Właściciele starszych konsol PlayStation Portable powinni zwrócić uwagę na stan ich baterii. Najnowsze doniesienia o eksplodującej baterii w jednym z egzemplarzy, a także liczne ostrzeżenia dotyczące puchnięcia tych ogniw, wskazują na potencjalne ryzyko związane z długotrwałym użytkowaniem owych handheldów.
Spis treści:
W mediach społecznościowych pojawiła się alarmująca relacja użytkownika, która ponownie zwróciła uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo związane ze starymi konsolami PlayStation Portable (PSP), które miały premierę 20 lat temu. Incydent ten poraz kolejny skłania do refleksji nad trwałością baterii litowo-jonowych i potencjalnym zagrożeniem, jakie mogą stanowić, szczególnie w urządzeniach mających już swoje lata.
Użytkownik o pseudonimie @cosmicmind2nd na platformie X podzielił się swoim przerażającym doświadczeniem. W nocy obudził go głośny huk. Okazało się, że bateria w jego PSP, które było podłączone do ładowarki, eksplodowała.
W nocy obudził mnie huk. Poczułem zapach spalenizny, a kiedy sprawdziłem, znalazłem rozerwaną baterię i moje PSP leżące na podłodze. Dotknąłem baterii i kiedy ją puściłem, mój futon [materac] trochę się przypalił. Oparzyłem sobie tylko opuszki palców, lecz mogło dojść do pożaru... Uważajcie...
Jak później wyjaśnił, konsola została zakupiona z drugiej ręki, więc nie miał pewności, czy bateria była oryginalna. Co ciekawe, bateria nie wykazywała wcześniej widocznych oznak spuchnięcia.
Już od paru lat, po sieci krążą ostrzeżenia dotyczące problemu puchnących baterii w konsolach PSP. Jeden z nieświadomych posiadaczy tego retro handhelda, David Crislip, przyznał, że początkowo podchodził do tych doniesień sceptycznie, dopóki sam nie sprawdził swojego egzemplarza (via Threads).
W mediach społecznościowych krążyły informacje, które radziły ludziom, aby sprawdzili swoje PSP pod kątem spuchniętych baterii. Byłem gotów to zignorować, dopóki nie wyciągnąłem swojego starego [PSP], tylko po to, by zobaczyć, że [bateria] spuchła tak bardzo, że wypchnęła klapkę baterii. Lepiej też sprawdźcie swoje.
Na Reddicie znajdziemy bardzo dużo postów od zaniepokojonych użytkowników, którzy informują o spuchniętych bateriach w swoich konsolach. Przykładowe, umieszczamy poniżej:
Baterie litowo-jonowe, choć rewolucyjne, nie są wieczne. Z czasem, a także pod wpływem czynników, takich jak wysoka temperatura czy długotrwałe pozostawianie w pełni naładowanej baterii, dochodzi do degradacji elektrolitu wewnątrz ogniwa. W efekcie powstają gazy, które powodują pęcznienie baterii. Spuchnięta bateria jest sygnałem ostrzegawczym – może ulec uszkodzeniu, a w skrajnych przypadkach nawet eksplodować lub zapalić się.
Więcej informacji o zagrożeniach jakie stanowią te ogniwa w naszym codziennym życiu, możecie znaleźć w naszym artykule:
@cosmicmind2nd w serii komentarzy pod swoim postem, starał się odpowiedzieć na pytania zaniepokojonych użytkowników i dostarczyć wskazówek. Podkreślał, że nie jest ekspertem, ale zalecał ostrożność odwołując się do informacji znalezionych w internecie. Wskazał między innymi na poradnik wygenerowany przez Groka (darmowe narzędzie AI dostępne na platformie X), który sugeruje następujące kroki:
Na szczęście, w przypadku PSP, wymiana baterii jest stosunkowo prosta, ponieważ jest ona łatwo dostępna. Wystarczy zdjąć klapkę, bez konieczności używania narzędzi. Jednak w nowszych konsolach, takich jak PSP Go, PS Vita czy Nintendo Switch, dostęp do baterii jest utrudniony i wymaga rozkręcenia urządzenia.
Warto przypomnieć, że nowe przepisy Unii Europejskiej nakładają na producentów smartfonów obowiązek zapewnienia możliwości łatwej wymiany baterii przez użytkownika, bez użycia specjalistycznych narzędzi. Istnieje więc szansa, że te regulacje wpłyną również na rynek przenośnych konsol do gier, co w przyszłości może ułatwić konserwację i przedłużyć żywotność tych urządzeń, których to zresztą będzie się pojawiało na rynku coraz więcej.
Liczne przypadki z psującymi się ogniwami wiekowej konsolki PSP to dobre przypomnienie, że technologia, nawet ta, którą darzymy sentymentem, ma swój termin przydatności. Warto więc sprawdzić stan swoich starych urządzeń, zwłaszcza jeśli nie były używane od dłuższego czasu.
Więcej:„Kto jeszcze przeżył piekło złącza?”. Spalony RTX 4090 działał do samego końca

Autor: Krystian Łukasik
Zawodowo skupia się na pisaniu wiadomości ze świata elektroniki oraz tłumaczeń opisów i instrukcji produktów specjalistycznych. Pasja do nowoczesnych technologii komputerowych oraz gamingu pozwala mu być ciągle na bieżąco z ewoluującymi trendami w tych dziedzinach. Jego zamiłowanie do języka angielskiego stało się fundamentem decyzji o podjęciu i ukończeniu studiów z filologii angielskiej.