Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 24 września 2021, 16:53

autor: Ignacy Kruk

Woody Harrelson opowiada o pracy nad postacią Carnage'a w Venomie 2

Woody Harrelson opowiedział nieco o swoich przygotowaniach do jakże wymagającej roli Carnage'a w filmie Venom 2. Aktor przyznał, że na początku zastanawiał się, dlaczego głosu postaci nie udzieli reżyser dzieła, Andy Serkis.

Premiera wyczekiwanej kontynuacji historii Eddiego Brocka zbliża się wielkimi krokami i, jak to często bywa przed premierą znaczącej produkcji, otrzymujemy coraz więcej informacji na temat filmu i jego obsady. Wraz z ujawnieniem pierwszych trailerów sequela Venoma z 2018 roku dowiedzieliśmy się, że rolę nemezis protagonisty pełnić będzie Cletus Kasady, aka Carnage, grany przez Woody’ego Harrelsona. Czego zaś nie wiedzieliśmy, to fakt, iż aktor, podobnie jak Tom Hardy, podłoży głos zarówno pod ludzką postać, jak i pod symbiota.

Jak donosi serwis comicbook.com, sam Woody nie był z początku przekonany do użycia swojego głosu w scenach z czerwonym nemezis Venoma, zwłaszcza że pracował razem z reżyserem filmu – Andym Serkisem, znanym z niesamowitych zdolności głosowych (chociażby w roli Golluma z trylogii Władcy Pierścieni). Harrelson miał nadzieję, że Andy mógłby sam podłożyć głos dla Carnage’a. Jak mówi w wywiadzie:

To całkiem szalone, bo w pewnym sensie grasz dwie oddzielne postacie w jednej, więc było wiele dyskusji z Andym Serkisem na temat samego głosu. Jako że ja wciąż nie radziłem sobie ze swoim, pomyślałem: kto zauważy, jeżeli to Andy go podłoży? W końcu kto jest mistrzem głosów? Jednakże on upierał się, żebym to ja to zrobił. Oczywiście na głos nałożone są efekty, jednak jestem bardzo zadowolony z tego, jak to wyszło.

Woody Harrelson opowiada o pracy nad postacią Carnagea w Venomie 2 - ilustracja #1
Woody Harrelson znalazł przepis na dobrego Carnage’a.

Harrelson wspomina również o tym, jak istotne, z punktu widzenia produkcji, było, aby razem z Tomem Hardym używali swoich własnych strun głosowych. W przeciwnym przypadku powodowałoby to wiele problemów z samym nagrywaniem scen, gdzie Venom i Carnage pojawiają się w jednym kadrze.

Znając Woody’ego Harrelsona, możemy się spodziewać co najmniej interesującej kreacji postaci ogarniętego przez szaleństwo Cletusa Kasady’ego. Pewne odniesienie stanowić może jego rola z Urodzonych morderców, gdzie po mistrzowsku zagrał, delikatnie mówiąc, niezrównoważonego Mickeya Knoxa.

Venom: Let There Be Carnage trafi na srebrny ekran już 15 października.