Czy to kurczak? Czy to kaczka? Czy to gęś? Nie, to średniowieczny Kompsognat.
Easter eggi, „znajdźki” czy interakcje z minimalnymi szansami na ich zauważenie to coś dla czego wielu graczy żyje i podchodzi do tytułów wielokrotnie. Niekiedy trzeba się naprawdę postarać i myśleć w pokręcony sposób, by na nie natrafić. Innym razem wystarczy po prostu grać i zaglądać w każdy kąt, a każda tajemnica zostanie odkryta. Natomiast czasami twórcy wrzucają je w elementy, które nie sposób pominąć, na przykład w przerywniki.
Jeśli nie uważaliście na lekcjach historii to mogliście przegapić moment, w którym nauczyciel wspomina, że na terytorium Królestwa Czech jego mieszkańcy mogli wpaść na okazy dinozaurów z gatunku Kompsognatów. „Biegające jaszczury” to małe, zwinne drapieżniki z okresu jurajskiego i jak się okazuje piętnastowiecznych Czech.
Pierwsze odnotowane przypadki zaobserwowanie prehistorycznego stworzenia wywołały niejaką konsternację.
Debatujący poddawali obserwację w wątpliwość twierdząc, że zauważone stworzenie to nie dinozaur, a zwykła gęś. Po analizie dowodów w postaci screen shotów mogę stwierdzić, że żadna z gęsi, które posiadam nie wygląda w ten sposób. Może po prostu zostałem oszukany przez sprzedawcę.
Jeśli, podobnie jak wielu innych, wątpicie w występowanie prehistorycznych gadów w średniowieczu to istnieje również film, którego fragment jest poświęcony właśnie im.
Istnieje duża szansa, że jest to kontynuacja zabawy twórców z pierwszej części gry. Tylko w „jedynce” w większości, a może nawet wszystkich, przerywnikach przy uważnej obserwacji można było znaleźć zwykłego kurczaka. Najwyraźniej teraz przeszły wsteczną ewolucję.
Kingdom Come Deliverance 2 jest pełne odniesień do innych tekstów kultury między innymi w postaci legendarnego wojownika z Elden Ringa czy napotkanie podróżnika, który opowiada swoją historię o strzale, co prawda nie w kolanie, a w głowie, ale fundamenty historii się zgadzają.
Wszystkie przemycone elementy naprawdę trzymają poziom i skutecznie oddają „hołd” oryginałom. Pewnym jest, że takich easter eggów jest więcej, więc pozostaje nic innego jak czekać aż ktoś odnajdzie asasyna, który nie trafił w stóg siana albo przenoszącą się między światami białowłosą kobietę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Szymon Orzeszek
Doświadczony autor naukowych tekstów i absolwent Socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Znawca światów gier z serii Dragon Age, Dark Souls oraz The Elder Scrolls, który raz w roku przechodzi Mass Effecta i Dragon Age’a, a także regularnie para się modowaniem Skyrima. Ponadto jest aktywnym graczem League of Legends, Warframe’a i gry Dota 2. W przerwach od wyżej wymienionych produkcji sprawdza wszelakie RPG-i oraz ćwiczy zmysł strategiczny w cyklu Total War bądź Endless Space i Endless Legend. Oprócz gier wideo, swój czas poświęca nauce języka walijskiego, amatorskiemu łucznictwu i szermierce oraz zabawie origami.