Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 27 listopada 2018, 15:49

autor: Vergil

Sonda InSight ląduje na Marsie – a wraz z nią polski „Kret”

Wysłany przez NASA lądownik InSight bezpiecznie osiadł na Marsie, a wraz z nim – „Kret”, czyli specjalny próbnik wykonany przez polską firmę Astronika oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN. Zostanie on wprowadzony na głębokość pięciu metrów pod powierzchnię Czerwonej Planety, a jego zadaniem będzie pomiar strumienia ciepła pochodzącego z jej wnętrza.

Po niemal siedmiu miesiącach od startu, 26 listopada o 20:54 polskiego czasu, na powierzchni Marsa osiadł jeszcze jeden lądownik, czyli InSight wysłany tam przez NASA w ramach programu Discovery. W wielkim skrócie jego zadaniem jest zbadanie wnętrza planety, co ma na celu poszerzenie naszej wiedzy na temat tego globu, a także dołożenie kolejnej cegiełki do przygotowania gruntu pod pierwszą w historii misję załogową.

Co ciekawe, wśród trzech specjalnych narzędzi pomiarowych, w które wyposażono lądownik, znalazł się polski „Kret” (ang. „Mole”), którego oficjalna nazwa to HP3 (Heat Flow and Physical Properties Package). Pod tym enigmatycznym mianem kryje się gruby na 25 milimetrów i ważący około pół kilograma próbnik stworzony przez polską firmę Astronika oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN. „Kret” będzie musiał wwiercić się na głębokość pięciu metrów pod powierzchnię marsjańskiego gruntu i zmierzyć strumień ciepła pochodzącego z wnętrza planety. Nie stanie się to jednak szybciej niż w ciągu dwóch lub nawet trzech miesięcy – dopiero wówczas wszystkie instrumenty lądownika będą w pełni gotowe do działania. Misja ma potrwać do 24 listopada 2020 roku.

Jedno z pierwszych zdjęć wykonanych przez lądownik InSight po przyziemieniu w pobliżu marsjańskiego równika. - Sonda InSight ląduje na Marsie – a wraz z nią polski „Kret” - wiadomość - 2018-11-28
Jedno z pierwszych zdjęć wykonanych przez lądownik InSight po przyziemieniu w pobliżu marsjańskiego równika.

To, że przyziemienie zakończy się sukcesem, wcale nie było pewne – warto bowiem pamiętać, że jak dotąd udało się to zaledwie w 40% przypadków. Przesyłaniem na Ziemię (a dokładnie – do JPL, czyli kalifornijskiego centrum badawczego NASA, którego pełna nazwa to Jet Propulsion Laboratory) danych na temat przebiegu procedury lądowania zajęły się dwa minisatelity typu CubeSat, nazwane MarCO-A oraz MarCO-B; ich misja także rozpoczęła się 5 maja 2018 roku.

Na szczęście wszystko przebiegło zgodnie z planem. Tuż po wylądowaniu na powierzchni Marsa InSight wykonał pierwszą fotografię (możecie zobaczyć ją tutaj; kolejne, takie jak choćby zdjęcie widoczne powyżej, będą pojawiać się w ciągu najbliższych dni). Niedługo później rozłożył też dwa panele słoneczne (każdy z nich o szerokości ponad dwóch metrów), które będą dla niego źródłem zasilania przez kolejne dwa lata. Jak można wyczytać w oficjalnym komunikacie agencji NASA, pomimo że na Czerwoną Planetę pada mniej światła słonecznego niż na Ziemię, każdego pogodnego dnia będą one w stanie zapewnić mu od sześciuset do siedmiuset wat energii; warto odnotować, że nawet jeśli zostaną przysypane pyłem (o co na Marsie nietrudno), i tak zgromadzą od dwustu do trzystu wat.

  1. Oficjalna strona internetowa misji InSight
  2. Oficjalna strona internetowa firmy Astronika
  3. Oficjalna strona internetowa Centrum Badań Kosmicznych PAN
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.