Battlefield 2: Teamplay
Aktualizacja:
Gra drużynowa to klucz do sukcesu. Jakie są zalety bycia członkiem oddziału? Oto przykłady:
- Możemy być pewni, ze po dostaniu kulki zostaniemy reanimowani, a w przypadku ciężkich obrażeń sanitariusz podrzuci nam apteczkę.
- Nie grozi nam niedobór amunicji, gdy mamy żołnierza wsparcia.
- Dzięki relacji komendant - dowódca oddziału mamy na bieżąco podawaną pozycję wroga.
- Dowódca oddziału pełni rolę chodzącego spawnu. Gdy zginiemy, nie musimy zaczynać od flagi znajdującej się pół kilometra od pola walki, a jedynie kliknąć na zieloną kropkę na mapie - pojawimy się obok dowódcy.
- Zasada "razem raźniej" ma tu 100% zastosowanie - patrz podpunkt 1.
Przy wspólnym patrolowaniu mapy należy przestrzegać kilku zasad (dla bezpieczeństwa):
1. Nigdy nie chodź "przylepiony" do swojego oddziału. Róbcie odstępy 10-15 metrów. Może się zdarzyć , że czołg, który was zauważy skosi wszystkich za jednym zamachem, gdy będziecie ciasno umiejscowieni.

2. Zakładając, że należysz do składu 4-osobowego (przeciętnie tak wychodzi) i w jego skład wchodzą: dowódca (dowolna klasa), sanitariusz, grenadier, szturmowiec. Pierwszy powinien iść szturmowiec, potem grenadier, medyk i dowódca. Taka kolejność gwarantuje przeżycie w nawet najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Wiele osób grających jako dowódcy w ogóle ignoruje tę funkcję, co jest karygodne, bo dobry i żyjący dowódca to połowa sukcesu.
3. Na gorącym terenie zdecydowanie najlepiej chodzi się "trójkami". Ubezpieczajcie się nawzajem i sprawdzajcie, czy na ulicy obok nie znajduje się wróg, którego można zlikwidować z ukrycia.

4. Nie podchodźcie do palących się wozów, czołgów i APC. Mogą wybuchnąć i was zabić, albo poważnie uszkodzić.

5. Przy transporcie wykorzystujcie maksymalnie potencjał pojazdu. Nie ma sensu desant, w którym bierze udział jeden żołnierz. Nic to w zasadzie nie daje, a taki wojak narażony jest na szybką śmierć. Istnieje jednak zagrożenie, że w trakcie transportu wróg może was zestrzelić/zabić. Przy tego typu niebezpieczeństwie w każdym pojeździe włącza się alarm pod postacią czerwonego kwadratu z czaszką. Oznacza to, że w pobliżu czai się wróg/mina/granat. Nie jest to równoznaczne ze śmiercią. Informuje nas od nadchodzącym zagrożeniu.

6. Przy tworzeniu oddziałów zmechanizowanych uważajcie, żeby nie "zaklinować" się w pewnym miejscu. Jesteśmy wtedy narażeni na ostrzał artylerii lub pociski grenadiera. Preferowaną metodą jest jazda w szyku, gdzie pierwszy jedzie (zgodnie ze wcześniejszą zasadą) szturmowiec, a z tyłu mechanik - będzie stale naprawiał pojazdy. Jeśli teren na to pozwala, można zmienić formację. Dobrze wygląda też umiejscowienie dowódcy nie na końcu, gdzie jest narażony na pocisk trafiony w tył, a gdzieś po środku.

7. Szybko reagujcie na sytuację. Każda profesja ma robić to, co do niej należy. Sanitariusz musi reanimować ledwo żywych graczy, a żołnierz wsparcia niech rozpocznie ostrzał z ciężkiego karabinu maszynowego. Nie może dojść do sytuacji, gdzie stoicie w miejscu i czekacie na śmierć. Ucieczka również wchodzi w rachubę - zyskamy trochę czasu.


8. Asekuracja - bardzo ważna rzecz odnośnie zdobywania flag czy zakładania ładunków. Ubezpieczajcie swoich najważniejszych graczy. Błędem jest pozostawienie jednego z nich przy fladze i czekanie, aż ją przejmie. W tym czasie wróg może się tam zrespawnować i zlikwidować naszego kolegę. Dlatego jeśli możecie - poświęćcie się i dajcie się zabić (po drodze zabijając np. granatnikiem pół oddziału wroga) jeśli to ma pomóc towarzyszowi w dojściu do celu.

Komentarze czytelników
eJay Legend
FanBF2--->
Na Gulf of Oman flagi na plaży, w mieście i przy basenie są już na początku zajęte - nie trzeba ich zajmować startując z lotniskowca
Naturalnie, ale zdecydowanie lepiej jest ubezpieczyc startujac i z plazy i z lotniskowca. Mec ma do flag blizej.
Na Mashtuur City nie ma Cobry, co usiłuje wmówić autor
Moj blad, przepraszam, naturalnie chodzilo mi o transportery.
Na Sharqui Peninsula i Strike at Karkand każe brać prawie wszystkim grenadierów (dlaczego to nazewnictwo? przecież na początku jest napisane, że to na podstawie wersji ANG) - co jest wielką pomyłką - podstawa na mapach miejskich to szturmowcy/assault, a spec ops/komandos sprawdza się tu o wiele lepiej w roli "niszczyciela czołgów"
Grenadierzy (w wersji polskiej) swietnie nadaja sie do rozwalania czolgowi i APC z dystansu. Duzo wody w Wisle uplynie zanim dobiegniesz jako Spec Ops do pojazdu i podlozysz ladunki.
Na Sharqui Peninsula autor każe pilotom "transportować wojaków do miasta" - co jest o tyle trudne do wykonania, że śmigłowce szturmowe mają tylko dwa miejsca dla obsługi - i lepiej je trzymać obsadzone, nie mówiąc już o tym, że przecież lepiej się respawnować w samym mieście, prawda?
To jest sam poczatek mapy. Wiadome jest, ze rozgrywka ejst dynamiczna i sytuacja zmienia sie jak w kalejdoskopie.
Na Dalian Plant autor wyznacza dwie pierwsze pozycje dla snajperów z powietrza chyba - bo nic z nich nie widać, oprócz jednej flagi.
Dokladnie, bo ta flaga jest najwazniejsza, gdyz jest tam Havok do zdobycia:)
Opisywanie map wyłącznie w jednej wersji jest kontrowersyjne - ale opisywanie najmniej popularnej (sądząc po liczbie serwerów) wersji 64 o pomstę do nieba woła.
Najpopularniejsze mapy sa 32-osobowe, ktore roznia sie minimalnie od map dla 64 osob.
Rozrzucanie min w przypadkowych miejscach to idiotyzm, za przeproszeniem
A gdzie ja napisalem, ze rozrzucam miny w przypadkowych miejscach??
Na każdej z map jest o wiele więcej pozycji dobrych dla snajperów - a na kilku mapach autor umieścił takowe punkty w kompletnie nie nadających się do tego miejscach
Podaj przyklady.
Bez przerwy autor używa słowa "czołgi" choć powinno być "czołg", gdyż zwykle jest on jeden, maksymalnie dwa na lokację dla danej strony (ale to bardzo rzadko)
A rales pod uwage, ze czolg mozna najzwyczajniej w swiecie uklrasc?? Chocby na Omanie jest ich ze 3.
Stingerami, według autora, można zestrzelić samolot - ciekawe ile razu mu się ta sztuka udała...
Kilka mi sie udalo, choc nie ukrywam, ze Stingery strasza pilotow, gdyz to on odczuwa, ze jest namierzany.
Pewnie też zostanę uznany za trolla, ale niestety wstrząsnął mną brak orientacji autora w opisywanym temacie. Nie wiem ile pan eJay grał w tą grę, ale na każdej stronie można znaleźć niedorzeczności...
Juz gdzies pisalem, ze na napisanie poradnika do takiej gry trzeba kilka miesiecy czasu. Ja mialem 2 tygodnie.
eJay Legend
BTW.
Nie ukrywam, ze w tej chwili poradnik ten nie przynosi mi satysfakcji. Po 2 miesiacach grania mozna tu dopisac bardzo wiele rzeczy. Z biegiem czasu zdobywa sie doswiadczenie, medale, baretki i odnzaki. Dlatego po tych kilku tygodniach nie dziwia mnie glosy krytyczne, odnoszace sie bezposrednio do tresci poradnika:)
piokos Legend
Cholera, nawt autorowi własny poradnik się nie podoba
zanonimizowany433767 Junior
Jak się dostaje punkty?
zanonimizowany423098 Legionista
--->Siema
Mam wielki problem z moim Battlefieldem 2. Gram z bratem na Lanie ale gramy sami i nie umiemy dodać botów do gry.Czy ktoś mógłby mi pomóc w tej sprawie.
Wszystko chodzi tylko te boty nie wiem czy to trzeba wpisać w console (`)(tylde) czy coś innego.
BŁAGAM O POMOC !!
Z góry dziękuje!
zanonimizowany381322 Generał
eJay --> Juz gdzies pisalem, ze na napisanie poradnika do takiej gry trzeba kilka miesiecy czasu. Ja mialem 2 tygodnie.
To po co w ogóle to robiłeś? Tylko po to by serwis był szybszy od innych? A potem się ludzie śmieją, tak jak z recenzji Burning Crusade, która się tu ukazała.
Ten poradnik wygląda jak przepisany z instrukcji i nie porusza wielu ważnych kwestii, a wiele opisuje bardzo zdawkowo (chociażby komendanta). Poradnika do takiej gry nie robi się po dwóch tygodniach zabawy.
eJay Legend
Ten poradnik wygląda jak przepisany z instrukcji
Kaczorowy-->Ty chyba nawet instrukcji do BF2 nie czytałeś:)
Poradnik był robiony, bo to było moim zadaniem. Po patchach i tak wiele rzeczy sie zmieniło.
smokingier Legionista
Ja przykładowo nie moge mieć map 32 i 64(single player). Jak moge to ustawić?
zanonimizowany369543 Generał
Poradnik godny polecenia :) ! polecam !
zanonimizowany648200 Junior
Postanowiłem się przypatrzyć pierwszemu screenowi w ostatniej zasadzie teamplayu i się uśmiałem. Otóż autor tego screena napisał "Ja go kropnę, a ty zreanimujesz". Zrobił to na potrzeby poradnika, żeby szybko pokazać, że "medyk to nasz mały bohater"?
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2025 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.
