Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 5 marca 2021, 14:27

autor: Entelarmer

Streamer zniszczył kartę Pokemon wartą 2 tys. zł

Streamer Daithi De Nogla urozmaicił swoją transmisję z Pokemon TCG zniszczeniem jednej paczki Shining Fates w zamian za 50 dolarów. Na jego nieszczęście wybrany booster okazał się zawierać najdroższą kartę z dodatku, wartą około 2 tysięcy złotych.

Streamerzy mają wiele pomysłów na przyciągnięcie widzów. Gdy normalne sesje z grą okazują się niewystarczające, część osób podejmuje się ciekawych, dziwacznych lub – tak to nazwijmy – niezbyt rozsądnych wyzwań. W ten trend wpasowuje się pomysł Daithi De Nogla. Irlandzki streamer postanowił urozmaicić swoje transmisje z otwierania paczek Pokemon TCG poprzez… niszczenie wybranych paczek dodatku (tzw. boosterów) za datki od widzów.

Nie inaczej było w przypadku niedawnego streamu z otwarcia zestawu Shining Fates, kiedy to jeden z użytkowników wysłał donację w wysokości 50 dolarów z wiadomością zachęcającą do zniszczenia jednego z boosterów. Daithi przystał na to: szybko i brutalnie rozprawił się z wybraną paczką. Jednakże mina szybko mu zrzedła, bo po otwarciu boostera znalazł w nim Shiny VMAX Charizarda – najrzadszą i najdroższą kartę z Shining Fates.

W głównych grach z serii Pokemon termin „shiny” odnosi się do bardzo rzadkich wariantów kolorystycznych i nie inaczej jest w Pokemon TCG. Zakup czarnego VMAX Charizarda w stanie near mint (czyli praktycznie nieuszkodzonym) to wydatek około 480-550 dolarów. Nie jest to najdroższa karta w całej grze, głównie za sprawą pochodzenia ze świeżego i wciąż dostępnego dodatku. Niemniej trafienie jej z nawiązką zwraca zakup całego zestawu Shining Fates (około 240 złotych), nie mówiąc o pojedynczej zawierającej go paczce. Dla porównania: kolejne wysoko wyceniane karty z dodatku można kupić znacznie poniżej 100 dolarów za sztukę.

Tak wyglądałoby 500 dolarów, gdyby było pokemonem. (Źródło: Troll And Toad.com). - Streamer zniszczył kartę Pokemon wartą 2 tys. zł - wiadomość - 2021-03-05
Tak wyglądałoby 500 dolarów, gdyby było pokemonem. (Źródło: Troll And Toad.com).

Daithi De Nogla nie omieszkał pochwalić się nagraniem z tego niefortunnego zdarzenia na Twitterze. Jak to zwykle bywa w przypadku nieszczęśliwych i (niekoniecznie) nieszkodliwych wypadków, wpis szybko zyskał sporą popularność: ponad 45 tysięcy polubień i blisko półtora tysiąca komentarzy mówi samo za siebie. Część internautów naśmiewa się ze streamera i jego pomysłu lub też przesyła wyrazy współczucia. Inni mają mu za złe, że w ten sposób on i jemu podobni szkodzą graczom uczęszczającym na turnieje przez zmniejszanie liczby dostępnych egzemplarzy, co nie pozostaje bez wpływu na cenę poszukiwanych kart. Znaleźli się też chętni do nabycia czarnego Charizarda po przejściach, choćby z artystycznych pobudek.

Choć dla Daithi De Nogla i innego streamera (via Dextero) bolesna strata była kwestią pecha, zdarzają się przypadki celowego niszczenia kart, czy to przez spalenie, czy też pocięcie ich na kawałki. Nie jest to powszechna praktyka, ale zwykle wynika z zakładu lub rozżalenia nagłym spadkiem ceny danego egzemplarza (na przykład gdy trafi on na listę kart zakazanych w grach turniejowych) albo – rzadziej – darzenia danej karty szczególną niechęcią. Jednakże najczęściej są to stosunkowo „niedrogie” sztuki jak na standardy gier TCG (czytaj: kosztujące poniżej 50 dolarów).

Niejako przy okazji wypada wspomnieć, że twórcy Pokemon TCG nawiązali współpracę ze studiem Niantic, dzięki czemu do gry karcianej wkrótce zawita znany z Pokemon GO profesor Willow. Jako że jest on zapowiadany jako specjalny egzemplarz wydany z okazji 25-lecia marki, zapewne będzie on kolejnym cennym nabytkiem dla kolekcjonerów. Zwłaszcza jeśli przypadkiem stanie się on bohaterem kolejnej historii „przypadkowego” uszkodzenia boostera.