Najnowsza aktualizacja Windows 11 wprowadziła funkcję, dzięki której użytkownicy mogą z łatwością zarządzać swoimi subskrypcjami na koncie Microsoftu.
Choć najnowsza aktualizacja do Windowsa 11 kojarzona jest bardziej z obsługą aplikacji z Androida, to Microsoft nie zapomniał o wprowadzeniu innych usprawnień. Jednym z nich jest nowa zakładka w ustawieniach, dzięki której użytkownicy mogą szybko sprawdzić, jakie subskrypcje są w ich przypadku aktywne.
Może Cię zainteresować:
System informuje również o terminie kolejnej płatności i dostępnym miejscu w chmurze. Na tę chwilę jedyną widoczną subskrypcją jest Microsoft 365, jednak po wciśnięciu przycisku „Wszystkie subskrypcje” użytkownik może też sprawdzić dane na temat Game Passa.
Można się spodziewać, że w kolejnych miesiącach funkcja zostanie dopracowana i stanie się jeszcze bardziej przyjazna dla posiadaczy Windowsa 11.
Aby sprawdzić informacje o subskrypcjach w systemie operacyjnym Windows 11, należy:
Jak widać, Microsoft zdecydował się na wprowadzenie opcji, która już od pewnego czasu znajduje się w ustawieniach iOS. Użytkownicy systemu Apple mogą sprawdzić stan wszystkich subskrypcji przypisanych do swojego konta.
Niestety opcja ta nie została zaimplementowana do systemu Windows 10. Wydaje się, że poprzez umieszczanie takich funkcji Microsoft stara się namówić użytkowników do przejścia na nowszą wersję swojego OS-u. Nawet bez tego popularność Windowsa 11 jest jednak coraz większa.
Więcej:YouTube Premium po raz kolejny drożeje w Polsce. Dotyczy to jednak tylko jednego grona użytkowników
8

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.