Twórcy chcą w ten sposób zrobić ukłon w kierunku osób, które za pająkami nie przepadają. To będzie pierwszy Dragon Age, w którym ośmionożne stawonogi nie będą miały racji bytu.
Anna Dymarczyk
Zdawało się, że to element każdej gry fantasy, którego nie można uniknąć. Od lat w sieci trwały dyskusje, czy rzeczywiście jest konieczny, czy też dodawany jest ze względu na brak pomysłowości twórców. Chodzi oczywiście o pająki, stworzenia, które u wielu osób wywołują strach i obrzydzenie. BioWare poinformował, że w Dragon Age Veilguard ich nie zobaczymy.
Takie pytania zadawał sobie nie tylko Ron Weasley w filmie Harry Potter i Komnata Tajemnic, ale również wielu graczy, którzy po raz kolejny musieli mierzyć się z obrzydliwymi, piszczącymi stworami o ośmiu nogach, wielkich odwłokach i potwornych szczękoczułkach. Pająki w grach miały służyć jednemu – być przerażającymi wrogami.
W serii Dragon Age pająki były od samego początku. Gracz po raz pierwszy może się na nie natknąć już na etapie prologu maga, a potem musi mierzyć się z nimi wielokrotnie w lochach i jaskiniach. Twórcy gry byli świadomi tego, jak wielkie oddziaływanie mają na graczy pająki – wykorzystali je w trzeciej odsłonie jako ucieleśnienie lęków głównego bohatera podczas jego podróży do Pustki. Jeden z bossów do złudzenia zresztą przypominał stwory, na które drużyna mogła natknąć się wcześniej.
Twórcy Dragon Age Veilguard ogłosili podczas sesji pytań i odpowiedzi, że nie powstanie tryb arachnofobii, bo, jak przekazano, w grze nie pojawią się żadne pająki. Co ciekawe, nie tak dawno mówiono, że pająki się pojawią, ale raczej w niewielkiej liczbie. Widocznie postanowiono poprawić ten element.

BioWare poszło tym samym za ciosem. W ostatnim czasie niektóre gry RPG instalują w systemach tzw. arachnophobia safe mode, który pozwala na „zakrycie” pająków wprowadzonych do świata przez twórców. Takie rozwiązanie zastosowano m.in. w Star Wars Jedi Survivor, Hogwarts Legacy czy World of Warcraft: The War Within. Twórcy Dragon Age’a poszli jednak o krok dalej, co z pewnością wielu fanom się spodoba. Nie wszyscy są jednak zadowoleni.
Choć wielu fanów odetchnęło z ulgą, to niektórzy byli niepocieszeni decyzją studia. Pokazali wczesne projekty, które nawiązywały do słynnych modów z trzeciej odsłony serii. Teoria mówiła wówczas, że pokazane na obrazkach pająki będą miały związek z głównymi antagonistami i ulegną przymusowej transformacji.

Pająk z humanoidalnymi rękami – zmodowany stwór z Dragon Age’a Inkwizycji / Źródło: X/@Hrungry

Wczesne projekty zmodyfikowanych pająków w Dragon Age Veilguard / Źródło: X/@alexxo_m
Obietnice o przerażających pająkach wprost z najgorszych koszmarów nie zostaną ostatecznie spełnione. Możliwe, że to kolejny sygnał tego, że twórcy słuchają graczy i chcą zapewnić im jak najlepszą rozrywkę bez narażania na nieprzyjemne doświadczenia i budzenie lęków tam, gdzie nie jest to konieczne lub fabularnie uzasadnione. Kto wie, może to kolejny wielki krok przed całkowitym zniknięciem pająków z gier RPG. Dla niektórych graczy byłaby to z pewnością ogromna ulga.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google