Patch 1.4.2 do Diablo 4 wprowadza zmiany w Dołach Rzemieślnika, z których ucieszą się gracze polujący na uber bossów. Naprawiono również błąd ze znikającym z ekwipunku materiałem.
AKTUALIZACJA
Aktualizacja 1.4.2 do Diablo 4 jest już dostępna. Przypominamy też o oficjalnej zapowiedzi dodatku Vessel of Hatred.
Po aktualizacji 1.4.1, która początkowo zaniepokoiła wielu fanów, przyszedł czas na kolejną łatkę do Diablo 4. Co prawda patch 1.4.2 nie ma jeszcze daty premiery, jednak Blizzard opublikował już listę nowości, z którą zapoznać możecie się na oficjalnej stronie.
Najważniejsze zmiany objęły jedną z końcowych aktywności – Doły Rzemieślnika. Mianowicie zwiększona została szansa na otrzymanie Styksowego Kamienia po ich ukończeniu. Materiał ten potrzebny jest do przywołania „Udręczonych Ech”, czyli uberów na 200. poziomie, więc najbardziej hardkorowi gracze będą mogli mierzyć się z nimi nieco częściej. Przy okazji poprawiono występujących w Dołach bossów, aby byli lepiej dopasowani do aktualnego poziomu aktywności.
Drobnych zmian doczekały się również przewodniki po hartowaniu. Od teraz gdy takowy nam wypadnie, to jego nazwa na ziemi będzie skrócona – ma zaczynać się od słowa „Przewodnik”. W ten sposób szybciej będziemy mogli go rozpoznać. Ponadto nie otrzymamy już duplikatów ani przewodników o niższej rzadkości, niż posiadamy.
Dodatkowo gracze, którzy ukończą podziemia wieńczące (czyli te dające dostęp do wyższej rangi świata) otrzymają teraz pieczęć Podziemi Koszmarów.
Standardowo na liście zmian znajduje się również spora liczba poprawionych błędów. W tym jeden, o którym pisaliśmy wcześniej, czyli znikające z ekwipunku Olśniewające Iskry. Blizzard zapewnia, że poszkodowani gracze odzyskają je po zalogowaniu się do gry i wybraniu postaci ze Strefy Wieczności.
Więcej:Aktualizacja Windowsa 11 pogrążyła wydajność w grach nawet o 50%; NVIDIA zareagowała hotfixem
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).