Jeśli się uczyć, to od najlepszych. Właśnie dlatego twórcy World of Warcraft wykorzystali rozwiązanie dobrze znane miłośnikom Metal Gear Solid.
Remigiusz Różański
Trudno uwierzyć, że od premiery World of Warcraft minęło już 20 lat. Mimo, że w ostatnim czasie najpopularniejszy MMORPG w historii borykał się z serią kryzysów technicznych (na przykład masową utratą danych) oraz wizerunkowych (jak bumerang powraca temat toksyczności środowiska), gracze na całym świecie wciąż poświęcają setki godzin na jego ogrywanie.
Kolejny jubileusz to doskonała okazja do wspominek, dlatego swoimi doświadczeniami z pracy nad WoW-em podzielił się były główny animator Blizzarda – Kevin Beardslee. Amerykanin zdradził między innymi, jak na mechanikę kultowego MMORPG-a wpłynął… Metal Gear Solid.
Dziś gracze narzekają na to, że levelowanie w WoW-e jest zbyt proste. Z pewnością byłoby o wiele trudniejsze, może nawet niemożliwe, gdyby twórcy nie wprowadzili charakterystycznych znaczników zdań, które zmieniły sposób, w jaki gracze poruszają się po świecie gry. Beardslee powiedział, że pomysł na nie zaczerpnął z kultowej skradanki Hideo Kojimy – Metal Gear Solid.
Myślę, że grałem wówczas w Metal Gear Solid i za każdym razem, gdy widziałem ten wykrzyknik „bbbrrnnk!” [to onomatopeja kultowego dźwięku ostrzegawczego – przyp. red.] nad głowami przeciwników wiedziałem że: a) jestem przerażony i b) wiem doskonale, że ten gość mnie nienawidzi. Pomyślałem sobie, co by było gdybyśmy umieścili taki znak nad głowa postaci dającej questa? Wiedziałbyś, że powinieneś porozmawiać z tym gościem, tymczasem w EverQuest trzeba było znać „magiczne frazy”, aby w ogóle rozpocząć rozmowę.
EverQuest, arcyrywal World of Warcraft, jest wyjątkowo ciekawym przykładem. W komentarzach do artykułu zamieszczonych na subreddicie r/wow użytkownik basicradical przyznał, że gameplay produkcji 989 Studios był nieintuicyjny, a gra szalenie trudna.
Ściągnąłem oryginalny EverQuest, który poprzedzał WoW-a i nie mogłem wyjść z podziwu, jaki jest trudny. Nie było żadnych znaczników zadań. Aby w ogóle pchnąć quest naprzód trzeba było wykorzystywać słowa kluczowe [keyword dialogue, czyli dialogi opierające się na słowach kluczowych nakierowują rozmowę z NPC-em na konkretny temat – przyp. red.]. Jego ukończenie było niemal niemożliwe bez notatek. Nie mam pojęcia, jak ludzie to wtedy robili.
Nie bez powodu EverQuest odszedł do lamusa. Blizzardowi udało się uprościć interakcję z NPC-ami, co przełożyło się na komfortową rozgrywkę. Cała zasługa w zaczerpniętym z Metal Gear Solid znaczniku. Co ciekawe, w grze Kojimy znaczenie dyndających nad głowami postaci wykrzykników jest zgoła różne niż w WoW-ie. W przygodach Solid Snake’a jest on sygnałem zagrożenia.

W WoW-ie NPC-e zlecające nam zadania (Quest Givers) mogą być oznaczeni dwoma symbolami. Żółty wykrzyknik nie mówi wcale o zagrożeniu, tylko nowym zadaniu, które postać ma do zaproponowania. Żółty znak zapytania z kolei pojawiał się, gdy ukończyliśmy zadanie i byliśmy gotowi odebrać nagrodę. Jeżeli jego kolor był szary oznaczało to, że jeszcze musimy się nieco napocić zanim zainkasujemy sumkę.

Okrągłą rocznicę Blizzard postanowił uczcić między innymi nowymi przedmiotami (co ważne, kontrowersyjnie kosztownymi) oraz artefaktami z poprzednich jubileuszów, które powróciły do gry po latach. Huczne obchody urodzin WoW-a potrwają aż 77 dni. Do 7 stycznia gracze będą mogli brać udział w różnorodnych aktywnościach i kompletować atrakcyjne nagrody. Sto lat World of Warcraft!!!
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google