W tym miesiącu Netflix zaoferuje widzom aż dwie polskie produkcje. Dwa tygodnie po premierze Znieczulenia obejrzymy Prawo bestii, nowy serial z Agnieszką Grochowską i Agnieszką Żulewską. Widowisko ma już zwiastun.
Od dziś na Netflixie obejrzeć można Znieczulenie, pierwszy polski serial medyczny giganta streamingu, ale nie jest to jedyna polska premiera, jaką serwis szykuje na ten miesiąc. Jeszcze w listopadzie – a dokładnie za dwa tygodnie – bibliotekę tej platformy wzbogaci Prawo bestii. Z uwagi na zbliżającą się premierę do sieci trafił zwiastun tej nowości.
Netflix zapowiada Prawo bestii jako serial o granicach przyjaźni i sprawiedliwości oraz odpowiedzialności ludzi reprezentujących państwo i jego instytucje. Scenariusz został zainspirowany sprawą Mariusza Trynkiewicza i powstaniem tak zwanej ustawy o bestiach. Twórcą widowiska jest Kasper Bajon (Wielka woda, Heweliusz). W głównych rolach wystąpiły Agnieszka Grochowska i Agnieszka Żulewska, a jako Mariusz Trynkiewicz – Michał Pawlik.
Historię poznajemy z perspektywy dwóch bohaterek: Anny Bersz i Agnieszki Grabskiej, które stają przed pytaniem, jak chronić społeczeństwo, pozostając wiernym zasadom prawa. Podejmowane przez nie decyzje wystawiają na próbę ich przyjaźń oraz zawodowe przekonania.
Agnieszka Grochowska zagrała Annę Bersz, major milicji, która chce doprowadzić do skazania sprawcy. Agnieszka Żulewska wcieliła się w Agnieszkę Grabską, psychiatrę, której zadaniem jest ocena stanu psychicznego podejrzanego. Gdy po 25 latach sprawa seryjnego mordercy dzieci powraca jako nierozwiązany problem prawny i społeczny, dwie dawne przyjaciółki zostają zmuszone do konfrontacji z wyborami, które rozbiły ich przyjaźń i naznaczyły ich życie.
Serial:Prawo bestii
premiera: 2026
Nowy sezon Sezonów: 1
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.