Hearts of Iron 4 ucieszyło graczy kolejnymi poprawkami w aktualizacji 1.18, ale fani mają jeden główny zarzut wobec DLC Peace For Our Time.
Gracze Hearts of Iron 4 wyrażają swoje opinie o „pokojowym” DLC i są raczej w bojowych nastrojach.
Zgodnie z zapowiedzią wczoraj zadebiutował „skupiony” pakiet zawartości wraz z aktualizacją 1.18. Na nieszczęście dla Paradox Development Studio odbiór Hearts of Iron 4: Peace for our Time wpisuje się w schemat typowy dla gier Paradoxu w tym dziesięcioleciu. Innymi słowy: ponad połowa z 306 recenzji opublikowanych na Steamie nie jest pozytywna. Przynajmniej „łapki w górę” stanowią 45% opinii, a nie mniej niż 30%, ale nadal nie świadczy to dobrze o twórcach.
Tym razem fala „negatywów” zdaje się wynikać nie tyle z błędów lub niedopracowania DLC, co z zarzutów wobec zawartości. 25,99 zł to nie jest spory wydatek, ale wielu nabywców zdaje się być zdania, że płacenie nawet tyle za drzewko jednej nacji, do tego bez „słowackiego” odpowiednika lub nawet gałęzi (obecnego w modach), to nie jest dobry pomysł. Nawet jeśli nie jest to niespodzianką i, jak przyznają nawet niektórzy autorzy negatywnych opinii, Peace for Our Time zdaje się być skądinąd dopracowane.
Co się tyczy wersji 1.18, gracze docenili liczne małe poprawki, jak usprawnienia sprzedaży ekwipunku na rynku międzynarodowym i bardziej kompetentnych szpiegów oraz Włochy (choć część osób wątpi w tę ostatnią zmianę). Oczywiście są fani zirytowani kolejną aktualizacją w kontekście niekompatybilnych modyfikacji i starych plików zapisu, przy czym Paradox opublikował wideoinstrukcję, jak cofnąć cały proces dla graczy, którzy chcą dokończyć poprzednie sesje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Kolejna aktualizacja PlayStation 5, tym razem nie skupia się na wydajności
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).