Gwiazda Pokoju przetestowana, wroga planeta zniszczona… ale graczom wciąż czegoś tutaj brakuje. Obrońcy Super Ziemi komentują demokratyczny wynalazek.
Helldivers 2 na nowo przyciągnął do siebie graczy, a to wszystko za sprawą Gwiazdy Pokoju: stacji kosmicznej, która – napędzana ciemną energią – ma przysłużyć się do niszczenia wrogich planet. Rozpoczęta na początku roku budowa dobiegła niedawno końca, dając żołnierzom szansę na wybór pierwszego celu. Okazała się nim planeta Penta, należąca do Automatonów.
Wielki dzień destrukcji nadszedł wczoraj, jednak zamiast demokratycznych fajerwerków dostarczył graczom lekkiego zawodu. Czyżby Gwiazda Pokoju nie spełniła oczekiwań?
Do uruchomienia Gwiazdy Pokoju miało dojść wczoraj wieczorem. Wiele osób zalogowało się do gry, licząc że Arrowheadzi uraczą ich specjalnie przygotowaną cutscenką ukazującą zapowiadany „Penta Kill”. Koniec końców, jak relacjonują gracze, do niczego takiego nie doszło – ot, dostaliśmy jedynie zmianę ikonki planety na mapie.
Ci na tyle odważni, by wyczekiwać wybuchu na orbicie Penty zostali z kolei awaryjnie sprowadzeni na Super Ziemię – nie dane było im zatem podziwiać, jak demokracja tworzy nową czarną dziurę. Z drugiej strony, przynajmniej nie stali się jej częścią. Niezależnie od planów, wniosek społeczności jest jeden: Gwiazda Pokoju okazała się mniej imponująca niż zakładano.
Nie opłacało im się robić animacji, którą zobaczyłby niewielki odsetek graczy (czyli ci, którzy byli online na orbicie planety, podróż tam nie była już możliwa). Ale spodziewałem się przynajmniej wiadomości z fajnym CGI.
Komentujący na Reddicie informują, że podobnie prezentowało się zniszczenie Meridii dwa lata temu – tej samej, która z czasem przeistoczyła się w ruchomą czarną dziurę, odpowiedzialną za zniszczenie kolonii Angel’s Venture. Sama Meridia zresztą skłoniła graczy do przemyśleń na temat tego, jak zakończy się eksperymentowanie z ciemną energią.
Obecnie Penta wciąż istnieje na mapie galaktyki jako „normalna i stabilna” czarna dziura – już sam ten opis zaskutkował żarcikami ze strony internautów. Humor ten w rzeczywistości skrywa obawy mające swoje uzasadnienie w historii.

Ta wygląda na klasyczną czarną dziurę w przeciwieństwie do Meridii. Czyżbyś kwestionował oficjalny opis od Super Ziemi?
Usilnie starają się podkreślić, że to „normalna” czarna dziura. Albo kłamią nam w żywe oczy i wiedzą, że coś się stanie, albo żartują sobie z ludzi, ponieważ wiedzą, że każdy gracz i jego matka pamiętają Meridię.
- Vblack76
Czy antydemokratyczni spiskowcy rzeczywiście mają rację i Penta okaże się kolejnym źródłem zagłady dla ludzkości? Śmiemy wątpić, zwłaszcza że samo Ministerstwo Prawdy zweryfikowało dostępne informacje. Obecnie nowa czarna dziura nie stanowi żadnego zagrożenia – co najwyżej możemy żałować, że „bum” nie było większe.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.