Reżyser lubianych seriali i filmów anime uważa siebie za „najbardziej niekompetentną osobę, która nie posiada żadnych wyjątkowych umiejętności specjalistycznych”.
Czasami największymi krytykami nas samych jesteśmy właśnie my. A na pewno można tak powiedzieć o reżyserze filmu One Piece oraz serii Code Geass, który nie gryzł się w język, kiedy krytykował siebie podczas ostatniego wywiadu, w którym opisał siebie jako „najbardziej niekompetentną osobę w branży anime”, mimo odniesionych w niej sukcesów.
Goro Taniguchi, o którym tu mowa, swoje zdanie uzasadnił tym, że: „Nie potrafi grać jak aktor głosowy. Nie potrafi pisać scenariuszy jak scenarzysta. Nie umie rysować, nie potrafi zajmować się kierownictwem artystycznym ani kinematografią. Nie ma żadnych wyjątkowych umiejętności specjalistycznych”.

Zwrócił uwagę na to, że specjaliści w danej dziecinie jak na przykład animacja czy scenopisarstwo potrafią zdobyć „100 punktów”, podczas gdy on był w stanie zdobyć „może 20 albo 30 punktów w najlepszym przypadku” w każdej dyscyplinie, co stawiało go w kiepskim położeniu. Wiedział, że samą ciężką pracą nie osiągnie sukcesu jako reżyser odcinków czy serii.
Potrzebował czegoś więcej, w tym celu postanowił wykorzystać te 20 punktów z każdej dziedziny i zsumować je, poprzez zdobycie praktycznej wiedzy z każdej dziedziny, rozszerzając swoją wiedzę poza role kreatywne i zgłębiając również inne, obejmujące m.in. inżynierię dźwięku, reklamę, fotografię, sprzedać, produkcję czy zarządzanie firmą. Dzięki temu stał się niezbędnym łącznikiem między różnymi działami.
Twórcy efektów specjalnych mają swoją dumę. Reżyserzy dźwięku mają swoją logikę. Realizatorzy dźwięku, twórcy efektów dźwiękowych, aktorzy głosowi – każdy z nich ma swoje własne uwarunkowania i sposób myślenia. Zrozumienie tego wszystkiego i stanie się kimś, kto potrafi wypełnić lukę między nimi. To było podejście, które tylko ja mogłem przyjąć.

To było sposobem Goro Taniguchiego na sukces w branży anime mimo braku „wyjątkowych umiejętności specjalistycznych”. Dzięki swojemu podejściu wypracował sobie drogę do Code Geass: Lelouch of the Rebellion czy One Piece Film: Red, których był reżyserem. To dwie cieszące się popularnością i uznaniem produkcje, a to nie jedyne nad czym Taniguchi pracował.
Reżyser wyznał, że w branży startował z kiepskiej pozycji, pierwsze kroki stawiając w J.C.Staff, która w tamtych czasach nie była znacząca. Zaczynał więc od zera, torując sobie drogę do Sunrise czy Toei Animation, dla których pracował na późniejszym etapie swojej kariery.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Netflix zmienia układ sił w branży anime. Więcej studiów może pójść śladem twórców Jujutsu Kaisen
5

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.