Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 25 kwietnia 2022, 13:42

Reżyser Strażników Galaktyki poprosił o poprawki w Thor: Love & Thunder

James Gunn przyznał, że miał wpływ na najnowszą odsłonę Thora. Taika Waititi miał wziąć pod uwagę jego spostrzeżenia dotyczące filmu.

Źródło: materiały promocyjne | Marvel Studios

Kilka dni temu w sieci zadebiutował pierwszy zwiastun filmu Thor: Miłość i grom. Jest to kolejna produkcja o tym bohaterze, którą wyreżyserował Taika Waititi.

Okazuje się jednak, że na kształt filmu wpływ miał także inny twórca. Uwagi względem nowego Thora miał mieć James Gunn, czyli reżyser Strażników Galaktyki.

Koleżeńskie porady

Thor: Miłość i grom to już czwarta odsłona przygód nordyckiego boga i superbohatera. Tym razem postaci odgrywanej przez Chrisa Hemswortha towarzyszyć będzie cała drużyna bohaterów znanych z filmów Jamesa Gunna.

W epilogu Avengers: Koniec gry Thor dołączył bowiem do Strażników Galaktyki i razem z nimi przemierza galaktykę. Film będzie więc łączyć ze sobą postacie, których solowe produkcje charakteryzowały się unikalnym i wyrazistym stylem.

Za nowy wizerunek nordyckiego boga odpowiada powracający na stołek reżysera Taika Waititi. Charakter ekipy Star-Lorda zawdzięczamy zaś Jamesowi Gunnowi.

Drugi z wymienionych twórców, co prawda nie pełni żadnej roli przy produkcji Miłości i gromu, lecz mimo to miał pewien wpływ na film. Przyznał się do tego odpowiadając na jeden z komentarzy na Twitterze.

Reżyser Strażników Galaktyki poprosił o poprawki w Thor: Love & Thunder - ilustracja #1
Źródło: Twitter

James Gunn wyznał, że podzielił się paroma uwagami względem niektórych elementów nowego Thora. Waititi miał zaś się do nich zastosować i wprowadzić zmiany w swojej produkcji.

Reżyser oczywiście nie zdradził, czego dotyczyły jego komentarze, lecz możemy domyślać się, że chodziło o postacie należące do ekipy Strażników Galaktyki. Najprawdopodobniej chciał, by ich charaktery były zgodne z poprzednimi filmami z ich udziałem.

Możliwe również, że Gunn chciał, by wydarzenia mające miejsce w Thorze stanowiły odpowiednią podstawę dla kolejnej odsłony Guardiansów. W gruncie rzeczy możemy jednak jedynie spekulować, a prawdy dowiemy się być może dopiero po premierze obu filmów.