Dla nas wschodząca gwiazda, dla innych zaś szkarada. Wygląda na to, że początkom growego Geralta naprawdę przyda się remake.
Wiedźmin to prawdopodobnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek na zagranicznym rynku. Trzecia odsłona Wiedźmina przeszła do historii kultowych RPG akcji, a serial Netflixa – choć nie do końca wiernie oddaje książkową fabułę – zebrał przed ekranami szereg nowych fanów.
To oznacza, że coraz więcej osób sięga po starsze wiedźmińskie media, w tym po pierwszą grę z 2007 roku. Polacy i zagorzali miłośnicy serii patrzą na nią z nostalgią… tylko właśnie, co z tymi nowymi, nieprzyzwyczajonymi do siedemnastoletniej mechaniki?
Punktem wyjścia dyskusji jest wpis z redditowego forum, którego autor zagrał w Wiedźmina po raz pierwszy w życiu. Swoje doświadczenie zwięźle określa jako „najbardziej bolesne” w życiu gracza, nawet jeśli spędził w Wyzimie 29 godzin.
Niektórzy mogą uznać taki tytuł za przesadzony, o czym świadczą najbardziej upvote’owane komentarze. Jedynka jest mimo wszystko pierwszą produkcją od CD Projekt RED, dlatego ciężko jest oczekiwać perfekcji i dbałości o szczegóły znanej z nowszych dzieł studia.
Szczerze nie potrafiłbym nazwać gry złą tylko dlatego, że jest stara. Stare gry nigdy nie są „artystycznie piękne”, ale mogą przy tym nadrabiać w innych aspektach. Kiedyś imponowały graczom, zapewniając rozrywkę historią – i to właśnie może być plusem [przy Wiedźminie].
- UtefromMunich
Cytując słowa przytoczonego wyżej komentującego, Wiedźmin nadrabia wynikające z wieku braki nietuzinkowym klimatem. Żadna kolejna odsłona serii nie powtórzyła surowego mrocznego klimatu znanego z początków – Redzi osiągnęli taki efekt przede wszystkim za pomocą dopasowanej ścieżki dźwiękowej oraz odpowiedniej palety barw. Ponure poczucie humoru pozbawionego pamięci Geralta to dodatkowy atut.
Jednocześnie żaden gracz nie neguje problemów, z jakimi powinien uporać się remake. Sam autor wpisu podkreśla w komentarzach, że Wiedźmin to wciąż niesamowita historia – największy problem sprawiła mu jednak walka. Jest to coś, z czym zgadzają się inni fani.
Możecie mnie za to downvote’ować, ale w porównaniu z nowszymi grami ta nie zestarzała się dobrze. Nie mogę się doczekać remastera. Te cholerne rośliny… ta cholerna walka… ugh.
- Heralax_Tekran
Nie licząc grafiki (która z pewnością zostanie dostosowana do dzisiejszych czasów), graczom przeszkadzał także voice acting. Kwestie dialogowe nierzadko są czytane monotonnymi głosami lub zbyt powtarzalne – przykładem tej konkretnej sytuacji jest Lambert opisujący mechanikę walki.
Innym problemem jest brak szybkiej podróży, szczególnie utrudniający wykonywanie zadań pobocznych. O ile gra w pewnym momencie ułatwia przemieszczanie się po Wyzimie i bagnach, tak całość drugiego aktu spędzamy bez jakiejkolwiek pomocy.
Robienie dwudziestu okrążeń z miasta na bagno, żeby wykonać bardzo drobne zadania naprawdę potrafi przyprawić o nudności.
- dm_me_milkers
Krótko mówiąc, problemy Wiedźmina wynikają nie tyle z niezbyt pięknej grafiki, co najprościej w świecie z przestarzałych mechanik. Uporanie się z pierwszą częścią przygód Geralta wymaga dużo cierpliwości i zrozumienia, co niekoniecznie może przypaść do gustu nowszym członkom społeczności.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.