Eddie Brock i Venom powrócą. Tom Hardy potwierdził, że rozpoczynają się prace nad trzecią częścią serii o pochodzącym z kosmosu symbioncie. .
Już niedługo minie równy rok odkąd Venom 3 otrzymał od studia Sony zielone światło na powstanie. Od tamtej pory nie pojawiły się praktycznie żadne szczegóły dotyczące trzeciej części przygód symbionta, znanego z komiksów Marvela.
Karty podarunkowe do Netflixa kupisz tutaj
Dowiedzieliśmy się jedynie, że po raz kolejny studio zdecydowało się na zmianę reżysera. Za nakręcenie tego filmu odpowiedzialna będzie Kelly Marcel, która zastąpi na tym stanowisku Andy’ego Serkisa.
Po kilku miesiącach ciszy fani Venoma doczekali się nowej porcji informacji o trzeciej części. Odpowiada za nie Tom Hardy, który na Instagramie potwierdził, że prace nad filmem oficjalnie się rozpoczęły, póki co to jednak preprodukcja.

Niestety, na razie nie wiadomo, kiedy Venom 3 zadebiutuje na ekranach kin, ani kto w nim wystąpi. Tajemnicą jest również fabuła filmu. Do tej pory dowiedzieliśmy się tylko, że do swojej roli powróci Tom Hardy.
Nie do końca wiadomo, czy trzecia część Venoma w jakikolwiek sposób wyjaśni scenę po napisach ze Spider-Mana: Bez drogi do domu. Przypomnijmy, że to właśnie w niej symbiont został wprowadzony do MCU.
Może Cię zainteresować:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Venom 3: Ostatni taniec(Venom: The Last Dance)
premiera: 2024sci-fi, akcja, przygodowy, thriller
Venom 3 jest trzecią odsłoną cyklu filmów superbohaterskich opartych na komiksach Marvela. Protagonistą opowieści jest Eddie Brock, nowojorski reporter, który pewnego dnia staje się nosicielem kosmicznego symbionta. Nadaje mu on supermoce, lecz jednocześnie posiada własną osobowość. Parę te łączy dość mocno osobliwa relacja. W produkcji wystąpili m.in. Tom Hardy ( Eddie Brock).
3

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.