Gracze wierzą, że temat pradawnych istot mógłby się dobrze sprawdzić w galaktycznej serii od BioWare. Studio najwyraźniej było innego zdania.
Listopad jest miesiącem, w którym fani Mass Effecta jednoczą się, by celebrować N7 Day i przy okazji powspominać wydarzenia z poprzednich gier. Tegoroczne obchody były co prawda mniej huczne ze względu na premierę nowego Dragon Age’a, jednak nawet to nie wygoni galaktycznego RPG-a z serc graczy.
Mimo wszystko nawet czasy świetności BioWare przyniosły pewne niedociągnięcia, o których fani głośno dziś mówią. Ostatnio na tapet wrócił temat pradawnych istot z odległych galaktyk.
Jedną z kluczowych dla fabuły pierwszego Mass Effecta lokacji jest Nadzieja Zhu. Kolonia została zbudowana na planecie Feros, będącej domem uśpionego Toriana – starożytnej rośliny potrafiącej kontrolować umysły swoich ofiar. Torian został przebudzony ze snu na skutek badań ExoGeni, przejmując w następstwie kontrolę nad całą kolonią.
Celem gracza w „jedynce” jest pozyskanie z Toriana proteańskiego Szyfru, a to w jaki sposób uporamy się z mieszkańcami planety zależy wyłącznie od dobrej woli komandora Sheparda. Wątek jest wspominany w kolejnych częściach, choć nie do takiego stopnia, na jaki liczyliby fani.
Autor powyższego wpisu zaznacza, że chętnie zobaczyłby w serii więcej pradawnych stworzeń, nadających uniwersum upiornej, a zarazem niesamowitej głębi. Oprócz Toriana, jedynym żyjącym przykładem takiej postaci jest dostępny w DLC do „trójki” Leviathan. Roślina była dodatkowo ciekawym kontrastem dla Żniwiarzy i zabicie jej niezależnie od obranej ścieżki jest zdaniem fanów zmarnowanym potencjałem.
Sądzę, że Shiala powinna zastąpić Liarę w „jedynce”. Może wtedy dostalibyśmy więcej rzeczy powiązanych z Torianem w przyszłości.
Szkoda, że zamiast Leviathana nie zrobili czegoś więcej z Torianem. Pod względem gameplayu mają dokładnie tę samą rolę.
Niektórzy komentujący sugerują wprowadzenie wyboru między Liarą a Shialą, czyli asari, która pozyskała Szyfr od Toriana. Gra mogłaby wówczas pozwolić na rozwinięcie wątku Protean bądź „Wiecznorośli”, w zależności od przyjętej na pokład Normandii ekspertki.
Czy „piątka” powróci do tematu z pierwszej części? Wszystko zależy od decyzji BioWare. Zawsze istnieje szansa, że Torian zostanie wspomniany w powstającej ekranizacji Mass Effecta – i kto wie, być może wcieli się w niego sam John Cena?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.