Badacze z Uniwersytetu Stanforda oraz Uniwersytetu Pittsburskiego pracują nad technologią, która ma umożliwić wykrycie stanu upojenia alkoholowego poprzez analizowanie sposobu poruszania się użytkownika smartfona.

W SKRÓCIE:
Grupa badaczy z Uniwersytetu Stanforda oraz Uniwersytetu Pittsburskiego pracuje nad oprogramowaniem, które pozwoli smartfonowi wykryć, czy jego posiadacz nie wypił za dużo alkoholu. Informacje na temat programu zostały opublikowane w serwisie Journal of Studies of Alcohol and Drugs.
Co ciekawe, aplikacja nie wykorzystuje żadnych specjalnych czujników – wystarczy akcelerometr, z którego pomocą dokonywana jest analiza sposobu, w jaki człowiek się porusza. W 92% przypadków programowi udało się skutecznie wykryć stan upojenia alkoholowego (powyżej 0,08 promila alkoholu w wydychanym powietrzu). Warto przy tym odnotować, że grupa testowa była dość skromna – składała się z 17 osób (12 mężczyzn i 5 kobiet).
Zastosowane przez naukowców podejście jest skuteczniejsze od niektórych innych pomysłów – np. prób liczenia spożytych drinków – ponieważ indywidualne cechy, takie jak masa czy tolerancja na alkohol, mogą znacząco wpłynąć na to, jak szybko dana osoba się upija. Badanie potwierdziło, że akcelerometr w telefonie może wykryć korelację pomiędzy sposobem poruszania się a poziomem alkoholu we krwi oraz w wydychanym powietrzu.
Pomysłodawcy projektu przyznają, że potwierdzenie ich odkryć wymaga dodatkowych badań. Jest też szereg dodatkowych kwestii, które należy wziąć pod uwagę – przykładowo obecnie trwają analizy, których celem jest sprawdzenie, czy trzymanie smartfona w ręce lub kieszeni wystarczy do przeprowadzenia odczytu (i czy zmiana jego pozycji może zaburzyć dane). Pierwsze aplikacje korzystające z tych odkryć mogą trafić na rynek w przyszłym roku.
Więcej:RAM droższy od PS5 z napędem. 64 GB DDR5 kosztuje ponad 2000 zł, a ceny mają jeszcze wzrosnąć
10