Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 18 sierpnia 2021, 15:15

autor: Patryk Kubiak

Tom Hardy zachwycony tym, że ostatni Mad Max był tak naprawdę filmem o Furiosie

Na powrót Maxa Rockatansky’ego poczekamy trochę dłużej. W planach jest bowiem prequel Na drodze gniewu, w którym poznamy przeszłość Furiosy. Tom Hardy stwierdził jednak, że oryginalny obraz tak naprawdę również był o cesarzowej.

George Miller w dalszym ciągu utrzymuje przy życiu uniwersum Mad Maxa, a kolejnym projektem w jego ramach ma być Furiosa, prequel kasowego hitu Mad Max: Na drodze gniewu – filmu, który w opinii wielu widzów i ekspertów przebił oryginalne produkcje z Melem Gibsonem w tytułowej roli, zdobywając aż sześć statuetek Oscara. Decyzja o stworzeniu Furiosy jest równoznaczna z tym, że na powrót Toma Hardy’ego do roli Maxa Rockatansky’ego będziemy musieli poczekać dłużej. Gwiazdor jest jednak bardzo zaangażowany we wszystkie projekty, które powstają wokół Mad Maxa i w niedawnym wywiadzie dla magazynu Esquire wyznał, że był podekscytowany „byciem częścią” Na drodze gniewu, bo w rzeczywistości był to obraz o Furiosie, czyli cesarzowej, w którą wcielała się Charlize Theron. Aktor pochwalił również Millera za rozszerzenie uniwersum poza postać Maxa.

To był ostatecznie film Furiosy, co jest fantastyczne. Fury Road. Furiosa. To było w tytule. Ciekawe jest, jak to się rozwinęło. Jeśli spojrzeć na to teraz, w pewnym sensie była to zmiana warty – z Mad Maxa na Furiosę. I to właśnie teraz kręcą. Furiosę. Miller (George, reżyser i twórca Mad Maxa – dop. red.) nadal ma Mad Maxa, ale dzieli swoją uwagę pomiędzy dwie postacie i to jest naprawdę, naprawdę fajne.

Główną bohaterką produkcji będzie wspomniana już Furiosa, choć na kilka lat przed tym, gdy poznaliśmy ją w oryginalnym obrazie. Wcieli się w nią Anya Taylor-Joy, a partnerować będą jej na ekranie m.in. Chris Hemsworth i Yahya Abdul-Mateen II.

Studio Warner Bros. datę premiery Furiosy wyznaczyło na 21 czerwca 2023 roku, a w planach jest wyłącznie dystrybucja kinowa, z pominięciem platform streamingowych. Ekipa filmowa ma wejść na plan dopiero w przyszłym roku. Projekt ma być olbrzymim wsparciem dla australijskiej gospodarki, bo ma zasilić lokalny rynek przynajmniej 350 milionami dolarów australijskich i wygenerować około 850 miejsc pracy. Całość będzie kręcona w Nowej Południowej Walii. Nadchodzący prequel Na drodze gniewu będzie więc najdroższym i największym filmem kręconym w Australii kiedykolwiek. W ostatnim czasie kontynent ten stał się prawdziwą mekką filmowców – dostał już nawet z tego powodu przydomek w branżowej prasie: „Aussiewood”. Pytanie tylko, jak to wszystko przełoży się na ostateczną jakość dzieła. Myślicie, że Furiosa ma szansę przebić Mad Maxa?

  1. 10 filmowych kontynuacji, które były lepsze od poprzednich części serii
  2. Gwiazdy, które nienawidziły się na planie filmów i seriali