł powołują się po prostu na największy autorytet w temacie, bo tym właśnie DF jest.
Zakładanie 20 milionów to są majaki szaleńca. From Software budowało swoją markę przez kilkanaście lat i przez tyle lat dodało do tego otwarty świat i lepiej przedstawioną fabułę w Elden Ring i wtedy zaskoczyło. Po dosyć anonimowej grze jaką było pierwsze LoTF oni serio oczekują, że od razu uda im się powtórzyć wynik Elden Ringa? Wiedzmin 3 który był już uznaną marką, potrzebował 5 lat by dobić do 20 milionów. Ktoś tam jest bardzo odklejony, 10 milionów będzie i tak gigantycznym sukcesem.
Biorąc pod uwagę, że Forbidden West jest nadal najlepiej wyglądającą grą w ogóle (tak nawet biorąc pod uwagę PC), z jednej strony nie widzę sensu polepszania grafiki z drugiej ciekawe jak to będzie wyglądać.
Właśnie skończyłem podstawkę po raz drugi by być na świeżo przed dodatkiem. Jeżeli komuś nie przeszkadzają otwarte światy ze swoimi wadami (wszędzie znaczniki, znajdzki itp.) to jest to najlepsza gra kilku ostatnich lat (GoW Ragnarok był dobry, ale jednak słabszy od pierwszej części).
Pierwszy raz spotykam się z sytuacją by gra została wykupiona ze sklepów w dniu premiery. Dziś rano o 10 poszedłem do RTV Euro AGD - wykupione, potem pojechałem do Media Ekspert to samo, Empik - kila gier na krzyż, w dodatku jakieś starocie. W końcu udałem się do Media Markt i mieli ostatnie 4 sztuki. Także w Gdańsku już gry nie ma. Jutro ma być jakaś nowa dostawa dopiero. Mowa oczywiście o wersji PS5 bo xboxa mało kto tyka.
Prawda jest taka, że jesteśmy wszyscy robieni w wała. Przymykałem na to oko gdy cena porządnego peceta wynosiła 2x tyle co konsoli, ale teraz...
Gadanie...
Ileż ja się naczytałem jaki to Elden Ring jest nowatorski, ile osób odkryło że mogą grać w soulsy chociaż wcześniej ich nie lubili. Podobnych opinii słyszałem mnóstwo, jaki ten Elden Ring jest inny.
No i jako ktoś kto ukończył wszystkie soulsy, gdy sam wreszcie zagrałem okazuje się, że to jest dokładnie to samo co wcześniej, tyle że niektóre lokacje ciut większe. Są to zdecydowanie najlepsze i najbardziej rozbudowane soulsy, ale eksploracja wygląda niemal tak samo. Już w Demons Souls mieliśmy kilka scieżek którymi można było pójść. W obu grach występują naturalne bariery w postaci zbyt trudnych przeciwników.
To nie soulsy się zmieniły, tylko ludzie. Otwarty świat widać lepiej się "sprzedaje" graczom.
W każdym kolejnym wiedźminie powinien pojawiać wątek z Gaunterem, nie jakiś duży, ale jedno rozbudowane zadanie. Tylko nie tak za każdym razem wprost, powinniśmy móc sami połączyć kropki i domyśleć się, że np. dana klątwa jest dziełem Gauntera. Podobnie jest z deadrycznymi questami w Elder Srolls.
Na równi z francuzami pod względem liczebności? Sugeruję zacząć się uczyć geografii, a najlepiej angielskiego i wtedy dubbing nie będzie potrzebny.
Kraje francuskojęzyczne, oprócz Francji to tak z pamięci: Kanada, Szwajcaria, Belgia Tunezja i jeszcze kilka innych afrykańskich krajów. A z Niemcami to już całkiem wybitny argument.
Czy tak trudno to pojąć, że im mniejszy kraj tym mniejsza ilość tłumaczonych gier. Teraz błagam jako kontrargument do tej tezy podaj Portugalię.
Żenująca opinia, przez ostatnie kilka lat zaczynam się coraz częściej zastanawiać nad poszukaniem innego serwisu o grach. Dosyć już mam artykułów które biorą jedną z twoich ulubionych gier (która jest obiektywnie naprawdę dobra) i starają udowodnić, że jest kiepska.
Gdy pojawi się następny taki "artykół", po prostu usuwam swoje konto i przenoszę się w bardziej rzetelne rejony internetu.
To jest obietnica.
Mod jest świetny, właśnie niedawno skończyłem. Mimo wszystko, dla mnie dalej najlepszym modem w jaki grałem jest Enderal. W obu modach czuć po prostu pasję jaką wkładają twórcy, czego nie można powiedzieć o grach np. od Ubisoftu, które nie są złe (właśnie ogrywam Valhallę) ale sprawiają wrażenie jakby były tworzone od pewnego szablonu, a twórcy są tylko rzemieślnikami.
Przecież już wczoraj ten tweet miał aktualizacje: chodzi o dosłownie na 100% czyli musisz zobaczyć każde zakończenie = trzeba ukończyć grę kilka razy.
Jeżeliby przeliczyć w ten sam sposób Wiedźmina 3 to wyjdzie nam około 800 godzin. Przy czym raczej zaniżam w tym momencie, bo w W3 jest wiele ukrytych zadań, wszystkich nie znajdziemy nawet jeżeli ukończymy grę kilka razy.
Sam dowiedziałem się o istnieniu kilku z youtuba mimo, że gre ukończyłem 5 razy. Techland podał też, że ukończenie głównego wątku + zadań pobocznych i zwiedzenie większości świata powinno zająć poniżej 100 godzin.
Więc cały ten artykuł wywołał tylko niepotrzebne zamieszanie. Choć Techland też powinien pomyśleć co pisze, bo sami sobie zaszkodzili w tym momencie.
Może przeczytaj książki co? Bo to co napisałeś o tym o czym miałby być W4 po prostu nie ma prawa się wydarzyć. A książki pomijając fakt, że są naprawdę bardzo dobre, to mogą jeszcze wskazać gdzie można by umiejscowić kolejną część.
Osobiście uważam, że najsensowniejszym wyborem będzie cofnięcie się do czasów świetności Kaer Morhen, lub młodość Vesemira.
Ale może weź nie rozprowadzaj kłamstw. Wyszły wszystkie dlc czego sprawdzenie zajmuje ze 20 sekund...
Twórcy gier są chyba często oderwani od rzeczywistości. "Standardów Bioware" serio? Po Anthem i ME: Andromeda nie ma czegoś takiego, chyba że za standard uznać wypuszczanie niedokończonej bety, dodatkowo same gry nawet po załataniu są średniej jakości.
Problem z Elexem i ogólnie grami PB polega na tym, że pierwsze Gothicki były. jak na swoje czasy, grami technologicznie na bardzo wysokim poziomie. Grafika, animacje to wszystko był top.
Rzecz w tym, że minęło 20 lat i nie zmieniło się... NIC. Są zaledwie podbite tekstury i tyle. I ci wszyscy fani pierwszych Gothiców (w tym ja) mają teraz przedziwny dysonans. Oczekując następcy Gothica wyobrażają sobie wielką, ambitną grę, taką jaką był kiedyś Gothic, tyle, że we współczesnej oprawie.
Otrzymujemy coś co nie jest ambitne ani nowoczesne. Nie popycha gatunku w żaden sposób do przodu, nie rozwija jakiejś formuły. Wręcz przeciwnie, przypomina raczej kotwicę która prędzej czy później pociągnie PB na dno. Bo nie oszukujmy się, w tej branży nie da się odcinać kuponów w nieskończoność.
No właśnie bzdura. Jest demons souls, rachet, spider-man miles, ghost of tsushima(dodatek), death stranding dc.
W tym czasie MS wydał flight simulator XD. Na przyszły rok jest horizon i GoW Rangarok (który jest obecnie najbardziej oczekiwaną grą przeze mnie w ogóle). To jest nadal tak samo wielka przepaść jak przez całą poprzednią generacje.
Ale uczciwie przyznam, że mam ogromne nadzieje w stosunku do Avoved, choć też będzie na PC.
No niby tak, tylko co z tego? Gier jak nie było, tak nie ma. Dalej najlepszą opcją jest PS5 + PC. Gamepass dalej mnie nie obchodzi, nie chcę czekać do bóg wie kiedy aż może dadzą grę która mnie interesuje. Halo i Forza to serie które dla mnie, mogłyby nie istnieć. MS nie zrobił NIC żeby mnie przekonać do zakupu xboxa.
Tymczasem na tym forum pod praktycznie każdym newsem na ten temat są tony komentarzy jakie to Sony be a MS wspaniały. No co oni pokazują na swojej konfie Dying Light 2, Halo i Forze?
Niesamowita gra, z genialnym soundtrackiem. Czekam na kolejne produkcje SureAI. Teraz podobno pracują już nad projektem komercyjnym. Co oznacza, że będą już mieli prawdziwy budżet. Jak dla mnie tym utworem przebili piosenkę Priscilli z Wiedźmina 3: https://youtu.be/fHCCG_vUA7k
Ok, tylko jak to się ma do tego, że głównym założeniem tego świata jest to, że istnieją tylko 2 płcie. Przecież to homofobiczne, binarne założenie!!!!!11
Ciekawe jak scenarzyści zamierzają to odkręcić, bo w obecnych czasach, w takiej formie to się po prostu nie może ukazać. Jak się patrzy co teraz się dzieje z wszystkimi ekranizacjami to aż strach być fanem jakiegoś uniwersum. Niedługo pewnie znowu będę miał traumatyczne przeżycie związane z 2 sezonem Wiedźmina.
I nie, nie mam problemu z transpłciowością itd. jako dowód niech posłuży fakt, że TLoU2 jest dla mnie jedną 2 najlepszych gier jakie powstały. Chciałbym zwyczajnie, żeby zmiany w ekranizacji wynikały z jakiegoś logicznego powodu i przede wszystkim, żeby były dobrze zrobione. A nie tak jak Wiedźminie, gdzie w zasadzie wszystkie zmiany w stosunku do książek były na minus. Gdyby trzymali się tego co napisał autor zrobiliby zwyczajnie lepszy serial.
Dokładnie, zgadzam się z każdym słowem. To nie jest tak, że wszyscy są albo po jednej albo po drugiej stronie. Zdecydowana większość ma tą całą poprawność polityczną głęboko gdzieś i chce tylko stworzyć albo obejrzeć coś ciekawego, bez zastanawiania się czy to mnie albo kogoś innego obraża.
Najlepszy jest Łukasz "Lotek" Lodkowski (taki stand-uper) który wychodzi na scenę i żartuje z grubasów. Zostałby publicznie zlinczowany gdyby nie to, że sam jest gruby. Normalnie złamał system :). (Hejterzy go nienawidzą: oto jak leżąc na kanapie i jedząc pizze wytrącił im ich wydumane argumenty).
Pierwsza gra tych targów która wygląda interesująco. Na targach pojawiło się znacznie więcej interesujących mnie gier, ale wszystkie wyglądały jak ten trailer Outer Worlds 2 (Obsidian był po prostu bardziej szczery).
Najbardziej szkoda Avowed, nic dalej nie wiadomo, a Eora to mega interesujący świat. Przypomina lepiej wykonany Tamriel.
No nie wiem, jakbyś umiał dodawać, albo chociaż czytać to z tego co napisałem wcześniej wiedziałbyś, że grę robią już co najmniej 4 lata, bardziej prawdopodobne, że 5 i nie mają nic do pokazania.
Rok temu pokazali trailer z fragmentami gameplayu, potem przełożyli premierę i teraz nie mają nic do pokazania. Nietrudno się domyślić, że w całym projekcie nastąpiło jakieś tąpnięcie i teraz zbierają resztki, żeby to jakoś skleić. Jeżeli dotrzymają przyszłorocznego terminu to będzie 6 lat produkcji, prawie cała generacja.
Właśnie przez taki bałagan deweloperzy nie wiedzą na co oni właściwie tę gry robią. Jak zaczynają to ma być wyłącznie na ps4, jak kończą to właściwe na ps5, ale na starcie obiecało się ps4 to też trzeba to jakoś spiąć.
Dziwne to wszystko, w 2018 mieli już pre-alphe, nawet wyciekł gameplay. A teraz po 3 latach i roku od oficjalnej zapowiedzi nie pokażą nic? Kolejny przypadek chaosu produkcyjnego gdzie nikt nie panuje nad niczym i po kilka razy zaczynają wszystko od nowa. Obym się mylił.
Wygląda to jakby nikomu nie chciało się zrobić porządnego scenariusza, to zrobili odcinek wspominkowy. Wszystkim fanom chodziło o to by zobaczyć jak zmieniło się życie bohaterów przez te kilkanaście lat. Potencjał był gigantyczny by zrobić coś naprawdę dobrego. Smutne, że fanom udało się wybłagać tylko takie barachło.
To jaki produkcyjny burdel panował podczas produkcji CP 2077 najlepiej pokazuje fakt, że przy produkcji Wiedźmina 3 pracowało w szczytowym momencie około 300 osób i zajęło to 4 lata.
Przy CP pracowało 500-800 osób (w tekście jest info o premii dla 865 pracowników) i produkcja trwała 4,5 roku. I najbardziej żałosne w tym wszystkim jest to, że CP jest grą ciut mniejszą i mniej rozbudowaną od wiedźmina.
Mam tu na myśli zwłaszcza zadania poboczne które często były krótkie, mało rozbudowane, mało dopracowane. Większość zadań pobocznych to rozmowa przez telefon z fixerem na początku i na końcu kontraktu i to cała fabularna otoczka. Reszta to już tylko naparzanka. Żadnych dylematów moralnych, żadnych wyborów i konsekwencji. Takiej biedy to się można po Ubi spodziewać ale nie tutaj.
Ja nie wątpię, że w gabinecie prezesa Ubisoftu, nad biurkiem jest wielgachny napis: MAKSYMALIZACJA ZYSKÓW. Ale nie wszyscy muszą działać w ten sposób.
W tej branży jest też miejsce na bardziej artystyczne produkcje które też się świetnie sprzedają jak np nowy God of War. Gdybyś Ty był prezesem Sony Santa Monica to zrobiłbyś z tego grę usługę gdzie każdy panteon byłby osobnym dodatkiem bogów do zarżnięcia, a Kratos dostałby setkę broni, oczywiście dodatkowo płatnych.
A oni dali tylko bogów nordyckich i jedną nową broń, no bieda panie po prostu. Na szczęście prezesem nie jesteś. A Kratos dostał wyjątkową broń z własną historią, której używanie jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach i nigdy się nie nudzi.
Z takim podejściem powinieneś zainteresować się raczej stroną moneypl albo coś. Tam jest właśnie mowa o pomnażaniu pieniędzy. Tutaj mowa o grach i o tym by były jak najlepsze. Dodam tylko, że gdyby wszyscy myśleli tak jak Ty świat byłby bardzo smutnym miejscem.
Gdyby CDP dostarczył to czego wszyscy oczekiwali sprzedaż przebiłaby 30 milionów w ciągu roku (takie były prognozy przed premierą, jak widać słuszne). O takich wynikach EA i Ubisoft mogą tylko pomarzyć.
A Twoje przewidywanie są takie strasznie "cwaniackie". CDP nie będzie celować w casuali bo to by był gigantyczny strzał w stopę. Zbudowali swoją markę na grach dojrzałych i tego ludzie od nich oczekują. Casuale chcą właśnie Assasins Creeda.
Dużo zarobili, ale za jaką cenę? Tak szczerze to nie pojmuję jak można zrobić coś tak głupiego jak zrobił zarząd CDP. Bezpowrotnie stracili coś co jest bezcenne: bezgraniczne zaufanie i uwielbienie graczy. Opinia jaką miał CDP wśród graczy to był kapitał wart miliardy i to już nigdy nie wróci. Mesjaszem gamingu można zostać tylko raz.
Cyberpunka skończyłem bez jakiegoś narzekania na błędy, optymalizacje itp. Liczbę fpsów od zawsze mam gdzieś, jeżeli będzie 30, ale gra jest świetna to niczego więcej mi nie potrzeba. Tak naprawdę najbardziej zawiodły mnie zadania poboczne, rozwój postaci i system ekwipunku (poszli w jakiegoś looter shootera). Najmocniejszą stroną Wiedźmina były zadania poboczne, które tutaj są w większości po prostu średnie, albo słabe. Znamienne jest to, że najbardziej rozbudowane zadanie to to z pokazu z e3 z Malestormem.
To nie jest tak, że zabrakło tylko dopracowania strony technicznej, albo dodania nikomu niepotrzebnego metra. Cięcia były już na poziomie planowania questów.
Po pierwsze: New Vegas 2 to plotka, nad grami wymienionymi przeze mnie pracują na pewno, oficjalnie potwierdzone. Po drugie: według tej plotki New Vegas 2 ma się ukazać w drugiej części tej dekady czyli prawdopodobnie po ukończeniu Avoved dopiero zaczną Fallouta. Avoved ukaże się raczej w przyszłym roku, czyli New Vegas dopiero w +- 2026. Obsidian jest o wiele za małym studiem by robić dwa tak duże projekty jednocześnie.
Bardzo wątpliwe, robią teraz ten dodatek, Grounded no i przede wszystkim Avoved, które jest największą grą studia od wielu lat (obstawiam, że porównywalną z New Vegas).
Chwalenia PoE 2 nigdy za mało. To jak ta gra jest niedoceniona to jest poprostu kryminał. Grałem w niemal wszystkie izometryczne rpgi i ten jest moim ulubionym, najbardziej kompletnym.
Dla zanonimizowany1354659 liczą się chyba przede wszystkim buildy, statystyki i cyferki. Ja oczekuję raczej ciekawej historii, dialogów, przyjemnego gameplayu i ciekawego świata. To wszystko tu dostałem i to najwyższej próby.
I taka ciekawostka: w Pillars of Eternity 2 narratorem jest Ashley Johnson czyli Ellie z The Last of Us :)
"Polskie obozy koncentracyjne" - były jednak znacznie bardziej obraźliwe. Polacy należeli między innymi do ofiar tych obozów. Przeciętny amerykanin wie tak "dużo" o historii, że po takim tekście w jakiejś gazecie będzie miał przekonanie, że to Polacy wymordowali 4 mln żydów. W ogóle jakoś nie mówi się o tym, że podczas wojny naziści zamordowali około 5 mln Polaków.
No jak dla kwiścia horizon zero dawn jest lepszą grą od wiedźmina 3 to ja nie mam pytań. Mi horizon się podobał, ale te gry dzieli przepaść głęboka jak rozstąpione morze czerwone.
No sorry ale nie będę wpisywał w google rdr 2 special i ultimate edition i przepisywał tego tutaj gdy autor tego pytania może to zrobić sam i już nic nie będzie przepisywał. To już jest naprawdę przedszkole.
Naprawdę nie kumam ludzi którzy zadają takie proste pytania. Mógłbym z pamięci mniej więcej odpowiedzieć, ale by było to dokładnie musiałbym poszukać w goglach. Tylko po co. Rączki ma to może sam poszukać przez 2 minuty i znajdzie, a nie zadawać to pytanie i czekać nie wiadomo jak długo na odpowiedź.
W końcu ktoś tu się wypowiada kto naprawdę grał i zrozumiał o co chodziło w TLoU2. Po ukończeniu gry słowem klucz było właśnie dla mnie empatia. Dla osób które posiadają tę cechę gra jest 10x lepsza, dla reszty która oczekiwała po prostu dobrej akcji i mocnej historii może to być rozczarowanie.
Śmierć jednej z głównych postaci w tak bezceremonialny sposób i fakt że na marginesie tej historii są wątki lgbt, są dla wielu nie do przyjęcia. Część osób nie chce zrozumieć, że to nie jest sedno tej historii. Smutne bo dla mnie to była gra generacji, a nawet więcej. Jestem graczem od dwudziestu paru lat i lista gier AAA w które nie grałem byłaby krótsza niż tych ukończonych i jeszcze przez kilka godzin po ukończeniu (po ostatniej rozmowie Joela i Ellie) nie mogłem dojść do siebie. Ładunek różnego rodzaju emocji był tak duży.
Żałuję tylko, że tak wiele osób nie potrafi tego dostrzec i skupia się na jakichś pierdołach wypisując bzdury. Dla mnie jest po prostu brutalnie prawdziwa. Śmierć nie przychodzi po ludzi dając im najpierw szansę by się pożegnać, może wykonać jakiś bohaterski czyn, czasami jest nagła i niespodziewana, niesprawiedliwa (to akurat w tym przypadku jest dyskusyjne). A homoseksualizm istnieje od tysięcy lat (dziesiątek-setek tysięcy?) czy się to komuś podoba czy nie. Więc gra przedstawia zwyczajnie bardziej prawdziwy obraz świata. I nikt nie każe nam się z tym zgadzać.
Jedna z głównych postaci morduje nieświadomie kobietę w ciąży i nikt się tego nie czepia, ale to że jest jednocześnie w związku z inną kobietą jest już nie do przyjęcia. No błagam.
(dodam tylko, że jestem białym heteroseksualnym mężczyzną)
Ciekawe, ile tu jest hejtu na ps5 (w komentarzach), trochę na konsole ogólnie. Sporo osób pisze teraz: tylko xbox. Nie ogarniam tego zupełnie. Ktoś chce kupić xboxa bo jest game pass a konsola być może jest odrobinę mocniejsza (to na razie w żaden sposób nie zostało udowodnione).
Wybierzecie xboxa po to by w game passie dostać jakieś gry nie wiadomo ile czasu po premierze które i tak będą na pc. Ze wszystkich xboxów wszystkich generacji interesowała mnie tylko 1 gra: fable 2, od wtedy microsoft nie stworzył niczego co by mnie interesowało.
Teraz czekam na demon souls, kolejną grę naughty dog, god of war 2, days gone 2, hrzd 2, kolejną grę Hideo Kojimy, prawdopodobnie: bloodborne 2, ghost of tsushima 2. To wszystko są jedne z najbardziej oczekiwanych gier w ogóle przeze mnie. I co mam to wszystko odpuścić bo microsoft da mi assasins creed w gamepassie którego nie chcę nawet za darmo.
Jasne nie każdy musi lubić wymienione przeze mnie gry, ale jakość gier sony jest niezaprzeczalna i nie rzucę tego wszystkiego tylko po to by mieć jakąś gre prawie za darmo rok po premierze i 5 fps więcej na xboxie. Jak dla kogoś więcej fpsów jest takie ważne to powinien kupować pc. Ja wole mieć wymienione przeze mnie gry nawet w 30 fps, a wojna na teraflopy i pc master race zwisa mi i powiewa.
Jak ja ''uwielbiam'' takich ludzi. Chcą wytknąć błąd ortograficzny, pokazać swoją wyższość intelektualną, a tymczasem robią z siebie idiotę...
Fabuły ich gier i zadania poboczne są tak niskobudżetowe jak to tylko możliwe. Dałem się nabrać na origins po długiej przerwie od tej serii i odyssey już nawet patykiem nie ruszę.
To nie brak słowiańskiego klimatu czy nielogiczność scen są tutaj największym problemem, ale fakt że netflix wymyślił sobie że można wyciąć 2/3 wątków i dialogów z książek i zastąpić je własną twórczością i będzie super. No nie nie będzie, poszedłbym na to gdyby zastąpili je czymś równie dobrym. Ale spadek jakości jest poprostu straszny. Tyle świetnych opowiadań, scen wyciętych lub totalnie zmienionych. Czuje się dokładnie tak: https://youtu.be/3sIYe74sczE.
Idealne podsumowanie serii: bez duszy. To zwyczajnie czuć, tekturowe postacie i fabuła która nawet nie próbuje być ciekawa. I dodatkowo w każdej odsłonie serii wygląda tak samo: bardzo wpływowa osoba jest jednocześnie (zupełnym przypadkiem) przywódcą templariuszy i jesteś jedyną osobą która może ocalić świat przed tyranią. Ale najpierw musisz zabić jego pomagierów (dokładnie w tej kolejności, to widać ważne). I tak za każdym razem.
"omg, omg ms pokazał wszystko na temat swojej konsoli a my dopiero tylko logo. Musimy pokazać COKOLWIEK. Zwołajcie na JUTRO konferencje, postawcie na scenie naszego głównego architekta i niech coś powie, ufff" - CEO Sony. Serio to są ludzie których wynagrodzenie ma cztery zera i tworzący prezentacje konsoli do której przygotowywali się CO NAJMNIEJ od pół roku?
Pierwszy raz widzę by twórcy tak cisneli samych siebie pozwalając na wypuszczenie takiego gameplayu. Tutaj NIC nie wygląda nawet średnio, absolutnie każdy element jest tragiczny. Gra wygląda jak niskobudżetowa wczesna pre-alpha. Co więcej gameplaye z przed kilku lat wyglądają o kilka klas lepiej. Jak na 8 lat produkcji to można tylko załamać ręce.
Z perspektywy fana książek powiem Ci, że jest jeszcze gorzej. Wycięto przynajmniej 2/3 materiału z książki i zastąpiono słabymi dialogami, całkowicie bezsensownymi scenami. Najbardziej boli wycięcie tylu genialnych scen i dialogów na rzecz tej "wizji" showrunnerki. Nie twierdzę, że wszystko jest złe, ale proponuje porównać opowiadanie w Brokilionie do tego co jest w serialu. Kilka moich ulubionych opowiadań nie pojawiło się wcale i już się nie pojawi, bo teraz będą lecieć już z sagą, a wszystko na rzecz origin story Yennefer i tułaczki Ciri. Jeżeli kolejne sezony będą takie jak ten to zaczne traktować ten serial tak jak naszą adaptacje z Żebrowskim tzn. będe udawać, że nie istnieje.
Oglądając to miałem tylko jedną myśl: gdzie jest ten przeskok między ps4 a ps5? Bo mimo słabej jakości filmiku to jest ta sama jakość co np god of war.
Gdyby ostatni sezon poprostu im nie wyszedł to byłby mega zawód, ale mówi się trudno i żyje się dalej. Ale to było miejscami tak tragiczne i zrobione na odwal się, że nie można tego zapomnieć i wybaczyć. Nawet nie chciało im się wyjaśnić wątku nocnego króla, 8 sezonów budowania jego wątku i w końcu staje oko w oko z Branem, świetna muzyka, zwolnione tempo, wydaje się że zaraz coś powie, albo coś się wydarzy, w końcu coś się wyjaśni, no i w tym momencie scenarzyści doszli do wniosku, że starczy tego. Wpada Arya, sztylet w serce. KONIEC. Powierzyłbym im co najwyżej scenariusz do dokumentu o szorowaniu kibli w Meksyku.
A to nie chodzi przypadkiem o to że taki kardridż pomieści 500-1000 gb a a nie 100 jak płyta bluray, w dodatku będzie można kasować zawartość i wgrywać nową. To jest bardzo ważne biorąc pod uwagę, że coraz mniej kupuje się gier na płytach a coraz więcej elektronicznie. Zamiast bezmyślnie hejtować warto czasem pomyśleć dlaczego.
Trzeba być kaleką, żeby grać w grę dzięjącą się w USA, z Keanu jako jedną z głównych postaci po polsku. Ale wyobrażam sobie jaki byłby hurr durr gdyby dali tylko napisy.
Ważne żeby gra była zrobiona z sercem, a nie tak jak gry ubisoftu. Ostatni raz dałem się nabrać na as: origins m.in. przez gry online: ponoć gra roku. A prawda była taka że jak wszystkie gry ubi gra zrobiona od pewnego schematu. Niby duży budżet, duży otwarty świat, mnóstwo byle jakich zadań. Tak jak by studio miało jakąś liste i odhaczało kolejne punkty. To że wprowadzili kilka nowych mechanik nie zmieniło dla mnie kompletnie nic. To wciąż tak samo nudna i schematyczna gra jak poprzednie as. Dlatego mam nadzieję, że GreedFall ma na siebie jakiś pomysł.
Myślę, że jest dokładnie odwrotnie. Gdyby zebrać wszystkie lokacje z warbanda, uzyskalibyśmy powierzchnie mniej więcej Białego Sadu, to jest około 1/15 gry nie licząc dodatków. Dodajmy jeszcze jak te lokacje są stworzone: poziom detali, questy w warbandzie to poprostu przedszkole, brak cutscenek i tak można by jeszcze długo wymieniać. Poza tym polecam obejrzeć kanał na youtubie xLetalis(zwłaszcza jego wcześniejsze filmiki), ile w wiedźminie jest pracy włożonej w detale to jest poprostu niewiarygodne (np. Pan Lusterko obserwuje nas przez cały dodatek, podczas cutscenek jest jednym z przechodniów, w czasie napadu na dom aukcyjny jest jednym ze strażników oblegających dom itd.) Zmierzam do tego, że TaleWorlds musi być tragicznie zorganizowane, co jest smutne bo m&b to choć bardzo proste, jest bardzo wciągające. Polecam mod prophesy of pendor.
Podsumowując gra po dziewięciu latach produkcji wejdzie we wczesny dostęp. Gdyby mieli robić projekt o skali cyberpunka 2077 szacowany czas wynosiłby ok 50 lat. A najlepsze, że w praktyce nigdy by go nie ukończyli bo co dziesięć lat musieliby robić gruntowne zmiany w silniku a co 20 i tak wszystko trzeba by wyrzucić do kosza i zacząć od nowa, przez zbyt przestarzałą technologie.
Tak było i to dużo i o magii i o chaosie. Bez takich "dupereli" byłaby tylko bezmyślna młócka mieczem, i wtedy byłoby lepiej tak?
"Zawsze myślimy o naszych graczach i zawsze zastanawiamy się nad tym, jak zapewnić im tego typu doświadczenia w sposób przejrzysty, przyjemny, uczciwy i zrównoważony."
Jedno zdanie i pięć kłamstw. Mamy nowy rekord. W ogóle brzmi to jak przemówienie jakiegoś polityka, albo wiadomości tvp chwalące ostatnie osiągnięcia rządu.
@jaalboja No właśnie straszną głupotę wymyśliłeś. Tak jak jest to zrobione w grze jest logicznym i sensownym rozwiązaniem. Jest zlecenie na potwora, Geralt o nim nie wie, ale jak je przypadkowo wykona to logiczne jest, że w pobliskiej wsi mogło być na niego zlecenie. Więc Geralt idzie do tej wsi i mówi zleceniodawcy że bestie ubił. Krótko mówiąc zlecenie było, potwór nie żyje, należy się kasa. Co ma do tego wszystkiego to czy Geralt przeczytał jakieś ogłoszenie? A tak ogólnie to czepiasz się pierdół. Gra ma tylko jeden poważny bug: brak expa za questy. To akurat jest niewybaczalne dla CDPR. Ja mając 21 level powinienem mieć 32 mniej więcej, ponieważ grałem na konsoli nie mogłem dodać sobie konsolą expa i musiałem przez pare godzin farmić to na jednym queście który naliczał punkty w nieskonczoność. Gdyby nie to to chyba od początku musiałbym zaczynać.
Obejrzałem ten sam gameplay na innym serwise w hd i nie widze żadnego downgraedu. To co ten golowy odtwarzacz robi z filmikami, brak słów...
Matko Boska.... nie macie większych problemów niż gramatyka i wytykanie autorowi tekstu, że "przecinek powinie być w innym miejscu". Nosz kurna kogo to obchodzi. To takie pseudo mądre - "znalazłem literówkę, TAK W KOŃCU mogę się pochwalić, że znam gramatykę". Wypowiedzcie się na temat.
Taaa..... dodatek z kilka razy lepszą grafiką. Zrobiony na nowym silniku, z zupełnie innym lore. Ależ te dlc się nam rozrastają.
@Killaherz świat wiedźmina do Ciebie nie przemawia? No nigdy w życiu nie myślałem, że zobacze takie zdanie. Książek się nie czytało czy jak?
Ależ tu niektórzy pierdoły gadają. Grafika jest dokładnie taka sama jak na trailerach. A jak ktoś jest na tyle głupi, że ocenia grafikę po gameplayu z tej wiadomości, to gratuluje. Na innych serwisach jest ten sam filmik w lepszej jakości. Względem 2 części skok graficzny jest bardzo duży, tekstury i animacje są znacznie lepsze a już zwłaszcza mimika twarzy. Najsłabszym elementem dwójki był system walki i tutaj widzę najważniejszą zmianę. Geralt nie macha już patykiem, w końcu czuć, że to miecz przechodzący przez ciała wrogów, uniki/piruety sprawdzają się naprawde fajnie. Wrogowie mało ruchliwi bo to pokaz - musi się sam przechodzić. Animacja biegu wykonana jest też fajnie, Geralt ma znacznie większy wachlarz ruchów, chodzi po nierównym terenie i to odbija się na jego krokach. Mega klimatyczne jest też to, że gdy zejdziemy ze ścieżki na trawę to zmienia się też odgłos naszych kroków. @Gjakowicz danie Geraltowi dwuręcznego miecza uznałbym za profanację. Miecze dwuręczne były powszechnie używane przez rycerzy zakutych w zbroje. Broń zadająca większe obrażenia, kosztem szybkości. Tymczasem wiedźmini byli szermierzami, opierającymi się na szybkości.
Polowania świetnie się zapowiadają. Happy hunting!
Dobrze, że ktoś to w końcu zauważył, GTA to popierdółka przy RDR. Zwłaszcza dla ludzi którzy cenią sobie klimat i fabułę.
No przecież jasne jest, że ten loading będzie nie ze względów technicznych ale wyłącznie po to, żeby zgadzało się to z mapą. Co mieli zrobić? Kilkudziesięcio kilometrową drogę do skellige, żeby kęsik poczuł się usatysfakcjonowany? Dorośnij gościu bo czepiasz się pierdół.
Cóż to jedna z moich ulubionych gier, ale ostatnio wyszła gra na równie niebotycznym poziomie, mianowicie the last of us. W obu grach pierwsze skrzypce gra fabuła i od obu gier reszta powinna się uczyć. Więc to nie jest tak, że teraz to tylko grafika etc. zdarzają się wyjątki.
No fajnie, nawet też miałem kupić. Tylko jak usłyszałem, że wiedźmin i pare innych gier mają chodzić na minimalnych lub góra średnich na konsolach to podziękuje. Jak sony i ms mogły wypuścić konsole które są przestarzałe już w momencie premiery?
Ja się tylko zastanawiam czy ci wszyscy ludzie nie maja nic lepszego do roboty niż wytykanie błędów interpunkcji/składni. Piję tutaj do niejakiego Bensona i wielu innych, którym się wydaje, że jak znajdą jakiś błąd w tekście to są mądrzejsi od autora wpisu. Ja zwykle nawet nie zauważę błędu, a jeżeli nawet to mi to wisi. To nie jest kilku tomowa saga gdzie kontekst i małe detale mogą mieć znaczenie, to tylko krótki wpis w internecie.
No sorry ale te wasze komentarze, że moba od blizzarda będzie rządzić są śmieszne, bo nie macie pojęcia na czym to polega. Żeby chociaż utrzymać się w srebrze w lolu trzeba sporo się nauczyć, a ludzi którzy zaszli wyżej nie będzie tak łatwo oderwać od tej gry. Oni poprostu stają się w tym coraz lepsi, a im jesteś lepszy tym więcej chcesz grać. Ci wszyscy ludzie w Hots musieli by zaczynać praktycznie od zera. Po drugie, to co do tej pory pokazał blizzard raczej mnie odstrasza zamiast zachęcać: krótsza rozgrywka, mniejsza mapa, brak złota i przedmiotów, brak fazy linii. Nonstop teamfighty i walka o tego wielkiego stwora. To wszystko niesamowicie spłyca tą grę.
@Interior666 Lee sin najbardziej zbalansowany rly? banowany nawet na lcs, ogarnięta osoba może sama wygrać grę. Lee na topie niczym nie skontrujesz. A ten push wież na początku, był zawsze tylko nikt tego nie robił. Wystarczyło że jakaś drużyna zrobiła to raz i na lcs muszą grać tak wszyscy. Riot próbował przeciwdziałać temu wzmacniając wieże na topie ale nie pomogło pewnie będą zmieniać dalej. A twoje narzekania brzmią jak butthurt z brązu/srebra: "o nie! znerfili moją postać, już wszystko znerfili na midzie! głupi Riot" Dobrze że nerfią, nie majuż obecnie op postaci optócz lb i ziggsa. Teraz wszyscy mają równe szanse.
alpha_lyr ---> kpisz czy o drogę pytasz? w W2 postacie zachowywały się zgodnie z cyklem dnia i nocy, nawet chodzili spać, a jak zaczęło padać to chowali sie pod dachem.
@up Dokładnie, w Morrowindzie jest wiele sposobów szybkiej podróży, które nie są tak sztuczne jak w Skyrimie. Oprócz wymienionych przez Ciebie zaklęć jest jeszcze sieć teleportów w gildii magów, łodzie na wybrzeżach i łaziki. Tworzy to dość skomplikowaną sieć łączącą wszystkie miasta. I to było bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ gdy chcieliśmy odbyć jakąś podróż, musieliśmy ją zaplanować. Dzisiaj deweloperzy bardzo dbają, żeby biedny, głupiutki gracz się nie zniechęcił i nie znudził. Kompletnie niszcząc tym kreatywność i zapominając, że podróż może być przygodą samą w sobie.
@PierwszyWolnyJestZajęty skąd masz takie informacje, że silnik W3 zarzyna nawet titana? Twoja wiedza jest jak widzę ogromna. W2 w dniu premiery miał optymalizację i ilość bugów na średnim poziomie. Po premierze każdej gry ilość bugów można liczyć w setkach, ZAWSZE. Problem pojawia się tylko wtedy gdy uniemożliwiają, lub znacznie utrudniają ukończenie gry. A silnik jest ten sam co W2 na PC i Xboxa. CDP na potrzeby W2 stworzył własny silnik, który był pomyślany bardzo przyszłościowo. Specjalnie dostosowany do RPG i przygotowany do przejścia na kolejną generację konsol. Silnik może być użyty do więcej niż jednej gry wiesz? Przy wiedźminie drugim wykorzystano tylko niewielką część jego potencjału.
Jak chcesz wytykać innym ich błędy najpierw przeczytaj dokładnie co napisali. Naito stwierdził, że należy spychać Nasusa pod wieże w pierwszych 10 minutach. Ciekaw jestem ile stacków wyciągniesz pod wieżą bez cdr, będzie dobrze jak będą 2 na 6. Co do ganków wasze rady się pokrywają. A twoja sugestia by zostawić Nasusa samego na topie, nie jest najlepsza. Wy będziecie starać się skończyć grę, gdy w tym czasie Nasus będzie was backdorował i zbierał mnóstwo stacków, dzięki czemu będzie backdorował jeszcze szybciej. A jeżeli jeszcze przegracie teamfight, co przez ostry push który sugerujesz jest możliwe, to jest gg. W 30 minucie pieseł zrobi wieże w pół minuty.
Chyba wszystkie gry oprócz wiedźmina, dying light i the division. Totalna głupota jak dla mnie, bo wszystkie zapowiadają się świetnie, division i witcher wręcz przełomowo.
@SpecShadow Serial był doceniony już za "życia" ostatni odcinek obejrzało 51 milionów ludzi, a w stanach seriale mające 10 są sukcesem.
Może jakiś ban dla kę sika co, gość jest męczący. Co do Kacpra to nie mam zastrzeżeń.
Gonsiur a widziałeś jak hosan gra dravenem? Z tego co piszesz to widać że nie widziałeś. Ja sam gram dravenem i mogę powiedzieć, że to jest niesamowite co on robi. Jak jest mecz z dragonbornsami to draven zawsze jest banowany bo jeżeli nie oznacza to przegranie linii.
Powiem szczerze, żadna konkurencja dla wiedźmina, skyrim jest trochę "drewniany". I zgadzam się, że jeżeli do tego wszystkiego co było tak dobre w w2 dodadzą otwarty świat, tylko nie zrobiony metodą kopiuj wklej to skyrim nie ma żadnych szans.
" przez co zyskujemy najlepiej wyglądającą grę na konsole obecnej generacji. Oprócz Crysisa nie ma konkurentów, którymi Uncharted mógłby się przejmować." Zdaje się że zapomniałeś o wiedźminie.
A przeczytałeś chociaż ten aneks? Nie, bo gdybyś to zrobił to nie napisałbyś takiej głupoty. Jak się chcesz wymądrzać na jakiś temat to najpierw dowiedz sie o czym mówisz.
Jeżeli miałbym układać swój ranking to mafia byłaby bardzo wysoko gta 3 nie jest godne nawet by znaleźć się na liście. Jednak patrząc wyłącznie pod względem fabuły to grą z najlepszą historią zostałoby planescape torment. Chociaż jest to gra która przeszedłem jedynie do połowy ze względu na archaiczną mechanikę i pewien poziom którego nie mogłem ukończyć to fabuła tej gry pozostaje niedoścignionym mistrzostwem. Aż trudno uwierzyć że świat i historia głównego bohatera nie zostały wymyslone przez jakiegoś zawodowego pisarza. Filozoficzne pytania sektrety (reguła trójek itd.).
Z pana lodowego ogrodu najlepszy jest pierwszy tom, później jakby słabiej. Tak czy owak w żadnym momencie nie zbliża się do poziomu wiedźmina, więc jeżeli ktoś nie czytał wybór jest oczywisty. Warto też sprawdzić Kana Wagnera, trylogie czarnego maga, a z sf polecałbym Diune.
Co za idiotyczny argument Snack3rS7, ja zawsze bardziej przejmuje sie zwierzętami. Człowiek może sie bronić, zwierzęta praktycznie nie. Poza tym jak ktoś skrzywdzi dziecko to podnosi się wielki lament, uruchamiane są wszystkie organy ścigania, programy telewizyjne, niemalże chłopi z pochodniami wychodzą na ulice by zlinczować zwyrodnialca. A jak facet wyrzuci psa z 4 piętra - bo się zdenerwował (prawdziwy przykład) to się zastanawiają czy dać pół roku w zawieszeniu czy wogule umorzyć śledztwo.
Wybieram Hitmana. Ponieważ chcę zobaczyć refleksy światła odbijające się na czaszce głównego bohatera, na które nikt nie zwraca uwagi. I jeszcze scenki takie jak ta:
Strażnik znajduje zwłoki swojego kolegi. Wszczyna alarm, mówi wszystkim że kręcił się tu jakiś podejrzany łysy gość w czarnym garniturze. Nagle patrzy na jednego z przechodniów "zaraz, zaraz ty też jesteś łysy i masz taki sam dziwny tatuaż z tyłu głowy, hmm?" zastanawia się " ale ubrany jesteś inaczej, a to spoko szukamy dalej".
W sumie Runshin mógłby zrobić z tego komiks.
powinno być jeszcze na tej liście Arcanum i Masquarede bloodlines od troiki. Stworzyli tylko te dwie gry obie były trochę niedopracowane, ale niezwykle ambitne i rozbudowane. Gdyby dać im odpowiednie fundusze i czas tworzyliby najlepsze erpegi w dziejach, niestety zbankrutowali zaraz po wydaniu bloodlines...
Chociaż mam wielki sentyment do Dragon Balla to shippuuden jest pod każdym względem lepszy. Zarówno sama fabuła jest znacznie bardziej złożona i ciekawsza jak i same walki są dużo bardzie różnorodne. DB ogladałem mając 10 lat i wtedy było świetne, ale teraz nie byłbym w stanie go oglądać.
Jeśli ty z tym lechem poznań tak na serio to... lepiej nie mów już nic o piłce nożnej bo kibice lecha cie zlinczują i będą mieli racje.
@ kwiść czaru dezintegracji mozna się dorobić dopiero po kilkunastu godzinach gry i to zakładając, że robiłeś wszytko właśnie pod to. I całkowicie się zgadzam, że błędów mechanicznych tutaj niema.
Grafika jest ładniejsza niż w falloucie 2, a w wersji w którą grałem ogólnie zbyt wielu błędów niema, więc nie przesadzałbym takim uwydatnianiem tego jako taki wielki problem. Marzy mi się druga część, ale szanse są niewielkie. Chociaż może ktoś zauważy potencjał wykreowanego świata i kiedyś coś powstanie.
Moim zdaniem fallout ma lepszy klimat, ale to Arcanum jest najlepszym staroszkolnym erpegiem i jednocześnie najbardziej niedocenianym. Brakuje mi tu pierwszego neverwinter nights, szczególnie dodatków. To, że jest w 3d nic nie zmienia, to wciąż ten sam styl rozgrywki. Po tym jak dark souls odniosło sukces może ktoś się wreszcie klepnie w czoło i zaczną powstawać bardziej wymagające erpegi. Przypuszczam, że za parę lat gatunek jeszcze sie podzieli i powstanie osobna kategoria erpegów które będą przypominać właśnie te starsze tytuły.
Zapominasz tu o np, Kotorze I i II części, tam granie złym było naprawdę satysfakcjonujące.
Zgadzam się, mi to również wygląda na czepianie się na silę. Żadna z wymienionych wad nie ma dla mnie znaczenia i mi nie przeszkadza.
Nie jest szczególnie ważne jaką klasą będziesz grał, ważne byś oprócz broni w zwarciu miał jeszcze dystansową. Ja grałem magiem zapakowanym w ciężką zbroje, używającego tarczy i katany, jednocześnie miałem rozwinięte wszystkie czary. To było naprawdę dobre połączenie.
No właśnie na co to idzie? Chyba na reklamy, koszt wiedźmina to dziesięć mln. dol. a zawartość jest porównywalna do gta 4. Nawet biorąc pod uwage wyższe koszty produkcji na zachodzie jest to śmiesznie duża kwota. Wystarczy sobie wyobrazić co cdproject zrobiłby z taką kwotą.
Zróbcie gramy z Arcanum to jeden z najlepszych RPGów w historii, a jednocześnie najbardziej niedoceniany.
@kwiść ja jestem dużo dalej, i uważam, że jest to całkiem niezła książka. Tylko sam początek jest dość słaby, ale daj szanse czarnej kompanii.
Pieśni też są na mojej liście jednak najpierw chciałem przeczytać malazańską księge poległych, niestety okazuje się, że zdobycie pierwszego tomu jest praktycznie niemożliwe. Może wie ktoś gdzie można zdobyć ogrody księżyca? Na allegro już próbowałem ale nie interesuje mnie zapłacenie 80 zł za używaną książke.
Jak zwykle wszyscy wiedzą wszystko najlepiej.
eJay- po pierwsze majewski i cywka nie są nawet podstawowymi piłkarzami w swoich klubach. Cywka nie zmieścił się nawet na ławce ostatnio. Po drugie polański mówi po polsku i to nawet bez akcentu czego olisadebe czy roger nie potrafią wcale. Skoro całe życie mieszkał w niemczech a mówi tak dobrze po polsku to chyba nasz kraj coś dla niego znaczy. W przeciwieństwie do wyżej wymienionych.
Inna sprawa, że takie powołanie jest moim zdaniem niepotrzebne. Na tej pozycji mamy wielu piłkarzy na wysokim poziomie. Zamiast polańskiego powinien grać matuszczyk który potrafi również świetnie strzelić z dystansu i dryblować, a jest dużo młodszy. Warto byłoby też powołać borysiuka który jest również bardzo młody ale już doświadczony i gra ostatnio bardzo dobrze.
Jeśli ktoś oglądał Naruto tylko w polskiej telewizji to niech się nie wypowiada, bo to nawet początek nie był. Poza tym dopiero shippuuden wgniata w fotel. Widziałem już sporo anime, ale dopiero tutaj widać, że autor mangi zaplanował całą historie od początku, widać, że to wszystko ma sens. Autor ciągle czymś zaskakuje, jest pełno zwrotów akcji i nie jest tak jak w bleachu, że są sztuczne dłużyzny na jałowe dialogi (żeby nie było lubie blecha). W dodatku wiesz, że możesz spodziewać się wszystkiego, fabuła jest duuużo bardziej skomplikowana niż większości mang.
Tu jest link do aktualnego openingu który nie zdradza fabuły, chociaż jest pewna wskazówka (ktoś wie jaka?), ale tylko tyle. http://www.youtube.com/watch?v=dwbzQg9AHgY&feature=related
"Po co ratować świat który nie kupił Arcanum" intrygujący tytuł. Jeżeli dobrze rozumiem chodzi oto, że to że świat nie zachwycił się Arcanum jest zbrodnią.
@Karule
Zgadzam się całkowicie, nie rozumiem tylko czemu wiele osób uważa, że Force Unleashed jest przeciętne. Moim zdaniem jeden z najlepszych slasherów obecnej generacji. Świetny gameplay, a fabuła dużo lepsza niż w god of war czy jakimkolwiek innym slasherze. Szkoda tylko, że 2 tak odwalili. Dla mnie: największy zawód zeszłego roku.
"matekso" ale tak konkretnie to co ci chodzi? Przez wydanie na konsole wiedźmin 2 na twoim pc stanie się gorszy? Stracisz coś na tym? gra była robiona wyłącznie na pc i teraz przez pół roku będą robić konwersje na konsole. Jak przez ten twój ciasny fanbojowski móżdżek będzie w stanie przecisnąć się szersza perspektywa to może zrozumiesz, że im więcej CDP zarobi pieniędzy tym lepszego wiedźmina 3 zrobi,a jedynym wyjściem by to osiągnąć jest wydanie na konsole. I nie gadaj takich tekstów, że zaraz nam wieśka uproszczą. Na konsole też można zrobić wymagającą gre - demon solus i dark souls.
"Miałem inne zajęcia, inne gry, a zresztą nigdy nie czułem wielkiego parcia na ten tytuł." Przeczytaj książki, a parcie będzie. Fabuła gry jest wtedy o 100% lepsza. Nie rozumiem jak można nie przeczytać wiedźmina i grać w grę. I warto przeczytać nie tylko dla samej gry, to są najlepsze książki jakie w życiu czytałem, a trochę ich było.
Gothic 2 niezliczoną ilość razy Prince of persia warior within, arcanum - to jest ewenement gra jest tak dobra, że przechodziłem ją wiele razy tyle, że zwykle pod koniec gdzieś się gubiłem, ostatnio dopiero przeszedłem do końca.
Obliviona też nie ukończyłem, ale nie dlatego, że był za trudny ( to chyba niemożliwe-skalowanie ) tylko przez te bramy. Główny wątek 8 godzin z czego przez 4 zamykasz bramy do otchłani (poddałem się przy trzeciej). A, że nie grałeś w Morrowinda to twoja strata. Niedawno ukończyłem go razem z dodatkami po czym spróbowałem jeszcze raz w obliviona - nie wytrzymał 20 minut. Te dwie części serii dzieli przepaść i bynajmniej nie chodzi mi o grafikę. A to co napisałeś o drugim falloucie - nie pojmuję tego. Dla mnie gra nie może przechodzić się sama - musi być wyzwanie. Nie wiesz co straciłeś, trochę żałuje, że dzisiaj już takich gier nie robią. Mających niesamowity, oryginalny klimat. Jeżeli komuś podobają się Fallouty to polecam Arcanum - stworzone przez tych samych ludzi i moim zdaniem lepsze.
Heros2009->Zgadzam się w całej rozciągłości. Dodam jeszcze, że oglądanie takich "reklam" to czysta przyjemność, a ludzie narzekać potrafią dosłownie na wszystko. Już nie raz spotkałem się z komentarzami gdzie dana rzecz była dla większości zaletą, a znalazło się kilka osób które muszą na coś ponarzekać, cokolwiek, chociaż trochę bo bez tego chyba nie zasną.
Co do elementów skradankowych, podali to jako minus bo nie każdy może lubić skradanki i nie mieć cierpliwości do tego. Moja kolekcjonerka już jest, gra zainstalowana, ale nie mogę nawet zarejestrować gry, podaje, że to błędny klucz. Są dwa klucze jeden do aktywacji i jeden do rejestracji gry. Jak wpisuje aktywacje to nie dzieje się nic, a rejestracja że błąd. Widocznie dopiero 16 klucze będą pasować.
Świetna gra i tyle, 2 kupuje na bank. A niektórzy recenzenci wystawiali tej grze 7/10 chyba dlatego, że za mały hype był. A jak dla mnie GOW3 jest tylko minimalnie lepszy.
Gra roku? A czemu nikt nie wierzy w wiedźmina? Jak dla mnie W2 pcha gatunek do przodu a ME3 będzie tylko kontynuacją bardzo dobrej gry z paroma niewielkimi zmianami.
@Ksionim
Jak Ty to mogłeś przejść w 12 godzin? Tyle to zajmuje właśnie zrobienie połowy questów pobocznych w grze, których jest napraaaawdę dużo. A co do castle defense to było z tego gramy w tvgry i było raczej entuzjastycznie przedstawione.
@Miałem raczej na myśli, że ten wynik w skali globalnej jest niesamowity, a taka sprzedaż dała im spokój finansowy i możliwość rozwoju, jeszcze będzie krzyk:) Niepokoi tylko, że zamierzają tak szybko wydać 3 część. Trzeba iść za ciosem, bo nawet papier toaletowy wie, że trzeba się rozwijać, ale powinni robić to małymi krokami. Tak by skok jakościowy był taki jak pomiędzy pierwszym a drugim wiedźminem.
Z tym umiarkowanym sukcesem to przesadziłeś. Jako RPG TWII jest grą dobrą, ale jeżeli chodzi o sprzedaż to wyniki są niesamowite. 2.5 miliona sprzedanych egzemplarzy to wynik jakiego nie osiągneła jeszcze żadna polska produkcja. Bulletstorm mimo szeroko zakrojonej kampanii, dużego wydawcy i niezłych ocen ledwo uzbierał milion. Takie wyniki sprzedaży osiągają zwykle tylko znane marki i w ciągu roku takie tytuły można policzyć na placach (dragon age 2 nie przekroczy nawet 2 milionów). W zasadzie trudno pojąć ten wynik bo nie widać czynnika który mógł wpłynąć na taką sprzedaż.
Ogólnie design świata bardzo ciekawy, tyle, że brak mu szczegółów. Z większym budżetem mogliby sporo zwojować.
@Vaerin Nie jednego, ale dwóch, co to za administrator co nie zna pracowników własnego serwisu?
Jak dla mnie trzy najlepsze filmy jakie widziałem to wspomniany Matrix, Gladiator i Ostatni Samuraj. Mam również sentyment do Gwiezdnych Wojen, tyle, że najbardziej podobała mi się Zemsta Sithów. Pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi, wytkną, że aktorstwo jest miejscami słabe. Ale ja się z tym zgadzam, po prostu cała reszta jest świetna.
Ja chaos theory ukończyłem 3 razy w tym raz na najwyższym poziomie trudności gdzie jeszcze przechodziłem misje tak by nie mieć ani jednego wykrycia. I powiem Ci, że wcale nie uważam by była to jakoś specjalnie trudna gra ( poza misją w łaźni gdzie niewykrycie jest chyba niemożliwe ). Trudne to jest Demon Souls, lub God of War 3 na poziomie tytan ( polecam spróbować jeżeli masz wysoką odporność na ból ).
@Lukas172_Nomad_
Twierdzić, że Conviction jest lepsze to po prostu bluźnierstwo, zbrodnia i herezja normalnie.
@miki
Przecież wrażenia autora artykułu wyraźnie wskazują, że gra nie tyle utrzymuje poziom poprzednika co znacznie go przewyższa. Pierwszy wiedźmin był bardzo dobrą grą, ale miał wiele ograniczeń (silnik) i miał skromniejszy budżet przez co np. ekwipunek był mało rozbudowany. W dwójce widać, że poprawili wszystkie wady, a wiele rzeczy jeszcze rozbudowali: bardziej taktyczny system walki, niesamowita grafika (inne RPGi są 3 lata z tyłu), znacznie szersze zastosowanie wyborów moralnych i wiele innych. Co do mimiki to widać to na gampleyach, ale jest to niewielka wada. W pełni rekompensują to bardzo detaliczne postacie i to, że w dialogach może uczestniczyć ich kilkanaście.
No i prosze macie co chcieliście. Ciągłe narzekania na twarz i teraz jest jeszcze gorzej. Co ja mówię wtedy było całkiem dobrze. Poprzednia okładka była bardzo bobra, a to... po prostu brak słów. Wszystko przez tych "znawców tematu" którzy nawet nie przeczytali książki lub przeczytali niedokładnie i wiedzą tylko, że Geralt jest mutantem i w ich mniemaniu musi wyglądać "nieludzko". W sadze i opowiadaniach wiedźmini to normalni ludzie. To nie jest tak, że spojrzysz na wiedźmina i uciekasz z krzykiem bo "mutant". Sądząc z tego jak reagują na niego inni ludzie to jego wygląd nie był tak obleśny i odpychający. Wręcz przeciwnie: "Szkoda, że ja tak nie potrafię (...) właśnie jedna zobaczyła moje oczy w świetle i uciekła." Ten cytat pochodzi z Miecza przeznaczenia. Oczy wiedźminów zmieniały się zależnie od natężenia światła. Czyli w ciemnościach były kocie, ale tylko w ciemnościach. Za dnia nie można było poznać wiedźmina po samym wyglądzie. Więc przestańcie gadać pierdoły jak się nie znacie. A wy Redzi zróbcie coś z tą okładką bo mnie cholera weźmie. Kupie oryginał i postawie sobie w pokoju na ołtarzyku obok pierwszego Wiedźmina i chciałbym, żeby ta okładka wyglądała w miarę ładnie, a jak będe chciał sobie popatrzeć na mordę jakiegoś żula to pójdę w okolice nocnego albo na dworzec.
Twoje życzenie w kwestii systemu walki spełni się w drugiej części, co mnie też odpowiada, a ci wszyscy krytykanci nawet nie rozumieją na czym ten nowy system będzie polegał, obejrzeli gameplay i już podnoszą krzyk: uproszczenia!. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie nowy system daje więcej możliwości i jest bardziej dynamiczny - czego chcieć więcej.
Co do wspomnianej recenzji Gothica to ciekaw jestem co to za legenda? Bo pojąć nie mogę jak obiektywny recenzent mógł wystawić pierwszemu gothicowi 7.0?! To jeden z najlepszych RPG w historii i subiektywna ocena recenzenta, do której ma ponoć prawo, nie ma nic do rzeczy.
Takie Bioware tworzy RPGi o świetnej fabule i barwnych postaciach w każdej swojej grze i chwała im za to. Niestety jeżeli chodzi o konstrukcje świata jest już bardzo słabo. Levele to zawsze korytarze po których chodzi się albo do tyłu albo do przodu. O pełnej interakcji ze światem nie ma nawet mowy. W Gothicu jak się dostawało zadanie to zlecający opisywał miejsce które mamy znaleźć i w którym to kierunku, a dalej radź sobie sam. W DA czy ME nie dość, że idziemy korytarzem w którym nie sposób się zgubić to jeszcze mamy znak na mapie: TU JEST CEL TWEGO QUESTA (ty cholerny idioto).
Wyobrażacie sobie jaki erpeg by powstał gdyby Bioware zastosowało chociaż kilka elementów z Gothica?
"Straszne rozczarowanie" " typowy hack'n'slash" a grał chociaż ktoś? Mam już ponad 20 godzin na liczniku i walka jest prawie identyczna co w jedynce, po prostu wygląda efektowniej z hack'n'slashem nie ma to nic wspólnego. Dialogi i fabuła są lepsze. A to, że bohater jest konkretną osobą to duża zaleta. Ogólnie jest to dobra gra i ocena 8 jet adekwatna.
Jeszcze dodam, że ogólnie gra sprawia wrażenie jakby bioware chciało zrobić kontynuacje równie rozbudowaną poprzednia część, ale po minimalnych kosztach.
Wszyscy narzekają na uproszczenia chociaż prawie nikt nie grał. Pograłem już z 5 godzin i jeżeli miałbym na coś narzekać to na to, że zmiany w gameplayu są kosmetyczne. Walka jest praktycznie taka sama co w jedynce. Więc przestańcie gadać głupoty o ukonsolowieniu. Jak dla mnie gra jest równie dobra co jedynka, zwłaszcza na plus są sposób narracji i główny bohater. Jedyne na czym się zawiodłem to niewielki postęp w grafice i kiepski design lokacji. Pod tym względem jeszcze przed premierą W2 widać, że CD Project jest lata świetlne przed Bioware.
Taką grą był dla mnie tekken 3 potem 5 i 6. Miałem na necie rangę Master. Co do tej przystępności to rzeczywiście lekko nie jest. Bez bezpośredniej pomocy kogoś kto jest naprawdę dobry ( tzn. sam net raczej nie wystarczy ) samo zrozumienie o co tak naprawdę w tym chodzi zajmie pół roku. Wymasterowanie zajmie kilka lat nawet wybitnie zdolnym jednostkom.
@Matekso
Co ty pier... jak to wiedźmin nie jest typowo polski? Obejrzałeś trailer na którym był angielski dubbing i już wszystko wiesz. Gra będzie miała polskie głosy tak samo jak część pierwsza. I niema bardziej polskiej gry od wiedźmina. Gra jest robiona przez niezależnego polskiego developera na podstawie książek Andrzeja Sapkowskiego, pewnie też nie słyszałeś o tym panu co?
Gothic I i II - chyba nie wymaga komentarza
Arcanum - jeden z najlepszych RPG w historii, moim zdaniem odrobine lepszy od Fallouta 2
Wiedźmin - będąc Polakiem nie wypada nie znać tej gry
Neverwinter Nights + dodatki - gra z świetnie wykreowanym światem, genialnymi NPCtami ( Aribeth, Deekin ) i masą innych zalet, ta gra miała pewną funkcje której nie ma żadna inna, mianowicie gdy klikniemy na jakiegoś NPC możemy wybrać opcję sprawdzenia jego opisu, z czego można było się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, co świetnie budowało klimat, czemu nie robią tego w innych grach, no pytam się czemu?
Szaku - dobre, niektórym podobają sie kobiety, a widać innym gry bioware. Nic dziwnego, że jak zobaczył Wiedźmina to się wściekł. Jak wiadomo niektórzy najbardziej nienawidzą tego czego nie rozumieją.
nie no stary, tak gdzieś z tyłu głowy mam tytuł który twoim obowiązkiem wręcz było tu wymienić, zaraz, zaraz jak to było... a tak WIEDŹMIN 2
wymieniłeś dragon age , ale nie wiedźmina, a w kontekście tego tekstu: "ja lubić Polska i polska gry!" to już całkiem cie nie rozumiem, no chyba że to prowokacja w celu podgrzania atmosfery
Jak dla mnie heveanly sword jest grą 90/100 i nikt mi nie powie ,że jest inaczej. Wychodzi na to że sekwencje sterowania six axisem były dla większości za trudne i dla tego nie podoba się ta gra wielu osobom. A dla mnie byla to jedna z największych zalet tej gry i szkoda że nie robią takich sekwencji w innych grach. Poza tym świetny voice-acting niezła grywalność i grafika. Tak naprawdę jedynym minusem jest to, że jest tak krótka, jakieś 10h.
Pamiętam jak swego czasu szlag mnie trafił jak próbowałem kupić tekkena 6. Okazało się, że w całym Gdańsku nie można go kupić w cenie niższej niż 249zł ( było pół roku od premiery ). Obdzwoniłem Empiki, Saturny, Media i całą masę innych mniejszych sklepów. Po kilkudziesięciu telefonach się poddałem i kupiłem na allegro, miałem do wyboru normalną wersje za 130zł lub limitowaną wraz z bluzą, artbookiem i plakatem za 200zł.
Mam jedną uwagę w tekście jest napisane: "Książę Persji rozpoczął tułaczkę po świecie, próbując uniknąć śmierci z rąk Dahaki – mitycznej istoty, która wyruszyła w pościg za młodzieńcem, by ukarać go za popełnione wcześniej grzechy."
Chodzi o to, że książę nie popełnił wcześniej żadnych grzechów, fabuła opierała się na tym, że otworzył piaski czasu. I właśnie dlatego musiał zginąć. Dahaka to przecież strażnik czasu, a książę po użyciu piasków stał się niejako, błędem na linii czasu, który strażnik musi usunąć.
Ktoś może powiedzieć, że się czepiam, ale moim zdaniem fabuła to najlepsza część tej gry. A stwierdzenie, że musi zginąć za grzechy brzmi bardzo sztampowo.
@Lothers: nie zrozumiałeś mnie w jedynce wyglądał strasznie sztucznie, ledwo przypominał człowieka. Tutaj wygląda prawdziwiej, a wciąż można powiedzieć że ma "paskudną gębę".
Dajcie już spokój z tą twarzą, wszyscy sugerują się wyglądem z jedynki. Sugerujcie się ksiązką, a jakoś trudno mi uwierzyć, żeby tyle kobiet leciało na Geralta jakby wyglądał tak jak w jedynce. Dlatego ten wygląd jest po prostu lepszy i bardziej realistyczny.
Zgadzam się całkowicie kiedy w gry online jakaś słabo rozreklamowana gra dostała 90 procent? Recenzenci powinni być bezstronni i nie sugerować się reklamą czy marką.
Czy w grze będzie gildia złodziei i czy bohater ma charakter tak głęboki i sarkastyczny jak bezimienny z Gothica. Czy też to standardowa postać rpg, czytaj: żadnych cech charakterystycznych.