James Gunn potwierdził zakończenie prac nad montażem Legionu Samobójców. Kontynuacja (czy raczej nowa wersja) filmu z 2016 roku z Harley Quinn i spółką powinna więc ukazać się zgodnie z planem.
Koronawirus utrudnił życie wszystkim, nie wyłączając producentów filmowych. Wystarczy rzucić okiem na listę tytułów, których premierę przesunięto po wybuchu epidemii, na przykład z powodu problemów z produkcją. Jednak najwyraźniej nie dało się to we znaki Jamesowi Gunnowi. Reżyser nowego Legionu Samobójców ogłosił w ramach brazylijskiego konwentu Comic Con Experience (CCXP) zakończenie montażu filmu na osiem miesięcy przed premierą (via ScreenRant).
Oczywiście zatwierdzenie ostatniej edycji produkcji nie oznacza końca prac. Materiał musi zostać poddany dalszej obróbce, polegającej m.in. na dodaniu komputerowych efektów specjalnych, muzyki etc. Niemniej wszystko to powinno być gotowe nad długo przed planowanym debiutem Legionu Samobójców 6 sierpnia 2021 roku. Zapewne dlatego James Gunn może już zajmować się kolejnym projektem, zresztą powiązanym z Suicide Squad. Mowa o spin-offowym serialu Peacemaker z Johnem Ceną w tytułowej roli, który – sądząc po wywiadzie z CCXP oraz zdjęciu z planu Legionu Samobójców (via ScreenRant) – najwyraźniej ma dość pierogów. Miejmy nadzieję, że obie produkcje wypadną lepiej niż obraz z 2016 roku.
Film:Legion Samobójców. The Suicide Squad(The Suicide Squad)
premiera: 2021akcjaprzygodowyfantasykryminałkomedia
Najgroźniejsi przestępcy uniwersum filmowego DC lądują uzbrojeni po zęby na wyspie Corto Maltese, aby wykonać na pierwszy rzut oka samobójcze zadanie polegające na przeprowadzeniu brutalnej rzezi. James Gunn przejmuje markę Legionu samobójców po Davidzie Ayerze i tworzy iście szalony, wierny komiksom reboot z gwiazdorską obsadą.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).