To od zawsze było "titanium" a nie jakieś "ti aj" :P jak miałem swojego pierwszego Geforca 2 Ti w 2002 to tak się naturalnie rozwijało, dlatego w nazwie jest Ti a nie TI
ja zdaję sobie sprawę, że Jordan jest totalnym ciulem, ale serio trudno sobie wyobrazić grę, która bardziej zasługuje na odświeżenie niż Grim Fandango
DZIĘKI ZA MEGA SPOILERA DO FINAL FANTASY 7! właśnie niedawno zacząłem grać...
nie, materiału z You Are Empty akurat nie obejrzałem do końca, moja wina. ale w Stalin's Subway grałem raptem 2 miesiące temu i jest to całkiem przyjemna oldschoolowa strzelanka jakich już się nie robi. cała jej wina w tym, że gry z tego okresu (okolice 2005 roku) nie starzeją się zbyt szlachetnie.
w chuja sobie zaczynacie lecieć z tą serią, to przecież całkiem przyzwoita budżetówka a wasze nabijanie się z niej jest miejscami wyraźnie na siłę. to samo było z You Are Empty
co do tego Aliens, Trolls & Dragons - było w powieści sf "Trudno być Bogiem" braci Strugackich - nie-polskiej i było w grze:P
przecież w tym Division9 jest mapa i hud ze SWAT 4.. to musiałbyć jakiś żart albo coś w tym stylu..
http://www.increpare.com/2012/12/slave-of-god/ - to jest ciekawa gierka, taka surrealistyczna z miażdżącą muzyka
Jedna z najlepszych gier w historii w ogóle.
No a późniejsze wielkie przygodówki p&c to jak dla mnie Runaway, Syberia, Still Life i LA Noir + Black Mirror naprawdę blisko (ale w wiele nie grałem, na pewno można by doliczyć choćby Grey Matter). Obecnie rzeczywiście po przejściu wielu gier przygodowych, nawet niezłych, człowiek nie czuje, że przeżył coś naprawdę wielkiego.
kapitalna rzecz, nie spodziewałem się że jakaś tego typu gra w stylu wczesnych 90's jeszcze powstanie, a tu niespodzianka. dla mnie super.
pff.. Oblivion był zajebisty przecież :P
w ogóle śmieszy mnie mocno ta nagonka true-die-hard-sie-zesram-graczy na Obka
[53]-> zauważ, że w trzeciej części TES nie mieliśmy dostępnego całego Morrowind tylko samo Vvardenfell. Zresztą skala jest tutaj i tak raczej ruchoma.
tragiczna setlista i megaobciachowa otoczka. a po Les Sins w którymś materiale z gamescom już zacząłem wierzyć w ludzi.. :P
niee no, ścieżka dźwiękowa tragiczna. set lista nigdy nie była mocną stroną GH ale przynajmniej zdarzało się zawsze trafić na Sonic Youth, Dino Jr czy Blur. tutaj mamy co najwyżej kilka znośnych kawałków, ale reszta to tragedia w czystej postaci.
mam taką małą, ale całkowicie poważną prośbę - ja wiem że Toro jest zajebisty i w ogóle, ale pakowanie jego NAJLEPSZYCH numerów do filmików bardzo przeszkadza w oglądaniu i nie pozwala się skupić. dlatego po prostu nie róbcie tego - a dokładnie w ogóle nie pakujcie tak nieziemskich numerów do filmów, bo boję się któregoś razu usłyszeć To Here Knows When albo Everything Is In Its Right Place, a widząc preferencje muzyczne Lorda jest to jak najbardziej możliwe
'Lina' Les Sins aka Toro Y 'wiadomo co' jako muzyka? ekhm, no to juz mam pewność, że to Lorda widzialem na Offie :P
zresztą nie dziwi mnie to patrząc ostatnio na liczbę wizyt Łukasza Konatowicza w studiu tvgry :P
Lord, wydawało mi się, że widziałem Cię któregoś dnia na Off-Festivalu (ja szedłem na teren festu, ty w drugą stronę z dziewczyną), ale było późno i ciemno i mogłem się pomylić. teraz widzę że jestes w koszulce My Shit In Your Coffe, więc jednak chyba się nie myliłem :P prawda?
przecież to ten sam poziom co z gameplaya opublikowanego w całości już dość dawno, bodaj we wrześniu :P
ej, gościu śpiewający na końcu wygląda jak Doug Martsch z Built to Spill :P bez kitu. a jak wiadomo Doug Martsch jest zajebistym geniuszem :P
jak to wejdzie na dobre, to przerzucam się na piraty. chyba że ceny spadną do 30-40zł za grę.
Interstate 76' (z 10 lat w to nie grałem :P)
------>lukiz1313
jeśli nie przeszkadzają ci klaustrofobiczne lokacje i ogólne ich straszne uproszczenie, to warto, bo sama gra jest fajnie skonstruowana. jednak ta wielkość lokacji.. widać że gra dostosowana do konsoli..
Czekam od pierwszych zapowiedzi w 2006 roku, i wręcz KOCHAM serię Gabriel Knight. Jeżeli ta gra będzie tak dobra na jaką się zapowiada, to... no.. czekam dalej na kolejnego Gabriela :P i Gray Matter też oczywiście łykam bez gadania
Dość słaby artykuł, traktujący temat bardzo pobieżnie. Pierwsze co się rzuca w oczy to oczywiście brak 47, ale poza tym dobór tytułów całkiem nieodpowiedni, Wygląda jakby pisała to osoba niezbyt obeznana w grach komputerowych.
Obejrzałem drugi raz ten filmik. I trzeci. I kurde nadal nie mam pojęcia skąd tyle zachwytów nad tą grą. Ok, walka wręcz nawet fajnie zrobiona; walka z dystansu nie wiem, wygląda przeciętnie ale sam musiałbym postrzelać. Bardzo dobrze też zrobione animacje głównego bohatera. No ale kurde, ten pokazany poziom jakiś taki krótki i wąski, normalnie klaustrofobiczny, co ogranicza także korzystanie z tych ruchów "tombraiderowych" (no bo jaki z nich użytek, skoro złapać za coś się można w trzech miejscach na mapie? wszystko zaprogramowane, zachodzisz wroga od tyłu tylko w tym jednym miejscu, w którym życzą sobie tego twórcy). no a ta grafika.. no nie wiem, na średniej jakości filmiku nie powala (no a przede wszystkim nie widzę tutaj żadnego "artyzmu"..). No i jeszcze tępota przeciwników - nie dość że ślepi to jeszcze strzelać nie potrafią (w pewnym momencie przez chwilę widać, jak jeden jest centralnie kilkanaście centymetrów za plecami bohatera z bronią wycelowaną w jego plecy, a nawet nie oddaje strzału!). Gra prezentuje się nieźle, ale z pewnością nie widzę w tym nic co mogłoby pretendować do tytułu gry roku..
W ogóle to do mnie nie trafia.. Gameplay jest.. jakiś przeciętny (oprócz samych sekwencji zabijania po ciuchu), ten lewel tutaj całkiem uproszczony (myślałem, że konsole się z tego w końcu wyleczyły) i w ogóle jakieś to takie nijakie... I do tego jeszcze ci ślepi przeciwnicy... Jakiś czas temu zastanawiałem się czy kupić nowy komputer czy konsolę, ale wybór padł na to pierwsze, i chyba na szczęście skoro konsolowa tak wychwalana gra prezentuje się tak przeciętnie..
haha redaktor Konatowicz :P widzę, że niezal coraz bardziej wychyla się z podziemia :P
yeah, super giera normalnie, stary dobry Wolf. mam nadzieję że wszystkie poziomy są tak kapitalnie skonstruowane jak ten na filmiku.
muszę w końcu zainwestować w nowego kompa :P
a ja sobie kupiłem w Media Markcie za 20zł w Super$ellerze :P tylko że mi nie pójdzie :P ale mam :P
Można było jeszcze wspomnieć o korzeniach serii czyli grze Castle Wolfenstein z 1984r. (i sequelu Beyond Castle Wolfenstein)
Szczerze mówiąc jestem trochę zawiedziony tym co zobaczyłem na filmie. Model Guybrusha jest bardzo odpychający, postacie w ogóle są dużo mniej komiczne i zrobione bez wyczucia. Tak naprawdę są tylko dwie rzeczy żeby grać w remake zamiast w wersję oryginalną, a mianowicie wygodniejszy interfejs i dodane głosy postaci.
ja bym chętnie zobaczył w akcji pierwszego Unreala i System Shock 2, i może jeszcze jakieś ultraniedostępne przygodówki pokroju Sanitarium czy The Neverhood (hm.. w sumie w tę ostatnią miałem okazję grać, ale to było 12 lat temu :P). Generalnie pokazywanie w "Gramy" gier które wszyscy współcześni znają i kochają jest fajne, ale wolałbym zobaczyć coś, do czego dostęp jest bardzo ograniczony przez niedostępność na rynku, a wy zapewne posiadacie gdzieś na składzie w archiwach :P
dzięki.. ja tej gry nawet nie zamierzam traktować jako kolejną część Maxa Payne'a. To się nazywa niszczenie legend grając pod publikę.. nie chcę nawet myśleć jak ta gra będzie wyglądać..
ta gra była w CDA razem z Tonym Hawkiem 4 i Knights Of The Temple panie.. Blazkovitch :p
a tak w ogóle to skąd ta niezwykle niska ocena gry? (3,1? żart jakiś?)
od 2004 kupuję CDA ale w latach 2002-2006 kupowałem Clicka! :/ dobre to pismo było, choć chyba przez ostatni rok to kupowałem z samego sentymentu. Szkoda no.., ale może wróci (o CDA raczej się nie martwię, bo przecież z pewnością przynosi spore zyski).
@Zastepowy - Sam jesteś do dupy albo dla dzieci... Nie wiesz nic o komiksach to się nie odzywaj bo wystawiasz sobie tym wizytówkę "idiota-dyletant"... No chyba, że wizytówka taka ci odpowiada
Ahh.. a więc tak mogło wyglądac nowe Call of Cthulhu.... :( może jeszcze wrócą do tego projektu...
-.Scarface.- -----> więc jest na co najmniej dwóch...
---> orzinn
Oj bardzo mi pszykro, wyglonda na to rze gra ci nie pujdzie bo jei wymagańa to:
Procesor: Intel AMD Core3Trio Y8000 (siedmiordzeniowy)
Karta Graficzna: GeForce 19000 (wersja płynna)
Ram: 12 GB (z tym i ja bede miał problemy :/ )
3 terabajty wolne na twardzielu i czacha chłodzona oliwą z oliwek
Ja dokupie tylko jeszcze 1,5 GB Ramu i oliwe z oliwek i powinno iść na MaXxX :)
Z tych trzech gier najlepiej zapowiada się Overlocked (już teraz przepowiadam tej grze komercyjny sukces) ale i tak mam nadzieję zagrać we wszystkie (żeby tylko twórcy ich nie pokaszanili). Jeszcze co do Evil Days of Luckless John to na gamerankings jest średnia wyciągnięta tylko z jednego artykułu w którym autor przyznał ocenę 0,1/10 , jednakże w Czechach (rok przed ogólnoeuropejską premierą) ta gra zbierała oceny rzędu 68%.
Na Gray Matter czekam bardziej niż na cokolwiek innego (no, ew. bardziej czekam na Gabriel Knight 4). Mam nadzieję, że fabuła będzie równie wybitna co w każdej z częsci GK. Ta gra będzie wybitna, Jane Jensen zapewnia jej to. Mam tylko nadzieję, że znajdzie się dla niej polski wydawca i że pogram sobie w ojczystym języku (oczywiście musi to być wersja kinowa - żadnych dubbingów!). Szkoda tylko, że gry nie zrobi Sierra, ale może to i lepiej, bo wtedy chyba umarłbym ze szczęścia...
Co do So Blonde - może to być fajna gra, szczególnie że za scenariusz bierze się Steve Ince. Tematyka przyjemna, pełen luz, miła dla oka grafika i niezwykle charyzmatyczna główna bohaterka :p Może nie hit, ale z pewnościąkolejna fajna przygoda.
---> jak wspomniał zarazeq, we wszystkich grach gania się po olbrzymich mapach i oprócz przeciwników w postaci ludzi-kosmitów-mutantów nie ma innych zwierzęcych form życia
Ooo, przpraszam, a Boiling Point to co? Pies? Pojedynek z - powiedzmy - lwicą nie był wcale prosty. A i na trafienie w węża po ciemku trzeba było sporo amunicji stracić.
--->"Zajebista gra!!! Bende ja mial . Super bendzie mi napewno działała GeForce 8800 ram 2GB net 4048Mb-s"
Ku*wa, dlaczego taki gówniarz-analfabeta może mieć taki sprzęt a ja muszę na swoim starym złomie jechać... :/
A nowy Far Cry? Świetna sprawa, a przynajmniej świetnie się zapowiada. Ale to chyba oczywiste...
Dzięki Święty! ;) Postaram się kupić choć mam trochę mało kasy do rozdysponowania.
YES YES YES!!! HAHA BITWY MORSKIE!!! Ahhhh, to jest to :) . Dobrze, że nie ciągnęli już Rome i przeszli w XVIIIw., moim zdaniem to ciekawsze realia (szczególnie jeśli chodzi o bitwy morskie).
---> Więc jeżeli nie zwracasz aż tak bardzo uwagi na grafikę (nastrojowa i klimatyczna, ale dzisiaj niestety w małej rozdzielczości i mało szczegółowa) to zagraj, chyba jedna z najwybitniejszych gier wszechczasów.Hmmm, szczerze mówiąc już od jakiegoś czasu się na nią szykowałem ale nie wiem gdzie dostać :/ . Może uda mi się jakoś na allegro upolować.
---> Tym wnioskiem można chyba zamknąć :)
No i doszliśmy do pokojowego porozumienia :)
---> Jakiś typ nie żyje, ale jednak żyje, mieszka na Syberii bo zobaczył mamuta, a goni go irytująca prawniczka.I tylko tyle dostrzegasz w fabule, że potrafisz ją tylko ironicznie wyśmiać? Spójrz na nią z innej strony... Ja rozumiem, że wolałbyś może fabułę w stylu "zabili go i uciekł" i nie do końca rozumiesz głębi fabuły Syberii (może to nie jest gra dla każdego) ale ja nic już na to nie poradzę.
--->Dialogi imo są tragiczne, krótkie, nijakie, przy TLJ wypadają potwornie blado.Dialogi są w Syberii co prawda krótsze - fakt - ale dzięki temu nie gubi się klimatu a gra nie jest przegadana, bo Syberia to gra ze specyficznym klimatem - genialnym, jednakże kruchliwym, a to przez to, zę gra jest oniryczna. A TLJ? Tam dialogi były wciągające ale i klimat był zupełnie inny, chociaż szczerze mówiąc i tam zdarzały mi się sytuacje, że miałem dość gadaniny...
---> W sumie jak dla mnie gra ma co najwyżej CIEKAWY klimat (ale to nic powalającego, jak np. w Blade Runnerze gdzie klimat wylewał się strumieniami z ekranu. Chociaż BR to złe porównanie, bo on klimatem, postaciami, lokacjami i dialogami powala 99% gier ;)BUAHAHAHAHA... Blade Runner... dobre... hehehe :D... no dobra, przyznam się, akurat w Blade Runnera nie grałem.... Ale po tym co piszesz, wnioskuję, że zdecydowanie preferujesz klimaty detektywistyczne więc nie dziwota, że Syberia Ci się nie podoba.
PS. I sorry za orta w poprzednim poście - pisząc w nocy za bardzo o takich rzeczach nie myślę ;)
--->Ps. BTW Syberii i właśnie w nią gram... a raczej właśnie odinstalowuję, bo prawie umarłem przy niej z nudów :| Zero zagadek, wieeeelkie puste lokacje, przez większość czasu się tylko biega i biega, szczątkowe dialogi, fabuła kompletnie nijaka... Nie wiem co tak ludzi przykuwało do tej gry, ale ja szybko przy niej odpadłem.
Człowieku, a bój ty się Boga! Syberia nudna??? Toż to genialna gra jest! Onirycznego klimatu Syberii nie zamieniłbym na nic w świecie! Przecież ta gra jest wybitna! Może poziom trudności zagadek nie jest bardzo wyśrubowany ale jest na dość standardowym poziomie aby jednocześnie nie nudzić i dawać przyjemność z ich rozwiązywania. Mówisz, że fabuła słaba... ahhhh nawet mi nie mam ochoty ripostować po przeczytaniu tego... Powiem tylko, że żadko spotyka siętak dobre i tajemnicze fabuły, do tego świetnie zarysowane postacie i nieprzeciętne dialogi... Nie wiem jak możesz uważać je za słabe...
--->A ja już od dawna czekam na dobrą grę ze świetną fabułą ala Black Mirror.
Bożesztymój... no dobra, zgodzę sie, żę Black Mirror to gra bardzo dobra (fabuła + bardzo klimatyczna grafika + groza) ale ta gra jest IMO słabsza od Syberii (chociażby pod wzgędem fabuły i postaci, muzyka też trochę słabsza).
Bój się Boga człowieku, i do spowiedzi, marsz!!!
---> Ech Polska przygodówka, do tego jeszcze od City Interactive, strach się bać
A Reah, Schizm i Schizm 2? Chłopie, zastanów się co piszesz...
Boże... zmieńcie ludzi od oceniania przygodówek z redakcji GOL-a bo to już któraś z rzędu przygodówka oceniona o BARDZO wiele za nisko... Wogóle nawet nie przypominam sobie w tej chwili przygodówki ocenionej wysoko... Świat coraz bardziej schodzi na coraz to bezmyślniejsze gierki, a jak jest jakaś gra w której trzeba nieco ruszyć głową to jest be bo sie strzelać i zabijać nie da... W Polsce jest chyba jedynie kilku recenzentów znających się na przygodówkach... (pzdr dla EGM-a).
berek121212 ==> zdaje się mistrzu, że tylko te dwie przygodówki przeszedłeś
Goozys => wiesz ile było gier którym należałaby się pierwsza dziesiątka o wiele baardziej niż Simsom? Dlatego właśnie im się ta pierwsza dziesiątka raczej nie należy, więcej nawet napiszę, Simsom nie należy się miejsce w pierwszej setce ;). A pomysł... prawdopodobnie świtał on w głowach wielu twórców, każdy byłby w stanie wymyślić grę w prowadzenie rodziny, prawdopodobnie wiele osób ją wymyśliło zanim Maxis też go wymyślił, ale on również zrealizował go. Co do wykonania to nie byłbym tego aż taki pewien, bo czemu te durnowate ludki sprzątać nie umieją i trza im we wszystkim pomagać!? ;) I po co wogóle marnować na to czas, skoro to ich nudne życie i tak do niczego nie prowadzi ;). Z Simsami jest tak jak z telenowelami (już niedługo odcinek nr 3000 Mody na Sukces ;)) - do niczego to nie prowadzi, ale ludzie i tak to oglądają, bo "jest jak w życiu".
"Jedna z tych gier, która trafiła do najszerszego grona graczy" =>czy to, że w gierkę gra dużo osób to oznacza, że jest dobra, a to, że gra mało to oznacza że jest zła? Np. każda z części Mysta jest o niebo lepsza od Simsów, a ile osób w Mysta gra? A czy ta seria nie jest rewolucyjna i naprawdę genialnie wykonana? A czy gra In Memoriam (jakieś 2-3 lata temu ukazała się) miała wielkie grono fanów i czy wogóle ktoś o niej jeszcze pamięta? A przecież była to gra bardzo rewolucyjna! Tylko że gracze nie wiedzą co jest naprawdę dobre jednocześnie uważając to za gnioty zabawiając się jednocześnie tymi głupkowatymi ludzikami łażącymi po tym głupim domku nie wiadomo w jakim celu...
Z jednej strony nudzi mi się, ale zdrugiej w Simsy grałem i nudne toto jak flaki z olejem ;). Ale fajna opcyja była ta z rozbudową domu, bo można było sobie wpisać kod na kaske i budować co się tylko zapragnie (przy tym nawet dość miła muzyczka leciała), czyli po prostu bawić się w projektanta, ale poza tym to nuuuuuda..., po niezbyt długim czasie gry miałem ochotę spalić/potopić/zagłodzić te cholerne ludziki łażące po ekranie bo nawet sprzątać po sobie nie umiały ;). Swoją drogą, to co ciekawego jest w tym, że takiemu simowi każemy pozmywać/pozamiatać/iść spać, itp.? Prawdę mówiąc to ja tych fanów Simsów nie rozumiem wogóle... ;)
TzymischePL => też masz fajny nick tylko jakoś go wymówić trudno ;). Poza tym nie wiem co to jest glab więc nie uznam tego za obrażenie mnie w jakikolewiek sposób :D
prefix => to, że Simsy są jedną z najlepiej sprzedających się gier na PC (a może nawet najlepiej sprzedającą się) to zasługa wyłącznie tego, że grają w nie dziewczyny i kobiety, a to bardzo poszerza grono nabywców, bo w inne gry prawie nie grają. Do tego kupują głównie oryginały a faceci jak wiadomo to przez całe życie na piratach mogliby jechać... Simsy nie są najlepiej sprzedającą się grą dlatego, żę jest to gra jakaś tam świetna czy nadzwyczaj wspaniała, ale po prostu grają w nie dziewczyny...
Ps. ja na przykład nie trawię Starcrafta bo mi się najzwyczajniej nie podoba, jednak twierdzę, że jest to super extra gierka i wogóle, tak samo jest z innymi grami. Jednak skoro Simsy są do d*py to mówię, że se do d*py, bo w rzeczy samej - są do d*py ;)
Myśłałem, że się nie ukaże po polsku, a tu prosze, taka niespodzianka! ;)
Ani słowa na temat Dreamfall a to właśnie na tę grę o wiele bardziej liczę... :/
Jedynka DS była na serio zarąbistą gierką. Masa broni, czarów i wspaniały klimat i grafika. Po zobaczeniu dema zrozumiałem, że muszę mieć tą gre.
Sprostowanie co do Obliviona - na E3 było oprócz trailera jego dwudziestominutowe demo...