Czy aktor użyczający głosu Kratosowi w grach sprawdziłby się na małym ekranie? Może i tak, ale to nie znaczy, że byłby chętny wystąpić.
Serial na podstawie God of War nie miał łatwego startu. W połowie prac nad ekranizacją nordyckiej przygody Kratosa i Atreusa (włączając w to nagranie czterech odcinków), Ryan Hurst – odtwórca głównej roli – doznał kontuzji, w wyniku której musiał zrezygnować z dalszego angażu w pracach. Miesiąc później Prime Video zdołało znaleźć nowego boga wojny w postaci Dave’a Bautisty, znanego fanom kina przede wszystkim z roli Draxa Niszczyciela.
Bautista, choć był fanowskim faworytem na długo przed ostateczną decyzją twórców serialu, nie jest jedynym aktorem, którego rozważali gracze. Równie popularnym wyborem był Christopher Judge, użyczający Kratosowi głosu w najnowszych grach. Jest to scenariusz o tyle nierealny, że sam Christopher nie chciałby przejąć tej pałeczki.
Judge uczestniczył niedawno w wydarzeniu Fan Expo Canada, podczas którego został zapytany o swoją opinię na temat zmian w obsadzie God of War. Aktor przyznał, że pokładał duże nadzieje w oryginalnie obsadzonym Kratosie – zwłaszcza że znał go z planu gry, wszak to właśnie Ryan Hurst wcielił się w rolę Thora, boga piorunów.
Z Ryanem czułem, że to był absolutnie dobry wybór. Grał we wszystkie gry. Jest graczem i od niedawna ojcem. Myślałem sobie: „kto zrobi to lepiej?” (...). Dlatego kiedy usłyszałem nazwisko Bautisty, na myśl przyszło mi: „Czy on właśnie nie zrzucił 30 kilo?”. Mam nadzieję, że poradzi sobie świetnie. Myślę, że będzie świetny. Liczę tylko, że nie nabawi się żadnych problemów zdrowotnych po odzyskaniu całej tej wagi.
- Christopher Judge podczas Fan Expo Canada (via Collider)
W przypadku Bautisty Judge’a martwi fakt, że były zawodnik WWE szczycił się niedawno zrzuceniem ponad 30 kilogramów. Z drugiej strony aktor stara się nie podchodzić zbyt krytycznie do serialu, który jeszcze nie zdążył wyjść. Jak sam podkreśla, zależy mu przede wszystkim na sukcesie ekranizacji oraz zdrowiu Bautisty, którego czeka nie lada wyzwanie…

…ponieważ Kratos z pewnością nie należy do filigranowych postaci. Jest to między innymi powód, dla którego Judge nie chciałby podjąć się tej roli w serialu. Aktor zaznaczył, że ma już 62 lata i rygorystyczne treningi oraz diety zdecydowanie nie są dla niego. To samo tyczy się zresztą presji związanej z byciem protagonistą.
Nie chciałem być 62-latkiem, który pracuje od 16 do 18 godzin dziennie. Nie chciałem ciągle być na diecie. Nie chciałem ciągle ćwiczyć. Rozmawiałem [z moim wnukiem] i pomyślałem: „Boże, mógłbym mu zostawić świetne dziedzictwo”. Dlatego zacząłem ćwiczyć, zrobiłem się większy, ale rzeczywistość zrobiła swoje (...). Nie potrafiłem zapamiętać swoich kwestii, z czym nigdy wcześniej nie miałem problemu. W ten sposób moje ciało i umysł mówiły: „Nie chcesz tego robić”. Grałem jedną z głównych postaci w Gwiezdnych Wrotach, mając od 33 do 44 lat i później przestałem. Teraz, w wieku 62 lat, po prostu nie mam ochoty znowu tak żyć.
- Christopher Judge
Niezależnie od tego, kto miałby być nowym Kratosem, Judge chce tylko jednego: żeby nowy aktor szanował i kochał tego bohatera tak, jak robi to on i wszyscy fani. Parafrazując jego słowa, tak długo jak Bautista będzie grał szczerze i z miłością, serial wypadnie świetnie.
Więcej:Na Prime Video zmierza polska odpowiedź na jeden z największych przebojów ostatnich lat od HBO Max
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.