Widać inspirację filmem Annihilation Alexa Garlanda. Podobieństwo aż bije po oczach. Ale to dobry kierunek.
W komentarzach oczywiście banda podstarzałych inceli mówiących to, co zawsze - kto mógł to przewidzieć.
Głupszego uzasadnienia nie mogłeś znaleźć? :-D Widzę, że incele nadal siedzą tu twardo... Niezły fikołek, od instytucji finansowych prosto do kobiet... Pewnie w instytucjach finansowych też 80% zarządu to kobiety? :-D
Nie gorsza klasyka niż używanie nazwy "eurokołchoz", choć Steam ma siedzibę w USA, masa instytucji finansowych ma siedzibę w USA, konserwatywno-prawicowa cenzura erotyki pochodzi przede wszystkim z ośrodków protestanckich z siedzibą w USA (choć oczywiście i katolicy się dokładają, a nawet Putin przy okazji), a choćby europejskie filmy zawsze były mniej cenzurowane (i nadal są) niż amerykańskie... krótko mówiąc, używanie nazwy "eurokołchoz" w odniesieniu do erotyki zdradza kompletnego idiotę. O ile niektóre przepisy UE bywają co najmniej dyskusyjne, to raczej w odniesieniu do zdrowia, ochrony pracowników czy bezpieczeństwa (które w USA są nierzadko traktowane o wiele bardziej liberalnie).
Dobry wywiad. Dodam jednak, że "reports to" w tym kontekście to po prostu "podlega", a nie "raportuje". Spencer nie pociąga za wszystkie sznurki, tylko podlega ludziom na wyższych stanowiskach.
Napisał prawicowy propagandysta. Idź sobie zrób ustawkę z kolegami zamiast wszędzie wrzucać politykę. Na temat Blizzarda tyle różnych źródeł podawało już informacje składające się na w miarę spójny obraz, że tylko ktoś kompletnie oderwany od rzeczywistości może teraz sugerować, że akurat Schreier coś przekłamuje. Od kiedy to uczciwe prowadzenie biznesu (a tym jest płacenie pracownikom w terminie, umożliwianie im odpoczynku, dbanie o ich samopoczucie itd.) jest prawicowe albo lewicowe? To zwykła przyzwoitość.
Komentarze jak zwykle nie zawodzą. Na razie w rankingu kretynizmu prowadzi Assassinek06.
Za moich czasów na niebieskie włosy i gejów narzekały stare dziady i szantrapy, kompletnie oderwane od rzeczywistości, nierzadko z wrednym charakterem ("bo jak to tak, żeby ktoś robił coś, czego mnie nie było wolno, jak byłem młody/a") i z mózgiem wypranym przez proboszcza.
Musisz poćwiczyć czytanie, bo nikt tak nigdzie nie napisał. W tytule jest "przypomina C&C z dinozaurami", a z kolei w tekście "produkcja wygląda jak strategia rodem z lat 90." Musisz sobie mniej dopowiadać między wierszami, to nie będziesz wytykał innym błędów, których nie popełnili.

W szkole chyba za mało o tym uczą, więc przypomnę. Do tego doprowadził faszyzm (ściśle mówiąc, nazizm, ale chodzi o to samo). A zaczął się od segregowania ludzi z powodu pochodzenia, wyznania czy orientacji, a nie od choćby najgłupszych i najbardziej nieudolnych prób zrekompensowania mniejszościom krzywd, jakie im wyrządzono. Nie mylcie odwagi z odważnikiem.
A rasizm wobec białych ludzi oczywiście istnieje. Tylko to nie zmienia historii. Inna sprawa, że w Polsce ten temat w zasadzie nie istnieje, więc przestańcie jęczeć, niedojdy. :-)
Na pewno rozumiesz, co to jest rasizm? I że biali nie byli systemowo niewolnikami czarnych? :-)
Dopóki nie poznałem Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu kretynów - Stanisław Lem
W przyszłości kretyni będą nazywać faszyzmem wszystko, cokolwiek im się nie podoba, nie odróżniając prezentowania choćby najgłupszych poglądów od zabijania ludzi w komorach gazowych - Albert Einstein
Zgadza się. Kościół katolicki najlepszym przykładem, ale przecież nie mają na to monopolu.
Nieprawdopodobne, jak ta cywilizacja cofa się w rozwoju. A zwłaszcza edukacja młodzieży, sądząc po komentarzach (i po tym, że ciągle próbuje palić to gówno, choć kolejne pokolenia starszych od nich idiotów udowodniły, że nie warto).
Ale zakazywanie golizny to rzeczywiście głupota. Powinno być odwrotnie. Każda gra z przemocą - ban, gra z erotyką - może być, byle bez przesady.
Magazyny dla mężczyzn wyżarły wam mózg, tak jak kobietom wyżarły te dla kobiet. Ludzie przeróżnie wyglądają.
Bo świat nie będzie wiecznie wyglądał tak, jak tego chce pryszczaty nastolatek, nieważne, czy faktycznie dalej jest tym nastolatkiem czy nie. Kobiety chcą tego samego co mężczyźni i będą to mieć. Można się z tym pogodzić i traktować tak samo jak komputery, prąd i internet albo można się tym oburzać i dalej jeździć konno i wysyłać gołębie pocztowe.
Kolejny już zlot inceli, których sprowokować jest łatwiej niż zabrać dziecku lizaka.
Ogarnijcie się, bo do końca życia będziecie chodzić na różańce w męskich pochodach.
Naturalne jest też zabijanie takich jak ty. 5000 lat temu nie przetrwałbyś zbyt długo.
Prawda, ale to nie jest tak, że małe studio może dostać lepszą ocenę za to, że jest mniejszym studiem. Po prostu w takich przypadkach rozsądni ludzie nie mają żadnych oczekiwań.
Jak można brać na serio anonima z forum, którego stronniczość w dodatku wybija każdą stroną.
Dla niego też nie jest, bo już to osiągnął. Najgłupsze w tej wypowiedzi jest nie samo lekceważenie rekordu, bo trudno o mniej istotny rekord (rekordy w szachach też są nieistotne, BTW), tylko to głupie założenie, że on nie robi nic innego, tylko gra w Tetrisa. A teraz tym bardziej przejdzie do czegoś innego.
Poza tym, Tetris to gra logiczna. Na każdym rozsądnym pracodawcy zrobi to choć minimalne wrażenie, pod warunkiem umiejętności przekucia tego na inne dziedziny.
Bardzo dobre, ale zakończenie powinno brzmieć: "Oczywiście kupiłem wszystko, co mi wciskał, bo sam jestem graczem."
Co za ściek w komentarzach. Uwielbiam gry, ale im dłużej tu zaglądam, tym bardziej nie chcę mieć nic wspólnego ze społecznością graczy, nieliczne głosy rozsądku giną w tłumie kretynów, dla których szkoda cokolwiek robić. Wolą płacić, ale narzekać i obrażać zamiast po prostu nie płacić za coś, co im nie odpowiada albo płacić i się tym cieszyć. Szkoda słów.
A kupując pudełko tak naprawdę dostajesz czasowy dostęp do gry (czyli dopóki płytę da się odczytać w odtwarzaczu...).
Zdecydowana większość moich gier zakupionych w pudełkach jest po latach bezużyteczna. Jeszcze trochę i zacznie się okazywać, że licencja Steam trwa dłużej niż wytrzymała większość płyt.
Heheh, niby młodzi faceci tyle gadają o samodzielnym myśleniu, ale ciągle skaczą na pasku religiantów. Fakt, te laicko-lewackie organizacje to dopiero piorą mózgi, nie to, co Watykan, ośrodek niezależnego myślenia, nie wspominając już o Toruniu.
Cóż, jeśli wrzucenie kobiet do FUT ma być sposobem na odsianie toksycznych durniów z gry wieloosobowej, to jestem jak najbardziej za.
Dobrze, że zdementowałeś to z taką liczbą wykrzykników, bo już prawie się nabrałem.
Naprawdę większość komentujących zrozumiała z tego tylko tyle, że oglądanie filmów superbohaterskich prowadzi do przyjęcia faszystowskiego światopoglądu? Gratuluję intelektu albo skłonności do komentowania bez jakiejkolwiek próby zrozumienia kontekstu, tym bardziej, że w artykule zawarty jest wystarczający cytat.
Aha, a "twórca Watchmena" to błąd. Powinno być "twórca Watchmen", można odmieniać zagraniczne nazwy, ale przecież nie w sposób, który nie ma do nich zastosowania - a ten tytuł wyraźnie wskazuje na bohatera zbiorowego.
Do tego chmura ewidentnie "pionowa" a nie pozioma jak w naturze
Słyszałeś kiedyś o cumulonimbusach? "chmura kłębiasta deszczowa – gęsta chmura rozbudowana pionowo na wysokość kilku lub kilkunastu kilometrów, niekiedy w kształcie wieży".
Aczkolwiek same uwagi mają sens, bo rzeczywiście metoda twórcza AI różni się znacząco od naszej i chyba zawsze będzie.
Otóż to. To samo w przedszkolach. Tylko powszechnie dostępna broń może uchronić wszystkich przed kolejnymi ofiarami. Jeśli każdy uczeń i każdy przedszkolak będzie wyposażony w broń palną i dobrze wyszkolony, to skasują potencjalnego napastnika zanim zdąży kogokolwiek zabić.
Spodziewałeś się Ubisoftu w artykule o studiach, które UMIEJĘTNIE kopiują i wklejają elementy poprzednich gier do kolejnych? Masz Ty rozum (i godność)?
A rydwany przejechały tę odległość właśnie po torze...
"tor
4. «wytyczona trasa przystosowana do potrzeb danej dyscypliny sportowej»"
Pandemia (gr. pan „wszyscy”, demos „lud”) – nazwa epidemii o szczególnie dużych rozmiarach, na dużym obszarze, obejmującej kraje, a nawet kontynenty
Ja rozumiem, że nie każdy musi być świetnie wykształcony, ale nie trzeba gadać o głupot o nowomowie tylko dlaczego, że się czegoś nie rozumie i nie zna języków.
Nie chciałbym cię martwić, ale narzekanie na to, że w serialach występują czarni jest jak narzekanie, że szyby są przezroczyste.
Tak po prostu wygląda świat, choć rozumiem, że siedząc całe życie w małym pokoiku można tego nie zauważyć.
Ale wiesz, że cała redakcja albo chociaż wszyscy recenzenci mogą się kompletnie nie zgadzać z tym felietonem i uważać, że to bzdura? :-)
Ale przecież to są Chris Hemsworth w roli Thora i prawdziwy Thor. Dwie różne osoby. :-)
Ciekawe, że tylu użytkowników nie rozumie słowa "niepozorny". Słownik to naprawdę przydatna i warta uwagi rzecz, choć niepozorna.
Tragedia na przełęczy Diatłowa zasadniczo została wyjaśniona tak dobrze, jak to możliwe, włącznie z odpowiedziami na wątpliwości. Ale oczywiście wyjaśnienie jest zbyt normalne i przez to mało popularne. https://www.nationalgeographic.com/science/article/has-science-solved-history-greatest-adventure-mystery-dyatlov
Ta lista zdecydowanie potrzebuje Lost, Gry o Tron, The Walking Dead, Wiedźmina i Dextera.
Czyli znakomicie zrobiony film, skoro jedna postać wywoływała w Tobie tak silne emocje.
No ładnie, trotzky pisze również dla GOL. I to jak zwykle dość rozsądnie i trochę prowokacyjnie. Pozdrawiam po latach.
Teorie spiskowe polegają na tym, że bierzesz fakty i wplatasz je w nieprawdziwą opowieść, a nie na tym, że coś wymyślasz. :-)
Dokładnie. 20 lat temu na całym świecie wprowadzili obowiązek używania kart płatniczych i smartfonów i patrz, co się dzieje.
Na wolnym rynku prawdziwie wolny może być tylko ten, kto ma masę pieniędzy.
Obecność czipów lub ich brak w żaden sposób nie wpłynie na to, o czym piszesz.
Zgodnie z przewidywaniami wielu pisarzy science-fiction, ale na razie nie mam pojęcia, dlaczego miałbym używać takiego gadżetu zamiast karty/telefonu? Żeby nie zgubić? OK, ma to jakiś sens, ale to trochę za mało. Żeby mnie nie okradli? Przecież takie coś też można wydłubać, chyba że dołożą pole siłowe jako opcję. ;-)
Polak Polakowi Polakiem.
No dobra, tak naprawdę narodowość nie ma tu znaczenia, mali i biedni zawsze źle życzą dużym i bogatym. Szkoda tylko, że jednocześnie jeszcze bogatsi nimi kręcą, a biedni w zamian całują ich za to w dupę.
Celowo często robią grafikę retro
A często nie robią. Co to za bieda-argument? Rynek gier indie jest bardzo pojemny.
potrafiły zarazem silić się na oryginalność bazując na całkiem nowym pomyśle lub wprowadzając do branży coś przełomowego.
W każdej dziedzinie łatwiej jest być oryginalnym w pierwszych latach istnienia. Potem jest coraz trudniej. To logiczne.
Nie moja wina, że głupcy grają w gry AAA z grindem, zamiast znaleźć fajne gry gdzie indziej. :-)
Indyki na tandetnym piksel arcie? Widzę, że po prostu nie masz pojęcia o współczesnych grach. :-)
Teraz AAA nie posiadają takich cechA kto zwraca uwagę na segment? Ważna, czy gra jest ciekawa i potrafi mnie zainteresować. Wiadomo też, że jeśli ktoś grał bardzo dużo za młodu, to teraz będzie mu trudniej znaleźć coś dla siebie.
Ale skąd ja miałbym o tym wiedzieć? Twierdziłeś, że nawet nie ma porządnego singla raz na 3 miesiące, a to bzdura. Wychodzi na to, że po prostu jesteś wybredny, a dzisiejszy rynek gier ma na to znikomy wpływ.
Nioh 2, Cyberpunk 2077, Call of the Sea, The Medium, Hitman 3, Haven, Per Aspera, The Pathless, Ghostrunner, Observation, Solasta, Isles of Adalar, Noita, Spelunky 2, Hades, Wasteland 3, Crusader Kings III (i nie wymieniałem tych największych z usługami sieciowymi), a Ty uważasz, że to mało? A to tylko obecny i zeszły rok. A grałeś już w starsze HellBlade, The Council, Disco Elysium, Ancestors, Greedfall, Outward czy Remnant?
Ja mam kolejkę ciągnącą się na paręset gier. Ale przez pewien okres nie miałem czasu na gry.
Spoiler: nigdy takich czasów nie było.
A odpowiednik tamtych czasów masz na rynku gier indie, gdzie budżety są niewielkie, a chęci duże. Tylko są o wiele lepiej dostępne, dlatego te stare gry wydają się ekskluzywne.
Inżynier Mamoń też lubił wyłącznie te piosenki, które już znał. To normalne u starszych ludzi.
Czyli nie wierzysz, że kupno lub brak kupna gry przez Ciebie będzie miał wpływ, ale wierzysz, że napisane posty (w dodatku po polsku) będą taki wpływ mieć? :-)
Skończę jedną, i czeka na mnie kilkadziesiąt kolejnych, jest po prostu przesyt tego wszystkiego. Gdzie nie spojrzę, tam coś co mnie interesuje. Naprawdę, nigdy nie było tak dobrze jak teraz.
O to to. Ale to nie jest nowość, że wielu ludzi nie odnajduje się w sytuacji zbyt szerokiego wyboru. Wystarczy do tego dołożyć puste obietnice i wpadki twórców (zrozumiałe z punktu widzenia cyklu produkcyjnego gier, ale irytujące dla ludzi wydających na gry grube pieniądze) i nietrudno zrozumieć te narzekania. Ale wystarczy po prostu uważniej wybierać.
To prawda! Też to widziałem. W dodatku było wyraźnie widać, że w niektórych samolotach pilotem jest żydomason. Od razu po nosie można poznać.
To prawda. To samo z Koreą Północną - wszystko, co niej czytaliście to wymysł służb Wielkiej Brytanii, a tak naprawdę to dyktatorem jest Boris Johnson, który rządzi Wielką Brytanią od 30 lat, tylko wcześniej podstawiali rzekomo innych przywódców. A Korea Północna to jedyny (no, obok Chin) wolny kraj na świecie, gdzie nie ma lewackiej cenzury.
Dokładnie. Wcześniej było o wiele fajniej, bo rządzili panowie, którzy dyktowali jedyną słuszną wizję (czyli kobiety z dużymi cyckami).
Twoja stara je kozy z nosa.
Ot i wolność słowa. Nie próbuj protestować, bo będziesz cenzorem.
Więc nie preorderuję. Nigdy.
I słusznie. Ja nawet miałem taką myśl (bo ostatnio kupiłem godzinę przed premierą Ghostrunner i wszystko hulało), ale na szczęście nie straciłem jednak rozumu.
Ale w artykule zadano też pytanie, czy to polska gra, skoro w CDP Red pracują obcokrajowcy. To naprawdę stawianie sprawy na głowie. :-)
Na podstawie jakiej reguły umieszczasz odcinek przed "przebadamy"?
Podwójnym przecinkiem zaznacza się dopowiedzenia. Gdyby w pierwszym zdaniu dać przecinek tam, gdzie sugerujesz, to dałoby się z niego wyjąć bez szkody dla znaczenia fragment: "Dlatego chcąc ustalić przebadamy kompleksowo polską kulturę grania". Tu nie ma zdania podrzędnego, bo orzeczenie jest tylko jedno: "przebadamy".
Widzę, że tu już prawie wszyscy mają mózgi wyprane przez prawacką propagandę. Wolność słowa i poglądów polega właśnie na tym, geniusze, że Gina Carano może pisać co chce, a inni też mogą o niej pisać co chcą.
Natomiast jeśli ktoś ma konkretne oskarżenia dotyczące wyborów, to musi przedstawić DOWODY. Zgadnijcie, ile już ich przedstawili Republikanie. Naturalnie, niewykluczone, że w końcu coś weryfikowalnego przedstawią.
Faktycznie wybór między teoriami spiskowymi a TV(N/P) jest trudny. Gdyby tylko istniały inne źródła informacji... Już wiem! SputnikNews!
WORK IN PROGRESS
Ale rozumiem, że nie każdy umie czytać, zwłaszcza po angielsku.
W Skyrim grałem sporo i nigdy nie czułem się zmuszony do kowalstwa czy zaklinania. O czym mówisz?
Sam lubię wyśmiewać komentujących na GOL, ale tu z kolei Twoja argumentacja brzmi jak wyjęta z podręcznika do marketingu. Tyle że już przestarzałego.
Jeśli chcemy nadążyć, musimy przykuwać uwagę.
Ale nie w taki sposób, by czytelnik otworzył artykuł, napisał wzburzony komentarz i wyszedł bez czytania.
Konsumujemy treści coraz szybciej, ostatnio coraz częściej w biegu, na telefonie.
I nie bez powodu coraz więcej osób zaczyna od tego stronić, jako że każda akcja powoduje reakcję itd. Oczywiście nie wątpię, że korzystacie ze wskaźników wyświetleń, ale to tak samo, jak sklepy, które przyciągają do siebie różnymi hasłami (czasem nieprawdziwymi), ale nie troszczą się, czy zadowolony klient wróci.
W obydwu przypadkach piłka leci tak, że ja bym ją złapał. Błąd jest w zachowaniu bramkarza, nietrudno to dostrzec. Nie chce mi się rozwodzić nad trudnością zagrania, która jest bardzo wysoka, a tu wystarczy ustawić celownik na linii końcowej - mniejsza o to. Po prostu bramkarz nie może być ręcznikiem.
Faktycznie, po co się przejmować tym, że ludzie pracują za ochłapy, nikt ich nie zmuszał.
Jeśli tak napiszesz, to zdradzi Twoje braki w edukacji. W tym zdaniu chodzi o różnicę między pracą kreatywną a pracą odtwórczą. Ratowanie życia to jeszcze co innego, ale bliżej temu do tworzenia gier niż do toczenia śrubek.
Sztywny plan? Odrób lepiej zadanie domowe. A nie, czekaj, przecież musiałeś iść na imprezę i nie było czasu.
Typowy bełkot przedszkolaka, który nauczył się paru słów i się przechwala. Tworzenie gier to branża kreatywna, podobnie jak filmy, muzyka i wiele innych. To nie produkcja sera. Niezależnie od tego, czy to korporacja czy jednoosobowa firma. Nie mówimy tutaj o przymiotach jakościowych, a o immanentnej charakterystyce procesu produkcyjnego. Łosiu.
Wszyscy istnieją tutaj dla gracza
Tego typu sytuacje są nie do zniesienia i kompletnie wybijają z imersji. Przykro się patrzy na postać, która stoi tępo przez cały czas i tylko czeka, żeby gracz do niej zagadał, bo poza tym nie ma nic do roboty. Tego należy unikać, a nie powielać.
Skandal, lewaki znowu chcą zakazywać. A co jak lubię oddawać swoje dane korporacjom i mieć smartfon z połową pamięci, którą producent wskazał w specyfikacji?
On po angielsku nie zrozumie. Po polsku zresztą też nie. Już wie swoje, bo jest mądry.
Również po tym, jak dużo ludzi błędnie myśli, że maseczki się nosi po to, by chronić siebie przed wirusem. :-) Nosi się je po to, by ograniczyć wydychany aerozol, proste. To jest dokładnie to samo, co noszenie czapki w zimie. Też w żaden sposób nie uchroni przed wirusem, ale jeśli jej nie nosisz i się wyziębisz, to ryzyko infekcji wzrasta. No ale debilom trudno wytłumaczyć, nie odróżniają księdza od naukowca i pseudonaukowca od badacza.
Prostą prowokację bierzesz za dobrą monetę. ;-)
No tak, a Europa Wschodnia to kolebka neonazizmu.
I dobrze, bo jeszcze ci wszyscy frajerzy kupujący pre-order dostaliby białej gorączki. ;-)
Wszystkie fajne, ale najchętniej obejrzałbym właśnie coś na podstawie Ostatniego powiernika pierścienia Jeśkowa. Prezentuje tam bardzo odświeżające spojrzenie na cały konflikt. Robi też całkiem sporo, żeby pomimo demaskującego charakteru powieści całość nie kojarzyła się z kremlowską propagandą.
To tylko twoja opinia, nie powinieneś jej próbować przemycać do tego artykułu
Tak jest! Najlepsze są wyłącznie artykuły z samymi faktami - jak na wikipedii.
Jeśli ktoś pisze coś takiego w kraju, w którym swego czasu komunistyczna władza pałowała robotników, bo ośmielali się protestować (i też czasem zachowywali się karygodnie i coś niszczyli), to jest w oczywisty sposób komuchem, którego należy wypędzić. Twoja bezczelność nie zna granic.
Naiwnyś. Prawica chce z kolei cenzurowania lewicowych tekstów. W Polsce chociażby za pomocą przepisu o obrazie uczuć religijnych, który jest niczym innym jak typową cenzurą. Z kolei wśród absurdalnych żądań cenzurowania wysuwanych przez lewicę znajdziesz też nawoływania do usuwania wpisów nawołujących do agresji, które sam byś z chęcią usuwał, gdyby brzmiały "gracze to złodzieje, pałować ich".
Miałbyś rację, gdyby słowa to były tylko słowa, ale jeśli w telewizji mówią "gry wideo nawołują do agresji, gracze to potencjalni przestępcy", to za tymi słowami w pewnych okolicznościach pójdą też czyny. Nie zawsze, oczywiście.
Nie mają tam internetu, w związku z czym nie zapchają producentom serwera bezsensownymi zgłoszeniami bugów.
Czarni to samo.Jak ma predyspozycje to potrafi być dobrym aktorem. A większość z nich, potrafi tylko robić dwie miny, i beznadziejnie wypowiadać kwestie.
To dokładnie tak samo jak większość białych. Tylko niewielka liczba białych gra w kinie i teatrze.
Po prostu na castingach ,biali są lepsi .I tyle.
Zgadza się. Korporacje zawsze są uczciwe i w 100% transparentne. Ich działania są przykładem wzorcowej uczciwości.
Niech nie przesadza. Każdemu z nas codziennie grożą śmiercią ze względu na wygląd. Jako biały czuję się też prześladowany przez panią z ZUSu, która nie rozumiem, że muszę już dziś dostać te 20 tysięcy na swój biznes. A on płacze, bo im policja strzela w plecy. Niech się zachowują porządnie, to nie będzie strzelać.
Co za zaskoczenie, komentujący liczą plusy i minusy i na tej podstawie mają własną interpretację. Inni nie znają słowa "odtwórczy" i zastępują je słowem "przeciętny", bo są nauczeni, że wszystkiemu trzeba nadać wartość, żeby było dobre albo złe. Ten szerzący się analfabetyzm jest coraz bardziej irytujący,
Przecież grę single player zawsze można spauzować. A jak rodzinka nie rozumie, czemu nie wołasz, to zacznij ich wołać jak czytają/oglądają TV/przeglądają internet.
Ja mam żonę, dzieci, kredyt, zainteresowania, nawet przyjaciół i nie rozumiem. Co nie znaczy, że nie mam ochoty na coś krótkiego od czasu do czasu. Ale ograniczanie się w ten sposób byłoby nudne. Poza tym są też krótsze gry fabularne (Brothers, Firewatch, pierwsze z brzegu).
Porównywanie to nie to samo co wartościowanie. Zestawiać można ze sobą nawet filmy klasy Z i arcydzieła kina.
Jeśli ktoś uważa, że nie można zestawiać filmów poważnych i niepoważnych, to chyba warto pomyśleć o wyjęciu kija z tyłka. Uważam disco polo za żenadę, ale to też muzyka i ciągle można ją zestawić z Nine Inch Nails, The Beatles czy Mozartem. Bo porównania to nie tylko wartościowanie, ale też analiza środków ekspresji, metod tworzenia itd.
A Avengers czy ogólnie kino superbohaterskie to jednak wyższy poziom niż disco polo. To taki dance-pop kina.
Nie mówiąc już o tym, że niejednokrotnie poważne kino to bełkotliwe wynurzenia grafomanów.
Przetłumaczyłbym "resolve" jako "stanowczość" albo "determinacja", w ostateczności "zdecydowanie" - "wola" też może być, ale ma nieco szersze znaczenie. Można mówić o kimś, że jest stanowczy lub zdecydowany i każdy wie, o co chodzi, ale gdy powiemy, że ma wolę, to większość spyta "wolę czego?".
Zostaw takie rozmowy dorosłym, którzy coś wiedzą na ten temat, a zajmij się graniem, z tym sobie radzisz.
Wszystko fajnie, ale musisz jeszcze gdzieś iść. Tylko nie pisz "dobry pracownik zawsze znajdzie pracę", bo to naiwność na poziomie przedszkolaka, równie dobrze mógłbyś pisać o świętym Mikołaju.
Żeby było śmieszniej, TVN to "liberały", a ten polityk to konserwatysta, co jasno dowodzi, że w tym temacie poglądy polityczne nie mają znaczenia, liczy się zwrócenie na siebie uwagi.
Nie masz pojęcia, o czym mówisz. Seks nikogo nie może deprawować. Mogą to robić za to dorośli ludzie. Ale badania naukowe wykazały, że nie ma związku między tym i pornografią. No proszę, też umiem napisać coś o badaniach bez podawania jakichkolwiek źródeł. Ale jestem mądry.
Zgodnie z Twoją logiką owoce to jabłka. Bo przecież jabłka to czerwone okrągłe owoce.
Przeczytałem artykuł. Piszesz lapidarny komentarz, a do mnie masz pretensje? Gratuluję samozadowolenia. Napisałem wyraźnie "myślałem, że autor zdążył już poprawić". Za to Ty nie myślałeś przy pisaniu komentarza. Jeśli chcesz kogoś poprawić, to przepisanie jego błędu bez jakiejkolwiek uwagi jest kompletnie bezcelowe.
"satelity krążącego".
https://obcyjezykpolski.pl/satelita/
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/satelita;16224.html
Jak kogoś poprawiasz, to może sprawdź, czy masz rację?
Płacąc kartą podajesz PIN? To jakaś nowość.
Płacąc kartą nie podajesz żadnego hasła. Już Ci to tłumaczono powyżej. Potrzebujesz numer karty i CVV/CVC.
Z jednej strony tak, ale z drugiej nieletni nie są traktowani jak osoby dorosłe z prawnego punktu widzenia. Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że podpis takiej osoby na dowolnej umowie można podważyć. Dzieci robią głupoty, bo są dziećmi i dlatego ogranicza się ich swobody. Nikt nie chce ich po fakcie pozywać do sądu.
EDIT:
Niestety, bank poinformował ją, że aby można było cokolwiek zrobić w tym temacie z ich strony, to musiałaby wytoczyć swojemu synowi sprawę w sądzie.
No dobra, jednak ktoś chce.
I nie, nie przeniosę się na PES'a bo ten jest dla mnie jeszcze gorszy i strasznie ubogi w content. Nie ma tam nic do roboty, a sam gameplay jakiś taki toporny.
Co za bzdury. myClub jak FUT, Master League jak Kariera, czego niby tam brakuje? Trybu fabularnego? Jakichś śmiesznych gierek 5 na 5? Nie żartujmy. W dodatku to najlepszy gameplay w PES od lat, a ten z FIFA się już w ogóle nie umywa. FIFA ma sens tylko dla tych, którym zależy na licencjach i niczym więcej. No i lubią mainstream, bo mają więcej graczy do rywalizacji.
Francuzi i Brytyjczycy tak samo się lenią, naiwniaku. W dodatku Francuzi mają krótszy tydzień pracy od Polaków. Doucz się. A ta "hołota" to ludzie, którzy w większości tak samo pracują i płacą podatki. Pogarda wobec nich świadczy o Tobie jak najgorzej.
Dla Ciebie uczciwa praca to kołchoz? Bo facet pisał tylko o tym, że sprzęt służbowy powinien być wykorzystywany w celach służbowych. To nie jest wykorzystywanie pracownika, a zwykła pracowitość.
Skoro Mozart to wyjątek, to od Beethovena i Czajkowskiego już naprawdę Ich Troje są lepsi?
Zgoda. Wygląda zbyt tanio i to akurat jest zarzut uniwersalny. Jednak moim zdaniem tylko fragmentami. Krajobrazy wiejskie i leśne wyglądają co najmniej dobrze. Postacie też.
Ale o co zakład, że Wiedźmin zrobiony dokładnie według gustu polskiego odbiorcy, doskonale zaznajomionego z twórczością Sapkowskiego, nie miałby żadnych szans na taki sukces? Przede wszystkim myślę o odbiorcy amerykańskim (chyba nie muszę tłumaczyć), ale przecież nie tylko.
Wieża Jaskółki
Janka! Janeczka!
Zabierz ode mnie tego garbatego potwora! Nie chcę na niego patrzeć!
To twoja córka, tak samo jak moja.
Doprawdy? Dzieci, które ja spłodziłem, są normalne.
Jak śmiesz... Jak śmiesz sugerować...
To w twojej elfiej rodzinie były czarownice. To ty usunęłaś pierwszą ciążę. To przez to. Masz skażoną elfią krew i łono, kobieto. Dlatego rodzisz potwory.
To nieszczęśliwe dziecko... Taka była wola bogów! To twoja córka, tak samo jak i moja! Co miałam zrobić? Udusić ją? Nie podwiązywać pępowiny? Co mam zrobić teraz? Wyprowadzić ją do lasu i zostawić? Czego ty ode mnie chcesz, na bogów?
Tato! Mamo!
Precz, dziwolągu.
Jak śmiesz! Jak śmiesz bić dziecko! Stój! Dokąd idziesz? Dokąd? Do niej, tak? Do niej!
A tak, kobieto. Jestem mężczyzną, wolno mi zaspokajać żądze, gdzie chcę i kiedy chcę, to moje przyrodzone prawo. A ty mnie mierzisz. Ty i owoc twego zwyrodniałego żywota. Nie czekaj z wieczerzą. Nie wrócę na noc.
Mamo... Dlaczego płaczesz? Dlaczego mnie bijesz i odpychasz? Przecież byłam grzeczna... Mamo! Mamusiu!
Nie były. Problemem była własna twórczość, a nie sam fakt odejścia od oryginału. Jedne własne wątki wyszły dobrze, inne słabo, a jeszcze inne żenująco. Ludzie czepiają się bez sensu "niepotrzebnych zmian", a mają na myśli zupełnie co innego.
Co do Calanthe mam inną opinię. Zasadniczo opisałeś to, co zobaczyłeś i fajnie... ale aktorka przekazywała trochę więcej. A że zatrzymałeś się przy chlaniu, co zrobić.
To ja skorzystam z wolności wypowiedzi i napiszę Ci, że jesteś okropnym nudziarzem.
A z tego, że w książce pada jeden zwrot 'o garbusce', nie wynika, że od razu trzeba z niej robić golluma w młodości :D Ok, taka wizja twórców ich prawo, mi to kompletnie nie podchodzi, i bardziej wyobrażałem sobie Yennefer jako średnio-urodziwą kobietę z drobnymi niedoskonałościami, poukrywanymi przez magię, a nie paskudą powykręcaną we wszystkie strony jak drzewo wywalone po wichurze :D
Przecież w książce jest cały fragment o tym, jak ojciec nią gardził. Bo była w jego oczach potworem. Czytałeś w ogóle?
A jak dla mnie jedyny plus Gry o tron to Tyrion Lannister, natomiast po trzecim sezonie oglądanie nie ma sensu. To jest serial lepszy od Wiedźmina, ale tylko trochę. Bzdur, niezgodności z oryginałem czy po prostu kiepskich momentów jest sporo.
Co innego wycinanie części materiału żeby JAKOŚ to upchnąć w trzech filmach a co innego wycinanie materiału żeby JAKOŚ upchnąć jej własne fanfiki które jakościowo stoją tragicznie.
No i dokładnie to napisałem - że to nie odstępstwa od oryginału same w sobie były problemem.
Nie było tragicznego losu elfów obserwujących i kradnących z krainy obfitości.
No właśnie, ten odcinek był bardzo słaby.
Nie było inteligentnej i wyrachowanej królowej Calanthe, była przygłupawa chłopczyca która od rządzenia woli kogoś zabić i się nachlać.
Bzdura, chyba przysnąłeś.
Kluczowe kwestie w serialu były, nie udało się pokazać całej treści bardzo dobrze, ale da się zrozumieć to, co najważniejsze. W paru innych odcinkach było gorzej. I o ile sama krytyka jest zrozumiała, to nie mogę znieść tego bzdurnego gadania, jak to Hissrich wprowadziła "niepotrzebne zmiany". We Władcy pierścieni nie było przejścia przez Stary Las, nie było Bombadila itd. To nie odstępstwa od oryginału były powodem, że pierwszy sezon wypadł nie najlepiej.
Gra o tron ma 8 sezonów i o ile pierwszy jest faktycznie lepszy od pierwszego sezonu Wiedźmina, to potem jest tylko gorzej. Chyba tylko w oczach fanbojów "bije na łeb, na szyję". Ale to prawda, że seriale fantasy stoją nisko.
Natomiast za 10 lat może się okazać, że CDPR stanie się takim EA, które mówi swoim graczom, że jak się im nie podoba dana gra, to niech jej nie kupują
Ale przecież problemem jest tylko i wyłącznie to, że za mało ludzi stosuje tę politykę, a nie to, że ktoś o niej publicznie powiedział.
Nie podoba się - nie kupuj. Gdyby sprzedaż gier z mikrotransakcjami spadła o połowę, momentalnie zniknęłyby z wszystkich gier. Ale większości graczy (a że casualowych, to osobna sprawa) one pasują, to i wydawcy je zachowują.
Ojejku, ale wstyd z tym Gigerem. Zegarki, sery, fondue, dadaizm, Alpy, Tell, Giger, Celtic Frost, Coroner - trzeba wiedzieć, że ze Szwajcarii.
Zgadzam się. Ale właśnie dlatego, że pamiętam Cię z paru poprzednich dyskusji jako jedną z nielicznych osób z sensownymi argumentami. Niestety jesteś w zdecydowanej mniejszości, a do reszty najpewniej miałoby zastosowanie to, co napisałem.
Zgoda. Tylko mówimy o sytuacji, w której masz to samo zdanie, co GOL. Gdybyś miał inne, krytycyzm GOL od razu byłby nierzetelnym dziennikarstwem. ;-)
To dobrze, że im piszesz, że nie mają nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem. Zdanie anonimowego użytkownika na pewno jest dla nich bardzo ważne.
Polemizuję z Twoim zdaniem? Jeśli Twoje zdanie brzmi "GOL raz jest subiektywny, a raz sili się na obiektywność", to wtedy tak. Ocena C2077 i TLOU2 mnie w ogóle nie interesuje.
To Ty się naucz pisać. Słowa "niczego specjalnego nie uświadczyłem" można interpretować dwojako.
Ja nie wchodzę na strony, na których dziennikarze są nierzetelni, bo to strata czasu. Co tutaj robisz? Ciekawość.
Pierwsze słyszę, żeby krytyczne podejście dodawało wiarygodności. Równie dobrze można by wymagać, by oceniali gry tylko w zakresie ocen od 1.0 do 7.0.
A po co miał to pisać? Nie widzę na początku Twojego posta hasła "TO TYLKO MOJE ZDANIE".
Owszem, każdy rozumie, że po prostu Gerr ma inne zdanie. Pytanie, ile osób ono obchodzi.
I ja również, ale przecież to wszystko, co się dzieje jest całkowicie naturalne i zresztą powinno być obecne. Sto razy wolę medialny kołowrót o grze single player dobrego producenta niż kolejnym bieda battle royale.
Chłopie, nie rozumiesz słowa "obiektywizm".
Definicja słownikowa:
1. «przedstawianie i ocenianie czegoś w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, uczuć i interesów»
Jeśli GOL ocenia Cyberpunk nieco niżej, to można nazwać tę ocenę "powściągliwą" albo "wyważoną", ale jest dokładnie TAK SAMO SUBIEKTYWNA jak ocena The Last of Us 2. 99% ocen dzieł kultury, jakie czytasz w mediach jest subiektywnych. I tak powinno być. Obiektywne to może być zestawienie specyfikacji kart graficznych. Ocena obiektywna musi być weryfikowalna na gruncie rozumowania. NIKT tego nie zrobi w odniesieniu do gry, filmu, książki i innych dzieł. Od biedy ocena może być bardziej obiektywna, jeśli autor odwołuje się do całej historii danej branży, wskazuje punkty odniesienia, prowadzi typowy wywód naukowy - i to jest ten 1%. Bo na ogół takich tekstów prawie nikt nie czyta, bo są za długie. Niesamowite, że to trzeba tłumaczyć.
Podam przykład nie growy, kiedyś bank był oznaką bezpieczeństwa, "Pewne jak w banku".
Dziś jak bank coś oferuje to trzeba tygodnia by szukać czy nie ma jakiegoś haczyka. Bo traktują Cie jak owcę do golenia, a kiedyś traktowali jak partnera do biznesu.
Ojejku, nie wierzę, że ktoś może być tak naiwny.
Prawdopodobnie TOP3 seriali science-fiction, jakie widziałem, obok Fringe i FlashForward.
Może i wizerunkowa śmierć, ale to wina mediów społecznościowych. Mnóstwo ludzi wydaje opinię, zanim ktokolwiek zbada sprawę. A powinni siedzieć cicho.
Jak Twoją córkę jakiś koleś zmaca w autobusie, to też jej powiesz, że "trzeba było dupy nie wystawiać"?
Skąd się biorą tacy debile... nie ma pojęcia, a pisze.
Fakt, w końcu najlepsze jakościowo gry to te, które są wydawane w pośpiechu, byle kasy nachapać.
Nie masz pojęcia, o czym mówisz. Każdy, kto zna się na rzeczy był pewny tego, że premiera zostanie przełożona. A jeśli masz problem z czekaniem, zwróć się do swojej przedszkolanki, powinna pomóc.
... po raz drugi. I dobrze, jedni przesuwają terminy i wydają dobre gry, inni gonią i kończą jak Bethesda.
Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego Ubisoft, Bethesda, Blizzard i wiele innych wydają kolejne generyczne gry bez krzty oryginalności, to spójrzcie powyżej. Właśnie przez takich ludzi, którzy jeszcze nie zagrali, ale już wiedzą najlepiej.
99% to nie 100%. Nie pojmuję, czemu tak wielu ludzi nadal nie rozumie, na czym polega prawdopodobieństwo. I nie rozumie, że gry taktyczne posługują się pewnego rodzaju symbolami, bo w rzeczywistości żaden żołnierz na polu walki nie będzie stał nieruchomo W TRAKCIE TURY PRZECIWNIKA, bo tura to abstrakcyjny koncept.
A jaki chciałbyś odgłos? Żeby wyrzucić pocisk, trzeba mieć mechanizm, który zrobi to z dużą siłą, a wybuch palnej substancji dobrze się do tego nadaje. Jaki Twoim zdaniem "organiczny" mechanizm nadawałby się do wyrzucania pocisku? Supersilna macka?
Miałeś na myśli fantasy. Fantastyka to właśnie taki szeroki termin obejmujący science fiction, fantasy i horror, a przynajmniej taki jest klasyczny podział. https://pl.wikipedia.org/wiki/Fantastyka
Przy okazji podałeś sposób na odróżnianie dobrej fantastyki od kiepskiej.
Dokładnie. Z polskimi napisami gra byłaby hitem, nie to co teraz. Zrób je szybko, najlepiej za darmo, zapłać za ich korektę i wyślij autorom.
W zasadzie nie, bo to kiepskie tłumaczenie, a kiepskie tłumaczenie jest gorsze niż jego brak.
Powinni pisać po polsku, ale akurat gracze są znani z nagminnego stosowania makaronizmów. GOL od dawna raczej tylko uczestniczy w rynku, a niespecjalnie go kształtuje (może TVGry bardziej). Więc po prostu piszą tak jak wszyscy, bez kombinowania.
Odpowiedź w skrócie na wszystkie pytania: Gwiezdne Wojny to fantasy (w sztafażu sci-fi) i ważniejsze od jakiejkolwiek logiki jest odwoływanie się do motywów obecnych od lat w kulturze i w kinie (marynarze najlepszym przykładem, bo jak to tak, ogromna fregata bez marynarzy). Oczywiście nie odkryłem Ameryki.
Dawno nie czytałem większych bzdur. To gracze kupują gry. Gdy jakaś się sprzedaje, to sygnał dla deweloperów, że warto stosować elementy w niej zawarte. Gdzie wasza wina? W tym, że kupujecie słabe gry. Mam wymieniać? Każda FIFA po kolei, Far Cry kolejne itd.
Tak jak kiedyś była moda na bunt wobec panujących obyczajów, tak teraz jest tendencja zwrotna. A wniosek jest jeden - korpo robią wszystko co się sprzeda, więc jeśli sprzedaje się golizna to będzie golizna, jeśli sprzedaje się ugrzecznianie - to będą ugrzeczniać wszystko jak leci.
Może nie doczytałeś, ale wyraźnie napisał "tak jak kiedyś", a potem "tak teraz". A potem odniósł się bezpośrednio do golizny. Już wyraźniej nie można.
Czyli jesteś przekonany, że kiedyś sprzedawała się golizna, a teraz już nie? PornHub pewnie upadnie. I wszystkie wiadome pisma i magazyny.
Największa wada poza tym całkiem dobrego serialu. Ale akurat w cytacie jest "agresywny", a nie "krypto-gej", więc autor artykułu nie zapomniał. ;-)
Każda depresja jest złym samopoczuciem, dopóki nie zostanie zdiagnozowana.
Chyba że jesteś taki mądry, że nie potrzebujesz lekarza, by ją rozpoznać, to co innego.
Wszystkie komentarze od osób, których temat w ogóle nie interesuje. GRYOnline ponownie odniosło sukces - napisali artykuł, który komentują nawet ci, którzy takich artykułów nie chcą. :-) Czyli będzie ich więcej.
Brawo za Truposza. Zabrakło mi tutaj Tetsuo. Ale to japoński, a wiadomo, jak to u nich bywa.
Oczywiście. Niemniej ograniczanie takich treści ludziom w wieku 6-14 (którzy obecnie już korzystają z internetu bardzo często) ma pewien sens.
Ale ta cenzura jest potrzebna żeby chronić jednych ludzi przed innymi, którzy nie widzą różnicy pomiędzy nagością a pornografią.
To oczywiście prawda, ale - drogą analogii - powinieneś zakazać ludziom nosić portfele, żeby ich chronić przed takimi, którzy nie widzą różnicy między pożyczką a kradzieżą.
Seks to rzecz naturalna, wszelakie gry i zabawy dotyczące seksu również, w tym gra w uwodzenie, znana od lat i prowadzona przez mężczyzn i kobiety. Od zawsze ludzie obdarowują się różnymi rzeczami, ale to nie znaczy, że wolno im je zabierać. Seksu to też dotyczy. Dlatego dawanie i oferowanie nie może być traktowane tak samo jak zabieranie, proste.
Czyli skoro znam facetów grających w Fortnite, to musi znaczyć, że każdy facet to idiota.
Nauczcie się wreszcie, głąby, że każda kobieta jest inna.
Wszedłem w temat, bo mówi się tylko o pracy zdalnej i jej niewygodach
To rzeczywiście dziwne, że na portalu o grach nie mówią o pracy na miejscu i jej niewygodach.
Idź tam, gdzie się o tym mówi i przestań marudzić.
1. To oczywiście prawda, tylko a) z naprawdę dobrą SI człowiek nie ma szans b) programowanie SI to koszty, koszty i koszty.
5. Po pierwsze, nie jest tylko i wyłącznie po to, po drugie, w dobrych grach przemieszczanie się wnosi dużo do rozgrywki (chyba że znasz lokacje na pamięć).
To nie skalowanie poziomu jest problemem, tylko stosowanie tej mechaniki od szablonu do KAŻDEGO typu przeciwnika. A żeby gra była dobra, to każdy typ powinien mieć odrębne skalowanie, proste.
Bardzo ładnie to wytłumaczyłeś. Zapomniałeś tylko dodać, jak zabawny jest fakt, że człowiek sądzi, że komputer - czyli maszyna licząca - prezentuje zachowanie typowe dla ludzi, czyli oszustwo. :-)
A ta kratka obok przeciwnika to jest Twoim zdaniem metr czy 20 metrów? A przeciwnik to pewnie porusza się tylko w swoim ruchu, a potem stoi wyprostowany? :-)
Nigdy nie znalazłem tuż obok siebie potworów o tak różnym poziomie, a obszary były bardzo sensownie rozmieszczone - im dalej od ludzkich siedzib, tym groźniejsze. No, jeszcze był arbitralnie narzucony podział na Velen, Novigrad i Skellige, ze stopniowaniem poziomów przeciwników.
A opustoszała wioska to dokładnie taki sam mechanizm jak cholernie ciemny las w Gothicu. Więc jak nie podpowiada, skoro podpowiada? Absurdalne argumenty. Bawi mnie też przywoływanie przykłądu Gothica, jaki to on różnorodny, skoro dziecko wie, ile trwało projektowanie każdego klocowatego potworka z Gothica, a ile tych cudownych, słowiańskich potworów z W3 (tu oczywiście celowo wyolbrzymiam, ale to nie zmienia argumentu).
Pewnie jak spotkałeś żywiołaka w kręgu kamieni na odludziu, to też narzekałeś, bo w końcu tuż obok jest droga i nic nie sugeruje, że to trudny przeciwnik? :-)
Przecież 95% ani 99% szansa na trafienie nie oznacza, że na pewno zaliczymy trafienie. Nie rozumiem oburzenia. :-)
Ba, to nawet nie znaczy, że trafimy 95 lub 99 razy na 100. To tylko znaczy, że po odpowiednio dużej (niektórzy proponują 10 tysięcy jako sensowną próbę) liczbie prób nasza skuteczność wyniesie 95%. Ale to pewnie każdy wie, tylko emocje buzują.
Ale starali się wrzucać na listę te dobre filmy. :-) No, nie zawsze się udało, ale jednak.
Przecież Jaja w tropikach na całej długości parodiują filmy wojenne. To nie jest rewelacyjny film, ale dobry, a nie żadna tragedia. Tragedią to jest Straszny film. Warto zobaczyć cały film, chyba że ktoś nie ma żadnego pojęcia o kinie wojennym, wtedy faktycznie może nie zrozumieć.
No i trzeba obejrzeć Toma Cruise'a w roli łysawego producenta filmowego. Satyra na przemysł filmowy, choć łopatologiczna, jest bardzo udana.
Jeśli chcesz się skupiać na głupkowatych reakcjach na najbardziej powierzchowne przesłanie tego tekstu, to nie było sensu w ogóle go pisać. Nie ma żadnego sensu rozkminianie, czy pisanie hejterskich komentarzy (czyli, krótko mówiąc, bycie dupkiem) na forach jest takie czy owakie, bo wiadomo, że jest głupie. Albo czy nazywanie rozczarowań gównem jest dziecinadą, bo jest.
Sens ma wyłącznie rozkminianie, czy gracze ślepo kupujący gry rozpowszechniające szkodliwe dla całej społeczności trendy są problemem. I czy faktycznie absolutnie wszystko w kulturze jest subiektywne. Powinieneś wiedzieć, że nie wszystko, a pisanie o gustach nie ma tutaj nic do rzeczy.
Odbiór kultury jest zdecydowanie subiektywny, ale już pewne jej funkcje (np. wykorzystywanie mechanizmu uzależnienia) ZDECYDOWANIE NIE. Dlatego gry np. z mikropłatnościami to nie tylko kwestia subiektywnego odbioru "a bo mi się podoba i wal się". Nie sądzę, żeby trzeba to było tłumaczyć.
Oczywiście mikropłatności same w sobie to jeszcze nie problem, ale już ukrywanie pewnych informacji w związku z nimi takim problemem jest.
Chyba pierwszy od dawna kompletnie chybiony tekst, przy którym pewnie się zgodzę z całą masą innych komentujących. Samo narzekanie i krytykowanie rzeczywiście jest bezsensowne, ale stwierdzenie, że kupowanie słabych gier nie jest problemem to już odklejenie od rzeczywistości. Tym bardziej, że F76 i inne gry np. z mikropłatnościami (nie wiem, co tu robi Andromeda) nie tylko są słabe, ale też konsolidują szkodliwe trendy.
Tak, wiem, każdy ma inny gust. No to poproszę o tekst, w którym się dowiem, że problemem są ludzie niepotrafiący zrozumieć, że można woleć Milli Vanilli i Sławomira od Mastodona, Paktofoniki czy Możdżera.
wielki
1. «znaczny pod względem rozmiarów, liczby, ilości lub wartości»
2. «przewyższający inne rzeczy lub zjawiska pod względem siły, intensywności lub jakości»
3. «mający duże znaczenie»
Z wyjątkiem Parkasaurus wymieniłeś najgorsze.
Uprzedzając odpowiedź - mam prawo do opinii tak samo jak Ty i moja brzmi właśnie tak.