Szkoła może zniechęcać dzieci do sięgania po książki. Badacze opisali trendy dotyczące czytelnictwa wśród najmłodszych.
Właściwie co rok słyszymy kolejne wiadomości dotyczące spadającego zainteresowania czytaniem książek wśród kolejnych pokoleń. Teraz jednak wydawnictwo HarperCollins postanowiło zlecić badania (via The Guardian) mające na celu dogłębne przeanalizowanie przyczyn takiego stanu rzeczy. Okazuje się, że jednym z winnych mogą być szkoły. Lekcję do odrobienia mają także sami rodzice narzekający na swoje pociechy.
Badacze HarperCollins przeanalizowali całą sprawę na przykładzie Wielkiej Brytanii. Jednym z najciekawszych wniosków płynących z ich raportu jest zaś fakt, że niekorzystnie na czytelnictwo wpływać mogą szkoły. Wszystko przez ich klasyczny nacisk na naukę czytania, pisania i analizy tekstu oraz propagowanie czytelnictwa w skostniały, stary sposób.
Takie podejście jest prawdopodobnie jednym z powodów, przez które współczynnik dzieci i młodzieży czytających dla przyjemności w wieku od 5 do 17 lat spadł z 39% w 2012 roku do 25% w 2025 roku. Z 5% do 15% wzrosła też część dzieci, które w ogóle nie czytają.
Rzeczą, która wzmaga to zjawisko jest fakt, że młodsze dzieci nie potrafią znaleźć książek, które je zainteresują. Szkoły nie pomagają zaś w tej sprawie, a rozrywki związane ze smartfonami i telewizorem są łatwiej dostępne.
Pracę domową do odrobienia mają także sami rodzice dzieci poniżej 13 lat. O ile aż 71% z nich uważa, że ich pociechy powinny więcej czytać, tak 2/5 dzieci w wieku do 7 lat nie miało okazji cieszyć się codziennym czytaniem ze strony rodziców. Czytanie dzieciom na etapie, gdy nie są jeszcze w stanie robić tego same, jest zaś zdaniem badaczy bardzo ważne w wyrabianiu wśród nich zainteresowania książkami.
Nie wszystkie statystyki są jednak tak dołujące. Okazuje się, że w pewnym przedziale wiekowym młodzieży czytelnictwo nawet wzrosło. Chłopcy i dziewczyny w wieku od 11 do 17 lat zaczęli częściej czytać dla przyjemności. Z 36% do 30% spadł zaś współczynnik zerowego czytelnictwa w „najtrudniejszej” grupie, czyli u chłopców między 14. a 17. rokiem życia.
Skąd takie zmiany? Okazuje się, że miejsce szkół i rodziców w kwestii popularyzacji czytelnictwa zajęły media społecznościowe. Dużą rolę pełni tu chodzi sfera BookTokowa, z której rekomendacji książkowych skorzystało w 2025 roku 27% nastolatków w wieku od 14 do 17 lat. YouTube pomógł zaś 30% dzieci w wieku od 11 do 17 lat.
Statystyki te nie wyglądają tak dobrze w przypadku młodszych dzieci, do których nie jest adresowany ten rodzaj treści. Mimo to dane mogą budzić pewną nadzieję, że najlepszym lekarstwem na zwiększenie czytelnictwa jest samo działanie społeczności fanów książek. Wystarczy wspomnieć, że ze stwierdzeniem „książki nie są cool” zgadza się już tylko 38% nastolatków w wieku od 11 do 17 lat, co jest spadkiem o aż 7 punktów procentowych względem wcześniejszego roku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.