Nadchodzące The Settlers otrzymało podtytuł New Allies. Jednocześnie Ubisoft zapowiedział, że niedługo poznamy szczegóły związane z produkcją.
The Settlers ponownie wyłania się z nicości. Ubisoft zdradził, że wyczekiwana strategia otrzyma podtytuł New Allies. Decyzja ta wynika jakoby z chęci dopasowania nazwy gry do tego, czym się właściwie stała. Jednocześnie zdradzono, że 28 listopada poznamy nowe szczegóły związane z produkcją. Wtedy też przekonamy się, jak zmieniła się ta pozycja na przestrzeni ostatnich miesięcy.
Ostatnie wieści na temat „Osadników”, o których pisaliśmy, pochodziły z marca tego roku. Poinformowano wtedy, że premiera The Settlers zostaje przesunięta na czas nieokreślony. Było to podyktowane opiniami graczy, którzy wzięli udział w zamkniętych beta-testach. W opublikowanym wówczas oświadczeniu podano również, że stan gry nie zgadza się z wizją, która przyświecała jej stworzeniu.
Na ten moment nie wiemy, co dokładnie zostanie pokazane za trzy dni. Możliwe, że otrzymamy gameplay, który zademonstruje, jak zespół wykorzystał ostatnie miesiące i czy faktycznie dokonał jakichś istotnych zmian w produkcji. Istnieje też szansa, że poznamy kolejny termin premiery – przybliżony lub dokładny. Na ten moment jednak są to jedynie spekulacje i pozostaje nam tylko czekać na prezentację Ubisoftu.
Historia The Settlers: New Allies jest wyjątkowo wyboista. Produkcję zapowiedziano w 2018 roku i od tego czasu zaliczyła ona aż trzy duże opóźnienia.
Więcej:Płacisz pełną cenę, ale to nie wystarcza? Ubisoft broni mikropłatności w Assassin's Creed: Shadows
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
13

Autor: Agnieszka Adamus
Z GRYOnline.pl związana od 2017 roku. Zaczynała od poradników, a teraz tworzy głównie dla newsroomu, encyklopedii i promocji. Samozwańcza specjalistka od darmówek. Uwielbia strategie, symulatory, RPG-i i horrory. Ma też słabość do tytułów sieciowych. Spędziła nieprzyzwoicie dużo godzin w Dead by Daylight i Rainbow Six: Siege. Oprócz tego lubi oglądać filmy grozy (im gorsze, tym lepiej) i słuchać muzyki. Największą pasją darzy jednak pociągi. Na papierze fizyk medyczny. W rzeczywistości jednak humanista, który od dzieciństwa uwielbia gry.