- 5 korzyści, jakie może dać ludzkości baza na księżycu
- Księżycowy obóz treningowy
- Źródło rzadkich pierwiastków
- Stacja paliw
- Polityka i prestiż
Księżycowy obóz treningowy
Ci, którzy grali w No Man’s Sky pamiętają, że na różnych planetach można spotkać nieco odmienne warunki. Z reguły jednak ogranicza się to do występowania gwałtownych zmian temperatur lub kwaśnych deszczów. Rzadko trafiają się ciała niebieskie z nieco mniejszą grawitacją.
W rzeczywistości różnice mogą być diametralne. Od występowania śladowego ciążenia do wartości kilkakrotnie przekraczające ziemskie przyspieszenie. Jeśli marzenia o osiedlaniu się na innych światach naprawdę chcemy wcielić w życie, musimy przygotować się technologicznie i fizycznie na takie „wrażenia”.

Baza na Księżycu może pod tym względem być doskonałym miejscem treningowym. Brak atmosfery, wartości radiacji kilkuset-krotnie przekraczające rodzime tło i 1/6 ziemskiego przyciągania to zaledwie przedsmak tego, co może nas czekać na innych planetach.
Dopiero gdy będziemy już w stanie bez problemu żyć na Księżycu, budować konstrukcje i przemieszczać się, możemy sięgać wzrokiem dalej. Zbyt niska grawitacja może pozwalać na efektowne podskoki i zabawy, ale po dłuższym czasie negatywnie wpływa na ludzki organizm, o czym mogą się przekonać astronauci na ISS.
To jest jeden z podstawowych problemów, którego rozwiązanie musimy odnaleźć. Podczas kosmicznej podróży odpowiednia konstrukcja statku poprzez ruch obrotowy pozwoli uzyskać sztuczną grawitację. Poradzenie sobie ze zbyt słabym ciążeniem na planecie może być już trudniejsze. Być może nasz naturalny satelita podsunie jakieś rozwiązania.
Chang’e
Chiński program lotów na Księżyc nosi nazwę Chang’e (od imienia chińskiej księżycowej bogini). Jak dotąd odbyło się sześć misji opatrzonych numerkami od 1 do 6. Zapoczątkowany w 2007 roku jak dotąd polega na bezzałogowych aparatach i lądownikach. Misja Chang’e 7 według planu wystartuje w 2024 roku i zabierze oprócz modułu lądującego także zrobotyzowany pojazd, który ma pozyskać próbki i następnie wrócić z nimi na Ziemię.
Chiński program zakłada także loty załogowe, a do 2030 roku wybudowanie tam bazy. Biorąc pod uwagę tempo jego rozwoju, być może prędzej astronauci NASA wrócą na srebrny glob, niż pojawią się na nim tajkonauci.
Planety pozbawione atmosfery, oraz magnetosfery wystawią nas na działanie promieniowania jonizującego w dawkach zbyt wysokich dla organizmu. Przebywanie w takich warunkach będzie możliwe tylko w osłoniętych habitatach i kombinezonach. Na Księżycu będziemy mogli przetestować odpowiednie technologie ochronne.
Eksperymentowanie z budowaniem pozaziemskiej bazy na Księżycu ma jedną zasadniczą zaletę. W razie jakichkolwiek niepowodzeń, pomoc z Ziemi może dotrzeć w ciągu paru dni, a nie miesięcy, jak w przypadku Marsa. Czy nawet lat, gdy będziemy eksplorować dalsze planety.
