Szef studia Arrowhead, Shams Jorjani, ogłosił, że kolejna gra twórców Helldivers 2 będzie w 100 procentach ich samodzielnym projektem. Deweloper otworzył się również na temat współpracy z Sony.
Napędzone sukcesem Helldivers 2 studio Arrowhead ogłosiło, że jeszcze w tym roku rozpoczną się prace nad jego kolejną grą. W przeciwieństwie do hitowej strzelanki, nowy projekt nie powstanie przy współpracy z Sony. Zamiast tego dzieło zostanie w pełni sfinansowane przez deweloperów. Informację tę za pośrednictwem Discorda przekazał szef zespołu, Shams Jorjani (via Forbes).
Wspaniałą rzeczą jest to, że dzięki waszemu niesamowitemu wsparciu Arrowhead ma przed sobą świetlaną przyszłość. Mamy swobodę, by obmyślać naprawdę fajne pomysły, które inaczej nie byłyby możliwe. Gra nr 6 (nasz następny projekt) powstanie w takiej formie wyłącznie dzięki wam – czytamy w komunikacie.
Następnie, odpowiadając na zadane przez fanów pytania, deweloper odniósł się do relacji z Sony. Ku zaskoczeniu niektórych, Jorjani nie miał żadnych negatywnych odczuć w kwestii współpracy z wydawcą Helldivers 2. Dodał również, że studio jest otwarte na ponowne połączenie sił z japońską korporacją w przyszłości.
PlayStation jest świetne. Nie byłoby Helldivers, gdyby nie oni. Jesteśmy otwarci na ponowną współpracę z nimi w przyszłości. Są niesamowicie zorientowani w gamedevie. Solidni partnerzy. I mówię tak, jak w rzeczywistości jest. Nie podlizuję się im – zachwalał swoich biznesowych partnerów Jorjani.
Biorąc pod uwagę wszystkie te „czułe słówka” pod adresem Sony, nietrudno odnieść wrażenie, że Jorjani zapomniał o sytuacji z zeszłego roku, kiedy to przez wymóg połączenia kont Steam i PSN gracze stracili dostęp do Helldivers 2. Arrowhead znalazło się wówczas na wojennej ścieżce z Japończykami, czego efektem było zwolnienie community managera, który nawoływał graczy do zwrotów i review bombingu.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.